Dodaj do ulubionych

cichy wielbiciel

18.01.07, 16:02
mam problem.chodzi o cichego wielbiciela,ktory uaktywnij sie mniej wiecej rok
temu przysylajac mi milego mejla,a pozniej drugiego.odpisalam mu wtedy
niezbyt przyjemnie,bo nie bylam w najlepszym nastroju.nie odpisal (czemu sie
zupelnie nie dziwie).do czasu.ponad 3 miesiace temu dostalam kolejnego
mejla,wiec probowalam prowadzic korespondencje tak,zeby cos tam z niego
wyciagnac.udalo mi sie tylko ustalic,kiedy sie poznalismy,ale niestety
nadalnie wiem kim jest.trwalo to chwile,po czym zapytalam sie wprost kim
jest.odpisal dosyc lakoncznie:"cichy wielbiciel".i ucichl na pare
tygodni.zlozyl mi zyczenia noworoczne i znowu cisza.nie narzekam,ze taka
sytuacja mi sie przydarzyla,bo,nie powiem,jest to calkiem mile.tylko nie
rozumiem za bardzo takiej gierki.bo,ok,jesli to bylby etap do tego,zeby sie
spotkac albo cos,to byloby to zupelnie urocze.ale sytuacja jest taka,ze
poznal mnie poltora roku temu,przysyla mi mejle(jeden byl nawet z moim
zdjeciem O_o)i tyle.na mejla z zapytaniem,czego oczekuje ode mnie nie odpisal
w ogole.nie rozumiem tego zupelnie.moze Wy macie jakies wytlumaczenie...
Obserwuj wątek
    • drzejms-buond Re: cichy wielbiciel 18.01.07, 18:04
      hmm, może chce ci ukraść komórkę?
    • azazela Re: cichy wielbiciel 18.01.07, 18:45
      moze to psychopata a ty bedziesz nastepna ofiara?
      • myyks Re: cichy wielbiciel 18.01.07, 18:48
        azazela napisała:

        > moze to psychopata a ty bedziesz nastepna ofiara?

        mejlowy zabójca! postrach okolic. To łatwe - trzeba na niego rzucić 16 ton i się
        odczepi.
        A poważnie - umów się z nim i obserwuj:) Gorzej jeśli to Twój mąż!!!!
        • poprioniony Re: cichy wielbiciel 18.01.07, 19:21
          > To łatwe - trzeba na niego rzucić 16 ton i się odczepi.

          Albo poszczuc krolikiem - morderca.
    • mikrusek2007 Re: cichy wielbiciel 18.01.07, 19:14
      Nieśmiała jakaś nieboga.
      A na dodatek pewnie brzydka, że nie chce się ujawnić.
      Jakby był wyględny, to by od razu uderzył w realu, a nie tak się czaił.
    • djkrzywepalce Re: cichy wielbiciel 18.01.07, 21:30
      Wnioskuję z twojego nicka że jesteś rocznik '82. Niewykluczone że to jakiś
      chłopak, który pamięta Cię z lat szkolnych. Może te kilka lat wstecz nie miał
      odwagi Cie zagadać w realu, więc teraz próbuje przez neta, a że go już
      zjechałaś, to się i chłopak specjalnie nie wysila i nie chce ujawnić kim jest
      (w celu uniknięcia kompromitacji).
      W psychologii jest coś takiego jak efekt zeigarnik (mam nadzieję że prawidłowo
      napisałem;). Polega to na tym że gdy jakas sprawa nie została zakończona, to
      będzie się w celu uzyskania komfortu psychicznego dążyło do jej załatwienia.
      Tak więc przypuszczam ze jemu jest wszystko jedno jak go potraktujesz.
      Proponuje Ci go spławic na dobre (i bądz przy tym stanowcza).
      • tamara33 Re: cichy wielbiciel 19.01.07, 10:02
        Koleżanki się nabijają....
        • myyks Re: cichy wielbiciel 19.01.07, 10:51
          tamara33 napisała:

          > Koleżanki się nabijają....

          Koleżanki są bardzo miłe i nigdy się nie nabijają....
          A nick jest od 13 rewoulcji rozpoczętej na Aurorze w 1982 roku....jeśli to
          dziewcze pamięta musisz dodać parę latek:)
        • katinka6 Re: cichy wielbiciel 19.01.07, 19:17
          Też tak myślę:)
          • myyks Re: cichy wielbiciel 19.01.07, 19:20
            katinka6 napisała:

            > Też tak myślę:)

            To znaczy jak....
            Ja już nie myślę
            • eleni80 Re: cichy wielbiciel 19.01.07, 19:21

              > Ja już nie myślę

              mózg Ci się przegrzał? ;)
              • myyks Re: cichy wielbiciel 19.01.07, 19:26
                eleni80 napisała:

                >
                > > Ja już nie myślę
                >
                > mózg Ci się przegrzał? ;)
                >
                >
                Świadomy wybór. Myslenie szkodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka