Dodaj do ulubionych

walka o kobiete

22.10.05, 16:18
czesto kobiety tutaj narzekaja ze faceci nie walcza o nie i sie poddaja
bardzo szybko.ale ja mam pytanie gdzie jest granica miedzy ciaglymi probami
walka o kobiete a robieniem z siebie zakochanego blazna ktory sie komus
narzuca na sile i nie chce odpuscic.warto walczyc gdy kobieta mowi nie kocham
nie bedziemy razem itd?
Obserwuj wątek
    • key.to.success Re: walka o kobiete 22.10.05, 16:25
      powiem Ci tak. warto, ale najwyzej KILKA miesiecy.
      czesto kobieta sama nie wie czego chcei ten Twoj upor i stanowczosc
      ja przekonuje, ale wszystko ma swoje granice.

      Ja bylem cholernie uparty i walczylem kiedys o jedna kobiete 2 lata,
      a o inna nawet 5 lat i kazda z nich w koncu zdobylem.
      Ale patrzac z pewrspektywy czasu , to szkoda zycia. W czasie tej walki moglbym
      miec kilka innych, kobiet, ktorym sie podobalem, a ktore olalem.
      Byly tak samo ciekawe, jak te, ktore zdobylem, a zycia i nerwow szkoda...
    • nikosik Re: walka o kobiete 22.10.05, 16:26
      To zależy. Jak ona to mówi po 2-3 miesiącach to walka jest dalej w rozgrywce.
      Ale jak ona tak mówi po roku czy więcej, to trzeb się zastanowić, czy
      faktycznie jest na nie. I to, że mówi nie kocham jest prawdą, a nie grą -
      dziecinna jak uważam:)
    • goldenwomen Re: walka o kobiete 22.10.05, 16:26
      nic na siłę!!! :) chociaz my baby mamy taka mentalnośc że kiedy NIERAZ mówimy
      NIE to oznacza to całkiem co innego niz to odbiera mężczyzna. ale.........
      jeśli babsko mówi nie kocham to sympatyczny kolego daj sobie spokój taka
      panienką, szkoda Twojego czasu tudzież zachodu .życze powodzenia
      • samiecc Re: walka o kobiete 22.10.05, 16:28
        a jesli baba mowi nie kocham a robi niespodzianki,martwi sie daje do
        zrozumienia ze nie jest sie jej obojetnym to......?
        • goldenwomen Re: walka o kobiete 22.10.05, 16:32
          a moze chce tylko przyjazni? brales to pod uwage? a moze chce wiecej czasu by
          przekonac sie co do uczucia ? :D
    • tony82 Przeczytałem na forum super wypowiedź... 22.10.05, 16:32
      ...a ile można się qrwa starać:]
      • goldenwomen Re: Przeczytałem na forum super wypowiedź... 22.10.05, 16:33
        i to jest sedno sprawy :DDDDDDDDDDD na wszystko jest czas i UMIAR,cierpliwość
        też sie kiedyś kończy
        • tony82 Re: Przeczytałem na forum super wypowiedź... 22.10.05, 16:37
          Dokładnie. ...a później taka przyłazi jak się ją oleje.
          • goldenwomen Re: Przeczytałem na forum super wypowiedź... 22.10.05, 16:38
            a gdzie honor kobiety?
            • tony82 Re: Przeczytałem na forum super wypowiedź... 22.10.05, 16:40
              Honor? Wystarczy, że powie, że sama nie wie czego chce, że jest zagubiona i myśli, że wszystko gra.
              • asiulka81 Re: Przeczytałem na forum super wypowiedź... 22.10.05, 16:42
                Tony a Ty tak z autopsji? :)
                • tony82 Re: Przeczytałem na forum super wypowiedź... 22.10.05, 16:45
                  Nie tylko. Z obserwacji także. Szczególnie mnie zastanawia, jak facet traktuje dziewczynę jak szmatę, a ta lezie do niego i się prosi o względy. Niepojęte.
                  • azazela Re: Przeczytałem na forum super wypowiedź... 22.10.05, 18:52
                    tony82 napisał:

                    > Szczególnie mnie zastanawia, jak facet traktuje
                    > dziewczynę jak szmatę, a ta lezie do niego i się prosi o względy. Niepojęte.
                    odpusc juz:DD
              • goldenwomen Re: Przeczytałem na forum super wypowiedź... 22.10.05, 16:44
                a Wy mężczyzni ulegacie takiej ?
              • tonya4 Re: Przeczytałem na forum super wypowiedź... 22.10.05, 16:46
                :) glasku, glasku :)))
                • goldenwomen Re: Przeczytałem na forum super wypowiedź... 22.10.05, 16:46
                  wiesz my kobitki mamy też i swoje sposoby :)
              • nikosik Re: Przeczytałem na forum super wypowiedź... 22.10.05, 16:49
                tony82 napisał:

                > Honor? Wystarczy, że powie, że sama nie wie czego chce, że jest zagubiona i
                myś
                > li, że wszystko gra.
                >
                Ale pięknie sie umi wytłumaczyc cos jak wiesz brałam i wpadłam. tak los chciał.
                Oj te baby, niedojrzałe obydwie.
                • goldenwomen Re: Przeczytałem na forum super wypowiedź... 22.10.05, 16:52
                  niby kto niedojrzały? :)
                  • tony82 Re: Przeczytałem na forum super wypowiedź... 22.10.05, 16:52
                    A później się dziwią, że nikt ich nie chce.
                    • asiulka81 Re: Przeczytałem na forum super wypowiedź... 22.10.05, 16:54
                      aaaa ja tak straaasznie placze i dziwie sie bo nikt mnie nie chceeee....
                      • tony82 Re: Przeczytałem na forum super wypowiedź... 22.10.05, 16:56
                        Spoko. Skończysz 35 lat i złapiesz pierwszego lepszego.
                        • asiulka81 Re: Przeczytałem na forum super wypowiedź... 22.10.05, 16:57
                          moze Ciebie :))))
                          • tony82 Re: Przeczytałem na forum super wypowiedź... 22.10.05, 17:01
                            Nie. Ja sobie przygarnę jakąś młodę dupencję:)
                            • asiulka81 Re: Przeczytałem na forum super wypowiedź... 22.10.05, 17:05
                              O Ty podlcu! A juz mialam nadzieje na nasz szybki slub w LAs Vegas :)))
                              • tony82 Re: Przeczytałem na forum super wypowiedź... 22.10.05, 17:07
                                Ślub? Żebyś mnie później wycyckała z kasy i odeszła do jakiegoś jełopa?:PPP
    • mamba8 Re: walka o kobiete 22.10.05, 16:44
      to się nie tylko odnosi do kobiet...myślę, że najlepszym rozwiązaniem jest
      zaprzestać kontaktów z tą osobą-po co cierpić i mieć złudną nadzieję? Wiem, że
      tu emocje człowiekiem rządzą i stąd takie zachowanie jak zabieganie o kogoś itp
      ale nie warto dlatego że zawsze będziesz się czuł gorszy i ośmieszony. A to
      chyba nie jest równoznaczne z szczęściem (no chyba, że jesteś masochistą ;o)
      • samiecc Re: walka o kobiete 22.10.05, 17:09
        osobiscie staralem sie o kobiete.....zaprzestalem to teraz ona zabiega bo ja
        przestalem sie odzywac i zaczalem spotykac sie z innymi pieknymi polskimi
        niewiastami i to taki z tzw kobiecej ekstraklasy.tony ma racje kobiety sa
        powalone jak sie duzo da to olewaja jak sie traktuje jak szmate to
        leci .niektorym to z wiekiem mija .a ja mowiac jezykiem pilkarskim jade dzis na
        wyjazd na teren przeciwnika:) bo postanowilem zebrac jajka do kupy i zachowac
        sie jak facet a nie romantycznie zakochany 15-latek i sobie cos udowodnic i jej
        pokazac ze kompletnie na mnie nie dziala i ze to ja znow prowadze gre a nie ona
        • tony82 Re: walka o kobiete 22.10.05, 17:11
          Moja kumpela mówi tak - pamiętaj, baba musi nad sobą czuć bat:]
          • nikosik Re: walka o kobiete 22.10.05, 17:17
            tony82 napisał:

            > Moja kumpela mówi tak - pamiętaj, baba musi nad sobą czuć bat:]
            widocznie jej bata potrzeba i mysli, że tak każda kobieta ma. A tu niestey tak
            nie jest. Na 100 kobiet będą 2 co nie lubią tych co traktuja kobiet jak to
            nazwałeś "szmate".
            • samiecc Re: walka o kobiete 22.10.05, 17:22
              ja chce zrobic inaczej za pomoca kija i marchewki zeby myslala ze mnie ma ze ma
              na mnie wpływ dlatego dzis chce sie z nia spotkac .nie chce byc tchorzem ktory
              boji sie stanac z nia oko w oko .a moja kumpela powiedziala mi kiedys ze w
              sytuacjach na ostrzu noza najlepsza jest cisza bo kazda reakcja pokazuje ze cos
              czujesz....na najbardziej boli obojetnosc.....kobiety testuja sprawadzaja ile
              moga i trzeba im pokazac znak stop i wskazac ich miejsce.dac duzo a potem
              zabrac....
              • tony82 Re: walka o kobiete 22.10.05, 17:23
                Marchewkę w zęby i kijem po plecach?:))))))))))
              • nikosik Re: walka o kobiete 22.10.05, 19:14
                samiecc napisał:

                > ja chce zrobic inaczej za pomoca kija i marchewki zeby myslala ze mnie ma ze
                ma
                >
                > na mnie wpływ dlatego dzis chce sie z nia spotkac .nie chce byc tchorzem
                ktory
                > boji sie stanac z nia oko w oko .a moja kumpela powiedziala mi kiedys ze w
                > sytuacjach na ostrzu noza najlepsza jest cisza bo kazda reakcja pokazuje ze
                cos
                >
                > czujesz....na najbardziej boli obojetnosc.....kobiety testuja sprawadzaja ile
                > moga i trzeba im pokazac znak stop i wskazac ich miejsce.dac duzo a potem
                > zabrac....

                widocznie te twoje "zasady kija i marchewki" pasowałyby do twojej kumpeli,
                gydbyś z nią tworyzł związek. Wyznajecie te same zasady, a zatem zrozumienie
                100%. Ale jesli masz kobietę, która wyznaje zasadę jak czuć to pokazać, a nie
                kija i marchweki to możesz się przejechać. Wszystko ma swoje granice. A co
                będzie jak po którejś serowanej jej marchewce i kiju, ona uswiadomi sobie, że
                nie kochasz, bo raz jesteś na tak, a raz na nie. A jak wiesz nie można być
                cieopłym i zimnym, nie mozna 2 panom służyć. W zyciu trzeba stapać po jednej
                wybranje drodze. dwoma drogami równoczesnie nie pójdziesz. Złe doświadczenia
                zostaw na boku. To poprzednim kobietom nalezałoby się kij i marchewka i tak
                dokońca. Ale z nii już nie jesteś, zatem dbaj o to, co twoje. Co masz teraz, co
                kochasz.
    • kominek [=]Re: walka o kobiete 23.10.05, 15:01
      samiecc napisał:

      > czesto kobiety tutaj narzekaja ze faceci nie walcza o nie i sie poddaja
      > bardzo szybko.

      Tylko glupie kobiety moga w ten sposob mowic o facetach.
      Uczucia nie nalezy rozpalac jednostronnie, na sile.
      • atrakcyjna_zmija [=]Re: walka o kobiete 23.10.05, 16:17
        facetowi powinno zależeć bardziej, co nie zmienia faktu, że żadna ze stron nie
        powinna robić z siebie idioty i dać sobą pomiatać, bo nigdy nie będzie
        szanowana, niezależnie od płci...

        przysłowiowe trzy próby, dać sobie miesiąc
        jak nie, to nie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka