Dodaj do ulubionych

Mężczyzna samowystarczalny

22.01.07, 11:11
cytaty z pewnego niskich lotów artykułu:

"- Odkąd pozbyłem się Patrycji, życie stało się prostsze. Nie muszę płacić za
nikogo rachunków, siedzieć godzinami w centrum handlowym i udawać, że podoba
mi się kostiumik, który właśnie przymierzyła. Nie muszę się martwić o to, że
spóźnił się jej okres. Życie bez kobiet jest łatwiejsze i... ciekawsze.
...
- Policzyłem, ile kosztuje mnie bycie z Gośką - mówi Adam, dziennikarz z
Trójmiasta. - Wyszło, że gdybym był sam i co jakiś czas zamawiałbym dziewczynę
z agencji, byłoby dużo, dużo taniej. Do tego mniej problemów. Nie musiałbym na
przykład jechać o dwunastej w nocy na trasę do Szczecina, bo mojej narzeczonej
"coś się stało z samochodem" albo chodzić przez cały dzień na palcach, bo "ją
boli głowa"! Wolę być sam i sam za siebie odpowiadać.
...
Według danych statystycznych w Warszawie, Trójmieście i Krakowie na 100
mężczyzn przypada ok. 110 kobiet.
...
Mężczyźni stali się wybredni. Nie wystarcza im odsłonięty brzuszek i
inkrustowane dżinsy opinające szczupłe pośladki właścicielki wydatnego biustu
à la Doda. Chcą czegoś więcej. Kobiety stają się towarem."

A, że my towarów wszelakich na półkach mamy pod dostatkiem, to podobno
wybrzydzamy i szybko się nimi nudzimy. Nie to żeby kobiet singielek
zadowolonych z życia nie było, ale o tym sobie piszcie na fk:)

Lekka dyskusja od poniedziałku, na temat wałkowany na forum wiele razy:
Da się życ bez żon i dziewczyn?
Czemu coraz więcej łatwo zdobywalnych towarów, a mniej kobiet?
I kto pisze takie głupie, uogólniające artykuły?:)
Obserwuj wątek
    • asiunia311 Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 11:27
      Generalnie uważam, że kobieta i mężczyzna powinni się uzupełniać; ale nie jest
      koniecznym warunkiem do życia posiadanie "drugiej połowy". Mieć kogoś tylko po
      to, by nie być singlem? Dziękuję, postoję. Lepsze bycie samemu, niż wieczne
      niezadowolenie w związku. Zwłascza z partnerem, który nie rozumie, że drugi
      człowiek jest autonomiczną jednostką. A kobietom często się to zdarza;-)
      • menk.a Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 11:28
        Nie uogólniajmy, że kobiety rzadziej coś rozumieją. To nie kwestia płci;))
        • asiunia311 Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 12:16
          Rzecz jasna, że uogólniłam, ale żeby wysnuć jakiś wniosek potrzebne są
          uogólnienia. Jednakże obstaję dalej za tym, ponieważ to kobiety częściej chcą
          mieć mężczyznę "całego dla siebie" i nie mogą pojąć, jak on może chcieć oglądać
          mecz z kumplami, zamiast iść z nią na zakupy;-) Nie, żeby było cos złego w
          chęci "posiadania" mężczyzny, ale przeginanie w każdym wypadku jest niezdrowe;-)
          • menk.a Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 12:19
            kuźwa, fajna jestem, ale jakoś żadna kobieta nie chciała mnie mieć na
            własność :P pewnie dlatego, że nie włóczę sie godzinami po sklepach z ciucami :D
            • asiunia311 Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 12:21
              Popatrz, one nie wiedzą, co tracą;-)))
              Może jakaś akcja promocyjna czy cós???;-)))
              • menk.a Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 12:25
                no cóż, może jakas akcja bibordowa? jakieś dobre , rozbierane zdjęcia... i trup
                będzie się ścielił gęsto;)))))
      • itsnotme Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 11:54
        asiunia311 napisała:

        > Generalnie uważam, że kobieta i mężczyzna powinni się uzupełniać;
        fizycznie na pewno się uzupełniają:)

        > ale nie jest
        > koniecznym warunkiem do życia posiadanie "drugiej połowy". Mieć kogoś tylko po
        > to, by nie być singlem? Dziękuję, postoję. Lepsze bycie samemu, niż wieczne
        > niezadowolenie w związku. Zwłascza z partnerem, który nie rozumie, że drugi
        > człowiek jest autonomiczną jednostką. A kobietom często się to zdarza;-)
        taka norma kulturalna, trzeba kogoś mieć bo wypada, albo sami potrzebujemy kogoś
        emocjonalnie, lub finansowo jest łatwiej.
        Wydaje mi się, że osoba, która potrafi sama życ i dobrze się z tym czuje, jest w
        stanie stworzyć lepszy związek, niż ktoś kto do życia od "zarania dziejów" kogoś
        szuka. Ona decyduje się na bycie z kimś dla kogoś, nie dla siebie.
        nic na siłę, masz rację.
    • menk.a Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 11:27
      wszystko jedno kto tak pisze. Ktoś ma tezę i musi ją uzasadnić, więc wymyśla
      takie historie ;)
    • hultaj78 Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 11:38
      płaca wierszówkę to się pisze, za coś trzeba żyć.

      bez kobiety da się żyć. bez jedzena mięsa czy dostępu do sieci też, ale po co?
      jak jest dobrze to super, jak nie jest to nie, po co tu dorabiać filozofię i
      właśnie uogólniać zadając pytania typu "Da się życ bez żon i dziewczyn?"?

      > Czemu coraz więcej łatwo zdobywalnych towarów, a mniej kobiet?

      oj tam, faceci też nie wszyscy są książętami z bajki, więc dla kazdego wedle
      potrzeb i mozliwości.
      • itsnotme Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 12:03
        hultaj78 napisał:

        > bez kobiety da się żyć. bez jedzena mięsa czy dostępu do sieci też, ale po co?
        > jak jest dobrze to super, jak nie jest to nie, po co tu dorabiać filozofię i
        > właśnie uogólniać zadając pytania typu "Da się życ bez żon i dziewczyn?"?
        >
        żebyś mógł spłodzić taki akapit, jak powyżej?:)
        • hultaj78 Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 12:28
          > żebyś mógł spłodzić taki akapit, jak powyżej?:)

          kurcze, a ja nie poznałem, że to wszystko dla mnie ;D
    • iwusia Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 11:50
      ja proponuje dmuchany egzemplarz, jeszcze mniej problemów.

      ps. lektura załamująca, to nie faceci to jakieś dzieci ktore chetnie by pewnie
      wrocily pod skrzydelka mamusi, brrr.
      • itsnotme Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 11:58
        iwusia napisała:

        > ja proponuje dmuchany egzemplarz, jeszcze mniej problemów.
        >
        > ps. lektura załamująca, to nie faceci to jakieś dzieci ktore chetnie by pewnie
        > wrocily pod skrzydelka mamusi, brrr.
        hmm.. nie sądzę, żeby oni chętnie wrócili pod skrzydełka mamusi, skąd taki wniosek?
        dziećmi są dlatego, że dobrze jest im samym, czy z powodu powodów, jakie podają?
        • iwusia Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 12:41
          a uważasz że to sa dojrzali faceci? biedactwo musiał w srodku nocy pomoc
          kobiecie bo idotce z samochodem cos sie stalo, nosz tragedia! ciekawe tylko ile
          razy sie jej pytal jak wlaczyc pralke. Najlepiej jakby mamusia wszystko za
          niego robila a on by tylko zycia uzywal nie musialby sie pie..mi zajmowac.
          Gotowosc poniesienia odpowiedzialnosci za zwiazek uwazam za dojrzalosc a nie
          umiejetnosc podliczania kazdego co do grosza i uczynku.
          • itsnotme Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 12:49
            w związku nie powinni narzekać, tylko cieszyć się, że pomogają idiotce i są jej
            potrzebni:)

            nadal nie widzę powodów, dlaczego mieliby o coś prosić mamusie, wręcz odwrotnie,
            wydaje mi się, że wolą życie w kawalerce, gdzie nikt im tyłka nie zawraca.
          • silic Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 12:59
            >biedactwo musiał w srodku nocy pomoc
            > kobiecie bo idotce z samochodem cos sie stalo, nosz tragedia!
            Ano tragedia. Skoro była taką idiotką że nie potrafiła zadzwonić po pomoc
            drogową ... Ten gość zapewne MUSIAŁ jechać. Ciekawe , czy ona pojechałaby...
            • iwusia Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 13:39
              jak przypalisz patelnie to dzwonisz po straz pozarną?

              ta pomoc drogowa zapewne NIE BYLA potrzebna ;) chłoptasiowi pupska sie nie
              chcialo ruszyc z czystego lenistwa i tyle.
              Widzisz jak łatwo wyciaga sie wnioski?
              • silic Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 14:51
                jak przypalę patelnię to nie ściagam kogoś w środku nocy.

                >chłoptasiowi pupska sie nie
                > chcialo ruszyc z czystego lenistwa i tyle.
                > Widzisz jak łatwo wyciaga sie wnioski?

                Widzę jak łatwo się wyciąga. Szczególnie te o czyimś lenistwie, powrocie do
                mamusi, nieumiejętności włączenia pralki, stopniu rozwoju...
                • thelma3 Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 20:09
                  bronisz niewłaściwej strony
                  dziwne, że tego nie czujesz
                  jeśli naprawdę tak myślisz, to współczuję

                  ps. raz wezwałam pomoc drogową (po co kogoś trudzić, prawda? ).
                  "Ile to będzie kosztowało"?
                  "z załadunkiem i wyładunkiem do 120 zł"
                  Jak gość wystawiał rachunek to liczy: "x km za dojazd (a przyjechał z hen,
                  hen...) + załadunek + dojazd w miejsce wyładunku + wyładunek + odwiezienie z
                  powrotem x 22% VAT"
                  Zapewniam, że choćbym miała samochód na części na skrzyżowaniu rozbierać, drugi
                  raz pomocy nie wezwę, gnidy jedne
                • iwusia Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 13:26
                  silic napisał:

                  > jak przypalę patelnię to nie ściagam kogoś w środku nocy.

                  nie zrozumiałes, niestety.

                  >
                  > Widzę jak łatwo się wyciąga. Szczególnie te o czyimś lenistwie, powrocie do
                  > mamusi, nieumiejętności włączenia pralki, stopniu rozwoju...

                  skoro nam mozecie przypinac stereotypowa łatke to nie obrazajcie sie jesli
                  dostaniecie rykoszetem.
                  • silic Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 14:05
                    > nie zrozumiałes, niestety.

                    Zrozumiałem. Ty nie zrozumiałaś, że w obu sytuacjach nie ma powodu sciągać kogoś
                    do pomocy.

                    Tak się składa, że to ty zaczęłaś z tymi łatkami i to mocno stereotypowymi. Ale
                    cieszę się że zaczynasz dostrzegać, że ja tylko odpisuję w twoim stylu.
                    • iwusia Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 18:21
                      silic napisał:
                      Zrozumiałem. Ty nie zrozumiałaś, że w obu sytuacjach nie ma powodu sciągać kogo
                      > ś
                      > do pomocy.

                      gdybys zrozumiał nie pisałbyś takich bzdur. Nie kazda kobieta zna sie na
                      samochodach i nie kazdy facet zna sie na gotowaniu...ale to nie oznacza że
                      odrazu to idioci albo nieuki i maja poruszac niebo i ziemie jak wystarczy
                      zapytac badz poprosic o pomoc bliską osobę. To takie naturalne, pomaganie
                      osobom bliskim. Teraz rozumiesz o co mi chodziło?


                      >
                      > Tak się składa, że to ty zaczęłaś z tymi łatkami i to mocno stereotypowymi.
                      Ale
                      > cieszę się że zaczynasz dostrzegać, że ja tylko odpisuję w twoim stylu.


                      bo stereotypowe jest podejście facetów wpowiadających sie w cytowanym
                      fragmencie, a ty je jeszcze poglebiles.
                      I nie rozpedzaj sie, gdybys pisal w moim stylu pewnie bysmy sie dogadali i
                      jeszcze piwo razem wypili ;)

                      ps. nie zaliczyles, ze taki buc jestes?;)
                      • silic Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 18:33
                        pisał w twoim stylu ? np. "taki buc jesteś ? " ?

                        chyba byśmy się nie dogadali, szczególnie z twoim poczuciem humoru.

                        Jeśli nie wiesz co znaczy "buc" to sprawdź, jeśli wiesz - dziękuję za rozmowę,
                        to nie dla mnie.
                        • iwusia Re: Mężczyzna samowystarczalny 24.01.07, 18:23
                          silic napisał:

                          > pisał w twoim stylu ? np. "taki buc jesteś ? " ?

                          no to sie zdecyduj, piszesz czy nie piszesz?

                          >
                          > chyba byśmy się nie dogadali, szczególnie z twoim poczuciem humoru.

                          a ty je masz? bo nie zauwazylam
                          fakt mam specyficzne poczucie humoru ale jak narazie nie miales okazji go
                          poznac :)


                          >
                          > Jeśli nie wiesz co znaczy "buc" to sprawdź, jeśli wiesz - dziękuję za rozmowę,
                          > to nie dla mnie.

                          przyznam ze nie wiedziałam ze dawno dawno temu miało to okreslenie tak mocno
                          wulgarne znaczenie, ale jak przeczytalam tu i owdzie obecnie ma ono bardziej
                          lagodne znaczenie, ale zeby nie wyszlo zem chamka wycofuje sie z okreslenia
                          buc.:)
      • silic Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 12:05
        Oni nie mają zamiaru wracać po "skrzydełka". Mają zamiar żyć bez głupiego
        związku , który w ich życiu wnosił wiecej minusów niż plusów. Kobiety zachowują
        się w sporej części w sposób mało racjonalny i nie ma się co dziwić, że
        zwyczajnie ma się ochotę wystawić je za drzwi.
        • menk.a Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 12:33
          zamiast nieracjonalnej baby polecam racjonalnego faceta;)
        • iwusia Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 12:48
          silic napisał:

          > Oni nie mają zamiaru wracać po "skrzydełka". Mają zamiar żyć bez głupiego
          > związku , który w ich życiu wnosił wiecej minusów niż plusów.

          tiaaa "pamietajcie tylko żeby wam plusy nie przeslonily minusow!", nie ma to
          jak odpowiednie motto zyciowe ;))


          Kobiety zachowują
          > się w sporej części w sposób mało racjonalny i nie ma się co dziwić, że
          > zwyczajnie ma się ochotę wystawić je za drzwi.

          prowadzisz statystyki?
          • silic Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 13:02
            > prowadzisz statystyki?

            Nie, obserwuję.
            • iwusia Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 13:41
              musisz miec szerokie spectrum, pozazdrościc...pracujesz w GUSie?
              • silic Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 14:44
                Nie pracuję. Nie ma potrzeby. Żeby napisać "Kobiety zachowują
                się w sporej części ... " ( nie "wszystkie", nie "większość", nie "zawsze" )
                wystarczy trafiać na takie przypadki na tyle często by poprzedni nie został
                zapomniany.
                • iwusia Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 13:30
                  i tak uogólniasz
                  "Kobiety zachowują się w sporej części ... " ( nie "wszystkie",
                  nie "większość", nie zawsze)"...

                  mniemam że chodzi ci o kobiety ktore znasz? tak wiec nie uogolniaj i nie pisz
                  jak powyzej. Jesli bys napisał że "kobiety ktore miales okazje poznać", nie ma
                  problema, twoje doswiadczenia, twoje prawo do oceny.
                  • silic Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 14:09
                    Nie dało się tego inaczej napisać. "Spora część" oznacza istotną, nie marginalną
                    część kobiet. Nie wszystkie znam, o części tylko wiem, że istnieją. Gdybym się
                    nie zetknął z takimi zachowaniami to nie pisałbym o tym.
                    • iwusia Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 18:23
                      silic napisał:

                      "Spora część" oznacza istotną, nie marginaln
                      > ą
                      > część kobiet.

                      wszystkich?
    • naturalnie2 Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 12:07
      Ciekawy temat.
      To faktycznie "niskie loty" - odpowiedź zawarta w tekście.
      Dla mnie to przykre, ze życie z kobietą spłaszcza się do rachunków - już nie
      muszę płacić, zakupów w centum - nie podoba mi się jej gust itp.
      "Policzyłem ile kosztuje bycie z Gośką "... - współczuje temu mężczyźnie.

      Konsumpcja w związku nie ma jakości.

    • kookardka Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 12:31
      panowie wypowiadający się w tak racjonalny sposób,na tematy tak delikatne jak
      emocje i uczucia nie mają pojęcia o tym co to jest miłość.

      swoje kobiety traktują jak panny do bzykania,bo zawsze pod ręką ,
      jak kuchary i sprzątaczki.

      jak ktoś nie potrzebuje drugiej osoby do kochania - po prostu,jedynie
      do kochania, to nie jest wart aby poświęcać mu swój czas i zaangażowanie.
      Lepiej niech autorzy tych wypowiedzi zostawią te swoje kobiety w spokoju,
      a nie zabierają im kolejne lata życia - z takim podejściem nie można tworzyć
      zdrowej relacji w związku.
      • itsnotme Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 12:36
        kookardka napisała:

        >
        > jak ktoś nie potrzebuje drugiej osoby do kochania - po prostu,jedynie
        > do kochania, to nie jest wart aby poświęcać mu swój czas i zaangażowanie.
        >
        Potrzebuje się kogoś do kochania, czy potrzebuje się kogoś, gdy go się pokocha?
        Czy może, za Masłowem, mamy potrzebę bycia kochanym?
        Skoro ci panowie nie poznali co to miłość, to chyba racjonalnie postępują?
        • kookardka Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 17:14
          racjonalnie i dobrze, że zakończyli swoje związki.
        • kookardka Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 10:24
          jeśli ktoś jest odpowiedzialny i zna swoją wartość wewnętrzną,
          nie szuka partnera po to aby poprawić swoje samopoczucie, pochwalić
          się przed znajomymi ( ale mam fajną laskę, nie)czy wynieść z tego
          jakieś materialne korzyści.

          Szuka kogoś do kochania - najlepiej z wzajemnością :)

    • eleni80 a propos tych danych statystycznych ;P 22.01.07, 13:16
      > Według danych statystycznych w Warszawie, Trójmieście i Krakowie na 100
      > mężczyzn przypada ok. 110 kobiet.

      pewnie nie tylko w tych miastach (wg danych statystycznych)

      Kiedyś jakiś facet, zapytany przez 80-letnią staruszkę w szpitalu, dlaczego
      sobie nie znalazł jeszcze kobiety, odpowiedział jej właśnie tym zdaniem, że nie
      spieszy mu się, bo na 100 mężczyzn przypada 110 kobiet, więc ma w czym wybierać...
      ...a ona na to.... "nie zapominaj o tym, że kobiety żyją dłużej i te dziesięć,
      to są właśnie takie jak ja - 80-letnie, leżące w szpitalu..."


      • kotkaaaa Re: a propos tych danych statystycznych ;P 22.01.07, 14:53
        >Mężczyźni stali się wybredni. Nie wystarcza im odsłonięty brzuszek i
        inkrustowane dżinsy opinające szczupłe pośladki właścicielki wydatnego biustu
        à la Doda. Chcą czegoś więcej. Kobiety stają się towarem.">

        niestety, a dlaczego to w ogole ma miejsce? bo wiele kobiet im na to pozwala,
        jedne sa zdesperowane, inne glupie po prostu
        • myyks Re: a propos tych danych statystycznych ;P 22.01.07, 15:21
          kotkaaaa napisała:

          > >Mężczyźni stali się wybredni. Nie wystarcza im odsłonięty brzuszek i
          > inkrustowane dżinsy opinające szczupłe pośladki właścicielki wydatnego biustu
          > à la Doda. Chcą czegoś więcej. Kobiety stają się towarem.">
          >
          > niestety, a dlaczego to w ogole ma miejsce? bo wiele kobiet im na to pozwala,
          > jedne sa zdesperowane, inne glupie po prostu


          Chcesz przez to powiedzieć, że chłopcy powinni brać z wdzięcznością co się
          nawinie. I nie moga powiedzieć: ło Jezu, w nogi! Głupi pasztet idzie!

          Daj spokój, chyba żartujesz...albo jesteś od Pascala!
          • menk.a Re: a propos tych danych statystycznych ;P 22.01.07, 15:23
            no gdzież tam?
            życie to nie gar-kuchnia, gdzie bierze się co leci
            życie to szwedzki stół: wybierasz i bierzesz, co ci się podoba;)
            • myyks Re: a propos tych danych statystycznych ;P 22.01.07, 16:27
              menk.a napisała:

              > no gdzież tam?
              > życie to nie gar-kuchnia, gdzie bierze się co leci
              > życie to szwedzki stół: wybierasz i bierzesz, co ci się podoba;)

              Na szwedzkim stole tez możesz nie znaleźć nic godnego...
              A garkuchnia odpada a priori. I niech zostanie dla miłych esesmanek szukających
              ofiar gdzie się da i jak się da...
              A Ty Kochanie i tak masz minusa.
              • menk.a Re: a propos tych danych statystycznych ;P 23.01.07, 08:24
                tak, pamiętam o tym minusie za jakieś tam słowo;) sądziłam, że zapomniałeś albo
                już zmazałam tę hańbę ze swojego nicka;))
                • myyks Re: a propos tych danych statystycznych ;P 23.01.07, 13:55
                  Nie zmazałaś:) i nie starasz się:(
                  • menk.a Re: a propos tych danych statystycznych ;P 23.01.07, 14:25
                    jakaś podpowiedź? czym zmazać?;)
            • armagedon6661 Re: a propos tych danych statystycznych ;P 23.01.07, 09:44
              Tak jest w kapitalizmie, a wy kobiety najbardziej sie do tego nadajecie. ch...ny
              konsumcyjny styl życia.
              • menk.a Re: a propos tych danych statystycznych ;P 23.01.07, 09:47
                każdy ma wybór jak chce żyć i co wybierać;)
                • armagedon6661 Re: a propos tych danych statystycznych ;P 23.01.07, 11:42
                  Zobaczym jak długo ten stan rzeczy sie utzryma. Co potem w przenośni w dosłownym
                  tego sęsie słowa? Trzeba się zastanowić.
    • fajnaret Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 16:08
      Ja osobiscie znam takich facetów którzy sa samowystarczalni. Sa bo sa na to
      skazani! Ale podziwiam ich że sobie daja rade! Bo żadna kobieta z takimi
      niechce byc to i co maja zatem zrobić! PRZYMUS I TYLE!
      • menk.a Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 16:14
        to jacy oni są, że zadna nie chce?
        • fajnaret Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 19:05
          Biedni i mało zaradni życiowo
        • kookardka Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 10:14
          jak mają podejście do zycia i kobiet takie jak powyżej opisano,
          to ja się nie dziwię, że zostają sami.
          Przy takim facecie czujesz się jak ciężar, nie zrobi dla Ciebie nic
          ot tak żeby sprawić Ci przyjemność, czy pokazać jak bardzo się Tobą
          opiekuje. Nie wyobrażam sobie, że nie mogę w środku nocy zadzwonić
          do mojego ukochanego z prośbą o pomoc ( zepsuty samochód), bo będzie
          marudził, że zawracam mu tyłek - tak może mi powiedzieć kolega z pracy,
          ale facet z którym jestem dostałby porządnego kopa i więcej by mnie nie
          zobaczył.

          • silic Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 10:27
            >Nie wyobrażam sobie, że nie mogę w środku nocy zadzwonić
            > do mojego ukochanego z prośbą o pomoc ( zepsuty samochód),

            Nawet jeśli on się nie zna na samochodach ? Rozumiem, że ty też pojedziesz mu
            pomóc jeśli jemu się zepsuje.

            > Przy takim facecie czujesz się jak ciężar, nie zrobi dla Ciebie nic
            > ot tak żeby sprawić Ci przyjemność, czy pokazać jak bardzo się Tobą
            > opiekuje.

            Typowa postawa roszeczoniowa - z twojej strony. Ty jakoś sprawiasz przyjemność
            mężczyźnie ?
            • kookardka Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 13:22
              Widzę, że za bardzo do siebie odnosisz to co piszę,
              wkładasz w to zbyt wiele negatywnych emocji i zaczynasz mnie atakować.
              ie znasz mnie, to mnie nie oceniaj, guzik Cię to powinno obchopdzić,
              czy mam postawę roszczeniową czy nie mam i czy pomogłabym czy nie.
              Rozmawiamy o kolesiach, do których należą powyższe cytaty a nie o mnie
              i skup się na temacie.

              Jak nie zmienisz tonu sowich wypowiedzi, to nie będę z Tobą gadać.


              • silic Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 14:24
                Skoro rozmawiamy o tym ludziach to skąd "Nie wyobrażam sobie, że nie mogę w
                środku nocy zadzwonić do mojego ukochanego z prośbą o pomoc ( zepsuty samochód),
                bo będzie marudził, że zawracam mu tyłek " ? Ja nie wyobrażam sobie zadzwonić o
                pomoc do kogoś kto na samochodach się nie zna - od tego jest pomoc drogowa.
                Dlatego próbuję zrozumieć czemu tak obrzucasz tych mężczyzn zarzutami.

                Atakuję cię ? Nie wiem gdzie. Pytam się tylko o powód twojej krytyki. Próbuję
                też dowiedzieć się, czy to co mówisz to nie hipokryzja - bo wtedy rozmowa nie ma
                sensu.

                Nie odnoszę do siebie tego co piszesz. Ty też nie znasz osób które krytykujesz a
                jenak nie powstrzymuje cię to.

                • kookardka Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 14:35
                  Prezeczytaj jeszcze raz zacytowane wypowiedzi.

                  Faceci pozbyli się kłopotu, bo kłopot od nich wymagał poświęcenia
                  uwagi i zabierał im czas. I nie jest ważne to, czy zepsuł się samochód,
                  czy kobieta miała ochotę porozmawiać ze swoim facetem w środku nocy.
                  Wazne jest to, że sprawia mu tym kłopot. Nie rozumiem, jak kochana osoba,
                  (a z taką osobą, zakładam, tworzy się związek) może być kłopotem ?


                  > Ty też nie znasz osób które krytykujesz
                  > a jenak nie powstrzymuje cię to.

                  oceniam wypowiedzi a nie osoby a przede wszystkim nie atakuję moich rozmówców.

                  i nie jest to hipokryzja,ale nie zamierzam Ci tego udowadniać ;)
      • kookardka Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 10:08
        To się nazywać "wyjść z twarzą" - tylko że ten, który za wszelką cenę
        chce tę twarz zachować, oszukując siebie i rzekomo wszystkich wkoło,
        nie ma pojęcia jaki jest żałosny i śmieszny.
    • dobre_piwo1 Ciekawa koncepcja zycia dla facetów . 22.01.07, 22:36
      Artykuł dostepny w całości na portalu o2.pl.Obecnie na głównej stronie . Jego
      tytuł "Pozbyc sie kobiety".
    • zygmunt_wiadro Re: Mężczyzna samowystarczalny 22.01.07, 23:02
      Ci kolesie to jacyś dziwacy, odwala ludziom z tego dobrobytu, wygodnictwa i
      lenistwa. Mniej telewizji, mniej gier komputerowych, mniej podejrzanych portali,
      mniej dumania o własnej niedoli, więcej warzyw, więcej ruchu i wrócą do normy. A
      co to w ogóle za pieprzenie o kobietach jako o jakimś towarze, co to są k...
      batony ? Szkoda słów.
      • menk.a Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 09:45
        niechaj uścisnę Ci dłoń;))))
      • lillkaa Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 09:56
        zygmunt! podpisuję się pod Twoją wypowiedzią :)
      • kookardka Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 10:04
        Dokładnie tak, bez emocji ,bez zaangażowania, z takim wyrachowaniem
        może wypowiadać się facet, który traktuje kobietę jak przedmiot.
        Dupki żołędne i tyle, mam nadzieję, że jak już będą starzy i niedołężni,
        to zamiast ukochanej kobiety papmpersy wymieniać im będzie jakieś wredne
        babsko,które potraktuje ich jak przedmioty.
        Zawsze takim ludziom źle życzę i mam nadzieję, że zycie ich w życie porządnie
        kopnie - a za co ? za brak empatiii za brak emocji i za egozim, który krzywdzi
        innych.
        • itsnotme Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 10:09
          kookardka napisała:

          >
          > Zawsze takim ludziom źle życzę i mam nadzieję, że zycie ich w życie porządnie
          > kopnie
          zdecydowanie Ci się samopoczucie polepszy, jak wszystkim będziesz dobrze życzyć,
          a przynajmniej nikomu nie będziesz życzyć źle:)

          >- a za co ? za brak empatiii za brak emocji i za egozim, który krzywdzi
          > innych.
          kogo krzywdzą wybierając życie w samotności?
          • kookardka Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 10:17
            > kogo krzywdzą wybierając życie w samotności?
            ja nie napisałam, że krzywdzą kogoś wybierając życie w samotności.

            > zdecydowanie Ci się samopoczucie polepszy, jak wszystkim będziesz dobrze
            > życzyć a przynajmniej nikomu nie będziesz życzyć źle:)

            zdecydowanie nie - samopoczucie poprawia mi się dopiero wtedy gdy widzę,
            jak ktoś kto sobie solidnie zapracował dostał za to sowitą zapłatę.
            • silic Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 10:22
              Więc w jaki sposób ich egoizm krzywdzi innych ludzi ?


              kookardka napisała:
              >za brak empatiii za brak emocji i za egozim, który krzywdzi
              >innych.

      • itsnotme Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 10:17
        zygmunt_wiadro napisał:

        > A
        > co to w ogóle za pieprzenie o kobietach jako o jakimś towarze, co to są k...
        > batony ? Szkoda słów.
        przechodząc się ulicami Amsterdamu, możesz natknąć się na witryny takie jak
        sklepowe, za szybami których stoją kobiety... Kobieta się teraz potrafi na
        dyskotece sama wycenić, mówiąc Ci to wprost.

        Są towary i kobiety, jak "ludzie i ludzie", czy nad tym ubolewamy, czy się z tym
        nie zgadzamy, to nasz wybór.
    • itsnotme Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 10:40
      Panowie z artykułu zostali podsumowani fatalnie:) Dorzucę nowe wątki do dyskusji:)

      Nie znam statystyk, ale chyba większość małżeństw nie trwa z miłości? Chyba
      nawet sporo z miłości nie jest zawieranych? Kto w takim przypadku jest bardziej
      wyrachowany, mężczyźni, którzy nie decydują się na związki, bo pozauczuciowy
      rachunek jest dla nich ujemny, czy ludzie, którzy są w związkach z
      pozauczuciowych pobudek?

      Skąd wnioski, że są oni niedojrzali? Dlaczego wątpicie, że singiel, któremu
      wygodnie się żyje, nie jest w stanie poświęcić wszystkiego, gdy pozna
      odpowiednią osobę? Czy ich decyzje nie są związane z tym, że po prostu nie
      spotkali jeszcze drugiej połówki, albo przyznali się do pomyłki, że
      dotychczasowe związki ich zawiodły?

      Zadałęm już pytania:Potrzebuje się kogoś do kochania, czy potrzebuje się kogoś,
      gdy go się pokocha?
      Czy może, za Masłowem, mamy potrzebę bycia kochanym?
      Nie czekacie na prawdziwą miłość, a gotowe (bo to głównie Panie sądzą bohaterów
      artykułu) jesteście związać się z kimś z czytego egoizmu bycia kochaną?

      Facetów którzy mają dość kobiet traktujących siebie same jak towary, którym
      związki nie przyniosły prawdziwego uczucia, a jedynie obowiązki nazywacie palantami?

      Obudźcie się. Potrzebujemy kobiet, którym będziemy gotowi oddać serce, czas i
      siebie. Ludzi stać na to, żeby żyć samotnie. Zarówno mężczyźni jak i kobiety
      mogą być samowystarczalni. Obie strony stać na to, żeby wiązać się z kimś
      jedynie z powodu uczucia. To, że ktoś go nie zaznał, nie znaczy, że jest egoistą.
      Pozdrawiam:)
      • tygrysio_misio Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 13:27
        > Skąd wnioski, że są oni niedojrzali? Dlaczego wątpicie, że singiel, któremu
        > wygodnie się żyje, nie jest w stanie poświęcić wszystkiego, gdy pozna
        > odpowiednią osobę? Czy ich decyzje nie są związane z tym, że po prostu nie
        > spotkali jeszcze drugiej połówki, albo przyznali się do pomyłki, że
        > dotychczasowe związki ich zawiodły?


        tak..ale sęk dojrzalosci jest w tym aby przyznac sie ze jest sie samemu bo nie
        wyszlo z Goska albo Goska to nie byla ta jedyna...a nie wymyslac,ze nie jest
        sie z Goska bo bylo za drogo


        > Facetów którzy mają dość kobiet traktujących siebie same jak towary, którym
        > związki nie przyniosły prawdziwego uczucia, a jedynie obowiązki nazywacie
        palan
        > tami?

        jheszcze nie widzilam nigdy na oczy kobiety ktora traktowalaby sie jak towar?
        Skad to myslne myslenie??


        > Obudźcie się. Potrzebujemy kobiet, którym będziemy gotowi oddać serce, czas i
        > siebie. Ludzi stać na to, żeby żyć samotnie. Zarówno mężczyźni jak i kobiety
        > mogą być samowystarczalni. Obie strony stać na to, żeby wiązać się z kimś
        > jedynie z powodu uczucia. To, że ktoś go nie zaznał, nie znaczy, że jest
        egoist
        > ą.
        > Pozdrawiam:)

        Farmazony takie jak te o tym ze my potrzebujemy dobrych i kochajacych...

        zaden z tych przytoczonych przez Ciebie panow nie powiedzial,ze jest sam bo nie
        zaznal nigdy uczucia...oni mowili o pieniadzach..a wiec sa egoistami
        traktujacymi kobiety jak towary...zaden z nich nie mowil,ze zerwal z Goska z
        powodu braku uczuc
        • itsnotme Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 13:52
          tygrysio_misio napisała:

          >
          > tak..ale sęk dojrzalosci jest w tym aby przyznac sie ze jest sie samemu bo nie
          > wyszlo z Goska albo Goska to nie byla ta jedyna...a nie wymyslac,ze nie jest
          > sie z Goska bo bylo za drogo
          Oni po prostu nie potrafili się przyznać co im w duszy gra:)


          > jheszcze nie widzilam nigdy na oczy kobiety ktora traktowalaby sie jak towar?
          > Skad to myslne myslenie??
          Może żadna nie podała Ci swojej ceny, bo nie widziała w Tobie faceta z kasą?


          >
          > Farmazony takie jak te o tym ze my potrzebujemy dobrych i kochajacych...
          >
          Ty nie potrzebujesz, na Ciebie trzeba bata:)


          > zaden z tych przytoczonych przez Ciebie panow nie powiedzial,ze jest sam bo nie
          >
          > zaznal nigdy uczucia...oni mowili o pieniadzach..a wiec sa egoistami
          > traktujacymi kobiety jak towary...zaden z nich nie mowil,ze zerwal z Goska z
          > powodu braku uczuc
          Podejrzewam, że żaden z przytoczonych przeze mnie Panów, nawet nie istnieje:)
          Jeden mówił o pieniądzach, jako jednym z powodów. Generalnie chodziło im o to,
          że życie bez kobiet jest łatwiejsze.
          • kookardka Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 13:59
            >Jeden mówił o pieniądzach, jako jednym z powodów. Generalnie chodziło im o to,
            >że życie bez kobiet jest łatwiejsze.

            Takie życie jakie opisali z takim podejściem jakie prezentują na pewno
            jest łatwiejsze - pozbyli się kłopotu.
            Kłopotu, poniewaz jak pisali, takie związki nie kalkulowały im się,
            nie opłacały, zabierały czas itd.

            Nie kalkulowały się ponieważ wydawali na swoje kobiety zbyt wiele kasy,
            po co ? Kobiety to na nich wymuszały ? Po co latali z nimi na zakupy
            i męczyli się w przebieralniach ? Nie prościej powiedzieć "nie lubię
            chodzić po sklepach idź sama " ?

          • tygrysio_misio Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 14:06
            itsnotme napisał:

            > Oni po prostu nie potrafili się przyznać co im w duszy gra:)

            i to nazywa sie wlasnie niedojrzaloscia bo dorosly facet nie powinien bac sie
            do uczyc albo ich braku przyznawac....wstydza sie tego tylko chlopcy ciagajacy
            dziewczynki za kucyki

            > Może żadna nie podała Ci swojej ceny, bo nie widziała w Tobie faceta z kasą?

            ale to jest co innego "oddac sie za pieniadze"..sex jest jedna ze swiadczonych
            uslug tak samo jak np sprzatanie w domu...skoro ludzie placa za sprzatnie czemu
            mieliby nie placic za sex?? Czy o pani sprzatajacej tez powiesz,ze traktuje sie
            jak towar??

            i jest jeszcze jedna kwestia w tej kwestii..czym rozni sie dziewczyna oddajaca
            sie za kase i prezenty od tej ktora oddaje sie za zludzenia uczuc czy bliskosc
            ktorej potrzebuje?? Niemal kazdy zwiazek jest pewna forma oddawania sie "za
            cos". One oddaja sie za prezenty..czemu nie? jesli tego potrzebuja?

            > Ty nie potrzebujesz, na Ciebie trzeba bata:)

            ja potrzebuje inspiracji do tego zeby zyc sobie sama;] a co do kochajacych i
            cudownych..tacy nie istnieja..nie mam zludzen...chce wlasnie takich z wadami..z
            takimi wadami ktore mi w niczym by mi nie przeszkadzaly..i takich ktorym nie
            przeszkadzaly by moje wady..nie potrzebuje farmazonow


            > Podejrzewam, że żaden z przytoczonych przeze mnie Panów, nawet nie istnieje:)
            > Jeden mówił o pieniądzach, jako jednym z powodów. Generalnie chodziło im o to,
            > że życie bez kobiet jest łatwiejsze.

            A moze raczej to "zycie bez kobiet jest latwiejsze" jest forma pocieszenia? Bo
            jakby kazdy facet ktory nie potrafi sobie znalesc kobiety przyznal ze jest mu z
            tego powodu zle to ich zycie nie miala by sensu? Taka forma wmowienia sobie ze
            nie jest zle??
            • itsnotme Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 14:15
              tygrysio_misio napisała:

              >
              > i to nazywa sie wlasnie niedojrzaloscia bo dorosly facet nie powinien bac sie
              > do uczyc albo ich braku przyznawac....wstydza sie tego tylko chlopcy ciagajacy
              > dziewczynki za kucyki
              kwestia indywidualna. jeden lubi być wylewny, inny woli wszystko sam
              przegryzać., lub jest typem samotnika. Po co mieszać do tego dojrzałość.



              > mieliby nie placic za sex?? Czy o pani sprzatajacej tez powiesz,ze traktuje sie
              >
              > jak towar??
              można powiedzieć, że każdy pracownik prostytuuje się w pewien sposób.

              > One oddaja sie za prezenty..czemu nie? jesli tego potrzebuja?
              >
              nie mam obiekcji, ale dziwi mnie oburzenie, jak ktoś takie osoby towarem nazywa.


              > ja potrzebuje inspiracji do tego zeby zyc sobie sama;] a co do kochajacych i
              > cudownych..tacy nie istnieja..nie mam zludzen...chce wlasnie takich z wadami..z
              >
              może nie wnikajmy:) co do tego kto istnieje na tym świecie uświadamiać Cię też
              nie będę:)



              >
              > A moze raczej to "zycie bez kobiet jest latwiejsze" jest forma pocieszenia? Bo
              > jakby kazdy facet ktory nie potrafi sobie znalesc kobiety przyznal ze jest mu z
              >
              > tego powodu zle to ich zycie nie miala by sensu? Taka forma wmowienia sobie ze
              > nie jest zle??
              Może, ale oni zostawili swoje kobiety, a nie nie mogą ich znaleźć.
      • kookardka Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 13:29
        > Zadałęm już pytania:Potrzebuje się kogoś do kochania, czy potrzebuje się
        kogoś,
        > gdy go się pokocha?
        > Czy może, za Masłowem, mamy potrzebę bycia kochanym?
        > Nie czekacie na prawdziwą miłość, a gotowe (bo to głównie Panie sądzą
        bohaterów
        > artykułu) jesteście związać się z kimś z czytego egoizmu bycia kochaną?


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=55940678&a=56000486
      • kookardka Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 13:47
        Jakieś dziwne pokręcone i tendencyjne pytania zadajesz.

        Kto bardziej wyrachowany - audiotele jakieś, teletombola...
        To źle postawione pytanie.

        Powyżej komentarze dotyczą tych konkretnyh panów, których cytaty przytoczyłeś.
        Wyciągasz zbyt pochopne i daleko idące wnioski na podstawie wypowiedzi np
        moich,uznając, że to co mówię jest ogólnikiem przenoszonym na każdego faceta,
        każdego singla i każdą osobę, która jest sama. Zły tok rozumowania.

        I faceci i baby potrafią być wyrachowane, brać ślub dla korzyści z różnych
        znanych sobie tylko powodów. Po jakimś czasie takie związki rozpadają się,
        bo okazuje się , że baba ma kochanka na boku, facet znalazł sobie jakąś dupę,
        oboje nie mogą się ze sobą dogadać itd.

        Związek to nie kontrakt z partnerem biznesowym.
        Związek to bycie ze sobą z wyboru a nie z obowiązku, bez łachy, bez
        niezadowolenia, z akceptacją wad drugiej strony i próbą porozumienia się
        za wszelką cenę.
        Szczere rozmowy, chęc pomocy wynikająca z głębi duszy, a nie dlatego,
        że tak wypada albo tak trzeba. Jesteś z kimś bo chcesz, a nie dlatego,
        że Ci się to jakoś tam kalkuluje. Kochasz za to, że ktoś jest a nie
        za to co ze sobą wniósł do związku.
        Nie ustawiasz tego w tabelkach nie robisz podsumowań, nie przeliczasz czy
        bardziej opłaca Ci się wynając laskę z agencji czy być z kobietą, na którą
        wydajesz pieniądze.

        To jakaś chora akcja jest i ja nie nadążam za takim tokiem rozumowania.
        Może dlatego nie potrafię jakoś racjonalnie spojrzeć na poruszony przez
        Ciebie temat, ponieważ dla mnie niewiarygodne jest takie podejście do spraw
        uczuciowych. Jakieś cyborgi wyrosły na tych "bravogirls" "playboyach" "cosmo"
        itd. W zasadzie to moi rówieśnicy są, ale ja kompletnie nie rozumiem
        ich podejścia do życia.

        • itsnotme Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 14:07
          kookardka napisała:

          > Jakieś dziwne pokręcone i tendencyjne pytania zadajesz.
          >
          > Kto bardziej wyrachowany - audiotele jakieś, teletombola...
          > To źle postawione pytanie.
          >
          > Powyżej komentarze dotyczą tych konkretnyh panów, których cytaty przytoczyłeś.
          [ciach]

          > To jakaś chora akcja jest i ja nie nadążam za takim tokiem rozumowania.
          > Może dlatego nie potrafię jakoś racjonalnie spojrzeć na poruszony przez
          > Ciebie temat, ponieważ dla mnie niewiarygodne jest takie podejście do spraw
          > uczuciowych.

          Tendencyjne macie interpretacje. Niedojrzali, maminsynki, niedojdy nie
          potrafiące obsłużyć pralki. Wnioski wysnute z palca. Pytania miały postawić tych
          fikcyjnych Panów w innym świetle. facet nie będzie uprawiał ekshibicjonizmu
          emocjonalnego jak go się dziennikarz zapyta. Chlapnie "bo taniej" i po sprawie:)
          • kookardka Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 14:12
            Ty mi tu nie "ciachuj" tylko lepiej jakąs szarlotkę postaw ;)

            Ja nie pisałam o niedojdach mamisynkach itd.

            Oceniłam takie podejście do "bycia z kimś" jako wyrachowane,
            skalkulowane i pozbawione emocji postepowanie. Nic więcej.
            • itsnotme Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 14:21
              kookardka napisała:

              > Ty mi tu nie "ciachuj" tylko lepiej jakąs szarlotkę postaw ;)
              >
              a może serniczek?:)

              > Ja nie pisałam o niedojdach mamisynkach itd.
              >
              ok:) a ja nie pisałem tych tendencyjnych pytań tylko do Ciebie:)


              > Oceniłam takie podejście do "bycia z kimś" jako wyrachowane,
              > skalkulowane i pozbawione emocji postepowanie. Nic więcej.
              A ja sobie tylko dywaguję z nudów, nic więcej:)
              • kookardka Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 14:27
                serniczki też lubię :)

                wiem, że nie tylko do mnie były te pytania.
                następnym razem jak będziesz odpowiadał na moje wpisy, to odnoś się
                do moich wypowiedzi a nie wrzucasz mnie do jednego wora i stosujesz
                odpowiedzialność zbiorową ;)
                • itsnotme Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 14:35
                  kookardka napisała:

                  > serniczki też lubię :)
                  >
                  kamień z serca, bo szarlotki nigdy nie robiłem:)

                  > wiem, że nie tylko do mnie były te pytania.
                  > następnym razem jak będziesz odpowiadał na moje wpisy, to odnoś się
                  > do moich wypowiedzi a nie wrzucasz mnie do jednego wora i stosujesz
                  > odpowiedzialność zbiorową ;)
                  oczywiście dostosuję się do zalecenia. Zresztą takich własnie odpowiedzi Ci
                  udzielałem, indywidualnych, więc nie rozumiem skąd ta uwaga...
                  • kookardka Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 14:36
                    wy-konać ;)
    • znj2 Re: Mężczyzna samowystarczalny 23.01.07, 19:42
      Po co normalnemu chłopu kobitka? Chyba tylko po to, żeby miał się z kimś
      pokłócić. Lepiej mieszkać z kumplem i mieć zawsze wrażenie ,że czas stoi w
      miejscu. On coś sprowadzi, lub ja i to jest atrakcja!
    • simon_pszczola Jak wyjde z pierdla to też bede samowystarczalny 23.01.07, 23:07
      kobity to tylko klopot i jeszce tzreba sie tłumaczyc przed prokuratorem .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka