chlina
02.05.06, 00:16
Co sądzić o żonie i matce 2letniego dziecka, która po pracy nie idzie po
dziecko do opiekunki,lecz robi sobie randki z żonatym podrywaczem zaliczając
pieszo sześciokilometrową trasę przez pustkowia późnymi jesiennymi wieczorami
i paraduje pod samym domem przytulona, ogarnięta jego ramieniem.Męzowi
mówi,że następnym razem jak będzie szła to wyrzuci zasraną obrączkę ?
Twierdyi, że nie zdradza