Dodaj do ulubionych

niesmialosc ?

23.08.06, 19:50
czy w ogole takie cos istnieje? czy to prawda ze mezczyzna moze sie
zwyczajnie obawiac odrzucenia i nie robic pierwszego kroku, mimo ze mu na
kobiecie zalezy?
Obserwuj wątek
    • zeberdee24 Re: niesmialosc ? 23.08.06, 19:54
      Oczywiście - ja np. jestem niesamowicie nieśmiały i ciężko mi zrobić pierwszy krok.
      • oczy_naokolo_glowy Re: niesmialosc ? 23.08.06, 19:59
        osz kurcze i co tu zrobic z takim facetem? czy jest jakas szansa ze jednak sie
        odwazy? bo na razie to jakos nic nie robi procz spojrzen , "przypadkowych"
        dotkniec itp. a przeciez to jest nic.....czy bede czekac do usranej
        smierci??? :(
        • hultaj78 Re: niesmialosc ? 23.08.06, 20:01
          a może by tak samej coś zacząć, co? równouprawnienie jest. ;)
          • zeberdee24 Re: niesmialosc ? 23.08.06, 20:04
            Właśnie;)
            • asiunia311 Re: niesmialosc ? 23.08.06, 20:05
              Panowie się rozleniwili:-) Równouprawnienie podobno mamy, ale w tych kwestiach
              jesteśmy niektóre strasznie staromodne;-)
              • krecilapka Re: niesmialosc ? 23.08.06, 20:08
                Tak po staromodnemu orgazmu w lozku tez nie bedziesz oczekiwala?
              • zeberdee24 Re: niesmialosc ? 23.08.06, 20:10
                NO - ale ja to bym chciał tak z raz być nagabywany przez jakąś niewiastę...;)
                • asiunia311 Re: niesmialosc ? 23.08.06, 20:12
                  A może nie zwracasz na to uwagi, jak ona nagabuje? Czasami takie sprawy
                  umykają...:-) Wiem coś o tym, niestety:-)
                  • zeberdee24 Re: niesmialosc ? 23.08.06, 20:16
                    Ale mi nie chodzi o subtelne nagabywanie tylko o takie chamskie - wiesz ja to
                    widzę tak: pani lat 25-35, czarne farbowane włosy, obcasy, solarium i te sprawy,
                    knajpka sobota wieczór, przysiada się i mówi:"mogłabym cię schrupać". :D
                    • hultaj78 Re: niesmialosc ? 23.08.06, 20:17
                      Asiunia, zwracam honor, faktycznie się rozleniwili, masz rację.
                    • asiunia311 Re: niesmialosc ? 23.08.06, 20:17
                      No to trzeba było tak od razu mówić...;-) Nie martw się, wszystko przed Tobą!
                      ;-)
                      • zeberdee24 Re: niesmialosc ? 23.08.06, 20:19
                        Chyba niestety za mną jak na razie:D
                        • asiunia311 Re: niesmialosc ? 23.08.06, 20:20
                          I jeszcze Ci mało!?;-) Wygodnicki z ciebie gość!!;-)
                          • zeberdee24 Re: niesmialosc ? 23.08.06, 20:36
                            Ja tylko mówię że to miłe by było;) Ja jednakowoż zwykle przełamuję nieśmiałość
                            jak mi zależy na jakiejś pannie i uderzam, raz się udaje, a raz nie, ale trzeba
                            przyznać że panie to urodzone dyplomatki;)
              • hultaj78 Re: niesmialosc ? 23.08.06, 20:15
                No bez przesady, facetowi zachęcający uśmiech wystarczy, jakieś jedno
                przzyjazne zdanko "w temacie". Wiecie o co chodzi? Dziewczyny lubią
                nienachalnych gości, takich co myślą, a nie lezą z łapami, tak? No więc taki
                gość, kiedy nie dostaje wyraźnej zachęty będzie raczej czekał, ale to nie
                dlatego że boi się odrzucenia (to już dawno przzebrzmiała śpiewka). On po
                prostu nie chce stawiać w niezręcznej czy niemiłej sytuacji dziewczyny, która
                mu się podoba, czy którą lubi. Bo potem jest jej i jemu strasznie głupio i
                dziwnie, jeśli on wreszcie się na coś odważy, a ona nic takiego nie miała w
                planach. ZONK.
                • asiunia311 Re: niesmialosc ? 23.08.06, 20:19
                  Wszystko prawda, co piszesz, ale - mówię z własnego li i jedynie doświadczenia -
                  kobieta też czasami jest tak nieśmiała, że nawet wstydzi się uśmiechnąć do
                  faceta, by nie wyjść na idiotkę..:-///
        • asskela Re: niesmialosc ? 24.08.06, 15:51
          jeśli są spojrzenia i dotknięcia to nie jest taki nieśmiały,
          ja na samą myśl że mogłabym kogoś spotkać przechodzę na drugą stronę ulicy - to
          dopiero kara, bo chciałoby się i nie ma jak się przełamać
          • najwyzszy80 Re: niesmialosc ? 29.08.06, 14:47
            > ja na samą myśl że mogłabym kogoś spotkać przechodzę na drugą stronę ulicy

            to uwazaj, bo pod auto wpadniesz

            a swoja droga to moze nim jechac jakis fajny facet-zrobi Ci reanimacje usta-
            usta i pierwsze lody przelamane :)

            pozdr
            Tomek
        • seth.destructor bedziesz 25.08.06, 15:08
          Bo wazniejsza jest dla ciebie wiernosc dogmatowi, ze nie wolno pierwszej zaczac
          niz zwiazek z tym mezczyzna.
    • hultaj78 grawitacja ? 23.08.06, 20:00
      czy w ogole takie cos istnieje? czy to prawda ze kamień podrzucony do góry moze
      zwyczajnie szybować coraz wolniej i wreszcie zacząć spadać, mimo ze na początku
      tak ładnie sobie leciał?
      ;)
    • oczy_naokolo_glowy Re: niesmialosc ? 23.08.06, 20:03
      no wlasnie trudno zaczac. ja nie umiem.
      • krecilapka Razem wykombinujemy jakis patent 23.08.06, 20:09
        tylko daj info gdzie sie spotykacie.
        • oczy_naokolo_glowy Re: Razem wykombinujemy jakis patent 23.08.06, 20:14
          spotykamy sie codziennie na uczelni.
          • oczy_naokolo_glowy Re: Razem wykombinujemy jakis patent 23.08.06, 20:15
            znaczy teraz wakacje ale niedlugo znowu sie zacznie
    • cerber80 Re: niesmialosc ? 24.08.06, 15:44
      No ja tez tak mam. Bardzo niesmialy - w zyciu nie zaczepie dziewczyny. I co z tego, ze jak mowia znajomy wartosciowy ze mnie facet. Latwo sie ludziom mowi: przelam sie. Ale to bzdura. A jak widze komentarze typu: mezczyzni sie rozleniwili, to sie noz w kieszeni otwiera. Kobiety nie sa leniwe? One tylko czekac potrafia.
      • asskela Re: niesmialosc ? 24.08.06, 15:53
        nie, też się boją
      • searena Re: niesmialosc ? 24.08.06, 15:57
        A może po prostu nie lubią niesmiałych? Ja nie lubię. Źle się z nimi czuję: nie
        wiem co myslą, są zamknięci, nic nie mówią, trzeba im chyba czytac w myślach.
        Jedna poprawka - są faceci którzy w życiu i np sprawach zawodowych są śmiali a
        nieśmiali tylko w stosunku do kobiet, a jak im się jakas podoba to juz zupełnie
        ;) Ale to jest zupełnie inna nieśmiałość i wtedy jest sens aby kobieta takiego
        troszkę ośmieliła :) Czyli pokazała mu że on ja tez interesuje. I to przewaznie
        wystarcza.
        • cerber80 Re: niesmialosc ? 24.08.06, 19:00
          Skad wiesz, ze ja tak nie mam? Mam dobre wyksztalcenie. W pracy mnie doceniaja, zarabiam wiecej niz rodzice i znajomi. Stac mnie na nowe mieszkanie i samochod a mam zaledwie 26 lat. Kobietom to i tak malo. Jesli juz kogos poznam, to sie osmielam. Ale za Chiny Ludowe pierwszego kroku postawic nie potrafie. I przez to, ze nasze kobietki wszystkie bez wyjatku sa ksiezniczkami, pewnie sam spedze cale zycie. Dotego staram sie byc skromny, nie mowie o swoich sukcesach kiedy nikt nie pyta. Pewnie przez to nikt nawet nie sproboje mnie osmielic.
          • dj_dlugi Re: niesmialosc ? 24.08.06, 21:59
            powiem tak. to o czym piszecie to nie nieśmiałość tylko głupota! ja też na to
            cierpie niestety :D problem leży w nas wszytkich drodzy panowie i panie
            "samotnicy nie z wyboru". Chodzi o to, że już tak długo jesteśmy sami, że jak
            zobaczymy kogoś ciekawego to od razu się napalamy i myślimy w uproszczeniu tak:
            "to ona to ta jedyna" jak się już tak nakręcimy to zjada nas strach że jak się
            odezwę i pujdzie coś nie tak to ona mnie oleje i nic z tego nie będzie... więc
            co robimy? Nic kompletnie nic lepiej mieć święty spokuj niż stresować się!
            dlatego od niedawna zaczołem trochę zwalniac bo jak by tak dłużej miało być to
            groziło by mi to o czym jeden z przedmówców pisał - samotność do końca życia :)

            a odnośnie jeszcze nieśmiałości - czy jak macie poznać nowyh ludzi, albo
            idziecie na rozmowę w sprawie pracy to też jesteście "nieśmiali"? czy gadacie
            jak najęci :D
          • lilla0 Re: niesmialosc ? 25.08.06, 00:05
            Hej cerber, a co Ci szkodzi zrobić pierwszy krok?
            Jedna da kosza, druga da kosza, ale moze ta piąta będzie ok? Co Ci szkodzi?
            Podejść do obcej nieznajomej i zagadać, przecież i tak się pewnie już nie
            zobaczycie?

            Nie chodzi o bycie księżniczką, po prostu część z dziewczyn jest zbyt
            nieśmiała, żeby zrobić pierwszy krok. Lub może są zbyt konserwatywne i
            pozostawiają to w rękach mężczyzn.

            Tak czy owak życzę powodzenia.
            • cerber80 Re: niesmialosc ? 25.08.06, 11:27
              No chyba nie rozumiesz co to znaczy byc niesmialym. Nie w tym rzecz co mi szkodzi, ale, ze po prostu NIE DA sie zdobyc na ten krok. Tak jakby cos sie zablokowalo i tyle.
              Wiesz, kiedys nawet probowalem, co jeszcze bardziej sprawe poglebilo. Nie dotarlem ta metoda do tej, ktora bylaby ok.
    • nenella Re: niesmialosc ? 25.08.06, 00:22
      I faceci i kobiety to samo. Wszyscy się trzęsą o swoje małe, biedne, delikatne
      ego. Jejku, jejku, bo ktoś mnie wyśmieje, ale mi się krzywda stanie. Żenada.
    • dzikoozka Ja jestem nieśmiała 25.08.06, 11:33
      i z tym walczę. czasami śmiesznie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka