aurora1982
18.01.07, 16:02
mam problem.chodzi o cichego wielbiciela,ktory uaktywnij sie mniej wiecej rok
temu przysylajac mi milego mejla,a pozniej drugiego.odpisalam mu wtedy
niezbyt przyjemnie,bo nie bylam w najlepszym nastroju.nie odpisal (czemu sie
zupelnie nie dziwie).do czasu.ponad 3 miesiace temu dostalam kolejnego
mejla,wiec probowalam prowadzic korespondencje tak,zeby cos tam z niego
wyciagnac.udalo mi sie tylko ustalic,kiedy sie poznalismy,ale niestety
nadalnie wiem kim jest.trwalo to chwile,po czym zapytalam sie wprost kim
jest.odpisal dosyc lakoncznie:"cichy wielbiciel".i ucichl na pare
tygodni.zlozyl mi zyczenia noworoczne i znowu cisza.nie narzekam,ze taka
sytuacja mi sie przydarzyla,bo,nie powiem,jest to calkiem mile.tylko nie
rozumiem za bardzo takiej gierki.bo,ok,jesli to bylby etap do tego,zeby sie
spotkac albo cos,to byloby to zupelnie urocze.ale sytuacja jest taka,ze
poznal mnie poltora roku temu,przysyla mi mejle(jeden byl nawet z moim
zdjeciem O_o)i tyle.na mejla z zapytaniem,czego oczekuje ode mnie nie odpisal
w ogole.nie rozumiem tego zupelnie.moze Wy macie jakies wytlumaczenie...