Dodaj do ulubionych

Tematy tabu dla mężczyzny.

07.12.05, 10:33
Moje dwa dni bytności tutaj to doświadczalnie stwierdzone fakty, że
mężczyźnie, czy raczej na forum poświęconym jemu nie wolno rozmawiać o:

cyckach kobiety
moderowaniu, czyli chamskiemu wcinaniu się w dyskusję

Czy jest jeszcze coś czego tu nie wolno?
Obserwuj wątek
    • linka234 Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 10:34
      patrz niżej: o smierdzących częściach ciała:)
      • hymen Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 10:41
        Czy to znaczy, że jak zamieszczę tytuł wpisu "prawdziwy facet śmierdzi" to też
        zostanie to wycięte?
    • modrooka Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 10:40
      Spytaj się raczej co wolno, bo tego jest znacznie, znacznie mniej :))
    • b.pascal Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 10:58
      hymen napisał:

      > cyckach kobiety

      Błędny wniosek. :)

      > moderowaniu, czyli chamskiemu wcinaniu się w dyskusję

      Bingo! O moderowaniu dyskutuje się na forum o Moderacji. :)
      • cyberski Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 11:04
        b.pascal napisał:

        [...]
        > > moderowaniu, czyli chamskiemu wcinaniu się w dyskusję
        >
        > Bingo! O moderowaniu dyskutuje się na forum o Moderacji. :)

        No...
        Ale o moderowaniu przez mężczyznę można i tu i tu :)))
        • rg83 Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 11:14
          widzę że kolejny wątek niedługo zaginie w niewyjaśnionych okolicznościach ;)
          zawsze tak jest jeśli widać w nim czerwone b.pascal czy mi sie tylko wydaje?
      • hymen Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 11:55
        b.pascal napisał:

        > hymen napisał:
        >
        > > cyckach kobiety
        >
        > Błędny wniosek. :)

        Jak najbardziej uprawniony. Usuwane posty miały taki tytuł.

        >
        > > moderowaniu, czyli chamskiemu wcinaniu się w dyskusję
        >
        > Bingo! O moderowaniu dyskutuje się na forum o Moderacji. :)

        Błędne rozumowanie. O kształcie forum najlepiej dyskutować na forum, którego to
        dotyczy.
        • b.pascal Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 13:46
          hymen napisał:

          > > Błędny wniosek. :)
          >
          > Jak najbardziej uprawniony. Usuwane posty miały taki tytuł.

          Tytuł to tylko jeden z elementów. Liczy się całokształt. :)

          > > > moderowaniu, czyli chamskiemu wcinaniu się w dyskusję
          > >
          > > Bingo! O moderowaniu dyskutuje się na forum o Moderacji. :)
          >
          > Błędne rozumowanie. O kształcie forum najlepiej dyskutować na forum, którego
          > to dotyczy.

          Przykro mi, ale administracja zawodowa nie podziela tego poglądu. :)
          • hymen Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 14:50
            b.pascal napisał:

            > Tytuł to tylko jeden z elementów. Liczy się całokształt. :)

            Cycki kobiety to też tylko jeden z elementów a liczy się jak całokształt. Brak
            doświadczenia wyłazi ;)

            >
            > > > > moderowaniu, czyli chamskiemu wcinaniu się w dyskusję
            > > >
            > > > Bingo! O moderowaniu dyskutuje się na forum o Moderacji. :)
            > >
            > > Błędne rozumowanie. O kształcie forum najlepiej dyskutować na forum, któr
            > ego
            > > to dotyczy.
            >
            > Przykro mi, ale administracja zawodowa nie podziela tego poglądu. :)

            Nie jest problemem tu, czy zawodowa administracja podziela pogląd a czy
            moderator podziela pogląd administracji. Chyba nie chcesz przekonać wszystkich,
            że administracja zmienia pogląd co drugi usuwany post czy wątek. Poza tym
            zawodowcy nie usuwali wątków dotyczących sposobu funkcjonowania innych forów i
            założonych na nich.
            • b.pascal Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 15:02
              hymen napisał:

              > Cycki kobiety to też tylko jeden z elementów a liczy się jak całokształt.
              > Brak doświadczenia wyłazi ;)

              Teraz to Cię nie zrozumiałem. Ale nie szkodzi. :)

              > Nie jest problemem tu, czy zawodowa administracja podziela pogląd a czy
              > moderator podziela pogląd administracji. Chyba nie chcesz przekonać
              > wszystkich, że administracja zmienia pogląd co drugi usuwany post czy wątek.
              > Poza tym zawodowcy nie usuwali wątków dotyczących sposobu funkcjonowania
              > innych forów i założonych na nich.

              Ja też ich nie usuwam, o ile są cenzuralne i merytorycznie cenne. Wtedy trafiaja
              na forum o Moderacji. I zgadnij, ile razy zwrócono mi uwagę, żebym takich wątków
              nie wysyłał z FM na FoM? Rzuć jakąś liczbę. :)
              • hymen Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 15:08
                b.pascal napisał:


                > Teraz to Cię nie zrozumiałem. Ale nie szkodzi. :)

                Czy ja nie napisałem, że brak doświadczenia! Ale nie szkodzi, z czasem
                nabędziesz go.

                >
                > > Nie jest problemem tu, czy zawodowa administracja podziela pogląd a czy
                > > moderator podziela pogląd administracji. Chyba nie chcesz przekonać
                > > wszystkich, że administracja zmienia pogląd co drugi usuwany post czy wąt
                > ek.
                > > Poza tym zawodowcy nie usuwali wątków dotyczących sposobu funkcjonowania
                > > innych forów i założonych na nich.
                >
                > Ja też ich nie usuwam, o ile są cenzuralne i merytorycznie cenne. Wtedy
                trafiaj
                > a
                > na forum o Moderacji. I zgadnij, ile razy zwrócono mi uwagę, żebym takich
                wątkó
                > w
                > nie wysyłał z FM na FoM? Rzuć jakąś liczbę. :)

                Po co? Według mnie wystarczy jak ograniczysz swoją działalność.
              • szejtan Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 11.12.05, 01:40
                > o ile są cenzuralne i merytorycznie cenne.

                I tu jest pies pogrzebany. Bo te dwa stwierdzenia są BARDZO nieprecyzyjne,
                względne i subiektywne.
      • dziabongk Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 08.12.05, 21:59
        > Bingo! O moderowaniu dyskutuje się na forum o Moderacji. :)

        A gdzie się dyskutuje o dyskutowaniu na forum o Moderacji?
        Odp: na forum mężczyzna, jak widać :0)
    • kochany_dzieciak Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 15:04
      - pilka nozna
      - samochody
      - zdrada zony
      - i wiele wiele innych

      tam naprawde to jest to forum dla kobiet i o kobietach i ich zalach na facetow


      zygac sie chce

      • hymen Nie gadaj dzieciaku!?!?! 07.12.05, 15:10
        To nawet pożądnej kurwy tu nie można rzucić???
        • kochany_dzieciak Re: Nie gadaj dzieciaku!?!?! 07.12.05, 15:12
          no a sprobuj cos zlego o adminie powiedziec to bana masz od razu...ja mam teraz
          do 15.31 ale jakw idac nie pomoglo i dalej pisze sobie

          • hymen Re: Nie gadaj dzieciaku!?!?! 07.12.05, 15:24
            kochany_dzieciak napisała:

            > no a sprobuj cos zlego o adminie powiedziec to bana masz od razu...ja mam
            teraz
            >
            > do 15.31 ale jakw idac nie pomoglo i dalej pisze sobie

            No nie wiem kochany_dzieciaku. Ale z całą pewnością, jeśli moderator coś z
            mojego wątku wytnie, to mu napiszę, że jest głupi. Zwykle jednak nie piszę źle
            o ludziach.
            • kochany_dzieciak Re: Nie gadaj dzieciaku!?!?! 07.12.05, 15:26
              ale napisz ze lamie netykiete to wyrzuci to i da Ci bana na 3 godziny


              • hymen Re: Nie gadaj dzieciaku!?!?! 07.12.05, 15:31
                kochany_dzieciak napisała:

                > ale napisz ze lamie netykiete to wyrzuci to i da Ci bana na 3 godziny

                Wątpię. Już mu to napisałem w innym co prawda miejscu i żadnego bana nie
                dostałem. Banowanie kogokolwiek uważam za nonsens.
                • tygrysio_misio Re: Nie gadaj dzieciaku!?!?! 07.12.05, 15:33
                  mnie zbanowal na 3 godziny...potem jak wrocilam to dostalam do 15.31...ale jak
                  widac gowno mnie to obchodzi


                  teraz tez moga mnie zbanowac bo zaraz wychodze...ale wroce..nie pod tym nickiem
                  to pod innym
                  • hymen Re: Nie gadaj dzieciaku!?!?! 07.12.05, 15:39
                    tygrysio_misio napisała:

                    > mnie zbanowal na 3 godziny...potem jak wrocilam to dostalam do 15.31...ale
                    jak
                    > widac gowno mnie to obchodzi
                    >
                    >
                    > teraz tez moga mnie zbanowac bo zaraz wychodze...ale wroce..nie pod tym
                    nickiem
                    >
                    > to pod innym
                    >

                    Jest dokładnie tak jak piszesz. Jednych mogą zabanować innych nie. Cała ta
                    polityka moderacji prowadzi do tego, że zamiast o czymś dyskutować lub
                    zamieszczać idiotyczne wpisy prowadzi się bezsensowne dywagacje na temat czy
                    coś jest zgodne z netykietą czy też nie.
                    • tygrysio_misio Re: Nie gadaj dzieciaku!?!?! 07.12.05, 15:41
                      na innych forach tego nie ma...patrz jak na FK jest...mozna sobie z Owca
                      pogadac i zawsze powie gdzie co jest i dlaczego....a Pascal to tylko zeby maila
                      do niego wyslac albo do abuse
                      • mrs.hundingdon Re: Nie gadaj dzieciaku!?!?! 08.12.05, 10:42
                        A jak maila nawet wyślesz, to Ci lakonicznie odpisze, żebyś zadała pytanie, bo
                        w tym co czyta nie widzi nic sensownego.
        • b.pascal Re: Nie gadaj dzieciaku!?!?! 07.12.05, 15:42
          I znowu dobrze napisałeś. Gratulacje dla tego pana. ;)
          • hymen Re: Nie gadaj dzieciaku!?!?! 07.12.05, 15:46
            b.pascal napisał:

            > I znowu dobrze napisałeś. Gratulacje dla tego pana. ;)
            >

            Dzięki, dzięki bepascalu. Z gratulacjami dla Ciebie poczekam jednak trochę. ;)
      • b.pascal Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 15:41
        Nie męcz się. Zmień forum. ;)
      • szejtan Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 11.12.05, 01:43
        > tam naprawde to jest to forum dla kobiet i o kobietach i ich zalach na facetow

        Dokładnie. Ten tekst możnaby wstawić jako opis tego forum. I tu dochodzimy do
        pytania... "Czy Pascal jest kobietą?" ;)
    • modrooka Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 15:49
      Właściwie to na każdy temat dotyczący mężczyzny (samochody, seks, kobiety,
      sport itp) są już oddzielne fora, więc właściwie po co forum mężczyzna jak nie
      można już o niczym powiedzieć więc popieram tygrysia postulującego o skasowanie
      zamiast poszczególnych postów, całego forum.
      • hymen Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 15:51
        modrooka napisała:

        > Właściwie to na każdy temat dotyczący mężczyzny (samochody, seks, kobiety,
        > sport itp) są już oddzielne fora, więc właściwie po co forum mężczyzna jak
        nie
        > można już o niczym powiedzieć więc popieram tygrysia postulującego o
        skasowanie
        >
        > zamiast poszczególnych postów, całego forum.
        >

        Pomysł dobry pod warunkiem, że razem z forum zostanie skasowany jego moderator.
      • b.pascal Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 15:54
        modrooka napisała:

        > popieram tygrysia postulującego o skasowanie zamiast poszczególnych postów,
        > całego forum.

        I czemu niby to miałoby służyć? :)
        Chyba łatwiej po prostu tutaj nie zaglądać, jeśli nie interesuje Cię dyskusja na
        tematy, które tutaj są poruszane? Tak myślę. :)
        • modrooka Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 15:56
          Na jakie tematy?
          Równie dobrze mógłyś skierować każdy z tych wątków na inne forum, nieprawdaż?
          Tak jak zresztą lubisz.
          A ja tu i tak zostanę choćby na złość
          • b.pascal Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 16:04
            modrooka napisała:

            > Na jakie tematy?

            Oczekujesz, że zacytuję Ci tytuły wszystkich wątkó? :))

            > Równie dobrze mógłyś skierować każdy z tych wątków na inne forum, nieprawdaż?

            A jednak wciąz tu są. :)

            > Tak jak zresztą lubisz.

            Nie podchodzę do tego, co robię na zasadzie sympatii albo antypatii.
            Czasami ludziom warto wskazać, że są miejsca, gdzie mogą szybciej znaleźć pomoc
            lub odpowiedź na nurtujące ich pytania. I to lubię robić. :)

            > A ja tu i tak zostanę choćby na złość

            No proszę. A ktoś to mnie tutaj zarzucał niedojrzałość emocjonalną... ;))
            • tygrysio_misio Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 16:09
              b.pascal napisał:

              >
              > Nie podchodzę do tego, co robię na zasadzie sympatii albo antypatii.
              > Czasami ludziom warto wskazać, że są miejsca, gdzie mogą szybciej znaleźć
              pomoc
              > lub odpowiedź na nurtujące ich pytania. I to lubię robić. :)


              wiesz co...ale czym innym jest wskazanie im lepszego miejsca a czym innym
              wyganianie ich...to jest forum ogolne gdzie zbieraja sie faceci i moze to od
              takich normalnych ogolnych facetow ktos chce uzystac rade a nie od fachowcow od
              depresji ktorzy maja takie rady i takie pojecie o tym ze lepiej wiedza az tylko
              o kant dupy obic


              jesli ktos chce pomocy tutaj to nie wyganiaj go...bo wyrzucenie watku Wojtka to
              bylo złamanie netykiety
              • b.pascal Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 16:21
                tygrysio_misio napisała:

                > wiesz co...ale czym innym jest wskazanie im lepszego miejsca a czym innym
                > wyganianie ich...

                Ja nikogo nie wyganiam. :)
                Nawet pisząc niektórym, że można na to forum nie wchodzić, nie każę im się
                bynajmniej stąd wynosić, ale po prostu sugeruję najprostsze rozwiązanie w
                sytuacji, w której niektórzy chcą kombinować jak koń pod górę i tracić energię
                na bezcelowe działania. Te działania tak naprawdę przynoszą szkodę nie mnie, ale
                innym forumowiczom, którzy przychodzą tu podyskutować, a nie wszczynać bunty,
                ogłaszać bojkoty, nawoływać do łamania zasad, wdawać się w kłótnie i czcze
                dyskusje z moderatorem, itp. :)

                > to jest forum ogolne gdzie zbieraja sie faceci i moze to od takich normalnych
                > ogolnych facetow ktos chce uzystac rade a nie od fachowcow od depresji ktorzy
                > maja takie rady i takie pojecie o tym ze lepiej wiedza az tylko o kant dupy
                > obic

                Na każdym forum, poza eksperckimi, gromadzą się zwykle "ogólni" faceci i
                "ogólne" kobiety (w różnych proporcjach). Gromadzą się, żeby porozmawiać na
                jakiś temat, który określa nazwa forum. Nie podejmuję się ogólnie oceniać ich
                rad, ale wydaje mi się, że przynajmniej niektóre z nich też można o kant... ;)

                > jesli ktos chce pomocy tutaj to nie wyganiaj go...bo wyrzucenie watku Wojtka
                > to bylo złamanie netykiety

                Do złamania Netykiety rzeczywiście doszło. Ale nie przeze mnie. :)
                • tygrysio_misio Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 16:33
                  czy Ty piles dzis??

                  jakos ja mowie ze chce na FM gadac o sprawach mezczyzna...i wykasuj watek o
                  zegarkach itpe bo nie jest na temat

                  złamales netykiete ta ogolna..a ze masz poje..y system wartosci forumowych to
                  juz co innego..ale moze wlansie temu sie nie nadajesz na adminowanie
            • modrooka Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 08.12.05, 11:51
              > No proszę. A ktoś to mnie tutaj zarzucał niedojrzałość emocjonalną... ;))
              No raczej nie ja ale mogę zawsze to poprawić, a co do mojej dojrzałości to ci
              nic do tego bo to nie ja moderuję to forum. Od Moderatora się powinno takowej
              wymagać a tu guzik
        • tygrysio_misio Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 15:57
          a ja chce pogadac z mezczyznami o meskich sprawach...ale nie moge bo pewna
          (...) kasuje wszystko co jest na temet i pozostawia tylko bzdury nadajace sie
          na forum "kobieta" "poradnik domowej kury" albo "depresja"
          • b.pascal Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 16:07
            Na forum Analityczno-Umoralniającym możesz przecież uprawiać takie dyskusje do
            woli. Mimo to z uporem godnym lepszej sprawy chcesz to robić tutaj. Czy też na
            złość, jak Modrooka? To tak, jakbyś przyszła do sklepu spożywczego i
            zapowiedziała, że nie wyjdziesz z niego, dopóki nie dowiozą tam telewizorów, bo
            do sklepu z elektroniką nie chce Ci się iść. I jeszcze byś wyzywałą sprzedawcę,
            że jest taki nieużyty. :)
            • tygrysio_misio Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 16:13
              jednak tu jest wieksze prawdopodobienstwo znalezienia mezczyzny...dobrze wiesz
              ze na Analu sa babki z Fk.....zatem wynioslam sie z Fk na Anal....z tego forum
              nie mam gdzie sie wyniesc.....

              chce tylko zeby admin nie kasowal watkow na temat dany pozostawiajac tylko te
              nadajace sie na "kobiete"
              • b.pascal Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 16:24
                Niektórzy twierdzą, że na tym forum jest zdecydowana przewaga kobiet. :)
                Na forum AO już Ci się nie podoba? Przykro mi, ale na to to ja już nic nie
                poradzę. Musisz porozmawiać o tym z Mambą, w końcu na tamtym forum rządzicie się
                same i miało być tam tak super. A facetów też tam widuję, więc chyba jednak
                można ich tam spotkać. :)
                • tygrysio_misio Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 07.12.05, 16:31
                  nie umiesz czytac...mowialm ze sie tam wynioslam z FK..bo jest lepiej!!!
                  • szejtan Re: Tematy tabu dla mężczyzny. 11.12.05, 01:50
                    Bo na AO jest gigantycznie i tyle.
            • hymen Dwa pytania do Pascala 07.12.05, 16:20
              b.pascal napisał:

              > Na forum Analityczno-Umoralniającym możesz przecież uprawiać takie dyskusje do
              > woli. Mimo to z uporem godnym lepszej sprawy chcesz to robić tutaj. Czy też na
              > złość, jak Modrooka? To tak, jakbyś przyszła do sklepu spożywczego i
              > zapowiedziała, że nie wyjdziesz z niego, dopóki nie dowiozą tam telewizorów,
              bo
              > do sklepu z elektroniką nie chce Ci się iść. I jeszcze byś wyzywałą
              sprzedawcę,
              > że jest taki nieużyty. :)

              Skąd u Ciebie taka pewność, że wiesz lepiej?
              Dlaczego moderowanie zrównałeś z umoralnianiem?
              • b.pascal Re: Dwa pytania do Pascala 07.12.05, 16:35
                hymen napisał:

                > Skąd u Ciebie taka pewność, że wiesz lepiej?

                Skąd u Ciebie pewność, że u mnie jest taka pewność? :)

                > Dlaczego moderowanie zrównałeś z umoralnianiem?

                Dlaczego uważasz, że zrównałem? :)
                • hymen Re: Dwa pytania do Pascala 07.12.05, 16:48
                  b.pascal napisał:

                  > hymen napisał:
                  >
                  > > Skąd u Ciebie taka pewność, że wiesz lepiej?
                  >
                  > Skąd u Ciebie pewność, że u mnie jest taka pewność? :)

                  Wynika ona z niemal każdego tu napisanego postu.

                  >
                  > > Dlaczego moderowanie zrównałeś z umoralnianiem?
                  >
                  > Dlaczego uważasz, że zrównałem? :)

                  A to wynika z uzasadnień Twoich poczynań na tym forum. Ogólnie ujmując
                  twierdzisz, że forum nie ma być odzwierciedleniem realnego świata a
                  odzwierciedleniem Twoich wyobrażeń o funkcjonowaniu forum. Stąd też te
                  wszystkie wolno i nie wolno. A to jest właśnie umoralnianie.
                  • b.pascal Re: Dwa pytania do Pascala 07.12.05, 19:44
                    hymen napisał:

                    > Wynika ona z niemal każdego tu napisanego postu.

                    Bardzo ogólne stwierdzenie. Tak ogólne, że nie sposób nawet stwierdzić, czy jest
                    prawdziwa, czy fałszywa, więc nawet nie będę próbował. :)


                    > A to wynika z uzasadnień Twoich poczynań na tym forum. Ogólnie ujmując
                    > twierdzisz, że forum nie ma być odzwierciedleniem realnego świata a
                    > odzwierciedleniem Twoich wyobrażeń o funkcjonowaniu forum. Stąd też te
                    > wszystkie wolno i nie wolno. A to jest właśnie umoralnianie.

                    Jeśli założymy, że prawo jest odbiciem moralności, to każdy egzekutor prawa jest
                    ex definitione moralizatorem. Czy tego chce, czy nie. Trzeba więc najpierw
                    ustalić, czy to stwierdzenie jest prawdziwe. Jeśli tak, to jestem moralizatorem
                    bez żadnej mojej intencji w tym kierunku. Jeśli nie, to jesteś w błędzie pisząc,
                    że umoralniam.
                    A jeśli chodzi o kształt forum, to z racji immanentnego ograniczenia jego
                    tematyki do pewnego wycinka świata realnego nigdy nie będzie ono jego
                    odźwierciedleniem. Wycinając coś z większej całości zawsze coś gubimy.
                    Co zaś do wizji forum, jaką tu realizuję, to jest ona wynikiem mojego rozumienia
                    wizji administracji portalu, a ta w jakimś stopniu jest pochodną wizji
                    właścicieli tego serwisu. Zapewniam Cię, że poświęciłem sporo czasu na ustalenia
                    z administracją, jaka jest jej wizja tego forum. Pewnym utrudnieniem jest to, że
                    wizja ta podlega pewnej ewolucji. Ale zakładam, ze jeśli to, co tutaj robię
                    będzie odbiegać od wizji administracji o wiecej niż dopuszczalny margines mojej
                    swobody interpetacyjnej, wtedy dowiem się o tym jako pierwszy. :)
                    • hymen Re: Dwa pytania do Pascala 08.12.05, 09:34
                      b.pascal napisał:

                      > hymen napisał:
                      >
                      > > Wynika ona z niemal każdego tu napisanego postu.
                      >
                      > Bardzo ogólne stwierdzenie. Tak ogólne, że nie sposób nawet stwierdzić, czy
                      jes
                      > t
                      > prawdziwa, czy fałszywa, więc nawet nie będę próbował. :)
                      >
                      >
                      > > A to wynika z uzasadnień Twoich poczynań na tym forum. Ogólnie ujmując
                      > > twierdzisz, że forum nie ma być odzwierciedleniem realnego świata a
                      > > odzwierciedleniem Twoich wyobrażeń o funkcjonowaniu forum. Stąd też te
                      > > wszystkie wolno i nie wolno. A to jest właśnie umoralnianie.
                      >
                      > Jeśli założymy, że prawo jest odbiciem moralności, to każdy egzekutor prawa
                      jes
                      > t
                      > ex definitione moralizatorem. Czy tego chce, czy nie. Trzeba więc najpierw
                      > ustalić, czy to stwierdzenie jest prawdziwe. Jeśli tak, to jestem
                      moralizatorem
                      > bez żadnej mojej intencji w tym kierunku. Jeśli nie, to jesteś w błędzie
                      pisząc
                      > ,
                      > że umoralniam.

                      Napisałem Ci, że niemal w każdym Twoim poście widać zastanawiającą pewność
                      siebie. Chciałeś potwierdzenia i w następnym akapicie napisałeś coś, co nie
                      tylko potwierdza ową pewność ale świadczy wręcz o narcyźmie i bezkrytycznym
                      podejściu do swojej działalności. Pisanie o funkcji społecznego moderatora
                      jakby się było strażnikiem teksasu pokazało dokładnie to o co prosiłeś chwilę
                      wcześniej. Pascal - egzekutor prawa. czyli policjant, sędzia i kat w
                      jednym. ;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                      > A jeśli chodzi o kształt forum, to z racji immanentnego ograniczenia jego
                      > tematyki do pewnego wycinka świata realnego nigdy nie będzie ono jego
                      > odźwierciedleniem. Wycinając coś z większej całości zawsze coś gubimy.
                      > Co zaś do wizji forum, jaką tu realizuję, to jest ona wynikiem mojego
                      rozumieni
                      > a
                      > wizji administracji portalu, a ta w jakimś stopniu jest pochodną wizji
                      > właścicieli tego serwisu. Zapewniam Cię, że poświęciłem sporo czasu na
                      ustaleni
                      > a
                      > z administracją, jaka jest jej wizja tego forum. Pewnym utrudnieniem jest to,
                      ż
                      > e
                      > wizja ta podlega pewnej ewolucji. Ale zakładam, ze jeśli to, co tutaj robię
                      > będzie odbiegać od wizji administracji o wiecej niż dopuszczalny margines
                      mojej
                      > swobody interpetacyjnej, wtedy dowiem się o tym jako pierwszy. :)

                      Czy naprawdę sądzisz, że tu sami naiwni się zebrali i bez problemu kupią te
                      dyrdymały? Forum jest dla jego uczestników i Pascalowi gó.. do tego.
                      • b.pascal Re: Dwa pytania do Pascala 08.12.05, 10:39
                        hymen napisał:

                        > Napisałem Ci, że niemal w każdym Twoim poście widać zastanawiającą pewność
                        > siebie.

                        Małe, ale ważne sprostowanie: Ty widzisz. :)

                        > Chciałeś potwierdzenia i w następnym akapicie napisałeś coś, co nie tylko
                        > potwierdza ową pewność ale świadczy wręcz o narcyźmie i bezkrytycznym
                        > podejściu do swojej działalności. Pisanie o funkcji społecznego moderatora
                        > jakby się było strażnikiem teksasu pokazało dokładnie to o co prosiłeś chwilę
                        > wcześniej. Pascal - egzekutor prawa. czyli policjant, sędzia i kat w
                        > jednym. ;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                        Przerysowujesz. I myślę, że doskonale zdajesz sobie z tego sprawę, bo tylko w
                        ten sposób możesz udowodnić tezę, którą postawiłeś. :)
                        Moderator społeczny, czy to Ci się podoba, czy nie ma za zadanie pilnować
                        przestrzegania Regulaminu i Netykiety na forum, które zostało oddane pod jego
                        opiekę. Zgadzasz się? Jeśli tak, to wszystko co wcześniej napisałem nie jest
                        niczym innym jak ujęciem tego stwierdzenia innymi słowy. Chyba, że ktoś chce
                        widzieć to inaczej. Ale jeśli tak, to ja nic na to nie poradzę. :)

                        > Forum jest dla jego uczestników i Pascalowi gó.. do tego.

                        Rozumiem, że to Twoja "wizja" forum. Niestety, nie całkiem zgodna z
                        rzeczywistością. :)
                        • hymen Re: Dwa pytania do Pascala 08.12.05, 11:39
                          b.pascal napisał:

                          > Małe, ale ważne sprostowanie: Ty widzisz. :)

                          Małe, ale ważne wyjaśnienie: Ty nie widzisz ;)

                          >
                          > > Chciałeś potwierdzenia i w następnym akapicie napisałeś coś, co nie tylko
                          > > potwierdza ową pewność ale świadczy wręcz o narcyźmie i bezkrytycznym
                          > > podejściu do swojej działalności. Pisanie o funkcji społecznego moderator
                          > a
                          > > jakby się było strażnikiem teksasu pokazało dokładnie to o co prosiłeś ch
                          > wilę
                          > > wcześniej. Pascal - egzekutor prawa. czyli policjant, sędzia i kat w
                          > > jednym. ;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                          >
                          > Przerysowujesz. I myślę, że doskonale zdajesz sobie z tego sprawę, bo tylko w
                          > ten sposób możesz udowodnić tezę, którą postawiłeś. :)
                          > Moderator społeczny, czy to Ci się podoba, czy nie ma za zadanie pilnować
                          > przestrzegania Regulaminu i Netykiety na forum, które zostało oddane pod jego
                          > opiekę. Zgadzasz się? Jeśli tak, to wszystko co wcześniej napisałem nie jest
                          > niczym innym jak ujęciem tego stwierdzenia innymi słowy. Chyba, że ktoś chce
                          > widzieć to inaczej. Ale jeśli tak, to ja nic na to nie poradzę. :)

                          Nie mój drogi Strażniku Porządku Forumowego. Po pierwsze możesz poradzić przez
                          zmianę podejścia do tego co robisz. Po drugie, skoro już odwołałeś się do
                          kwestii prawa, regulaminów i netykiety, to w systemach, ogólnie nazwę je
                          regulaminowo-prawnych, obowiązują pewne fundamentalne zasady, które na forum
                          nie są przestrzegane. Pierwszą z brzegu jest np zasada poinformowania sprawcy
                          wykroczenia z jakiego punktu regulaminu czy prawa dytyczą restrykcje
                          zastosowane wobec niego. Czyli jeśli komuś daje się naganę, mandat, stosuje się
                          areszt zapobiegawczy, więc niezależnie od stopnia przewinienia, wkażdym
                          przypadku ten ktoś wie czego zastosowane sankcje prawne lub regulaminowe
                          dotyczą. W każdym, tylko nie w przypadku usuwania postów przez moderatora. W
                          sumie policjant, sędzia i kat w jednym.

                          > > Forum jest dla jego uczestników i Pascalowi gó.. do tego.
                          >
                          > Rozumiem, że to Twoja "wizja" forum. Niestety, nie całkiem zgodna z
                          > rzeczywistością. :)

                          I o to właśnie w tym wszystkim chodzi.
                          • b.pascal Re: Dwa pytania do Pascala 08.12.05, 12:05
                            hymen napisał:

                            > b.pascal napisał:
                            >
                            > > Małe, ale ważne sprostowanie: Ty widzisz. :)
                            >
                            > Małe, ale ważne wyjaśnienie: Ty nie widzisz ;)

                            To też. I tak już zostanie. :)

                            > > Przerysowujesz. I myślę, że doskonale zdajesz sobie z tego sprawę, bo tylko
                            > > w ten sposób możesz udowodnić tezę, którą postawiłeś. :)
                            > > Moderator społeczny, czy to Ci się podoba, czy nie ma za zadanie pilnować
                            > > przestrzegania Regulaminu i Netykiety na forum, które zostało oddane pod
                            > > jego opiekę. Zgadzasz się? Jeśli tak, to wszystko co wcześniej napisałem nie
                            > > jest niczym innym jak ujęciem tego stwierdzenia innymi słowy. Chyba, że ktoś
                            > > chce widzieć to inaczej. Ale jeśli tak, to ja nic na to nie poradzę. :)
                            >
                            > Nie mój drogi Strażniku Porządku Forumowego. Po pierwsze możesz poradzić przez
                            > zmianę podejścia do tego co robisz.

                            Nie ma takiej potrzeby. Ja jej nie widzę. Ty ją widzisz, ale to za mało. :)

                            > Po drugie, skoro już odwołałeś się do kwestii prawa, regulaminów i netykiety,
                            > to w systemach, ogólnie nazwę je regulaminowo-prawnych, obowiązują pewne
                            > fundamentalne zasady, które na forum nie są przestrzegane.
                            > Pierwszą z brzegu jest np zasada poinformowania sprawcy wykroczenia z jakiego
                            > punktu regulaminu czy prawa dytyczą restrykcje zastosowane wobec niego. Czyli
                            > jeśli komuś daje się naganę, mandat, stosuje się areszt zapobiegawczy, więc
                            > niezależnie od stopnia przewinienia, w każdym przypadku ten ktoś wie czego
                            > zastosowane sankcje prawne lub regulaminowe dotyczą. W każdym, tylko nie w
                            > przypadku usuwania postów przez moderatora.

                            Osoba, której wpis został usunięty/ocenzurowany ma pełne prawo dowiedzieć się,
                            dlaczego. Z dwoma zasadniczymi uściśleniami:
                            - musi sama wyrazić zainteresowanie (nie wszystkich to interesuje),
                            - musi się zwrócić o to uzasadnienie za pośrednictwem poczty elektronicznej
                            Jeszcze się nie zdarzyło, żebym osobie zainteresowanej, która zastosowała się do
                            ww. zasad (które, żeby była jasność, ustaliła administracja zawodowa) nie
                            udzielił informacji. :)

                            > W sumie policjant, sędzia i kat w jednym.

                            Skoro chcesz mnie takim widzieć. I tak nie mam wpływu na to, jakie masz o mnie
                            wyobrażenie, więc trudno, żebym próbował coś w tej materii zmieniać. :)

                            > > Rozumiem, że to Twoja "wizja" forum. Niestety, nie całkiem zgodna z
                            > > rzeczywistością. :)
                            >
                            > I o to właśnie w tym wszystkim chodzi.

                            Cóż Ci mogę poradzić. Kup większościowy pakiet Agory lub zatrudnij się na
                            stanowisku Tebe (ewen, a wtedy Ty będziesz decydował, jak to forum będzie
                            wyglądało, a ja na pewno będę to realizował. :)
                            • kajetanb52 Re: Dwa pytania do Pascala 08.12.05, 12:11
                              Jednym słowem mamy zamknąć gęby bo ty tu rządzisz tak ?
                            • hymen Re: Dwa pytania do Pascala 08.12.05, 12:22
                              b.pascal napisał:

                              > hymen napisał:
                              >
                              > > b.pascal napisał:
                              > >
                              > > > Małe, ale ważne sprostowanie: Ty widzisz. :)
                              > >
                              > > Małe, ale ważne wyjaśnienie: Ty nie widzisz ;)
                              >
                              > To też. I tak już zostanie. :)

                              Wszyscy widzą oprócz Pascala. Tak już zostanie. No problem.

                              > > Nie mój drogi Strażniku Porządku Forumowego. Po pierwsze możesz poradzić
                              > przez
                              > > zmianę podejścia do tego co robisz.
                              >
                              > Nie ma takiej potrzeby. Ja jej nie widzę. Ty ją widzisz, ale to za mało. :)

                              Wiem, że Ty jej nie widzisz. Natomiast, nie tylko ja ją widzę, a to już jest
                              dużo.

                              >
                              > > Po drugie, skoro już odwołałeś się do kwestii prawa, regulaminów i netyki
                              > ety,
                              > > to w systemach, ogólnie nazwę je regulaminowo-prawnych, obowiązują pewne
                              > > fundamentalne zasady, które na forum nie są przestrzegane.
                              > > Pierwszą z brzegu jest np zasada poinformowania sprawcy wykroczenia z jak
                              > iego
                              > > punktu regulaminu czy prawa dytyczą restrykcje zastosowane wobec niego. C
                              > zyli
                              > > jeśli komuś daje się naganę, mandat, stosuje się areszt zapobiegawczy, wi
                              > ęc
                              > > niezależnie od stopnia przewinienia, w każdym przypadku ten ktoś wie czeg
                              > o
                              > > zastosowane sankcje prawne lub regulaminowe dotyczą. W każdym, tylko nie
                              > w
                              > > przypadku usuwania postów przez moderatora.
                              >
                              > Osoba, której wpis został usunięty/ocenzurowany ma pełne prawo dowiedzieć się,
                              > dlaczego. Z dwoma zasadniczymi uściśleniami:
                              > - musi sama wyrazić zainteresowanie (nie wszystkich to interesuje),
                              > - musi się zwrócić o to uzasadnienie za pośrednictwem poczty elektronicznej
                              > Jeszcze się nie zdarzyło, żebym osobie zainteresowanej, która zastosowała się
                              d
                              > o
                              > ww. zasad (które, żeby była jasność, ustaliła administracja zawodowa) nie
                              > udzielił informacji. :)

                              Nie rozumiesz, co się do Ciebie pisze. Poza tym kpina czy brak odpowiedzi nie
                              jest tym co ustaliła administracja zawodowa portalu.

                              >
                              > > W sumie policjant, sędzia i kat w jednym.
                              >
                              > Skoro chcesz mnie takim widzieć. I tak nie mam wpływu na to, jakie masz o mnie
                              > wyobrażenie, więc trudno, żebym próbował coś w tej materii zmieniać. :)

                              Błąd. Masz olbrzymi wpływ na to, jakie mam o Tobie wyobrażenie.

                              >
                              > > > Rozumiem, że to Twoja "wizja" forum. Niestety, nie całkiem zgodna z
                              > > > rzeczywistością. :)
                              > >
                              > > I o to właśnie w tym wszystkim chodzi.
                              >
                              > Cóż Ci mogę poradzić. Kup większościowy pakiet Agory lub zatrudnij się na
                              > stanowisku Tebe (ewen, a wtedy Ty będziesz decydował, jak to forum będzie
                              > wyglądało, a ja na pewno będę to realizował. :)

                              Po co. Spytam się samego Tebe, co mysli o tej sprawie i tyle.
                              • b.pascal Re: Dwa pytania do Pascala 08.12.05, 13:33
                                hymen napisał:

                                > > To też. I tak już zostanie. :)
                                >
                                > Wszyscy widzą oprócz Pascala. Tak już zostanie. No problem.

                                Jak na razie zbiór forumowiczów, który opatrzyłeś kategorią "wszyscy" ma jeden
                                element. Chyba, że Ty jesteś jeden, ale cierpisz za miliony. ;)

                                > Wiem, że Ty jej nie widzisz. Natomiast, nie tylko ja ją widzę, a to już jest
                                > dużo.

                                Znowu powołujesz się na liczbę mnogą. :)

                                > > Osoba, której wpis został usunięty/ocenzurowany ma pełne prawo dowiedzieć
                                > > się, dlaczego. Z dwoma zasadniczymi uściśleniami:
                                > > - musi sama wyrazić zainteresowanie (nie wszystkich to interesuje),
                                > > - musi się zwrócić o to uzasadnienie za pośrednictwem poczty elektronicznej
                                > > Jeszcze się nie zdarzyło, żebym osobie zainteresowanej, która zastosowała
                                > > się do ww. zasad (które, żeby była jasność, ustaliła administracja zawodowa)
                                > > nie udzielił informacji. :)
                                >
                                > Nie rozumiesz, co się do Ciebie pisze.

                                Może powinieneś wyrażac się jaśniej? :)

                                > Poza tym kpina czy brak odpowiedzi nie jest tym co ustaliła administracja
                                > zawodowa portalu.

                                Brak odpowiedzi jak najbardziej, jeśli mam do czynienia z osobą nieuprawnioną do
                                otrzymania odpowiedzi. I masz to na piśmie od moderatora zawodowego, wystarczy
                                poszukać na forum o Moderacji. A jeśli chodzi o kpinę, to przyznaję, że to moja
                                inwencja. Ale był to wyjątek od reguły, a nie przyjęta przeze mnie zasada
                                postępowania. :)

                                > > > W sumie policjant, sędzia i kat w jednym.
                                > >
                                > > Skoro chcesz mnie takim widzieć. I tak nie mam wpływu na to, jakie masz o
                                > > mnie wyobrażenie, więc trudno, żebym próbował coś w tej materii zmieniać. :)
                                >
                                > Błąd. Masz olbrzymi wpływ na to, jakie mam o Tobie wyobrażenie.

                                Może napiszę inaczej. Moje intencje i działania mają tylko taki wpływ na Twoje
                                wyobrażenie o mnie, na jaki im pozwolisz. Ty trzymasz klucze. :)

                                > > Cóż Ci mogę poradzić. Kup większościowy pakiet Agory lub zatrudnij się na
                                > > stanowisku Tebe, a wtedy Ty będziesz decydował, jak to forum będzie
                                > > wyglądało, a ja na pewno będę to realizował. :)
                                >
                                > Po co. Spytam się samego Tebe, co mysli o tej sprawie i tyle.

                                Pozostaje mi tylko życzyć Ci, żeby jego odpowiedź Cię zadowoliła. :)
                                • hymen Re: Dwa pytania do Pascala 08.12.05, 14:00
                                  b.pascal napisał:

                                  > Znowu powołujesz się na liczbę mnogą. :)

                                  Znowu czegoś nie dowidzisz. Wpisów, że coś jest nie tak z moderowniem na FM
                                  jest dużo, wpisu, że wszystko jest w porządku nie spotkałem żadnego, oprócz tych
                                  autorstwa Pascala.

                                  >
                                  > > > Osoba, której wpis został usunięty/ocenzurowany ma pełne prawo dowi
                                  > edzieć
                                  > > > się, dlaczego. Z dwoma zasadniczymi uściśleniami:
                                  > > > - musi sama wyrazić zainteresowanie (nie wszystkich to interesuje),
                                  > > > - musi się zwrócić o to uzasadnienie za pośrednictwem poczty elektr
                                  > onicznej
                                  > > > Jeszcze się nie zdarzyło, żebym osobie zainteresowanej, która zasto
                                  > sowała
                                  > > > się do ww. zasad (które, żeby była jasność, ustaliła administracja
                                  > zawodowa)
                                  > > > nie udzielił informacji. :)
                                  > >
                                  > > Nie rozumiesz, co się do Ciebie pisze.
                                  >
                                  > Może powinieneś wyrażac się jaśniej? :)

                                  Po co. Nie widzę sensu robić rzeczy, o których wiadomo, że nic nie dadzą.

                                  >
                                  > > Poza tym kpina czy brak odpowiedzi nie jest tym co ustaliła administracja
                                  > > zawodowa portalu.
                                  >
                                  > Brak odpowiedzi jak najbardziej, jeśli mam do czynienia z osobą nieuprawnioną
                                  d
                                  > o
                                  > otrzymania odpowiedzi. I masz to na piśmie od moderatora zawodowego, wystarczy
                                  > poszukać na forum o Moderacji. A jeśli chodzi o kpinę, to przyznaję, że to
                                  moja
                                  > inwencja. Ale był to wyjątek od reguły, a nie przyjęta przeze mnie zasada
                                  > postępowania. :)
                                  >
                                  > > > > W sumie policjant, sędzia i kat w jednym.
                                  > > >
                                  > > > Skoro chcesz mnie takim widzieć. I tak nie mam wpływu na to, jakie
                                  > masz o
                                  > > > mnie wyobrażenie, więc trudno, żebym próbował coś w tej materii zmi
                                  > eniać. :)
                                  > >
                                  > > Błąd. Masz olbrzymi wpływ na to, jakie mam o Tobie wyobrażenie.
                                  >
                                  > Może napiszę inaczej. Moje intencje i działania mają tylko taki wpływ na Twoje
                                  > wyobrażenie o mnie, na jaki im pozwolisz. Ty trzymasz klucze. :)

                                  Żadne klucze nie pomogą, gdy obraz nie ten. A obraz to dyskusja tu i
                                  przeczytane inne posty na FoM i tutaj.
                                  >
                                  > > > Cóż Ci mogę poradzić. Kup większościowy pakiet Agory lub zatrudnij
                                  > się na
                                  > > > stanowisku Tebe, a wtedy Ty będziesz decydował, jak to forum będzie
                                  > > > wyglądało, a ja na pewno będę to realizował. :)
                                  > >
                                  > > Po co. Spytam się samego Tebe, co mysli o tej sprawie i tyle.
                                  >
                                  > Pozostaje mi tylko życzyć Ci, żeby jego odpowiedź Cię zadowoliła. :)

                                  W tym przypadku odpowiedź ma zadowolić Ciebie. Mnie nie zadowoli w żadnym
                                  przypadku chyba, że Tebe odpowie iż rezygnuje z AS w ogóle a na dodatek
                                  wypieprzy kosze na śmietnik.
                                  • b.pascal Re: Dwa pytania do Pascala 08.12.05, 14:36
                                    hymen napisał:

                                    > b.pascal napisał:
                                    >
                                    > Znowu czegoś nie dowidzisz.

                                    Może widzę tylko to, co jest i nie próbuję tego ekstrapolować. :)

                                    > Wpisów, że coś jest nie tak z moderowniem na FM
                                    > jest dużo, wpisu, że wszystko jest w porządku nie spotkałem żadnego, oprócz
                                    > tych autorstwa Pascala.

                                    Kilka uwag.
                                    1. "Dużo" to pojęcie względne.
                                    2. Czy spotkałeś się na jakimś forum z wpisami, że moderacja jest OK? A jeśli
                                    tak, to czy takie wpisy są normą, czy raczej incydentem?
                                    3. Oceniasz tylko liczbę wpisów, czy próbujesz też w jakiś sposób ocenić
                                    obiektywizm ich autorów? :)

                                    > Po co. Nie widzę sensu robić rzeczy, o których wiadomo, że nic nie dadzą.

                                    Mimo to kontynuujesz tę wymianę poglądów. :)

                                    > > Brak odpowiedzi jak najbardziej, jeśli mam do czynienia z osobą
                                    > > nieuprawnioną do otrzymania odpowiedzi. I masz to na piśmie od moderatora
                                    > > zawodowego, wystarczy poszukać na forum o Moderacji. A jeśli chodzi o kpinę,
                                    > > to przyznaję, że to moja inwencja. Ale był to wyjątek od reguły, a nie
                                    > > przyjęta przeze mnie zasada postępowania. :)

                                    > Żadne klucze nie pomogą, gdy obraz nie ten.

                                    Nic nie pomoże, jeśli ma się ustaloną tezę, na którą szuka się dowodów ignorując
                                    fakty jej przeczące. :)

                                    > A obraz to dyskusja tu i przeczytane inne posty na FoM i tutaj.

                                    Część obrazu, którą przyjmujesz za całość. :)

                                    > > Pozostaje mi tylko życzyć Ci, żeby jego odpowiedź Cię zadowoliła. :)
                                    >
                                    > W tym przypadku odpowiedź ma zadowolić Ciebie.

                                    Znowu czegoś nie rozumiem. Widać jeszcze nie dość doświadczenia w dyskusji z
                                    Tobą. :)

                                    > Mnie nie zadowoli w żadnym przypadku chyba, że Tebe odpowie iż rezygnuje z AS
                                    > w ogóle a na dodatek wypieprzy kosze na śmietnik.

                                    Nie sądzę, żeby to dla Ciebie zrobił. I myślę, że to dobrze dla Ciebie. I nie
                                    pytaj, dlaczego. Myślę, że wiesz. A jeśli nie, to też nie szkodzi. :)
                                    • hymen Re: Dwa pytania do Pascala 08.12.05, 15:24
                                      b.pascal napisał:

                                      > Może widzę tylko to, co jest i nie próbuję tego ekstrapolować. :)

                                      He, he. I dlatego posyłasz w niebyt lub na oślą wszystko to co Ci się nie
                                      podoba?

                                      >
                                      > > Wpisów, że coś jest nie tak z moderowniem na FM
                                      > > jest dużo, wpisu, że wszystko jest w porządku nie spotkałem żadnego, opró
                                      > cz
                                      > > tych autorstwa Pascala.
                                      >
                                      > Kilka uwag.
                                      > 1. "Dużo" to pojęcie względne.
                                      > 2. Czy spotkałeś się na jakimś forum z wpisami, że moderacja jest OK? A jeśli
                                      > tak, to czy takie wpisy są normą, czy raczej incydentem?
                                      > 3. Oceniasz tylko liczbę wpisów, czy próbujesz też w jakiś sposób ocenić
                                      > obiektywizm ich autorów? :)

                                      Odpowidając zbiorczo na wszystkie 3 punkty, pokaż mi wpis forumowicza, który
                                      uzasadniałby istnienie Pascala jako coś potrzebnego. Na moderacji niestety
                                      pełno jest badziewia wzywającego innych Asów na pomoc.

                                      >
                                      > > Po co. Nie widzę sensu robić rzeczy, o których wiadomo, że nic nie dadzą.
                                      >
                                      > Mimo to kontynuujesz tę wymianę poglądów. :)

                                      Owszem, al nie powtarzam tych samych kwestii. Może nie zauważyłeś tego, ale to
                                      forum otwarte i każdy może sobie przeczytać, co tu napisano, dopóki Pascal nie
                                      wytnie ;). Jego nieprzemakalność mi nie przeszkadza.

                                      >
                                      > Nic nie pomoże, jeśli ma się ustaloną tezę, na którą szuka się dowodów
                                      ignorują
                                      > c
                                      > fakty jej przeczące. :)

                                      A gdzie te przeczące fakty?

                                      >
                                      > > A obraz to dyskusja tu i przeczytane inne posty na FoM i tutaj.
                                      >
                                      > Część obrazu, którą przyjmujesz za całość. :)

                                      Zawsze będzie to jakaś część i co z tego? Na całość składają się opinie różnych
                                      ludzi, nie tylko moja jak słusznie zauważyłaś. Szkoda, że nie stosujesz tej
                                      reguły do swoich opinii.

                                      > > W tym przypadku odpowiedź ma zadowolić Ciebie.
                                      >
                                      > Znowu czegoś nie rozumiem. Widać jeszcze nie dość doświadczenia w dyskusji z
                                      > Tobą. :)
                                      >
                                      > > Mnie nie zadowoli w żadnym przypadku chyba, że Tebe odpowie iż rezygnuje
                                      > z AS
                                      > > w ogóle a na dodatek wypieprzy kosze na śmietnik.
                                      >
                                      > Nie sądzę, żeby to dla Ciebie zrobił. I myślę, że to dobrze dla Ciebie. I nie
                                      > pytaj, dlaczego. Myślę, że wiesz. A jeśli nie, to też nie szkodzi. :)

                                      Wiem o tym i jest to też odpowiedź na poprzednią kwestię, dotyczącą mojego
                                      zadowolenia. Jaśniej, skoro i tym razem nie rozumiesz nie widzę możliwości, by
                                      odpowiedź Tebe była w taki sposób sformułowana, by zadowoliła mnie, niezależnie
                                      od oceny przez Tebe zaistniałej sytuacji.
                                      • b.pascal Re: Dwa pytania do Pascala 08.12.05, 16:08
                                        hymen napisał:

                                        > b.pascal napisał:
                                        >
                                        > > Może widzę tylko to, co jest i nie próbuję tego ekstrapolować. :)
                                        >
                                        > He, he. I dlatego posyłasz w niebyt lub na oślą wszystko to co Ci się nie
                                        > podoba?

                                        Skąd założenie, że to, co wylatuje na OŁ nie podoba mi się? Nie przypominam
                                        sobie, żebym gdziekolwiek pisał cokolwiek o moim emocjonalnym stosunku do
                                        usuwanych wpisów. :)

                                        > > Kilka uwag.
                                        > > 1. "Dużo" to pojęcie względne.
                                        > > 2. Czy spotkałeś się na jakimś forum z wpisami, że moderacja jest OK? A
                                        > > jeśli tak, to czy takie wpisy są normą, czy raczej incydentem?
                                        > > 3. Oceniasz tylko liczbę wpisów, czy próbujesz też w jakiś sposób ocenić
                                        > > obiektywizm ich autorów? :)
                                        >
                                        > Odpowidając zbiorczo na wszystkie 3 punkty, pokaż mi wpis forumowicza, który
                                        > uzasadniałby istnienie Pascala jako coś potrzebnego. Na moderacji niestety
                                        > pełno jest badziewia wzywającego innych Asów na pomoc.

                                        Ominąłeś moje wątpliwości dużym łukiem. Szkoda. Gdybyś spróbował się z nimi
                                        zmierzyć bylibyśmy może bliżej końca tej dyskusji.
                                        Ale trudno. Spróbuję dostosować się do zaproponowanej przez Ciebie konwencji.
                                        Pokaż mi podatnika uważającego, że potrzebne są urzędy skarbowe, kierowcę, który
                                        uważa, że radary, a szczególnie fotoradary to wspaniały wynalazek, a drogówka to
                                        niebędna formacja policji; etc, etc. Na pewno jacyś ludzie tak myślący się
                                        znajdą, ale prawdopodobnie większośc ma zdanie odmienne. I czy to dowodzi
                                        nieprzydatności ww. instytucji, narzędzi, formacji?
                                        A czy ja jestem potrzebny? Napiszę, tak. Bywały na tym forum wpisy w rodzaju:
                                        "Pascal zrób coś z tym...", "Gdzie jesteś, Pascal?", "Pascal do roboty", itp.
                                        Pewnie według Ciebie to nie jest uzasadnienie istnienia czegoś takiego, jak
                                        Pascal, ale ja pozwolę sobie pozostać przy zdaniu odmiennym. Byli też tacy,
                                        którzy uważali, że jestem zbyt pobłażliwy i z tego powodu odeszli na swoje
                                        własne forum. Jak widzisz, jesteś wyrazicielem jednej z wielu opinii i mam
                                        nadzieję, że zdajesz sobie z tego sprawę i nie popełniasz tym samy błędu, który
                                        przypisujesz mi, to znaczy nie uznajesz swojej opinii za bezwzględnie słuszną i
                                        jedyną prawdziwą? :)

                                        > > Mimo to kontynuujesz tę wymianę poglądów. :)
                                        >
                                        > Owszem, al nie powtarzam tych samych kwestii. Może nie zauważyłeś tego, ale
                                        > to forum otwarte i każdy może sobie przeczytać, co tu napisano, dopóki Pascal
                                        > nie wytnie ;).

                                        Dokładnie na to samo liczę. :)

                                        > Jego nieprzemakalność mi nie przeszkadza.

                                        I vice versa. :)

                                        > A gdzie te przeczące fakty?

                                        W tym samym miejscu, gdzie potwierdzające. :)

                                        > Zawsze będzie to jakaś część i co z tego?

                                        Ano to, że może całość jest trochę bardziej skomplikowana i mniej jednoznaczna,
                                        niż próbujesz to przedstawiać. :)

                                        > Na całość składają się opinie różnych ludzi, nie tylko moja jak słusznie
                                        > zauważyłaś. Szkoda, że nie stosujesz tej reguły do swoich opinii.

                                        Sęk w tym, że ja nie prowadzę tej dyskusji z zamiarem udowodnienia jakiejś tezy.
                                        Wystarcza mi w zupełności, że poddam argumenty poddające wątpliwość Twoje tezy,
                                        które piszesz tutaj z zaskakującą pewnością siebie. :)

                                        > > Nie sądzę, żeby to dla Ciebie zrobił. I myślę, że to dobrze dla Ciebie. I
                                        > > nie pytaj, dlaczego. Myślę, że wiesz. A jeśli nie, to też nie szkodzi. :)
                                        >
                                        > Wiem o tym i jest to też odpowiedź na poprzednią kwestię, dotyczącą mojego
                                        > zadowolenia. Jaśniej, skoro i tym razem nie rozumiesz nie widzę możliwości,
                                        > by odpowiedź Tebe była w taki sposób sformułowana, by zadowoliła mnie,
                                        > niezależnie od oceny przez Tebe zaistniałej sytuacji.

                                        To zrozumiałem. Ale nadal nie wiem, co ma z tym wspólnego moje zadowolenie. :)
                                        • hymen Re: Dwa pytania do Pascala 08.12.05, 23:31
                                          b.pascal napisał:

                                          > > He, he. I dlatego posyłasz w niebyt lub na oślą wszystko to co Ci się nie
                                          > > podoba?
                                          >
                                          > Skąd założenie, że to, co wylatuje na OŁ nie podoba mi się? Nie przypominam
                                          > sobie, żebym gdziekolwiek pisał cokolwiek o moim emocjonalnym stosunku do
                                          > usuwanych wpisów. :)

                                          Skądże znowu, nic nie pisałeś o swoim emocjonalnym stosunku do usuwanych
                                          wpisów. Pisałeś jedynie emocjonalne posty w odpowiedzi na zarzuty o
                                          nieuzasadnionym usuwaniu.

                                          > > > 1. "Dużo" to pojęcie względne.
                                          > > > 2. Czy spotkałeś się na jakimś forum z wpisami, że moderacja jest O
                                          > K? A
                                          > > > jeśli tak, to czy takie wpisy są normą, czy raczej incydentem?
                                          > > > 3. Oceniasz tylko liczbę wpisów, czy próbujesz też w jakiś sposób o
                                          > cenić
                                          > > > obiektywizm ich autorów? :)
                                          > >
                                          > > Odpowidając zbiorczo na wszystkie 3 punkty, pokaż mi wpis forumowicza, kt
                                          > óry
                                          > > uzasadniałby istnienie Pascala jako coś potrzebnego. Na moderacji niestet
                                          > y
                                          > > pełno jest badziewia wzywającego innych Asów na pomoc.
                                          >
                                          > Ominąłeś moje wątpliwości dużym łukiem. Szkoda. Gdybyś spróbował się z nimi
                                          > zmierzyć bylibyśmy może bliżej końca tej dyskusji.
                                          > Ale trudno. Spróbuję dostosować się do zaproponowanej przez Ciebie konwencji.
                                          > Pokaż mi podatnika uważającego, że potrzebne są urzędy skarbowe, kierowcę,
                                          któr
                                          > y
                                          > uważa, że radary, a szczególnie fotoradary to wspaniały wynalazek, a drogówka
                                          t
                                          > o
                                          > niebędna formacja policji; etc, etc. Na pewno jacyś ludzie tak myślący się
                                          > znajdą, ale prawdopodobnie większośc ma zdanie odmienne. I czy to dowodzi
                                          > nieprzydatności ww. instytucji, narzędzi, formacji?

                                          A przeprowadzałeś jakieś badania? Odpowiadając na jedno z całej listy pretensji
                                          zwracam Ci uwagę na to, że podatnicy narzekają na nieprawidłowe działanie US a
                                          nie na to, że one w ogóle istnieją.

                                          > A czy ja jestem potrzebny? Napiszę, tak. Bywały na tym forum wpisy w rodzaju:
                                          > "Pascal zrób coś z tym...", "Gdzie jesteś, Pascal?", "Pascal do roboty", itp.
                                          > Pewnie według Ciebie to nie jest uzasadnienie istnienia czegoś takiego, jak
                                          > Pascal, ale ja pozwolę sobie pozostać przy zdaniu odmiennym. Byli też tacy,
                                          > którzy uważali, że jestem zbyt pobłażliwy i z tego powodu odeszli na swoje
                                          > własne forum. Jak widzisz, jesteś wyrazicielem jednej z wielu opinii i mam
                                          > nadzieję, że zdajesz sobie z tego sprawę i nie popełniasz tym samy błędu,
                                          który
                                          > przypisujesz mi, to znaczy nie uznajesz swojej opinii za bezwzględnie słuszną
                                          i
                                          > jedyną prawdziwą? :)

                                          No to ekstrapolację mamy z głowy. Jest tak jak piszesz i rzeczywiście można
                                          znaleźć podobne wpisy. Tyle, że wyciągnąłeś je gdzieś z zamierzchłej
                                          przeszłości i giną one w całej masie postów niezadowolych z moderacji
                                          forumowiczów. Dla porządku dodam, że część z nich jest mało obiektywna.

                                          >
                                          > > > Mimo to kontynuujesz tę wymianę poglądów. :)
                                          > >
                                          > > Owszem, al nie powtarzam tych samych kwestii. Może nie zauważyłeś tego, a
                                          > le
                                          > > to forum otwarte i każdy może sobie przeczytać, co tu napisano, dopóki Pa
                                          > scal
                                          > > nie wytnie ;).
                                          >
                                          > Dokładnie na to samo liczę. :)

                                          Cieszę się.

                                          >
                                          > > Jego nieprzemakalność mi nie przeszkadza.
                                          >
                                          > I vice versa. :)

                                          Pascal! Ty się zwyczajnie odszczekujesz.

                                          >
                                          > > A gdzie te przeczące fakty?
                                          >
                                          > W tym samym miejscu, gdzie potwierdzające. :)

                                          :) W tym wątku wszystkie wpisy oprócz naszych są te potwierdzające.

                                          >
                                          > > Zawsze będzie to jakaś część i co z tego?
                                          >
                                          > Ano to, że może całość jest trochę bardziej skomplikowana i mniej
                                          jednoznaczna,
                                          > niż próbujesz to przedstawiać. :)

                                          Zawsze tak jest, jednak tym razem to niczego nie zmienia. Nigdy nie oczekiwałem
                                          jednomyślności a Ty zdaje się, że ode mnie tego wymagasz, by uznać moje racje.


                                          >
                                          > > Na całość składają się opinie różnych ludzi, nie tylko moja jak słusznie
                                          > > zauważyłaś. Szkoda, że nie stosujesz tej reguły do swoich opinii.
                                          >
                                          > Sęk w tym, że ja nie prowadzę tej dyskusji z zamiarem udowodnienia jakiejś
                                          tezy
                                          > .
                                          > Wystarcza mi w zupełności, że poddam argumenty poddające wątpliwość Twoje
                                          tezy,
                                          > które piszesz tutaj z zaskakującą pewnością siebie. :)

                                          Jak dotychczas nie podałeś ani jednego argumentu uzasadniającego Twoją pewność
                                          o tym, że pisać na forum Analityczno-Umoralniającym jest dużo lepiej niż
                                          pogadać z mężczyznami o męskich sprawach tutaj.
                                          >

                                          > To zrozumiałem. Ale nadal nie wiem, co ma z tym wspólnego moje zadowolenie. :)

                                          Oj Pascal, Pascal. Tylko odpowiedź w pełni Cię satysfakcjonująca ( całkowicie
                                          popierająca Twoje opinie tu wyrażone) zamknęła by sprawę. Nie miałbym nic do
                                          gadania.

                                          PS
                                          Czy to prawda, że wcześniej pisałeś pod nickiem FDJ?
                                          • b.pascal Re: Dwa pytania do Pascala 09.12.05, 11:39
                                            hymen napisał:

                                            > Skądże znowu, nic nie pisałeś o swoim emocjonalnym stosunku do usuwanych
                                            > wpisów. Pisałeś jedynie emocjonalne posty w odpowiedzi na zarzuty o
                                            > nieuzasadnionym usuwaniu.

                                            Możesz napisać w takim razie, według jakich kryteriów oceniasz, czy jakiś wpis
                                            jest emocjonalny, czy nie? Tylko tak wyczerpująco poproszę, bo wiesz, że wciąż
                                            jeszcze nie mam dość doświadczenia w odczytywaniu Twoich intencji. :)

                                            > > Ominąłeś moje wątpliwości dużym łukiem. Szkoda. Gdybyś spróbował się z nimi
                                            > > zmierzyć bylibyśmy może bliżej końca tej dyskusji.
                                            > > Ale trudno. Spróbuję dostosować się do zaproponowanej przez Ciebie
                                            > > konwencji. Pokaż mi podatnika uważającego, że potrzebne są urzędy skarbowe,
                                            > > kierowcę, który uważa, że radary, a szczególnie fotoradary to wspaniały
                                            > > wynalazek, a drogówka to niebędna formacja policji; etc, etc. Na pewno
                                            > > jacyś ludzie tak myślący się znajdą, ale prawdopodobnie większośc ma zdanie
                                            > > odmienne. I czy to dowodzi nieprzydatności ww. instytucji, narzędzi,
                                            > > formacji?
                                            >
                                            > A przeprowadzałeś jakieś badania? Odpowiadając na jedno z całej listy
                                            > pretensji zwracam Ci uwagę na to, że podatnicy narzekają na nieprawidłowe
                                            > działanie US a nie na to, że one w ogóle istnieją.

                                            Szkoda, że nie odpowiedziałes na pozostałe pozycje z listy. Widocznie tamte
                                            przypadki były celniejsze. :)
                                            Co do badań, to obaj jesteśmy w tej samej sytuacji, bo ani ja ani Ty nie
                                            opieramy się na żadnych badaniach. Ale jeśli żądasz ode mnie takich twardych
                                            dowodów moich tez, Ty też się nimi łaskawie legitymuj. A nie zauważyłem, żebyś
                                            kiedykolwiek to zrobił. :)

                                            > > > Jego nieprzemakalność mi nie przeszkadza.
                                            > >
                                            > > I vice versa. :)
                                            >
                                            > Pascal! Ty się zwyczajnie odszczekujesz.

                                            A Ty się właśnie odgryzłeś. :)

                                            > > > A gdzie te przeczące fakty?
                                            > >
                                            > > W tym samym miejscu, gdzie potwierdzające. :)
                                            >
                                            > :) W tym wątku wszystkie wpisy oprócz naszych są te potwierdzające.

                                            W takim razie rozejrzyj się po całym forum. :)

                                            > > > Zawsze będzie to jakaś część i co z tego?
                                            > >
                                            > > Ano to, że może całość jest trochę bardziej skomplikowana i mniej
                                            > > jednoznaczna, niż próbujesz to przedstawiać. :)
                                            >
                                            > Zawsze tak jest, jednak tym razem to niczego nie zmienia. Nigdy nie
                                            > oczekiwałem jednomyślności a Ty zdaje się, że ode mnie tego wymagasz, by
                                            > uznać moje racje.

                                            Wystarczy mi, że mam możliwość przedstawienia swojego punktu widzenia.
                                            BTW: Dziękuję, że mi to umożliwiasz. :) Sam z siebie nie miałbym pewnie okazji
                                            tego napisać.

                                            > > > Na całość składają się opinie różnych ludzi, nie tylko moja jak słusznie
                                            > > > zauważyłaś. Szkoda, że nie stosujesz tej reguły do swoich opinii.
                                            > >
                                            > > Sęk w tym, że ja nie prowadzę tej dyskusji z zamiarem udowodnienia jakiejś
                                            > > tezy. Wystarcza mi w zupełności, że poddam argumenty poddające wątpliwość
                                            > > Twoje tezy, które piszesz tutaj z zaskakującą pewnością siebie. :)
                                            >
                                            > Jak dotychczas nie podałeś ani jednego argumentu uzasadniającego Twoją
                                            > pewność o tym, że pisać na forum Analityczno-Umoralniającym jest dużo lepiej
                                            > niż pogadać z mężczyznami o męskich sprawach tutaj.

                                            Postawiłem gdzieś taką tezę? Zacytuj mnie proszę, bo nie przypominam sobie.
                                            Natomiast na pewno jest tak, że dla niektórych lepiej jest pisać tam, a dla
                                            innych niekoniecznie. I każdym sam musi rozstrzygnąć, do której grupy się
                                            zalicza. Jeśli ktoś chce dyskutować np. o seksie, to tam na pewno będzie miał
                                            większą swobodę. Zresztą opis tamtego forum na FK ("nasz Hyde Park") wyraźnie
                                            wskazuje, że generalnie jest tam bardzo duża swoboda wypowiedzi. Jedni to lubią,
                                            a inni nie. :)
                                            Ale nawet w tym Hyde Parku, co dla mnie jest zabawne, nożyczki czasem idą w ruch
                                            i to z inicjatywy samych użytkowników. :)

                                            > Oj Pascal, Pascal. Tylko odpowiedź w pełni Cię satysfakcjonująca ( całkowicie
                                            > popierająca Twoje opinie tu wyrażone) zamknęła by sprawę. Nie miałbym nic do
                                            > gadania.

                                            Ale ja lubię z Tobą wymieniać poglądy. :)

                                            > PS
                                            > Czy to prawda, że wcześniej pisałeś pod nickiem FDJ?

                                            Nie. A skąd to podejrzenie? :)
                                            • hymen Re: Dwa pytania do Pascala 09.12.05, 13:36
                                              b.pascal napisał:

                                              > Możesz napisać w takim razie, według jakich kryteriów oceniasz, czy jakiś wpis
                                              > jest emocjonalny, czy nie? Tylko tak wyczerpująco poproszę, bo wiesz, że wciąż
                                              > jeszcze nie mam dość doświadczenia w odczytywaniu Twoich intencji. :)

                                              No proszę! Widzę, że wziąłeś sobie do serca, to co pisałem o Twoim
                                              doświadczeniu. W tym przypadku, za wpis emocjonalny uważam każdą odpowiedź, w
                                              której odchodzisz od rzeczowości w stronę np kpiny. Spokojnie znajdziesz sobie
                                              tego typu swoje własne teksty.


                                              >
                                              > > > Ominąłeś moje wątpliwości dużym łukiem. Szkoda. Gdybyś spróbował si
                                              > ę z nimi
                                              > > > zmierzyć bylibyśmy może bliżej końca tej dyskusji.
                                              > > > Ale trudno. Spróbuję dostosować się do zaproponowanej przez Ciebie
                                              > > > konwencji. Pokaż mi podatnika uważającego, że potrzebne są urzędy s
                                              > karbowe,
                                              > > > kierowcę, który uważa, że radary, a szczególnie fotoradary to wspan
                                              > iały
                                              > > > wynalazek, a drogówka to niebędna formacja policji; etc, etc. Na pe
                                              > wno
                                              > > > jacyś ludzie tak myślący się znajdą, ale prawdopodobnie większośc m
                                              > a zdanie
                                              > > > odmienne. I czy to dowodzi nieprzydatności ww. instytucji, narzędzi
                                              > ,
                                              > > > formacji?
                                              > >
                                              > > A przeprowadzałeś jakieś badania? Odpowiadając na jedno z całej listy
                                              > > pretensji zwracam Ci uwagę na to, że podatnicy narzekają na nieprawidłowe
                                              > > działanie US a nie na to, że one w ogóle istnieją.
                                              >
                                              > Szkoda, że nie odpowiedziałes na pozostałe pozycje z listy. Widocznie tamte
                                              > przypadki były celniejsze. :)

                                              Masz talent do wyciągania idiotycznych wniosków ;) No dobrze, zwrócę Ci uwagę,
                                              że w innej pozycji z listy, kierowcy nie uważają, że policja drogowa jest
                                              zbędna a fotoradary to kiepski wynalazek tylko, że policja używa tych radarów w
                                              sposób naruszający ich prawa obywatelskie.

                                              > Co do badań, to obaj jesteśmy w tej samej sytuacji, bo ani ja ani Ty nie
                                              > opieramy się na żadnych badaniach. Ale jeśli żądasz ode mnie takich twardych
                                              > dowodów moich tez, Ty też się nimi łaskawie legitymuj. A nie zauważyłem, żebyś
                                              > kiedykolwiek to zrobił. :)

                                              A to dlatego, że oprócz przemakalności jesteś mało spostrzegawczy.

                                              > > > > A gdzie te przeczące fakty?
                                              > > >
                                              > > > W tym samym miejscu, gdzie potwierdzające. :)
                                              > >
                                              > > :) W tym wątku wszystkie wpisy oprócz naszych są te potwierdzające.
                                              >
                                              > W takim razie rozejrzyj się po całym forum. :)

                                              Wpisy w tym wątku, na które się powołałem, to właśnie coś takiego jak twarde
                                              dowody, o które mnie zahaczyłeś chwilę wcześniej. Rozejrzałem się na tyle, ile
                                              było to możliwe. Przyjąłem również do wiadomości Twoje płaczliwe
                                              stwierdzenia "Pascal zrób coś z tym...", "Gdzie jesteś, Pascal?", "Pascal do
                                              roboty" i uznałem je jako prawdziwe, jednak niewystarczające.

                                              > Wystarczy mi, że mam możliwość przedstawienia swojego punktu widzenia.
                                              > BTW: Dziękuję, że mi to umożliwiasz. :) Sam z siebie nie miałbym pewnie okazji
                                              > tego napisać.

                                              Ta samokrytyka jest zupełnie niepotrzebna ;) Sam z siebie napisałeś
                                              wystarczająco dużo.

                                              > > Jak dotychczas nie podałeś ani jednego argumentu uzasadniającego Twoją
                                              > > pewność o tym, że pisać na forum Analityczno-Umoralniającym jest dużo lep
                                              > iej
                                              > > niż pogadać z mężczyznami o męskich sprawach tutaj.
                                              >
                                              > Postawiłem gdzieś taką tezę? Zacytuj mnie proszę, bo nie przypominam sobie.

                                              Proponuję lecytynę. Ile razy musisz zaglądać do netykiety, żeby wiedzieć o czym
                                              ona mówi? Tu o tym pisałeś:
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=33117426&a=33139432
                                              > Natomiast na pewno jest tak, że dla niektórych lepiej jest pisać tam, a dla
                                              > innych niekoniecznie.

                                              Teraz to potwierdziłeś.

                                              > I każdym sam musi rozstrzygnąć, do której grupy się
                                              > zalicza.

                                              A teraz uzasadniłeś moje zarzuty. Każdy musi sam rozstrzygnąć, nie
                                              Pascal!!!!!!!!!!!!!!!!


                                              > Jeśli ktoś chce dyskutować np. o seksie, to tam na pewno będzie miał
                                              > większą swobodę. Zresztą opis tamtego forum na FK ("nasz Hyde Park") wyraźnie
                                              > wskazuje, że generalnie jest tam bardzo duża swoboda wypowiedzi. Jedni to
                                              lubią
                                              > ,
                                              > a inni nie. :)

                                              ;)))))))))))))))))))

                                              > Ale nawet w tym Hyde Parku, co dla mnie jest zabawne, nożyczki czasem idą w
                                              ruc
                                              > h
                                              > i to z inicjatywy samych użytkowników. :)

                                              A tu się z Tobą zgodzę, całkowicie.

                                              > Ale ja lubię z Tobą wymieniać poglądy. :)

                                              Fajnie, ale niby co to ma znaczyć ;))

                                              >
                                              > > PS
                                              > > Czy to prawda, że wcześniej pisałeś pod nickiem FDJ?
                                              >
                                              > Nie. A skąd to podejrzenie? :)

                                              To nie podejrzenie. Ktoś tak napisał na moderacji a ja zamiast szukać wolałem
                                              się spytać bezpośrednio Ciebie. Sądzę, że w tak drobnej sprawie można Ci
                                              zaufać ;)

                                              ==================================

                                              I na koniec. Założyłem dwa wątki, jeden nadający się na forum sport, drugi jest
                                              multiplikacją wątku z innego forum. Dlaczego ich nie wyciąłeś?
                                              • b.pascal Re: Dwa pytania do Pascala 09.12.05, 16:25
                                                hymen napisał:

                                                > b.pascal napisał:
                                                >
                                                > > Możesz napisać w takim razie, według jakich kryteriów oceniasz, czy jakiś
                                                > > wpis jest emocjonalny, czy nie? Tylko tak wyczerpująco poproszę, bo wiesz,
                                                > > że wciąż jeszcze nie mam dość doświadczenia w odczytywaniu Twoich intencji.
                                                > > :)
                                                >
                                                > No proszę! Widzę, że wziąłeś sobie do serca, to co pisałem o Twoim
                                                > doświadczeniu. W tym przypadku, za wpis emocjonalny uważam każdą odpowiedź, w
                                                > której odchodzisz od rzeczowości w stronę np kpiny. Spokojnie znajdziesz
                                                > sobie tego typu swoje własne teksty.

                                                Dzięki za wyjaśnienia, choć mam wrażenie, że formułowałeś tę definicję na
                                                kolanie z potrzeby chwili. :) Ale do rzeczy. Ironia, kpina, żart to wszystko
                                                pełni w dysusji taka rolę, jak przyprawy w daniu. Mają one za zadanie podkreślić
                                                jedne smaki, złagodzić inne, ułatwić trawienie, itp. Robienie zarzutu z używania
                                                tych "przypraw" do dyskusji uważam za nic więcej, jak czepianie się. :)
                                                A wracając jeszcze kawałek wcześniej do naszej dyskusji napiszę, że kwestionuję
                                                prawdziwość następującej relacji wynikania: "emocjonalny wpis uzasadniający
                                                działania moderatora ---> emocjonalne działania moderatora". Zechcesz
                                                przeprowadzić wywód, który wykaże, w oparciu o jakie przesłanki zakładasz
                                                prawdziwość tego wyrażenia logicznego? :)

                                                > > Szkoda, że nie odpowiedziałes na pozostałe pozycje z listy. Widocznie tamte
                                                > > przypadki były celniejsze. :)
                                                >
                                                > Masz talent do wyciągania idiotycznych wniosków ;)

                                                Ponoszą Cię emocje? ;)

                                                > No dobrze, zwrócę Ci uwagę, że w innej pozycji z listy, kierowcy nie uważają,
                                                > że policja drogowa jest zbędna a fotoradary to kiepski wynalazek tylko, że
                                                > policja używa tych radarów w sposób naruszający ich prawa obywatelskie.

                                                A konkretnie? Nie spotkałem się dotąd z takim stanowiskiem. Chyba, że za prawo
                                                obywatelskie uznamy jazdę z taką prędkością, z jaką mamy ochotę bez wzgledu, co
                                                na ten temat mówi Kodeks Drogowy. :)

                                                > > Co do badań, to obaj jesteśmy w tej samej sytuacji, bo ani ja ani Ty nie
                                                > > opieramy się na żadnych badaniach. Ale jeśli żądasz ode mnie takich
                                                > > twardych dowodów moich tez, Ty też się nimi łaskawie legitymuj. A nie
                                                > > zauważyłem, żebyś kiedykolwiek to zrobił. :)
                                                >
                                                > A to dlatego, że oprócz przemakalności jesteś mało spostrzegawczy.

                                                Aha, czyli rozumiem, że gdzieś powołałeś się na jakieś badania. Możesz podrzucić
                                                link albo przynajmniej cytat? :)

                                                > > > :) W tym wątku wszystkie wpisy oprócz naszych są te potwierdzające.
                                                > >
                                                > > W takim razie rozejrzyj się po całym forum. :)
                                                >
                                                > Wpisy w tym wątku, na które się powołałem, to właśnie coś takiego jak twarde
                                                > dowody, o które mnie zahaczyłeś chwilę wcześniej.

                                                Twarde dowody? Subiektywnym opiniom forumowiczów uważających się za ofiary moich
                                                działań moderatorskich nadajesz rangę twardych dowodów? To tak, jakby zrobić
                                                sondaż poparcia dla SLD wśród słuchaczy Radia Maryja i powiedzieć, że to próba
                                                reprezentatywna dla całego społeczeństwa. :)

                                                > Rozejrzałem się na tyle, ile było to możliwe. Przyjąłem również do wiadomości
                                                > Twoje płaczliwe stwierdzenia "Pascal zrób coś z tym...", "Gdzie jesteś,
                                                > Pascal?", "Pascal do roboty"

                                                Hmmm. Płaczliwe? Ja bym ich tak nie ocenił. Moje??? Sugerujesz, że pisałem je
                                                sam do siebie? :))))

                                                > i uznałem je jako prawdziwe,

                                                Dzięki, łaskawco. :)))

                                                > jednak niewystarczające.

                                                Między Bogiem, a prawdą bynajmniej na to nie liczyłem. :)

                                                > > Wystarczy mi, że mam możliwość przedstawienia swojego punktu widzenia.
                                                > > BTW: Dziękuję, że mi to umożliwiasz. :) Sam z siebie nie miałbym pewnie
                                                > > okazji tego napisać.
                                                >
                                                > Ta samokrytyka jest zupełnie niepotrzebna ;) Sam z siebie napisałeś
                                                > wystarczająco dużo.

                                                Samokrytyka? Na pewno właściwie używasz tego słowa?

                                                > > > Jak dotychczas nie podałeś ani jednego argumentu uzasadniającego Twoją
                                                > > > pewność o tym, że pisać na forum Analityczno-Umoralniającym jest dużo
                                                > > > lepiej niż pogadać z mężczyznami o męskich sprawach tutaj.
                                                > >
                                                > > Postawiłem gdzieś taką tezę? Zacytuj mnie proszę, bo nie przypominam sobie.
                                                >
                                                > Proponuję lecytynę.

                                                Dziękuję. Biorę. 2,4 g dziennie i nie zamierzam zwiększać dawki. :)

                                                > Ile razy musisz zaglądać do netykiety, żeby wiedzieć o czym ona mówi? Tu o
                                                > tym pisałeś:
                                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=33117426&a=33139432

                                                Subtelność tkwi w zdefiniowaniu, co to jest "męska sprawa" i co jest jeszcze na
                                                temat na tak ogólnym forum, jak Mężczyzna. Ten temat byl wieloktrotnie wałkowany
                                                na forum i poza nim. Także w moich rozmowach z administatoram zawodowymi, czy z
                                                samą zainteresowaną, na która się powołujesz. Nie było Cię wtedy na forum (a
                                                przynajmniej nie pisałeś pod tym nickiem), więc siłą rzeczy nie możesz o tym
                                                wiedzieć. :)

                                                > > Natomiast na pewno jest tak, że dla niektórych lepiej jest pisać tam, a dla
                                                > > innych niekoniecznie.
                                                >
                                                > Teraz to potwierdziłeś.

                                                Nie wyrywaj z kontekstu zdania, które nabiera zupełnie innego sensu, gdy
                                                rozpatruje się je z następującym po nim tekstem. Chyba, że taki zabieg jest Ci
                                                potrzebny do osiągnięcia przewagi w dyskusji i wykazania czegoś, co
                                                niekoniecznie musi być prawdą, ale świadczy na moja niekorzyść. :)

                                                > > I każdym sam musi rozstrzygnąć, do której grupy się zalicza.
                                                >
                                                > A teraz uzasadniłeś moje zarzuty. Każdy musi sam rozstrzygnąć, nie
                                                > Pascal!!!!!!!!!!!!!!!!

                                                Pascal tego nie rozstrzyga, bo nie ma do tego żadnych narzędzi. Nie ma przeciez
                                                listy uprawnionych do pisania, na która wpisuje Pascal. Te zarzuty są więc
                                                chybione. Ale ponieważ domyślam się, co możesz napisać w odpowiedzi, więc
                                                uprzedzając ją napiszę, że jeśli ktoś już sam zdecyduje się, że chce pisać
                                                akurat na tym forum, to tym samy akceptuje fakt, że zgodność jego wypowiedzi z
                                                Regulaminem i Netykietą (w tym, m.in. z tematyką forum) będzie oceniał Pascal.

                                                > > Ale ja lubię z Tobą wymieniać poglądy. :)
                                                >
                                                > Fajnie, ale niby co to ma znaczyć ;))

                                                To, że generalnie lubię dyskutować, a zwłaszcza z ludźmi, którzy nie stosują
                                                zbyt często argumentów ad personam, przez co dyskusja toczy się zawsze wokół
                                                jakiegoś meritum, a nie wokół samym dyskutantów.

                                                > > > PS
                                                > > > Czy to prawda, że wcześniej pisałeś pod nickiem FDJ?
                                                > >
                                                > > Nie. A skąd to podejrzenie? :)
                                                >
                                                > To nie podejrzenie. Ktoś tak napisał na moderacji a ja zamiast szukać wolałem
                                                > się spytać bezpośrednio Ciebie. Sądzę, że w tak drobnej sprawie można Ci
                                                > zaufać ;)

                                                Sam zdecyduj. :)
                                                Nie wiem, nawet czy warto prosić administrację o dementi (i nie wiem, czy
                                                administracja miałaby ochotę takie dementi zamieszczać), bo nie znam twórczości
                                                tego forumowicza. Zakładam jednak a priori, że miało to o mnie świadczyć
                                                niepochlebnie. Ale może nie warto o to kopii kruszyć.

                                                > ==================================
                                                >
                                                > I na koniec. Założyłem dwa wątki, jeden nadający się na forum sport, drugi
                                                > jest multiplikacją wątku z innego forum. Dlaczego ich nie wyciąłeś?

                                                W pierwszym wypadku odpowiem tak: subtelności moderacji. Wspominał o tym chyba
                                                Tebe na forum o Moderacji. W drugim przypadku zapytam, który to wątek i gdzie
                                                jest ten drugi, żebym mógł ustalić, jak bardzo są podobne (treść, autor) i gdzie
                                                lepiej pasuje, bo może nie wyleci stąd, ale z tego drugiego forum. :))
                                                Jeśli nie podasz mi tych informacji, to wątek zostanie, bo nie będę w jego
                                                sprawie prowadził śledztwa. Powtórki wylatują wtedy, gdy zauważą, że wątek jest
                                                powtórką (lub ktoś ktoś podpowie). Prawdopodobnie nie wszystkie zauważam.
                                                I jeszcze jedno. Zawsze masz prawo zapytać, dlaczego wyleciał Twój wątek i
                                                uzyskać odpowiedź na to pytanie. Ale o ile wiem, nie mam
                                                • hymen Re: Dwa pytania do Pascala 10.12.05, 17:06
                                                  b.pascal napisał:

                                                  > Dzięki za wyjaśnienia, choć mam wrażenie, że formułowałeś tę definicję na
                                                  > kolanie z potrzeby chwili. :) Ale do rzeczy. Ironia, kpina, żart to wszystko
                                                  > pełni w dysusji taka rolę, jak przyprawy w daniu. Mają one za zadanie
                                                  podkreśli
                                                  > ć
                                                  > jedne smaki, złagodzić inne, ułatwić trawienie, itp. Robienie zarzutu z
                                                  używani
                                                  > a
                                                  > tych "przypraw" do dyskusji uważam za nic więcej, jak czepianie się. :)

                                                  Oooo!! Jest coś, w czym się zgadzamy. Domyślam się, że oczywiście nie czyniłeś
                                                  z tego kryterium usuwania wpisów na forum ;))))), a przynajmniej po
                                                  przemyśleniu zaniechasz tego.


                                                  > A wracając jeszcze kawałek wcześniej do naszej dyskusji napiszę, że
                                                  kwestionuję
                                                  > prawdziwość następującej relacji wynikania: "emocjonalny wpis uzasadniający
                                                  > działania moderatora ---> emocjonalne działania moderatora". Zechcesz
                                                  > przeprowadzić wywód, który wykaże, w oparciu o jakie przesłanki zakładasz
                                                  > prawdziwość tego wyrażenia logicznego? :)

                                                  Jak logicznie wyjaśnisz analogię między Twoją konstrucją a moim
                                                  stwierdzeniem "Pisałeś jedynie emocjonalne posty w odpowiedzi na zarzuty o
                                                  nieuzasadnionym usuwaniu.” , to wyjaśnię Ci na czym polega relacja, której nie
                                                  możesz się dopatrzyć.


                                                  >
                                                  > > > Szkoda, że nie odpowiedziałes na pozostałe pozycje z listy. Widoczn
                                                  > ie tamte
                                                  > > > przypadki były celniejsze. :)
                                                  > >
                                                  > > Masz talent do wyciągania idiotycznych wniosków ;)
                                                  >
                                                  > Ponoszą Cię emocje? ;)

                                                  Ja jestem forumowiczem, kóry swobodnie sobie rozmawia z moderatorem a nie
                                                  moderatorem, który odpowiada na zarzuty o nieuzasadnionym wycięciu postu.

                                                  > A konkretnie? Nie spotkałem się dotąd z takim stanowiskiem. Chyba, że za prawo
                                                  > obywatelskie uznamy jazdę z taką prędkością, z jaką mamy ochotę bez wzgledu,
                                                  co
                                                  > na ten temat mówi Kodeks Drogowy. :)

                                                  To poczytaj sobie chociażby w prasie na ten temat. Zarzut dotyczył działania z
                                                  ukrycia, tak z cicha pęk, zupełnie jak moderator na forum.


                                                  > > A to dlatego, że oprócz przemakalności jesteś mało spostrzegawczy.
                                                  >
                                                  > Aha, czyli rozumiem, że gdzieś powołałeś się na jakieś badania. Możesz
                                                  podrzuci
                                                  > ć
                                                  > link albo przynajmniej cytat? :)

                                                  > Twarde dowody? Subiektywnym opiniom forumowiczów uważających się za ofiary
                                                  moic
                                                  > h
                                                  > działań moderatorskich nadajesz rangę twardych dowodów? To tak, jakby zrobić
                                                  > sondaż poparcia dla SLD wśród słuchaczy Radia Maryja i powiedzieć, że to próba
                                                  > reprezentatywna dla całego społeczeństwa. :)

                                                  Porównanie byłoby trafione, gdybym miał dostęp do usuwanych wątków i postów. A
                                                  tak muszę się opierać na opinich i jak do tej pory jakoś sobię radzę. Nie
                                                  narzekam ;))))

                                                  >
                                                  > > Rozejrzałem się na tyle, ile było to możliwe. Przyjąłem również do wiadom
                                                  > ości
                                                  > > Twoje płaczliwe stwierdzenia "Pascal zrób coś z tym...", "Gdzie jesteś,
                                                  > > Pascal?", "Pascal do roboty"
                                                  >
                                                  > Hmmm. Płaczliwe? Ja bym ich tak nie ocenił. Moje??? Sugerujesz, że pisałem je
                                                  > sam do siebie? :))))

                                                  Płaczliwe argumenty Pscala, to był taki skrót myślowy ;)) Ale przyznaję Ci
                                                  rację, najprawdopodobniej były to również skargi jakiś płaczków.

                                                  >
                                                  > > i uznałem je jako prawdziwe,
                                                  >
                                                  > Dzięki, łaskawco. :)))
                                                  >
                                                  > > jednak niewystarczające.
                                                  >
                                                  > Między Bogiem, a prawdą bynajmniej na to nie liczyłem. :)

                                                  Czasem zadziwiająco łatwo jest się z Tobą zgodzić.

                                                  > Samokrytyka? Na pewno właściwie używasz tego słowa?

                                                  Na pewno. Stwierdzenie: Sam z siebie nie miałbym pewnie okazji tego napisać,
                                                  jest samokrytyką.


                                                  > > Ile razy musisz zaglądać do netykiety, żeby wiedzieć o czym ona mówi? Tu
                                                  > o
                                                  > > tym pisałeś:
                                                  > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=33117426&a=33139432
                                                  >
                                                  > Subtelność tkwi w zdefiniowaniu, co to jest "męska sprawa" i co jest jeszcze
                                                  na
                                                  > temat na tak ogólnym forum, jak Mężczyzna. Ten temat byl wieloktrotnie
                                                  wałkowan
                                                  > y
                                                  > na forum i poza nim. Także w moich rozmowach z administatoram zawodowymi, czy
                                                  z
                                                  > samą zainteresowaną, na która się powołujesz. Nie było Cię wtedy na forum (a
                                                  > przynajmniej nie pisałeś pod tym nickiem), więc siłą rzeczy nie możesz o tym
                                                  > wiedzieć. :)

                                                  Jak mi popdasz link, do tych rozmów z administratorami, to może zmienię zdanię.
                                                  Nie było mnie wtedy na forum ale chyba jesteś w stanie napisać co usunąłeś.

                                                  >
                                                  > > > Natomiast na pewno jest tak, że dla niektórych lepiej jest pisać ta
                                                  > m, a dla
                                                  > > > innych niekoniecznie.
                                                  > >
                                                  > > Teraz to potwierdziłeś.
                                                  >
                                                  > Nie wyrywaj z kontekstu zdania, które nabiera zupełnie innego sensu, gdy
                                                  > rozpatruje się je z następującym po nim tekstem. Chyba, że taki zabieg jest Ci
                                                  > potrzebny do osiągnięcia przewagi w dyskusji i wykazania czegoś, co
                                                  > niekoniecznie musi być prawdą, ale świadczy na moja niekorzyść. :)

                                                  To nie jest zdanie wyciągnięte z kontekstu ale potwierdzenie wypowiedzianej
                                                  wcześniej opinii "To tak, jakbyś przyszła do sklepu spożywczego i
                                                  zapowiedziała, że nie wyjdziesz z niego, dopóki nie dowiozą tam telewizorów, bo
                                                  do sklepu z elektroniką nie chce Ci się iść. I jeszcze byś wyzywałą sprzedawcę,
                                                  że jest taki nieużyty”. Rzeczywiście,świadczy przeciw Tobie, jak to zauważyłeś?


                                                  >
                                                  > > > I każdym sam musi rozstrzygnąć, do której grupy się zalicza.
                                                  > >
                                                  > > A teraz uzasadniłeś moje zarzuty. Każdy musi sam rozstrzygnąć, nie
                                                  > > Pascal!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  >
                                                  > Pascal tego nie rozstrzyga, bo nie ma do tego żadnych narzędzi. Nie ma
                                                  przeciez
                                                  > listy uprawnionych do pisania, na która wpisuje Pascal. Te zarzuty są więc
                                                  > chybione. Ale ponieważ domyślam się, co możesz napisać w odpowiedzi, więc
                                                  > uprzedzając ją napiszę, że jeśli ktoś już sam zdecyduje się, że chce pisać
                                                  > akurat na tym forum, to tym samy akceptuje fakt, że zgodność jego wypowiedzi z
                                                  > Regulaminem i Netykietą (w tym, m.in. z tematyką forum) będzie oceniał Pascal.

                                                  A my tu dyskutujemy sobie na temat jakości oceniania przez Pascala. Koło się
                                                  zamyka.

                                                  >
                                                  > > > Ale ja lubię z Tobą wymieniać poglądy. :)
                                                  > >
                                                  > > Fajnie, ale niby co to ma znaczyć ;))
                                                  >
                                                  > To, że generalnie lubię dyskutować, a zwłaszcza z ludźmi, którzy nie stosują
                                                  > zbyt często argumentów ad personam, przez co dyskusja toczy się zawsze wokół
                                                  > jakiegoś meritum, a nie wokół samym dyskutantów.

                                                  Pascal, ale ja, kurwa pierdolę netykietę,
                                                  uzywam wulgaryzmów i argumentów ad personam. A Tobie to przyjemność sprawia?????

                                                  >
                                                  > Sam zdecyduj. :)
                                                  > Nie wiem, nawet czy warto prosić administrację o dementi (i nie wiem, czy
                                                  > administracja miałaby ochotę takie dementi zamieszczać), bo nie znam
                                                  twórczości
                                                  > tego forumowicza. Zakładam jednak a priori, że miało to o mnie świadczyć
                                                  > niepochlebnie. Ale może nie warto o to kopii kruszyć.

                                                  Świadczyłoby niepochlebnie ;)) Ale chodziło o to, że wyjaśniałoby mi to
                                                  niektóre Twoje opinie. Nie musisz prosić o dementi.

                                                  Końcówkę z przykładami ucięło mi w okienku. Może następnym razem ;)))
                                                  • b.pascal Re: Dwa pytania do Pascala 10.12.05, 22:51
                                                    hymen napisał:

                                                    > Oooo!! Jest coś, w czym się zgadzamy. Domyślam się, że oczywiście nie
                                                    > czyniłeś z tego kryterium usuwania wpisów na forum ;))))), a przynajmniej po
                                                    > przemyśleniu zaniechasz tego.

                                                    Słusznie się domyślasz. :)

                                                    > Jak logicznie wyjaśnisz analogię między Twoją konstrucją a moim stwierdzeniem
                                                    > "Pisałeś jedynie emocjonalne posty w odpowiedzi na zarzuty o nieuzasadnionym
                                                    > usuwaniu.” , to wyjaśnię Ci na czym polega relacja, której nie
                                                    > możesz się dopatrzyć.

                                                    Już się robi. Pytając, dlaczego uważasz, że mam emocjonalny stosunek do
                                                    usuwanych wpisów pytałem, dlaczego uważasz, że stosuję kryterium "podobania
                                                    się". Sympatia lub antypatia do kogoś lub czegoś to emocje, prawda? :)
                                                    W miedzyczasie doszliśmy do tego, że według Twojej definicji ja odpowiadam
                                                    "emocjonalnie" na zarzuty o nieuzasadnionym usuwaniu wpisów. Chce zatem
                                                    wyjaśnić, jak z tego, że odpowiadam "emocjonalnie" (mając cały czas na uwadze
                                                    Twoją definicję emocjonalności) wyprowadzasz wniosek, że działam emocjonalnie,
                                                    czyli usuwam wpisy stosując emocjonalne kryterium, jakim jest moja sympatia lub
                                                    antypatia wobec wpisu. Może to trochę skomplikowane, ale chciałem to ująć
                                                    możliwie skrótowo. :)

                                                    > > Ponoszą Cię emocje? ;)
                                                    >
                                                    > Ja jestem forumowiczem, kóry swobodnie sobie rozmawia z moderatorem a nie
                                                    > moderatorem, który odpowiada na zarzuty o nieuzasadnionym wycięciu postu.

                                                    Tak czy inaczej argumenty ad personam osłabiają siłę Twoich argumentów ad rem.

                                                    > > A konkretnie? Nie spotkałem się dotąd z takim stanowiskiem. Chyba, że za
                                                    > > prawo obywatelskie uznamy jazdę z taką prędkością, z jaką mamy ochotę bez
                                                    > > wzgledu, co na ten temat mówi Kodeks Drogowy. :)
                                                    >
                                                    > To poczytaj sobie chociażby w prasie na ten temat. Zarzut dotyczył działania
                                                    > z ukrycia, tak z cicha pęk, zupełnie jak moderator na forum.

                                                    Nie spotkałem się z takim zarzutem, ale nie chcąc rozwijać tego pobocznego w
                                                    sumie wątku przyjmuję do wiadomości, że i takie zarzuty ktoś postawił.
                                                    Ale to porówanie z moderatorem jest zabawne. Uważasz, że na forum powinien
                                                    pojawiać się migający napis: "Uwaga moderator!", kiedy Aesi się logują? Przecież
                                                    wiesz, że forum jest pod dodatkowym nadzorem, bo jest to napisane w opisie
                                                    forum. Dawno temu na samym początku aesi działali w ukryciu, ale te pionierskie
                                                    czasy to już zamierzchła przeszłość. :)))

                                                    > Czasem zadziwiająco łatwo jest się z Tobą zgodzić.

                                                    A to niespodzianka, prawda? :))

                                                    > > Samokrytyka? Na pewno właściwie używasz tego słowa?
                                                    >
                                                    > Na pewno. Stwierdzenie: Sam z siebie nie miałbym pewnie okazji tego napisać,
                                                    > jest samokrytyką.

                                                    Że "samo-" to jeszcze od biedy rozumiem, bo sam to piszę, ale że "krytyką", to
                                                    juz niestety nie. :)

                                                    > > Subtelność tkwi w zdefiniowaniu, co to jest "męska sprawa" i co jest
                                                    > > jeszcze na temat na tak ogólnym forum, jak Mężczyzna. Ten temat byl
                                                    > > wieloktrotnie wałkowany na forum i poza nim. Także w moich rozmowach z
                                                    > > administatoram zawodowymi, czy z samą zainteresowaną, na która się
                                                    > > powołujesz. Nie było Cię wtedy na forum (a przynajmniej nie pisałeś pod tym
                                                    > > nickiem), więc siłą rzeczy nie możesz o tym wiedzieć. :)
                                                    >
                                                    > Jak mi popdasz link, do tych rozmów z administratorami, to może zmienię
                                                    > zdanię.

                                                    No to nie zmienisz zdania, bo to były konsultacje za pośrednictwem poczty
                                                    elektronicznej. Trudno. Pozostaniesz nieprzekonany. Jakoś to przeżyję. ;))

                                                    > Nie było mnie wtedy na forum ale chyba jesteś w stanie napisać co usunąłeś.

                                                    ?

                                                    > > Pascal tego nie rozstrzyga, bo nie ma do tego żadnych narzędzi. Nie ma
                                                    > > przeciez listy uprawnionych do pisania, na która wpisuje Pascal. Te zarzuty
                                                    > > są więc chybione. Ale ponieważ domyślam się, co możesz napisać w
                                                    > > odpowiedzi, więc uprzedzając ją napiszę, że jeśli ktoś już sam zdecyduje
                                                    > > się, że chce pisać akurat na tym forum, to tym samy akceptuje fakt, że
                                                    > > zgodność jego wypowiedzi z Regulaminem i Netykietą (w tym, m.in. z tematyką
                                                    > > forum) będzie oceniał Pascal.
                                                    >
                                                    > A my tu dyskutujemy sobie na temat jakości oceniania przez Pascala. Koło się
                                                    > zamyka.

                                                    I co z tego ma wynikać?

                                                    > > To, że generalnie lubię dyskutować, a zwłaszcza z ludźmi, którzy nie
                                                    > > stosują zbyt często argumentów ad personam, przez co dyskusja toczy się
                                                    > > zawsze wokół jakiegoś meritum, a nie wokół samym dyskutantów.
                                                    >
                                                    > Pascal, ale ja, ku.. pie.. netykietę, uzywam wulgaryzmów i argumentów ad
                                                    > personam. A Tobie to przyjemność sprawia?????

                                                    Nie bądź taki samokrytyczny wobec siebie. ;))) Nie jest tak źle. Jakieś
                                                    incydentalne wycieczki osobiste i raz na wpis rzucone mocniejsze słowo. Trzymasz
                                                    fason, jak dotąd. :)
                                                  • hymen Re: Dwa pytania do Pascala 11.12.05, 19:27
                                                    b.pascal napisał:

                                                    > Już się robi. Pytając, dlaczego uważasz, że mam emocjonalny stosunek do
                                                    > usuwanych wpisów pytałem, dlaczego uważasz, że stosuję kryterium "podobania
                                                    > się". Sympatia lub antypatia do kogoś lub czegoś to emocje, prawda? :)
                                                    > W miedzyczasie doszliśmy do tego, że według Twojej definicji ja odpowiadam
                                                    > "emocjonalnie" na zarzuty o nieuzasadnionym usuwaniu wpisów. Chce zatem
                                                    > wyjaśnić, jak z tego, że odpowiadam "emocjonalnie" (mając cały czas na uwadze
                                                    > Twoją definicję emocjonalności) wyprowadzasz wniosek, że działam emocjonalnie,
                                                    > czyli usuwam wpisy stosując emocjonalne kryterium, jakim jest moja sympatia
                                                    lub
                                                    > antypatia wobec wpisu. Może to trochę skomplikowane, ale chciałem to ująć
                                                    > możliwie skrótowo. :)

                                                    Sam sobie odpowiedziałeś na ten bełkot usuwając jeden z wątków, o których tu
                                                    dyskutowaliśmy.

                                                    >
                                                    > Tak czy inaczej argumenty ad personam osłabiają siłę Twoich argumentów ad rem.

                                                    Skoro tak myślisz, dupku!

                                                    > Nie spotkałem się z takim zarzutem, ale nie chcąc rozwijać tego pobocznego w
                                                    > sumie wątku przyjmuję do wiadomości, że i takie zarzuty ktoś postawił.
                                                    > Ale to porówanie z moderatorem jest zabawne. Uważasz, że na forum powinien
                                                    > pojawiać się migający napis: "Uwaga moderator!", kiedy Aesi się logują?
                                                    Przecie
                                                    > ż
                                                    > wiesz, że forum jest pod dodatkowym nadzorem, bo jest to napisane w opisie
                                                    > forum. Dawno temu na samym początku aesi działali w ukryciu, ale te
                                                    pionierskie
                                                    > czasy to już zamierzchła przeszłość. :)))

                                                    I śmieszne oczywiście jest dla Ciebie oznakowanie każdego fotoradaru? Z kim ja
                                                    rozmawiam????????

                                                    > A to niespodzianka, prawda? :))

                                                    Jak dla kogo.

                                                    > Że "samo-" to jeszcze od biedy rozumiem, bo sam to piszę, ale że "krytyką", to
                                                    > juz niestety nie. :)

                                                    Trudno, sądziłem, że mimo wszystko coś tam docierało do mózgownicy. Myliłem się.

                                                    > No to nie zmienisz zdania, bo to były konsultacje za pośrednictwem poczty
                                                    > elektronicznej. Trudno. Pozostaniesz nieprzekonany. Jakoś to przeżyję. ;))
                                                    >
                                                    > > Nie było mnie wtedy na forum ale chyba jesteś w stanie napisać co usunąłe
                                                    > ś.
                                                    >

                                                    Zadziałała prosta zasada. Pascal nie zrozumiał, że powoływanie się na ukradkowe
                                                    rozmowy z adminami jest tak samo idiotyczne jak żądanie odniesienia do
                                                    usuniętego wpisu. Do jednego i drugiego dostępu nie ma tylko jedna strona.

                                                    Trzymas
                                                    > z
                                                    > fason, jak dotąd. :)

                                                    W przeciwieństwie do Ciebie, b.pascalu.
                                                  • b.pascal Re: Dwa pytania do Pascala 11.12.05, 21:43
                                                    hymen napisał:

                                                    > Sam sobie odpowiedziałeś na ten bełkot usuwając jeden z wątków, o których tu
                                                    > dyskutowaliśmy.

                                                    I oczywiście uważasz, że to było działanie emocjonalne? :)

                                                    > > Tak czy inaczej argumenty ad personam osłabiają siłę Twoich argumentów ad
                                                    > > rem.
                                                    >
                                                    > Skoro tak myślisz, dupku!

                                                    :) Znowu zabrakło argumentów? Tak mi przykro... ;)

                                                    > > Nie spotkałem się z takim zarzutem, ale nie chcąc rozwijać tego pobocznego
                                                    > > w sumie wątku przyjmuję do wiadomości, że i takie zarzuty ktoś postawił.
                                                    > > Ale to porówanie z moderatorem jest zabawne. Uważasz, że na forum powinien
                                                    > > pojawiać się migający napis: "Uwaga moderator!", kiedy Aesi się logują?
                                                    > > Przecież wiesz, że forum jest pod dodatkowym nadzorem, bo jest to napisane
                                                    > > w opisie forum. Dawno temu na samym początku aesi działali w ukryciu, ale
                                                    > > te pionierskie czasy to już zamierzchła przeszłość. :)))
                                                    >
                                                    > I śmieszne oczywiście jest dla Ciebie oznakowanie każdego fotoradaru? Z kim
                                                    > ja rozmawiam????????

                                                    Po raz kolejny próbujesz znaleźć w moich wypowiedziach to, czego ja tam nie
                                                    umieściłem. :)

                                                    > > Że "samo-" to jeszcze od biedy rozumiem, bo sam to piszę, ale że "krytyką",
                                                    > > to juz niestety nie. :)
                                                    >
                                                    > Trudno, sądziłem, że mimo wszystko coś tam docierało do mózgownicy. Myliłem
                                                    > się.

                                                    Coś docierało. To nie. Widocznie ścieżki logiki Twego rozumowania są dla mnie
                                                    zbyt kręte. :)

                                                    > > No to nie zmienisz zdania, bo to były konsultacje za pośrednictwem poczty
                                                    > > elektronicznej. Trudno. Pozostaniesz nieprzekonany. Jakoś to przeżyję. ;))
                                                    > >
                                                    > > > Nie było mnie wtedy na forum ale chyba jesteś w stanie napisać co
                                                    > > > usunąłeś.
                                                    >
                                                    > Zadziałała prosta zasada. Pascal nie zrozumiał, że powoływanie się na
                                                    > ukradkowe rozmowy z adminami jest tak samo idiotyczne jak żądanie odniesienia
                                                    > do usuniętego wpisu. Do jednego i drugiego dostępu nie ma tylko jedna strona.

                                                    A Ty zdaje się powołujesz się na coś, o czym nie masz pojęcia, czy tak?

                                                    > > Trzymasz fason, jak dotąd. :)
                                                    >
                                                    > W przeciwieństwie do Ciebie, b.pascalu.

                                                    Widocznie nie zależy mi na tym tak, jak Tobie. ;)
                                                  • hymen Re: Dwa pytania do Pascala 11.12.05, 21:55
                                                    b.pascal napisał:

                                                    > hymen napisał:
                                                    >
                                                    > > Sam sobie odpowiedziałeś na ten bełkot usuwając jeden z wątków, o których
                                                    > tu
                                                    > > dyskutowaliśmy.
                                                    >
                                                    > I oczywiście uważasz, że to było działanie emocjonalne? :)

                                                    Emocje odegrały tu swoją rolę. Jeśli nie, to napisz co, jestem otwarty na
                                                    uzasadnienia adminów ;))))))))))


                                                    > > Skoro tak myślisz, dupku!
                                                    >
                                                    > :) Znowu zabrakło argumentów? Tak mi przykro... ;)

                                                    Hehe, i to mówi ten, który w miejsce argumentów cenzorskich nożyczek używa.
                                                    Przykro Ci z całą pewnością nie jest.

                                                    > > I śmieszne oczywiście jest dla Ciebie oznakowanie każdego fotoradaru? Z k
                                                    > im
                                                    > > ja rozmawiam????????
                                                    >
                                                    > Po raz kolejny próbujesz znaleźć w moich wypowiedziach to, czego ja tam nie
                                                    > umieściłem. :)

                                                    Może jednak przeczytasz, co napisałeś.

                                                    >
                                                    > Coś docierało. To nie. Widocznie ścieżki logiki Twego rozumowania są dla mnie
                                                    > zbyt kręte. :)

                                                    Oczywiście, w to nie wątpię.

                                                    > A Ty zdaje się powołujesz się na coś, o czym nie masz pojęcia, czy tak?

                                                    A na co się ja powolałem, może mi wyjaśnsz?

                                                    > Widocznie nie zależy mi na tym tak, jak Tobie. ;)

                                                    Widocznie.


                                                    Pozdr
                                                • jenisiej Za krótkie masz łapki, cenzorze :-))) 10.12.05, 20:07
                                                  b.pascal napisał:

                                                  > hymen napisał:
                                                  >
                                                  > > I na koniec. Założyłem dwa wątki, jeden nadający się na forum sport, drugi
                                                  > > jest multiplikacją wątku z innego forum. Dlaczego ich nie wyciąłeś?
                                                  >
                                                  > W pierwszym wypadku odpowiem tak: subtelności moderacji. Wspominał o tym chyba
                                                  > Tebe na forum o Moderacji.

                                                  Hehe, b.pascal o subtelnościach moderacji gada. Musiałeś jednak dostać od
                                                  adminów po dupie;-(

                                                  > W drugim przypadku zapytam, który to wątek i gdzie
                                                  > jest ten drugi, żebym mógł ustalić, jak bardzo są podobne (treść, autor)
                                                  > i gdzie lepiej pasuje,

                                                  Uprzejmie kabluję:

                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=33209114

                                                  > bo może nie wyleci stąd, ale z tego drugiego forum. :))

                                                  Wara. Patrz tytuł tego postu :-)))

                                                  Z Aquanetu (dawniej Forum Aktualności) dzięki solidarnej postawie ostro
                                                  napie..jących się na codzień juzerów wyleciało dwoje ormowców: Szacik-Rzulw
                                                  oraz Giwi-Eela. W najbliższej przyszłości nie widzimy potrzeby angażowania
                                                  kolejnego :-(

                                                  Udało Ci się jednak zwrócić nasze radary w swoim kierunku. Czuj się
                                                  monitorowany:-)

                                                  Serdeczności:-)
                                                  • b.pascal Re: Za krótkie masz łapki, cenzorze :-))) 10.12.05, 22:54
                                                    jenisiej napisał:

                                                    > Hehe, b.pascal o subtelnościach moderacji gada. Musiałeś jednak dostać od
                                                    > adminów po dupie;-(

                                                    Wręcz przeciwnie. Ale o szczegółach nie będę pisał, żeby Ci nie psuć nastroju.
                                                    Zresztą musiałbym naruszyć tajemnicę korespondencji. ;)

                                                    > Uprzejmie kabluję:
                                                    >
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=33209114

                                                    Dziękuję. Zaraz zrobię z tego użytek. :)
                                                  • jenisiej Hehe, kompromituj się dalej 11.12.05, 01:05
                                                    b.pascal napisał:

                                                    > jenisiej napisał:
                                                    >
                                                    > > Hehe, b.pascal o subtelnościach moderacji gada. Musiałeś jednak dostać od
                                                    > > adminów po dupie;-(
                                                    >
                                                    > Wręcz przeciwnie. Ale o szczegółach nie będę pisał, żeby Ci nie psuć nastroju.
                                                    > Zresztą musiałbym naruszyć tajemnicę korespondencji. ;)

                                                    Sam bym tak zapewne pisał na Twoim miejscu;-)

                                                    > > Uprzejmie kabluję:
                                                    > >
                                                    > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=33209114
                                                    >
                                                    > Dziękuję. Zaraz zrobię z tego użytek. :)

                                                    Ech, jak łatwo dajesz się podpuszczać:) Przecież ja się nie będę bił o ten
                                                    tutejszy wątek - zostawię to ewentualnie Hymenowi i innym. Zastanawiam się
                                                    jednak, czemu tu nie wolno dyskutować na tematy, poruszane na innych forach?
                                                    Przecież to były poza otwierającym postem całkiem różne wątki, a tutejsi
                                                    dyskutanci mają prawo poczuć się wyrolowani - skąd mieli wiedzieć, że
                                                    wypowiadają się w nielegalnym wątku? Wpadasz w paranoję. A dlaczego nie widzę
                                                    go na oślej? Zawsze tak zacierasz ślady swej działalności?

                                                    Korzystając z okazji - co zrobiłeś z wątkiem Zyty? Też wysłałeś w kosmos, czy
                                                    przeniosłeś na jakąś seksuologię? Dziewczyna ma problem, mogła tu właśnie
                                                    uzyskać poradę - będziesz Ją miał na sumieniu, jeśli wpadnie w jakąś nerwicę. A
                                                    gdzie jest moja odpowiedź Zycie? Na oślej też jej nie widzę. W tej sprawie mam
                                                    prawo domagać się wyjaśnień - wiem, wiem, znam Twą mantrę, ale skoro już tu
                                                    sobie gwarzymy, nie moglibyśmy pominąć tej Twojej ukochanej biurokracji?

                                                    Wszystko idzie dobrze - niedługo wqrwisz wszystkich i choćby dla świętego
                                                    spokoju admini Ci podziękują za współpracę. Już widziałem takie przypadki.

                                                    Serdeczności:)
                                                  • b.pascal Re: Hehe, kompromituj się dalej 11.12.05, 13:08
                                                    jenisiej napisał:

                                                    > Ech, jak łatwo dajesz się podpuszczać. :)

                                                    Do usług. :)

                                                    > A gdzie jest moja odpowiedź Zycie? Na oślej też jej nie widzę. W tej sprawie
                                                    > mam prawo domagać się wyjaśnień - wiem, wiem, znam Twą mantrę, ale skoro już
                                                    > tu sobie gwarzymy, nie moglibyśmy pominąć tej Twojej ukochanej biurokracji?

                                                    Przeczytaj sobie moją sygnaturkę. Nie jestem tu władzą prawdziwie suwerenną. A
                                                    biorąc pod uwagę, że takiej sytuacji byś sobie na pewno nie życzył, nie chcę
                                                    nawet stwarzać pozorów, że jest inaczej. :)
                                                    EOT
                                                  • luxi Pascalku :) 11.12.05, 13:26
                                                    Nigdy nie bawie sie w przepychanki z Adminami, nawet tak uroczymi jak Ty.
                                                    Tym niemniej - patrzac z boku na to co sie tu dzieje - jakies takie smetne
                                                    mysli miewam...
                                                    Zaczyna mi to przypominac sytuacje na FSwiat, gdzie ludzie bawia sie w
                                                    przepychanki z Adminami, by tylko upchnac pare swoich mysli..
                                                    Tylko ze tam jest o co walczyc, gdyz mowi sie o sprawach duzej wagi...

                                                    Forum Mezczyzna bylo kiedys oaza dla ludzi z poczuciem humoru, zarowno
                                                    wysublimowanego, jak i meskiego" ocierajacego sie o wulgarnosc...
                                                    Teraz upodobnilo sie do szarosci pozostalych...
                                                    Wierze, ze to nie Twoja wina, lecz wytycznych Administracji GW...
                                                    Tym niemniej i mnie jest Szkoda Lata...

                                                    latalo, latalo i... zdechlo :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka