Dodaj do ulubionych

zauroczyłam się...

08.03.07, 21:21
Spotkałam go kilka razy w ciągu roku, mieszkamy chyba blisko siebie.
Ostatnio przez dwa dni mijalismy się w tym samym miejscu o tej samej porze....
I ziemia mi się spod nóg usunęła kiedy nasze oczy spotkały się ze sobą.
Jest rewelacyjny, a myślałam, że takie rzeczy to tylko w liceum mozliwe.
Nie mogę przestać myśleć o nim, ech co za życie.
To na tyle. Dziękuję ;)
Obserwuj wątek
    • forumowicz_pospolity Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 21:28
      pewnie gej;)
      • marta26 Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 21:42
        dlaczego?
        • forumowicz_pospolity Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 21:57
          marta26 napisała:

          > dlaczego?

          życie jest pefidne:)
          gej albo żonaty z dwójką dzieci:))
          • hultaj78 Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 22:56
            > żonaty z dwójką dzieci:))

            bigamista pedofil??? ;)
            • forumowicz_pospolity Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 23:21
              hultaj78 napisał:

              > > żonaty z dwójką dzieci:))
              >
              > bigamista pedofil??? ;)
              >

              dorzuce jeszcze psa;)
    • marta26 Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 21:45
      może akurat przeczyta mój post i będziemy żyli razem długo i szczęśliwie ? ;)
    • poprioniony Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 21:45
      Spokojnie. Odczekaj. Nawet najwieksza sraczka mija.
    • mahadeva i co dalej? :) nt 08.03.07, 21:54
    • marta26 Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 21:57
      mogłabym mu nawet boksera wyprowadzać :)
      echa taka stara, a taka naiwna ....
      • poprioniony Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 22:01
        > mogłabym mu nawet boksera wyprowadzać :)

        Wtedy by sie stal damskim bokserem.
      • mahadeva Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 22:04
        nie wymyslaj, tylko zaskocz go czyms w lozku :)
        • hultaj78 Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 22:57
          np. brudnym prześcieradłem?
          ;)
        • kookardka Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 23:11
          :)))
    • hultaj78 Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 22:58
      a odezwał się chociaż, czy tylko fajnie wygląda i się gapi?
      • modrooka Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 23:11
        pewnie tak. Tajemniczy nieznajomi są zawsze pociągający
        • kookardka Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 23:12
          a potem wyłazi szydło z wora ;)
          • modrooka Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 23:18
            Ale to już później :)
        • hultaj78 Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 23:13
          a 007? zawsze się przedstawia, a jaki pociągający! ;)
          • modrooka Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 23:18
            007 jak sama nazwa wskazuje jest tajemniczy :)
            • hultaj78 Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 23:30
              "jestem dżejms i wprowadzam w błąd"? ;)
              • hultaj78 Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 23:32
                ...a one biedne zawsze nie dosłyszą i myślą, że chodzi o "w głąb" ;)
              • modrooka Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 23:36
                > "jestem dżejms i wprowadzam w błąd"?
                wiel błąd :)
                • hultaj78 Re: zauroczyłam się... 09.03.07, 01:08
                  a ściemniają że rozmiar się nie liczy ;)
                  • kookardka Re: zauroczyłam się... 09.03.07, 01:12
                    zawsze musi być jakiś marnygines błądu ;)
    • avital84 Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 23:10
      Trzeciego dnia musisz do niego koniecznie zagadać kiedy już się spotkacie w tym
      miejscu. Zapytaj chociażby o godzine...:)
      A jak nie zagadać to tak się na niego spojrzeć żeby on wiedział, że powinien to
      zrobić:)
      • poprioniony Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 23:14
        Tlumaczenie z babskiego na ludzki: popatrz sie
        na niego jak kon na owies. Tylko nie rzyj.
        • hultaj78 Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 23:33
          ale po co? marta to nie lucek.
      • kookardka Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 23:35
        > A jak nie zagadać to tak się na niego spojrzeć żeby on wiedział, że powinien
        to
        >
        > zrobić:)


        rozpakować czekoladkę ? ;)
        • poprioniony Re: zauroczyłam się... 08.03.07, 23:57
          Nie, pozyczyc jej swoje kredki.
    • 444a Re: zauroczyłam się... 09.03.07, 00:44
      Jedyne wyjście zagadać. "Gdzie jest jakaśtam ulica?" - najlepiej w stronę w
      którą idzie. Spiesz się dziewczyno, inne czekają...
      • marta26 Re: zauroczyłam się... 09.03.07, 20:53
        wygląda na to, że nic ...trzy razy się nie zdarza.
        nie widuję go od dwóch dni, a była taka okazja, no cóż nie będę sterczała na
        ulicy cały wieczór, bo to może się dla mnie źle skończyć ;).
        • avital84 Re: zauroczyłam się... 09.03.07, 21:07
          spotksz go jeszcze...
          "WSZYSTKO CO SIĘ ZDARZA RAZ, MOŻE JUŻ NIE PRZYDARZYĆ NIGDY WIĘCEJ, ALE TO, CO
          ZDARZA SIĘ DWA RAZY, ZDARZY SIĘ NA PEWNO I TRZECI."
        • 444a Re: zauroczyłam się... 09.03.07, 23:20
          W takim razie jak go zobaczysz znowu, musisz działać konkretnie. Z tym, że samo
          pytanie o drogę może nie zadziałać. Pamiętam, że kiedyś wracałem zmęczony po
          ciężkim dniu pracy do domu i dziewczyna zagadała do mnie właśnie o drogę, a ja
          jak głupi dopiero jak jej dokładnie wytłumaczyłem drogę i poszedłem dalej
          załapałem, że chyba chodziło o coś więcej. NIestety już poszła pytać dalej...

          NIe bój się konkretnego tekstu "widzieliśmy się gdzieś, porozmawiamy?" - coś w
          tym stylu. W najgorszym wypadku spotkasz faceta najwyżej jeszcze kilka razy na
          ulicy.

          Zastanów się, czy to było przy przystanku, o jakiej porze itd. itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka