Dodaj do ulubionych

kocham żonę mojego przyjaciela

16.08.05, 15:03
jest dla mnie kobietą idealną, męcze się tak ponad 5 lat i nie mam siły
zerwać tej znajomości. Nie jesteśmy kochankami ale przy każdym spotkaniu
iskry lecą. Są takie dni że nie może mi ona z mózgu wyjść. Wiem że najlepiej
to w łeb sobie strzelić ale jakoś nie mogę za cienki na to jestem. Może
jednak powiedzieć, że jej pragnę, ale co wtedy???
Obserwuj wątek
    • trzydziecha1 Re: kocham żonę mojego przyjaciela 16.08.05, 15:17
      Da ci w pysk? Powie meżowi?
      Obrazi się i zacznie unikać?
      zostaniecie kochankami?
      Każde wyjście złe... ja radze klina klinem. Musisz poznać inną.
      • maciek703 Re: kocham żonę mojego przyjaciela 17.08.05, 08:05
        Tak właśnie myślałem, ale klinem nie dało rady
    • wichrowe_wzgorza Re: kocham żonę mojego przyjaciela 16.08.05, 15:17
      Drobne pytanie nie na temat pozornie: czy zawsze podziwiałeś swego
      przyjaciela?
    • e07 Re: kocham żonę mojego przyjaciela 16.08.05, 18:12
      A jak im sie układa?
      • squirrel22 Re: kocham żonę mojego przyjaciela 16.08.05, 20:47
        I przez te 5 lat nie poznałeś żadnej interesującej dziewczyny, przy której
        mogłbyś o niej zapomnieć?
        • pasikonik2005 Re: kocham żonę mojego przyjaciela 16.08.05, 21:53
          Ciekawe ile masz lat ty i ile ona. Znam podobny przypadek.Moze zdradzisz keidy
          to się zaczęłó? Kiedy zaiskrzyło po raz pierwszy? Myslę, że nie jestes
          odosobniony...
          • maciek703 Re: kocham żonę mojego przyjaciela 17.08.05, 08:19
            Ja mam po trzydziestce ona ćwierćwieku - ale to nie jest fascynacja młodą dupą
            ani kryzys wieku średniego, bo to tyle by nie trzymało. Zaczynało sie stopniowa
            jak się poznawaliśmy. Najpierw tylko uroda ale zaraz później wiedziałem że ona
            mnie uzupełnia każdą cechą.
    • krecilapka Re: kocham żonę mojego przyjaciela 16.08.05, 23:44
      Wiekszosc ludzi tak ma, ze wolaloby podymac zone sasiada niz swoja. Wiec nie
      jestes dziwny :D. Ale z ta miloscia to farmazowny walisz. Niedojrzaly
      emocjonalnie jeszcze jestes.
      • clit1 Re: kocham żonę mojego przyjaciela 17.08.05, 13:12
        JA bym nie nazwala tego miloscia.Mnie sie to kojarzy z fascynacja ,
        zauroczeniem , z jakas chemia,ale nie wiem czy tu mozan mowic o milosci
        • krecilapka Re: kocham żonę mojego przyjaciela 18.08.05, 20:54
          FAscynacja + zauroczenie + jakas chemia = MILOSC. Wiec nie mozna tego inaczej
          nazwac.
    • c.kapturek nie jesteś jego przyjacielem n/t 17.08.05, 22:39

    • agash4 Re: kocham żonę mojego przyjaciela 18.08.05, 08:26
      Maciek, nie zalamuj sie. Wszystko przed Toba! Staraj sie nie psuc im, ale badz
      czujny i zawsze w takiej odleglosci ze w razie kryzysu pocieszysz swoja
      ukochana. Moj obecny facet zakochal sie we mnie jak bylismy nastolatkami - ja
      nic poza przyjaznia nie wyobrazalam sobie /3 lata przyjaznilismy sie/. Przezyl
      mojego chlopaka, potem moj slub. Powiem Ci tylko, ze nie widzielismy sie potem
      10 lat, a on czekal. I co? Jestesmy razem i bardzo szczesliwi. Powodzenia!!!
    • artur_pm Carpe diem! 18.08.05, 18:03
      Weź ją na kwadrat i wyłomocz porządnie, może coś z tego wyjdzie, bo szkoda
      życia, żeby się zadręczać!
      • pasikonik2005 Re: Carpe diem! 18.08.05, 19:42
        Też znam ten przypadek, to ogladanie się za każdą podobną postacią. Może to ona?
        Może przyjaciel jest zainteresowany inną, wtedy masz szansę. Nie próbowałeś
        szukac kogoś do niej podobnego?Zależy jaki macie kontakt. Czy bywacie sam-na
        sam i jak ona cię traktuje.
    • negra7 Re: a maz mojej przyjaciolki kocha mnie 18.08.05, 19:49
      mimo ze miedzy nami iskrzy od 6 lat,to malzenstwo dla mnie rzecz swieta!!!Nie
      mam zamiaru rozbijac zwiazku...nawet jesli nie sa ze soba szczesliwi to nie mam
      takiego prawa.poza tym to byla ich decyzja zeby sie pobrac,choc znam ich oboje
      od 8 lat.
    • gixera Re: kocham żonę mojego przyjaciela 18.08.05, 21:54
      tiiiaaaaaa
    • 31wiosen Re: kocham żonę mojego przyjaciela 18.08.05, 22:47
      a czy oni są szczęśliwi w swoim związku?
    • tamara_t Re: kocham żonę mojego przyjaciela 19.08.05, 09:33
      >kocham żonę mojego przyjaciela
      >Może jednak powiedzieć, że jej pragnę

      To jak to jest - kochasz ją czy pragniesz?
      • krecilapka Re: kocham żonę mojego przyjaciela 19.08.05, 22:56
        > To jak to jest - kochasz ją czy pragniesz?

        A kto to na poczatku roztrzygnie...
        • alaaa6 Re: kocham żonę mojego przyjaciela 19.08.05, 22:56
          no to ma dziewczyna szczescie;)
          • elka007 Re: kocham żonę mojego przyjaciela 21.08.05, 01:10
            A moze najbardziej jarza Cie te iskry?
            Znalam kiedys taki przypadek. Jarzyli sie do siebie przez 2 lata a jak doszlo
            co do czego , to czar prysnal.
            NIe bylo juz na co czekac i sobie marzyc jak by to bylo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka