Dodaj do ulubionych

Pytanie...

01.09.15, 07:46
Co nowego u Was słychać?
Kto się rozwiódł, kto ożenił, kto ma nową kochankę/ kochanka.
A może jest coś czym chcielibyście się pochwalić...
Obserwuj wątek
    • dziala_nawalony Re: Pytanie... 01.09.15, 08:38
      co nowego? bez zmian, i dzieki Bogu,bo kto zmienia konie pod koniec biegu, no wiec jest gites,tyle tylko,ze mam urwanie d##y z moja, nie moze przebolec pewnego testamentowego zapisu.
      • amanda-lear Re: Pytanie... 01.09.15, 08:47
        A czemu jej powiedziałeś o testamencie?
        • dziala_nawalony Re: Pytanie... 01.09.15, 08:51
          amanda-lear napisała:

          > A czemu jej powiedziałeś o testamencie?

          wrocilem z pogrzebu ojca,a raczej trudno ukryc wlasnosciowe mieszkanie, w ktorym mieszkal cale zycie..
          >
          >
          >
          • amanda-lear Re: Pytanie... 01.09.15, 09:15
            Rozumiem, że to śp.Twój Tata taki zapis zrobił. Natomiast będzie się jednak musiała pogodzić, że mieszkanie nie będzie w połowie należeć do niej... w końcu koszula bliższa ciału i to jest jak najbardziej w porządku. Ona musi poczekać co jej rodzice jej zapiszą...w testamencie.
            • dziala_nawalony Re: Pytanie... 01.09.15, 09:49
              ..troche rozumiem jej rozdraznienie,bo ojciec wykupil je z nasza pomoca, tj, polowe sumy wylozylismy my z zona, ale..brat nie ma gdzie sie podziac, jest chory i nie bedzie w stanie nigdy nas splacic, podejrzewam ze nawet ten ustawowy zachowek jest raczej nieosiagalny. Z tym ze nam w zasadzie nie jest to potrzebne, bo nie mamy dzieci oboje pracujemy i mamy juz swoje mieszkanie i swoj dom,Moja nadal traktuje sprawe jako ujme na honorze. Natomiast dla mnie wazniejszy jest brat, poza nim nie mam juz nikogo..
              • amanda-lear Re: Pytanie... 01.09.15, 10:28
                dziala_nawalony napisał:

                > ..troche rozumiem jej rozdraznienie,bo ojciec wykupil je z nasza pomoca, tj, p
                > olowe sumy wylozylismy my z zona, ale..brat nie ma gdzie sie podziac, jest chor
                > y i nie bedzie w stanie nigdy nas splacic, podejrzewam ze nawet ten ustawowy za
                > chowek jest raczej nieosiagalny. Z tym ze nam w zasadzie nie jest to potrzebne,
                > bo nie mamy dzieci oboje pracujemy i mamy juz swoje mieszkanie i swoj dom,Moja
                > nadal traktuje sprawe jako ujme na honorze. Natomiast dla mnie wazniejszy jest
                > brat, poza nim nie mam juz nikogo..

                Wierzę,że dla Ciebie jest ważniejszy brat, ale poniekąd rozumiem Twoją żonę. Gdyby nie było Waszego udziału przy zakupie mieszkania, przekazanie majątku tylko Twemu bratu byłoby łatwiejsze do przełknięcia, natomiast brat na pewno zdaje sobie sprawę z tego i w jakiś sposób powinien też podjąć inicjatywę by zadośćuczynić Waszym nakładom na to, że ma gdzie mieszkać.
                • dziala_nawalony Re: Pytanie... 01.09.15, 11:01
                  amanda-lear napisała:
                  >
                  > Wierzę,że dla Ciebie jest ważniejszy brat, ale poniekąd rozumiem Twoją żonę.

                  ,..na to naklada sie jeszcze jej odwieczna niechec do mojej rodziny, ma zal ze nasze dzieci byly gorzej traktowane przez moich rodzicow niz jego, moze to z racji tego,ze nam zawsze ukladalo sie dobrze, czy wrecz idealnie ze wszystkim..coz se-la-vi..rozumiem ja, ale dlaczego to ja mam byc tym na ktorym wszystko to sie kumuluje? kuzwa, pretensje do garbatego,ze ma dzieci proste.


