gomory
29.08.04, 23:34
No ja czasami myslalem nawet, ze byloby ciekawie gdyby sie pojawil jakis nurt
odnowy moralnej. Bylaby to jakas taka alternatywa we wspolczesnej filozofii
zycia. No ale zadne tam radykalne skrajnosci typu Opus Dei czy Swiadkowie
Jehowy.
Ale po lekturze tego artykulu
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2256086.html
mam mieszane uczucia. Mialo byc chyba jakos tak wzniosle i z patosem, a dla
mnie jakos tak smiesznie wyszlo :-/. Jedyne co w tym kulcie dziewictwa
dostrzeglem dobrego, to fakt ze taka para sie mogla spotkac. Jesli tak
odstajacy spolecznie ludzie mogli znalezc druga polowke, to reszta ma
naprawde latwiutkie zadanie ;).