sygnały

30.05.06, 13:52
chodzi o tel.komórkowe;)
czemu, kiedy i komu puszczacie sygnały?czego to ma być wyrazem?że o kimś myślicie?
dla mnie osobiście to strasznie irtująca instytucja,ale moze nie rozumiem
zamysłu, stąd moje pytanie.uważam,że można zawsze wysłać smsa,albo zadzwonić,a
co to niby jest ten sygnał?!
    • new_l Re: sygnały 30.05.06, 14:03
      ja zp. zwykle wysyłam sygnał jak napiszę sms-a i nie moge się doczekać
      odpowiedzi, albo się umawiam z kimś, że wyślę sygnał, jak np. gdzies dotrę :)
      pisać mi się nie chce, a dzwonienie za dużo kosztuje ;)
      • hollygolightly85 Re: sygnały 30.05.06, 14:08
        no ok, to jest jeszcze zrozumiałe,ze dajesz sygnał w jakiejś określonej sytuacji
        (np.jak gdzieś dojedziesz).
        ale mnie chodziło raczej o sygnały same w sobie;)samodzielne,kiedy właśnie nie
        bardzo wiadomo,co to ma własciwie znaczyć;)
        • new_l Re: sygnały 30.05.06, 14:12
          takie sygnały same w sobie oznaczaja chyba "cześć" jak chcesz to odpowiadaj
          sygnałem, a jak Cię to denerwuje to nie
          • patryg1 Re: sygnały 30.05.06, 14:26
            Puszczanie sygnałów to dla mnie dziecinada. Jak ktoś o kims myśli to niech mu
            wyśle jakiegoś sms-a a nie bawi się w puszczanie sygnałów. Mnie to osobiscie
            strasznie irytuje, dlatego nikt mi tak na szczęście nie robi :)
            • malinowy.cycek Re: sygnały 30.05.06, 17:21
              chodzi o to zeby przekazac komus cos milego bez uzywania slow.
              to zwykle pobudzanie wyobrazni. zastanawiasz sie co ktos chcial
              ci przekazac, o czym pomyslal. slowa mozesz dobrac sam. w ten sposob
              za kazdym razem przekaz moze byc jedyny, niepowtarzalny. nigdy nie
              bylem zwolennikiem tego typu praktyk... ale do czasu :)
              • hollygolightly85 Re: sygnały 30.05.06, 20:31
                ciekawa opinia:)
                faktycznie,takie sygnały pobudzają wyobraźnię....:)
    • lilarose Re: sygnały 30.05.06, 14:35
      Mój były miał zwyczaj puszczać mi sygnały wielokrotnie w ciągu dnia, twierdził,
      że w ten sposób daje mi znak, że o mnie myśli.
    • markus.kembi Re: sygnały 30.05.06, 15:46
      Ja też nigdy tego nie rozumiałem. Miałem koleżankę, która wysyłała mi "sygnały",
      a później się dziwiła że odbieram bądź też że ja się dziwię, że gdy gdy
      odbieram, ona się rozłącza, innym razem - że do niej oddzwaniam widząc
      nieodebrane połączenie. ZUpełnie tego nie rozumiem. Jak chcę do kogoś zadzwonić
      to dzwonię i rozmawiam, SMSa wysyłam gdy nie ma ta osoba czasu porozmawiać, ale
      tak dzwonić i się rozłączać - to zupełnie nielogiczne, bez sensu. Jednak za
      wyjaśnienie tej sytuacji posłużył mi fakt, że ta koleżanka to skąpiradło było,
      już kiedyś miałem sytuację, że żałowała 30 groszy na SMS do osoby trzeciej.
      • hollygolightly85 Re: sygnały 30.05.06, 16:36
        no właśnie- ja też należę do tych, których sygnały irytują;)
        ale to tylko- jak to się mówi- jedna strona medalu.
        jest jeszcze druga, którą własnie staram się poznac dzięki opiniom na forum;-)
        bo wiecie,moze niektórzy sądzą, że nie ma w tym nic bezsensownego, a taki sygnał
        jest faktycznie wyrazem myślenia o danej osobie.
      • modrooka Re: sygnały 30.05.06, 20:47
        Ja tez nigdy tych sygnałów nie rozumiałam i nie zrozumiem. W każdym razie nie
        lubię. Ale jeśli ktoś tak pokazuje że o mnie pomyślał to mu przebaczę :)))
    • allerune Re: sygnały 30.05.06, 20:49
      dla mnie sygnał nieumówiony wcześniej to znak że ktoś ma jakiś problem i chce
      żebym to ja do niego zadzwonił. W innych przypadkach tego nie rozumiem i mnie to
      w...wia
    • markus.kembi Re: sygnały 30.05.06, 21:24
      Chyba już wiem co może być na rzeczy. Niektórzy mają na tym punkcie tzw. "hopla"
      - ale to, co podlinkowuję to już jest przypadek extremalny:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=28353496&a=28353496
Inne wątki na temat:
Pełna wersja