Dodaj do ulubionych

wzrok faceta....

24.09.04, 10:16
Mam juz po 30-stce. Jestem mezatka.....choz nie oafiszuje sie tym np. nie
nosze obroaczki. Bardzo dbam o siebie, staram sie bynajmniej. Zawsze mialam
srednie powodzenia u facetow. Wczesniej nie zwracalam uwagi ale od jakiegos
czasu zauwazylam na kazdym kroku, ze przygadaja mi sie faceci, usmiechaja lub
wpatruja sie ukradkiem badz tez nie. Sa to mezczyzni w roznym wieku 25-40.
Jak mam odebrac ich spojrzenia. Wiem, ze to smieszne co pisze. Jednak mnie
mimo wieku pesza strasznie takie spojrzenia. Jesli juz robi to ktos mlodszy
odemnie to wrecz zle sie czuje, a robi to dosyc natretnie :)) Co to oznacza ,
usiawdomcie mi Panowie... ale powaznie. Jest mi milo czasem jak nawet ktos
stara sie zagadac, ale ja ......wtedy czuje sie speszona strasznie.......
Obserwuj wątek
    • Gość: tony Re: wzrok faceta.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 10:18
      moze widza atrakcyjna kobiete?:P
    • jszafranski Re: wzrok faceta.... 24.09.04, 10:34
      obejrzyj dobrze plaszcz.
      Moze ptak ci nasr..l na niego :) i stad ten wzrok ;)
      • seven7 Re: wzrok faceta.... 24.09.04, 10:37
        ciesz sie tym i bądz dumna!
        ....tylko, żeby ci sie w głowie nie poprzewracało;)
    • andulka7 Re: wzrok faceta.... 24.09.04, 10:44
      ciekawa-zycia napisała:

      > Bardzo dbam o siebie, staram sie bynajmniej.

      Dziewczyno, wyraz "bynajmniej" oznacza tyle samo co "ależ nie", czy "skądże
      znowu", czyli jest zaprzeczeniem. Ty chciałaś wyrazić myśl, że "W KAŻDYM RAZIE
      staram się dbać o siebie", więc powinnaś napisać : "Bardzo dbam o siebie,
      staram się PRZYNAJMNIEJ".
      Wybacz uwagę, ale ten powszechnie czyniony błąd, mulenie znaczenia
      wyrazów "przynajmniej" i "bynajmniej" mnie zawsze wścieka.
      • pauli7 do andulki 24.09.04, 10:57
        no to skoro juz jestesmy takie dokladne,moja droga, to mylenie znaczenia moze
        cie najwyzej denerwowac (albo irytowac, wkurzac); wsciekac to sie mozesz NA
        cos...

        a do autorki watku - ciesz sie tym, ze sie panom podobasz:)) to bywa naprawde
        mile i - uwierz mi na slowo - potrafi zdzialac cuda, jak jestes w zlym
        nastroju - kilka milych usmiechow na ulicy i od razu lepiej:)))
        milego dnia:)
        • andulka7 Re: do andulki 24.09.04, 11:09
          Niech będzie, że mnie denerwuje :)))
          A Ciebie nie ?
          • bzz_bzz Re: do andulki 24.09.04, 12:03
            Hehe. Ja zawsze poprawiam ludziów, jak mówią że "coś pisze w tej gazecie"
            (zamiast "jest napisane", ew. "autor pisze, że...", ale to też niezbyt
            poprawnie)oraz "starczy" - zamiast "wystarczy" ("starczy" może być np. wiek).
            Ale to wszystko na ogół w żartach mówię i jeśli kogoś tym wkurzam, to nie dają
            po sobie znać. Pozdrawiam.
            • andulka7 Re: do andulki 24.09.04, 14:09
              Też na ogół się staram w żartach, łagodnie, delikatnie, ale nie zawsze mi się
              udaje. Bo po prawdziezwracający uwagę czuje się zazwyczaj jeszcze bardziej
              głupio niż osoba, której zwraca uwagę... Ale jesli się uwagi kwreszcie nie
              zwróci, nieświadomy człowiek popełniający bład będzie go utrwalał... Więc jak
              lepiej? Udawać że sie nie słyszy czy próbować zwrócić uwagę ?
              Irytuje mnie też kończenie zdania słowem "nie", np. "Kupiłam sukienkę, nie,
              fajna, niebieska, nie, pasuje mi do oczu, nie? " Albo "jakby". Moda na "jakby"
              już na szczęście mija, ale pamiętam, jak kiedyś usłyszałam z ust początkującej
              artystki estradowej "Jestem jakby Polką, więc... ". Wiem, że "jakby" jest tylko
              wtrętem (jak niegdyś "panie dziejku"), ale gdyby tak zintepretować dosłownie
              wszystkie wypowiedzi ludzi okraszane gęsto owym "jakby"....
              Acha i jeszcze nie lubię "ubierać swetra", bo to nie ja jego ubieram tylko ja
              sie ubieram w niego. Albo zakładam sweter.
              O kurczę, to temat na inny wątek... Już się wynoszę, najwyższy czas...
              • Gość: katinka Re: do andulki IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 24.09.04, 14:42
                a ja lubie czytac Twoje literki :) i mam podobny punkt widzenia na jezykowe
                cudenka, moze tylko czasami wieksza uwage zwracam na sama tresc watku (co autor
                chcial przekazac), niz sposob jej opisu (w jakiej formie autor cos przekazal).
                pozdrawiam Cie serdecznie, Andulka :)
                • andulka7 Re: do andulki 24.09.04, 15:12
                  Witaj Katinko, myślę, że język, również pisany, to temat na odrębny wątek. A że
                  nie powinnam już bardziej zaśmiecać wątku jego Autorki - może trza go będzie
                  założyć...
    • tomekchcialbywiedziec Re: wzrok faceta.... 24.09.04, 10:55
      chyba sama wiesz o co chodzi w tym ze starasz sie byc atrakcyjna i nie
      afiszujesz sie obraczka.co?.twoje zachowanie wyglada mi na to ze nie do konca
      jestes w swoim malzenstwie dowartosciowana i szukasz tego gdzies indziej.wydaje
      mi sie ze jezeli tak dalej bedzie to sobie to poprostu gdzies znajdziesz
      to "dowartosciowanie".i wtedy dopiero bedziesz pisac.
    • burrunduk Re: wzrok faceta.... 24.09.04, 10:57
      ja nie do końca rozumiem...
      jesli sie chwalisz to gratuluję...
      jesli cie to cieszy to bardzo dobrze...
      jesli cie to peszy to na pewno sie przyzwyczaisz...
      jesli chcesz to zmienić to zmień pytanie na "co mam robic by mężczyźni
      przestali się na mnie gapić"
      • Gość: rayback Re: wzrok faceta.... IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 24.09.04, 11:11
        Czy ty nie jestes informatykiem? Bo te punkty to jakby instrukcje warunkowe "if-
        else"

        :))))))))))
        • burrunduk Re: wzrok faceta.... 24.09.04, 11:30
          zimno, bardzo zimno....
          ale kreci sie teog od cholery i ciut ciut w obejsciu ;) może mi przeszło :)
    • Gość: Lilka Re: wzrok faceta.... IP: *.29-201-80.adsl.skynet.be 24.09.04, 11:01
      Moze zwyczajnie wygladasz lepiej po 30-stce niz przed 30-stka, stad tez wieksze
      zainteresowanie ze strony panow? Mam do czynienia z tym samym fenomenem,
      zauwazam rowniez "tajemnicze" usmiechy i spojrzenia ( alez poetycko brzmi !!)
      zazwyczaj jednak nie zastanawiam sie glebiej jak to zjawisko interpretowac i
      tym podobne przypadki mnie nie pesza. Badz pewna siebie, uprzejma i grzeczna
      jezeli ktos ma ochote nawiazac z Toba kontakt ale staraj sie szukac w tych
      spojrzeniach dodatkowej dymensji. Badz zadowolona, ze sie podobasz, nic wiecej
      • ciekawa-zycia dzieki 24.09.04, 11:22
        Dziekuje za Wasze opinie/odpowiedzi. Mnie dziwia te spojrzenia o tyle ze ja
        uwazam sie z wygladu za normalna, przecietna kobiete. Pesza mnie te spojrzenia
        bo zawsze bylam niesmiala. Raczej wygladam na swoje lata ale nie umiem se
        oceniac. Napewno jest to mile, jednak czasem sama nie wiem jak to odbierac i
        jak reagowac. :))
        W sumie "mezatce" nie wypada sie usmiechac, ogladac za kims czy tez umawiac
        sie:)) Jednak w dzisiejszych czasach wszystko jest mozliwe.
        Milego dnia!!!!!!!!
        • tomekchcialbywiedziec Re: dzieki 24.09.04, 11:26
          >Jednak w dzisiejszych czasach wszystko jest mozliwe.


          oj szukasz dziewczyno.szukasz
          • ciekawa-zycia Re: dzieki 24.09.04, 11:36
            tomekchcialbywiedziec napisał:

            > >Jednak w dzisiejszych czasach wszystko jest mozliwe.
            >
            >
            > oj szukasz dziewczyno.szukasz

            Czepiasz sie slowek!!! Wystarczy wejsc na forum i poczytac co dzieje sie w
            dzisiejszych swiecie:)) I posluchac ludzi tez..... i wogole.... Narazie szukac
            nie musze bo mam...... I co to oznacza tez szukac kogos i w jakich celach...
            dla Ciebie.

    • tomekchcialbywiedziec Re: wzrok faceta.... 24.09.04, 11:45
      dlaczego nie nosisz czasami obraczki?
      • ciekawa-zycia dlatego.. 24.09.04, 11:55
        tomekchcialbywiedziec napisał:

        > dlaczego nie nosisz czasami obraczki?

        ........ nie nosze, bo nie lubie zlota... a jakie ma znaczenie czy ma sie
        obroczke na reku czy nie. Myslisz, ze osoby ktore nosza obraczki sa wzorowymi
        parterami w malzenstwie. Moj maz tez nie nosi. Czy posiadanie obraczki to juz
        wszystko.. dla mnie to tylko symbol/pamiatka zawarcia zwiazku.....
        • tomekchcialbywiedziec Re: dlatego.. 24.09.04, 12:07
          napisalas to tak.

          >Mam juz po 30-stce. Jestem mezatka.....choz nie oafiszuje sie tym np. nie
          nosze obroaczki.

          zwarcam uwage na slowo nie afiszuje.nie napisalas ze nie lubisz zlota i dlatego
          nie nosisz.dlatego sie zapytalem.i cos ty mi tu krecisz kolezanko.
          • ciekawa-zycia Re: dlatego.. 24.09.04, 12:29

            Wiec juz wiesz wszystko i masz jasnosc. Obraczki to nie wszystko. Liczy sie co
            czujemy do siebie, czy sie szanujemy.... Mozna miec obraczke, zone, i jeszcze
            kogos.. i odwrotnie. Nie szukam nikogo , nie ogladam sie za nikim i dlatego
            dziwia mnie spojerzenia facetow na ktore reaguje chlodno. I zaczelam sie
            zastanawiac, ze moze powinnam to zmienic. Moze ja zle odbieram niektore
            spojrzenia... i wychodze na jakas babe naburmuszona...
            Pozdrawiam
    • allabamma Re: wzrok faceta.... 24.09.04, 12:46
      ciekawa-zycia napisała:

      > Jak mam odebrac ich spojrzenia. Wiem, ze to smieszne co pisze. Jednak mnie
      > mimo wieku pesza strasznie takie spojrzenia. Jesli juz robi to ktos mlodszy
      > odemnie to wrecz zle sie czuje, a robi to dosyc natretnie :)) Co to oznacza ,
      > usiawdomcie mi Panowie... ale powaznie.
      Dziwi mnie to, co piszesz. Faceci patrzą, bo może im sie podobasz, bo może
      jesteś z tych kobiet, które rozkwitają później, bo moze masz fiołki na głowie.
      Get used to it :)
      • allabamma Re: wzrok faceta.... 24.09.04, 12:47
        A może zawsze patrzyli, tylko nie zwracałaś na to uwagi?
    • Gość: katinka Re: wzrok faceta.... IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 24.09.04, 12:55
      a gdy mnie sie ktos przyglada, to sie ladnie usmiecham i ide sobie dalej :)
      natrectwa nie zauwazam, no bo ide dalej i tego wzroku juz potem nie widze ;)
      milo mi, gdy ktos na mnie parzy i w tym patrzeniu tez dostrzegam cos milego :)
      pozdrawiam :)
    • wielkismutek Re: wzrok faceta.... 24.09.04, 13:03
      a może ty jesteś jak wino, im starsze tym lepsze. poza tym to, że jesteś
      atrakcyjna i się podobasz chyba cię nie martwi. nie znam kobiety która nie chce
      się podobać facetom. w końcu nazywacie się płeć piękna i nie jest to w
      większości przypadków opinia przesadzona
      p.s. a co twój mąż o całej sytuacji sądzi???
      • ciekawa-zycia :) 24.09.04, 13:17
        Widze ze tamat ma powodzenia. Jednak ja nigdy nie uwazalam sie za atrakcyjna:)
        przecietna. I nie zwracalam uwagi an facetow, do czasu... Gdy siedzial na
        przeciwko mnie i patrzy; sie tak ze nie wiezialam czy an mnie czy moze na kogos
        innego i usmiechy... zle sie poczulam. W duchu myslalam co ten chlopak chce
        odemnie...... a potem wysiadajac jak juz wstal i dalej sie patrzyl to poczulam
        sie dziwnie. Zaczelam zwracac wiec uwage, w windzie, w autobusie, wszedzie....
        Maz mowil, ze koledzy mowia ze wyladnialam....... i nic wiecej... pare milych
        slow. Wiec bylo mi milo...
        Oki dajmy moze spokoj, bo ja jestem skromna i niesmiala. To tylko powoduje ze
        zle sie czuje. Zaczelam sie zastanawiac co oni chca odemnie z tymi
        spojrzeniami, sumiechami, zagladanie. Przeciez ja mam meza:)) i co powinnam
        usmiechac sie itd....... i co dalej.... jak ktos mnie zacznie zapraszac (juz
        raz mialam taki przypadek) zaniemowilam. Jakos udalo mi sie wykrecic, okazalam
        troche chlodu i przeszlo mu..........
        Dzieki za czas posiwecony na ten watek.
        pozdrawiam
        • allabamma Re: :) 24.09.04, 14:48
          ciekawa-zycia napisała:

          > Zaczelam sie zastanawiac co oni chca odemnie z tymi
          > spojrzeniami, sumiechami, zagladanie. Przeciez ja mam meza:)) i co powinnam
          > usmiechac sie itd.......
          Alez to tylko uśmiech :)
          Przecież nie myślisz, że jak się uśmiechniesz, to od razu do łóżka Cię
          zaciągną :)

          > i co dalej.... jak ktos mnie zacznie zapraszac (juz
          > raz mialam taki przypadek) zaniemowilam. Jakos udalo mi sie wykrecic,
          okazalam
          > troche chlodu i przeszlo mu..........
          Widzisz, dajesz sobie radę :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka