Gość: Acalupac
IP: *.toya.net.pl
27.06.01, 22:25
Otoz wkurwiaja mnie bardzo ludzie, szczegolnie mezczyzni, ktorzy trzymaja w
domach duze i niebezpieczne rasy psow zeby sie dowartosciowac.Dobra, niech juz
je sobie trzymaja(sam chcialbym miec w przyszlosci wodolaza), ale nie trawie
sposobu ich wychowania. Bicie, uczenie "uposledzonej" agresji, a potem taki
czub paraduje z pieskiem po miescie i sieje postrach. w miejscu gdzie mieszkam
sa dwa rottwailery, jeden jest dobrze wychowany, slucha sie wlasciciela ktory
nie jest dla niego despotyczny, a ten drugi to po prostu makabra. Mam awersjie
to do psa, ale do jego pana jeszcze wiekrza, wiem ze go bil. Ten koles jest
raczej sredniej postury, ale odkad ma tego psa to zrobil sie z niego twardziel
pierwszej klasy, po prostu wydaje mu sie ze moze rzadzic calym swiatem. Niech
sobie bedzie macho caly czas ale poki to nie szkodzi mi ani innym, pare lat
temu jego pies o malo nie zagryzl mi szczeniaka. Opierdolilem go i od tego
czasu w dzien chodzi z nim na smyczy i w kagancu, ale jak kiedys wracalem do
domu w nocy to mnie zaatakowal i uchlal w lape(moglem to zglosic na policje,
ale szkoda mi psa, moze by go jeszcze uspili), wlasciciel niby go odciagnal,
ale stwierdzil ze wszystko jest ok bo pies jest zaszczepiony. i mam pytanie.
Czy mozliwe jest i konieczne wedlug Was w Polsce wprowadzenie badan
psychologicznych , ktore zezwalaly by na posiadanie niebezpiecznej rasy przez
ludzi ktorzy maja do tego odpowiedznie predyspozycje?Mi sie wydaje ze tak.Pisze
tu duzo ludzi z zagranicy, moze wiecie jak te sprawy sa tam uregulowane?
Moze moj watek jest moze blachy, ale czesto widuje gosci ktorzy do tego zeby
sie czuc prawdziwym facetem maja psa ktory by najchetniej pozagryzal wszystko
co sie rusza.