Dodaj do ulubionych

jesteśmy przyjaciółmi - super q...a!

10.01.05, 15:52
eh! musiałam to gdzieś napisać, bo zaraz nie wytrzymam i chyba z bólu
umrę...to takie uczucie jakby świat zaraz miał sie skończyć, a boli tak
bardzo, że każda jakimś nadludzkim cudem przeżyta minuta wydaje się
wiecznością...przyjechał, był i pojechał. Jesteśmy przecież najlepszymi na
świecie przyjaciółmi. Dziś rano, lotnisko : "ale nie jesteś smutna napewno,
bo coś jakoś tak mi sie wydaje?" "Ależ oczywiście, że nie - no zobacz
przecież się uśmiecham ..oooo...no zobacz...cieszę się, że mam
Ciebie...najlepszego na świecie przyjaciela" "A wiesz...poznałem piękną
dziewczynę...jest taka, że chyba chciałbym z nią być...już Ci wszystko
opowiadam" "Opowiadaj, szybciutko, wiesz, że chcę, żebyś był
szczęśliwy...jaka ona jest?" "Prawie taka jak Ty...no ale Ty jesteś moją
najlepszą przyjaciółką...drugiej takiej nie znajdę"

czy jestcos gorszego ....??? chce mi sie wyć...
Obserwuj wątek
    • kristy23 Re: jesteśmy przyjaciółmi - super q...a! 10.01.05, 15:55
      ooooooooo ;-(((
    • blue_as_can_be Re: jesteśmy przyjaciółmi - super q...a! 10.01.05, 16:00
      udaje glupka, nie wierz, ze on nie wie... zastanow sie, w co on z Toba gra. i
      dlaczego.
      • magilaina Re: jesteśmy przyjaciółmi - super q...a! 10.01.05, 16:10
        ależ nie udaje głupka...ja wiem, że On wie i On wie, że ja wiem, że On wie...
        Ale taki układ - nie chcę go stracić, chociażby w osobie przyjaciela, ale to
        takie trudne...jeśli dziś przeżyje, wiem, że od jutra będzie coraz lepiej -
        zawsze jest, ale to co czuję teraz jest okropne.
        • blue_as_can_be Re: jesteśmy przyjaciółmi - super q...a! 10.01.05, 16:12
          ale w takim razie dlaczego Ci tak robi??? po co te idiotyczne komentarze o
          Twoim smutku? czemu Ci się zwierza, jak gdyby nie wiedzial, ze wbija Ci noz w
          serce?
          • magilaina Re: jesteśmy przyjaciółmi - super q...a! 10.01.05, 16:16
            To jest mój wybór, masochistyczny, bez litości dla samej siebie, mój okropny
            wybór. On nie wie ile mnie kosztuje, bo przecież ja jestem super fajowa,
            najlepsza jedyna na świecie przyjaciółka. A z drugiej strony, gdyby nie mógł
            opowiedzieć mi takich rzeczy, to żadna przyjaźń nie miałaby sensu, a my
            przyjaźnimy sie bardzo. I ja chcę wiedzieć wszystko, wysłuchiwać, ochrzaniać,
            doradzać. A to, że boli - to mój problem...i efekt uboczny.
            • blue_as_can_be Re: jesteśmy przyjaciółmi - super q...a! 10.01.05, 16:18
              magilaina napisała:

              > On nie wie ile mnie kosztuje

              nie wierz w to. musialby byc idiota.
    • Gość: JohnMalkovitch Re: jesteśmy przyjaciółmi - super q...a! IP: *.toya.net.pl 10.01.05, 16:14
      A co by sie stało, gdybyś tak po prostu mu powiedziała..?
      • magilaina Re: jesteśmy przyjaciółmi - super q...a! 10.01.05, 16:31
        Powiedziałam, powiedziałam - eh! tak jest i już. Tylko nie mogę sobie poradzić
        z przestawieniem się na inne myślenie. Zwyczajnie nie potrafię wytłumaczyć sama
        sobie, że w tym wypadku jestem bez szans, bo to jest mój ideał. A jednak
        dociera do mnie, że z tego mojego ideału muszę zrezygnować - przynajmniej w tym
        sensie, w którym rezygnować nie chciałabym za nic w świecie. Mało tego - my
        jesteśmy dla siebie najczulszymi kochankami na świecie - teraz, gdy On jest sam
        i sama jestem też i ja. Gdy byliśmy związani z innymi osobami, to nie było o
        tym mowy. Teraz jednak doszliśmy do wniosku, że nikomu nie robimy krzywdy i
        nikogo nie zdradzamy, a TO jest takie przyjemne, więc dlaczego nie...
        • Gość: agata Re: jesteśmy przyjaciółmi - super q...a! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 19:12
          Dlaczego nie cieszysz się jego szczęściem.
          Przyjaciel to podobno nasze drugie ja.
          Właśnie niedawno dowiedziałam się, że mój ukochany, serdeczny przyjaciel
          znalazł wreszcie kogoś i chciaż przez chwilę poczułem ukłócie w sercu
          jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa i życzę mu jak najlepiej,
          bo zasługuje na szczęście.
          Czy w Twoim przypadku nie jest to zwykła zazdrość?
    • Gość: Olala Bidula.... IP: *.chello.pl 10.01.05, 16:47
      Tak to jest jak sie czlowiek za dlugo zastanawia:(...
      Jak w "moj przyjaciel sie zeni" z Julia robberts:(...
      Wiem ze to zlosliwe ale nie martw sie moze mu z nia nie wyjdzie;)...
      • magilaina Re: Bidula.... 10.01.05, 16:54
        Ale jak ja mogę tak myśleć??? Co ze mnie byłaby za przyjaciólka do cholery???
        Nie mogę sobie pozwolic na takie myśli - NIE NIE NIE - nie będę mu źle życzyć,
        a poza tym nie chciałabym być psem ogrodnika - On ze mną nie będzie i nie
        zastanawiałam się zbyt długo, bo nie miałam nad czym zupełnie - BEZ SZANS. Poza
        tym mieszkamy w innych krajach, więc nie mam zupełnie kontroli.
        Kurcze....niech już ten dzień się skończy, bo jutro będzie ciupinke lepiej.

        P.S.
        Jednak malutka nadzieję mam, ale szansami jest ona równa temu, że w Afryce
        spadnie śnieg......
        • Gość: c.kapturek Re: Bidula.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 18:45
          mówi sie, że "nadzieja matka głupich", ale "każdam matka kocha swoje dziecko".
          z ukłonem, ck:)
        • Gość: lady Re: Bidula.... IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 10.01.05, 20:31
          ostatnio wszędzie zdarzają się anomalie pogodowe;)
          • Gość: czarny_pozeczek Re: Bidula.... IP: *.ondraszek.ds.polsl.gliwice.pl 10.01.05, 23:41
            pogoda.onet.pl/1029471,wiadomosci.html
            pozdrawiam i zycze jak najlepiej:)
        • Gość: Max Snieg w Afryce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dyn.optonline.net 11.01.05, 00:59
          images.google.com/images?q=snow%20in%20Africa&hl=en&lr=&sa=N&tab=wi
          • Gość: c.kapturek Re: Snieg w Afryce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 10:04
            piękny ten śnieg, made in Africa :)))))))))))))))))))
          • magilaina Re: Snieg w Afryce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11.01.05, 11:35
            Dziękuję :****** !
        • Gość: Olala Hmmm... IP: *.chello.pl 11.01.05, 15:29
          No ale skoro ty sie z nim tylko przyjaznisz to nie dziwi cie twoja reakcja???
          Bo mnie dziwi....
          Moim zdaniem to niechcesz sie do tego przyznac ale czujesz do niego cos wiecej
          niz tylko czysta przyjazn....
      • Gość: c.kapturek Re: Bidula.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 00:10
        > Jak w "moj przyjaciel sie zeni" z Julia robberts:(...
        --
        były tez '4wesela i pogrzeb' ;-)
        • Gość: MaBiWy Re: Bidula.... IP: *.crowley.pl 11.01.05, 07:34
          Czasami związki też się udają i kończą supłem ślubnym. A ta nowa żona jest na
          tyle ważna, że stara "najlepsza przyjaciółka" idzie w odstawkę, albo żona czuje
          o co chodzi i robi tak ,że w stadle są tylko dwie osoby. Czego i Tobie życzę,
          bo mimo całego masochizmu z twojej strony, nie brak tu i zwykłego , zupełnie
          ludzkiego egoizmu.Dwoje to para, a troje to już tłum, chyba,że szczególnie
          lubisz lizać rany.
    • Gość: CCCCC Re: jesteśmy przyjaciółmi - super q...a! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 08:36
      Po pierwsze pozdrawiam Cię serdecznie Autorko Wątku! Hmmm...wiem jak to jest...
      Twoj Przyjaciel "chcąc nie chcąc" (ale moim zdaniem raczej "chcąc") znęca sie
      nad Tobą. Człowiek ma to do siebie, ze kiedy wyczuje słabosc drugiej strony
      lubi to wykorzystywać - każdy z nas jest w tym wzgledzie sadystą - co nie
      oznacza, ze Twoj przyjaciel Cie nie kocha i chce Ci zrobić krzywde. Wszyscy
      lubimy czuc wyzszosc - to sprawia nam przyjemnosc i mysle, że kumpel wiedząc co
      do niego czujesz poczuł swoja wyższość. Wiem, że łatwo powiedzieć - "nie
      zadręczaj się"- ale powiem Ci cos - zrób tak: znajdź sobie jakąs pasję, zajmij
      się sobą, powiedz sobie, ze jestes piekna, mądra i zasługujesz na wszystko co
      dobre, nie odrzucaj innych meżczyzn, tylko dlatego że nie są podobni do niego.
      Niech on czuje, ze wcale nie jest dla Ciebie całym światem - bo może myśli że
      jest :/. Zadziałaj na niego troszkę zazdrością... Jak zobaczy ze moze Cie
      stracic na rzecz innego to moze spanikuje i ....:). I jeszcze jedno...troszke
      wiecej tajemniczości...jesteście przyjaciółmi więc mówicie sobie WSZYSTKO a to
      błąd, bo faceci lubia tajemnicze kobiety. Nie mów mu wszystkiego o sobie, tego
      co czujesz itd.... i jak będziecie rozmawiac np. przez telefon to nie zadawaj
      pytań w stylu : "Jak Ci sie z nią układa?". Wiecej obojętnosci!!!!! Serce nie
      sługa, ale zobaczysz że z czasem bedzie lepiej :) ŻYCZĘ POWODZENIA!!!!
      • blue_as_can_be Re: jesteśmy przyjaciółmi - super q...a! 11.01.05, 15:37
        dobrze gadasz, CCCCCC. zgadzam sie ze wszystkim oprocz dzialania zazdroscia, bo
        mi sie zdaje, ze czesciej jest z tego klopot niz pozytek.

        na miejscu Autorki nie udawalabym tez, ze jestem OK z ta sytuacja. to zaden
        obciach pokazac swoj bol (choc wymaga odwagi). a jesli tzw "przyjaciel" nie
        jest ostatnim ch..., to przynajmniej wyhamuje ze swoimi sadystycznymi zagraniami

        pzdr
        • Gość: CCCCC Re: jesteśmy przyjaciółmi - super q...a! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 16:01
          "blue_as_can_be napisała:

          > dobrze gadasz, CCCCCC. zgadzam sie ze wszystkim oprocz dzialania zazdroscia,
          bo
          >
          > mi sie zdaje, ze czesciej jest z tego klopot niz pozytek."

          Masz rację - czasem działanie zazdrością rodzi kłopoty, jeżeli robi się to
          nieumiejętnie , no i oczywiście należy pamiętać ze nie mozna krzywdzic osoby
          trzeciej (w tym przypadku jakiegos faceta, który naprawdę moze się zakochać).
          Niech ta dziewczyna nie zamyka się na inne znajomości - na świecie sa fajni
          męzczyźni (mało ich co prawda, ale są...;)). Pozdrowioneczka serdeczne!!!
    • Gość: Milena Re: jesteśmy przyjaciółmi - super q...a! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 14:17
      Boże dziewczyno nawet nie wiesz jak ja rozumiem co ty czujesz.....to gorsze niż
      cokolwek bo to twój przyjaciel. Jestem w podobnej sytuacji ale jeszcze nie
      pojawiła się "ta wymarzona" -chociaż każdego dnia mnie to dręczy, że własnie
      tak się stanie.Ale powiedz mi własciwie dlaczego skoro przekroczyliście granice
      przyjaźni to nie chcieliście stworzyć związku?? A czy ty mu dawałaś do
      zrozumienia, że interesuję cię coś lepszego niż bycie jego "przyjaciółką do
      bzykania"? Jak on zareagował? To jest najgorsze. Myślisz, że jesteś dla niego
      wszystkim kochanką i najlepszą przyjaciołką ale nie jego KOBIETĄ. Ciekawa jestm
      czemu się tak dzieje........moja teria brzmi egoizm w czystej postaci i
      wygodnictwo.
      Wiesz co ja bym o niego walczyła....powiedziałabym mu, że nie moge znieść myśli
      o innej powiedz mu co czujesz itp Bedziesz wiedziała na czym stoisz a daj mu
      trochę czasu na zastanowienie. Jesli naprawdę od początku wiedział, ze ty coś
      do niego czujesz.......a teraz nie zareaguje uświadomisz sobie, że poprostu
      wykorzystywał ciebie i twoje uczucia.


      • magilaina Re: jesteśmy przyjaciółmi - super q...a! 12.01.05, 14:42
        No tak, przeczytałam Wasze wszystkie komentarze i doszłam do wniosku, że skoro
        moja sytuacja wzbudziła pewne zainteresowania, jestem winna kilka wyjaśnień.
        Mój przyjaciel, to faktycznie przyjaciel. Poznaliśmy się jakieś 8 lat temu
        poprzez internet. On jest obcokrajowcem, a ja zaczepiłam go w ramach szkolenia
        języka. Zaczęliśmy się super dogadywać. Później, po jakimś roku spotkaliśmy się
        na weekend. On miał dziewczynę, ja faceta. Opowiadaliśmy sobie o naszych
        związkach, o sobie, o wszystkim. Spotykaliśmy sie coraz częściej. Ja byłam
        zakochana i On też - w swoich partnerach. Łaczyła nas jednak jakaś wyjątkowa
        nić porozumienia, mimo, że jesteśmy z dwóch różnych kompletnie bajek. On
        imponuje mi bardzo, ale to bardzo - tym jaki jest, jak żyje, odwagą do robienia
        rzeczy, na które ma sie w życiu ochotę - absolutnie wszystkim. Ale to nie było
        zakochanie. Jednak gdy czułam się źle, miałam doła lub działa mi się krzywda -
        zawsze dzwoniłam (i robie tak do dziś) do Niego. Tajkie 100% zaufania. Rok temu
        jednak Jego związek sie rozpadł, mój pół roku temu. Obydwoje doznaliśmy
        wielkiej krzywdy, obydwoje zostaliśmy zdradzeni. Gdy się spotkaliśmy
        potrzebowaliśmy bliskości, cipła i czułości. Mamy do siebie zaufanie, więc było
        idealnie, tylko, że moje uczucia wtedy wybiegły przed orkiestrę znacznie. I na
        tym polega problem. A to, że nie będziemy nigdy razem wiem i koniec. Jesteśmy
        inni co do stylu życia jaki prowadzimy kompletnie. On przy mnie czułby się zbyt
        uwięziony, a ja nie wiem czy nadażyłabym za Jego szaleństwem.
        Ja chce mieć rodzinę i dzieci, On jeszcze nie. Ja chce czasem spokoju, On chce
        wciąż ludzi.
        I wcale nie jest tak, że nie cieszę się jego szczęściem. Życze mu najlepiej na
        świecie, chcę żeby był szczęśliwy i uśmiechnięty, nawet jeśli nie ze mną. Wiem,
        że On na to zasługuje i życzy mi tego samego. I jeśli będzie chciał być z inną
        to będe trzymała kciuki, aby się wszystko udało, bo go kocham, nawet jako
        przyjaciela.

        A to, że jest mi trudno i ciężko - nie wszystkich uczuć da się uniknąć, czasem
        niestety trzeba je przeżyć............

        • hrabia_dewalgo Re: jesteśmy przyjaciółmi - super q...a! 12.01.05, 15:06
          Tak, tak to juz jest, dziewczyno, z lobcokrajowcami.
          Np. takiemu chinczykowi to trzeba codziennie ryzu nawarzyc- bez ryzu zoltek
          wybieleje i co wtedy z takim robic? Z murzynami lepiej nie zadawac sie, bo
          wiadomo co maja wielkie i jakimi powiklaniami moze sie to skonczyc.
          Nie chce tu wspominac europejczykow, bo to rozprawka na pare tomow: z
          uwzglenieniem historii kontynentu ze wszystkimi konotacjami polityczno-
          gospodarczymi i ich wplywem na postawe mentalna wobec kobiety.

          Takze wniosek jest jeden: poszukaj sobie innego. Chlopow w III RP od zarypania-
          pszennych i jurnych zarazem.

          Postaraj sie myslec bardziej patriotycznie i ksenofobicznie- internacjonalizm
          sie juz wypalil jako idea ustroju spolecznego.

          Gdybys mimo to nie mogla zapomniec o tym pieknisu, zastosuj moja rade:
          Zlap go za (...) w sprzyjajacych okolicznosciach- moze to znacznie zaciesnic
          wasze dotychczasowe stosunki.

          Wasze problemy wynikaja z twojego niezrozumienia meskiej fizjologii oraz jego
          nieznajomosci damskiej psychiki.

          Wasz hrabia dewalgo- radca od spraw sercowych.
          • magilaina Re: jesteśmy przyjaciółmi - super q...a! 12.01.05, 15:17
            Panie Hrabio !!!
            Gdzie Ci męzczyyyyyyźni prawdziwi taaaacy??? Orłyyy soookoły herosyyyy????

            Całe szczęście, że nie ujawniłam narodowości, bo wtedy na bank nieźle by mi sie
            dostało :)

            Czy udziela Pan indywidualnych konsultacji, hm? ;-)

            Pozdrawiam.
            M.
            • hrabia_dewalgo Re: jesteśmy przyjaciółmi - super q...a! 12.01.05, 15:50
              Indywidualnych konsultacji udzielam rzadko z uwagi na moj podeszly wiek oraz
              ograniczone przez to mozliwosci intelektualno-ruchowe.
              • Gość: sabella Re: jesteśmy przyjaciółmi - super q...a! IP: 5.2.* / *.chello.pl 13.01.05, 20:11
                Droga Autorko Wątku.
                Przykro mi to mówić- bo czuję z Tobą nić porozumienia -tak jakbym to ja pisała
                ten wątek kilka lat temu, ale wiesz co?
                Twój "przyjaciel" podle i egoistycznie Cię wykorzystuje. Dobrze jest mu mieć
                obok siebie wpatrzoną,zachwyconą dziewczynę, której imponuje. dziewczynę, z
                którą może pogadać jak ma chandrę i z którą może pójść do łóżka jak ma ochotę.
                Aż do czasu kiedy się nie zakocha. Świetny dla niego układ, nie sądzisz?
                Nie daj się mamić.
                pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka