Dodaj do ulubionych

Przepraszam

IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 23:28
Z góry przepraszam za zajęcie miejsca , ale ja chciałam tak tylko do siebie
napisać żeby sobie ulzyć.Poszłam do baru chciałam o nim zapomniec , choc
przez chcwile nei myśleć i może pośriwować z kimś innym żeby mi ulzyło . i
co ?wypiłam kilka piw ,a do innych niepotrafie nic poczuć , bo przed oczyma
mam tylko jego , jedynego . Pisze tutakj bo chce to z siebei wysisnąć ,
opanować sie żeby właśnei teraz nie napisać do neigo a wiem że siedzi po
drugiej stronie komputera .Tak bardzo bym chciała powedziec mu teraz że nie
moge bez niego żyć ,że żartowałam , żeby jednak pisał do mnie bo zrozumiałąm
że bez niego niz sie dla mnie nie liczy . Chciałabym, sie teraz tylko zabić
ale nie zrobie tego a dlaczego ?Bo za bardzo go kocham i w trumnie sie
przewróce jeśli bedzie sie winił za moją śmierć . Wieć wytrzymam , nie
napisze też teraz do neigo , bede silna i z właśnej woli nigdy już go nie
zobacze . Zapomne o tym jedynym który po raz pierwszy w życiu sprawił że
byłam szczęśliwa i twj jednej chwili nigdy nie zapomne . Chciałabym woedziec
co teraz robi , co czuje , co myśli ale ja zniszcze to uczucie na zawsze ,
zdusze w sobie ten ból , te cierpienie i nie bede już nigdy kochać , nie bede
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: Przepraszam IP: *.unl.edu 30.01.03, 23:35
      Gość portalu: ja napisał(a):

      > Z góry przepraszam za zajęcie miejsca , ale ja chciałam tak tylko do siebie
      > napisać żeby sobie ulzyć.Poszłam do baru chciałam o nim zapomniec , choc
      > przez chcwile nei myśleć i może pośriwować z kimś innym żeby mi ulzyło . i
      > co ?wypiłam kilka piw ,a do innych niepotrafie nic poczuć , bo przed oczyma
      > mam tylko jego , jedynego . Pisze tutakj bo chce to z siebei wysisnąć ,
      > opanować sie żeby właśnei teraz nie napisać do neigo a wiem że siedzi po
      > drugiej stronie komputera .Tak bardzo bym chciała powedziec mu teraz że nie
      > moge bez niego żyć ,że żartowałam , żeby jednak pisał do mnie bo zrozumiałąm
      > że bez niego niz sie dla mnie nie liczy . Chciałabym, sie teraz tylko zabić
      > ale nie zrobie tego a dlaczego ?Bo za bardzo go kocham i w trumnie sie
      > przewróce jeśli bedzie sie winił za moją śmierć . Wieć wytrzymam , nie
      > napisze też teraz do neigo , bede silna i z właśnej woli nigdy już go nie
      > zobacze . Zapomne o tym jedynym który po raz pierwszy w życiu sprawił że
      > byłam szczęśliwa i twj jednej chwili nigdy nie zapomne . Chciałabym woedziec
      > co teraz robi , co czuje , co myśli ale ja zniszcze to uczucie na zawsze ,
      > zdusze w sobie ten ból , te cierpienie i nie bede już nigdy kochać , nie bede

      Napisz do niego. I przepros go a nie nas, za zajmowanie miejsca. Tak bardzo
      bys chciala ? Wiec to zrob.
      • Gość: --Michal NAWET NIE PROBUJ! IP: *.tiaa-cref.org 30.01.03, 23:49
        Nie pisac! Przecierz to cymbal (patrz siostra). A kochac! To warto! Przecierz
        to jeden z trzech podstawowych narkotykow dosepny dla kazdego. Nie ten
        najsilniejszt ale zawsze daje kopa.
        • Gość: ja Re: NAWET NIE PROBUJ! IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 10:36
          Macie racje , że nie pisać . I tak nie ma po co
    • Gość: lukrecya Myślę że nie warto, ale pewności nie mam IP: 213.17.246.* 30.01.03, 23:54
      Kolejna Heloiza i Abelard. Historia lubi się powtarzać. Heloiza skończyła w
      grobie. Myślę że nie warto...
    • Gość: Margaret Re: Przepraszam IP: *.cf.pl / 192.168.7.* 31.01.03, 00:17
      Gość portalu: ja napisał(a):
      Chciałabym woedziec
      > co teraz robi , co czuje , co myśli ale ja zniszcze to uczucie na zawsze ,
      > zdusze w sobie ten ból , te cierpienie i nie bede już nigdy kochać , nie bede


      będziesz kochała.ręcze za To swoim słowem.. zobaczysz, będziesz kiedyś
      szczęsliwa. nie poddawaj się. dobrze?. wiem, jak strasznie się czujesz, ale..to
      mija, blaknie,cichnie -i w koncu dusza staje się spokojna.Gotowa -
      na ..szczęscie
      trzymam kciuki.

    • grogreg Ciekawy przypadek 31.01.03, 08:08
      Bo "ja" zupelnie jak chlop sie zachowuje.
      • Gość: ja Re: Ciekawy przypadek IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 10:35
        grogreg napisał:

        > Bo "ja" zupelnie jak chlop sie zachowuje.
        Kto "ja"??????????
        • Gość: ja Re: Ciekawy przypadek IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 20:58
          znowu sobie pisze tak do siebie, wiec nie musicie tego czytac ani odpisywac.Tak
          tylko dalej mocno boli , myslałam że przejdzie i że bede mogła wziąśc sie
          pożadnie do nauki i spełnienia swoich dawnych marzeń .Niestety bez niego te
          marzenia o wyjezdzie nie sa uż nimi lecz odwrotnie ;tylko bólem .Moze sobie
          wmówiłam że on nie bedzie ze mną bo wie ze przez niego nie bede chciala
          wyejchać ale tak już jest że zyje bo mam nadzieje , ze on jednak mnie kocha i
          chociąz jest daleko to mysli o mnie .Nawet jeśl itak nie jest to ja chce tak
          mysleć , bo boje sie tego co sie stanie jak przestane wierzyć. Okropnie jest
          też mieć wspólnych przyjaciól i z bólem serca ich zostawić , ale wiem że jesli
          bym tego nei zrobiła to wcześniej czy pozniej oni by pożałowali że mnie wogóle
          znali .Może kiedys???Chociaż to już nigdy nie bedzie jak dawniej bo zawsze bedą
          mi sie kojarzyli z nim .Gdy jeśtesmy teraz razem z przyjaciólmi to patrze na
          miejsce na którym kiedyś siedział on , śmialiśmy sie i bawiliśmy a mi nigdy do
          głowy nie przyszło że mogłabym go pokochac na śmierć . Za kilka tygodni on
          przyjedzie a wtedy ja już nie bede tam siedziała .Bede wtedy płakac w domu i
          myslec dlaczego nie moge teraz tam być , cofnąc czasu i tak jak dawniej patrzec
          na niego i czuć radosc z tego że po prostu był przy mnie ??Wiem , to bedzie
          straszne jak wróci ale niee pojde na ta impreze , jeszcze wlentynkową.Nie
          potrafiłabym tego znieśc jak i nie wiem jak znieose że mnie tam wtedy nei
          bedzie . A co powiem przyjacielom kiedy zapytają dlaczego nie ide ???Juz to
          zrobilam mówiąc zegnajcie bo tak bedie lepiej !!To beznadziejna sprawa
          • Gość: 123 Re: Ciekawy przypadek IP: *.ostrzeszow.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 21:21
            a coś Ty dziewczyno zrobiła??
            • Gość: ja Re: Ciekawy przypadek IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 21:25
              życiowy błąd zakochując sie w przyjacielu
              • Gość: ja Re: Ciekawy przypadek IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 18:38
                Noewłasciwa osoba, czas i miejsce ....
                Ja go nie kocham ,to tylko chemia , a moze sama sobie wmawiam że przy nim czuje
                że żyje , że to jest ta moja połowa , a gdy odchodził i po raz otatni mnie
                przytulił ,i w chwili gdy mnie puścił kiedy wydawało mi sie że umieram ,ze
                trace nie tylk ojego ale siebie , swoją dusze , która bez niego nie
                istnieje ...to wszystko to tylko jakaś głupia paranoja . A teraz , kidy minęło
                troche czasu od tamtej pory , ja wciąż mysle , wcziąż płacze , czuje że jest
                przy mnie , wierze w to , że mnie kocha , rozmawia ze mną cały czas i
                pociesza , że żyje w moim sercu , że mówi do mnie żebym czekała że przyjdzie
                moment kiedy bedziemy razem ....juz niedługo .
                Jezu kochany , jestem obłąkana jakaś , dlaczego nie potrafie uwierzyć że to nie
                miłosć , że mnei nie kocha , dlaczego nie potrafie pozbyć sie tej nadzieji
                która trzyma mnie jeszcze na tym świecie .Czmu jestem zamknięta we własnym
                świecie i nic do mnei nei dociera ?? świat jest przecież taki piękny , a
                ja ...nie chce żyć w nim , nie potrafie , nei mam siły czuć dalej tego co we
                mnei siedzi , nie potrafie zyć ze sobą .Przecież nie mam powodów żeby siebei
                nienawidzieć ;jestem tylko człowiekim jak miliony ludzi na tym świecie i mam
                prawo popełniać błedy , ludzie zapominają o nich a poza tym kazdy wyobraza
                swoje czyny kiedy przez innych one wcale nei są tak postrzegane jak my to sobie
                wyobrażamy. Tylko kim ja jestem do cholery???Co ja sobie ubzduraąłm ze
                rzeczywistość ???Mam wrażenie że ktoś kiedys wszedł w moje ciało i wiezi moja
                dusze ,zabija mnie powoli cierpieniem - ten ciagły ból wydaje sie bycgorszy od
                śmierci . Czuje jak zabiera mi też rozum ; przestaam wiedzieć czego chce od
                zycia , nie wiem czym są marzenia ,zainteresowania , a nawet jeśl iwiem to
                niewiem po czym je poznać .Zapomniałłam co znaczy słowo ochota na coś , usmiech
                albo szczeście . mój słownik pogubił kartki . Ale czemu zamiast tego nie
                zabierze mi moich uczuć , dzieki którym wciaz czuje ten ból?Czemu nie zabierze
                mi słowa MIŁOŚĆ, chciałabym juz nigdy nei kochać , zapomnieć co to jestza
                uczucie ,uwolnic sie od niego ...i nigdy wiecej tego nie czuć bo ja go nie
                potrafie zniesc w sobie . Wiem , to wydaje sie paranoja bo przecież miłosc jest
                niby czyms tak pięknym ,najważnieszą oznaką człowieczenstwa . Ale ja nie
                potrafie z nią żyć , nie chcę .Pragne ja zabic w sobie , wyrzucić na zawsze ,
                nich nigdy nei wraca . Czem uona nei chce odejść???Po co zniszczyła mnie i moje
                życie i na dodoatek sięga jeszcze po tą ostatnia nadzieje któa została . ???
                • Gość: Gucwa Czy w Ostródzie mocno pada śnieg? IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 05.02.03, 08:26
                  bo to jest po trasie do Gdańska i chciałbym wiedzieć....a może spotkajmy się w
                  Mc Donaldzie na stacji Aral....:))))))))))
                  • Gość: ja Re: Czy w Ostródzie mocno pada śnieg? IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 12:02
                    Gość portalu: Gucwa napisał(a):

                    > bo to jest po trasie do Gdańska i chciałbym wiedzieć....a może spotkajmy się
                    w
                    > Mc Donaldzie na stacji Aral....:))))))))))

                    Pada jak chole...a!!!!!
                    A gdzie mieszkasz???
                • Gość: DKenka wrażenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.03, 10:37
                  mam wrażenie (jak w temacie), że jesteś "ja" młodą osóbką, przed którą historia
                  miłość dopiero zaczyna się a nie kończy. Uwierz, przyjdzie dzień, że będziesz
                  to mile wspominała.....każdy nasz dzień, uczy nas czegoś nowego. I nigdy nie
                  mów nigdy! bo tego nie wiesz. Teraz tak czujesz, ale to się zmienia....wiem coś
                  o tym, myślę, że niejedna osoba na tym forum ma podobne doświadczenia:-).Pozdr
                  • Gość: ja Re: wrażenie IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 12:06
                    Moze i jestem młodziutka osoba, zależy z której strony na to patrzec .Ale
                    wiesz , ok kilku lat tak sobie tłumaczałym ze ja tylko teraz sie tak czuje ,ze
                    kidyś bede sie śmiałą z tego .Pierwsze miłosci . pamietam je i tylko zastanawia
                    sei czemu zamiast sie z nich śmiac to nie które zdarzenia siedza we mnie dalej
                    i przynosza tylk oból cjoc nie rozumeim czemu ????
                    • Gość: DKenka ponieważ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.03, 14:09
                      ponieważ, moim skromnym zdaniem, nie nabrałaś do nich odpowiedniego dystansu.
                      Cóż to znaczy, ano tylko tyle, że czerpie się z tego doświadczenia garściami na
                      przyszłośc, uczy się (bądź nie)...ale z całą pewnością kształtuje. Patrzysz na
                      to wtedy w miarę obiektywnie i już wiesz o co Ci chodzi, czego pragniesz, a
                      czego nie chcesz....a to nie boli. Może za bardzo rozpamiętujesz się w tej
                      przeszłości a za mało skupiasz na przyszłości i terażniejszości. Postaraj się
                      żyć tak każdym dniem jakby miał to być ostatni (oczywiście z umiarem:-
                      )....pomaga...widocznie to co najpiekniejsze jest jeszcze przed Tobą i musisz
                      doświadczyć tego wszystkiego czego doświadczasz a żeby osiągnąć właśnie TO! A
                      Ty już wiesz albo zaczynasz widzieć CO.Pozdr
                      • Gość: JA Re: ponieważ... IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 14:21
                        Gość portalu: DKenka napisał(a):

                        > ponieważ, moim skromnym zdaniem, nie nabrałaś do nich odpowiedniego dystansu.
                        > Cóż to znaczy, ano tylko tyle, że czerpie się z tego doświadczenia garściami
                        na
                        >
                        > przyszłośc, uczy się (bądź nie)...ale z całą pewnością kształtuje. Patrzysz
                        na
                        > to wtedy w miarę obiektywnie i już wiesz o co Ci chodzi, czego pragniesz, a
                        > czego nie chcesz....a to nie boli. Może za bardzo rozpamiętujesz się w tej
                        > przeszłości a za mało skupiasz na przyszłości i terażniejszości. Postaraj się
                        > żyć tak każdym dniem jakby miał to być ostatni (oczywiście z umiarem:-
                        > )....pomaga...widocznie to co najpiekniejsze jest jeszcze przed Tobą i musisz
                        > doświadczyć tego wszystkiego czego doświadczasz a żeby osiągnąć właśnie TO! A
                        > Ty już wiesz albo zaczynasz widzieć CO.Pozdr
                        Masz racje ,rzeczywiście doszłam do tego czego pragne i czego naprawde
                        chce !!!!!BYĆ TERAZ PRZY NIM , TYLKO BYĆ I NIC WIECEJ!!!!!Paranoja no nie???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka