01.07.05, 12:04
...tak powiedzial do mnie moj nowy facet dzis. Jakkolwiek cudowne byloby to
imie(bo jego bylej dziewczyny rzecz jasna hyh ) chyba nie powinien tak sie do
mnie zwracac.czyz nie?( bo zadna Madzią nie jestem). Generalnie mam problemy
z zaufaniem komukolwiek, kiedy juz mi sie wydaje ,że cos sie we mnie
otwiera...takie cos.
Szczerze mowiac zastanawiam sie czy sie z nim nadal spotykac, szkoda mi czasu
(i serca) na faceta myslacego nadal o swojej bylej. co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • trzydziecha1 Re: Madziu... 01.07.05, 12:23
      Zakładam, że to zwykłe przejęzyczenie... nie ma się czym przejmować. Po prostu
      traktuje Ciebie jak swoją dziewczynę... Ja czasami swracam się do synka
      zdrobnieniem imiena męża :DD O czym to świadczy? Można sie tylko domyślać ...
      • bikinikill Re: Madziu... 01.07.05, 12:29
        nooo ale zwracanie sie im imieniem meza do synka, a imieniem bylej do obecnej
        to niebo i ziemia!
        • trzydziecha1 Re: Madziu... 01.07.05, 12:42
          niezupełnie. powiem tak; zdarzało mi sie mówić p. Jadziu do mojej opiekunki do
          dziacka (nazywa sie inaczej), P. Jadzia to pomoc domowa mojej mamy. Moze to
          głupie, absolutnie nie jest tak ze nie mam do nich obu szacunku czy je
          lekceważę, ale jakoś miałam do nich podobny stosunek. Więc Twoj facet traktuje
          ciebie po prostu jak swoja dziewczynę, ponieważ jest nowym to jakis czas będzie
          trwało, zanim się przyzwyczai.
          • marecki997 Re: Madziu... 01.07.05, 15:41
            Zatem mamy dobrą radę dla wszystkich panów mających słabą pamięć do imion -
            wiążcie się wyłącznie z paniami o tym samym imieniu.
    • murowany Re: Madziu... 01.07.05, 16:20
      Eeee, nie ma sie czym przejmowac. Mnie po paru piwach imiona totalnie mieszaja sie:)
    • tomus_andronicus Re: Madziu... 01.07.05, 19:07
      zapytaj go... jak powie ze wciaz o niej mysli wtedy ewentualnie mozesz go
      zostawic, albo dac mu buzi, ale takie zeby o niej zapomnial:D
    • mamba8 Re: Madziu... 01.07.05, 19:38
      hehe zrobiłabym tak........odczekaj parę dni tydzień i w mocno gorącej chwili
      ekstazy krzyknij och darek och daaaareeeeek (zakładając że się tak nie nazywa)
      a później słodki uśmieszek o jeeeeeejku pomyliło mi się-taki żart z dozą
      pikanterii ;DDDDDDD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka