kawamania
07.04.05, 10:19
Poczytajcie i poradżcie coś. Jakiś czas temu zaczęłam pisać na gg z facetem,
dobrze nam się rozmawiało, nawet bardzo dobrze. Wiecie taki klik, że nawet
pisaliśmy do siebie takie same pytania czy odpowiedzi w tym samym czasie.
Porozumienie dusz dokonało się bardzo szybko.Spotkaliśmy się. Przegadaliśmy
godziny, wylądowalismy w łóżku ( jako że nie mam doświadczenia w takich
odskokach to czułam sie nie najspontaniczniej, szczerze mówiąc), ale potem
też bylo okay, fajnie spędzilismy resztę czasu, miło i czule się
pożegnaliśmy, on byl bardzo zadowolony i uśmiechnięty - ja też. Ale potem
napisał mi że to najwartościowsza w jego życiu przyjaźń. A ja mam uczucie ,
że spotkałam tego właściwego. Widzę już nawet jakie ma wady, ale mogłabym
dobrze z nimi żyć.I tak się zastanawiam, czy rzeczywiscie po jednym spotkaniu
można w ogóle cos powiedziec sensownego, ale zupełnie nie mogę sobie
wyobrazić następnych spotkań, skoro tak odmiennie czujemy to po co się ranić.
Darujcie sobie jakieś głupie komentarze, bo sprawa jest poważna.Jak poradzić
sobie z tym bigosem?