Dodaj do ulubionych

motoryzacja :(

20.05.05, 21:40
to zmora numer "1" , znam faceta, dla którego była to pasja (zresztą nie
jednego faceta o takich zainteresowaniach znam, ale ten był szczególny , był
moim mężem). Wiedzę na ten temat ma niesamowitą, chyba wszystko kojarzy
mu się z motoryzacją . Gdy mówił o ... czymś tam z samochodu, oczy mu się
świeciły i nie miał problemu z doborem słów - w przeciwieństwie do innych
tematów. Uwielbiałam go słuchać , nic z tego nie rozumiałam, ale wtedy właśnie
i tylko wtedy czułam jego duszę.
Obserwuj wątek
    • ping.tasmanski Re: motoryzacja :( 21.05.05, 13:45
      No to że mial pasje to chyba dobrze
      • www.karina Re: motoryzacja :( 21.05.05, 14:19
        To wręcz wspaniale. Ale mnie motoryzacja nie pasjonuje ( no, może oprócz tego,
        że lubię szybką jazdę samochodem). Mam jednak wątpliwości: czy, trzeba czynnie
        podzielać pasję parnera, czy każde z partnerów może mieć inne zainteresowania,
        czy jest miejsce na kompromis co do tak cennych chwil w życiu, jakimi jest wolny
        czas.
        Chciałam, żeby czasem poszedł gdzieś ze mną zatańczyć.

        • www.karina zreszt ą to i tak nieważne 21.05.05, 14:36
          nieważne jeżeli chodzi o niego, ale chciałabym wiedzieć na przyszłość.
        • ping.tasmanski Re: motoryzacja :( 21.05.05, 16:27
          A ja myślałem że ludzie lacząc się w pary biorą pod uwage to czy pasują do siebie.
          Jeżeli kompromis ma polegać na tym że jedna ze stron ma zrezygnować z czegoś co
          jest dla niej sensem życia to nie jest juz kompromis to pantoflarstwo. Jeżeli
          natomiast ktoś jest zainteresowany tylko i wyłacznie pasją to nie rozumiem po co
          mu jeszcze potrzebna druga osoba.
          • www.karina Re: motoryzacja :( 21.05.05, 18:36
            rozpatrując wątek : "po co druga osoba?" - to chyba do wkładu do kotła i
            reprodukcji :))))) Bardzo lubię i szanuję ludzi z pasjami (lubię słuchać i uczyć
            się) , ale nie zgadzam się na rolę damskiego odpowiednika męskiego pantoflarza.
            A wracając jeszcze do motoryzacji, do niedawna myślałam , że wszyscy faceci
            znają się na mechanice , a jednak jest z tym jak z polityką - wszyscy się na tym
            znają , a tak naprawdę tylko dużo gadają. Mam stary samochód (młodszy odemnie
            :))- jest zepsuty , jakich niezliczonych cudów mogę nasłuchać się w kolejnych
            warsztatach - to przechodzi ludzkie pojęcie. Właśnie nauczyłam się co to są
            antybumy.Muszę kupić jakiś tam czujnik itd - dobrze, że mam cierpliwiść i
            poczucie humoru, są one niezbędne w sklepach motoryzacyjnych.
      • poprioniony Re: motoryzacja :( 29.03.14, 23:48
        > No to że mial pasje to chyba dobrze

        Wampir z Bytowa tez mial pasje.
    • alex907 Re: motoryzacja :( 27.03.14, 17:50
      same zbyt często wymagamy, żeby faceci rozumieli o czym trajkoczą kobiety... Panowie uwielbiają tłumaczyć i wykazywać się własną wiedzą. Nie rozumiesz ? Zapytaj, a on chętnie wytłumaczy ;) Ja mam takiego faceta, naprawdę, nie jest to kłopot :)
      • miau.weglowy Re: motoryzacja :( 27.03.14, 22:55
        obawiam sie, ze rada udzielona po 9 latach moze byc cokolwieczek spozniona
        • hitherto Re: motoryzacja :( 28.03.14, 01:00
          Ale za to jak przemyślana ;-)
        • poprioniony Re: motoryzacja :( 29.03.14, 23:50
          Jezu, dalem sie wciagnac w rozkopywanie cmentarza :-(
          • kotka108 Re: motoryzacja :( 31.03.14, 14:25
            Ja niestety mam mało koleżanek, większość to kumple.
            Właściwie każdy jest fanem motoryzacji i opowiadają mi o rzeczach
            i których naprawdę pojęcia zielonego nie mam :)
            Nie wiem skąd oni to wszystko wiedzą i czemu pamiętają w którym roku kto co jaka marka
            i że 1998 zmienili technikę budowy silnika w tym własnie modelu a śrubkę nr 658 można dostać
            w tym sklepie a nie w innym ;)
            To fascynujące! :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka