Dodaj do ulubionych

Kocham żonę

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.02, 11:35
Kocham tylko swoją najdroższą żonę. I to juz 20 lat. Nawet nie wiecie jak za
nią tęsknię gdy musimy rozdzielić się na 8 godz. idąc do pracy. Ona mi to
potem wynagradza swą czułością i serdecznością. Sex? Jasne, ale wtedy gdy
daje obojgu satysfakcję.Nic na siłę. Dzięki temu wciąż sie pragniemy.
Współczuję tym którzy tego nie znają.
Obserwuj wątek
    • Gość: grogreg A co w tym niezwyklego? n/t IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 12:12
      • Gość: frisky2 Re: A co w tym niezwyklego? IP: 62.233.139.* 09.12.02, 12:44
        Nic, mysle, ze Misiek chcial ot tak sobie napisac o zwyklej i powszechnej
        sprawie.
    • sloggi Re: Kocham żonę 09.12.02, 13:07
      I co w związku z tym?
      Chciałbyś o tym porozmawiać?
      • anna_wu Re: Kocham żonę 09.12.02, 15:36
        Nagle dla wszystkich, taka idylliczna sytuacja okazuje sie najnormalniejsza na
        swiecie:). Zadko mozna przeczytac taki post na tym forum, za przycietna
        historia? Skad takie przypuszczenie?
        Fecet pisze, ze po dwudziestu latach nadal szaleje za swoja zona i teskni kiedy
        jej nie ma, dobrze mu z nia i jej z nim (tak?:). Czy to jest norma? Zawsze
        ludzie tak dobrze sie dobieraja? Nie wydaje mi sie.
        • sloggi Re: Kocham żonę 09.12.02, 15:43
          Tak ludzie powinni się dobierać :)
          A wzorce nie podlegają dyskusji i krytyce.
          Mam nadzieję, że będą długo cieszyć się wzajemną miłością i dobrem.
    • Gość: futurek ja tez tak chce!!!!! IP: *.devs.futuro.pl 09.12.02, 16:40
      normalnie to sa klotnie ,zdrady,rozwody..a tu tesknota juz po 8 godzinach ...
      ja tez tak chce!!!!!!!!!
    • Gość: Imagine Re: Kocham żonę IP: *.unl.edu 09.12.02, 22:45
      Gość portalu: Misiek napisał(a):

      > Kocham tylko swoją najdroższą żonę. I to juz 20 lat. Nawet nie wiecie jak za
      > nią tęsknię gdy musimy rozdzielić się na 8 godz. idąc do pracy. Ona mi to
      > potem wynagradza swą czułością i serdecznością. Sex? Jasne, ale wtedy gdy
      > daje obojgu satysfakcję.Nic na siłę. Dzięki temu wciąż sie pragniemy.
      > Współczuję tym którzy tego nie znają.
      Misiek, przestan juz pic.
      • calusna Re: Kocham żonę 09.12.02, 23:00
        Gość portalu: Imagine napisał(a):
        > Misiek, przestan juz pic.

        Imagine , czy Ty kiedykolwiek akceptujesz "inność" , poglądy odbiegające
        od Twoich , czy też (jak w tym przypadku) to że ktoś chce ofiarowac swoją
        spermę swojej kobiecie choć ona (ta sperma) daje mu siłę i jest eliksirem życia?

        całuję jak to calusna ;-)
        ps
        Termonologia i spojrzenie na spermę zaczerpnięta z Twoich starszych postów,
        dobrze się na Tobie wyszkoliłam? ;-)))
        • Gość: Imagine Re: Kocham żonę IP: *.unl.edu 09.12.02, 23:25
          calusna napisała:

          > Gość portalu: Imagine napisał(a):
          > > Misiek, przestan juz pic.
          >
          > Imagine , czy Ty kiedykolwiek akceptujesz "inność" , poglądy odbiegające
          > od Twoich , czy też (jak w tym przypadku) to że ktoś chce ofiarowac swoją
          > spermę swojej kobiecie choć ona (ta sperma) daje mu siłę i jest eliksirem
          życia
          > ?
          >
          > całuję jak to calusna ;-)
          > ps
          > Termonologia i spojrzenie na spermę zaczerpnięta z Twoich starszych postów,
          > dobrze się na Tobie wyszkoliłam? ;-)))
          Nie, nigdy nie zaakceptuje "innosci" a to z prostego powodu. Bo te "innosci"
          to steki bzdur, chwilowych uniesien, nie majacych zadnej bazy w realnym, wciaz
          zmieniajacycm sie swiecie. Pomine juz fakt, ze malo kto rozumie co to jest
          prawdziwa milosc.
          Dobrze robisz czytajac mnie. Zacznij tez analizowac troche glebiej, co mam do
          powiedzenia.
          Pozdr, Imagine.
          • calusna Re: Kocham żonę-do Imagine 09.12.02, 23:48
            Ooooooo , toś mnie ugryzł sądząc że głupota to moja podstawowa cecha! ;-)
            Mylisz się. Czytam i analizuję Cię niezwykle wnikliwie.
            calusna
            ps
            To był żart.
            Brak Ci poczucia humoru? A może wstałeś lewą nogą? ;-))
    • Gość: Magdalenka Re: Kocham żonę IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 09.12.02, 23:57
      Gość portalu: Misiek napisał(a):

      > Kocham tylko swoją najdroższą żonę. I to juz 20 lat. Nawet nie wiecie jak za
      > nią tęsknię gdy musimy rozdzielić się na 8 godz. idąc do pracy. Ona mi to
      > potem wynagradza swą czułością i serdecznością. Sex? Jasne, ale wtedy gdy
      > daje obojgu satysfakcję.Nic na siłę. Dzięki temu wciąż sie pragniemy.
      > Współczuję tym którzy tego nie znają.
      ________
      Ja Ciebie rozumiem, Po co masz rzucac sie na "hamburgery,jak masz befsztyk pod
      reka"....a u mnie w domu jest to samo po co mam przebierac w "szarzyznie" jak z
      ta sama osoba jest mi kolorowo caly czas.
      M
    • Gość: Klementyna Re: Kocham żonę IP: 213.195.142.* 10.12.02, 00:19
      Gość portalu: Misiek napisał(a):

      > Kocham tylko swoją najdroższą żonę. I to juz 20 lat. Nawet nie wiecie jak za
      > nią tęsknię gdy musimy rozdzielić się na 8 godz. idąc do pracy. Ona mi to
      > potem wynagradza swą czułością i serdecznością. Sex? Jasne, ale wtedy gdy
      > daje obojgu satysfakcję.Nic na siłę. Dzięki temu wciąż sie pragniemy.
      > Współczuję tym którzy tego nie znają.
      Misiek ty głupi jesteś nie wiesz co tracisz chcesz cukerka ?
      • Gość: Misiek Re: Kocham żonę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.02, 07:19
        Nikt z was nie ma podobnych wzruszeń. Nie chcecie podzielić się swoimi
        stosunkami z najbliższą osobą (stosunkami=relacjami). Ja ciesze sie szczęściem
        innych ludzi, bez względu jaki ma wymiar. Bądźmy szczęśliwi, to takie proste.
        • nancyboy Re: Kocham żonę 10.12.02, 09:26
          > Nikt z was nie ma podobnych wzruszeń.
          Mamy. Pisałem już niejednokrotnie o tym, żeby nie porzucać wiary w prawdziwą,
          szczęśliwą miłość. I nie wydaje mi się, żeby było to aż tak rzadkie zjawisko,
          że trzeba to opisywać na forum.
          • alfika Re: Kocham żonę 10.12.02, 10:09
            nancyboy napisał:

            > > Nikt z was nie ma podobnych wzruszeń.
            > Mamy. Pisałem już niejednokrotnie o tym, żeby nie porzucać wiary w prawdziwą,
            > szczęśliwą miłość. I nie wydaje mi się, żeby było to aż tak rzadkie zjawisko,
            > że trzeba to opisywać na forum.

            Jesteś w błędzie - jeśli na opisywanie w postach zasługują rozwody, zdrady i
            chore psychiki ludzi niewyobrażających sobie spędzenia życia z jedną osobą, to
            TYM BARDZIEJ trzeba dzielić się tak cudownymi przeżyciami, jak 20-letnim
            szczęśliwym małżeństwem.
            Choćby po to, by oswajać z tym innych - może przestaną jako normę traktować
            afery miłosne.
            Jestem za takimi pozytywnymi wiadomościami i pozdrawiam!
            I proponuję odpuścić sobie dyrygowanie innymi: o czym wolno im pisać, a o czym
            nie.

            • nancyboy Re: Kocham żonę 10.12.02, 10:23
              > I proponuję odpuścić sobie dyrygowanie innymi: o czym wolno im pisać, a o
              > czym nie.

              Kiedy właśnie to robisz:
              > TYM BARDZIEJ trzeba dzielić się tak cudownymi przeżyciami
              • alfika Re: Kocham żonę 10.12.02, 10:31
                nancyboy napisał:

                > > I proponuję odpuścić sobie dyrygowanie innymi: o czym wolno im pisać, a o
                > > czym nie.
                >
                > Kiedy właśnie to robisz:
                > > TYM BARDZIEJ trzeba dzielić się tak cudownymi przeżyciami

                :)))
                To jest zachęta do dzielenia się WTEDY, kiedy ktoś taki jak Misiek chce się
                podzielić - nie przymus. A Ty Go po prostu wyśmiałeś - i tego dotyczyła moja
                propozycja odpuszczenia sobie.
                Dziwne, że nie zrozumiałeś.
                • Gość: Misiek Re: Kocham żonę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.02, 10:54
                  alfika napisała:

                  > nancyboy napisał:
                  >
                  > > > I proponuję odpuścić sobie dyrygowanie innymi: o czym wolno im pisać,
                  > a o
                  > > > czym nie.
                  > >
                  > > Kiedy właśnie to robisz:
                  > > > TYM BARDZIEJ trzeba dzielić się tak cudownymi przeżyciami
                  >
                  > :)))
                  > To jest zachęta do dzielenia się WTEDY, kiedy ktoś taki jak Misiek chce się
                  > podzielić - nie przymus. A Ty Go po prostu wyśmiałeś - i tego dotyczyła moja
                  > propozycja odpuszczenia sobie.
                  > Dziwne, że nie zrozumiałeś.
                  >>> Takiego podejścia do bliskich i nie tylko bliskich osób nam potzreba. Za
                  dużo jest wokół zła i chamstwa. To najprostsze. Żeby kochać trzeba się tylko
                  troszeczkę wysilić by zauważyć kogoś bliskiego, jego miłość, potrzeby, to co
                  daje. Ktoś powiedział, że świat i człowieka należy inaczej postrzegać. Nie
                  przedmiotowo. Nauczyłem się dzięki temu także inną perspektywa mierzyc co
                  wkoło. Prosta rada: nie pokazuj na psa mówiąc pies,lecz TO nazywa się pies. I
                  tak dalej. Wtedy zrozumiesz że świat inaczej jest skonstruowany, aludzie
                  piekniejsi niz dotąd myslałeś.
                  Chciałem podzielić się moja radością, która każego dnia mnie "ładuje"
                  pozytywnie. I choć z moją najdroższą żoną mamy juz po 40. czujemy się młodo
                  icieszymy każdym dniem, choć rzeczywistość nie jest kolorowa. Pozdrawiam
                  zawiedzionych,czekających na "wątki"
                • nancyboy Re: Kocham żonę 10.12.02, 12:26
                  > A Ty Go po prostu wyśmiałeś
                  Proszę mi pokazać w którym miejscu, jeśli faktycznie tak się stało to kolegę
                  Miśka przeproszę.
                  • pomadka Re: Kocham żonę 11.12.02, 11:18
                    Wiesz co Misiek, nie przekonałeś mnie !!!!
                    Nie wierzę w ani jedno Twoje słowo !
                    no chyba, że Twoja żona nic nie wie o.... i nikt do tej pory jej tego nie
                    uświadomił !

                    i to jest moje zdanie i je całkowicie podzielam !
                  • alfika Re: Kocham żonę 11.12.02, 14:18
                    >>I nie wydaje mi się, żeby było to aż tak rzadkie zjawisko,
                    że trzeba to opisywać na forum.

                    Nie trafiłeś na własnego posta???
                    • anna_wu Re: Kocham żonę 11.12.02, 14:53
                      No dobrze Misiek, ale przyznaj sie, ze byly miedzy Wami roznego rodzaju
                      zawirowania, wzloty i upadki w przeszlosci. Zawsze taka sielanka dwojga?
                      • Gość: Misiek Re: Kocham żonę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.02, 07:53
                        anna_wu napisała:

                        > No dobrze Misiek, ale przyznaj sie, ze byly miedzy Wami roznego rodzaju
                        > zawirowania, wzloty i upadki w przeszlosci. Zawsze taka sielanka dwojga?

                        >>>> Owszem były zawirowania, zwłaszcza po "przysłowiowych 7 latach", ale burza
                        tylko oczyszcza i po niej jest harmonia. Tak było w naszym przypadku. Żona
                        również mnie kocha. A w ogóle jesteśmy zupełnie przeciętną parą, wyróżniającą
                        się tylko być może tym ,że chodzimy wszędzię trzymając się za ręce. I to może
                        dla kogoś być śmieszne. Dla nas nie. Pozdrawiam, Misiek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka