16.04.06, 07:03
Pojawił sie w moim zyciu kilka miesięcy temu.Nic nie znaczące spotkania.
Rozmowy o wszystkim.Zainteresowanie. Pytał o mnie, o to co Czuję, co Myślę,
Kim jestem,nowe wątki, osaczanie.Miał żonę...nie mieszkał z nią od wielu
lat...ciągle uciekał przed nią.Do innych krajów, do innych miast.Nie żalił
się...nie było tematu.Kim dla Ciebie jestem?-pytał. Cóż miałam odpowiedziec?
Nie podobał mi się jako mężczyzna.Kilka maili dziennie.Odkrywanie
siebie.zaskoczył mnie całując...śmiałam się.Nie chcę, nigdy z żonatym
facetem.Nie będę sparawcą czyjegos cierpienia.Tylko przyjażń.widziałam
pragnienie w jego oczach.umówiłam się z kim innym.Niewypał, facet mnie
przestaszył.Żadzwoniłam do NIEGO.Zobaczyłam jak biegnie w moja stronę, oczy
szeroko otwarte, przerażone.Przytulił mnie mocno.Przestałam jeść. Nie
wierzyłam że to mogło się stać...grałam cynika. Następne spotkanie. Nadal do
bólu cyniczna pomyślałam...czemu nie? Otworzyłam drzwi. Miłość w ocach,
ruchach,rozmowy.Powiedziałam że kocham. Mail...moja żona jest w ciąży, będę
miał córkę, Kocham Ciebie, myślę jak być z Tobą, wydajesz mi sie snem...bądż.
Pozwoliłam mu zrobić z siebie dziwkę.
Obserwuj wątek
    • sylwiamich Re: gwałt 16.04.06, 08:58
      Bardzo smutna historia....tylko co dalej?
    • modrooka Re: gwałt 16.04.06, 09:44
      Nie przesadzasz troszeczkę?
      • kolorowa_diablica Re: gwałt 16.04.06, 20:31
        odniosłam to samo wrażenie...
    • gocha033 Gdzie tu gwałt? I dlaczego dziwka? 16.04.06, 09:53
      muchamuszka napisała:
      Kocham Ciebie, myślę jak być z Tobą, wydajesz mi sie snem...bądż.
      > Pozwoliłam mu zrobić z siebie dziwkę.

      O gwalcie nic nie pisalas, wie skad on w tytule?
      I dlaczego masz byc dziwka, skoro on pisze, ze Cie kocha?

      Czyzby wolna milosc - to nie milosc?
      • muchamuszka Re: Gdzie tu gwałt? I dlaczego dziwka? 16.04.06, 10:55
        I czy to wystarczy? Przeciez juz raz przekłamał rzeczywistość...może teraz to
        tez kłamstwo...bo chce mieć kogos na boku...mieszkamy w tym samym miescie...zona
        400km dalej.Czemu gwałt...bo czuje sie brudna..jego dziecko w drodze...sama nie
        wiem co dalej..
        • maialina1 Re: Gdzie tu gwałt? I dlaczego dziwka? 03.05.06, 10:04
          TY sie czujesz brudna?
          Mylisz kolejnosc rzeczy!
          To on jest brudny, wrecz syfiasty.
          nie rozumiem, dlaczego niektore kobiety maja charakter masochistyczny? To
          znaczy, uwielbiaja sie obwiniac. :/
    • aiwlys5 Re: gwałt 16.04.06, 11:57
      ale o so chozi?
      nie możesz tego normalnie napisac?tylko wszędzie wielokropki i wielokropki !
    • allerune Re: gwałt 16.04.06, 12:03
      myślałem że Wojewódzki nie ma innej żony :)
    • renebenay Re: gwałt 16.04.06, 20:25
      Nie masz sobie nic do zarzucenia bo uleglas milosci, pasji i w momencie kiedy
      nic dla was obojga nie bylo wazne bo poprostu czas sie zatrzymal.Przestan sobie
      cokolwiek zarzucac i lepiej jak najszybciej ochlonac a takze wrocic do
      zycia.Duzo slonca.
    • bajka228 Re: gwałt 17.04.06, 14:02
      skoro czujesz sie "brudna", to skoncz z tym.
    • muchamuszka Re: gwałt 17.04.06, 14:38
      Liczyłam że panowie mi powiedzą:"Dlaczego?", "Po co?"i " Czy to jest możliwe?"
      • modrooka To może ja odpowiem 17.04.06, 14:57
        "Dlaczego?" -a skąd oni mają to wiedzieć?
        "Po co?" -bo faceci to bzykacze pospolici? ;P
        "Czy to możliwe?" -skoro się stało znaczy że możliwe.
    • znj2 Re: gwałt 17.04.06, 14:52
      Kobiety z reguły dzielą się na damy i dziwki.
      • martulenia Re: gwałt 17.04.06, 15:36
        Nie niszcz sobie zycia.Odetnij sie od Niego całkowiecie.Nie wiem jak jestes w
        stanie byc z osobą ktorej nie kochasz,ktora ma zone,dziecko...Szkoda mi Ciebie
        bo rujnujesz sobie zycie.Czy tak mało jest mezczyzn na swiecie??Przeciez kogos
        znajdziesz i co powiesz ze sypiałas z jakims gosciem ktory mial zone i dziecko
        ot tak bo miałas kaprys...ja tez czułabym sie gwałcona kazdego dnia ze potrafie
        tak zyc w ciaglym kłamstwie...a moze gdyby Ciebie nie było, gdybys odeszła On
        znow zacząłby byc z Zoną,moze dziecko zmieniłoby cos w jego zyciu...moze byłby
        jednak szczesliwy bez Ciebie
    • mamba8 Re: gwałt 19.04.06, 17:55
      Pobawił się i to niełądnie. Nie zostawiłabym tego ot tak :)
    • seth.destructor Re: gwałt 19.04.06, 19:16
      No jak pozwolilas, to o co chodzi? chcesz zrzucic swoje wyrzuty sumienia na
      niego i powiedziec, ze to wszystko jego wina?
    • katinka_w_letniej_sukience Re: gwałt 28.04.06, 20:59
      przeczytaj sobie, co napisalas i zobacz jak to wszystko wyglada... no niedobrze
      wyglada. w takich sytuacjach zawsze sie zastanawiam: jak to mozliwe, ze taki
      uciekajacy i niekochajacy, pragnacy jedynie Tej Nowej, nagle ma dziecko z
      niedobra zona. smutne...
    • znj2 Re: gwałt 29.04.06, 20:38
      Z tym gwałtem,to jak z tym dowcipem.Oto on: Toczy się sprawa sądowa o gwałt i
      sędzia zadaje pytanie poszkodowanej. Jak do tego doszło. Oszołomił mnie.
      Odpowiada poszkodowana. Czym Panią oszołomił, uderzył Panią ,pyta sędzia.
      Nie, zdjął spodnie.Odpowiada poszkodowana.
      • sylwiamich Re: gwałt 29.04.06, 20:48
        Wydarzyła mi sie bardzo podobna historia...tez czułam się
        paskudnie.Oszukana.Zwabiona podstępem w celu.Chyba rozumiem o co jej chodzi.Dla
        wiekszości ludzi gwałt jest wtedy jak facet przyjdzie i da w mordę, nie?
        • znj2 Re: gwałt 02.05.06, 17:41
          Następna, oszołomiona.
          • sylwiamich Re: gwałt 02.05.06, 20:01
            Zaręczam Ci że wielkość siusiaka może oszołomic równie skutecznie jak
            dowiedzenie sie po kilku miesiącach że facet tak ściemniał.Tylko emocje
            cokolwiek inne:)
    • ania.downar Re: gwałt 02.05.06, 22:15
      Kolejna nudna historia o Czerwonym Kapturku i zlym wilku.
      Kobiety, k*..a, co z Wami?!

    • mamba8 hej........ 03.05.06, 01:21
      ale to ze sobie na to pozwalała nie oznacza, że tego chciała.......kochała go
      na swój dziwny sposób. To i TAK nie tłumaczy jego zachowania!
    • maialina1 idiota 03.05.06, 10:01
      Faceci to idioci.
      Jelenie.
      Przepraszam za uogolnienie, ale tp pierwsza mysl jaka mi sie nasuwa po
      przeczytaniu tego postu.
      Zeby mu tak zona ta corke poronila, skoro tak mu zal ze jest w ciazy!!
      • cleer13 Re: idiota 04.05.06, 15:07
        A coz Ci zawiniła jego zona,ze tak jej źle życzysz.
        A Autorka postu chyba jakos sie pogubiła w tej relacji. Udajesz przed soba czy
        przed nami - spotykałas sie z facetem - wiedziałas ze jest zonaty i chcesz
        sobie czy nam wmowic,ze wierzyłas, ze to tylko taki przyjaciel? Nie chcialas z
        nim romansu,a jednak sie spotykałas - po co? Nie podobal Ci sie , ale lecialas
        na spotkanie? Kurcze, troche konsekwencji - przeciez to sie nie dzialo sie bez
        Ciebie, wiec nie udawaj niewiniątka. Jesli kogos mi tu zal to jego żony.
      • yoknapatawpha Re: idiota 08.05.06, 08:54
        maialina1 napisał:

        > Faceci to idioci.
        [...]
        > Zeby mu tak zona ta corke poronila, skoro tak mu zal ze jest w ciazy!!

        myslalem, ze nauczylem sie panowac nad emocjami. udowadniasz, ze jedanak nie.
        jak moglas/es napisac tak glupi komentarz! Uzyj szarych czasem.
    • squirrel22 Re: gwałt 06.05.06, 21:07
      Tylko kobieta potrafi każdy swój czyn uczynić powodem traumatycznych wyrzutów
      sumienia i ciągłego obwiniania się. Nie zrobiłaś nic złego, o ile nie
      wiedziałaś w jakiej on jest sytuacji. Po prostu się zakochałaś, to nic złego. A
      to, że facet okazał się dupkiem nie wyjawiając swojej prawdziwej sytuacji
      rodzinnej (napewno kłamał mówiąc, że źle układa mu się z żoną, żeby zaciągnąć
      Cię do łóżka, bo wiedział, że nie chciałabyś mieć na sumieniu rozbicia rodziny,
      ale on dokonał tego wyboru za Ciebie, to nie TY jesteś winna), to już jego żony
      zmartwienie, nie Twoje. To ona musi z nim wytrzymywać, Ty poznałaś jego
      prawdziwe oblicze i wiesz już, że nie warto kontynuować tej znajomości. Co ona
      zrobi, to już jej kłopot. Dla mnie to jest proste, sytuacja jasna, jedno
      wyjście, nie ma czego rozpamiętywać, a przede wszystkim nie ma sensu obwiniać
      się. Skąd mogłaś wiedzieć.
      • cleer13 Re: gwałt 08.05.06, 11:56
        Czy ktos kiedys spotkał żonatego faceta, ktory spotyka sie z nowa dupencją i
        mowi jej ze ma fajna zone, ze sypia z nia w miare regularnie, i jest generalnie
        zadowolony, tylko ma ochote tylko tak sie zabawic. Przeciez kazdy ściemnia ,że
        nic go z zona nie łaczy, ani duchowo , ani łózkowo. I każda w miare dorosła i
        mysląca kobieta to wie - więc nie udawaj zaskoczenia. Jesli spotykasz sie z
        żonatym facetem, to bez względu na to co on mówi, robisz swiństwo drugiej
        kobiecie i narażasz sie na to ze potraktuje cie jak zwykly skok w bok, chwilowa
        rozrywkę. Tyle tylko ,ze nikt Cie nie zgwałcił, a że czujesz sie malo
        komfortowao - no cóz wyciągnij wnioski na przyszłośc. I oby kiedys jakas inna
        panienka nie zabawila sie tak Twoim kosztem.
      • yoknapatawpha Re: gwałt 08.05.06, 15:06
        ludzie wyluzujcie troche. znacie wersje jednej ze stron, a juz wiecie (w
        wiekszosci) kto jest dupkiem. ze to gwalt, ze zonie i dziecku nalezy sie
        poronienie, ze facet to bzykacz pospolity, ze mowil jej, tj. zgwalconej, ze mu
        sie z zona zle uklada, po to zeby zwabic podstepem itp itd. widze, ze pregierz i
        dzisiaj by sie sprawdzil, gawiedz lubi takie atrakcje.

        dziewczyna ma prawo czuc sie oszukana, to pewne. ale to nie jest gwalt. ilez to
        osob sypia ze soba w sytuacji, gdzie jeden partner mowi ze kocha, a drugi kocha
        naprawde. i co, ten, co tylko tak mowi to gwalci? ilez to gwaltow na tym lez
        padole, myslalby kto.

        teraz wrocmy do oszukania. jezeli on te oszukana klamal i tylko chcial ja
        wykorzystac, to nie ma o czym rozmawiac, zasluguje na potepienie. ale jezeli
        ktos w jego sytuacji spotyka sie z dziewczyna, bo jego zwiazek malzenski to juz
        tylko papier? zona jednak zaszla w ciaze, powie ktos. i co z tego. ciaze sie
        zdazaja, nawet w zwiazkach, ktore juz sie rozpadly a takze w takich, ktorych
        nigdy nie bylo. nic wiecej na ten temat nie wiemy. mial oszukanej o tym
        powiedziec? przeciez wiecej mogl jej nie zobaczyc.
        prawda, ze dokonal wyboru. oszukal ja swiadomie. ale jezeli jego motywacja byla
        milosc? mial zaryzykowac te milosc dla szczerosci w imie idei "prawda nas
        wyzwoli"? wy tacy pewni jestescie swoich wyborow?

        wystarczy. dla mnie sytuacja nie jest jednoznaczna. moze oszukana muszka dopowie
        nam ciag dalszy tej historii.
        • cleer13 Re: gwałt 08.05.06, 15:27
          Jasne, jak sie spotykasz z żonatym facetem, to do głowy Ci nie przyjdzie,ze cos
          jest nie tak. A oszukiwac i kłamac z miłości - jakie to wspaniałomyślne...
          wszystko usprawiedliwia. Żone trochę oklamac, kochanke trochę i jakos sie
          żyje...a wszystko z milosci
          • haiaw7 Re: gwałt 08.05.06, 22:44
            ale wysmarkajcie się jeden z drugim a nie tak forum obgilacie
            • asiakal Re: gwałt 09.05.06, 17:39
              Czy to następna naiwna panienka która sobie chciała ułożyć życie kosztem innej
              kobiety? A czego Ty się spodziewałaś? Że zostawi żonę i będziecie żyć długo i
              szczęśliwie? O luuuudzie!
    • salusia1976 Re: gwałt 10.05.06, 12:32
      To dziwne...ale facet ma tylko jedną CESARZOWĄ, czasami i jedną KRÓŁOWĄ, lecz
      biada wam branki by myśleć inaczej-potem płacz, nienawiść, żal. Jest i druga
      strona :) dająca nam radość z tych dziwnych chwil....itd.
      ..............................AMEN...........................................
      ps. Jestem Królową :)
    • chijana Re: gwałt 10.05.06, 12:58
      chyba temat watku kiepsko dobrany...nie napisalas nic o gwalcie...a dlaczego
      dziwka? tez nie bardzo rozumiem
    • muchamuszka Re: gwałt 13.05.06, 14:31
      Napisałam ten post pod wpływem wielkich emocji. Chciałam żeby był
      brudny.Zebyscie mnie tu zlinczowali. Bo nie chciałam więcej tego ciagnąć.
      Potrzebowałam wspomagania. Ale wydarzyło sie inaczej. Były rozmowy, zrywania,
      płacz, wyrzuty sumienia i poczucie że robię bardzo żle. Wszystko zostało
      wyjaśnione. Mam tylko nadzieję że usłyszałam prawdę. Bo po tym kłamstwie trudno
      juz wierzyć...Jestesmy ze sobą.
      Jestem przerażona.
      Tysiacem rzeczy. Tym co będzie gdy ONA urodzi, tym co się zacznie dziać gdy sie
      dowie, Tym jak sie wtedy będę czuła. Rozdarta pomiędzy poczuciem solidarności z
      NIĄ i miłościa do NIEGO. Podjęłam ryzyko. Razem z NIM.
      Jestem szczęśliwa.
      Gdy jestem z nim. Jest wspaniałym mężczyzną. Ale wierzę że warto czasami
      zaryzykować wszystko. Dla NIEGO warto. I dla mnie.
      Bo co komu po z wiązku w którytm nie ma już nic? Może gdy ONA zostanie porzucona
      to ktos JĄ pokocha. Tak jak ja JEGO i ON mnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka