samiecc
22.10.05, 16:18
czesto kobiety tutaj narzekaja ze faceci nie walcza o nie i sie poddaja
bardzo szybko.ale ja mam pytanie gdzie jest granica miedzy ciaglymi probami
walka o kobiete a robieniem z siebie zakochanego blazna ktory sie komus
narzuca na sile i nie chce odpuscic.warto walczyc gdy kobieta mowi nie kocham
nie bedziemy razem itd?