GEJ...

IP: 195.205.117.* 29.01.03, 10:13
Bardzo wiele juz sie mowilo tu na temat gejow. JA chcialbym poruszyc problem
z ktorym sam sie borykam. Mam (juz- dopiero) 25 lat. Pomimo ze jestem gejem
nie mam zadnych doswiadczen w kontaktach z facetami. Gejow zaczalem poznawac
calkiem niedawno tj. jakies 2,5 roku temu. Od samego poczatku nastawiony
bylem tylko na szczera przyjazn lub trwaly zwiazek. Jednorazowe "wyskoki" nie
wchodzily i nie wchodza w gre. Pomimo ze sam jestem gejem troche uleglem
stereotypom na ich temat i podchodze do nich z rezerwa. Tak na marginesie
czesc stereotypow potwiedzila sie - wiekszosc szuka tylko szybkiego sexu.
Daltego wlasnie prawie w ogole nie poznaje nowych osob. A chcialbym nawiazac
kontakt z osoba (osobami) z ktorymi moglbym od czsu do czasu spotakc sie i
porozmawiac o naszych problemach. Z tym swoim podejsciem do tematu czuje sie
coraz czesciej jak dinozaur. Zaczynam powatpiewac czy moje podejscie jest
normalne czy raczej tych zapalonych sexowiczow?
Moze wypowie sie ktos na ten temat?
Pozdrawiam.
    • vortex Re: GEJ... 29.01.03, 11:22
      Uważam że lepszy taki gej jak Ty niż taki napalony seksowicz co nie potrafi
      porozmawiac tylko spodnie zdejmuje.

      Howk! Pozdrawiam
    • plaf Re: GEJ... 29.01.03, 11:25
      Nie tylko Ty masz takie problemy - ja juz dalem sobie spokoj z szukaniem
      rozsadnych znajomosci z rozsadnymi ludzmi - niestety. :(

      pozdr
      p.
    • Gość: Krzycho Re: GEJ... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 11:43
      A ja mysle, ze upraszczasz, bo w stosunkach z ludzmi nie da sie niczego
      przewidziec z gory. Staram sie brac innych takimi jakimi sa i, pewnie dzieki
      temu, mam calkiem sporo znajomych gejow, z ktorymi nie spalem, nie sypiam i
      pewnie nigdy nie bede sypiac, a spotykam sie, zeby pogadac. Ale zdarzylo mi sie
      tez, ze facet, ktory wskoczyl mi do lozka w pare godzin po poznaniu, zostal w
      nim poltora roku (z moja calkowita aprobata) a do dzisiaj jest moim
      przyjacielem, mimo ze sypia juz z innym ;)
      Jesli troche poluzujesz (co nie znaczy, ze masz pieprzyc sie z kazdym facetem w
      zasiegu wzroku) moze sie okazac, ze po prostu odstraszasz innych
      swoja "zasadniczoscia" ("Mam na imie Tomek i na pewno nie pojde z toba do
      lozka" to naprawde nie jest dobry poczatek znajomosci ;) i ktos, kogo
      dotychczas traktowales jako seksualnego maniaka, okaze sie naprawde
      wartosciowym czlowiekiem. Zreszta pamietaj, ze dziewictwo po osiemnastym roku
      zycia to nie zaleta ale permanentny brak okazji ;)
      Pozdrawiam
      • Gość: Imagine Re: GEJ... IP: *.unl.edu 29.01.03, 15:48
        O czym ty krzychu pieprzysz ? jakie dziewictwo, jakie wskakiwania do lozek ?
        Chlopaki, baby wam trzeba !!!!!!!!!!!
        • Gość: Krzycho Re: GEJ... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 19:57
          Rzeczywiscie, ktos powinien w koncu zrobic porzadki w mojej kuchni.
          Pozdrawiam
          • Gość: Imagine Re: GEJ... IP: *.unl.edu 29.01.03, 20:22
            Gość portalu: Krzycho napisał(a):

            > Rzeczywiscie, ktos powinien w koncu zrobic porzadki w mojej kuchni.
            > Pozdrawiam
            Rozumiem ze pomyliles sie i chodzilo ci o Twoje lozko, nie kuchnie, czy mam
            racje ?
            Pozdr, Imagine.
        • Gość: Baptiste Do gejów !!! IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 29.01.03, 21:20
          Imagine, popieram Cię. Co więcej, wydaje mi się, że homoseksualistami są osoby
          słabe psychicznie, które mają tendencje do częstego "załamywania" się i
          wpadania w jakieś stany depresyjne. Może genetycznie też to jest w jakiś sposób
          uwarunkowane, ale myślę, że wszystkie tego typu nienaturalne aberracje biorą
          się głównie ze stanu psychicznego i jego dysfunkcji. Zobaczcie, najczęściej
          gejem zostaje chłopak, który w jakiś sposób dośwadczył niepowodzeń z kobietami
          lub posiada jakieś przykre doświadczenia z dzieciństwa. Wy, swoją orientację
          narzucacie sobie sami. Tak samo sami możecie ją zmienić. Uświadomcie sobie, że
          kobiety to najwspanialsze istoty na ziemi, ktoś doskonały, kogo zawsze
          chcieliście poznać. Zacznijcie marzyć o tej jedynej, a na pewno się Wam uda.
          Pamiętajcie, że dopiero w naszych czasach zajęto się na poważnie tematem
          homoseksualizmu. Jednak to od Was zależy, jak długo ten temat będzie
          dyskutowany. Mnie już to nudzi !!! Najczęście jesteście przystojnymi facetami,
          wykształconymi, nieprzeciętnymi. Dlaczego chcecie zamykać się i ograniczać w
          tak wąskim środowisku ?? Z takimi zaletami na pewno znaleźlibyście piękne
          kobiety, świetną pracę itp. itd. A tak jesteście szykanowani, wyśmiewani, przez
          co sami się dobijacie... Żyjecie niby ze zgodą z własnym sumieniem, ale czasami
          trzeba iść na kompromis również wobec swojej osoby. Wybierzcie lepsze życie dla
          siebie. Ja nie jestem gejem, ale rozumiem Was, a z drugiej strony chciałbym
          zmienić stereotyp jaki Wam jest przypisywany. Nie mam znajomych homo, ale żyję
          w bardzo tolerancyjnej i zaufanej grupie ludzi. Ostatnio doszliśmy do wniosku,
          że homoseksualista wcale nie musi być homoseksualistą. Zrozumcie te słowa jak
          chcecie, byle byście wyciągnęli słuszne wnioski. I jeszcze jedno. Chcecie być
          inni ?? Zachowajcie więc indywidualność i nie ulegajcią modzie...
          Pozdrawiam.
          • Gość: TOM Re: Do gejów !!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 22:38
            Ja nie mam zadnych doswiadczen z dziewczynami an iurazow do nich. Wierz mi ze
            chcialbym byc hetero ale to zejestm gejem to NIE JEST moj wybor. Uwierz.
            U Ciebie chyba tez nie bylo tak, ze pieknego dnia podlales decyzje: tak, bede
            kochal kobiety.
            Dla wieu osob to, ze sa gejami jest naprawde wielkim problemem i potrzeba
            wiele czasu by to zaakceptowac w sobie- nie zawsze sei udaje.
          • Gość: Krzycho Do Baptiste'a! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 22:48
            Jestem 100% pewny, ze trace czas, ale niech sie tepsa napasie.
            > Imagine, popieram Cię. Co więcej, wydaje mi się, że homoseksualistami są
            osoby słabe psychicznie, które mają tendencje do częstego "załamywania" się i
            wpadania w jakieś stany depresyjne. Może genetycznie też to jest w jakiś sposób
            uwarunkowane, ale myślę, że wszystkie tego typu nienaturalne aberracje biorą
            się głównie ze stanu psychicznego i jego dysfunkcji.
            Niezle. Nikt tego jakos nie udowodnil, ale w koncu mozna takie bzdury
            wypisywac, moze ktos potraktuje je powaznie. Przeciez kazdy wie od
            Starozytnosci, ze dysfunkcja jest heteroseksualizm wykraczajacy poza
            prokreacje, bo stosunki emocjonalne mozna nawiazywac wylacznie z mezczyznami.
            No podyskutuj teraz ze mna. A moze Twoja dysfunkcja jest na to zbyt powazna?
            > Zobaczcie, najczęściej gejem zostaje chłopak, który w jakiś sposób dośwadczył
            niepowodzeń z kobietami lub posiada jakieś przykre doświadczenia z dzieciństwa.
            Mam za soba same powodzenia z kobietami (takze w "jakis" sposob ;) i mialem
            wyjatkowo udane dziecinstwo. Obawiam sie, ze pod oboma wzgledami nie jestem
            zadnym wyjatkiem.
            > Wy, swoją orientację narzucacie sobie sami. Tak samo sami możecie ją zmienić.
            Jesli uwazasz, ze orientacje seksualna mozna zmienic, udowodnij to i zacznij od
            siebie. To raczej Wy usilujecie nam narzucic swoja orientacje i za nic nie
            jestescie w stanie zrozumiec, ze jest to uszczesliwianie na sile. Chcialbys sie
            ze mna przespac, zeby sprawdzic, czy aby na pewno seks z facetem nie jest
            lepszy?
            > Uświadomcie sobie, że kobiety to najwspanialsze istoty na ziemi, ktoś
            doskonały, kogo zawsze chcieliście poznać. Zacznijcie marzyć o tej jedynej, a
            na pewno się Wam uda.
            A po co mamy sobie "uswiadamiac" podobne glupstaw, skoro najwspanialszymi
            istotami na Ziemi sa faceci. Niestety, wiekszosc to zboczency...
            > Pamiętajcie, że dopiero w naszych czasach zajęto się na poważnie tematem
            homoseksualizmu. Jednak to od Was zależy, jak długo ten temat będzie
            dyskutowany. Mnie już to nudzi !!!
            Rzeczywiscie, nie ma nad czym dyskutowac, bo juz dawno ustalono podstawowe
            fakty - takie ze niezaleznie od tego, jaka jest przyczyna homoseksualizmu,
            jesli ktos uwaza, ze jest homoseksualista, to jest to na tyle stala cecha
            osobowosci, ze nie da sie jej zmienic glupimi gadaniem.
            A przeciez co chwila jak wampir na cmentarzu wynurza sie jakis balwan, ktory
            opowiada o "nienaturalnosci" homoseksualizmu, ktory mozna "wyleczyc" kontaktami
            z plcia przeciwna. I co? Zostawic takiego nieuka samemu sobie, czy jednak
            probowac otworzyc mu oczy?
            > Najczęście jesteście przystojnymi facetami, wykształconymi, nieprzeciętnymi.
            Dlaczego chcecie zamykać się i ograniczać w tak wąskim środowisku ?? Z takimi
            zaletami na pewno znaleźlibyście piękne kobiety, świetną pracę itp. itd. A tak
            jesteście szykanowani, wyśmiewani, przez co sami się dobijacie...
            Nie, dziubku! To tacy "dobrzy ludzie" jak Ty nas dobijaja. Zapewniam Cie, ze z
            innymi gejami nie rozmawiam o "istocie i metodach leczenia homoseksualizmu" ;)
            A zalety pieknych kobiet sa dla mnie slabo dostrzegalne...
            > Żyjecie niby ze zgodą z własnym sumieniem, ale czasami trzeba iść na
            kompromis również wobec swojej osoby. Wybierzcie lepsze życie dla siebie.
            Chyba sie powtorze. Pokaz nam, ze mozna sie zmienic! Idz na kompromis dla dobra
            kilkuset milionow gejow!
            > Ja nie jestem gejem, ale rozumiem Was, a z drugiej strony chciałbym zmienić
            stereotyp jaki Wam jest przypisywany. Nie mam znajomych homo, ale żyję w bardzo
            tolerancyjnej i zaufanej grupie ludzi. Ostatnio doszliśmy do wniosku, że
            homoseksualista wcale nie musi być homoseksualistą.
            Jest to zatem grupa zaufana ale uroczo durna. Chyba ze chcieliscie przez to
            zasugerowac, ze heteroseksualista nie musi byc wcale heteroseksualista i
            dokonaliscie probnej wymiany partnerow. Powodzenia!
            > Zrozumcie te słowa jak chcecie, byle byście wyciągnęli słuszne wnioski. I
            jeszcze jedno. Chcecie być inni ?? Zachowajcie więc indywidualność i nie
            ulegajcią modzie...
            My po prostu jestesmy inni pod jednym wzgledem - nasz pociag seksualny
            skierowany jest do tej samej plci. Pod wszystkimi innymi jestesmy tacy sami.
            Obawiam sie jednak, ze pogodzenie sie z tym faktem przekracza mozliwosci
            przecietnego heteroseksualisty...
            Pozdrawiam.
            • Gość: Imagine Re: Do Baptiste'a! IP: *.unl.edu 29.01.03, 23:36
              Piszesz duzo, elokwentnie, ale bez sensu. Gdyby natura chciala cie obdarzyc
              pociagiem do mezczyzn, czemu nie obdarowalaby cie cipka i zwyczajnie kobiecym
              cialem ? Dostales meskie cialo i jestes mezczyzna, ktoremu umysl (uwierz w to)
              blokuje dostep do kobiety. To nie sa zadne nieodwracalne geny. Nie widze zadnego
              celu, dla ktorego natura mialaby ci dac meskie cialo z "pociagiem do meskiego
              ciala".
              To absurd. Twoj umysl, gdzies, na ktorym zakrecie twego zycia dokonal
              modyfikacji twej orientacji. I twoim zadaniem byloby odkrecenie tego.
              Doszukanie sie przyczyn, ale do tego potrzeba ochoty i woli dowiedzenia sie
              czegos wiecej o sobie. Niestety, ty wybierasz wygode, bo homoseksualizm jest
              wygodny. Latwiej sie gada z facetem, latwiej sie spedza czas, jest tyle
              wspolnych zainteresowan, wlasnie ze wzgledu na ta sama plec, ze uwierzyles,
              ze to wlasnie jest twoim zyciem. Zyjesz w swiecie iluzji. Juz tak daleko
              posunietej, ze nie widzisz zadnej alternatywy. Twoje utozsamienie sie z
              homoseksualizmem jest juz tak glebokie, ze wszystko staje do gory nogami w twym
              zyciu. Ale jestes w bledzie. Nie chodzi tu, nie mysl, o jakis grzech, chorobe
              czy cos w tym stylu. Sam w sobie niech sobie istnieje, mowa tu o
              homoseksualizmie. Ale nie nazywaj tego czyms normalnym. Czyms podniecajacym,
              tak, czyms glebokim, tak, ale nie nazywaj tego czyms normalnym, czyms co natura
              wymyslila, by cie uszczesliwic. Bo to nie natura cie uczynila homo, tylko pewien
              blad, nie wiem jaki, ale napewno blad, czy twoj czy kogos innego, uczynil to.
              Pozdr, Imagine.
              • vortex Re: Do Baptiste'a! 30.01.03, 01:41
                Gość portalu: Imagine napisał(a):

                > Piszesz duzo, elokwentnie, ale bez sensu. Gdyby natura chciala cie obdarzyc
                > pociagiem do mezczyzn, czemu nie obdarowalaby cie cipka i zwyczajnie
                kobiecym
                > cialem ? Dostales meskie cialo i jestes mezczyzna, ktoremu umysl (uwierz w
                to)
                > blokuje dostep do kobiety. To nie sa zadne nieodwracalne geny. Nie widze
                zadneg
                > o
                > celu, dla ktorego natura mialaby ci dac meskie cialo z "pociagiem do
                meskiego
                > ciala".
                > To absurd. Twoj umysl, gdzies, na ktorym zakrecie twego zycia dokonal
                > modyfikacji twej orientacji. I twoim zadaniem byloby odkrecenie tego.
                > Doszukanie sie przyczyn, ale do tego potrzeba ochoty i woli dowiedzenia sie
                > czegos wiecej o sobie. Niestety, ty wybierasz wygode, bo homoseksualizm jest
                > wygodny. Latwiej sie gada z facetem, latwiej sie spedza czas, jest tyle
                > wspolnych zainteresowan, wlasnie ze wzgledu na ta sama plec, ze uwierzyles,
                > ze to wlasnie jest twoim zyciem. Zyjesz w swiecie iluzji. Juz tak daleko
                > posunietej, ze nie widzisz zadnej alternatywy. Twoje utozsamienie sie z
                > homoseksualizmem jest juz tak glebokie, ze wszystko staje do gory nogami w
                twym
                >
                > zyciu. Ale jestes w bledzie. Nie chodzi tu, nie mysl, o jakis grzech, chorobe
                > czy cos w tym stylu. Sam w sobie niech sobie istnieje, mowa tu o
                > homoseksualizmie. Ale nie nazywaj tego czyms normalnym. Czyms podniecajacym,
                > tak, czyms glebokim, tak, ale nie nazywaj tego czyms normalnym, czyms co
                natura
                > wymyslila, by cie uszczesliwic. Bo to nie natura cie uczynila homo, tylko
                pewie
                > n
                > blad, nie wiem jaki, ale napewno blad, czy twoj czy kogos innego, uczynil to.
                > Pozdr, Imagine.

                Haha, ale chrzanisz. Ten błąd zachodzi najczęściej w łonie matki, wiedziałeś o
                tym? Nie wybierasz swoich przekonań seksualnych decyduje o tym rozwój twojego
                ciała i mózgu już od płodu. Więc przestań oskarżać homoseksualistów o bycie
                wygodnymi. To prawie tak samo jakbyś kazał osobie urodzonej ze
                skarłowacieniem, grać w koszykówkę i mieć bardzo dobre wyniki. Tego nie da się
                rozwiązać wizytą u psychologa. Czy jest to normalne? Takie przypadki zdarzają
                się przecież już od dawna, a w przyrodzie zauważono że czasem kiedy samiec
                chce (chcący czy niechcący) pokryć innego samca to ten drugi zazwyczaj się
                nadstawia. Dziwne co nie? :P

                Ktoś tu jeszcze napisał że homo są słabi psychicznie. Jakby ktoś od zawsze
                wmawiałby Ci że to co czujesz jest złe, i gdybyś z tego powodu nie akceptował
                Siebie w pełni, a inni by Ci dokuczali i szykanowali też miałbyś odchyły
                psychiczne.

                Pozdrawiam
                • Gość: Imagine Re: Do Baptiste'a! IP: *.unl.edu 30.01.03, 15:17
                  vortex napisał:

                  > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                  >
                  > > Piszesz duzo, elokwentnie, ale bez sensu. Gdyby natura chciala cie obdarzy
                  > c
                  > > pociagiem do mezczyzn, czemu nie obdarowalaby cie cipka i zwyczajnie
                  > kobiecym
                  > > cialem ? Dostales meskie cialo i jestes mezczyzna, ktoremu umysl (uwierz w
                  >
                  > to)
                  > > blokuje dostep do kobiety. To nie sa zadne nieodwracalne geny. Nie widze
                  > zadneg
                  > > o
                  > > celu, dla ktorego natura mialaby ci dac meskie cialo z "pociagiem do
                  > meskiego
                  > > ciala".
                  > > To absurd. Twoj umysl, gdzies, na ktorym zakrecie twego zycia dokonal
                  > > modyfikacji twej orientacji. I twoim zadaniem byloby odkrecenie tego.
                  > > Doszukanie sie przyczyn, ale do tego potrzeba ochoty i woli dowiedzenia si
                  > e
                  > > czegos wiecej o sobie. Niestety, ty wybierasz wygode, bo homoseksualizm je
                  > st
                  > > wygodny. Latwiej sie gada z facetem, latwiej sie spedza czas, jest tyle
                  > > wspolnych zainteresowan, wlasnie ze wzgledu na ta sama plec, ze uwierzyles
                  > ,
                  > > ze to wlasnie jest twoim zyciem. Zyjesz w swiecie iluzji. Juz tak daleko
                  > > posunietej, ze nie widzisz zadnej alternatywy. Twoje utozsamienie sie z
                  > > homoseksualizmem jest juz tak glebokie, ze wszystko staje do gory nogami w
                  >
                  > twym
                  > >
                  > > zyciu. Ale jestes w bledzie. Nie chodzi tu, nie mysl, o jakis grzech, chor
                  > obe
                  > > czy cos w tym stylu. Sam w sobie niech sobie istnieje, mowa tu o
                  > > homoseksualizmie. Ale nie nazywaj tego czyms normalnym. Czyms podniecajacy
                  > m,
                  > > tak, czyms glebokim, tak, ale nie nazywaj tego czyms normalnym, czyms co
                  > natura
                  > > wymyslila, by cie uszczesliwic. Bo to nie natura cie uczynila homo, tylko
                  > pewie
                  > > n
                  > > blad, nie wiem jaki, ale napewno blad, czy twoj czy kogos innego, uczynil
                  > to.
                  > > Pozdr, Imagine.
                  >
                  > Haha, ale chrzanisz. Ten błąd zachodzi najczęściej w łonie matki, wiedziałeś
                  o
                  > tym? Nie wybierasz swoich przekonań seksualnych decyduje o tym rozwój twojego
                  > ciała i mózgu już od płodu. Więc przestań oskarżać homoseksualistów o bycie
                  > wygodnymi. To prawie tak samo jakbyś kazał osobie urodzonej ze
                  > skarłowacieniem, grać w koszykówkę i mieć bardzo dobre wyniki. Tego nie da
                  się
                  > rozwiązać wizytą u psychologa. Czy jest to normalne? Takie przypadki zdarzają
                  > się przecież już od dawna, a w przyrodzie zauważono że czasem kiedy samiec
                  > chce (chcący czy niechcący) pokryć innego samca to ten drugi zazwyczaj się
                  > nadstawia. Dziwne co nie? :P
                  >
                  > Ktoś tu jeszcze napisał że homo są słabi psychicznie. Jakby ktoś od zawsze
                  > wmawiałby Ci że to co czujesz jest złe, i gdybyś z tego powodu nie akceptował
                  > Siebie w pełni, a inni by Ci dokuczali i szykanowali też miałbyś odchyły
                  > psychiczne.
                  >
                  > Pozdrawiam
                  Chce zebys zrozumial, ze ja nie mam nic personalnie przeciwko homo. Mam jednak
                  swoje zdanie na ten temat i wierze w to, ze to uszanujesz. Tak jak ja szanuje
                  twoje przekonanie, z ktorym sie jednak nie zgadzam. Piszesz o karle, ktory
                  chcialby grac w koszykowke. Czy to wlasnie tak nie wyglada gdy para homo che
                  adoptowac i wychowywac dziecko ? Odpowiedz mi. Czy ta para nie jest wlasnie
                  owym karlem domagajacym sie rownouprawnienia przy selekcji do NBA ?
                  Pozdr, Imagine.
                  • vortex Re: Do Baptiste'a! 30.01.03, 18:18
                    Gość portalu: Imagine napisał(a):

                    > Chce zebys zrozumial, ze ja nie mam nic personalnie przeciwko homo. Mam
                    jednak
                    >
                    > swoje zdanie na ten temat i wierze w to, ze to uszanujesz. Tak jak ja
                    szanuje
                    > twoje przekonanie, z ktorym sie jednak nie zgadzam.

                    Ok, uszanuje, :P choć też się nie zgadzam z Twoimi.

                    > Piszesz o karle, ktory
                    > chcialby grac w koszykowke. Czy to wlasnie tak nie wyglada gdy para homo che
                    > adoptowac i wychowywac dziecko ? Odpowiedz mi. Czy ta para nie jest wlasnie
                    > owym karlem domagajacym sie rownouprawnienia przy selekcji do NBA ?
                    > Pozdr, Imagine.

                    Możliwe że pary homoseksualne mogą być złymi rodzicami. Ale chyba tak jak
                    każdy może być złym rodzicem. Najpierw chciałbym zaznaczyć że homoseksualiści
                    nie są w stanie mieć dziecka przez wpadkę :P Tak jak zdarza się czasem u
                    hetero. Homoseksualiści jak ubiegają się o dziecko to raczej mają to
                    przemyślane i są zdecydowani, nie wezmą dziecka w przypływie chwili a potem
                    nie będą sie zastanawiać co zrobią z "bachorem". Pod tym względem jest ok.
                    Jeżeli chodzi o same wychowanie to zależy od umiejętności tak jak u hetero.
                    Jedyny problem to fakt że dziecko ma rodziców tej samej płci (homo/hetero to
                    kwestja rozwoju fizycznego a nie wychowania wiec tu nie ma problemu).
                    Dziecko takie może być szykanowane, to nie jest argument, to społeczeństwo
                    jest wadliwe a nie rodzice homoseksualni.
                    Może mieć jakieś wady psychiczne, co do tego nie jestem przekonany.
                    Żeby sprawdzić to ostatnie to raczej trzebaby porozmawiać z osobą wychowaną
                    przez homoseksualistów. Moim zdaniem wystarczy że dziecko będzie miało kontakt
                    z jakąś kobietą w rodzinie. Ciocia, koleżanka rodziców, itp.
                    Słyszałem o dwóch parach, gejów i lezbijek, żyjących razem i wychowujących
                    jedno albo dwójkę dzieci.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: Imagine Re: Do Baptiste'a! IP: *.unl.edu 30.01.03, 18:31
                      vortex napisał:

                      > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                      >
                      > > Chce zebys zrozumial, ze ja nie mam nic personalnie przeciwko homo. Mam
                      > jednak
                      > >
                      > > swoje zdanie na ten temat i wierze w to, ze to uszanujesz. Tak jak ja
                      > szanuje
                      > > twoje przekonanie, z ktorym sie jednak nie zgadzam.
                      >
                      > Ok, uszanuje, :P choć też się nie zgadzam z Twoimi.
                      >
                      > > Piszesz o karle, ktory
                      > > chcialby grac w koszykowke. Czy to wlasnie tak nie wyglada gdy para homo c
                      > he
                      > > adoptowac i wychowywac dziecko ? Odpowiedz mi. Czy ta para nie jest wlasni
                      > e
                      > > owym karlem domagajacym sie rownouprawnienia przy selekcji do NBA ?
                      > > Pozdr, Imagine.
                      >
                      > Możliwe że pary homoseksualne mogą być złymi rodzicami. Ale chyba tak jak
                      > każdy może być złym rodzicem. Najpierw chciałbym zaznaczyć że homoseksualiści
                      > nie są w stanie mieć dziecka przez wpadkę :P Tak jak zdarza się czasem u
                      > hetero. Homoseksualiści jak ubiegają się o dziecko to raczej mają to
                      > przemyślane i są zdecydowani, nie wezmą dziecka w przypływie chwili a potem
                      > nie będą sie zastanawiać co zrobią z "bachorem". Pod tym względem jest ok.
                      > Jeżeli chodzi o same wychowanie to zależy od umiejętności tak jak u hetero.
                      > Jedyny problem to fakt że dziecko ma rodziców tej samej płci (homo/hetero to
                      > kwestja rozwoju fizycznego a nie wychowania wiec tu nie ma problemu).
                      > Dziecko takie może być szykanowane, to nie jest argument, to społeczeństwo
                      > jest wadliwe a nie rodzice homoseksualni.
                      > Może mieć jakieś wady psychiczne, co do tego nie jestem przekonany.
                      > Żeby sprawdzić to ostatnie to raczej trzebaby porozmawiać z osobą wychowaną
                      > przez homoseksualistów. Moim zdaniem wystarczy że dziecko będzie miało
                      kontakt
                      > z jakąś kobietą w rodzinie. Ciocia, koleżanka rodziców, itp.
                      > Słyszałem o dwóch parach, gejów i lezbijek, żyjących razem i wychowujących
                      > jedno albo dwójkę dzieci.
                      >
                      > Pozdrawiam
                      Troszke przesadzasz z tym ograniczeniam potrzeby kobiety w zyciu dziecka do
                      wizyty cioci. Yin Yang ? Cos Ci to mowi ? Ja ciagle uwazam, ze niepytanie sie
                      dziecka o zgode jest manipulowaniem tym malym zyciem.
                      Pozdr, Imagine.
                      • Gość: ramzes:) Re: Do Baptiste'a! IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.03, 21:10

                        > >Ja ciagle uwazam, ze niepytanie sie
                        > dziecka o zgode jest manipulowaniem tym malym zyciem.

                        czesc imagine... jak tam na tym twoim uniwerku??? :))
                        wiesz z tym nie pytaniem to chyba nieco wyskoczyles...nie sadze, zeby podczas
                        adopcji malego (np kilkumiesiecznego dziecka) ktos byl w stanie glosno i
                        wyraznie uslyszec jego opinie na ten temat. No i dzieci np 5-7 letnie tez nie
                        chcetnie siedza w przytulkach, one chetnie zamienilyby przytulek na
                        jednoplciowa kochajaca rodzine..

                        ramzes:)
                        • Gość: Imagine Re: Do Baptiste'a! IP: *.unl.edu 30.01.03, 22:18
                          Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

                          >
                          > > >Ja ciagle uwazam, ze niepytanie sie
                          > > dziecka o zgode jest manipulowaniem tym malym zyciem.
                          >
                          > czesc imagine... jak tam na tym twoim uniwerku??? :))
                          > wiesz z tym nie pytaniem to chyba nieco wyskoczyles...nie sadze, zeby podczas
                          > adopcji malego (np kilkumiesiecznego dziecka) ktos byl w stanie glosno i
                          > wyraznie uslyszec jego opinie na ten temat. No i dzieci np 5-7 letnie tez nie
                          > chcetnie siedza w przytulkach, one chetnie zamienilyby przytulek na
                          > jednoplciowa kochajaca rodzine..
                          >
                          > ramzes:)
                          Witaj ramzes. Kupe lat. Mylisz sie jak zwykle. I do tego obrzydliwie.
                          To ze ktos nie jest w stanie wypowiedziec sie nie znaczy ze mozna tego kogos
                          pchac w tak kontrowersyjna sprawe. Uwazasz, ze jest to fair ? Zyj sobie ze
                          swoim mezczyzna dlugo i szczesliwie a glodnym dzieciom nie owijaj bawelny
                          wokol glowek na temat swej "jednoplciowej, kochajacej rodziny".
                          Pozdr, Imagine.
                          • Gość: Krzycho Re: Do Baptiste'a! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 22:26
                            Oczywiscie, nic nie jest w stanie zastapic porzadnej dwuplciowej niekochajacej
                            rodziny! I zabijemy wszystkich pierdolonych pedalow, ktorzy mysla inaczej, a
                            dzieci, ktore sprobowaliby adoptowac, zaszczujemy tak, ze same sie pozabijaja!
                            Howgh!
                            • myslewiecjestem Re: Do Baptiste'a! 30.01.03, 22:44
                              Gość portalu: Krzycho napisał(a):

                              > Oczywiscie, nic nie jest w stanie zastapic porzadnej dwuplciowej
                              niekochajacej
                              > rodziny! I zabijemy wszystkich pierdolonych pedalow, ktorzy mysla inaczej, a
                              > dzieci, ktore sprobowaliby adoptowac, zaszczujemy tak, ze same sie
                              pozabijaja!
                              > Howgh!

                              Hola hola panie Krzycho. odpowiedz mi na pytanie: PO CO CI DZIECKO ?
                              Niby proste pytanie, a jednak nie. Zastanow sie dobrze zanim odpowiesz.
                              • Gość: Krzycho do myslewiecjestem IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 00:50
                                >> Oczywiscie, nic nie jest w stanie zastapic porzadnej dwuplciowej
                                niekochajacej rodziny! I zabijemy wszystkich pierdolonych pedalow, ktorzy mysla
                                inaczej, a dzieci, ktore sprobowaliby adoptowac, zaszczujemy tak, ze same sie
                                pozabijaja! Howgh!
                                > Hola hola panie Krzycho. odpowiedz mi na pytanie: PO CO CI DZIECKO ?
                                > Niby proste pytanie, a jednak nie. Zastanow sie dobrze zanim odpowiesz.
                                Prosze mi wskazac punkt, w ktorym pyta sie czternastolatki pieprzace sie na
                                dyskotece w kiblu: "po wam dziecko?". Czy pyta sie je takze po fakcie, kiedy
                                nasza cudowna chroniaca zycie napoczete ojczyzna nie dopuszcza do skrobanki,
                                skutecznie spierdalajac zycie przyszlym matkom, dzieciom i ojcom, poniewaz
                                wszyscy ktorzy maja pelne geby ochrony zycia (do ciebie mowie, Wojtyla!) nie
                                daja dziesieciu groszy na ich utrzymanie?
                                Jesli dwoch facetow chce wspolnie wychowac dziecko (a tak naprawde niewielu
                                jest chetnych, bo cala sprawa jest picem na wode wymyslonym przez homofobow, a
                                nie postulatem polskich gejow, a juz na pewno nie moim, co zaznaczam dla
                                porzadku), to chce to robic w dokladnie tym samym celu, w jakim mezczyzna i
                                kobieta, ktorzy nie moga miec dzieci metoda naturalna, udaja sie do
                                odpowiedniej instytucji i przeszedlszy dluga i ponizajaca droge, maja mozliwosc
                                uratowania sieroty (spolecznej, kochani, spolecznej bo to 90% przypadkow w
                                Polsce - i naprawde nie urodzily tych dzieci pedaly) przed cudem dorastania w
                                bidulu, z ktorego w wieku lat osiemastu zostanie wykopany, zeby prostytuowac
                                sie na Centralnym, bo taka jest oferta naszego panstwa opiekunczego. Wtedy
                                oczywiscie my akurat mozemy sie nim opiekowac do woli, bo to juz jest jego
                                kurestwo a wiec grzech, a tym prawdziwi Polacy sie brzydza.
                                Pozdrawiam - choc nie wiem kogo, bo jesli to, co napisales, mialo byc dowodem
                                na myslenie, to chyba pisze sam do siebie.
                              • Gość: ramzes:) Re: Do Baptiste'a! IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.03, 08:07

                                > Hola hola panie Krzycho. odpowiedz mi na pytanie: PO CO CI DZIECKO ?
                                > Niby proste pytanie, a jednak nie. Zastanow sie dobrze zanim odpowiesz.

                                z tego samego powodu co tobie.

                                ramzes:)
              • Gość: tego Re: Do Baptiste'a! IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 30.01.03, 10:34
                Gość portalu: Imagine napisał(a):

                > Piszesz duzo, elokwentnie, ale bez sensu. Gdyby natura chciala cie obdarzyc
                > pociagiem do mezczyzn, czemu nie obdarowalaby cie cipka i zwyczajnie kobiecym
                > cialem ?

                Bledne kolo (blad logiczny).

                > Dostales meskie cialo i jestes mezczyzna, ktoremu umysl (uwierz w to)
                > blokuje dostep do kobiety. To nie sa zadne nieodwracalne geny. Nie widze zadneg
                > o
                > celu, dla ktorego natura mialaby ci dac meskie cialo z "pociagiem do meskiego
                > ciala".
                > To absurd. Twoj umysl, gdzies, na ktorym zakrecie twego zycia dokonal
                > modyfikacji twej orientacji. I twoim zadaniem byloby odkrecenie tego.

                No tak, wszystko byloby bardzo dobrze gdyby tylko swiat byl taki, jakim ty chcesz aby on byl. No a nie jest. Po prostu homoseksualizm nie jest taki jak myslisz.

                > Doszukanie sie przyczyn, ale do tego potrzeba ochoty i woli dowiedzenia sie
                > czegos wiecej o sobie. Niestety, ty wybierasz wygode, bo homoseksualizm jest
                > wygodny.

                Gdyby sprawa byla tak prosta, to zapewniam cie, ze odwracalnosc homoseksualizmu bylaby na porzadku dziennym w specjalnych klinikach na calym swiecie.

                > Latwiej sie gada z facetem, latwiej sie spedza czas, jest tyle
                > wspolnych zainteresowan, wlasnie ze wzgledu na ta sama plec, ze uwierzyles,
                > ze to wlasnie jest twoim zyciem. Zyjesz w swiecie iluzji.

                Boze, co za androny. Nic nie rozumiesz.
                • Gość: Baptiste Re: Do wszystkich !!! IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 30.01.03, 12:05
                  Właśnie przeczytałem wszystkie Wasze wypowiedzi. Tak, miałem rację... Jesteście
                  więźniami dla samych siebie. Wierzycie co prawda w racjonalne metody badawcze
                  itp. itd., ale jednocześnie zapominacie o swoim własnym człowieczeństwie.
                  Moralności i psychiki nie da się zbadać naukowo, a Wy naiwnie ufacie tym
                  wszystkim procentowym wykresom, przez które uważacie, że macie rację. Nie
                  wszystko co zbadane jest jednak pewne. To tak jak z chipsami. Przez wiele lat
                  mówiono, że chipsy są niezdrowe, ble i w ogóle, a ostatnie wyniki ekspertyz
                  potwierdziły, że spożywanie chipsów nie jest wcale takie szkodliwe jak
                  wcześniej sądzono. Może Wy też nie powinniście koncetrować się jedynie na tym,
                  co już odkryto, ale spróbować samemu zgłębić tajniki swojej psychiki.

                  Ktoś mi zarzucił, że nie znam historii. Heheh :). Na dowód tego, że mnie to
                  śmieszy i uważam tego typu domniemania za bezpodstawne, wszystkich gejów można
                  porównać do Żydów w XVI wiecznej Polsce. Przecież proporcjonalnie ilościowo
                  tyle samo jest Was teraz co wtedy Żydów, a poza tym oni też stworzyli wówczas
                  swoje własne ściśle zamknięte środowisko zwane organizacją kahalną. Dobrze, że
                  nie macie własnej administracji, bo podobieństwo byłoby już zbyt uderzające.

                  Przez to wszystko jesteście sztuczni i niegodni zaufania. Wasze opinie jeszcze
                  bardziej utwierdziły mnie w przekonaniu, że jesteście homo, bo rzeczywiście
                  jest tak dla Was wygodniej, macie możliwość łatwego seksu (jeden z Was sam
                  napisał, że jesteście zboczeńcami). Powód jest taki, iż Wasza psychika nie
                  nadążyła za popędem płciowym.
                  Myślę, że na pewno kogoś przekonałem do swoich racji. Ziarno czasami pada na
                  żyzną glebę, a reszta niech będzie taka jaka chce. Pamiętajcie tylko, że gdy
                  będziecie mieć po 60 lub 70 lat, a Wasze możliwości seksualne osiągną dno,
                  wówczas może zastanowicie się nad Waszymi żywotami i dojdziecie do wniosku, że
                  jesteście sami, samotni i nic nie osiągnęliście przez całe życie, bez dzieci,
                  bez żony, bez domu i miłości. I co będziecie wspominać ???

                  I proszę Was jeszcze o jedno. Nie róbcie krzywdy innym. Czy ktoś z Was przed
                  postanowieniem, że zostanie gejem myślał o swoich rodzicach ??? Jak oni się
                  czuli wtedy ??? Co powiedziała Wasza matka ??? I nie mówcie mi tylko, że
                  wszyscy w domu byli zadowoleni z tego powodu, że "nasz kochany synek" odnalazł
                  odpowiednią dla siebie drogę życia. Pewnie dla Was uczucia innych nie mają
                  żadnego znaczenia. Nie dosyć, że zboczeńcy to jeszcze chorobliwi materialiści,
                  którzy tak naprawdę nic nie mają.
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: ramzes:) Re: Do wszystkich !!! IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.03, 15:54
                    Gość portalu: Baptiste napisał(a):

                    > Właśnie przeczytałem wszystkie Wasze wypowiedzi. Tak, miałem rację...
                    Jesteście
                    >
                    > więźniami dla samych siebie. Wierzycie co prawda w racjonalne metody badawcze
                    > itp. itd., ale jednocześnie zapominacie o swoim własnym człowieczeństwie.
                    > Moralności i psychiki nie da się zbadać naukowo, a Wy naiwnie ufacie tym
                    > wszystkim procentowym wykresom, przez które uważacie, że macie rację. Nie
                    > wszystko co zbadane jest jednak pewne. To tak jak z chipsami. Przez wiele lat
                    > mówiono, że chipsy są niezdrowe, ble i w ogóle, a ostatnie wyniki ekspertyz
                    > potwierdziły, że spożywanie chipsów nie jest wcale takie szkodliwe jak
                    > wcześniej sądzono. Może Wy też nie powinniście koncetrować się jedynie na
                    tym,
                    > co już odkryto, ale spróbować samemu zgłębić tajniki swojej psychiki.
                    >
                    > Ktoś mi zarzucił, że nie znam historii. Heheh :). Na dowód tego, że mnie to
                    > śmieszy i uważam tego typu domniemania za bezpodstawne, wszystkich gejów
                    można
                    > porównać do Żydów w XVI wiecznej Polsce. Przecież proporcjonalnie ilościowo
                    > tyle samo jest Was teraz co wtedy Żydów, a poza tym oni też stworzyli wówczas
                    > swoje własne ściśle zamknięte środowisko zwane organizacją kahalną. Dobrze,
                    że
                    > nie macie własnej administracji, bo podobieństwo byłoby już zbyt uderzające.
                    >
                    > Przez to wszystko jesteście sztuczni i niegodni zaufania. Wasze opinie
                    jeszcze
                    > bardziej utwierdziły mnie w przekonaniu, że jesteście homo, bo rzeczywiście
                    > jest tak dla Was wygodniej, macie możliwość łatwego seksu (jeden z Was sam
                    > napisał, że jesteście zboczeńcami). Powód jest taki, iż Wasza psychika nie
                    > nadążyła za popędem płciowym.
                    > Myślę, że na pewno kogoś przekonałem do swoich racji. Ziarno czasami pada na
                    > żyzną glebę, a reszta niech będzie taka jaka chce. Pamiętajcie tylko, że gdy
                    > będziecie mieć po 60 lub 70 lat, a Wasze możliwości seksualne osiągną dno,
                    > wówczas może zastanowicie się nad Waszymi żywotami i dojdziecie do wniosku,
                    że
                    > jesteście sami, samotni i nic nie osiągnęliście przez całe życie, bez dzieci,
                    > bez żony, bez domu i miłości. I co będziecie wspominać ???
                    >
                    > I proszę Was jeszcze o jedno. Nie róbcie krzywdy innym. Czy ktoś z Was przed
                    > postanowieniem, że zostanie gejem myślał o swoich rodzicach ??? Jak oni się
                    > czuli wtedy ??? Co powiedziała Wasza matka ??? I nie mówcie mi tylko, że
                    > wszyscy w domu byli zadowoleni z tego powodu, że "nasz kochany synek"
                    odnalazł
                    > odpowiednią dla siebie drogę życia. Pewnie dla Was uczucia innych nie mają
                    > żadnego znaczenia. Nie dosyć, że zboczeńcy to jeszcze chorobliwi
                    materialiści,
                    > którzy tak naprawdę nic nie mają.
                    > Pozdrawiam.


                    oj Baptiste....az szkoda slow po tym twoim poscie... zebys ty chlopie byl taki
                    madry za jakiego sie uwazasz to by bylo super, ale... ech...az zal, ze
                    tacy "naukowcy" istnieja...

                    ramzes:)
                  • Gość: Krzycho Re: Do wszystkich !!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 20:46
                    Gość portalu: Baptiste napisał(a):
                    > Właśnie przeczytałem wszystkie Wasze wypowiedzi. Tak, miałem rację...
                    Jesteście więźniami dla samych siebie. Wierzycie co prawda w racjonalne metody
                    badawcze itp. itd., ale jednocześnie zapominacie o swoim własnym
                    człowieczeństwie.
                    Poniewaz najpelniejszy wyraz wlasnemu czlowieczenstwu dalibysmy, oklamujac
                    samych siebie i wszystkich dookola...
                    > Moralności i psychiki nie da się zbadać naukowo, a Wy naiwnie ufacie tym
                    wszystkim procentowym wykresom, przez które uważacie, że macie rację.
                    Nie. Uzywamy ich w dyskusjach z podobnymi nawiedzonymi palantami, bo samych
                    siebie nie musimy przekonywac. A skoro psychiki nie da sie zbadac naukowo, to
                    oprocz wlasnych rojen, jak chcesz udowodnic, ze to Ty masz racje?
                    > Ktoś mi zarzucił, że nie znam historii. Heheh :). Na dowód tego, że mnie to
                    śmieszy i uważam tego typu domniemania za bezpodstawne, wszystkich gejów można
                    porównać do Żydów w XVI wiecznej Polsce. Przecież proporcjonalnie ilościowo
                    tyle samo jest Was teraz co wtedy Żydów, a poza tym oni też stworzyli wówczas
                    swoje własne ściśle zamknięte środowisko zwane organizacją kahalną. Dobrze, że
                    nie macie własnej administracji, bo podobieństwo byłoby już zbyt uderzające.
                    Interesujace i co z tego wynika? Ze Zydzi mieli sie nawrocic na
                    chrzescijanstwo/prawoslawie/islam/co bylo akurat w ofercie? A moze sam
                    przeszedlbys na islam? Kto wie, czy sie nie przyda w obliczu zblizajacej sie
                    wojny? Obrzezanie podobno szybko sie goi. Przeciez to w sumie wszystko jedno!
                    > Przez to wszystko jesteście sztuczni i niegodni zaufania.
                    Na Twoim zaufaniu szczegolnie nam nie zalezy!
                    > Wasze opinie jeszcze bardziej utwierdziły mnie w przekonaniu, że jesteście
                    homo, bo rzeczywiście jest tak dla Was wygodniej, macie możliwość łatwego seksu
                    (jeden z Was sam napisał, że jesteście zboczeńcami). Powód jest taki, iż Wasza
                    psychika nie nadążyła za popędem płciowym.
                    Gdybym robil to z wygodnictwa, to pieprzylbym sie, poki jestem mlody, a nie
                    dyskutowal z Toba na forum GW. Ot, taka pierwsza mysl z brzegu ;) Jesli
                    wyobrazasz sobie, ze zycie geja w Polsce polega na posuwaniu wszystkiego, co
                    nie ucieka na drzewo, to masz bardzo bogata wyobraznie. Chyba ze tak wyglada
                    zycie polskiego heteroseksualisty (nie znane mi z doswiadczenia) i po prostu
                    wszystko sobie przekladasz.
                    > Myślę, że na pewno kogoś przekonałem do swoich racji. Ziarno czasami pada na
                    żyzną glebę, a reszta niech będzie taka jaka chce.
                    Istnieje taka tragiczna mozliwosc, ze jakis biedny, mlody chlopak potraktuje
                    Twoje wypociny powaznie, i dlatego jestesmy my, zeby przedstawic wersje drugiej
                    strony!
                    > Pamiętajcie tylko, że gdy będziecie mieć po 60 lub 70 lat, a Wasze możliwości
                    seksualne osiągną dno, wówczas może zastanowicie się nad Waszymi żywotami i
                    dojdziecie do wniosku, że jesteście sami, samotni i nic nie osiągnęliście przez
                    całe życie, bez dzieci, bez żony, bez domu i miłości. I co będziecie
                    wspominać ???
                    Bez milosci? Bez domu? Nic nie osiagnelismy? A skad Ci to przyszlo do glowy? Z
                    cala pewnoscia nie bedzie nas mial kto oddac do domu starcow.
                    > I proszę Was jeszcze o jedno. Nie róbcie krzywdy innym.
                    Oklamywanie samego siebie, potencjalnej zony, dzieci i bliskich jest oczywiscie
                    dzialaniem dla ich dobra. Takie mniejsze zlo, generale Wojciechu?
                    > Czy ktoś z Was przed postanowieniem, że zostanie gejem myślał o swoich
                    rodzicach ??? Jak oni się czuli wtedy ??? Co powiedziała Wasza matka ??? I nie
                    mówcie mi tylko, że wszyscy w domu byli zadowoleni z tego powodu, że "nasz
                    kochany synek" odnalazł odpowiednią dla siebie drogę życia. Pewnie dla Was
                    uczucia innych nie mają żadnego znaczenia. Nie dosyć, że zboczeńcy to jeszcze
                    chorobliwi materialiści, którzy tak naprawdę nic nie mają.
                    Czy zastanawiales sie nad tym, co Twoja ciotka pomysli o tym, ze wtykasz
                    swojego ptaszka w jakas dziewczyne? A jak to sobie, biedaczka, wyobrazi? A jak
                    sobie pomysli, ze robicie to z prezerwatywa???
                    Moi rodzice nie czuli sie fajnie, bo wiedza, ze wokol pelno nawiedzonych
                    palantow, ktorzy wiedza, co jest dla mnie dobre i zmusza mnie do tego, chocby
                    mieli mnie przy okazji zabic. Moja matka boi sie tylko jednego - zeby ktos nie
                    zrobil mi krzywdy. I nie ma wcale na mysli tego, ze moj facet moze mnie rzucic.
                    Pozdrawiam.
          • Gość: Pawel Re: Do gejów !!! IP: *.mpowercom.net 29.01.03, 23:29
            Wiesz...po czesci sie zgadzam z twoim e-mailem, ale w wiekszosci nie jest
            jednak tak jak myslisz. Nie mozesz mowic ze geje sa ludzmi slabymi psychicznie,
            ludzmi ktorym nie powiodlo sie z kobietami na skutek pewnych urazow. Jestem
            gejem i wiedzialem lub czulem ze nim jestem juz kiedy bylem dzieckiem.
            Fascynowali mnie faceci. Potem przyszedl okres dojrzewania i niestety ukrywalem
            prawdziwe pragnienia w sobie, mialem dziewczyny z kotrymi sie kochalem,
            chodzilem, ale zawsze mialem ta swiadomosc ze ja naprawde chce faceta. Tak jak
            mowisz geje zazwyczaj wyrozniaja sie od innych hetero - sa to ludzie uzdolnieni
            artystycznie, maja poczucie smaku, mody, jedni zachowuja sie jak cioty a drudzy
            jak zwykli heterycy. Ja musialem wyjechac z kraju zeby sie odnalezc. Teraz mam
            chlopaka i jestem szczesliwy. W sumie chcialbym byc heterykiem tylko z tego
            wzgledu ze mialbym rodzine, dziecko, zone ale tego sie nie da zmienic. Czuje
            pociag do facetow i nawet jezeli poznal bym laske (a poznaje ich bardzo duzo -
            nawet w klubach dla geji) to chyba nie potrafilbym z nia byc. Najlepsze jest to
            ze one wiedzac kim jestem leca na mnie i jedna z moich znajomych z ktora sie
            przespalem popadla w obsesje i mimo tego ze wie co lubie dalej mnie pragnie.
            Jestem wyksztalconym, dobrze wygladajacym chlopakiem ale chyba nikt nie
            powiedzial bym ze jestem pedalem - no chyba ze ktos ma znajomych gej i wie cos
            na ich temat. Tazke jestem silny psychicznie, i licze tylko na siebie...tego
            nie da sie zmienic...gejostwop siedzi chyba w mozgu, w genach nie wydaje mi sie
            ze moze byc to nabyte w procesie dojrzewania. Chociaz moze sa rozne powody
            homoseksualizmu??
          • Gość: tego Re: Do gejów !!! IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 30.01.03, 10:28
            Gość portalu: Baptiste napisał(a):

            > Imagine, popieram Cię. Co więcej, wydaje mi się, że homoseksualistami są osoby
            > słabe psychicznie, które mają tendencje do częstego "załamywania" się i
            > wpadania w jakieś stany depresyjne.

            Nie, to zupelnie nie tak. Nie ma a priori zadnego takiego zwiazku. Depresja moze wystepowac czesciej niz w ogolnej populacji po prostu dlatego, ze jest to mniejszosc ciagle do pewnego stopnia przesladowana.

            > Może genetycznie też to jest w jakiś sposób
            > uwarunkowane, ale myślę, że wszystkie tego typu nienaturalne aberracje biorą
            > się głównie ze stanu psychicznego i jego dysfunkcji.

            Zanim w ogole ruszysz z miejsca z tym argumentem musisz jakos uzasadnic, ze to w ogole jest aberracja.

            > Zobaczcie, najczęściej
            > gejem zostaje chłopak, który w jakiś sposób dośwadczył niepowodzeń z
            > kobietami lub posiada jakieś przykre doświadczenia z dzieciństwa.

            Tylko tutaj znowu zakladasz, ze homoseksualizm w ogole wymaga jakiegos "tlumaczenia". To tak jakbys chcial "tlumaczyc" rude wlosy. Nie mowiac o tym, ze to co piszesz powyzej to nieprawda - wiekszosc gejow mialo normalne dziecinstwo i nie mialo zadnych niepowodzen z kobietami (m.in. dlatego, ze nigdy nie byli tym zainteresowani). Byly w latach 50-tych rozne tego typu teorie: ze zbyt dominujaca matka, ze seks z facetem w dziecinstwie, ze to, ze tamto. Az w koncu ktos wpadl po rozum do glowy i zbadal orientacje seksualne blizniat jednojajowych wychowanych osobno (w roznych rodzinach bez kontaktu). I korelacja jest blisko 90% bodajze. (Podobne badania byly nb. nad tusza - tez jest podobna korelacja.) Seks z facetem w dziecinstwie tez odpada, bo sa np. prymitywne plemiona z rytualami inicjacyjnymi dla chlopcow, ktore na nasz gust sa kompletnie "homoseksualne", a gejow jest tam ok. 5%, czyli plus minus tyle samo co u nas.

            > Wy, swoją orientację narzucacie sobie sami. Tak samo sami możecie ją zmienić.

            A ty narzuciles swoja sobie? I tez mozesz ja zmienic? Gdzie znalazles te sugestie i dlaczego w nia uwierzyles? Bradzo jestem ciekaw, bo nigdy nie moglem zrozumiec jak mozna wpasc w ogole na taki pomysl.

            > Pamiętajcie, że dopiero w naszych czasach zajęto się na poważnie tematem
            > homoseksualizmu.

            Spalo sie na lekcjach historii, co? :-) Alez ludzkosc ma krotka pamiec. Ale to zawze jest tak: kazde pokolenie zawsze uwaza, ze pojadlo wszystkie rozumy i ze ludzie przeszlosci nic nie wiedzieli o niczym...

            > Jednak to od Was zależy, jak długo ten temat będzie
            > dyskutowany. Mnie już to nudzi !!! Najczęście jesteście przystojnymi facetami,
            > wykształconymi, nieprzeciętnymi. Dlaczego chcecie zamykać się i ograniczać w
            > tak wąskim środowisku ??

            Oj, dajze spokoj. Zartujesz chyba.
          • Gość: ramzes:) Re: Do gejów !!! IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.03, 15:49
            Gość portalu: Baptiste napisał(a):

            > Imagine, popieram Cię. Co więcej, wydaje mi się, że homoseksualistami są
            osoby
            > słabe psychicznie, które mają tendencje do częstego "załamywania" się i
            > wpadania w jakieś stany depresyjne. Może genetycznie też to jest w jakiś
            sposób
            >
            > uwarunkowane, ale myślę, że wszystkie tego typu nienaturalne aberracje biorą
            > się głównie ze stanu psychicznego i jego dysfunkcji. Zobaczcie, najczęściej
            > gejem zostaje chłopak, który w jakiś sposób dośwadczył niepowodzeń z
            kobietami
            > lub posiada jakieś przykre doświadczenia z dzieciństwa. Wy, swoją orientację
            > narzucacie sobie sami. Tak samo sami możecie ją zmienić. Uświadomcie sobie,
            że
            > kobiety to najwspanialsze istoty na ziemi, ktoś doskonały, kogo zawsze
            > chcieliście poznać. Zacznijcie marzyć o tej jedynej, a na pewno się Wam uda.
            > Pamiętajcie, że dopiero w naszych czasach zajęto się na poważnie tematem
            > homoseksualizmu. Jednak to od Was zależy, jak długo ten temat będzie
            > dyskutowany. Mnie już to nudzi !!! Najczęście jesteście przystojnymi
            facetami,
            > wykształconymi, nieprzeciętnymi. Dlaczego chcecie zamykać się i ograniczać w
            > tak wąskim środowisku ?? Z takimi zaletami na pewno znaleźlibyście piękne
            > kobiety, świetną pracę itp. itd. A tak jesteście szykanowani, wyśmiewani,
            przez
            >
            > co sami się dobijacie... Żyjecie niby ze zgodą z własnym sumieniem, ale
            czasami
            >
            > trzeba iść na kompromis również wobec swojej osoby. Wybierzcie lepsze życie
            dla
            >
            > siebie. Ja nie jestem gejem, ale rozumiem Was, a z drugiej strony chciałbym
            > zmienić stereotyp jaki Wam jest przypisywany. Nie mam znajomych homo, ale
            żyję
            > w bardzo tolerancyjnej i zaufanej grupie ludzi. Ostatnio doszliśmy do
            wniosku,
            > że homoseksualista wcale nie musi być homoseksualistą. Zrozumcie te słowa jak
            > chcecie, byle byście wyciągnęli słuszne wnioski. I jeszcze jedno. Chcecie być
            > inni ?? Zachowajcie więc indywidualność i nie ulegajcią modzie...
            > Pozdrawiam.


            he he..fajne..sam na to wpadles? oj..oj..oj

            ramzes:)
          • anahella Re: Do gejów !!! 02.03.03, 22:18
            Gość portalu: Baptiste napisał(a):

            > Zobaczcie, najczęściej
            > gejem zostaje chłopak, który w jakiś sposób dośwadczył niepowodzeń z
            kobietami
            > lub posiada jakieś przykre doświadczenia z dzieciństwa.

            Hm.... w Charakterach kiedys czytalam ciekawy tekst o homoseksualizmie, z
            ktorego sie dowiedzialam ze nie ma zgody co do przyczyn tego zjawiska, ale
            wiekszosc specjalistow sklania sie tezie ze jest to dziedziczne, tyle ze nie
            mozna tego sprawdzic.

            > Wy, swoją orientację
            > narzucacie sobie sami. Tak samo sami możecie ją zmienić. Uświadomcie sobie,
            > że
            > kobiety to najwspanialsze istoty na ziemi, ktoś doskonały, kogo zawsze
            > chcieliście poznać. Zacznijcie marzyć o tej jedynej, a na pewno się Wam uda.

            Polecasz gejom "leczenie"? Ciekawe, ale specjalisci twierdza ze nie ma
            mozliwosci przestawienia czlowieka na inna orientacje. Mozna zachecic do
            stosunkow biseksualnych zarowno homo jak i hetero, ale homoseksualizm to nie
            tylko seks. To potrzeba meskiego partnera. Czyli cos wiecej.

            > Pamiętajcie, że dopiero w naszych czasach zajęto się na poważnie tematem
            > homoseksualizmu. Jednak to od Was zależy, jak długo ten temat będzie
            > dyskutowany. Mnie już to nudzi !!! Najczęście jesteście przystojnymi
            facetami,
            > wykształconymi, nieprzeciętnymi. Dlaczego chcecie zamykać się i ograniczać w
            > tak wąskim środowisku ?? Z takimi zaletami na pewno znaleźlibyście piękne
            > kobiety, świetną pracę itp. itd. A tak jesteście szykanowani, wyśmiewani,
            przez
            >
            > co sami się dobijacie... Żyjecie niby ze zgodą z własnym sumieniem, ale
            czasami
            >
            > Wybierzcie lepsze życie dla siebie.

            Za nich juz wybrala natura. Nie przewalczysz tego. Mozesz ich jedynie
            ograniczyc. A nie tego chyba chce czlowiek tolerancyjny?
    • Gość: Algernon Re: GEJ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 18:26
      Jestem taki jak ty. Nic w tym nadzwyczajnego.
      Nauczyłem się z tym żyć i jest mi z tym bardzo dobrze!

      Pozdrawiam!
    • Gość: TOM PRZYKRE IP: 195.205.117.* 31.01.03, 07:17
      Widze dosc znaczene poruszenie tematem. Jednak to przykre a nawet troche
      dziwne, ze w dzisiejszych czasach gdy nauka posunela sie tak daleko, ktos nadal
      uwaza, ze gejostwo lub bycie cheterykiem jest DOBROWOLNYM wyborem.
      Przeciez wystarczy aby taki ktos (cheteryk w ten sposob myslacy) zastanowil sie
      calkiem teoretycznie, czy moglby ot tak sobie np: na pol roku zaczac kochac
      mezczyzn? Skoro to tylko kwestia wyboru i niczego wiecej to przeciez nie
      powinno byc z tym problemu. A po pol roku powie sobie - od dzis znowu beda mi
      sie podobaly i pociagaly kobiety.
      Chyba wiekszosc zgodzi sie ze mna, ze to wyglada zupelnie inaczej...
      • Gość: Imagime Re: PRZYKRE IP: *.unl.edu 31.01.03, 15:34
        Gość portalu: TOM napisał(a):

        > Widze dosc znaczene poruszenie tematem. Jednak to przykre a nawet troche
        > dziwne, ze w dzisiejszych czasach gdy nauka posunela sie tak daleko, ktos
        nadal
        >
        > uwaza, ze gejostwo lub bycie cheterykiem jest DOBROWOLNYM wyborem.
        > Przeciez wystarczy aby taki ktos (cheteryk w ten sposob myslacy) zastanowil
        sie
        >
        > calkiem teoretycznie, czy moglby ot tak sobie np: na pol roku zaczac kochac
        > mezczyzn? Skoro to tylko kwestia wyboru i niczego wiecej to przeciez nie
        > powinno byc z tym problemu. A po pol roku powie sobie - od dzis znowu beda mi
        > sie podobaly i pociagaly kobiety.
        > Chyba wiekszosc zgodzi sie ze mna, ze to wyglada zupelnie inaczej...
        TOM, niewielu juz chyba uwaza tak jak myslisz, ze gejostwo jest DOBROWOLNYM
        wyborem. Bo nie jest. Jest pewnym, psychicznym defektem, ale nie zrozum mnie
        zle. Takiego typu defektem jest np. "nie do dobicia" patriotyzm, takim samym
        defektem jest sklonnosc do brutalnosci, sklonnosc do nocnego zycia zamiast
        o wiele normalniejszego zycia w ciagu dnia itp, itd. Samo w sobie nie jest
        niczym zlym, nikt nikomu nie czyni krzywdy. Ale powtarzam jeszcze raz, to nie
        jest naturalnym kursem natury !!! Umysl moze modyfikowac swiat ktory Cie otacza,
        czyli swiat fizyczny. Uzywajac metod nacisku psychicznego mozna czlowieka
        wykonczyc i zabic. Zobacz na forum Depresja. Ludzie nie wiedza co maja ze soba
        zrobic. Ich problem jest w ich umysle, bo stamtad biora poczatek wszelkie
        choroby, takze twoja sklonnosc czy orientacja. Heterycy maja mnostwo problemow
        ze wzwodem, z utrzymaniem tegoz, z przedwczesnym wytryskiem. To problem umyslu.
        A przynajmniej kontrolujac umysl mozna kontrolowac swe zachowania. Nie wiemy
        jeszcze dokladnie jak to robic, ale wiekszosc dzisiaj zgodzi sie z tym. Jeszcze
        raz, nie zrozum mnie zle: Ja nie chce Cie uleczyc, ani nie namawiam do tego.
        Chce Ci tylko powiedziec, ze problem istnieje w twoim "frame of mind", czyli
        w falszywych zalozeniach, ktorych konsekwencja jest swiatopoglad ktorego tak
        zaciekle bronisz. Gdzies, kiedys, czy w lonie matki, czy moze w pierwszym braku
        jej usmiechu, moze w pierwszym dotyku czy glosie ojca, nastapilo cos w twej
        delikatnej tkance psychofizycznej, co spowodowalo zmiane orientacji. Moze nasta
        pilo to pozniej, a moze matka i ojciec poprzez cale swe zycie formowali ta
        platforme dla Ciebie. Ale my nie mozemy (zwyklym swym postepowaniem) modyfikowac
        naszych DNA. Jedynym narzedziem do tego jest nasz .... umysl. I to on czyni nas
        tym czym myslimy ze jestesmy. Jesli cos mozna zrobic za pomoca umyslu, mozna to
        tez "odrobic", gleboko w to wierze.
        Nie potepiam, nie krzycze, nie wyzywam. Chce Ci tylko pokazac, ze tak jak
        dziecko patrzac na niebo, uwaza, ze to slonce krazy wokol ziemi, tak ty,
        bazujac na swej blednej perspektywie, uwazasz, ze twoja natura jest bycie homo.
        Blad !!! jestes mezczyzna, takim Cie widze, bo takim Cie natura stworzyla,
        stworzyla Cie by kochac kobiete, tylko ze cos, chcacy czy nie, przemodelowalo
        paradygmat twego myslenia o samym sobie.
        Pozdr, Imagine.
        • vortex Re: PRZYKRE 31.01.03, 16:59
          Gość portalu: Imagime napisał(a):

          > Gość portalu: TOM napisał(a):
          >
          > > Widze dosc znaczene poruszenie tematem. Jednak to przykre a nawet troche
          > > dziwne, ze w dzisiejszych czasach gdy nauka posunela sie tak daleko, ktos
          > nadal
          > >
          > > uwaza, ze gejostwo lub bycie cheterykiem jest DOBROWOLNYM wyborem.
          > > Przeciez wystarczy aby taki ktos (cheteryk w ten sposob myslacy) zastanowi
          > l
          > sie
          > >
          > > calkiem teoretycznie, czy moglby ot tak sobie np: na pol roku zaczac kocha
          > c
          > > mezczyzn? Skoro to tylko kwestia wyboru i niczego wiecej to przeciez nie
          > > powinno byc z tym problemu. A po pol roku powie sobie - od dzis znowu beda
          > mi
          > > sie podobaly i pociagaly kobiety.
          > > Chyba wiekszosc zgodzi sie ze mna, ze to wyglada zupelnie inaczej...
          > TOM, niewielu juz chyba uwaza tak jak myslisz, ze gejostwo jest DOBROWOLNYM
          > wyborem. Bo nie jest. Jest pewnym, psychicznym defektem, ale nie zrozum mnie
          > zle. Takiego typu defektem jest np. "nie do dobicia" patriotyzm, takim samym
          > defektem jest sklonnosc do brutalnosci, sklonnosc do nocnego zycia zamiast
          > o wiele normalniejszego zycia w ciagu dnia itp, itd. Samo w sobie nie jest
          > niczym zlym, nikt nikomu nie czyni krzywdy. Ale powtarzam jeszcze raz, to
          nie
          > jest naturalnym kursem natury !!! Umysl moze modyfikowac swiat ktory Cie
          otacza
          > ,
          > czyli swiat fizyczny. Uzywajac metod nacisku psychicznego mozna czlowieka
          > wykonczyc i zabic. Zobacz na forum Depresja. Ludzie nie wiedza co maja ze
          soba
          > zrobic. Ich problem jest w ich umysle, bo stamtad biora poczatek wszelkie
          > choroby, takze twoja sklonnosc czy orientacja. Heterycy maja mnostwo
          problemow
          > ze wzwodem, z utrzymaniem tegoz, z przedwczesnym wytryskiem. To problem
          umyslu.
          > A przynajmniej kontrolujac umysl mozna kontrolowac swe zachowania. Nie wiemy
          > jeszcze dokladnie jak to robic, ale wiekszosc dzisiaj zgodzi sie z tym.
          Jeszcze
          >
          > raz, nie zrozum mnie zle: Ja nie chce Cie uleczyc, ani nie namawiam do tego.
          > Chce Ci tylko powiedziec, ze problem istnieje w twoim "frame of mind", czyli
          > w falszywych zalozeniach, ktorych konsekwencja jest swiatopoglad ktorego tak
          > zaciekle bronisz. Gdzies, kiedys, czy w lonie matki, czy moze w pierwszym
          braku
          >
          > jej usmiechu, moze w pierwszym dotyku czy glosie ojca, nastapilo cos w twej
          > delikatnej tkance psychofizycznej, co spowodowalo zmiane orientacji. Moze
          nasta
          > pilo to pozniej, a moze matka i ojciec poprzez cale swe zycie formowali ta
          > platforme dla Ciebie. Ale my nie mozemy (zwyklym swym postepowaniem)
          modyfikowa
          > c
          > naszych DNA. Jedynym narzedziem do tego jest nasz .... umysl. I to on czyni
          nas
          > tym czym myslimy ze jestesmy. Jesli cos mozna zrobic za pomoca umyslu, mozna
          to
          >
          > tez "odrobic", gleboko w to wierze.
          > Nie potepiam, nie krzycze, nie wyzywam. Chce Ci tylko pokazac, ze tak jak
          > dziecko patrzac na niebo, uwaza, ze to slonce krazy wokol ziemi, tak ty,
          > bazujac na swej blednej perspektywie, uwazasz, ze twoja natura jest bycie
          homo.
          > Blad !!! jestes mezczyzna, takim Cie widze, bo takim Cie natura stworzyla,
          > stworzyla Cie by kochac kobiete, tylko ze cos, chcacy czy nie, przemodelowalo
          > paradygmat twego myslenia o samym sobie.
          > Pozdr, Imagine.


          A co z transeksualistami? Rodzą się myśląć że są np. kobietami a okazuje się
          że są mężczyznami i odrwotnie. I teraz powiedz mi która natura jest
          ważniejsza? Ciała czy umysłu? Ciało należy do jednej płci, umysł do innej.
          Wydawało mi się że umysł jest nadrzędny i że to ciało powinno mu się
          podporządkować ale chyba się mylę. Pozatym naszą naturę dyktują nam geny (a
          dokładniej ich odczytanie), czyli można wytyczyć "naturę" dla każdej
          jednostki. Ponieważ każda jednostka jest "odczytaniem" swoich genów.
          Homoseksualizm tkwi najprawdopodobniej w błędnym odczytaniu genów, lub w
          samych genach, więc można powiedziec że homoseksualizm to natura jednostki.
          Nie jest taka sama jak natura ogółu ale chyba nikomu nic złego nie robi taki
          gej. Chyba że jest gwałcicielem ale to już nie sprawa homo/hetero.

          PoZdRaWiAm :P
          • Gość: Imagine Re: PRZYKRE IP: *.unl.edu 31.01.03, 17:23
            > A co z transeksualistami? Rodzą się myśląć że są np. kobietami a okazuje się
            > że są mężczyznami i odrwotnie. I teraz powiedz mi która natura jest
            > ważniejsza? Ciała czy umysłu? Ciało należy do jednej płci, umysł do innej.
            > Wydawało mi się że umysł jest nadrzędny i że to ciało powinno mu się
            > podporządkować ale chyba się mylę. Pozatym naszą naturę dyktują nam geny (a
            > dokładniej ich odczytanie), czyli można wytyczyć "naturę" dla każdej
            > jednostki. Ponieważ każda jednostka jest "odczytaniem" swoich genów.
            > Homoseksualizm tkwi najprawdopodobniej w błędnym odczytaniu genów, lub w
            > samych genach, więc można powiedziec że homoseksualizm to natura jednostki.
            > Nie jest taka sama jak natura ogółu ale chyba nikomu nic złego nie robi taki
            > gej. Chyba że jest gwałcicielem ale to już nie sprawa homo/hetero.
            >
            > PoZdRaWiAm :P

            Lubie takie dyskusje. Widzisz vortex, poza cialem i umyslem jest jeszcze cos,
            z czego sobie wielu ludzi nie zdaje sprawy. To nasz swiadomosc. Ta swiadomosc
            moze obserwowac i cialo i umysl. W zasadzie, tym czym jestesmy to wlasnie owa
            swiadomoscia. Cialo moze byc meskie, umysl (dusza) kobieca lub meska, lecz
            swiadomosc nie ma nic wspolnego z dwubiegunowoscia. Poprostu jest, zawierajac w
            sobie dwa bieguny, w praktyce nie bedac zadnym z nich. W czasie medytacji,
            obserwujesz swe cialo i umysl. Jak myslisz, kto to jest tym obserwatorem ?
            To nie umysl, gdyz umysl to chmara mysli, przebiegajacych poprzez mozg, to nie
            cialo z powodow oczywistych, wiec co to jest ? To MY, to czysta swiadomosc,
            ktora istniala zawsze, i bedzie istniec gdy nasze ciala i umysly odpadna od
            niej. Teraz, patrzac z perspektywy owej swiadomosci, mozesz widziec jak na
            dloni, ze cos tu nie gra, tak jak powinno. Ze cialo meskie, i poped do meskiego
            ciala. Poped jest generowany poprzez nasze gruczoly a te z kolei, poprzez nasz
            umysl, czy dusze, jak wolisz. Pamietaj ze poza ta dusza, umyslem, stoisz TY,
            czysta swiadomosc egzystencji. Dopiero z tej perspektywy mozesz modyfikowac
            swoj umysl, wyciszac go, ukierunkowywac. Bedac w srodku samego umyslu
            postepujesz tak jak on tego chce. Dopiero beda poza nim mozna dokonac separacji
            z tym "na dwoje babcia wrozyla" instrumentem. Beda obserwatorem, czysta
            swiadomoscia dojrzysz nie tylko absurd homoseksualizmu, ale ... i seksu wogole.
            Zaskoczony ? Zycie jest kodem i zeby go rozgryzc, trzeba sie ustawic pod
            odpowiednim katem do danych. W innym przypadku, kolko bedzie sie zamykac i
            bedziemy plesc te same androny, nie wiedzac ze trzeba zmienic troszke kat
            widzenia i wszystko stanie sie jasne.
            Pozdr, Imagine.

            • vortex Re: PRZYKRE 01.02.03, 16:24
              Gość portalu: Imagine napisał(a):

              > Lubie takie dyskusje. Widzisz vortex, poza cialem i umyslem jest jeszcze cos,
              > z czego sobie wielu ludzi nie zdaje sprawy. To nasz swiadomosc. Ta swiadomosc
              > moze obserwowac i cialo i umysl. W zasadzie, tym czym jestesmy to wlasnie owa
              > swiadomoscia. Cialo moze byc meskie, umysl (dusza) kobieca lub meska, lecz
              > swiadomosc nie ma nic wspolnego z dwubiegunowoscia. Poprostu jest,
              zawierajac w
              >
              > sobie dwa bieguny, w praktyce nie bedac zadnym z nich. W czasie medytacji,
              > obserwujesz swe cialo i umysl. Jak myslisz, kto to jest tym obserwatorem ?
              > To nie umysl, gdyz umysl to chmara mysli, przebiegajacych poprzez mozg, to
              nie
              > cialo z powodow oczywistych, wiec co to jest ? To MY, to czysta swiadomosc,
              > ktora istniala zawsze, i bedzie istniec gdy nasze ciala i umysly odpadna od
              > niej. Teraz, patrzac z perspektywy owej swiadomosci, mozesz widziec jak na
              > dloni, ze cos tu nie gra, tak jak powinno. Ze cialo meskie, i poped do
              meskiego
              >
              > ciala. Poped jest generowany poprzez nasze gruczoly a te z kolei, poprzez
              nasz
              > umysl, czy dusze, jak wolisz. Pamietaj ze poza ta dusza, umyslem, stoisz TY,
              > czysta swiadomosc egzystencji. Dopiero z tej perspektywy mozesz modyfikowac
              > swoj umysl, wyciszac go, ukierunkowywac. Bedac w srodku samego umyslu
              > postepujesz tak jak on tego chce. Dopiero beda poza nim mozna dokonac
              separacji
              > z tym "na dwoje babcia wrozyla" instrumentem. Beda obserwatorem, czysta
              > swiadomoscia dojrzysz nie tylko absurd homoseksualizmu, ale ... i seksu
              wogole.
              > Zaskoczony ? Zycie jest kodem i zeby go rozgryzc, trzeba sie ustawic pod
              > odpowiednim katem do danych. W innym przypadku, kolko bedzie sie zamykac i
              > bedziemy plesc te same androny, nie wiedzac ze trzeba zmienic troszke kat
              > widzenia i wszystko stanie sie jasne.
              > Pozdr, Imagine.
              >

              Zakładają to co mówisz. Nadal mamy ciało, umysł i dusze. Bezpłciowa dusza musi
              wybrać pomiędzy płcią umysłu i ciała. Dlaczego płeć ciała jest ważniejsza od
              płci umysłu???

              Pozdrawiam
            • vortex Re: PRZYKRE 01.02.03, 16:27
              Gość portalu: Imagine napisał(a):

              > Bedac obserwatorem, czysta
              > swiadomoscia dojrzysz nie tylko absurd homoseksualizmu, ale ... i seksu
              wogole.
              > Zaskoczony ?

              zapomniałem dopisać, wcale nie zaskoczony. Seks to tylko sposób na
              rozmnażanie, przy okazji bardzo przyjemny i dla tego taki dla nas ważny.
              Uzależnia lub odrzuca, wywołuje emocje, zachwyca lub obrzydza. :)
        • shanir Re: PRZYKRE 31.01.03, 18:02
          Gość portalu: Imagime napisał(a):

          > TOM, niewielu juz chyba uwaza tak jak myslisz, ze gejostwo jest DOBROWOLNYM
          > wyborem. Bo nie jest. Jest pewnym, psychicznym defektem, ale nie zrozum mnie
          > zle. Takiego typu defektem jest np. "nie do dobicia" patriotyzm, takim samym
          > defektem jest sklonnosc do brutalnosci, sklonnosc do nocnego zycia zamiast
          > o wiele normalniejszego zycia w ciagu dnia itp, itd. Samo w sobie nie jest
          > niczym zlym, nikt nikomu nie czyni krzywdy. Ale powtarzam jeszcze raz, to nie
          > jest naturalnym kursem natury !!! Umysl moze modyfikowac swiat ktory Cie
          otacza
          > ,
          > czyli swiat fizyczny. Uzywajac metod nacisku psychicznego mozna czlowieka
          > wykonczyc i zabic. Zobacz na forum Depresja. Ludzie nie wiedza co maja ze
          soba
          > zrobic. Ich problem jest w ich umysle, bo stamtad biora poczatek wszelkie
          > choroby, takze twoja sklonnosc czy orientacja. Heterycy maja mnostwo problemow
          > ze wzwodem, z utrzymaniem tegoz, z przedwczesnym wytryskiem. To problem
          umyslu.
          > A przynajmniej kontrolujac umysl mozna kontrolowac swe zachowania. Nie wiemy
          > jeszcze dokladnie jak to robic, ale wiekszosc dzisiaj zgodzi sie z tym.
          Jeszcze
          >
          > raz, nie zrozum mnie zle: Ja nie chce Cie uleczyc, ani nie namawiam do tego.
          > Chce Ci tylko powiedziec, ze problem istnieje w twoim "frame of mind", czyli
          > w falszywych zalozeniach, ktorych konsekwencja jest swiatopoglad ktorego tak
          > zaciekle bronisz. Gdzies, kiedys, czy w lonie matki, czy moze w pierwszym
          braku
          >
          > jej usmiechu, moze w pierwszym dotyku czy glosie ojca, nastapilo cos w twej
          > delikatnej tkance psychofizycznej, co spowodowalo zmiane orientacji. Moze
          nasta
          > pilo to pozniej, a moze matka i ojciec poprzez cale swe zycie formowali ta
          > platforme dla Ciebie. Ale my nie mozemy (zwyklym swym postepowaniem)
          modyfikowa
          > c
          > naszych DNA. Jedynym narzedziem do tego jest nasz .... umysl. I to on czyni
          nas
          > tym czym myslimy ze jestesmy. Jesli cos mozna zrobic za pomoca umyslu, mozna
          to
          >
          > tez "odrobic", gleboko w to wierze.
          > Nie potepiam, nie krzycze, nie wyzywam. Chce Ci tylko pokazac, ze tak jak
          > dziecko patrzac na niebo, uwaza, ze to slonce krazy wokol ziemi, tak ty,
          > bazujac na swej blednej perspektywie, uwazasz, ze twoja natura jest bycie
          homo.
          > Blad !!! jestes mezczyzna, takim Cie widze, bo takim Cie natura stworzyla,
          > stworzyla Cie by kochac kobiete, tylko ze cos, chcacy czy nie, przemodelowalo
          > paradygmat twego myslenia o samym sobie.

          Czy ludzki umysł jest na tyle silny, aby dokonać zmiany orientacji? Ciekawe
          pytanie, jednak nie czuję się dość kompetentny, by na nie odpowiadać. Kwestią
          wyboru homoseksualizm (w sensie orientacji) raczej nie jest, co wnioskuję z
          lektury wypowiedzi w tym i innych wątkach, a także z własnych doświadczeń. Z
          drugiej strony niewątpliwie kwestią wyboru (a też i siły umysłu) jest
          homoseksualizm w sensie zachowań seksualnych. Tylko ode mnie zależy, czy będę
          sypiał z mężczyzną czy kobietą. Ale czy do końca zależy ode mnie, z kim będę
          CHCIAŁ sypiać?

          Krótko mówiąc, pytanie pierwsze brzmi: Na ile ludzkie preferencje są
          konsekwencją świadomego wyboru? A może inaczej: na ile człowiek jest w stanie
          samemu te preferencje kształtować?
          Czy to zrządzeniem natury, czy może na skutek czegoś, co wydarzyło się we
          wczesnym okresie mego rozwoju, moje preferencje i uzdolnienia w różnych
          dziedzinach są takie a nie inne: kocham matematykę, nie trawię historii,
          chętnie grywam w gry komputerowe, rzadko włączam telewizor, nie widzę nic
          interesującego w piłce nożnej, za to co najmniej dwa razy w tygodniu chodzę na
          basen, piję czarną herbatę, unikając zielonej, wreszcie myśl o seksie z kobietą
          jest dla mnie czymś równie abstrakcyjnym jak dla normalnego człowieka
          twierdzenie ergodyczne.
          Raz jeszcze zatem: To, że lubię matematykę, czarną herbatę i pływanie, nie
          było moją decyzją. To, że jestem studentem matematyki, chodzę na basen, a
          przede mną stoi w tej chwili filiżanka z brązowym naparem - jest rezultatem
          moich świadomych działań. Czy mógłbym postępować wbrew swoim preferencjom?
          Pójść na studia historyczne, kupować Gunpowder, a nie Assam, słuchać hip-hopu
          zamiast Beethovena? Zapewne tak. Ale czy mógłbym POLUBIĆ historię, zieloną
          herbatę i hip-hop, a na dokładkę PRZESTAĆ LUBIĆ to, co podobało mi się do tej
          pory? Wydaje mi się to wątpliwe. Być może jednak naprawdę duży wysiłek woli
          byłby w stanie do takiej konwersji (w dodatku trwałej konwersji) doprowadzić?
          Być może. Tu jednak pojawiają się dwa kolejne pytania: Jakim kosztem? I
          właściwie po co?

          Na pytanie o trudność i koszty psychiczne zmiany preferencji odpowiedzieć, jako
          się rzekło, nie mogę - tu kompetentny byłby ktoś obeznany z psychologią.
          Pytanie o celowość konwersji jest jednak natury raczej światopoglądowej, więc
          mogę napisać, co o tym myślę (skądinąd w błogiej świadomości, że i tak nikogo
          tym nie przekonam...)
          No właśnie. Mam rzucić matematykę i zająć się historią? Każdy (może poza
          zagorzałymi historykami) odpowie, że byłoby to bez sensu. Mam wyrzucić V
          Symfonię i kupić płyty Paktofoniki? Chyba nie ma po temu racjonalnego powodu.
          Mam zacząć szukać sobie dziewczyny?... Hmmm...
          Cały Twój list, Imagine, opiera się na założeniu, że homoseksualizm jest
          zjawiskiem niepożądanym, zapewne w przeciwieństwie do heteroseksualizmu. Bez
          tego założenia ma on taką samą wagę i sens, jak przekonywanie pianisty, żeby
          zaczął grać na skrzypcach. Fundamentalnym pytaniem zatem jest pytanie o
          słuszność tego założenia.
          Nie można mieć wątpliwości, że homoseksualizm jest po pierwsze odchyleniem od
          normy (w tym znaczeniu, że występuje tylko u niewielkiej części populacji,
          skądinąd zresztą większej niż wiele innych - powszechnie akceptowanych - cech),
          po drugie zaś - że jest czymś przeciwnym naturze. Ale czy każde odstępstwo od
          normy jest czymś niepożądanym? Czy powinniśmy być nieprzychylnie nastawieni do
          wszystkiego, co wbrew naturze?
          Jestem gejem. Ani nie jestem z tego dumny, ani nie uważam tego za powód do
          wstydu. Czy natura stworzyła mnie by kochać kobietę? To pytanie do niej, nie do
          mnie. Prawdopodobnie tego nigdy nie sprawdzę. Strata? Być może. Ale czy
          naprawdę bez miłości do kobiety moje życie będzie uboższe? Czy ktoś potrafi
          mnie przekonać, ze powinienem spróbować stać się heterykiem?

          Pozdrawiam,

          Shanir
          • Gość: Imagine Re: PRZYKRE IP: *.unl.edu 31.01.03, 18:54
            Ty przynajmniej zadajesz pytania. Zreszta, tak jak ja. TAK, mozemy modyfikowac
            fizyczna rzeczywistosc za pomoca sily swego umyslu (choc ta prawdziwa sila
            istnieje poza umyslem, w swiadomosci)ale dla uproszczenia tak moznaby przyjac.
            Widzisz ja pije zielona herbate. Uwielbiam ja. Ale poczatki byly straszne.
            Zaczalem pic dla walorow zdrowotnych. Po kilku latach zaczalem w niej znajdowac
            takie piekno, jakiego w czarnej herbacie nie uswiadczysz. Przemodelowalem
            sie kompletnie (pij najlepiej japonska, jest delikatniejsza niz chinska, i z
            lepszym aftertaste).
            Pytasz czy warto sie przestawiac na cos, co nie odpowiada nam. To sa prywatne
            preferencje. Nie musisz. Ja sie przestawilem kilkakrotnie w zyciu w kluczowych
            sprawach dla mnie. Jedna z nich byl alkoholizm. Choc nie byl zdiagnozowanym
            przez lekarzy, sam jednak wiedzialem, ze moj sposob picia (niszczacy wszystko
            wokol) to z cala pewnoscia cos nienormalnego. Pokonalem to. Bylo trudno ale
            jestem wolnym czlowiekiem. Ktosby powiedzial, alkoholikiem i tak zostaniesz do
            konca zycia... moze i tak, ale umiem siebie kontrolowac, bo chce tego. Malo
            tego. Zyje juz tyle lat bez jakiegokolwiek alkoholu, ze podobnie jak z zielona
            herbata, widze w trzezwosci wiele wiecej zalet niz w piciu alkoholu. To jest
            sprawa perspektywy i powtarzanego wysilku, motywacji i rozumienia tego do czego
            sie dazy. Chciec to moc. Nie deprecjonuj potego swej woli, swego ducha. Trzeba
            tylko chciec. Ale powtarzam: NIE MUSISZ. Nie mow tylko jednaj rzeczy, a
            mianowicie, ze to niemozliwe.
            Pozdr, Imagine.
            • shanir Re: PRZYKRE 01.02.03, 14:27
              Gość portalu: Imagine napisał(a):

              > Ty przynajmniej zadajesz pytania. Zreszta, tak jak ja. TAK, mozemy modyfikowac
              > fizyczna rzeczywistosc za pomoca sily swego umyslu (choc ta prawdziwa sila
              > istnieje poza umyslem, w swiadomosci)ale dla uproszczenia tak moznaby przyjac.
              > Widzisz ja pije zielona herbate. Uwielbiam ja. Ale poczatki byly straszne.
              > Zaczalem pic dla walorow zdrowotnych. Po kilku latach zaczalem w niej
              znajdowac
              > takie piekno, jakiego w czarnej herbacie nie uswiadczysz. Przemodelowalem
              > sie kompletnie (pij najlepiej japonska, jest delikatniejsza niz chinska, i z
              > lepszym aftertaste).
              > Pytasz czy warto sie przestawiac na cos, co nie odpowiada nam. To sa prywatne
              > preferencje. Nie musisz. Ja sie przestawilem kilkakrotnie w zyciu w kluczowych
              > sprawach dla mnie. Jedna z nich byl alkoholizm. Choc nie byl zdiagnozowanym
              > przez lekarzy, sam jednak wiedzialem, ze moj sposob picia (niszczacy wszystko
              > wokol) to z cala pewnoscia cos nienormalnego. Pokonalem to. Bylo trudno ale
              > jestem wolnym czlowiekiem. Ktosby powiedzial, alkoholikiem i tak zostaniesz
              do
              > konca zycia... moze i tak, ale umiem siebie kontrolowac, bo chce tego. Malo
              > tego. Zyje juz tyle lat bez jakiegokolwiek alkoholu, ze podobnie jak z
              zielona
              > herbata, widze w trzezwosci wiele wiecej zalet niz w piciu alkoholu. To jest
              > sprawa perspektywy i powtarzanego wysilku, motywacji i rozumienia tego do
              czego
              >
              > sie dazy. Chciec to moc. Nie deprecjonuj potego swej woli, swego ducha.
              Trzeba
              > tylko chciec. Ale powtarzam: NIE MUSISZ. Nie mow tylko jednaj rzeczy, a
              > mianowicie, ze to niemozliwe.
              > Pozdr, Imagine.

              Moje pytania dotyczą raczej celowości tego rodzaju zmian niż samej możliwości
              ich dokonania. Jakiś czas temu wytrawne wino w ogóle mi nie smakowało, obecnie
              piję tylko takie. Kiedyś lubiłem piwo, teraz już nie. W dzieciństwie nie
              znosiłem owoców cytrusowych - dziś jadam je bardzo chętnie. Nie było to jednak
              efektem moich ani czyichkolwiek decyzji - po prostu stopniowo stwierdziłem, że
              pomarańcze zaczęły bardzo mi smakować, za to piwo przeciwnie. Stąd też nie
              wątpię w to, że ludzkie gusty się zmieniają i wcale nie wykluczam, że kiedyś
              przestaną mi się podobać mężczyźni, a zaczną kobiety, bez jakichkolwiek moich
              działań w tym kierunku. Jak bumerang bowiem powraca pytanie, PO CO miałbym
              takie działania podejmować?
              To że Ty zacząłeś pić zieloną herbatę, to że odstawiłeś alkohol - było
              podyktowane konkretnymi motywacjami, w obu wypadkach zdrowotnymi. (Na
              marginesie, acz chyba nie do końca, pozwól że zadam Ci pytanie: obecnie nie
              pijesz alkoholu dlatego, że nie masz ochoty czy dlatego, że świadomie zwalczasz
              pokusę?). Ale jak przekonać geja, że powinien zmienić orientację (zwłaszcza, że
              w odpowiedzi na post Vortexa wskazujesz na absurdalność seksu w ogóle)?

              Pozdrawiam,

              Shanir
              • vortex Re: PRZYKRE 01.02.03, 16:12
                shanir napisał:

                > Moje pytania dotyczą raczej celowości tego rodzaju zmian niż samej
                możliwości
                > ich dokonania. Jakiś czas temu wytrawne wino w ogóle mi nie smakowało,
                obecnie
                > piję tylko takie. Kiedyś lubiłem piwo, teraz już nie. W dzieciństwie nie
                > znosiłem owoców cytrusowych - dziś jadam je bardzo chętnie. Nie było to
                jednak
                > efektem moich ani czyichkolwiek decyzji - po prostu stopniowo stwierdziłem,
                że
                > pomarańcze zaczęły bardzo mi smakować, za to piwo przeciwnie. Stąd też nie
                > wątpię w to, że ludzkie gusty się zmieniają i wcale nie wykluczam, że kiedyś
                > przestaną mi się podobać mężczyźni, a zaczną kobiety, bez jakichkolwiek
                moich
                > działań w tym kierunku. Jak bumerang bowiem powraca pytanie, PO CO miałbym
                > takie działania podejmować?
                > To że Ty zacząłeś pić zieloną herbatę, to że odstawiłeś alkohol - było
                > podyktowane konkretnymi motywacjami, w obu wypadkach zdrowotnymi. (Na
                > marginesie, acz chyba nie do końca, pozwól że zadam Ci pytanie: obecnie nie
                > pijesz alkoholu dlatego, że nie masz ochoty czy dlatego, że świadomie
                zwalczasz
                >
                > pokusę?). Ale jak przekonać geja, że powinien zmienić orientację (zwłaszcza,
                że
                >
                > w odpowiedzi na post Vortexa wskazujesz na absurdalność seksu w ogóle)?
                >


                Tak, w ten sposób w jaki odpowiedział imagine można w sumie dojść do
                bezsensowności wszystkiego. Shanir zadaje najwłaściwsze i podstawowe pytanie:
                PO CO? :) I właśnie skoro nikomu nie dzieje się krzywda, to po co to zwalczać.
                Jeżeli chodzi o argument żeby nie robić innym przykrości to już jest to
                argument przeciw społeczeństwu a nie homoseksualistom. Pozatym, zniszczenie
                ludzkości przez epidemię homoseksualizmu i brak urodzeń raczej nam nie grozi :P
    • sloggi_ zapraszam na forum Srebrna Obrączka 31.01.03, 09:02
      www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10128
    • rzetelny Wystarczy zapytac serca 31.01.03, 21:56
      Wystarczy zapytac serca !

      ...i wszystko sie wyjasni

      Co czuje, gdy widze pieknego przystojnego czlowieka ?

      Czy moje serce pulsuje na widok "obietktu pozadania" ?

      Jakie mam fantazje seksualne ?

      Czy robi mi sie goraco na widok konkretnej osoby ?

      Czy jest to dla mnie piekne i radosne przezycie ?

      Czy to jest wlasnie ten - moj przystojny "typ" ?

      Czy jest to - wlasnie to - "o co mi chodzi" ?!!!

      Co czuje, gdy umawiam sie na pierwsza randke ?

      Z kim jest (lub byloby) mi - po prostu - dobrze ?

      Kto - spontanicznie, "z natury"
      - mi sie podoba - a kto nie ?

      Raczej kobieta, czy raczej mezczyzna ?

      Zycie jest proste.

      Wystarczy "patrzyc" sercem !

      Sugerowanie innym jak maja kochac i czuc - jest kryminalne !!!

      To czysty zboczony sadyzm !!!























    • byle_kto nie jesteś jedynym... 05.02.03, 10:56
      ...który ma takie odczucia. Mam 24 lata i znajduję się w bardzo podobnej
      sytuacji. Z tym, że ja już pozbyłem się wszelkich złudzeń i postanowiłem żyć w
      samotności.

      Dziewice powyżej 18 roku życia wszystkich krajów, łączcie się !!! ;))

      Pozdr.
      • Gość: TOM Re: nie jesteś jedynym... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 21:43
        Moze jednak warto miec malutka nadzieje ze cos sie odmieni??


        byle_kto napisał:

        > ...który ma takie odczucia. Mam 24 lata i znajduję się w bardzo podobnej
        > sytuacji. Z tym, że ja już pozbyłem się wszelkich złudzeń i postanowiłem żyć
        w
        > samotności.
        >
        > Dziewice powyżej 18 roku życia wszystkich krajów, łączcie się !!! ;))
        >
        > Pozdr.
    • cossa Re: GEJ... 06.02.03, 00:32
      Chcialam zabrac maly glosik w tej interesujacej
      dyskusji.. gdyz ten temat jest mi bardzo bliski.
      Pokrotce: w szkole sredniej dowiedzialam sie, ze kumpela
      z klasy lubi dziewczyny (big woow - pierwsze zetkniecie z
      homo), pozniej sie z nia zaprzyjaznilam. Bez podtekstow
      (nie jestem w jej typie:). Obok niej w najblizszym moim
      gronie byl Tomek. Jakies 3 lata temu (znamy sie od
      dziecka) przyznal sie do tego, ze jest gejem. Tak na
      marginesie zastanowialm sie nad soba, bo najblizsza
      psiapsiola les, a przyjaciel gej :)
      W kazdym razie z tego co obserwuje Tomka widze jak bardzo
      chcialby byc hetero.. byl 1,5 roku z chlopakiem, byl
      szczesliwy, ale gdzies po cichu ciagle marzyl idalej
      marzy o normalnym domu, o rodzinie o tym, by podniecil
      sie na widok dziewczyny. Gdyby pozostal gejem do konca
      zycia - nie wchodza w rachube adopcje dzieci (gdyby
      zwiazal sie z kims na amen), bo oboje zreszta twierdzimy,
      ze to po prostu nie fair wobec dziecka. Cos trzeba
      wybrac. Moim zdaniem to egoizm (adopcja dziecka przez
      pary homo), ale to moje zdanie.
      Jesli chodzi o Twoje TOMie pytanie - uwazam, ze kazdy ma
      prawo do szczescia i w srodowisku hetero masz seksowiczow
      i ludzi z takim jak Ty podejscie i w srodowisku homo jest
      poodobnie:) NIe masz sie wiec czym przejmowac:)
      A co do pozniejszej dyskusji na temat tego, czy jest to
      slaba psychika i czy czlowiek sie z tym rodzi. Wierze, ze
      to nie jest "pisane", ze czynniki zewnetrzne w naszym
      zyciu maja na to wplyw ktora orientacje wybierzemy, ale z
      tego co wiem to sie myle, Wierze sobie dalej i trzymam
      kciuki za Tomka, ktory chcialby odnalesc w sobie
      pierwiastek heteryka i pielegnuje kazda jego
      wypowiedziana mysl na ten temat, bo wiem jaki wbrew
      pozorom jest nieszczesliwy..

      pozdrawiam
      cossa
      • Gość: TOM Re: GEJ... IP: 195.205.117.* 06.02.03, 07:13
        Dzieki za ciekawa wypowiedz.
        Swiadomosc bycia gejem nie jest wcale taka latwa i oczywista jak by sie
        cheterykom wydawalo. Dal wielu z nas - gejow jest to naprawde wielki problem.
        Trzeba duzo czasu aby sie z soba pogodzic. A wszystko pewnie dlatego , ze
        spoleczenstwo traktuje nas tak jak traktuje.
        Moze sie zdziwisz ale wielu z gejow ulega presji spoleczenstwa, rodziny i wbrew
        swym odczuciom zakalda cheteryckie zwiazki. Niejeden gej ma zone i dzieci. I to
        go "kryje" no bo skoro zona i dziecko to on nie moze byc gejem.

        Podsumowujac, kluczem do wszystkiego jest przyjecie przez ogol do wiadomosci,
        ze bycie gejem NIE JEST dobrowolnym wyborem. Nie bardzo rozumiem dlaczego
        pojecie tego sprawia tak wiele problemow?
        ja sam tez chcialbym potrafic zakochac sie w fajnej dziewczynie. Nie musiec
        wymyslac rozne wymowki przed rodzina dlaczego nie mam dziewczyny. ciagle
        odpierac podchody rodzicow odnosnie mojego ozenku itd. itd. Bycie gejem
        naprawde nie jest takie proste jak sie moze wydaje.
        Pozdrawiam.
    • Gość: spox Re: GEJ... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.03, 21:59
      Nie przejmuj sie- jestes normalny...
      • Gość: mfs28 Re: GEJ... IP: *.sftm-212-159.plus.net 03.03.03, 18:19
        Ja mam to szczescie (?) ze nie mieszkam w Polsce i nie mam problemow z
        otoczeniem. Nie robie z bycia gejem wielkiego wydarzenia. Przestalem juz miec
        dawno temu zludzenia ze bede mial 'normalne' zycie. Dzieki mojemu chlopakowi
        wyzbylem sie poczucia winy i zalamania. Dzieki niemu stalem sie bardziej
        otwarty wobec innych. Poznalem tez srodowisko gejow. Wiem juz teraz, ze zwiazki
        na cale zycie naleza do mniejszosci i potrafie z tym zyc. Wiem ze bede pewnie
        mial niejednego faceta, czy to chlopaka czy kogos na jedna noc. Wiem ze na
        starosc bede samotny, nie bede mial dzieci z ktorych bede sie mogl cieszyc etc.
        Jest jednak wiele przyjemnosci i pozytywow. Przede wszystkim niczym nie
        skrepowana wolnosc i niezaleznosc. Nie musze nikogo pytac czy moge wyjsc na
        piwo, w domu bachory nie placza i moge sobie kupic after shave Calvina Kleina
        zamiast zestawu LEGO dla dzieciaka. OK zgadzam sie, ze jest to egoistyczne
        podejscie, ale czy za trudy odmiennego zycia, nie nalezy sie gejom troche
        przyjemnosci?
        • Gość: TOM Re: GEJ... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.03, 22:32
          Gratuluje Ci dobrego samopoczucia. Moze takie myslenie jest wyjsciem z
          sytuacji ale tak czy tak trzeba sie najpierw zaakceptowac jako geja.
          Pozdrawiam
          • Gość: mfs28 Re: GEJ... IP: *.sponger.dialup.pol.co.uk 05.03.03, 23:19
            Niestety albo sie zaakceptujesz albo bedziesz sie meczyl do konca zycia. Im
            szybciej sie pogodzisz z byciem gejem tym lepiej dla ciebie.


            Gość portalu: TOM napisał(a):

            > Gratuluje Ci dobrego samopoczucia. Moze takie myslenie jest wyjsciem z
            > sytuacji ale tak czy tak trzeba sie najpierw zaakceptowac jako geja.
            > Pozdrawiam
            • Gość: TOM Re: GEJ... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.03, 22:43
              Wiem to doskonale i chcialbym aby nastapilo to jak najszybciej.
              • Gość: student Re: GEJ... IP: *.computerplus.krakow.pl / 192.168.0.* 09.03.03, 12:39
                a ja mam 24 lata i tez szukam kogos sensownego... i tez wiem, ze dosc trudno
                spotkac tego kogos... nie jestes sam z tym problemem!

                pozdrawiam

                unam@poczta.onet.pl
                • Gość: mfs28 Re: GEJ... IP: *.gw03.sheff.dial.plus.net.uk 11.03.03, 14:29
                  Czasem dobrze jest poznac kogos bardziej doswiadczonego, kto wprowadzi w swiat
                  meskiej milosci. Niestety spotykajac ludzi podobnie nieakceptujacych siebie,
                  bardzo czesto wracamy do punktu wyjscia. Moze to jest troche plytkie podejscie,
                  ale trzeba troche zrezygnowac z zastanawiania sie nad kazdym problemem i czasem
                  pojsc na calosc. U mnie poczatki tez byly trudne, ale nie zaluje teraz ze
                  jestem gejem i zyje z tym normalnie.
                • Gość: TOM Re: GEJ... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 22:37
                  Zapewne nie ja jeden mam taki problem. To wiem. Niestety zauwazylem ze
                  wiekszosc osob z czasem daje za wygana, porzuca swoje pierwotne zasady i
                  wchodzi w to bagno na calego. I to jest przykre.
                  • t_t Re: GEJ... 29.03.03, 15:29
                    i jak? znalazles?
                    • Gość: TOM Re: GEJ... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.03, 21:24
                      hej,
                      nie znalazlem bo tak naprawde przestalem szukac. na razie rozmawiam sobie z
                      ludzmi na czacie albo na GG.
                      Pozdrawiam


                      t_t napisał:

                      > i jak? znalazles?
                      • omega21 Re: GEJ... 04.04.03, 21:28
                        Co znaczy kotku GG?
                        • Gość: TOM Re: GEJ... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 21:10
                          GG to znaczy GAdu Gadu - taki komunikator.
    • Gość: Komandos57 Gej na polu walki!!!!!!! IP: *.tpl.toronto.on.ca 04.04.03, 22:08
      Wyrzuty rur kanalizacyjnych.Witam was pojebki na forum.To cos dla was."Och,nie mow tak.My tez ludzie"Tak myslisz
      o sobie odrzucie z ruchania?
      • Gość: TOM Re: Gej na polu walki!!!!!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 21:13
        Oj, ludziku!!! Jeszcze daleko Ci do cywilizowanego swiata- daleko.




        Gość portalu: Komandos57 napisał(a):

        > Wyrzuty rur kanalizacyjnych.Witam was pojebki na forum.To cos dla
        was."Och,nie
        > mow tak.My tez ludzie"Tak myslisz
        > o sobie odrzucie z ruchania?
      • Gość: zet Re: Gej na polu walki!!!!!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 00:15
        :(
    • Gość: Komandos Tomciu. IP: *.tpl.toronto.on.ca 05.04.03, 22:41
      Wytluku,dobrze ze tak sadzisz ze "wy"to tez ludzie.O sobie!Ale ty jestes pojebem.Wiesz przeciez o tym.Masz chuja
      co cie rznie?You are a fuck.Won
      • Gość: TOM Re: Tomciu. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.03, 23:27
        :-(
Pełna wersja