pan_pan
28.05.06, 12:35
wybralem sie wczoraj do klubu ze swoja dziewczyna i kilkoma znajomymi.
Wygladalem wg mnie i opinii innych normalnie. Kurtka skorzana,
dzinsy, "klubowe" buty...Poraz kolejny sam nie wiem dlaczego, nie chcieli mi
wspuscic-nie przeszedlem tak zwanej warszawskiej "door selection"! Nie
rozumiem dlaczego, poniewaz juz na wejsciu widac bylo kilku lanserskich
typow, a nawet takich o wygladzie -pakerów. Strasznie mnie to irytuje, bo
jest to kolejny raz z rzedu, kiedy nie moge sie normalnie pobawic. Czy zdarza
sie Wam to rowniez? Czym kieruje sie i co jest wyznacznikiem wpuszczania do
klubow-mowa o mezczyznach... Jestem bardzo ciekaw.