Dodaj do ulubionych

Czemu samotnym ludziom...

05.08.06, 00:12
...często wali na czaszke i na gwałt szukają kogoś z kim spędziliby caaałe
życie? Później siedzą i marudzą na necie, że ktoś jest be i ich wydymał.
Obserwuj wątek
    • jaremax Re: Czemu samotnym ludziom... 05.08.06, 00:47
      Samotność polega na jej zrozumieniu a nie na jej pozbyciu się.Tak uważam :-).
      • hultaj78 Re: Czemu samotnym ludziom... 05.08.06, 08:22
        Samotność polega na byciu samotnym. Tak uważam. ;)))
    • hultaj78 Re: Czemu samotnym ludziom... 05.08.06, 08:24
      a dlaczego innym się to nie podoba i dają temu tutaj wyraz? z tego samego
      powodu - i ci, i ci piszą tak jak czują.
    • swawolny.diabel Re: Czemu samotnym ludziom... 05.08.06, 13:47
      > ...często wali na czaszke i na gwałt szukają kogoś z kim spędziliby caaałe
      > życie? Później siedzą i marudzą na necie, że ktoś jest be i ich wydymał.

      nie samotni ludzie tylko samotne kobiety
    • asiunia311 Re: Czemu samotnym ludziom... 05.08.06, 14:13
      Bo niektórzy bardzo źle znoszą samotność i na siłę chcą być z kimś - nieważne
      jakim kosztem. Potem, gdy związek się rozpada, mają pretensje do całego świata.
      Ale rozumiem to...w pewnym sensie. Ja lubię samotność - w pewnym zakresie. Gdy
      nikogo nie ma, mogę wsiąść do samochodu i jechać przed siebie, albo siąść w
      fotelu z książką w ręku. Może temu ją lubię, że wiem, że jest ktoś, kto na mnie
      czeka...
      • grzanka23 Re: Czemu samotnym ludziom... 05.08.06, 14:24
        Tak samotnosc jest dobra do pewnego momentu.
      • hultaj78 Re: Czemu samotnym ludziom... 05.08.06, 14:27
        "[...] Idziesz gdzie chcesz,
        Myślisz, co wiesz [...]"

        -by Atmosphere
        • asiunia311 Re: Czemu samotnym ludziom... 05.08.06, 14:36
          Zgadzam się;-)

          Jeszcze lepiej moje odczucia obrazuje jeden z ukochanych wierszy Lechonia:
          "Pytasz, co w moim życiu z wszystkich rzeczą główną..."

          Może lepiej nie będę cytować, bo wpadnę w melanchlijny nastrój...
      • obrotowy blad logiczny 05.08.06, 15:58
        Jezeli wiesz, ze ktos na Ciebie czeka, gdy jestes sama, to nie jestes samotna,
        tylko w danym momencie jestes po prostu sama.

        Samotnosc, to sytuacja, gdy jestes sama nie z wlasnego wyboru, lecz z braku
        tego "kogos".
        • asiunia311 Fakt;-) 05.08.06, 16:06
          obrotowy napisał:

          > Jezeli wiesz, ze ktos na Ciebie czeka, gdy jestes sama, to nie jestes
          samotna,
          > tylko w danym momencie jestes po prostu sama.

          Masz rację - wyraziłam się nieprecyzyjnie. Lubię po prostu być sama.




          >
          > Samotnosc, to sytuacja, gdy jestes sama nie z wlasnego wyboru, lecz z braku
          > tego "kogos".

          A, tu się nie zgodzę - słyszałeś na pewno o samotności w związkach. Niby jest
          związek, dwoje ludzi tworzy parę, a są tak przeraźliwie samotni, choć razem.
          • obrotowy niezupelnie :) 05.08.06, 16:13
            asiunia311 napisała:

            > A, tu się nie zgodzę - słyszałeś na pewno o samotności w związkach. Niby jest
            > związek, dwoje ludzi tworzy parę, a są tak przeraźliwie samotni, choć razem.

            musisz sie zgodzic :)
            to ze istnieje i taki rodzaj samotnosci, nie oznacza,
            ze tamto moje zdanie bylo nieprawdziwe :)
            bylo prawdziwe, tylko niekompletne :)
            • asiunia311 Ależ tak;-) 05.08.06, 16:37
              obrotowy napisał:

              > asiunia311 napisała:
              >
              > > A, tu się nie zgodzę - słyszałeś na pewno o samotności w związkach. Niby
              > jest
              > > związek, dwoje ludzi tworzy parę, a są tak przeraźliwie samotni, choć raz
              > em.
              >
              > musisz sie zgodzic :)
              > to ze istnieje i taki rodzaj samotnosci, nie oznacza,
              > ze tamto moje zdanie bylo nieprawdziwe :)
              > bylo prawdziwe, tylko niekompletne :)


              Cóż, pokrętna męska logika - ale trudno się nie zgodzić, choćby dla zasady;-) A
              ja tak lubię się nie zgadzać!!;-))
              • obrotowy Ależ nie :) 05.08.06, 17:00
                I znowu sie nie zgadzamy.
                Ja lubie tylko zgodne kobiety, tj. takie, ktore sie zgadzaja na moje
                propopzycje :)
                • asiunia311 Ależ NA PEWNO tak;-) 05.08.06, 20:31
                  Że też ja wiedziałam, że tak odpowiesz...;-)))
                  Ja tam nie lubię się zgadzać - przynajmniej iskry lecą, aż miło, zanim się
                  dojdzie...do konsensusu, rzecz jasna;-))
                  • obrotowy to dziekuje :) 13.08.06, 15:10
                    ale NIEPRAKTYCZNA jestes w uzyciu :)

                    za duzo czasu tracilbym na klotnie...

                    wole go spozytkowac na przyjemniejsze sprawy :)
                    • asiunia311 Proszę uprzejmie;-) 13.08.06, 15:17
                      Nie mogę być praktyczna dla wszystkich:-)

                      Wystarczy, że dla jednego jestem;-)
    • hornsea Re: Czemu samotnym ludziom... 05.08.06, 17:03
      Jeśli ktoś, komu "wali się często na czaszkę" szuka rozwiązania w związku na
      całe życie, to nie jest odkryciem, że potem zostaje jedynie marudzenie na
      necie ...

      Wziąć byka za rogi i pokonać .... nie dać się, to jest świetne!



    • piekielnica1 Re: Czemu samotnym ludziom... 05.08.06, 21:11
      meehan napisał:

      > ...często wali na czaszke i na gwałt szukają kogoś z kim spędziliby caaałe
      > życie? Później siedzą i marudzą na necie, że ktoś jest be i ich wydymał.

      Poraziła mnie "elegancja" sformuowania problemu i brak empatii dla dotkniętych
      samotnością, ale to już kwestia dojrzałości. Emocjonalnej też.

      Homo sapiens jest stworzeniem stadnym, a potrzeba przynależności jest jedną z
      podstawowych potrzeb.
      A doświadczanie samotności we dwoje jest jedną z największych krzywd jaki
      spotykają ludzi.
    • mahadeva Re: Czemu samotnym ludziom... 05.08.06, 22:32
      ci teraz-nie-samotni wczesniej tez byli samotni i kogos szukali :) to jest
      najczesciej stan przejsciowy :)
    • matkajanka Re: Czemu samotnym ludziom... 06.08.06, 19:09
      Samotnym ludziom wali na czaszkę, bo są samotni i jest im z tym żle, to proste.
      Chcą znaleźć bratnią duszę, kogoś z kim będzie im dobrze, kogoś z kim będą mogli
      podzielić się smutkami i mnożyć radość, kogoś z kim będą mieli wspaniały seks.
      Dlatego próbują.
      A że nie zawsze się to udaje dlatego marudzą. Nikt nie chce być wydymany.
    • fajnaret Re: Czemu samotnym ludziom... 07.08.06, 13:32
      Nie wszystkim!!!! Zawsze od jakiejś zasady sa wyjatki! To tylko moim zdaniem
      tym którzy nie umią poradzic sobie ze swoja samotnoscią!
    • tarsylia Re: Czemu samotnym ludziom... 09.08.06, 22:32
      Bo są samotnicy i zwierzęta stadne, prawdziwy samotnik z wyboru nigdy nie będzie marudził, bo wie że więcej zyskuje niz traci będąc samotnym :) Marudzą tylko samotnicy z przymusu...
      • fajnaret Re: Czemu samotnym ludziom... 13.08.06, 13:32
        tarsylia napisała:

        > Bo są samotnicy i zwierzęta stadne, prawdziwy samotnik z wyboru nigdy nie
        będzi
        > e marudził, bo wie że więcej zyskuje niz traci będąc samotnym :) Marudzą
        tylko
        > samotnicy z przymusu... Wcale Nie
    • girl32 Re: Czemu samotnym ludziom... 13.08.06, 15:56
      Bo samotność zaczyna być straszna jak ktoś osiagnie pewien wiek.Później taki
      ktoś myśli"jakoś się ułoży,wytrzymam",ale poniewaz większosć życia spędził sam
      nie potrafi przystosowac sie do pewnych zasad i kółko się zamyka.
      Niby nie chcę być samotny,ale chcę być samotny.Ot co!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka