natalii24 21.12.06, 11:38 Kiedy mężczyzna odchodzi z niewiadomych przyczyn, a później chce wrócić, czy łatwo wybaczacie i zgadzacie się na to?Czy mówicie po prostu...nie dziękuję... Czy taki związek ma jeszcze jakieś szanse w przyszłości? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lambert77 Re: Życiowy problem:) 21.12.06, 12:52 nigdy nie wybaczam facetowi który mnie porzucił :DDDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
koni42 Re: Życiowy problem:) 21.12.06, 12:59 Miałam kiedyś psa, który lubił czase się poszlajać. Wracał po kilku dniach. Śmierdział bajorem i sukami. Stał pod domem i wył. No to go wpuszczałam, kąpałam, dawałam jeść. Wskakiwał na łóżko, a za tydzień to samo. Hummmm.... Odpowiedz Link Zgłoś
waldek1610 na pewno mial powod, moze ty bylas winna? 21.12.06, 13:04 natalii24 napisała: > Kiedy mężczyzna odchodzi z niewiadomych przyczyn, a później chce wrócić, czy > łatwo wybaczacie i zgadzacie się na to?Czy mówicie po prostu...nie dziękuję... > Czy taki związek ma jeszcze jakieś szanse w przyszłości? Wiesz czasami kobiety zwlaszcza mlode, maja nierealne oczekiwania; np moja ex zmusila mnie do odejscia, dlatego ze oczekiwala ze zgodze sie na widywanie ja raz do dwoch razy w roku, w czasie wakacji, feri, do tego ona tylko brala, a nic sama od siebie nie chciala dawac. Najpierw sama powiedizala ze chce byc moja dziewczyna, nawet z jej incjatywy poszlismy mielismy seks pierwszy raz, potem niby pisala przez 1.5 znajomosci na odleglosc, ale nawet nigdy nie napisala "tesknie" ani razu. Jakos tobie nie wierze ze twoj chlopak nie mial zadnego powodu, moze powod byl, ale czesto jest tak ze kobiety czesto nie chca zauwazac ze mezczyzna ma nieco inne potrzeby niz kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
natalii24 Re: na pewno mial powod, moze ty bylas winna? 21.12.06, 14:19 To nie mój chłopak przede wszystkim... :) To historia mojej koleżanki, ja uważam, że powinna się troszkę zastanowić, bo też zawiniła, chciałam znać Wasze zdanie... Odpowiedz Link Zgłoś
waldek1610 Re: na pewno mial powod, moze ty bylas winna? 22.12.06, 11:41 natalii24 napisała: > To historia mojej koleżanki, ja uważam, że powinna się troszkę zastanowić, bo > też zawiniła, chciałam znać Wasze zdanie... wiec dlaczego napisalas ze "facet odchodzi z niewiadomych powodow"? Czyzby solidarnosc jajnikow oddzywala sie w tobie? Odpowiedz Link Zgłoś
ladyx Re: na pewno mial powod, moze ty bylas winna? 21.12.06, 15:08 może Twoja ex miała powody, zeby chcieć Cię widywać tak rzadko ;p Odpowiedz Link Zgłoś
waldek1610 Re: na pewno mial powod, moze ty bylas winna? 22.12.06, 11:38 ladyx napisała: > może Twoja ex miała powody, zeby chcieć Cię widywać tak rzadko ;p Tak, nie chciala pozbywac sie zadnych obcji, chciala miec faceta...czasami, ale mysle ze sadzila ze zwiazek z facetem ktory ja kocha zbyt bardzo ja bedzie ograniczal. No wiec wpadla na pomysl ze bedzie mieszkac daleko, i dozowac mnie sobie, jak tylko bedzie miala ochote, no i sie przeliczyla... Nowe pokolenia Japonek boja sie uzaleznienia od mezczyzn wiec czesto przesadzaja, z tym utrzymywaniem wolnosci :) Odpowiedz Link Zgłoś
mamba8 Re: Życiowy problem:) 21.12.06, 14:42 to zależy, ale w gruncie rzeczy nie powinna tak szybko wracać do niego. Odpowiedz Link Zgłoś
guarana83 Re: Życiowy problem:) 21.12.06, 15:25 jeśli zdradził albo uderzył to ma żadnych powrotów choćby groził podcięciem swoich żył. co z tego poza tym ze się wybacza skoro się nie zapomina??? Odpowiedz Link Zgłoś
natalii24 Re: Życiowy problem:) 22.12.06, 11:04 udał,ze ja olewa chcąc ja do czegoś zmusić, typowo męskie zachowanie :) Odpowiedz Link Zgłoś