11.03.07, 14:23
Rzadko korzystam, ale mam paru znajomych, którzy robią bardzo intymne opisy
skierowane chyba do jakiejs jednej osoby. Jeśli chodziłoby o jakieś miłe typu
kocham misiaczka itp. to ok. Ale czuje sie zażenowana, gdy w tych opisach są
jakies brudy wywlekane ze związku. Czuję się jak podgladacz czyjejś kłótni.
Już potrafię pojąć kłócenie sie sms czy na gg (choć normalne jak dla mnie jest
wygarnięcie czegoś w 4 oczy), ale w opisach gg, które każdy czyta to chyba
lekka przesada.
Obserwuj wątek
    • avital84 Re: opisy gg 11.03.07, 15:17
      Ja sama emocjonalnie podchodzę do opisów, a do opisów innych ludzi podchodze z
      przymrużeniem oka;)
      Mamy ze znajomymi listę znajomych, których opsiy warto czytać dla poprawy
      humoru. Potem często zlewamy się z nich=opisów;) przy piwie. Traktuję, więc to
      jako darmową rozrywkę.
      Nie ma co zbyt bardzo analizować statusowej twórczości.
      Kiedyś ciotka mojego znajomego przeczytawszy jego opis pojechała do jego
      rodziców i powiedizała im, że ów kolega chce popełnić samobójstwo, a on po
      prostu zacytował fragment piosenki, ktyórą akurat słuchał.
      Ja też czasem napiszę coś bez zastanowienia, a potem wszyscy pytają się mnie co
      się stało?:)
      • arranjuez Re: opisy gg 11.03.07, 15:32
        Nie no, takie teksty o wymowie samobójczej to norma u niektórych moich
        znajomych. Często też są teksty z piosenek z podtekstem. I to też ok, ale jak
        widzę opis, który jest skierowany do jakiejś jednej osoby i wyciaga się brudy ze
        zwiazku to jestem zażenowana. Ludzie nie przesadzajacie naprawdę.
    • lidka_77 opisy jako jedyny sposób rozmowy 11.03.07, 21:39
      takie opisy się pojawiają, kiedy nie ma już dialogu, kiedy ludzie się nie
      kontaktują, a mimo to mają coś do powiedzenia - tak sobie to tłumaczę.
      czasem możliwa jest tylko dyskusja na opisy. nie pochwalam tzw. "brudów",
      lepsze są przeciez słowa dla neutralne, które są przeznaczone dla kogoś, kto
      będzie potrafił je odpowiednio odczytać, - taki.. szyfr jakby.
      hm.. szczerze mówiąc mam dość opisów i zostawiam sobie czasem kropkę na
      statusie niewidoczny. no bo co powiesz na to - On ma opis "nie do końca
      spieprzony dzień" (czy jakoś tak), a mi coś odbija (no lubię czasem.. żartować)
      i robię sobie opis - "nie chwal dnia przed zachodem słońca".. i co robi On?
      eh.. daje napis, że od jutra zmienia ten numer gg... a mógł mnie wyrzucić z
      kontaktów po prostu, a nie patrzec na moje opisy.. chyba, że niektórym robi
      dobrze patrzenie na smutne opisy.. przeciez to tylko słowa na dodatek w tym
      wypadku niewinne, nie nękam nikogo eh...

      niemniej jednak uwazam, że opisy to miła rzecz (no, te miłe opisy) i mam
      znajomą, która zawsze poprawia mi humor swoimi :)
      • arranjuez Re: opisy jako jedyny sposób rozmowy 11.03.07, 22:05
        Tak właśnie to odbieram: ludzie już nawet nie potrafią rozmawiać na gg czy
        smsowo, a jedyną formą kontaktu są opisy gg, w których prowokują, starają sie
        zwrócic na siebie uwagę. Najgorsze jest to jeśli znasz parę i facet kłóci sie na
        Twoich oczach wręcz z dziewczyna wyciagając jakieś brudy ze związku w opisach gg.
        • avital84 Re: opisy jako jedyny sposób rozmowy 11.03.07, 23:48
          Coś w tym jest. Ja bardzo długo robiłam ospiy, dla konkretnej osoby, z którą
          nie potrafiłam rozmawiać. Nawet nie wiedziałam, że je czyta i czy jeśli już
          czyta to co kolwiek rozumie, bo to był bardzo skomplikowany szyfr. Być może
          rzeczywiście rozumiał i brał je do siebie, bo czasem po jakimś pozytywnym
          opisie typu np. Łyżkę szczęścia zjadłam co w sercu lśni. Niby takie bezosobowe,
          ale on chyba wiedział co miałam na myśli, bo zawsze po takich opisach było
          bardziej pozytywnie.
          Nadal średnio potrafimy ze sobą rozmawiać, ale już wiem, że czytał moje opisy,
          bo kiedyś zapomonając się nieco skomentował je w jakiejś rozmowie, a potem
          ugryzł się w język.
          Teraz nie mam opisów. U mnie jet tak, że prawie zawsze miały one być sygnałem
          dla kogoś. Najczęściej do niego.
          Nie ma osoby, której chce coś zakomunikować, więc nawet nie chce mi się nic
          pisać.
          • arranjuez Re: opisy jako jedyny sposób rozmowy 11.03.07, 23:53
            Ale to co piszesz o tych zaszyfrowanych opisach to jest ok. Jakieś teksty z
            piosenek z podtekstami też. Nie mam nic do opisów, ale naprawdę jak ktoś wywleka
            brudy i kłóci się w opisach to chyba przegięcie.
    • madzior84 Re: opisy gg 11.03.07, 23:36
      Moja była współlokatorka miała opisy typu "Kocham Cię misiaczku" i "dobrze jest
      mieć obok kochaną osobę". Tylko że jej facet nie miał internetu i tak się
      zastanawiałam - może ona pisze o mnie?;]
      Nie rozumiem opisowego ekshibicjonizmu.
      • arranjuez Re: opisy gg 11.03.07, 23:47
        Nie no, takie opisy są przynajmniej miłe. Może ten facet jednak miał jakiś
        sporadyczny dostęp do internetu i jakby nie patrzeć to opisy ogólnikowe, miłe.
        Ale te z wywlekaniem brudów powodują,że czuję się zażenowana i tak jakby ktoś
        przy mnie się kłócił z kimś.
        • madzior84 Re: opisy gg 12.03.07, 07:15
          Tak, miał sporadyczny dostęp do internetu - u niej...
      • pendragon_pl Re: opisy gg 12.03.07, 00:22
        Takie zachowania to nic innego jak lanserka na szersza skale :)

        Tez mam na gg wielu znajomych, ktorzy pisza sobie wlasnie takie opisy, raczej
        skierowane do jednej, tej konkretnej osoby. Co do wywlekania brudow, oj tak,
        bardzo czesto widuje w swojej liscie kontaktow statusy tego typu. Moja ex byla
        mistrzynia jesli chodzi o tego typu opisy, byla i jak przypuszczam chyba jest
        nadal, przypuszczam bo skasowalem ja jakies ponad pol roku temu z listy.
        Co do moich opisow. Mam jeden standardowy, jest to tytul pewnej plyty, czasem
        zmieniam na inny, zazwyczaj tez tytul plyty lub konkretnej piosenki. Nie szaleje
        z opisami, nie ma sensu.
        Acha, czasem wrzuce sobie adres mojej strony internetowej :)
        • stella.polaris25 Re: opisy gg 12.03.07, 02:46
          Ostatnio miala opis,cytuje:
          ...zakochalam sie:)Paco Fernandez-Grillos..mniam

          Oczywysice reakcje byly tego typu:kto to:)
          ....a ja sie nie kocham w nikim od roku,po prostu jestem milosniczka muzyki:))
          • arranjuez Re: opisy gg 15.03.07, 20:13
            Ale to jest fajny, przewrotny opis:)
            Irytują mnie tylko te z "brudami" z jakiś związków czy to miłosnych czy
            koleżeńskich. I jeszcze tacy ludzie, którzy w ciągu godziny (gdy np. jestem
            dostępna to uciążliwe, bo sie pojawia info o zmianie statusu) zmieniają opis ze
            4 razy:) Ale to w sumie fajni znajomi więc usuwanie ich z kontaktów nie wchodzi
            w grę ,ale zastanwawia mnie taki ekshibicjonizm. Nie wiem czy mam wtedy napisać-
            ok, przyjęłam do wiadomości;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka