Wyegzekwowane...

02.09.10, 14:08
Jade ja sobie wjazdowka do Warszawy. Tak, to ta, o ktorej ciagle pisze, ze policja radaruje na niezabudowanej dwujezdniowce i egzekwuje 50 km/h. Dzis jechal sobie sznureczek pokornych barankow, nie przekraczajac 60 km/h. Znaczy sie terror robi swoje. Obywatele znajacy to miejsce zostali wytresowani i poslusznie sie zastosowali. Pozostaje to bez wiekszego wplywu na poprawe bezpieczenstwa, bo nie ma co tu poprawiac. Ci wszyscy, ktorzy tak pokornie jechali tu powoli o tym wiedza, bo nigdy zapewne nie widzieli tu najmniejszej nawet stluczki. Widzieli tu tylko radar.

I tak mi sie skojarzylo. Wszelkiej masci podreczniki dotyczace "obslugi" codziennej wlasnego dziecka powiadaja jedno: zakazy musza miec swoj zrozumialy dla dziecka sens. Proba narzucenie wstawania zawsze prawa noga u malego dziecka moga odniesc skutek - wytresowanie. U starszego bezsensowny nakaz/zakaz wygeneruje bunt i dzialanie na odwrot.

No i tak sobie mysle dalej o tym tresowaniu/egzekwowaniu/sensownosci i bezsensownosci i wyjezdzam z pola razenia radaru. Dwujezdniowka sie konczy, zaczyna sie jednojezdniowka, jakas stacja benzynowa, przejscie dla pieszych i takie tam. Kolumna wytresowanych w miejscu bezsensownym zaczela przyspieszac i osiagnela cos kolo 70 km/h.

Jak na dloni widac, jak dziala bezsensowna tresura i egzekwowanie nonsensow "bo tak!".
    • emes-nju Re: Wyegzekwowane... 03.09.10, 11:07
      Edziu, to spojny i konsekwentnie wdrazany oraz egzekwowany plan!

      Zaczyna sie na kursie na PJ, na ktorym uczy sie kierowcow wykonywania cyrkowych sztuczek na placyku (tak jak malpe na arenie). Potem umiejetnosc odtworzenia (bezmyslnego - jak kijek znika za slupkiem, kierownica na maxa w lewo) tych sztuczek sprawdza dyrektor cyrku... eee... EGZAMINATOR.

      Dlaczego zatem tresura nie ma odbywac sie dalej skoro od niej sie zaczyna?
Pełna wersja