totti78
25.03.05, 11:07
Witam!!!
Zacznę od tego, że rok temu poznałem pewną dziewczynę.Od 3 m-cy mieszka u
mnie.Zaproponowałem jej aby zamieszkała u mnie, ponieważ ma trudną sytuację
rodzinną i potrzebowała spokoju do nauki(studiuje itd.) Jest bardzo
arakcyjna, inteligentna i strasznie zawróciła mi w głowie. Zakochałem się w
niej.Ona wie o tym. Rzecz w tym, że ona nie chce się z nikim wiazać,
przynajmniej tak mi mówi(nie wierze w to!)Jak wspomniałem, mieszka u mnie ale
mamy osobne towarzystwo, spędzamy wolny czas osobno.Po prostu widzę, że nie
mam u niej żadnych szans. Ona chciałaby abym, był jej przyjacielem, ale Ja
nie moge;(.Trudno jest nawiązać przyjaźń między kobietą a mężczyzną, gdy się
mężczyźnie podoba.Ja czuje coś do niej, i chciałbym czegoś więcej. Wszyscy
moi znajomi dziwią się, że mieszka u mnie dziewczyna, z którą nie jesteśmy
razem!Czy to takie dziwne??? Sytuacja mnie już trochę męczy. Myśle o tym,
żeby powiedzieć jej o tym, że będzie musiała się wyprowadzić;(Dłużej chyba
tego nie wytrzymam.Co robić???
pzdr