Dodaj do ulubionych

On mlodszy...

22.07.05, 21:12
O dwa lata...czy ktos z Was jest w zwiazku z mlodszym partnerem lub starsza
partnerka
Obserwuj wątek
    • dupek.jak.kazdy.facet Re: On mlodszy... 22.07.05, 22:19
      No już nie przesadzaj - dwa lata to żadna różnica wieku!
    • kaganowicz Re: On mlodszy... 22.07.05, 22:24
      no, nie wiem, wyglada na to ze stara rura uwiodla mlodego chlopaka. Co on matki
      nie ma czy jak?
    • aga_aga5 Re: On mlodszy... 24.07.05, 12:48
      Jestem w związku z facetem młodszym o 4lata. Jesteśmy razem od 15-tu lat- WIEK
      NIE MA ZNACZENIA!!!!!!! Moja koleżanka ma męża młodszego od siebie o 10 lat- i
      też im to nie przeszkadza. Jak inne sprawy grają- to wiek nie ma znaczenia. Nie
      patrz na pierdoły- w związku inne sprawy są ważne. Pozdrawiam.
      • neder Re: On mlodszy... 24.07.05, 12:53
        no tak, 2 lata to całe lata świetlne...
      • zoey7 Re: On mlodszy... 24.07.05, 14:39
        Do aga_aga5 : ile masz lat jeśli wolno spytać? Bo ja mam 30 lat, On 25 i na
        początku robiłam w ogóle cyrki, bo nie chciałam się nawet dać zaprosić na kawę.
        Teraz czasem się spotykamy, za wcześnie, żeby powiedzieć o jakimkolwiek związku
        i ja się boję, że się zaangażuję, a 25-latek może chce tylko romansu? Co mam
        robić, czekać na rozwój wypadków czy zdystansować się i traktować go tylko i
        wyłącznie jako kumpla? Pozdrawiam i proszę o odpowiedź, nie tylko Ciebie, Aga...
        • aga_aga5 Re: On mlodszy... 24.07.05, 16:02
          Mam 38lat- obecnie. Ale o co właściwie mnie pytasz? Uważasz, że jak facet ma 25
          lat, to jest gó..arzem? Nie myśli poważnie o życiu, o związkach... Nie masz
          racji. Z moich obserwacji wynika, że są faceci od zawsze dojrzali i tacy którzy
          nigdy nie dojrzeją. Wiek nie ma z tym nic wspólnego. Mój partner jak miał 25
          lat od dawna był ojcem i sprawdzał się znakomicie. Nigdy nie miałam poczucia,
          że jestem z dzieciakiem. Jest opiekuńczy i odpowiedzialny. Wcześniej byłam w
          związku z facetem duuuuużo starszym- to był dopiero dzieciak.
          Jeśli coś czujesz do tego "kumpla"- nie broń się. Daj się temu związkowi
          rozwinąć. Zobaczysz co z tego wyniknie. Daj mu szansę- warto. Pamiętaj, że tak
          naprawdę problemem tutaj jest Twój wiek- jesteś na tyle dojrzała, że nie
          potrafisz działać spontanicznie, za dużo myślisz, za bardzo to przetrawiasz.
          Rzuć się w to z całej siły i nie myśl o konsekwencjach. Życie nie jest wcale aż
          tak poważne, jak Ci się dziś wydaje i nie wszystko można zaplanować a nawet nie
          trzeba i nie wolno! Daj się pokochać fajnemu facetowi- a nie facetowi w
          odpowiednim wieku! Pozdrawiam
          • zoey7 Re: On mlodszy... 24.07.05, 19:47
            Dzięki Aga za odpowiedź :) Problemem jest to, że moje małżeństwo się rozpadło i
            jakiś czas temu postanowiłam sobie, że jeśli się z kimś zwiążę, to na pewno
            będzie to ktoś dojrzały (czytaj : starszy). Nie chcę się roztkliwiać nad sobą i
            użalać, ale dostałam trochę po tyłku i po prostu się boję komukolwiek zaufać...
            Ale postanowiłam być rozsądna i niehisteryzująca kobietą :) i po prostu zobaczę
            co przyniesie czas, bez nastawiania się na cokolwiek. Jeszcze raz dziękuję za
            głos rozsądku :)
            • aga_aga5 Re: On mlodszy... 24.07.05, 22:31
              Uważaj żeby nie przenosić "krzywd" z Twojego poprzedniego związku na nowy.
              Musisz to dobrze w sobie rozliczyć, żeby w nowy związek wejść czysta. Nie każdy
              ma cierpliwość i wiedzę, żeby przetrwać...np. ataki zazdrości wcześniej
              zdradzanej kobiety lub uwagi na temat kieliszka wina albo puszki piwa, kobiety
              która żyła z alkoholikiem. Zamknij dobrze stary rozdział- dopiero zaczynaj
              następny. Trzymaj się.
        • inka323f Re: On mlodszy... 25.07.05, 14:02
          zoey7 napisała:

          > Do aga_aga5 : ile masz lat jeśli wolno spytać? Bo ja mam 30 lat, On 25 i na
          > początku robiłam w ogóle cyrki, bo nie chciałam się nawet dać zaprosić na
          kawę.
          >
          > Teraz czasem się spotykamy, za wcześnie, żeby powiedzieć o jakimkolwiek
          związku
          >
          > i ja się boję, że się zaangażuję, a 25-latek może chce tylko romansu? Co mam
          > robić, czekać na rozwój wypadków czy zdystansować się i traktować go tylko i
          > wyłącznie jako kumpla? Pozdrawiam i proszę o odpowiedź, nie tylko Ciebie,
          Aga..
          > .

          Aga, nie ma sie co zastanawiac - jesli Wam ze soba dobrze, to wiek nie ma
          znaczenia. Moj facet jest mlodszy o 4 lata i podobnie - na poczatku nawet pod
          uwage nie bralam mozliwosci zwiazku, a teraz od pol roku mieszkamy razem.
          Wszystko jest kwestia dojrzalosci emocjonalnej faceta a nie wieku.
    • waldek1610 ona jest mlodsza o 6 lat 24.07.05, 13:00
      2 lata to zadna roznica, no chyba ze jestes w podstawowce. Ja mam 32 lata moja
      zona 26.
      • izka82 Re: ona jest mlodsza o 6 lat 24.07.05, 14:38
        Spotykalam sie ze starszym o 9 lat..Nie gralo, bo kiedy ja chcialam isc
        poszalec na parkiecie, on wolal zabrac mnie do restauracji..

        Moj obecny facet jest mlodszy ode mnie o rok:)Sa sytuacje sporne, ale mamy ze
        soba wiele wspolnego i o wiele lepiej dogadujemy sie w roznych sprawach :)
        Absolutnie sie nie przejmuj, wg mnie jezeli do siebie pasujecie i jest wam ze
        soba dobrze, wiek nie powinien zaprzatac ci glowy :) Szczegolnie jezeli sa to
        tylko dwa lata :)

        pozdrawiam
    • czarodziejka82 Re: On mlodszy... 24.07.05, 17:52
      wiek nie przesądza o tym jakim ktoś jest człowiekiem...jeżeli chcesz z nim być a
      on z tobą to uważam że wiek nie ma znaczenia...wiem z doświadczenia
      • anisua Re: On mlodszy... 24.07.05, 19:17
        młodszy starszy to nie ma aż takiego znaczenia, wazne jakim jest człowiekiem,
        jak czujecie się ze sobą...
        a dwa lata to pryszcz;)
    • lilarose Re: On mlodszy... 25.07.05, 12:03
      Mój pierwszy facet był młodszy ode mnie o dwa lata i byłam z nim 2,5 roku.
      Bycie z młodszym ma swoje zalety, ale także wady. Ilość tych drugicvh w naszym
      przypadku przeważyła i rozstalismy się.
      • aga_aga5 Re: On mlodszy... 25.07.05, 16:36
        Czy jego wiek był odpowiedzialny za cechy, które spowodowały rozstanie?
        Uważasz, że gdyby był starszy od Ciebie o np 2 lata, to by było OK? Czy to pp
        prostu taki facet, z którym nie grało i już.
        • dr.verte On zimny,on zimny Ona gorąca... 25.07.05, 16:45
          On nie chce,on nie chce
          Ona go trąca
          I lewą nóżkę na niego kladzie
          Ruszaj się,ruszaj ty stary dziadzie
        • lilarose Re: On mlodszy... 29.07.05, 14:39
          Zasadniczo nie, ale pewne rzeczy w związku ze starszą kobieta go przerosły. To,
          że jest zaradniejsza, dosyć niezależna, obyta, a przede wsystkim - że studiuje
          (on był wówczas w liceum) i na studiach ma wielu kolegów, którzy stanowili dla
          niego potencjalne zagrożenie. Zrobił się potwornie zazdrosny. Były hustawy
          nastrojów. Niby był we mnie zakochany na maksa, ale nie potrafił mnie
          zaakceptować. NIe mówię, że to kwestia wieku, są przecież dojrzali 18-latkowie
          i 35 - latkowie o umyśle dziecka. To kwestia indywidalna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka