ciekawa-zycia
24.09.04, 10:16
Mam juz po 30-stce. Jestem mezatka.....choz nie oafiszuje sie tym np. nie
nosze obroaczki. Bardzo dbam o siebie, staram sie bynajmniej. Zawsze mialam
srednie powodzenia u facetow. Wczesniej nie zwracalam uwagi ale od jakiegos
czasu zauwazylam na kazdym kroku, ze przygadaja mi sie faceci, usmiechaja lub
wpatruja sie ukradkiem badz tez nie. Sa to mezczyzni w roznym wieku 25-40.
Jak mam odebrac ich spojrzenia. Wiem, ze to smieszne co pisze. Jednak mnie
mimo wieku pesza strasznie takie spojrzenia. Jesli juz robi to ktos mlodszy
odemnie to wrecz zle sie czuje, a robi to dosyc natretnie :)) Co to oznacza ,
usiawdomcie mi Panowie... ale powaznie. Jest mi milo czasem jak nawet ktos
stara sie zagadac, ale ja ......wtedy czuje sie speszona strasznie.......