                  Gd
                  > yby nie było Waszego udziału przy zakupie mieszkania, przekazanie majątku tylko
                  > Twemu bratu byłoby łatwiejsze do przełknięcia, natomiast brat na pewno zdaje s
                  > obie sprawę z tego i w jakiś sposób powinien też podjąć inicjatywę by zadośćucz
                  > ynić Waszym nakładom na to, że ma gdzie mieszkać.

                  on ma w /../ jakakolwiek wdziecznosc,to typ co nie ma zadnych zasad, za to ma wiecej dlugow
                  niz klakow na lbie..hi..hi..nie ma banku w polsce, ktory by go nie scigal przez komornikow.
                  tyle tylko, ze to nadal moj brat.
                • dziala_nawalony Re: Pytanie... 01.09.15, 11:54
                  dobra, tyle o mnie, a co u Ciebie? bo dawno tu nie bylas.
                  • amanda-lear Re: Pytanie... 02.09.15, 09:47
                    U mnie? Jeszcze żyję - jak widać, pracuję ciężko i jestem w tzw. wolnym związku czyli bez obrączki. Zaobrączkować przez najbliższe lata się nie dam, bo nie widzę powodu by papier był dla mnie ważny. Co poza tym? Starzeję się( ale to chyba wszystkich nas czeka) forum czasem podczytuję niemniej zanurzenie się w rzeczywistości powoduje że tutejsze (netowe) problemy i rozterki jakoś bledną:)
                    • dziala_nawalony Re: Pytanie... 02.09.15, 11:42
                      amanda-lear napisała:

                      > U mnie? Jeszcze żyję

                      no, da sie zauwazyc..8)

                      - jak widać, pracuję ciężko

                      ,..to dobrze,bo to znaczy jestes gdzies potrzebna i doceniana.

                      i jestem w tzw. wolnym związku

                      ale szczesliwa?


                      > Co poza tym? Starzeję się( ale to chyb
                      > a wszystkich nas czeka)

                      nie boj sie to nie boli, jestem akurat w trakcie, wiec spox idzie to wytrzymac.


                      ... zanurzenie się w rzecz
                      > ywistości powoduje że tutejsze (netowe) problemy i rozterki jakoś bledną:)

                      jasne net to rozrywka,a zycie nie rozpieszcza..8)
                      • kalllka Re: Pytanie... 02.09.15, 12:54
                        Wiesz, nawalony, już dawno chciałam zapytać, o to jak sobie radzisz z nadmiarem wolnego czasu/?/
                        Wiem, ze teraz ,na przymusowym "zwolnieniu" czekasz na zabieg/ kiedy? / wiec pewnie, jak większość, tutejszej Polonii, siedzisz w domu zbijając baki.,
                        • dziala_nawalony Re: Pytanie... 02.09.15, 13:24
                          ..skoro juz dawno mialas zapytac, czemu wczesniej nie padlo pytanie?,..hi..hi
                          do mnie mozesz zawsze i ze wszystkim smialo, wiec tak, trafilas w punkt, przewaznie uprawiam notoryczne LB, czyli lezenie bykiem, albo jak kto woli 'kolami do gory',a powaznie, odrabiam zaleglosci w ksiazkach, intensywna wymiana korespondencji, a jest tego troche do ogarniecia m.inn. sprawy rodzinne , rachunki, dyskusje ze znajomymi i przyjaciolmi, wiec w sumie nudzic sie nie nudze,..tak czekam albo na hous'a albo na godota, kuzwa nawet nie wiem ktory predzej wpadnie tu do mnie. wczoraj zanioslem kolejne dwa m-ce zwolnienia.
                          w miedzy czasie bylem w polsce,w drodze do bydgoszczy odwiedzilem gdansk,..wprawdzie tylko lotnisko i dworzec kolejowy,ale zwasze to cos i chyba tez sie liczy,..8) Trzy dni bylem w bydgoszczy, musze stwierdzic,ze jest coraz piekniejsza, a tramwajowa estakada do fordonu robi wrazenie, starowka okolice ul. mostowejto sama rozkosz dla oka,..no tak to wlasnie minelo mi cale lato,..a co nowego u Ciebie?
                          • kalllka Re: Pytanie... 02.09.15, 14:10
                            U mnie nic nowego. Pracuje.
                            W tym roku latem, byłam w Polsce krótko.
                            Tzn tylko miesiąc. U dzieci u mamy, w moich stronach rodzinnych- koło Wrocławia/ dzieci/ w Wałbrzychu.
                            Tamoj spędziłam czas jak zwykle miotając się po moim strychu/ już drugi rok z rzędu próbuje zrobić podst. remont w którym wciąż mi coś przeszkadza/ jak zwykle wiec , wakacje smignely mi na załatwianiu spraw / głownie leczniczych/ oraz dzieciowych /!/ Mam nadzieje jednak wrócić jesienią, odpocząć choćby na grzybobraniach i wędrówkach po znajomkach z winem za pazuchą.
                            Wracając do przedmiotu zapytania, wciąż nie masz wyznaczonego terminu zabiegu /i dlaczego nie dreczysz w tej sprawie GP- esa:/
                            • dziala_nawalony Re: Pytanie... 02.09.15, 14:18
                              ten remont to cos wiekszego? fajnie ze moglas miesiac spedzic z rodzina, dziecmi, u dr.hous'a
                              bede monitowal juz w tym tygodniu,akurat teraz na dniach mija termin oczekiwania jaki mi podali,latwa sprawa, bo wystarczy zadzwonic na ich info podac numer rejestr. i cos musza konkretnego podac, zobaczymy,..8)
                              • kalllka Re: Pytanie... 02.09.15, 14:47
                                Ja bardzo lubię jeździć do Polski. Zwłaszcza do mojego rodzinnego. Niewyobrażalnie się zmienia w oczach / i zasobach ludzkich/ odkąd zmieniło głównego zarządzającego.
                                Taka niby drobna sprawa- robić coś, nawet drobnego, ale dla kogoś / personalnie dla dziecka, babci , brata, sąsiada/ a jak diametralnie odwraca sposób podejścia.
                                Bo więc właśnie Szelemej taki jest. Pracuje, przede wszystkim, dla " rodziny".
                                W każdym razie, z mojego tutejszego doświadczenia wynika, ze dobrze jest czasem się ponaprzykrzac / choćby po to by sprawdzić czy nr referencji z nazwiskiem, a i nazwisko z adresem się zgadza i tak w ogóle/ ja na mój zabieg czekałam dosyć długo, bo wysyłali zawiadomienia na stary adres, którego zmiane , właśnie podana przeze mnie- telefonicznie, nie wprowadzili do bazy.
                                No ale to moje doświadczenia,. Z systemem a raczej , mojej jego nieznajomości.,


                              • kalllka Re: Pytanie... 02.09.15, 15:07
                                a właśnie- remont!
                                / niby nic wielkiego: na razie zmienić piec CO, i grzejniki a pózniej etapami, przebudować całe wnętrze/ ale znalezienie człowieka- choćby burzymurka, zakrawa o cud. Jak mówią na dzielni:
                                -wszystkie, kierowniczko, znający, pojechały do rajchu, na zasiłek.
                                A ci nieznający zostali i marudzą, ze się nie da / chyba ze za 3talki za tydzień /10m2 gładzi tynkowej na prostej, ewentualnie ze dwie płyty g-k, do zabudowy bez docieplenia /bez materiałów/ po południu od piątej do korytarza.
                                I tak to., chyba zostało tylko czekać, aż repatrianci wrócą.,


                                • dziala_nawalony Re: Pytanie... 02.09.15, 15:30
                                  kalllka napisała:

                                  > I tak to., chyba zostało tylko czekać, aż repatrianci wrócą.,

                                  no tak, to sie chyba naczekasz,moze sama nauczysz sie i obskoczysz wszystko, albo..
                                  hi..hi..poderwij jakiego chlopa,.. i w ramach testowania kandydata zlec mu te robote.
                                  ,..8)
                                  • kalllka Re: Pytanie... 02.09.15, 15:51
                                    No proszę, jaka złota rada.
                                    Czasy , gdy tynkowalam, czy przynosiłam kompresje w wiadrze., już minęły. I nie dlatego, ze uważam, ze to zła czy zbyt ciężka dla kobiet robota, ale dlatego, ze technologie ,narzędzia się zmieniły.
                                    Poza tym nie uważasz, ze to prymitywne zagrywki, "sprawdzać" mężczyznę podrywając na remont?
                                    Ehhh miałam cię za nieco bardziej obytego, janusz.
                                    • dziala_nawalony Re: Pytanie... 02.09.15, 20:21
                                      kalllka napisała:

                                      > No proszę, jaka złota rada.
                                      > Czasy , gdy tynkowalam, czy przynosiłam /../
                                      > Ehhh miałam cię za nieco bardziej obytego, janusz.

                                      ..~~ naprawde, wzielas to na serio??
                                      mialem Cie za nieco bardziej wyluzowana dziewczyne,jola..8)
                                      • kalllka Re: Pytanie... 02.09.15, 21:01
                                        Naprawdę.
                                        Maniery, nawet albo zwłaszcza, w necie, ma się, /albo nie ma/
                                        Naprawdę 😑

                                        / tak na marginesie, januszami, nazwano polskich hydraulików, en masse; najwiecej ich bowiem, zwłaszcza we Francji i na dodatek ze statystycznym- polskim, wąsem.,.
                                        Naturalnym więc, ze gdyś, ni z gruchy ni pietruchy, zasugerował prostacki podryw jako rozwiazanie, ja ci w zmian, po imieniu.

                                        • dziala_nawalony Re: Pytanie... 02.09.15, 21:51
                                          ,.. hi..hi.. a czy to ma jakies znaczenie? czesiek,janusz? jola tak mi sie nasunela, bo tez na 'j'
                                          ~~~ 8)
                                          ps, Kallko,a co jest w tym uroczym kwadraciku, bo nie widze tak dobrze.
              • obrotowy Uwaga... d_n... 02.09.15, 16:34
                (A znam problem na wylot....)

                To pamietaj, ze na dochodzenie Zachowku (1/3 wartosci majatku) masz tyllko 5 lat...
                Ale jakies mozliwosci dochodzenia masz:
                - mozesz domagac sie sprzedania mieszkania i by brat kupil mniejsze i z reszty wyplacil
                Ci zachowek...
                - chyba , ze Ci na tym specjalnie nie zalezy...
                • dziala_nawalony Re: Uwaga... d_n... 02.09.15, 20:27
                  zgadza sie, 5 lat. problem polega na tym,ze mi nie zalezy,a moja predzej boso poleci do czestochowy po nieprzeoranym sciernisku, niz odpusci swojemu szwagrowi.
                  • facettt Re: Uwaga... d_n... 03.09.15, 09:04
                    dziala_nawalony napisał:
                    > zgadza sie, 5 lat. problem polega na tym,ze mi nie zalezy, a moja predzej boso
                    > poleci do czestochowy po nieprzeoranym sciernisku, niz odpusci swojemu szwagrowi.

                    - zycie jest zabawne...
                    no jak mam to samo. tylko w duga strone :)
                    Slubna nie chce wyplacic Zachowku, ale raczej ja zastrzele, niz wlasna Siostre skrzywdze :)

                    pozdrovienia.
                    • dziala_nawalony Re: Uwaga... d_n... 03.09.15, 09:32
                      facettt napisał:
                      >
                      > - zycie jest zabawne...
                      > no jak mam to samo. tylko w duga strone :)
                      > Slubna nie chce wyplacic Zachowku, ale raczej ja zastrzele, niz wlasna Siostre
                      > skrzywdze :)
                      >
                      > pozdrovienia.

                      ,..a dziekuje,no zabawne,a siostrze zawsze nalezy sie troska od brata, to kochane istoty!! ,.moja juz mi na lbie kolki ciosa,babska intuicja wyczuwa ze nie chce brata cisnac,a zeby bylo jeszcze smieszniej, to on z kolei ma mnie juz w /../ bo..?? kuzwa, nawet nie wiem dlaczego!! pewnie ubzdural sobie,ze ulegne i bede dochodzil swego?



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka