waldek1610
23.03.06, 12:44
Wczoraj w nocy snila mi sie moje byla dziewczyna Junko, najgorsze jest to ze
wydawalo mi sie ze to jest real, oczywiscie nawet we snie niezapomnialem ze
mam zone ktora tak na marginesie spala w tym czasie obok.
No wiec snila mi sie moja byla dziewczyna, ktorej nie widzialem 8 lat, wiec w
tym snie ona przyjechala do mnie z Japoni nie wiedzac ze mam zone(a nasza
milosc wlasnie rozpadla sie przez odleglosc, nie z naszej winy mieszkam w USA
i bylem w Japoni z US Marines, tam ja spotkalem). To bylo okropne bo nie
wiedzalem jak powiedziec ze znalazlem sobie kogos innego, wkoncu minelo ...8
lat. Tymczasem czas mijal, moja zona juz miala wrocic z pracy a ja z tamta
nie wiem co robic, zaczalem myslec ze zlamie jej sercie gdy jej powiem wiec
zostanie z nia i bede musial odejsc od zony..
Na szczescie obudzilem sie i pomyslalem ...jak dobrze ze to mi sie tylko sni.
Kocham moja zone!
Dlaczego sni mi sie moja byla dziewczyna, skoro juz wcale o niej nie mysle?
Czy niespelniona milosc meczy moja podswiadomosc? A moze to Ona nadal ma do
mnie zal?