Dodaj do ulubionych

Chciałbym mieć dziecko....

01.04.07, 12:21
Zawsze mówiłem, że ja nie, to nie dla mnie. A tu - lata lecą, zaczyna mnie coś
ściskać w dołku. Ostatnie urodziny przesiedziałem samotnie, nawet butelki nie
chciało mi się otwierać - bo po co ? Choć raz można bez. Zdaję sobie sprawę,
że pewnie już nikogo nie znajdę - wiem jaki jestem. Mam za duże oczekiwania a
za mało chyba daję; trudno, głowy sobie nie zmienię. Jednak chciałbym móc
poczuć czyjąś obecność, tę małą istotę wnoszącą tyle życia do mojego świata...
Czy myślicie że mam szansę na jakieś adoptowane dziecko ? Może lepiej było by
namówić jakąś kobietę , żeby mi to dziecko urodziła... ?
Ta druga opcja jest pewnie droższa ale co tam, czego się nie robi żeby spełnić
się w życiu.
Myślicie że mam jakieś szanse ?
Pewnie ktoś będzie chciał się ponabijać - ok, jakoś to zniosę. Może jednak
ktoś powie coś, co podtrzyma mnie na duchu...
Usłyszeć jak dziecko mówi "tato"... marzenie....



Obserwuj wątek
        • grey_wolf Re: Chciałbym mieć dziecko.... 02.04.07, 16:52
          Wiem, że temat jest pierwszokwietniowy, ale odpowiem zupełnie poważnie. Mam 27
          lat i dwójkę dzieci. Wiadomo, że czasem jest ciężko, a i nie można imprezować
          jak kiedyś, więcej trzeba ogarnąć i więcej kosztuje życie, ale... Ale jestem
          dumny i szczęśliwy. Uczuć jakie towarzyszą facetowi, kiedy widzi jak rodzi się
          dziecko nie da się opisać. Każdy facet, który pragnie dziecka powinien być przy
          porodzie i zaraz po urodzeniu wziąć potomka na ręce, nawiązuje się wtedy
          nieprawdopodobna więź. Podobnie nie da się opisać co się czuje, jak dziecko
          pierwszy raz powie "tata". Kiedy urodzi się oczekiwane dziecko, zmienia się
          perspektywa i na wiele rzeczy patrzy się inaczej, ale "tacieżyństwo" jest jednym
          z najwspanialszych przeżyć! Niektórzy mówią, że za młody jestem na 4 - osobową
          rodzinę, ale dzieci już mamy dość duże, lada moment będziemy mogli zapomnieć o
          pieluchach i zająć się więcej sobą. Sporo młodych lat jeszcze przed nami, a
          pieluchy, czyli okres w życiu dziecka kiedy wymaga ono najwięcej sił i uwagi już
          się kończy. Wkrótce będę mógł z synkiem grać w piłkę i pewien jestem, że będę
          miał dużo lepszy kontakt z moimi dziećmi jak będą nastolatkami niż moi
          rówieśnicy, którzy na pieluchy dopiero będą się decydować :P Bycie młodym
          rodzicem jest moim zdaniem dużo lepsze niż bycie starym rodzicem.
    • kochanica2 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 12:38
      Po przeczytanie tematu, zastanawiałam się czy to znowu jakaś podpucha :)
      A tu zaskoczenie, chyba ktoś poważnie myśli. Adoptowane? Nie znam się na tym,
      ale czy samotnemu (wnioskuję z wypowiedzi) facetowi to się uda?
      Kobieta za urodzenie pewnie chciałabym duuużo. No i czy poradziłbyś sobie z
      dzieciakiem, bo to nie tylko to słodkie 'tato'...
      • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 12:43
        Właśnie nie wiem, czy adopcja się uda - mam wątpliwości.Na dodatek to jeszcze
        będzie trwało i trwało. Jako samotny mężczyzna pewnie wyląduję na szarym końcu
        kolejki...:/.

        Wiem , że dziecko to nie tylko "tato", dałbym sobie radę - spokojnie. Kobiety
        mogą to ja też, w niczym nie jestem gorszy.
          • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:10
            A czemu nie ? