Dodaj do ulubionych

Łowy.. ;)

20.02.06, 14:48
Chopy.. Taka sprawa mnie gryzie..
... Może od początku :D
Sytuacja: Jechałam sobie razu pewnego do pracy Mercedesem [przegubowy,
własność MZK :)))] i gdy tak sobie siedziałam i podziwiałam szarość domów i
ulic i ludzi, których widuję codzień na tej trasie, na kolejnym z przystanków
wsiadł sobie jeden z przedstawicieli Waszego gatunku :p. Wsiadł, obrócił sie
plecami do okna, po czym oparł się o rurkę (także własność MZK]. Miałam go
teraz w całej okazałości "na oku" ;)
On: Elegancko ubrany [przynajmniej z tego co było widać, bo się nie
rozpłaszczył ;)], przystrzyżony - w sam raz, w ręku teczusia, młody [w sensie
25-30 lat] i miał bardzo przyjazny wyraz twarzy [oczywiście wszystko powyżej
było oceniane subiektywnie przeze mnie]
Ja: że mi się ww. "obiekt" spodobał "wizualnie" wymyśliłam na poczekaniu
gierkę wzrokową: gdy nie patrzył, ja gapiłam się na niego z zaciekawieniem, a
gdy spoglądał na mnie - odwracałam wzrok (że niby speszona ;)). Szybko mi się
znudziło, bo nie zajarzył :|. Ale zaczęłam się zastanawiać...
Pytanie: Reakcja faceta na zaczepkę dziewczyny. Przy czym chodzi o dziewczynę
przeciętną [nie jakąś tam top modelkę, bo takie się raczej nie bawią
w "poszukiwanie znajomych"]. Więc dziewczyna bardzo przeciętna podchodzi i
mówi np.: "Cześć. Zuzanna jestem. Miałbyś coś przeciwko zawarciu nowej
znajomości?" albo: "Tak ci się przyglądam i pomyślłam sobie, że byłoby fajnie
wypić z tobą piwo. Co ty na to?". I zaznaczam jeszcze, że NIE mam na myśli
poszukiwania kandydatów na męża. Chodzi o zawieranie nowych przyjaźni. Czy
takie zaczepki kojarzyły by się z "podrywaniem"? Jak byście zareagowali?
Hmm.. Długie, cholera..
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • itsnotme Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 14:54
      Facet by sobie pomyślał pewnie to samo, co kobieta w jego sytuacji.
      Czyli jak wiesz, różnie mógłby zareagować. Ale miło by było każdemu.
      Tak, pewnie większości skojarzyłoby się to z podrywaniem.
      • bzz_bzz Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 14:58
        Zastanawiałam się nad taką ewentualnością:
        pytanie: "miałbyś ochotę zawrzeć nową znajomość?"
        odpowiedź: "jasne! Ale nie z tobą"...
        I za-pał opada.. :|
        • modrooka Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 14:59
          No to jest porażka :)))
        • itsnotme Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 15:00
          bzz_bzz napisała:

          > odpowiedź: "jasne! Ale nie z tobą"...
          > I za-pał opada.. :|

          No widzisz jakie dylematy mają faceci jak Was podrywają?:)
          jakby tak odpowiedział, to chyba nie miałabyś co go żałować? bo to trochę niski
          poziom odpowiedzi.
          • bzz_bzz Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 15:01
            Jego bym nie żałowała, ale samej próby - bardzo..
            • anxiety3 Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 15:53
              Ja coraz czesciej mysle, ze przydaloby mi sie wiecej w zyciu roznych sytuacji
              wykorzystywac i probowac, probowac, probowac >> w kontekscie wlasnie poznawania
              nowych osob, ale...W przypadku takim, jak opisalas, ja bylabym `bezsilna` ;p
              Nie podeszlabym do niego tak po prostu, jesli facet nie zaczepilby mnie, nic z
              tego...
              Inicjowac rozmowy z kims nowym moge np w gronie znajomych albo w jakiejs innej
              sytuacji, ktora temu sprzyja> np skomentowanie czegos, ale na ulicy/w autobusie
              etc...:(
    • cyberski Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 14:55
      W teorii czy w praktyce?
      W teorii to wszyscy byśmy się puszyli starając sie zrobić na tobie jak najlepszy "pijar"...
      A w praktyce to spora część z nas z paniką w oczach szukała by wyjścia z autobusu. Desperaci gotowi byliby skakać przez okno w czasie jazdy :))))
      • bzz_bzz Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 15:00
        Miałam na myśli PO wyjściu z autobusu [czego nie napisałam - mój błąd], żeby
        siary nie robić ;)
        Wtedy szukalibyście krzaków? :DD
        • cyberski Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 15:03
          Większość ludzi, na nieprzewidzianą i zaskakującą sytuację reaguje pierwotną chęcią ucieczki...
          Stąd ten spłoszony wzrok i "szukanie krzaków"...
          Niektórzy tę chęć nawet realizują ;)
          Ale są tacy co "odważnie stawią jej czoło" i umówią sie z Toba na piwo
          • bzz_bzz Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 15:04
            Tacy twardziele! Kto by pomyślał... :))))
    • modrooka Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 14:59
      Odpowiedz sobie na pytanie jak ty byś zareagowała
      • bzz_bzz Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 15:03
        Sytuacja trochę inna, bo dziewczyny w tych czasach mimo wszystko starają się
        jeszcze przynajmniej wyglądać na "trudne", w związku z czym można spodziewać
        się kosza jak nic.. Natomiast na temat jw. mało jest dyskusji (bo i zdarzeń
        pewnie), więc się pytam.. :)
        • modrooka Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 15:07
          Jak taki zwęszy możliwość bzykanka to pewnie sie bardzo ucieszy że mucha mu
          sama wpadła w pajęczynę :)
          • bzz_bzz Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 15:08
            A gdy okaże się, że nic z tego :O
            • itsnotme Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 15:10
              to wtedy mu zacznie zależeć i może go przed ołtarz zaciągniesz:)))))
              • bzz_bzz Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 15:21
                O nie.. Najczarniejsze scenariusze wymyślasz!.. :p ;)))))
    • madzia69 Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 15:12
      mysle ze tak wprost z nimi ni emozna,no chyba zejest sie top modelka :)
      jak sie jest dziewczyna przecietna z wygladu tzreba sie starac bardziej :)
      trzeba byc intrygujaca :) i wyjatkowo inteligentna ;)
      • bzz_bzz Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 15:23
        ale ja nie chcę przed ołtarz zaciągać..
        A że nie wprost.. To jak? Przecież oni prości właśnie (chwała im za
        to ;)).. :)))
        • rolling_stone Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 16:45
          droga bzzbzzz,

          tak jak w logice fregowskiej, sytuacja jest czarno-biala:

          zalozmy,ze mu sie spodobalas.
          wtedy malo prawdopodobne jest, ze cie splawi.

          przy zalozeniu przeciwnym:
          albo cie splawi (jesli trafisz na chama) albo powie, ze to dobry pomysl (splawi
          cie pozniej).

          do tego nie trzeba forum;).
    • mamba8 Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 17:00
      Kochana odsyłam cię na ten wątek i zaraz coś ci napiszę na maila ;)


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=36513818&a=36513818
    • seth.destructor Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 19:38
      Rozejrzalbym sie dokola w poszukiwaniu kolesi z aparatem, kamera albo
      joemonsterem.
      • spey Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 20:26
        Kurde!!! Przecież autobusy czy też inne tramwaje to dla kobiety
        najłatwiejsze,wymarzone wręcz, miejsca na zawieranie znajomości!!! Wystarczy
        stanąć tylko w pobliżu upatrzonego obiektu,poczekac na
        odpowiednie ,,szarpnięcie" pojazdu i ,,nieoczekiwanie stracić równowagę"
        wpadając wprost na upatrzony obiekt.Potem oczywiście :ooch !! bardzo pana
        przepraszam!nic się panu nie stało?naprawdę się pan na mnie nie gniewa?...bo ci
        kierowcy to tak teraz jeżdżą...(drugie przeprosiny)jeszcze raz
        przepraszam...mam na imię...... i tu wstawić odpowiednie imię...żeby nie
        pan ,to chyba bym się zabiła...uratował mi pan życie...jak mogłabym się
        odwdzięczyć....Zaręczam że żaden facet nie dopuści nawet do drugich przeprosin
        i sam przejmie inicjatywę, nie wolno tylko mówić zbyt szybko, żeby dać facetowi
        czas na ochłonięcie i wtrącenie choć kilku słów :) aha! i wybierać raczej tych
        słusznej budowy, żeby on też nie stracił równowagi :)
        • smok114 Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 21:04
          Pfr rzeczywiscie bardzo to naturalne i jakie sprytne.... glupszego tekstu dawno nie slyszalam. Szczególne te "(...) ma na imię"....:P Jak na kogoś się wpada nawet jak jest to zaplanowane(:P) to nie można walić takiej wiochy. Facet od razu wyczuje tę marną prowokacje. Zapomniałaś jeszcze dodać, że laska powinna zatrzepotać rzęsami i pochylić sie tak by bylo widac jej biust:P
          Moze od razu niech go przeleci, a potem z glupkowatym usmieszkiem stwierdzi: "O przepraszam, myslalam ze Pan jestem moim chlopakiem.... a moze chcialbys nim byc?"
          ZENADA
          • spey Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 21:58
            smok114 napisała:

            > Pfr rzeczywiscie bardzo to naturalne i jakie sprytne.... glupszego tekstu
            dawno
            > nie slyszalam. Szczególne te "(...) ma na imię"....:P Jak na kogoś się wpada
            n
            > awet jak jest to zaplanowane(:P) to nie można walić takiej wiochy. Facet od
            raz
            > u wyczuje tę marną prowokacje. Zapomniałaś jeszcze dodać, że laska powinna
            zatr
            > zepotać rzęsami i pochylić sie tak by bylo widac jej biust:P
            > Moze od razu niech go przeleci, a potem z glupkowatym usmieszkiem
            stwierdzi: "
            > O przepraszam, myslalam ze Pan jestem moim chlopakiem.... a moze chcialbys
            nim
            > byc?"
            > ZENADA

            Widzisz smoczyco,bo gdybyś był smok - to więcej wiedziałabyś o psychice
            mężczyzn :)zauważyłabyś że ja,spey,w odróżnieniu od ciebie - to facet :) a
            jeśli o facetów chodzi,to mało któremu przeszkadzałby taki sposób zainicjowania
            znajomości przez dziewczynę :) a gdyby do tego miała śliczne oczy,długie rzęsy
            i biust,który może pokazać - to może mnie od razu przelecieć!!!!! Nie mam nic
            przeciwko temu :)I wcale nie przeszkadza mi to,że od razu wyczuję tę marną
            prowokację :) Potem oczywiście możemy porozmawiać o teori względności Einsteina
            albo o syndromie duchowego uzależnienia jako przykładzie osobowości
            mnogiej.... :) i jeszcze jedno: ja nie opisuję najinteligentniejszego sposobu
            poznania faceta - ja opisuję sposób SKUTECZNY :) ....a poza tym zwróć uwagę na
            taki mały znaczek ,, :) "
            • smok114 Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 22:01
              :D
              zwracam honor,niestety:) A niestety,bo musze oficajalnie przyznać się, że mnie teraz rozbroiles:P
              Ech, nawet pokłócić się nie można.
              pozdr.;)
              • spey Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 22:05
                ależ oczywiście że można :) po to właśnie te znaczki ,, :) " nawet trzeba :)
                wtedy nie jest nudno :)
        • asiulka81 Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 23:11
          fajny scenariusz, ale jak kobieta jest niesmiala to w zyciu na takie cos nie
          zdecyduje sie. do takich dzialan potrzebna jest odwaga.
          • anxiety3 Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 23:14
            fajny scenariusz,

            :) fajny, ale nie zawsze da sie stanac w poblizu obiektu...
    • widokzmarsa Re: Łowy.. ;) 20.02.06, 22:21
      ja bardzo żałuję ze odkryłem tak późno fakt, że "atakowanie" każdego celu ma
      sens, bo nawet jeśli 5 % uda się to 100 prób miesięcznie da 5 nowych znajomości.
      A że ktoś mi powie spadaj, wynocha etc. Cóż ryzyko zawodowe, nie każdy musi mnie
      kochać i wielbic...
    • bzz_bzz Re: Łowy.. ;) 21.02.06, 11:17
      Heheh, no fajne pomysły, fajne :). Gratuluję wyobraźni. :))
      Tylko, że to nadal (a może coraz bardziej) nędzie wyglądało na PODRYW!! :p
      • bajka228 Re: Łowy.. ;) 21.02.06, 11:49
        myśle, ze jak facet nie zareagował na Twoją grę (gapienie sie na niego), to
        albo nie byl zainteresowany, wiec nawet nie bylo co probowac zagadywac do niego
        albo jest lekko przyglupi i wogole nie czaji bazy, wiec lepiej odpuscic sobie
        taka znajomość... ;] jest jeszcze trzecia opcja - na maxa nieśmialy.

        a co do pytania - co on moze sobie pomyśleć w takiej sytuacji?, to wydaje mi
        sie, ze faceci w pierwszej kolejności myśla o podrywie...
        • bzz_bzz Re: Łowy.. ;) 21.02.06, 12:05
          hmm.. no właśnie... :/
    • dzikoozka Mamma mia... 21.02.06, 11:57
      ja chyba nigdy w życiu bym się nie zdobyła na taką odwagę ;)))
      • bzz_bzz Re: Mamma mia... 21.02.06, 12:05
        heheh :))))))
    • krecilapka A czy to jest mozliwe 21.02.06, 12:22
      zeby TAKI facet nie byl gejem, i byl stanu wolnego?
      • bzz_bzz Re: A czy to jest mozliwe 21.02.06, 12:31
        a ja nie wiem, czy był stanu wolnego :p
        • bzz_bzz Re: A czy to jest mozliwe 21.02.06, 12:32
          Z resztą nie wiadomo też jaki TAKI był hehe ;)))
      • bzz_bzz Re: A czy to jest mozliwe 21.02.06, 12:34
        [ja nie wiem, co to oznacza, ale za każdym razem czytam Twój nick
        jako "kręci..łka", a nie "kręciłapka".. :/]
        • krecilapka W ten wlasnie sposob 21.02.06, 12:41
          wyrazaja sie Twoje skrywane potrzeby.
          Ale wybij to sobie z glowy, ja nie jezdze z teczka autobusem.
          • bzz_bzz Re: W ten wlasnie sposob 21.02.06, 12:44
            eee... zaraz skrywane.. :p
            • wenus_z_marsa Re: W ten wlasnie sposob 26.02.06, 15:28
              problemy kobiet sa, przynajmniej w czesci, wspolne :) Takie tramwajowo-
              autobusowe sytuacje znam doskonale, a jeszcze nigdy nie zdobylam sie na odwage,
              zeby zainiacjowac znajomosc, mimo, ze zawsze po wyjsciu z auobusu obiecuje
              sobie, ze 'nastepnym razem juz na 100% zdobede sie na odwage' ;). Z opini
              zaprzyjaznionych panow wiem, ze calkiem ladna ze mnie dziewuszka, co ZUPELNIE
              nie idzie w parze z pewnoscia siebie. A przedstawienia pt. "ojej, chyba na pana
              wpadlam" obrazalayby moja inteligencje :) Ech, co za zycie ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka