Dodaj do ulubionych

Moja przyjaciółka depresja

11.04.07, 19:36
Już trzeci nawrót ciekawe ile ich jeszcze będzie. jestem tym już naprawdę
zmęczona. Biorę leki jest ok, ale co potem? Przecież nie będę ich brać w
nieskończoność. Kiedy je odstawię będzie trochę spokoju a potem znowu. czasami
wydaje mi się że to zamknięte koło z którego nie ma wyjścia Najgorsze jest to
że wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego jak funkcjonuje człowiek którego
to dopadło a jak na ironię losu syn ma ADHD. I tak jest ciężko a teraz ręce
opadają. Nie daję sobie rady. życie mnie przerasta
Obserwuj wątek
    • donella Re: Moja przyjaciółka depresja 11.04.07, 21:10
      Anap weź się w garść to znaczy leki przeznaczone dla Ciebie bierz
      systematycznie!
      O tym pamiętej! Zwłaszcza, że Twój syn potraebuje w miarę zdrowej mamy.
      Jemu jest potrzebna pomoc i Ty musisz znaleźć czas i siły, by synkowi pomóc.
      Twój Syn ma trudną drogę przed sobą, jesteś mu więc bardzo potrzebna.
      Tak, jak piszę swoje leki bierz systmatycznie. Skup się na synku . Nikt , tak
      jakTy, mu nie pomoże.
      Mam nadzieję, że wiesz co to jest ADHD???
      Życzę Ci wszystkiego co dobre. donella
      • anpa2 Re: Moja przyjaciółka depresja 12.04.07, 19:41
        Nawet nie mam pojęcia co to są stabilizatory. Zaden lekarz mi o tym nie mówił.
        Pewnie zwykle zbyt krótko brałam leki ale to taki głupi charakter. Jak stawałan
        na nogi odstawiałam no bo jak moje życie i normalne funkcjonowanie może zależeć
        od jednej małej tabletki? Teraz będę brać na pewno dłużej. ktoś napisał że muszę
        poszukać przyczyn depresji. Znam jedną z nich - mój mąż kilka lat temu popełnił
        samobójstwo - to nie jest tak że się obwiniam, z wieloma rzeczami się pogodziłam
        ale czy z czymś takim można tak do końca się pogodzić? Najgorsze jest to że mam
        zaległości we wszystkim - pranie, prasowanie, sprzątanie. Całą energię zużywan
        na to by normalnie funkcjonować w pracy i potem niewiele jej zostaje na resztę.
        Oczywiście jest już dużo lepiej niż kilka tygodni temu ale wciąż wiele rzeczy
        mnie po prostu przerasta. No i synek - poszedł do 1 klasy odrabianie lekcji to
        był koszmar, ustalenie zasad obowiązujących w domu. Bycie ojcem i matką nie jest
        łatwe szczególnie przy takim dziecku. O ADHD wiem chyba wszystko - czytałam
        książki przejrzałam strony na necie. Przed nawrotem jakoś to szło ale teraz
        momentami jestem po prostu załamana.
        • eulogete Re: Moja przyjaciółka depresja 13.04.07, 01:01
          a co opróćz leków?
          mam wrażenie że same leki pozwalają tylko przeczekać / przetrwac gorszy okres
          ale nie usuwają przyczyn depresji
          z pewnością wychowywanie samotne syna z ADHD , samobójstwo męża, wyczerpująca
          praca wystarczaja do sprowokoania depresji


          skoro dotarłaś do wszystkiego o ADHD umiesz tez dowiedziec się o depresji
          i z pewnościa ta wiedza i porządna terapia prowadzona dłuzej niz tylko do
          pierwszej poprawy wyjdzie na dobre też twojemu synowi

          mam nadzieje że masz lekarza z którym da się porozmawiać, że masz dostep do
          mądrego terapeuty - jeśli małolat choruje i leczy się w jakiejs poradni to
          pewnie i ty możesz tam znaleźć pomoc
      • suchyxxx2 Re: Moja przyjaciółka depresja 12.04.07, 23:58
        To bierz lek antyderpesyjny przynajmniej rok i potem pod kontrolą lekarza odstaw bardzo powoli.Jeżeli mimo to depresja wróci to może to oznaczać że masz chorobę jednobiegunową ale nie chcę nic mówić zbyt wcześnie.Poprostu powiedz lekarzowi że to wróciło i chciałabyś wrócić do antydepresanta

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka