Dodaj do ulubionych

Pytanie do panów..

17.08.06, 15:01
Niestety ciezo naprawde jest Was rozgrysc Panowie dlatego zapytam...
czy naprawde mozliwe jest to ,ze mezczyzna po dlugim zwizaku i zdradzie partnerki, zakochuje sie ponownie (poniedlugim czasie) z podwojna sila??? wielbi, oswiadcza sie itd. Czy moze to jest tylko wypelnienie luki po dawnym uczuciu...potrzeba bycia z kims, albo moze nawet odrobina checi pokazania "tej drugiej" osobie, ze jest sie szczesliwym , nawet bardziej niz jak sie bylo z nia... czy potraficie to sobie wyobrazic i postawic siebie w takiej sytuacji ? czy uwazacie, ze moze to byc calkowicie szczere ???
bede wdzieczna za odpowiedzi,
tylko bez sarkazmow prosze :)
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • facettt Re: Pytanie do panów.. 17.08.06, 15:06
      Nie da sie uniknac sarkazmu, gdyz pytanie jest niedorzeczne
      i to typowe babskie szukanie dziury w calym.


      Mozna chodzic z nowa kobieta - by sie odgryzc na poprzedniej.

      Ale zakochanie (w niej) jest zawsze niezalezne od tego, co bylo,
      a zalezne tylko od obiektu zakochania, czyli o tego, jaka ona jest.

      koniec, kropka.

      • hultaj78 Re: Pytanie do panów.. 17.08.06, 15:13
        > Ale zakochanie (w niej) jest zawsze niezalezne od tego, co bylo,
        > a zalezne tylko od obiektu zakochania, czyli o tego, jaka ona jest.

        No i co tu dodać, jak sama prawda?...

        Da się zakochać w innej. Ba! nawet w tej samej da się zakochać.

        > Mozna chodzic z nowa kobieta - by sie odgryzc na poprzedniej.

        Tu akurat nie sądzę. To jakieś dziwne takie, jak foto-story z jakiegoś BRAVO-
        Girl (istnieje coś takiego jeszcze?). Bć z kimś zeby ktoś inny coś sobie
        pomyślał? Bez sensu.
        • facettt Re: Pytanie do panów.. 17.08.06, 15:33
          hultaj78 napisał:
          > Być z kimś zeby ktoś inny coś sobie
          > pomyślał? Bez sensu.
          >
          Al etak czasem bywa. Z zemsty, dla "pokazania sie" :)

          A czesto bierze sie tez pierwsza z brzegu, gdyz czlowiek jest tak
          przyzwyczajony do "przytulanek", ze nie zamierza z tego zrezygnowac :)
          • bzyyy Re: Pytanie do panów.. 17.08.06, 15:50
            zgadzam sie. najmocniej rani sie kogos kogo sie kocha, dlatego mezczyzna
            porzucony łapie pierwsza z brzegu, po to tylko by naprawic stan własnego ego..
            nie mowie, ze kobieta nie jest do tego zdolna, jest.. i to moze nawet z wieksza
            premedytacja. dziecinnne? oczywiscie, ale pomaga, czesem..
            • hultaj78 Re: Pytanie do panów.. 17.08.06, 16:03
              eee tam, chore zagranie.
      • oka2 Re: Pytanie do panów.. 17.08.06, 15:15
        nie, nie , nie.. ale nie o to mi chodzilo, chodzilo mi o to... czy mezczyzni potrafia tak popasc z jednego szczerego (?) zakochania w drugie, takie juz tym razem zdawalby sie widziec... na zawsze, po np miesiacu od zerwania z osoba z ktora spedzilo sie 3 lata i ktora zdradzila, czy nie mielibyscie z poczatku tak silnego urazu do zwiazkow, angazowania sie itp ???
        • hultaj78 Re: Pytanie do panów.. 17.08.06, 15:29
          Miłość i sraczka przychodzi znienacka.

          Czasem to jest 10 lat przerwy, czasem po tygodniu facet może spotkać miłość
          swego życia.

          Nie chcę być scibski, ale Ty jesteś ta poprzednia, czy ta nowa?
        • facettt Re: Pytanie do panów.. 17.08.06, 15:31
          mezczyzni maja w o wiele mniejszym stopniu, po zranieniu, uraz do calego
          gatunku babskiego, a tylko do tej jednej.

          Obrazac sie na wszystkich mezczyzn - to raczej babska specjalnosc :)
          • oka2 Re: Pytanie do panów.. 17.08.06, 15:43
            ..no prosze, a myslalam ,ze tylko babay sa takie ciekawskie :]
            ale niech bedzie, jestem ta druga :)
            • hultaj78 Re: Pytanie do panów.. 17.08.06, 15:49
              To przestań marudzić i zacznij się cieszyć ;)))
              • oka2 Re: Pytanie do panów.. 17.08.06, 15:55
                haha, nareszcie jakies mile slowo od Ciebie wyplynelo :)
                .. latwo Ci powiedziec, przeciez marudzenie mam w genach ;) i nie tak latwo jest sie tego pozbyc ;)
                • hultaj78 Re: Pytanie do panów.. 17.08.06, 16:06
                  No co Ty opowiadasz?! Ja jestem cały czas milusi i słodziusi przecież ;)

                  A jak będziesz tak marudzić, to Ci urosną ośle uszy, o! Albo jeszcze gorzej -
                  następnym razem w obuwniczym jakas baba przed Tobą weźmie ostatnią parę tych
                  czółenek na które się od miesiąca napalałaś ;)
                  • oka2 Re: Pytanie do panów.. 17.08.06, 20:03
                    oooo Ty!!!! okrutny!! tak mi zle zyczysz...?
                    nie bede juz marudzic... bede sie cieszyc, jak mi ktos dobrze doradzil :)
                    pozdrawiam
        • 50procent_gratis Re: Pytanie do panów.. 17.08.06, 15:42
          Zależy od faceta. Zależy od uczucia. Zależy od chemii w nowym związku. Od tego
          jaki był wcześniejszy związek. Osobiście bym nie mógł. Ale inni… kto wie. Choć
          osobiście miałbym na Twoim miejscu identyczne obawy.
          • oka2 Re: Pytanie do panów.. 17.08.06, 15:45
            ...tymbardziej, ze o tak krotkiej przerwie dowiedzialam sie 3 miesiace po zareczynach... przypadkowo. Nie pytalam po prostu, nie chcialam sprawiac przykrosci.
        • bzyyy Re: Pytanie do panów.. 17.08.06, 16:01
          oczywiscie ze nie! zostaw mojego mezczyzne w spokoju:)
          • oka2 Re: Pytanie do panów.. 17.08.06, 20:05
            :P
    • swawolny.diabel Re: Pytanie do panów.. 17.08.06, 20:06
      wszystkie możliwości jakie wymieniłaś są mozliwe
    • poprioniony Re: Pytanie do panów.. 17.08.06, 23:40
      I oto wylonilismy zwyciezce na najdurniejsze pytanie dnia!
      Autor pytania otrzymuje w nagrode chromowany zestaw do dlubania w nosie
      i zwrot kosztow badania na obecnosc mozgu.
    • kisielt Re: Pytanie do panów.. 18.08.06, 22:26
      Jak najbardziej jest to możliwe... i nawet się zdarza... jak facet zobaczy jaki
      był zaślepiony i jaką miał kiepską dziewczynę... znam parę takich przypadków
    • mete0r Re: Pytanie do panów.. 20.08.06, 01:39
      Myślę, że po co najmniej kilku latach jest to możliwe.
      W każdym razie mnie to spotkało
      i teraz jestem zakochany "bez pamięci".
      A propos, był niedawno taki film pod takim tytułem, całkiem fajny,
      choć trochę fantastyczny, więc nie wszystkim się podoba.



      oka2 napisała:

      > Niestety ciezo naprawde jest Was rozgrysc Panowie dlatego zapytam...
      > czy naprawde mozliwe jest to ,ze mezczyzna po dlugim zwizaku i zdradzie
      partner
      > ki, zakochuje sie ponownie (poniedlugim czasie) z podwojna sila??? wielbi,
      oswi
      > adcza sie itd. Czy moze to jest tylko wypelnienie luki po dawnym
      uczuciu...potr
      > zeba bycia z kims, albo moze nawet odrobina checi pokazania "tej drugiej"
      osobi
      > e, ze jest sie szczesliwym , nawet bardziej niz jak sie bylo z nia... czy
      potra
      > ficie to sobie wyobrazic i postawic siebie w takiej sytuacji ? czy uwazacie,
      ze
      > moze to byc calkowicie szczere ???
      > bede wdzieczna za odpowiedzi,
      > tylko bez sarkazmow prosze :)
      > pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka