Dodaj do ulubionych

Pytanie do panów zamężnych

06.05.24, 12:48
Dzień dobry, proszę o waszą opinię czy to normalne, że mąż mówi do żony po 25 latach związku, że dla niego najważniejszy jest jego ojciec??? Mój mąż wyjeżdża co 2. weekend na całe 2 dni do ojca, czy to dla was jest normalne??? Mnie nie zaprasza nigdzie (kino, spacer) i nie proponuje wyjazdu także do swojego ukochanego tatusia. Czy ja jestem nienormalna, że się czepiam, czy on??? A może ja przesadzam??? Czekam tylko jak tatuś kopnie w kalendarz, może coś się zmieni w naszym związku....
Obserwuj wątek
    • opiniamoja Re: Pytanie do panów zamężnych 06.05.24, 12:55
      tzn. żonatych, co ja piszę
    • obrotowy tia... 06.05.24, 16:40
      opiniamoja napisała:
      > Dzień dobry, proszę o waszą opinię czy to normalne, że mąż mówi do żony po 25 l
      > atach związku, że dla niego najważniejszy jest jego ojciec??? Mój mąż wyjeżdż
      > a co 2. weekend na całe 2 dni do ojca, czy to dla was jest normalne???

      - trudno powiedziec...

      albo tak kocha ojca, albo... chce odpoczac od Ciebie...

      Czekam tylko jak tatuś kopnie w kalendarz, może coś się zmie
      > ni w naszym związku....

      - a to - nie brzmi jednak ladnie.

      mojej tesciowej (z ktora miewalem problemy) nigdy bym jednak tego nie zyczyl...
    • dorotheaw Re: Pytanie do panów zamężnych 07.05.24, 17:19
      A to dziwne, że jeździ do starego ojca spędzić z nim czas bo wie, że może ojcu już nie dużo czasu zostało? A to co napisałaś, że czekasz aż Twój teść kopnie w kalendarz świadczy tylko o Tobie - tak kochasz męża, że czekaj, aż jego ojciec umrze, pomyślałaś jak się będzie wtedy czuł? Zacznij od zmiany samej siebie kobieto, bo zobaczysz papiery o rozwód. Jak masz tylko wymagania wobec męża, to nie dziw się, że już się nie stara. A jak tak Ci z nim, źle to nikt Cię nie trzyma na siłę.
      • opiniamoja Re: Pytanie do panów zamężnych 18.05.24, 09:25
        W sumie to masz rację, nie wiem dlaczego tak długo wytrzymałam z nie uczuciowym sknerą, maminsynkiem dla którego najważniejsze jest żeby nic od niego nie chcieć, z którym nie można normalnie pogadać, który tylko myśli o tym jak pojechać do swojego nie starego tatusia i przy okazji pójść na grilla do siostrzyczki, która też jest ważniejsza od rodziny. Jak się dzieci wyprowadzą to każde pójdzie w swoją stronę, na co mi mąż który mnie nie widzi i ma w dupie moje uczucia. Dziękuję Panowie
    • stasi1 Re: Pytanie do panów zamężnych 12.05.24, 00:25
      Jak mówi to już nie ładnie z jego strony. Gdyby stwierdził ze teraz jest najważniejszy dało by sie przeżyć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka