megieraa Re: Kobiecość? 09.04.05, 14:05 wiesz w gruncie rzeczy postawiłas bardzo trudne pytanie cała literatura na ten temat jest :-) mnostwo mnostwo ksiazek mozesz poczytac np.: Melosik Z., Tożsamość, ciało i władza: teksty kulturowe jako (kon)teksty pedagogiczne, Poznań-Toruń 1996. albo eve ensler, "the good body" Mandal Eugenia, Kobiecość i męskość wszystko co zwiazane z gender milej lektury:-) dla mnie kobiecosc to jest to jak ja sie czuje ze swoim ciałem jak je postrzegam czy je akceptuje od tego sie zaczyna..... "wymagajcie od siebie nawet jeśli inni nie wymagają" Odpowiedz Link Zgłoś
landrynka8 Re: Kobiecość? 09.04.05, 14:09 Postawiłam to pytanie na forum - kobieta. Jestem ciekawa jak odbierają to mężczyżni, a jak kobiety. A może znajdzie sie wspólny mianownik? Odpowiedz Link Zgłoś
megieraa Re: Kobiecość? 09.04.05, 14:16 wiecej dowiesz sie z ksiązek niz na forum :-) fajna ksiazka jakubowska agata, na marginesach lustra:-) mezczyzni powiedza zapewne to jest to, co mnie w kobiecie pociaga i raczej nie beda tego precyzowac kobiety, ze to jest to jak sie czuja ze soba nie wydaje mi sie zebys wiecej sie dowiedziała:-) no a moze sie mylę:-) Odpowiedz Link Zgłoś
antediluvian Re: Kobiecość? 09.04.05, 15:50 Mysle, ze "to jak sie ze soba czuje" jest dobrym odzwierciedleniem. Jako facet powinienem powiedziec, ze chodzi tu o mowe ciala etc.. Kobiecosc dla mnie osobiscie to te wszystkie cechy, ktore czynia kobiete "lepsza", delikatniejsza i piekniejsza od nas mezczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: Kobiecość? 09.04.05, 17:19 ooo sama jestem ciekawa odp na forum, wszak temat rozległy mi się zdaje, moze być rozpatrywany pod róznymi aspektami np psychol., filozof. itp Odpowiedz Link Zgłoś
antediluvian Re: Kobiecość? 09.04.05, 19:44 Fakt, zycia nam nie starczy zeby odp na to pytanie :] Odpowiedz Link Zgłoś
tony82 Re: Kobiecość? 09.04.05, 19:49 Jakby to ująć:P Na widok takiej kobiety trzeba mi tlenu podać:))) Tak poważnie to chyba to, że się nie traktuje takiej kobiety jak gó..ary. Odpowiedz Link Zgłoś
antediluvian Re: Kobiecość? 10.04.05, 00:27 gomory napisał: > Nie ma jaj - w przenosni i doslownie. Czyli kobieta bardziej zdecydowana etc bedzie juz malo kobieca? Odpowiedz Link Zgłoś
gomory Re: Kobiecość? 10.04.05, 11:37 > Czyli kobieta bardziej zdecydowana etc bedzie juz malo kobieca? Dokladnie. Choc to oczywiscie mocne uogolnienie, sa wyjatki itd. Odpowiedz Link Zgłoś
megieraa Re: Kobiecość? 10.04.05, 12:21 i to jest kluczowy problem w postrzeganiu kobiecości męskości w kategoriach gender kobieta ma jakies cechy męskie czy to znaczy że jest mniej kobieca? facet ma cechy kobiety czy to znaczy że jest mniej męski? jaka jest granica, której przekraczać nie można? :-) "wymagajcie od siebie nawet jeśli inni nie wymagają" Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Kobiecość? 10.04.05, 12:26 a ja wam powiem ze znam chlopaka ktory doskonale rozumie kobiety i nawet na pare cech ktore umozliwiaja mu myslenie jak kobieta i babki za nim lataja ze hoho aa do tego jest slodziutki... i to jest wlanie to co powoduje ze miedzy polciami jest jakies porozumienia...wy jestescie w czesci kobiecy a my w czesci meskie i jakos tam dobrze jest a jak facet udaje "Prawdziwego faceta" a babka "Prawdziwa delikatna babke" to jest sztucznosci i nieporozumienie pozatm moze to jest jakis dodatkowy afrodyzjak jak kobieta jest wrazliwa a mimo to czesm pojdzie na mecz i je pestki itp.... i moze to jakos tak przyciaga jak ona ma w sobie tylke sprzecznosci wrazliwosc i sile Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Kobiecość? 10.04.05, 12:28 a jak kobieta pisze z "bykami" to was pociaga hehehhe zrozumieliscie czy mam jeszcze raz napisac? Odpowiedz Link Zgłoś
megieraa Re: Kobiecość? 10.04.05, 14:08 "a ja wam powiem ze znam chlopaka ktory doskonale rozumie kobiety i nawet na pare cech ktore umozliwiaja mu myslenie jak kobieta i babki za nim lataja ze hoho aa do tego jest slodziutki..." tak tak bardzo poszukiwany typ faceta a skąd bierze się taki fenomen książki "samotności w sieci" jakub taki wrazliwy cudowny inteligenty facet ale jest ale taki typ może zrobić taki tobie pranie mózgu no bo przeciez tak cię zna że mozna oszalec z miłosci do niego a on odejdzie bo np. ta miłosc musi byc niespełniona bo on jest samotnik wrażliwy w dodatku który cię nie chce krzywidzić ble ble ble ja znam kilku takich cudowni rozkosznie tak dużo wiedzą o kobietach że chca je poznawac i poznawac jedna to stanowczo za mało za dobrze sie wsród nich czuja zeby moc byc z jedna ta taka samonapedzjąca się spirala jeden np. po 40 juz ma zone i dzieci ale juz od poczatku zdradzał ja miał romanse zyje tak że ani zona ani jego kochanki nie czuja sie skrzywdzone oszukane jego zona przed 20 lat w ogole sie nie zorientowała bo był przykładnym męzem teraz juz wie ale nadal sa razem wiem co powiecie ze przeciez ona tez jakas slepa ale jak facet mowi to nie miała znaczenia to z toba jestem to ty jestes naj naj inne to tylko namiastki ciebie ale poprzez nie dopiero zauwazam ze ty jestes ta jedyna najidealniejsza dla mnie dopiero gdy porównuje widze jaka jestes etc. inaczej nie potrafie............ kobiety bywaja wyrafinowane w uczuciach przede wszystkim cała ta kwestia np ze on mnie zdobywa a tak naprawde to ja jego potrafie tak go oczarowac ze nie bedzie wiedział co począc a co jak faceci tak postępuja? no to mamy doswaidczenie w druga strone no i co fajnie jest? skomplikowane bardzo:-) " jak facet udaje "Prawdziwego faceta" a babka "Prawdziwa delikatna babke" to > jest sztucznosci i nieporozumienie" pewnie że tak bo to dzis juz model konwencjonalnej kobiecosci i meskosci jest juz niemozliwy ale wymieszanie prowadzi do straszliwego chaosu to idzie dalej w sferze naszej tozsamosci seksualnej chociazby, jestem hetero bi homo? coraz czesciej trzeba sobie to pytanie zadawac? okreslac płeć kulturowa jest odgrywniem bycia kobieta bycia mężczyną a jesli tak? to kim jestesmy naprawde????????? " moze to jakos tak przyciaga jak ona ma w sobie tylke sprzecznosci wrazliwosc i sile" to stwierdzenie jest mi bardzo bliskie ale sprzecznosci trzeba umiec akceptowac i sam kobieta i mezczyna powinni umiec to akceptowac nie przeginac sie w zadna z tych stron a znalezc rownowage w sobie(przeginanie prowadzi do transseksualizmu) dla kobiety i mezczyzny bycie razem w tym wypadku to bycie na polu bitwy ciągłych kompromisów to droga porozumienia poprzez rozmowy pojde dalej miłosci w tradycyjnym znaczeniu nie ma jest juz tylko seks a dlaczego? jak jest w lozku dobrze to nic nami nie zachwijeje zmana pozycji w lozku kiedy ona jest na gorze nie jest dla mezczyzny czyms przez co moze tracic swoja meskosc jakims zachwianiem rownowagi i odwrotnie patrzcie! w lozku bywa roznie i im rozniej tym ciekawiej jak on mowi: no a ona to tylko dwie pozycje i dalej nie to juz ona nie jest taka elastyczna taka co to mogłaby zaspokoic wszystkie fantazje nuda wkaracza na tym polu zmiennosc akceptujemy ta roznorodnosc bo jest ciekwiej przyjemniej nikt nie traci wszyscy zyskuja ale jak w zyciu ona jest bardziej elastyczna nabywa roznych cech meskich i odwrotnie to juz nie wiemy jak z tym sobei poradzic juz nie jest ciekawiej roznorodnosc jest nie do zaakceptowaniea czarne nie jest czarne to nie jest prosty schemet a tak msyla mezczyzni dlatego to kobiety pierwsze zaczeły podnoscic głos że równouprawnienie itd bo one zawsze miały inaczej zauważały róznorodnosć zachowań "kobieta zmienna jest" strasznie wyswiechtane powiedzenie, ale bardzo prawdziwie to kobiety zaczeły feminizm od tego zaczęły sie studia gender a co teraz? tak jak kulturę stworzyli męzczyzni ale jakby siła sprawcza tym motorem dla którego tak sie satło była kobieta tak teraz gdy kobieta zasiała wile watliwosci mezczyzna bedzie musiał jakos to poukładac :-) długo dyskutowac:-) Odpowiedz Link Zgłoś
gomory Re: Kobiecość? 10.04.05, 15:37 > a skąd bierze się taki fenomen książki "samotności w sieci" Bo kultura (w tym wypadku kobieca) sie spauperyzowala. Chociaz jak pomysle o "Tredowatej" Mniszkowny, to moze po prostu od lat stoi w miejscu ;)? Ale taka Erica Jong, zawsze mi imponowala ze jak sie chce, to mozna. Z pornograficzna doslownoscia, zadziornoscia, feministycznymi haslami. A Wisniewski, coz... trafil po prostu z tematyka. Przed nim o milosc z komunikatorow, mozna bylo tylko na blogach poczytac ;). Mi ta cala "samotnosc" wydala sie zbitkiem nonsensow, czytadlem do pociagu, a filozoficzne madrosci ludowe typu: "byla zbyt inteligentna by sie nie onanizowac" - pozostana w mojej pamieci po wsze czasy :D. > kobiety bywaja wyrafinowane w uczuciach przede wszystkim Znam takich ktorzy nazywaja to naiwnoscia. Ponoc kobieta musi zaostac zrobiona w trabe by mozna bylo uznac ze ma "te" zyciowa madrosc ;). A zawodowi podrywacze zawsze leca wg jednego prostego schematu: okaz kobiecie zainteresowanie, poglaszcz jej ego [a to my je niby mamy przerosniete ;)] by poczula sie uwielbiana, sluchaj tego co paple, co 15 sek. potakuj i roztkliwiaj sie jak jest jej ciezko. Jak sie do tego dorzuci kwiaty i orgazm, to koniec. I kijem ciezko byloby ja przepedzic, moze zniesc duuuzo bolu ;). > czarne nie jest czarne to nie jest prosty schemet a tak msyla mezczyzni > dlatego to kobiety pierwsze zaczeły podnoscic głos że równouprawnienie > itd No fakt, ja jako mezczyzna mowie - czarne jest czarne, biale jest biale. A pomiedzy jest co najmniej 256 odcieni szarosci ;). Z drugiej strony zawsze chetnei slucham rewolucjonistow, bo wnosza ozywcze prady do zycia. Komunisci chcieli rownosci i dobra dla wszystkich. To naprawde brzmialo fajnie, i trudno bylo uznawac ze chca zle. Femienistki tez walcza o rownosc i sprawiedliwosc ;). Jak dozyje to zobaczze co z tego wyjdzie. Na razie widze zwyciestwo prymitywnej natury - poza inteligencka elita tego ruchu ktora juz sie rozmnozyla, radykalne feministki to lesbijki, ewentualnie bezdzietne, z marnymi widokami na ojca swoich dzieciakow. Wiec ruch powinien sam z siebie stracic na impencie. Zreszta wspolczesne kobiety czerpia pelnymi garsciami z rownouprawnienia, majac w aerobowo ksztaltnych dupciach studia gender, sufrazystki i emancypacje. Bez watpienia maja jaja. Sa wyksztalcone, ambitne, pracowite. A ze przy tym samotne, to potrzeba potwierdzenia kobiecosci wpycha je w kolejne zwiazki. A po kazdym (slaba maja szanse na niebiedna, superintelignetna i wierna mieszanke Brado-Pito-ClooneyowatoHughGRantowa), robiaz sie coraz bardziej sfrustrowane i zlosliwe. Za to sa coraz lepsze w negocjacjach :). No i teraz patrze jak to zalatwi natura - albo ich geny znikna, albo troche zaniza liczbe swoich EX, i sie zniza do poziomu facetow ktorzy nie mowia pasta na makaron. Zawsze jest jeszcze np. Londynska emigracja - ponoc maja tam super wziecie. Chociaz z 2 strony, to syndrom Bridget Jones nie jest naszym tylko ich wynalazkiem. No, ale ja tam nie mieszkam wiec obserwacji wlasnych miec nie moge. Z harcerskim "czuwaj". > tak jak kulturę stworzyli męzczyzni > ale jakby siła sprawcza tym motorem dla którego tak sie satło była kobieta I mi sie wlasnie podoba uklad z takim naprawde dobrym motorem. Bycie szyja wymaga tez wymaga nie lada sprytu ;). Odpowiedz Link Zgłoś
antediluvian Re: Kobiecość? 10.04.05, 15:52 "Samotnosc w sieci" to szmira.. Niewiele ma wspolnego z tytulem i jego odzwierciedleniem w zyciu.. Pomijam juz te kultowe glupie cytaty jakie kolega przytoczyl. ;] Odpowiedz Link Zgłoś
megieraa Re: Kobiecość? 10.04.05, 16:36 Erica Jong i jej książka "czego chca kobiety?":-)))) a ja mam inny cytat z"samotnosci...": "czułabym sie chyba dopiero naprawde naga, gdyby moj ginekolog myjął mi spiralę";-) porównanie feministek do komunistów, to takie bolesne zestawienie ale cos w tym jest ja chce tylko powiedziec w kontaktach miedzy kobietami nastapiło wielkie zamieszanie i chaos straszliwy zatem jeszcze raz na nowo trzeba okreslić swoje role :-)ustwic sie na odpowiednich biegunach, ale które beda juz wyglac inaczej:-) swiat juz przeszedł rewolucje seksualna moze czas na rewolucje gender :-) "wymagajcie od siebie nawet jeśli inni nie wymagają" Odpowiedz Link Zgłoś
gomory Re: Kobiecość? 10.04.05, 19:18 > ja chce tylko powiedziec w kontaktach miedzy kobietami nastapiło wielkie > zamieszanie i chaos straszliwy > zatem jeszcze raz na nowo trzeba okreslić swoje role Ja sie nie czuje zagubiony, i nie czuje potrzeby okreslania swojej roli. Mam jasna wizje. Co do kobiecego chaosu to nic nowego. Juz od czasow pierwszych wyborow miss world, i sadu Parysa - jedna babka potrafila zgotowac zamieszanie na caly swiat antyczny ;). Odpowiedz Link Zgłoś
megieraa Re: Kobiecość? 10.04.05, 20:18 "Co do kobiecego chaosu to nic nowego. Juz od czasow pierwszych wyborow miss > world, i sadu Parysa - jedna babka potrafila zgotowac zamieszanie na caly swiat" hehehhehe "Ja sie nie czuje zagubiony, i nie czuje potrzeby okreslania swojej roli. Mam > jasna wizje. " i ta kategorycznosc mi sie podoba:-) ale wiesz mi,nie wszyscy tak maja. bolesne ale prawdziwe. gdy wszyscy tak mieli nie byłoby takiego zamieszania !!! ale moze masz racje, moze zawsze tak było a nam sie tylko wydaje ze teraz jest inaczej ale jak pisze o homoseksualizmie, transeksualizmie, promiskuizmie to niczego tak pewna nie jestem jak staram sie ogarnąc te sfere zycia to watpliwosci mam coraz wiecej jak to pojdzie w którym kierunku? Odpowiedz Link Zgłoś
natural7 Re: Kobiecość? 10.04.05, 19:23 Nie wiem: sposób mówienia, sposób poruszania, zachowanie to coś, co trudno uchwycić. Odpowiedz Link Zgłoś