Dodaj do ulubionych

facet niesmialy?????

06.08.05, 15:47
ja mam pytanie dot. sily woli (a moze raczej dot.odwagi)u mezczyzn.czy
istnieja tacy faceci, ktorzy mimo ze im na kobiecie zalezy, to jednak nie
zrobia pierwszego kroku bo sie wstydza? i co on sobie w takiej sytuacji mysli
o tym wszystkim? czy facet moze byc tak bardzo niesmialy? wyrazcie faceci
wlasna opinie prosze.
Obserwuj wątek
    • nom73 Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 16:11
      anastazja.taka napisała:

      > ja mam pytanie dot. sily woli (a moze raczej dot.odwagi)u mezczyzn.czy
      > istnieja tacy faceci, ktorzy mimo ze im na kobiecie zalezy, to jednak nie
      > zrobia pierwszego kroku bo sie wstydza?

      Istnieją. :-)

      >i co on sobie w takiej sytuacji mysli o tym wszystkim?

      "A i tak pewnie dostanę kosza to po co się starać". :-)
      • anastazja.taka Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 16:17
        No zartujesz!?
        naprawde takie myslli glupie ma? Czy sobie zarty ze mnie robisz? a powiedz mi
        jeszcze , czy kontakt wzrokowy cos oznacza dla mezczyzny, czy on po prostu
        sobie oglada i podziwia?(ale na twarz,w oczy patrzy)
        • dupek.jak.kazdy.facet Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 16:22
          E, jak w oczy patrzy, to nie można powiedzieć że nieśmiały! Nieśmiały to by
          unikał wzrosku i gapił się w podłogę, ewentualnie latał wzrokiem gdzieś po ścianach.
          • anastazja.taka Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 16:37
            ale to jest takie spojrzenie z odleglosci 4 metrow :P
            ja nie rozumiem facetow.....
        • naforum Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 16:41
          tak, naprawdę niektórzy są tacy nieśmiali

          a to że facet patrzy w oczy, to nie musi niczego wielkiego oznaczać, bo może na
          przykład chce się czegoś o rozmówcy dowiedzieć - a sporo można...
          • anastazja.taka Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 16:50
            a czego sie na przyklad mozna dowiedziec ptzac w te oczy? i ogolnie patrzac
            ciagle tam gdzie czlowiek jest? jak uwazasz?bo ja juz tyle nad tym myslalam ,
            ze nie mam juz sily..ni c madrego nie moge wymyslic
            • naforum Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 19:28
              trudno napisać o tym w sieci...

              ale jedno jest pewne - jeśli nawet mu się podobasz, a on jest bardzo nieśmiały
              do dziewczyn, to i tak może niczego nie okazać. Choćby nie wiem jak bardzo
              cierpiał z tego powodu...
    • smok_sielski Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 17:26
      > czy istnieja tacy faceci, ktorzy mimo ze im na kobiecie zalezy, to jednak nie
      > zrobia pierwszego kroku bo sie wstydza?

      Oczywiscie

      > i co on sobie w takiej sytuacji mysli o tym wszystkim?

      "Gdzie mi tam do takiej kobiety"
      "Wysmieje mnie tylko"
      "Zacznie mi sie platac jezyk i zleje sie potem"
      "Gdybym wygladal jak Brad Pitt..."

      i podobne :)

      > czy facet moze byc tak bardzo niesmialy?

      Oczywiscie

      > wyrazcie faceci wlasna opinie prosze.

      Wyrazilem :)

      smok
      • caprissa Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 17:39
        smok_sielski napisał:

        > > czy istnieja tacy faceci, ktorzy mimo ze im na kobiecie zalezy, to jednak
        > nie
        > > zrobia pierwszego kroku bo sie wstydza?
        >
        > Oczywiscie
        >
        > > i co on sobie w takiej sytuacji mysli o tym wszystkim?
        >
        > "Gdzie mi tam do takiej kobiety"
        > "Wysmieje mnie tylko"
        nieprawda. Nie mozna tak myslec.
        > "Zacznie mi sie platac jezyk i zleje sie potem"
        A to kazdy przezywa, kazdy na swoj sposob:)
        > "Gdybym wygladal jak Brad Pitt..."
        Ujjj, tylko nie To.
        • smok_sielski Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 17:50
          > Nie mozna tak myslec.

          Szpitali też w czasie wojny nie można bombardować, ale i tak się to robi :)

          smok
          • caprissa Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 17:56
            smok_sielski napisał:

            > > Nie mozna tak myslec.
            >
            > Szpitali też w czasie wojny nie można bombardować, ale i tak się to robi :)

            Wiem i dlategotak napisałam. Jedna tak zrobi, ale druga nie. A ze nigdy nie
            wiesz na kogo trfaisz, nie oceniaj inne wedlug tej poprzedniej:)
            • anastazja.taka Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 18:01
              z Twojej wypowiedzi Smoku wynika, ze latwiej jest facetowi podejsc i poderwac
              dziewczyne niezbyt atrakcyjna i cichutka, bo taka nie wysmieje. tak? no a jak
              jakas jest ładna i wesola to juz koniec........??????
              • smok_sielski Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 18:05
                > latwiej jest facetowi podejsc i poderwac
                > dziewczyne niezbyt atrakcyjna i cichutka,

                Oczywiscie!

                smok
            • smok_sielski Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 18:03
              > nie oceniaj innej wedlug tej poprzedniej:)

              Dlaczego? Przecież to logiczne

              smok
              • anastazja.taka Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 18:10
                aaaaaaaaaaaa
                no i tu tkwi moj blad. nie wiedzialam. zawsze w jego towarzystwie jestem
                rozesmiana i pewna siebie (bo taka na ogol jestem) a jednak chyba powinnam
                stosowac zupelnie inna taktyke?
                • smok_sielski Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 18:14
                  To chyba tez zalezy jaki jest ten facet na ktorym chcesz zrobic wrazenie. Ale
                  jesli jest raczej spokojny/niesmialy/troche niepewny siebie, to takim
                  zachowaniem go nie zachęcasz :)

                  smok
                  • anastazja.taka Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 18:19
                    rany boskie. no on taki wlasnie jest. to co ja mam zrobic?? pomoz mi Smoku,
                    zalezy mi na nim.
                    • nom73 Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 18:34
                      anastazja.taka napisała:

                      > rany boskie. no on taki wlasnie jest. to co ja mam zrobic?? pomoz mi Smoku,
                      > zalezy mi na nim.

                      Przejmij inicjatywę i wyciągnij do niego rękę a będzie Ci wdzięczny do końca
                      życia, że go wybrałaś. ;-)
                      • anastazja.taka Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 18:57
                        ale wiesz co nom, to ze napisalam ze jestem wesola i pewna siebie to nie
                        oznacza, ze umiem podrywac. bo nie umiem.....i nie dam rady zrobic pierwszego
                        kroku.
                        • nom73 Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 19:24
                          anastazja.taka napisała:

                          > ale wiesz co nom, to ze napisalam ze jestem wesola i pewna siebie to nie
                          > oznacza, ze umiem podrywac. bo nie umiem.....i nie dam rady zrobic pierwszego
                          > kroku.

                          No to sytuacja jest patowa, nikt nie zrobi tego pierwszego, najtrudniejszego
                          kroku a życie mija ...
                          • anastazja.taka Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 19:27
                            no i co teraz.......?
                            • nom73 Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 19:38
                              anastazja.taka napisała:

                              > no i co teraz.......?

                              nic, zaproś go na kawę czy coś tam. :-)
                              • anastazja.taka Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 19:42
                                raaaany, nigdy. jak by mi na nim tak nie zalezalo, to by nie bylo problemu. ale
                                ja sie boje porazki, wiesz
                                i jestem w kropce
                                • naforum Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 20:01
                                  rozumiem, że sama jesteś nieśmiała...
                                  a jeśli on też się boi porażki???
                                  • anastazja.taka Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 20:05
                                    bo cos mi sie wydaje ze tak wlasnie jest. ale nie mowcie mi prosze ze to jest
                                    sytuacja bez wyjscia!mui byc jakies rozwiazanie....
                                    • naforum Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 20:08
                                      więc albo podejdź i zagadaj jakoś, albo wykorzystaj zaufanego znajomego, albo
                                      możesz liczyć na jego działanie i być może później żałować...
                                      • anastazja.taka Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 20:18
                                        ale sęk w tym ze ja nie wiem jak zagadac....Duzo nad tym myslalam i nic. a
                                        wykorzystac znajomego to chyba takie niepowazne bedzie?dzieki bardzo za rady,
                                        ale jednak nadal nie wiem co robic. bo to raczej odpada
                                        • naforum Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 20:28
                                          zawsze albo się zagaduje samemu, albo prosi o pomoc znajomych - jak inaczej
                                          zamierzasz walczyć o niego? niektórzy nieśmiali potrzebują upewnić się na 100%
                                          że dziewczyna jest nimi zainteresowana żeby się ośmielić...

                                          i uważaj, bo jakaś inna dziewczyna może mieć więcej inicjatywy...
                                          • anastazja.taka Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 20:34
                                            o wlasnie, to powiedz mi co to znaczy u faceta miec 100% takiej pewnosci?
                                            • naforum Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 20:45
                                              to zależy od stopnia śmiałości ;-)

                                              bezczelnie pewni siebie zawsze ją mają, a skrajnie nieśmiali chyba nigdy...
                                              ja jest z nim - skąd mam wiedzieć? ale jeśli jest bardzo nieśmiały, to ktoś musi
                                              mu to wszystko powiedzieć i wtedy może uwierzy... jeśli tak umiarkowanie, to
                                              musisz mu to pokazać swoim zachowaniem - to jakiś znajomy jest?
                                              • anastazja.taka Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 20:47
                                                tak, jestesmy znajomymi, tylko ze wcale ze soba nie rozmawiamy. a jak mam mu to
                                                pokazac zachowaniem?
                                                • nom73 Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 21:15
                                                  anastazja.taka napisała:

                                                  > tak, jestesmy znajomymi, tylko ze wcale ze soba nie rozmawiamy. a jak mam mu
                                                  to
                                                  >
                                                  > pokazac zachowaniem?
                                                  ... podejść i pocałować w policzek. :-)
                                                  A masz jego numer GG czy email?
                                                  Mogę z nim porozmawiać i go troszkę ośmielić. :-)
                                                  • anastazja.taka Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 21:24
                                                    jejku, dzieki bardzo :) ale ja nie mam ani gg ani maila ;( niestety
                                                  • anastazja.taka Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 21:30
                                                    po prostu nie mam mozliwosci kontaktu z nim.
                                                • naforum Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 21:16
                                                  jesteście znajomymi i wcale ze sobą nie rozmawiacie? no wiesz, brzmi to dla mnie
                                                  trochę dziwnie i w ogóle chyba się pogubiłem w tych postach...

                                                  ale spróbuję - piszesz że jesteś w jego obecności roześmiana i pewna siebie, ale
                                                  jednocześnie nie potrafisz do niego zagadać bo boisz się porażki... powiem
                                                  szczerze - jeśli ten chłopak jest rzeczywiście nieśmiały, to jest najgorzej jak
                                                  tylko może być, bo będzie się Ciebie bał i pewnie teraz już masz wyjścia -
                                                  działasz ryzykując porażkę albo oddajesz walkowerem... ale jeśli czegoś nie
                                                  zrozumiałem, to napisz na forum albo lepiej w mailu bo tu już bałagan się robi
                                                  • anastazja.taka Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 21:29
                                                    napisalam Ci maila
                                                  • nom73 Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 22:08
                                                    poczytaj tutaj:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=19139092&v=2&s=0
                                                  • hb5yb Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 23:13
                                                    dszziekuje. madre wypowiedzi na tamtej str
                                                  • anastazja.taka Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 23:43
                                                    to ja dziekuje bo to do mnie bylo, drogi/a hyb-costam.
                    • smok_sielski Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 18:36
                      Nie czuje sie kompetentny do udzialania komukolwiek, jakichkolwiek rad w
                      kwestiach sercowych :)

                      smok
    • seryjny.gwalciciel Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 18:33
      > czy istnieja tacy faceci, ktorzy mimo ze im na kobiecie zalezy, to jednak nie
      > zrobia pierwszego kroku bo sie wstydza?

      Sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie więc po co pytasz?

      -->

      > i co on sobie w takiej sytuacji mysli o tym wszystkim?



      • anastazja.taka Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 18:36
        hahaha. ja Ci zafundowalam polemike na watku zalozonym przez Ciebie, to Ty
        teraz kontratakujesz:)
        no wiec powiem Ci, ze pytam po to, abys sie spytal po co pytam. pozdrawiam.
        • seryjny.gwalciciel Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 18:42
          Zafundowałaś mi polemikę?

          Nie pochlebiaj sobie :)))

          Co najwyżej słusznie zwróciłaś mi uwagę na błąd, który popełniłem.
          Nic więcej. No i sobie porządnie rzygnęłaś. :)

          Oby Ci się zdrowo żyło!
          • anastazja.taka Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 18:54
            ale ja nie o tym watku z rzyganiem mowilam, Gwalcicielu. produkujesz tego
            badziewia tyle ze sam sie w tym wszystkim gubisz. poczytaj dokladnie inne swoje
            watki.
    • istna Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 18:38
      Istnieją nieśmiali, jasne. Ale jeszcze więcej jest kobiet, którym się zdaje, że
      jak dwa razy w oczy spojrzał, to ani chybi kocha:)
      • smok_sielski Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 18:41
        No, ale on spojrzał w "taaaaki sposób!", "taaa wyyyyymownieeeee" :D

        smok
      • anastazja.taka Re: facet niesmialy????? 06.08.05, 18:55
        bez przesady.
      • gohs Re: facet niesmialy????? 07.08.05, 15:04
        no jest wiele takich kobiet chyba... w tym ja :) Ale czy da się od tego ustrzec?
        Jak mężczyzna tak patrzy to co sobie innego myśleć? Moze nie od razu kocha, ale
        myślę sobie ze mu się podobam... Tyle że najczęściej później nie wykonuje
        żadnego ruchu i jestem w kropce...
        A propos sytuacji z głownego wątku to jak to jest wg was jeżeli obie te osoby są
        dość śmiałe w swoim towarzystwie i gadają o wszystkim tylko nie o ich stosunku
        do siebie. A do tego dochodza spojrzenia i uśmiechy? Czemu nie poruszają tego
        tematu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka