ianusz
16.08.05, 15:27
postaram sie w skrócie, choć temat dośc trudny
jak to sie dzieje że tak naprawde coraz rzadziej spotykana jest wśród ludzi
normalność? normalnośc jesli chodzi o kontakty z drugim człowiekiem,
szczególnie w związkach .Jak to sie dzieje ze tak naprawde z rozmów wynika ze
kazdy z nas ma w głębi siebie taki sam wzorzec - model szczęśliwej rodziny z
wesołymi dzieciakami, psem, domkiem na wzgórzu itp - natomiast w praktyce
jest wszystko totalnie inaczej - wszedzie dookoła - faceci którzy zdradzają,
kobiety które kręcą, totalna nienormalnośc pociągająca za sobą kolejne
nieludzkie zachowania, jak mamy dojśc do tego szczesliwego modelu rodziny
skoro tak postepujemy a nie inaczej? czy moze si emyle jesli chodzi o cele?
może różni ludzi emają inne cele? może dążą do innego modelu? może dążą do
niego ale innymi sposobami? a może sie mylę jeśli chodzi o normalność? może
to co normalne jest normalne tylko dla tych kilku ludzi z którymi sie
rozumiem - a cała reszta za normalne uważa całkiem inne zachowania? dodam ze
obserwując innych nabieram wrażenia że kłamstwo chamstwo nie liczenie sie z
innymi i egoizm wżerają sie coraz mocniej w nasze społeczeństwo - gdzie w
takim razie jest sumienie? gdzie jest nasze człowieczeństwo? co sie dzieje do
cholery????