Dodaj do ulubionych

co facetom po 30 odbija!

20.11.06, 14:49
Mojemu męzowi własnie odbiło, że najchętniej oglądałby telewizję gdzie panny
z biustem w rozmiarze D biegaja co tu i ówdzie się im trzęsie, co sprawia mu
największą radość, potem odwrócony tyłem zasypia sni o mojej koleznace z
dużym biustem a tu i ówdzie mu sie podnosi, na zajutrz jakgdyby nigdy nic
pyta czy jedziemy dziś do Uli? Jak ja mam sie w takiej sytuacji zachować?
Zaznaczam że mam 2 dzieci więc i o biust duży ciężko, ale jestm poza tym
atrakcyjna, trochę mam z tego powodu kompleksy co bardziej mnie wkurza,
dlaczego zatem jak ja chcę sie spotkać z kolegą robi mi straszne wyrzuty? mam
już dosyć! Czy to wina jego wieku, podobno w tym wieku facetom przestawiają
sie klepki, i to by sie zgadzało ale co ja mam robić, pomocy bo czasami
awantury sięgają zenitu, i wszystkiego mi sie odechciewa! Był kochany i
strasznie się zmienił. Myslę że ma nikogo na boku, jest łysy i zawsze powiada
ze nikt by go nie chciał. Nie iwem co mu sie stało ale nabrał dużej pwności
siebie i po tym zaczęlo mu tak odwalać.
Obserwuj wątek
    • moniarb Re: co facetom po 30 odbija! 20.11.06, 14:59
      To ze jest łysy nie ma nic do rzeczy. Jesli mial z tego powodu kompleks, to
      teraz mógl sie z niego wyleczyć - o czym świadczy to co napisalas ze jest
      bardziej pewny siebie - to by mnie niepokoiło.
      A facetom odbija co jakis czas - pierwszy pewnie po 30., potem 40 - bo to
      ostatni okres, kiedy jeszcze młodzi sie czują, potem po 50. - ostanie podskoki
      z nadzieją na odmłodzenie przez kontakt z młoda dupcią, nie wiem pewnie po 60.
      tez coś im tam jeszcze świta, zeby choć popatrzec lub poobmacywac. Tak że ...
      końca nie widac!
      Malo pocieszające, ale chyba lepiej nie łudzic sie ze jak to przetrzymasz to
      juz wszysko wróci do okresu pierwszych wspolnych lat.
      • lambert77 Re: co facetom po 30 odbija! 20.11.06, 15:02
        :) i tak mamy lepiej niż kobiety :D
        • moniarb Re: co facetom po 30 odbija! 20.11.06, 15:13
          Teoretycznie to prawda, choc zdarzają sie coraz częściej odstępstwa od tej
          reguły.
          Z kobietami tez podobnie sie dzieje, choc tu w większym stopniu macierzyństwo
          wyznacza te granice. Po urodzeniu dziecka kobieta musi sobie udowodnic,ze jest
          jeszcze atrakcyjna dziewczyną, kiedy dzieci ida do szkoły zaczyna mieć dużo
          wolnego czasu i trzeba go jakoś atrakcyjnie zagospodarowac, a mąż juz zwykle
          znudzony jest jej towarzystwem, a kiedy dzieci sie usamodzielniaja i nie
          potrzebuja juz tak mamusi trzeba ratowac swoje ego i udowodnic sobie ze
          jeszcze jest bardzo potrzebna i moze podobac sie facetom na tyle,zeby kogos
          poderwać. Z jednej strony mijające lata dzialja na niekorzyśc urody kobiecej
          bardziej niz na faceta ( on nadrabia to kasą, pozycją ) ale z drugiej strony
          kobieca sprawnosc łozkowa nie jest uzalezniona od mijających lat ( a ponoc
          wręćz przeciwnie) tak jak w przypadku meskiej sprawnosci.
          • cola345 Re: co facetom po 30 odbija! 20.11.06, 15:40
            nie musze sobie udowadniac że jestem atrakcyjna, nie szukam tez zajęcia,
            poprostu może to z ta kasa ma coś wspólnego, może on naprawde po cichu marzy o
            tym żeby dotknąć czy przytulić sie do takiego biustu, a teraz kiedy czuje
            przypływ gotówki jego marzenie może być na wyciągnięcie ręki, chociaz biję sie
            z drugiej strony bo takiego dotąd go nie znałam, może w końcu otworzyłam oczy i
            zobaczyłam to czego wczesniej nie chciałam dostrzec, może te marzenia erotyczne
            były w nim od początku a ja dostrzegam je dopiero teraz, jakoś obrzydliwe jest
            to dla mnie bo mam wrazenie że kiedy zakłada sie rodzinę to nie po to żeby
            komuś coś odbijało, przeciez ja też mogłabym sobie marzyć a jednak zdaję sobie
            sprawę z tego że są dzieci i mąż i że takie rzeczy już nie powinny mi zaprzątać
            mysli. jeszcze jestem młoda i atrakcyjna mimio mniejszego biustu widzę
            spojrzenia facetów i wiem że gdybym tylko chciała mogłabym mieć każdego, jednak
            poswięcicłam sie rodzinie i tego nie żałuję, tym bardziej mnie to wkurza, że on
            to robi.
            • cleer13 Re: co facetom po 30 odbija! 20.11.06, 15:49
              Ano widzisz - poświęcasz sie rodzinie! A on - jak wiekszosc facetów nie chce
              sie poświecac. To jakos nie leży w męskiej naturze - chce miec wszystko -
              rodzinę i swoje marzenia i pewnie nie widzi w tym sprzeczności. A ile facet
              jest w stanie ukryc prawd o sobie,zeby osiągnąc cel - to nie jedną kobietę
              zaskoczyło. Dopóki on te swoje marzenia o kobietach z wielkimi biustami
              realizuje poprzez oglądanie telewizora, to ja bym sie tym zupełnie nie
              przejmowała. A niech sobie chlopina popatrzy. Najwyżej przynies sobie film z
              facetami z dużymi .... czuprynami. Moze zrozumie, ze czujesz sie malo
              komfortowo.
              • cola345 Re: co facetom po 30 odbija! 20.11.06, 15:53
                coś ty nie dotrze do niego nic do niego nie dociera, najważniejsze są
                dziewczyny z miseczką D, no i piwko
          • swawolny.diabel Re: co facetom po 30 odbija! 20.11.06, 18:43
            ale z drugiej strony
            > kobieca sprawnosc łozkowa nie jest uzalezniona od mijających lat ( a ponoc
            > wręćz przeciwnie) tak jak w przypadku meskiej sprawnosci.

            na męską sprawność bardzo dobrze wpływa VIAGRA :P
            • moniarb Re: co facetom po 30 odbija! 21.11.06, 09:58
              Jasne,ze w tym panowie mają ratunek, ale to zawsze pewnien dyskomfort. Nie
              każdenmu wolno - jakies inne problemy zdrowotne ponoc nie wszystkim pozwalają z
              niej korzystac, nie zawsze ma sie przy sobie i uzywanie jej daje chyba
              świadomośc, ze to juz starosc jednak sie zbliża. Moze sie mylę, ale to jakos
              tak malo optymistyczne jest.
    • hultaj78 Re: co facetom po 30 odbija! 20.11.06, 15:04
      Jedne narzekają że faceci przed 30 to dzieci, inne narzekają ze po 30 też nie
      do życia...
      A z tymi dużymi bimbałami to normalne przereklamowanie. pobawić się mżna
      trochę, bo to nowe doświadczenie, ale na dłuższą metę nie są ani lepsze ani
      gorsze od małych czy średnich. wazne zeby działały czyli dawały kobiecie
      przyjemnośc, kiedy się je pieści.
      • cola345 Re: co facetom po 30 odbija! 20.11.06, 15:29
        czasami jak patrzę na niego to tez sobie myslę, że to takie jego widzi mi się
        zajęcie na teraz bo nie mam innego, to co mi szkodzi popatrzeć, ale kiedy
        powtarza się to coraz częsciej i bardziej mnie się ogranicza, to zaczynam sie
        buntować. Minie czy nie, nie wiem a jeśli zdarzy sie że z pewności do siebie
        dojdzie do zdrady?w końcu jak sie o czymś mocno marzy to te marzenia sie
        ziszczają?
        • maly.jasio babskie gadanie 20.11.06, 15:36
          cola345 napisała:
          w końcu jak sie o czymś mocno marzy to te marzenia sie ziszczają?

          tak, tak... od 20-tu lat marze, by wygrac w toto-lotka. I nawet gram co
          miesiac... I nic :)))

          Od pomyslu do przemyslu, droga daleka.
          A ci co mysla (naprawde) o zdradzie, to nie bawia sie raczej
          w emanacje swoich ciagotek do innych kobiet przed zona :)))

          Zgoda, ze to co ogladasz, moze byc niesmaczne.
          Ale raczej nic wiecej.
          • cola345 Re: babskie gadanie 20.11.06, 15:47
            nie da sie ukryć, że on myśli że ja tego nie widzę, coś śmiesznego prawda a
            jednak, wiem że nie robi tego przede mna specjalnie, a jeśli chodzi o zdradę to
            nigdy nie miał takich ciągątek , chociaz wszystko możliwe, po tym co widzę, już
            sama wątpię, we wszystko, zmęczona jestem tylko i tyle
            • dr.rocco Re: babskie gadanie 20.11.06, 16:46
              Mysle , ze nie zadowalasz go jako kobieta.
              • braun_f Re: babskie gadanie 20.11.06, 17:05
                racja!

                a co do pewnosci siebie - najlepsza pewnosc daje skok w bok - wiec...
                • cola345 Re: babskie gadanie 20.11.06, 17:18
                  więc? co masz na myśli, niech sobie skacze, gorzej jak ja zacznę skakać...
              • cola345 Re: babskie gadanie 20.11.06, 17:22
                jeśli nawet tak jest to mógłby mi o tym powiedziec a nie robić danteńskie sceny
                gdy chcę wyjść z kolegą na piwo.
    • alfika Re: co facetom po 30 odbija! 20.11.06, 17:11
      jak to co masz robić?
      podkreślać, że nie ma to jak facet z penisem gigantem :)))))
      • braun_f :)))))))))))))))) 20.11.06, 17:16
        • braun_f Re: :)))))))))))))))) 20.11.06, 17:18
          rzeklbym nawet "z lysa pala" :)))
          • alfika Re: :)))))))))))))))) 20.11.06, 17:33
            nie, no bez przesady, bo w to to juz szanowny małżonek może nie uwierzyć...
      • cola345 Re: co facetom po 30 odbija! 20.11.06, 17:26
        takie gadanie go nie wzrusza, on wie że mnie takie sprawy mało interesują, wie
        że jest dla mnie najważniejszy, chyba chociaż teraz sobie powoli uświadamiam,
        ze może tego nie wie, skoro przy każdej możliwej okazji przypomina o dawnych
        moich sympatiach....
        • braun_f Re: co facetom po 30 odbija! 20.11.06, 17:29
          tak seriouzli,
          to on nadal zakompleksiony - inaczej nie podpuszczalby cie z tymi sympatiami...
          tak, ze spoko - wychowalas swoja hubke kompleksu (b) jak sie patrzy!
          i tak trzymac!
        • alfika Re: co facetom po 30 odbija! 20.11.06, 17:32
          o rany, to powiedz, ze po głębszym zastanowieniu jednak zmieniasz pogląd, jak
          każdy człowiek czasem robi - i że jednak rozmiar ma duuuuuże znaczenie
          naprawdę

          jak się dobrze uprzesz, to zwątpi, jestem pewna

          a skoro jeszcze stosuje chwyty poniżej pasa i się Toba bawi, to dodaj, że już
          całkowicie wybuchową mieszanką jest facet z penisem gigantem i IQ powyżej 140 :)
          • cola345 Re: co facetom po 30 odbija! 20.11.06, 17:38
            wtedy wkurzy się i trzasnie drzwiami i zobaczę go wieczorem obrażonego i
            oczywiście będzie że znowu ja jestem winna
            • braun_f Re: co facetom po 30 odbija! 20.11.06, 17:43
              a ty wtedy "brak sexu przez miesiac"!
              he?! i co on na to?!
              • cola345 Re: co facetom po 30 odbija! 20.11.06, 17:46
                i oto mój kolejny problem, bo niestety jakoś nauczył sie z tym radzić ????!!!!
                • braun_f Re: co facetom po 30 odbija! 20.11.06, 17:51
                  buuuu, a to juz po ptokach
                  nie "nauczył sie z tym radzić" tylko znalazl inna
                  no i to by tlumaczylo, to odkompleksienie i te strzelanie fochow...
                  no nie ma sie co juz starac skoro d***pa za rogiem czeka chetna
                  coz
              • alfika Re: co facetom po 30 odbija! 20.11.06, 17:51
                o!
                albo wyrzut, że miło będzie, jak uszanuje Twoje przekonania

                ps. a jak on wyjeżdża z tymi biustami to Ty nie możesz trzasnąć drzwiami i być
                obrażona? - i wszystko na niego?
                hmmm...
                • braun_f Re: co facetom po 30 odbija! 20.11.06, 17:53
                  > obrażona? - i wszystko na niego?
                  hue-he, dobre!

                  manipulantka! :)
                  • alfika Re: co facetom po 30 odbija! 20.11.06, 17:56
                    manipulantka? :) coś Ty, przecież naprawdę nie lubisz i Cię wkurza - po prostu
                    okaż to tak, jak on okazuje - może zrozumie :)
                    • alfika Re: Braun, pomyliłam Cię z Colą, sorry :) (nt) 20.11.06, 17:56

                      • cola345 Re: Braun, pomyliłam Cię z Colą, sorry :) (nt) 20.11.06, 18:02
                        ok, wszystko jedno, jedno jest pewne i trzaskanie drzwiami nie pomaga i nic już
                        nie działa, każda kłótnia mija a za dwa dni wszystko od nowa, jak ja trzaskam
                        to wracam, ale i tak kończy sie kłótnią , szkoda mi przy tym dzieci przeważnie
                        rozmowy odbywają sie wieczorami kiedy śpią dzieci, on jedzie sobie samochodem
                        więc mu wszystko jedno jaka jest pora na dworze, tylko już ochota na ten
                        związek mi powoli mija....
                        • braun_f sorry :) 20.11.06, 18:13
                          >ochota na ten związek mi powoli mija....

                          jemu - juz widac - dawno minela
                          • cola345 Re: sorry :) 20.11.06, 18:18
                            przykro mi braun to nie o to o czym myślisz, najgorzej że ja też nie wiem na
                            czym stoję...
                        • alfika Re: to się nie kłóć 20.11.06, 18:16
                          powiedz mu, wypunktuj, co Ci się nie podoba - i wychodź, jak zaczyna Cię drażnić

                          i możecie pomyśleć o terapii małżeńskiej lub indywidualnej, zawsze pomoże Ci to
                          inaczej spojrzec na sprawę
                          • cola345 Re: to się nie kłóć 20.11.06, 18:22
                            tak alfika własnie robię ale to nie poprawia sytuacji, jest gorzej, bo zaczyna
                            sie płacz i straszenie że coś sobie zrobi, on ma obsesję że ja jak wychodze to
                            sie spotkam ze znajomym, denerwuje go to dlatego że znajomy zawsze ma czas dla
                            mnie ale on też jest sam i nie ma nikogo i zawsze można liczyć na jego wsparcie
                            ale mój mąż tego nie rozumie
                          • braun_f Re: to się nie kłóć 20.11.06, 18:23
                            >pomyśleć o terapii małżeńskiej lub indywidualnej

                            jego terapia brzmi: lece do innej
                            i jak widac pomaga (kopleksow brak, wrocila chec do zycia, i takie tam
                            drobnostki czyli sex ile razy ma ochote, bez mamrotania, wynoszenia smieci...)
                            • cola345 Re: to się nie kłóć 20.11.06, 18:31
                              nie to nie to o czym myślisz, za dobrze go znam, nie miał nigdy przede mną
                              kobiety, był wierny swojej mamie, ale nie typowy mami synek, normalny facet ale
                              trochę może inny niż wszyscy, związałam sie znim bo był kochany i tak samo jak
                              ja potrzebował miłości, kiedy przyszły dzieci na świat wszystko sie zmieniło,
                              on też i tego mi tak bardzo szkoda...
                              • braun_f Re: to się nie kłóć 20.11.06, 18:33
                                hm,
                                to jestescie "inni" - wiec nie bede sie wymadrzal
                                dasz rade!
                              • cola345 Re: to się nie kłóć 20.11.06, 18:33
                                od wczoraj zarządziłam separację, pierwszy raz w naszym związku nie odzywamy
                                sie cały dzień, noc, dzięń i nie dzwonimy, ja tu siedze i pisze on siedziw
                                drugim pokoju i płacze i tak sie kończy że ja podchodze do niego i go
                                przytulam, za dwa dni wściekam sie bo znowu ogląda sie za miseczkami i paniami
                                z numerem D .....
                                • alfika Re: to się nie kłóć 20.11.06, 18:36
                                  no dobrze, a jak nie podejdziesz i nie przytulisz - to co?
                                  • cola345 Re: to się nie kłóć 20.11.06, 18:38
                                    poczekamy, zobaczymy...
                                    • alfika Re: to się nie kłóć 20.11.06, 18:56
                                      tak serio, to chyba naprawdę bym się wkurzyła
                                      tu płacze, a zaraz mu biusty latają po oczach

                                      trzymam kciuki
                                      i jeśli mogę - nazywaj wprost, co Cię boli
                                      po prostu jak będziecie już rozmawiać normalnie powiedz, że wygląda na celowe
                                      ranienie, jeśli biusty wydają się ważniejsze niż Twoje samopoczucie
    • cola345 Re: co facetom po 30 odbija! 21.11.06, 07:28
      fajnie wczoraj się dowiedziałam że odchodzi z pracy żebym miała pewność że sie
      za żadnymi biustami nie ogląda

      ps. myślałam że w pracy sie pracuje?
    • cola345 Re: co facetom po 30 odbija! 21.11.06, 07:35
      a może to trzeba leczyć?

      przecież on nie chce się patrzeć a to nie jego wina że one są wszędzie!
      • moniarb Re: co facetom po 30 odbija! 21.11.06, 10:14
        Powiem szczerze ,ze nic z tego nie rozumiem. Sprobuj to okreslic precyzyjnie.
        Wasz związek rozlatuje sie dlatego,ze on lubi glądac NA EKRANIE duże biusty?
        Czy dlatego,ze jest zbyt zazdrosny o Ciebie?
        Twierdzisz,ze jesteś pewna,ze Cie nie zdradza, Ty go też nie zdradzasz.
        Przestajecie ze soba rozmawiac i sypiac, bo on lubi ( w tajemnicy, wiec nie
        ostentacyjnie) popatrzec na kobiety z miseczką D i pić piwo? Jakos mi sie to
        wszystko nie sklada w całość. Oczywiscie,ze takie upodobania sa przykre, ale to
        w koncu nie powod do tragedii ( przynajmniej ze względu na dzieci), a za chwile
        do niej dojdzie jak rozwalicie związek. Mnie sie wydaje,ze kazdy facet ogląda
        jakies pornole, częsciej lub rzadziej, takie lub inne i ja to olewam po rostu.
        • braun_f Re: co facetom po 30 odbija! 21.11.06, 16:35
          > kazdy facet ogląda jakies pornole, częsciej lub rzadziej, takie lub inne i ja
          to olewam po rostu.

          stad wiekszosc problemow
    • bogo2 Re: co facetom po 30 odbija! 21.11.06, 16:42
      moze,jakies prochy bierze....?
      moze mu odbilo, bo juz wie ze, to juz z gorki...


      cola345 napisała:

      > Mojemu męzowi własnie odbiło, że najchętniej oglądałby telewizję gdzie panny
      > z biustem w rozmiarze D biegaja co tu i ówdzie się im trzęsie,,
      (..)
      • cola345 Re: co facetom po 30 odbija! 21.11.06, 19:45
        nie bierze żadnych prochów, nie wiem już nic może to ja mam problem, skoro tak
        wszyscy uważacie że to jest w normie! Martwi mnie jednak że rozmowa na ten
        temat kończy się awanturą i trzaskaniem drzwiami, dlaczego jemu tak trudno sie
        do tego przyznać i przeprosić, a po dwóch dniach jak już mu wybaczam (bo co
        innego mi pozostało),kontynułuje swoje hobby!!
    • hispana Re: co facetom po 30 odbija! 21.11.06, 19:47
      odpowiedz sobie cola jakimi srodkami wplynelas na jego zmiane
      • dziadyga_po30 Odbija i to równo sam jestem tego przykładem 21.11.06, 19:50
        Odbija i to równo . Sam jestem tego przykładem. Facet po 30 jest jak huragan ,
        niszcy wszystkop co spotka na swej drodze .
      • cola345 Re: co facetom po 30 odbija! 21.11.06, 20:21
        hispana napisała:

        > odpowiedz sobie cola jakimi srodkami wplynelas na jego zmiane
        >

        urodziłam dzieci? Ograniczyłam wolność, przecież wypady na weekend poza miasto
        z kolegami i koleżankiami z pracy raz na trzy miesiące to za mało, ja to co
        innego moim obowiązkiem jest siedzenie w garach, pranie, sprzątanie, prasowanie
        i teściowa której ciągle było mało, brak pomocy bo od 10 roku życia, nie mam
        nikogo radze sobie jak moge bo wiem że nie mam innego wyjścia, może to że nie
        mamy pomocy, oboje nie radzimy sobie z pewnymi sprawami które zwaliły sie nam
        nagle na głowę, ja sobie tłumaczyłam, że on przynajmniej ma pracę i dobrze sie
        w niej czuje, ja byłam skazana na siedzenie w domu i z dziećmi może
        rzeczywiście za bardzo go ograniczyłam, ale zawsze u boku miał matkę i rodzine
        do której co weekend stawialiśmy się jak na wezwanie, nie ważne że zawsze
        jakieś uwagi zbierałam, dotyczące wpieprzania sie w życie, nieważne że matka
        jego zamiast pomóc przy dzieciach, kładła jeszcze mi kłody pod nogi bo jak to
        mówiła, sama musiała sobie radzić w życiu i nikt jej nie pomagał, nic nei jest
        wazne, ale to co sie stało może mieć wpływ nie wiem nie jestem psychologiem,
        może to rzeczywiście te wszystkie wydarzenia jakoś mu poprzestawiały klepki,
        ale gdy jest dobrze to jest nawet fajny, normalny, przerasta go gdy zaczynam
        rozmowę na t/t
        • braun_f Re: co facetom po 30 odbija! 21.11.06, 21:13
          sie rozkrecila :)
          toz to maminsynek jest!
          rozpieszczony przez mamuske
          wal go szmata po lbie!
          zapedz do garow, na podloge

          a sama usiadz wygodnie w fotelu, wez zimnego browarka
          kaz mu zamknac jadaczke na chwile
          i wtedy otworz browarka... psssst
          poczuj sie jak panisko! :)
          • cola345 Re: co facetom po 30 odbija! 22.11.06, 07:24
            braun_f napisał:


            > toz to maminsynek jest!
            > rozpieszczony przez mamuske

            problem w tym, że jego rozpieściła a mnie sobie wychowała,
    • mysz02 zapros Ule 21.11.06, 22:06
      i nie badz taka pruderyjna.
      • cola345 Re: zapros Ule 22.11.06, 07:18
        sory ale nie bardzo rozumiem, widoków takich jak Ula ma na codzień w pracy ale
        zgodze się z tobą że najlepsza broń to ta sama broń, problem polega na tym że
        tak było do tej pory a jemu w to grało. Doszłam do wniosku, że chyba ja nie
        powinnam się wogóle odzywać i tego komentować. Głupia byłam że nie widziałam
        tego wczesniej a teraz to już za późno na zmianę, chłopisko zestarzało się
        nabrało swoich nawyków. Jak ja wogóle śmiem zwracać mu uwagę!
        • zorka99 Re: zapros Ule 22.11.06, 08:32
          Cola, przeczytałam posty i nie wiem naprawdę, w czym problem? Oglądanie sie za
          dużym D i picie piwka, to norma u facetów. Jedyne, co możesz zrobić, to
          zbagatelizować i nie robić z tego problemu. Możesz traktować to z politowaniem,
          uśmiechem, jako jego słabostki. Problem tkwi w tym, że chcesz traktować go jak
          mamuśka karząca niegrzecznego synka. Nie wystarczy Ci to, że jego własna mama
          go tak traktuje? Wpadł z deszczu pod rynnę. Nie powielaj tego, szkoda faceta,
          bądź dorosła i partnerska. Jeśli zaczniesz postępować z nim jak z dorosłym,
          odpowiedzialnym facetem, to może wreszcie i on w to uwierzy. Płacze i okazuje
          zazdrość? Sama widzisz, jak jest uzależniony od Ciebie. Każdemu facetowi czasem
          smutno i każdy jest zazdrosny - jednak aby nie robić z tego wielkiej sprawy,
          trzeba poczucia pewności siebie i idącego za nim zaufania. Po co wychodzisz
          gdzieś ze znajomym, skoro sama widzisz, że chłop nie czuje się bezpiecznie w
          waszym związku? Postępowanie "wet za wet" nie ma sensu. Poczuje się mężczyzną,
          jeśli Ty mu na to pozwolisz. Na razie facet ma 2 "mądre" mamuśki.
          • cola345 Re: zapros Ule 22.11.06, 09:12
            >Problem tkwi w tym, że chcesz traktować go jak
            > mamuśka karząca niegrzecznego synka. Nie wystarczy Ci to, że jego własna mama
            > go tak traktuje? Wpadł z deszczu pod rynnę.


            wręcz przeciwnie jest raczej tak jak napisał braun, ja jestem osobą która
            zawsze się o niego troszczy z obawy zeby do mamusi nie leciał a on w zamian za
            to odpłaca mi sie tym co robi. Marzy po kątach o dużych biustach chociaz obok
            siebie naprawde ma normalną osobę-żonę, matkę dzieci, może to za dużo, z jednym
            sie z tobą zgodzę mój mąż poprostu nie dorósł do roli męża i ojca! Może sie
            obudzi jak już będzie za późno
            • cola345 Re: zapros Ule 22.11.06, 09:22
              aha co powiesz na to że ta sytuacja co ma miejsce trwa od 5 lat? Mąż potrafi
              nie zwracać uwagi na mnie przez miesiąc czasu. Nie odzywamy sie i dopóki ja nie
              zwrócę mu uwagi jestem mu obojętna totalnie, może z biegiem czasu po
              wywalczeniu sobie miesiąc zamienił sie na dwa tygodnie, moim zdaniem "pan mąż"
              nie ma nikogo na boku, ale niesmacznym jest dla mnie fakt, że naogląda sie w
              parcy na dekolty a potem masturbuje się!!
              • zorka99 Re: zapros Ule 22.11.06, 09:46
                Wiem, że to niesmaczne, ale nie przykładaj do tego aż tak wielkiej wagi. Faceci
                potrafią nie odzywać się z różnych powodów, ten nie jest taki poważny. Olej to.
                Może dawaj mu więcej konkretnych, bardzo ważnych (których sama nie "umiesz")
                spraw do załatwienia, zaryzykuj jakieś poważne, absorbujące sprawy do
                wykonania, myślenia, w godzinach pracy (zamiast gapienia się na duże D). Może
                wziąłby dodatkową pracę (bez widoków na D) w celu zarobienia większych
                pieniędzy (zawsze możesz ponarzekać, że jest za mało)? Widocznie ma za dużo
                wolnego czasu... Podsuń mu jakiś ambitny cel (dom? autko?)Jeśli zaangażuje się
                w coś poważnego do wykonania, nie będzie czasu na myślenie o D, a jednocześnie
                facet się dowartościuje.
                • cola345 Re: zapros Ule 22.11.06, 09:58
                  nie wiem zorka co ci powiedzieć, przecież on prawie cały dzień spędza w pracy,
                  gdzie raczej wydawało mi się że ma zajęcie, a że pracuje z kobietami to
                  przecież nie jego wina, przychodzi do domu są dzieci, ale mam wrażenie że on
                  jest już znudzony ta rolą i może to jest dla niego sposób na urozmawicenie tego
                  życia?jedna żona w dodatku tak marnie uposażona, kiedy na około tyle ciekawych
                  rzeczy się dzieje, nieprawdaż że zabawne? jak tu się nie rozglądać, marnie
                  tylko ja w tym wszystkim sie czuję, może też znajdę sobie obiekt zainteresowań
                  żeby nie myśleć o tym co on robi, ale tak jak mówisz pewnie ze złości że on nie
                  zwraca na mnie uwagi będę czasami chciała mu dogryźć i koło będzie się zamykało
                  a nie chodzi o to.
                  • moniarb Re: zapros Ule 22.11.06, 13:04
                    No zaczyna mi sie wyjaśniać. Mieszasz - moim zdaniem- dwie sprawy. To ze facet
                    sobie ogląda pornole i pije piwo to dla Ciebie pierwszy problem,a to zupełnie
                    błaha sprawa, jak Ci juz tu inni pisali, prawie każdy to robi, tyle ze
                    niektórzy sie bardziej ukrywają, albo ich kobiety nie zauwazją tego. I tu nie
                    ma ratunku - olej to, nie probuj go wychowywac w tym względzie. Bez sensu jest
                    zeby Cię za to przepraszal - wiadomo,ze i tak do tego wroci. Po prostu nie
                    zauwazaj tego.
                    Inną sprawą jest codziennosc, ktora was przytłacza, Twoje siedzenie z dziecmi i
                    komletny brak podzialu obowiązków. I to powinnas zmienic - nie wiem w jakim
                    wieku masz te dzieci, ale czy nie da sie pomyslec o Twoim pojściu do pracy?
                    Jesli nawet nie, to czy nie da sie zaangazowac Twojego męza w opiekę nad nimi -
                    czy on nie moze systematycznie jeżdzic z nimi na basen, chodzic na spacery, do
                    kina, czy cos tam innego. Oznacz wyraznie co do niego w domu nalezy - opieka
                    nad dziećmi, moze odkurzanie, moze ... Postaraj sie zorganizowac wspolne
                    atrakcyjne spedzanie weekendów - moze jakis wyjazd z dziecmi, wpolny spacer,
                    spotkanie towarzyskie - to pomoze jednoczesnie odciąc sie od rodzinnych
                    obiadkow. Nie ma nic gorszego niz ta rozbieznosc - on po calym tygodniu pracy
                    ma ochote w milczneiu siedzic z pilotem w ręku, a ty po calym tygodniu
                    spedzonym w domu z dizćmi potzrebujesz rozmowy, ruchu, spotkania z ludźmi.
                    Jesli nie bedziecie razem spedzac tego czasu, będziecie sie oddalac coraz
                    brardziej. I o tym musisz z nim porozmawiac, a nie o miseczkach DD.
                    • cola345 Re: zapros Ule 22.11.06, 16:18
                      >Inną sprawą jest codziennosc, ktora was przytłacza, Twoje siedzenie z dziecmi i
                      >komletny brak podzialu obowiązków. I to powinnas zmienic - nie wiem w jakim
                      >wieku masz te dzieci,

                      dzieci są w wieku 3 i 5 lat obie chodza do przedszkola ja jestem bez pracy,
                      owszem miałam pewne zajęcie ale kiedy dziecko zachorowało a po drodze wypadł
                      pogrzeb pracodawca poprostu mnie zwolnił!
                      Z kasą nie jest na tyle rewelacyjnie żeby móc sobie gdzieś wyjść jedynie na
                      kawę do znajomych, ale to i tak nie wchodzi w rachubę bo weekendy znajomi
                      wyjeżdżają do rodzin bądź zapraszają rodziny do siebie więc i my spotykamy sie
                      rodzinnie bo tak już nas teściowa nauczyła, poza tym ja nie narzekam, owszem
                      kiedys bardzo mnie to bolało, że ręki rodzina do pomocy przylożyć nie mogła,
                      ale poradziłam sobie z tym wszystkim i jakos to leciało. Nie radze sobie z tym
                      co piszę.... jakoś brakuje mi normalnego kochającego męższczyzny którego kiedys
                      poznałam ....
                  • hispana Re: zapros Ule 22.11.06, 15:34
                    moim zdaniem to jest facet zbyt powaznie traktujacy swojego penisa i
                    przypisujacy mu jakas nadprzyrodzona role

                    facet traktujacy normalnie swojego penisa nie ma problemu by wesprzec zone i
                    zrobic wszystko, by czula sie najpiekniejsza, najatrakcyjniejsza i ukochana

                    a wez i sie zbuntuj, ostro zbuntuj, bo to gowniarz jakis a nie facet
                    • cola345 Re: zapros Ule 22.11.06, 16:27
                      > a wez i sie zbuntuj, ostro zbuntuj, bo to gowniarz jakis a nie facet


                      no własnie sie zbuntowałam, pierwszy raz nie odzywamy sie do siebie 4 dni,
                      tylko to na niego działa, kłótnie, rozmowy nie docierają, ale powoli już mi sił
                      braknie.... jak zwykle pewnie ustąpię... i się odezwę... i abarot wszystko od
                      nowa...
                      • zorka99 Re: zapros Ule 22.11.06, 17:53
                        Cola, może niepopularnie powtórzę to, co wcześniej ktoś. Praca, ale jeśli to
                        niemożliwe, to spróbuj chociaż coś zmienić i może nie cały etat, jakieś
                        zlecenie, realizacja hobby, aerobic, coś dla siebie. Nie wiem, stwórz taki swój
                        świat, dla uatrakcyjnienia, żebyś nie "wisiała" na facecie po jego pracy.
                        Czasem zamiast obiadku rodzinnego - wycieczka z dziećmi, wyjazd do kina, a
                        nawet pobycie razem. Chodzi o to, abyście stworzyli swoje własne rodzinne
                        sprawy, plany, mieli o czym pogadać. Postaw się trochę na miejscu męża: po
                        pracy znudzona domem żona z pretensjami, w weekend przewidywalne rodzinne
                        spotkania nuda, ble... No a w pracy atrakcje... przez duże D. Wciąż widzę, że
                        facet nie może się wykazać inicjatywą, taki stłamszony, podporządkowany,
                        znudzony. Nic tylko załamka albo DD i piwo. Może się mylę...ale facet musi mieć
                        jakiś cel do realizacji, coś planować, załatwiać, rywalizować z innymi facetami
                        na jakimś polu. Wtedy zapomni o DD...
                        • cola345 Re: zapros Ule 22.11.06, 19:47
                          pisałam to wcześniej ale może się powtórzę, z kasa kiepsko więc i na rozrywki
                          mnie nie stać, nie mówić tez o tym że gdy poszłam do pracy i rzeczywiście
                          miałam zajęcie i nie zrzędziłąm jak wy to nazywacie, mąż miał pole do popisu
                          ponieważ mógł to robić bez wyrzutów sumienia- skoro ona nie zwraca na to
                          uwagi,to czemu nie. Poza tym mąż do kina nie lubi chodzić, a ja też potrzebuję
                          czasami odpocząc, a także z kimś porozmawiać po spędzeniu całego dnia w domu,
                          dzieci od dwóch miesięcy chodza do przedszkola, rzadko drugie, ponieważ często
                          jest chore, uważam też że zdecydowanie jest w lepszej sytuacji niż ja,
                          • braun_f stawiam dyche, ze zmiekniesz :) 22.11.06, 20:05
                            • cola345 Re: stawiam dyche, ze zmiekniesz :) 22.11.06, 20:23
                              po tak licznych i wspierających postach zaczynam nawet mieć wyrzuty sumienia,
                              jeszcze trochę i pójdę męża przeprosić i błagać o wybaczenie!
                              • braun_f i 20 dychy, ze jemu rura zmieknie :))) 22.11.06, 20:26
                                • cola345 Re: i 20 dychy, ze jemu rura zmieknie :))) 22.11.06, 20:29
                                  skąd ta pewność że już nie zmiękła? Boja już nie jestem niczego pewna!
                                  • braun_f Re: i 20 dychy, ze jemu rura zmieknie :))) 22.11.06, 20:30
                                    jakby mu zmiekla poczula bys ;)
                                    po drugie wtedy by przyszedl do ciebie i sie lasil o seks
                                    • cola345 Re: i 20 dychy, ze jemu rura zmieknie :))) 22.11.06, 20:33
                                      przepraszam cię ale chyba nie jesteś w temacie, mój mąż z takimi sprawami
                                      potrafi sbie SAM radzić!!! Patrz wyżej!
                                      • braun_f Re: i 20 dychy, ze jemu rura zmieknie :))) 22.11.06, 20:40
                                        tak, wiem czytalem...
                                        moze zwichnij mu obojczyk? albo dwa ;)
                                        • cola345 Re: i 20 dychy, ze jemu rura zmieknie :))) 22.11.06, 20:46
                                          i to jest myśl. ...

                                          oj, rozbawiłeś mnie panie braun? poproszę więcej takich postów!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka