Dodaj do ulubionych

Napiszcie do Laboratorium Psychoedukacji

IP: *.oti-ca-2-27.rasserver.net 08.08.02, 00:59
i daj im znac co myslisz o Zofii Milskiej-Wrzosińskiej (celowo pominalem
pani, profesor itp. poniewaz osoba ta nie zasluguje na grzecznosci).

KONTAKT:
Laboratorium Psychoedukacji Instytut Treningu i Psychoterapii
03-932 Warszawa
ul. Katowicka 18

TELEFONY:
(022) 617-61-64
(022) 616-13-72
0501-201-490

FAX
(022) 617-24-52

e-MAIL:
biuro@l-p.pl
szkolenia@l-p.pl
l-p@l-p.pl

www.l-p.pl

Obserwuj wątek
    • Gość: Monia Re: Napiszcie do Laboratorium Psychoedukacji IP: 194.181.36.* 08.08.02, 15:24
      Słuchaj bez przesady, naprawdę. Jak rozumiem nie zgadzasz się zpoglądami tej
      pani ale to naprawdę śmieszne pomijanie zwrotu prof. To nie jest grzeczność ona
      ma tytuł profesora i pomijanie go w nadzieji, że ją tym urazisz jest
      zachowaniem rodem z piaskownicy. To wolny kraj każdy może miec poglądy jakie
      chce, co mam napisać do Laboratorium, że nie podobają mi się poglądy ich
      pracownika, weź przestań...
      • gaudis Tytułomania 08.08.02, 15:48
        Wkurza mnie wykorzystywanie tytułów zawodowych poza pracą.
        Może będziesz mówić komuś książę, hrabio albo jaśnie panie? I pisać przed
        nazwiskiem literki ?
        • Gość: Monia Re: Tytułomania IP: 194.181.36.* 08.08.02, 16:05
          Wiesz ja w ogóle nie rozumiem do czego Ty się odnosisz. Ja może rzeczywiście
          pracuję w instutucji, gdzie uzywanie przed nazwiskiem tytułu naukowego nie
          sprawia nikomu trudności i jest jak najbardziej naturalne. Ale nawet jesli Ty
          masz jakieś kompleksy wynikające jak rozumiem z braku odpowiedniego skrótu
          przed nazwiskiem (inaczej trudno zrozumiem mieszanie jasnie pana z tytułem
          naukowym), to moja wypowiedź odnosi się tylko do argumentacji, że Piotr nie
          używa tytułu pani profesor z uwagi na brak szacunku dla niej ja natomiast
          uważam, że to nie kwestai szacunku tylko faktów ta pani ma taki zawód, taki
          tytuł, i uznawanie jej dorobku naukowego to nie grzecznosć tylko norma. Gdyby
          napisał, że nie będzie tytułował jej panią profesor, bo bp. nie lubi używać
          tytułow przed nazwiskiem, nie odezwałabym się. Tak więc w przyszłości, kiedy
          będziesz odpowiadał na moje posty postaraj się je wczesniej przeczytać i
          zrozumieć.
          • Gość: Paul Re: Tytułomania IP: *.sprinthome.com 08.08.02, 18:14
            wracajac do postu Piotra - to chlopak ma racje, strasznie mnie to wkurza jak w
            Polsce ludzie sie tytuluja, niektorzy nawet w ksiazkach telefonicznych...ja
            rozumie ze tytul jest zasluzony i wyraza opene zaslugi i osiagniecia jednak nie
            wszystko zalezy od tutulu. O czlowieku swiadczy jego zachowanie, wyrazanie
            opinii i bycie w porzadku do innych, oraz sluchanie innych ludzi. W Polsce tak
            bywa w wiekszosci przypadkow ze ludzie, ktorzy tytuluja sie od niewiadomo kogo
            chca sprawiac wrazenie niewiedomo jak waznej osoby...well tak nie jest w
            Stanach (Sam mam tytul nie taki jak owa pani profesor, ale nie oferuje sie z
            tum publicznie) Tutaj nie zalezy i nie ma znaczenie tytul...mam cos do mojego
            szefa to ide do jego pokoju i po imieniu mu o tym mowie, prosto z mostu. Nie ma
            jakis podchodow czy strachu. W Polsce jest inaczej i to jest chore...ludzie sie
            boja swoich szefow i przez to w firmie tworza sie kliki, brak przeplywu
            informacji, biurokracja. Tak samo w szkolach, mowi sie pani profesor juz w
            liceum - az mi sie smiac chce jak sobie przypomne, a niektore te nauczycielki
            to takie glupie naprawde nie zasluguja na takie tytuowanie.

            Aha najbardziej mi sie smiac chcialo jak z babcia chodzilem do Apteki i tam
            slyszalem jak zwracano sie do ekspedientki Pani Magister - jaka ona magister, a
            ona taka nie mila baba byla ze do dzisiaj to pamietam.

            A wracaja c do Zofii ....i jej artykulu - to uwazam ze ona moze nosic nie
            wiewiadomo jakie tytuly, ale w moich oczaj jest niczym po tym co napisala -
            wrecz smiac mi sie chce jak taka baba moze wypowiadac sie na rzeczy o ktorych
            slyszala tylko z ksiazki a problemy homoseksualizmu to nie jej problemy a
            samych geji.

            Pozdrawiam
            Paul
      • Gość: Piotr z Kalifornii Re: Napiszcie do Laboratorium Psychoedukacji IP: *.oti-ca-0-38.rasserver.net 08.08.02, 16:46
        Ja rowniez mam tytul ale uzywan go tylko sluzbowo. Ta osoba wyrazila jakies
        tam poglady. Jezeli byly one tylko jej prywatnymi, to po co wzmianka o jej
        zakladzie pracy? Jezeli byly "naukowymi" i to cale Laboratorium stoi za nia
        murem to rzecza oczywista jest, ze jest to instytucja o pogladach
        fundamentalistycznych i ich "naukowe" opinie oparte sa na religii,
        prawdopodobnie chrzescijanskiej. My jako czytelnicy i jako potencjalni
        klienci tego pozal sie laboratorium rowniez mamy prawo do wygloszenia naszych
        pogladow na temat tego zbioru idiotyzmow opublikowanego w Wyborczej (wstyd,
        redakcjo!). Ja mam tylko nadzieje, ze ta firma odczuje powazne skutki
        ekonomiczne tego "wybryku" ich pracownika, a jezeli nie chce, zeby ich nazwa
        kojarzyla sie z pogladami ich pracownika, szybciutko opublikuje jakies
        sprostowanie i przeprosiny.
        W USA firma ta miala by spore klopoty z utrzymaniem sie na rynku po czyms
        takim. No moze tylko na przykoscielnym.
        • Gość: Paul Re: Napiszcie do Laboratorium Psychoedukacji IP: *.sprinthome.com 08.08.02, 17:57
          Czesc Piotrek, ja sie z Toba calkowicie zgadzam tez mieszkam w Usa i chyba
          dlatego wiemy cos na ten temat. W kazdym razie tutaj tytul to sobie zachowac w
          pracy a i tak kazdy odnosi sie do siebie po imieniu i liczy sie kto jaki jest a
          nie jaki ma tytul.

          Przeczytales moj post o tej glupiej Zosce???

          Pozdrawiam
          Paul
          • Gość: Monia Re: Napiszcie do Laboratorium Psychoedukacji IP: *.acn.pl / 10.130.128.* 08.08.02, 19:52
            A po przeczytaniu innych głosów np. Paula passuję, jak można o kimś pisać "o
            głupiej Zośce", różnicę w poglądach można wyrazić w subtelniejszy sposób, a Ty
            tylko potwierdzasz opinię o głupich amerykańskich Polakach, którzy nie umieją w
            innych sposób zbić argumentów niż wyzywać innych od debili, skoro juś mieszkasz
            w USa to skorzystaj z tego i naucz się od Amerykanów umiejętności argumentacji,
            bo nie polga to na OBRZUCANIU KONTRROZMÓWCY EPITETAMI. Żal m i cię prosty
            człowieczku :)
            A żeby nie było wątpliwości moje poglądy nie wyrażają pochwały działalności
            publicystycznej prof Zofii...(nie pamiętam jak dalej) ale wezwanie drodzy
            Rodacy do dyskusji trochę ponad poziom slamsów (czytaj Jackowa )
            • Gość: Paul Re: Napiszcie do Laboratorium Psychoedukacji IP: *.sprinthome.com 08.08.02, 22:09
              Wiesz co ...zal mi Cie Moniu - bo chyba wogole nie zrozumialas mojego posta
              oraz co w nim chcialem ukazac, wlasnie ten post mial na celu ukazanie jak
              durna (moze wedlug ciebie powinniennem powiedziec - nie madra) jest ta kobieta
              skoro wyraza swoje niesluszne opinie na forum nie wiedzadz nic na tematy zycia
              homoseksualistow, poza wiedza ksiazkowa i teoretyczna. Oczywiscie ma ona do
              tego prawo, ale ja mam prawo pisac cokolwiek zechce (freedom of speech)- i w
              odwecie napisalem co o tym mysle - gra slow odzwierciedla moje nastawienie do
              jej artykulu.
              Sa ludzie ktorzy sie z tym zgodza a inni nie - (zapewne sama jestes tego
              przykladem) - Jej tytul naukowy mial tutaj najmiejsze znaczenie, bo dla mnie
              czymkolwiek ona by nie byla to nie ma zanczenia....chodzi o tres jej wypowiedzi
              i zabieranie glosu w kwestiach o ktorych nie ma ona pojecia (poza teoria -
              ktora i tak jest tylko zalozeniem)

              Argumentow podalem kilka, oczywiscie argument ciagnie za soba nastepny arument -
              i mozna o tym dyskutowac godzinami. Nazwalas mnie
              prostym "czlowieczkiem"...wiesz pewnie bys sie zdziwila jakbys mnie poznala
              jaki naprawde jestem ...acha i nie jestem reprezentantem czlowieczka z
              Chicagowskiego "Jackowa" - od nich czymam sie zdaleka...

              Ciekawy jestem wiec za co ty cenisz tak Pania Zosie (za jej
              tytul???)...oczwiscie pewnie sama jestes heteryczka. Ciekawi mnie jednak fakt
              jakbys odebrala taki artykul gdyby byl skierowany wrogo do ciebie czy twojej
              seksualnosci, rasy etc. Moze nie potrawisz sobie tego wyobrazic gdyz ciebie to
              nie dodtyczy, ale jestem ciekawy twojej opinii?


              • Gość: e Re: Napiszcie do Laboratorium Psychoedukacji IP: warspite.ch.u* 09.08.02, 14:40

                > skoro wyraza swoje niesluszne opinie na forum nie wiedzadz nic na tematy
                zycia
                > homoseksualistow, poza wiedza ksiazkowa i teoretyczna.

                > i zabieranie glosu w kwestiach o ktorych nie ma ona pojecia (poza teoria -
                > ktora i tak jest tylko zalozeniem)
                >

                Idac droga Twojej argumentacji opinie o mordercach, homoseksulaistach itp. moga
                wydawac tylko inni mordercy, homoseksualisci??

                Jak slusznie zauwazyles, kazdy moze miec wlasna zdanie i opinie na rozne
                tematy, wlacznie z Toba. Co nie oznacza, ze musisz te poglady OCENIAC zamiast
                sie z nimi zgadzac badz nie.





        • Gość: Monia Re: do Piotra IP: *.acn.pl / 10.130.128.* 08.08.02, 19:44
          Piotrze, to fajnie, że używasz tytułu tylko służbowo ja też, ale nie o to
          chodzi. Napisałeś, że nie zatytułujesz jej panią prof, bo nie zasłużyła wg
          ciebie na grzeczność i moje słowa odnosiły się tylko do tego, że powiedzenie
          profesorze do kogoś kto nim jest to żadna uprzejmość, tylko potwierdzenie
          faktu. A jeśli chodzi o służowy zakres... to chyba nie w prywatnych rozmowach
          użyła tego tytułu ale w prasie. Jak rozumiem chodzi o art. w GW? Sprawami gejów
          się nie interesuję zwróciłam jedynie uwagę na Twoją argumentację odmowy uznania
          jej tytułu profesorskiego. Nie mniej dziękuję ci za trud wyjaśnienia swojej
          motywacji, pozdrawiam mimo różnicy zdań,
          • Gość: Piotr z Kalifornii Do Moni IP: 206.217.7.* 08.08.02, 23:39
            Oczywiscie, ze formalnie moze ktos moze miec ten czy inny tytul naukowy. W
            przapadku tej pani JA po prostu nie przyjmuje tego do wiadomosci. Jej
            tworczosc w Wyborczej swiadczy raczej o nieukonczeniu podstawowki niz o
            dyplomie wyzszej uczelni medycznej i 30 latach praktyki. Dlatego tez nigdy nie
            zrocilbym sie do tej osoby: pani profesor, z czystego szacunku dla tego tytulu.
            Oczywiscie, gdyby spotkanie bylo w 4 oczy, wytlumaczylbym jej w szczegolach
            przyczyny mojego jej "nietytulowania".
            Z powazaniem,
            Piotr
            • Gość: Monia Re: Do Moni IP: *.acn.pl / 10.130.128.* 18.08.02, 21:24
              W porządku możesz tak myśleć, bo jest demokracja ale ja uważam, że nawet jak
              największy cymbał ma tytuł profesora bez sensu jest udawać,że go nie ma, ja
              uważam,że swój stosunek do innych osób można wyrazić inaczej,pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka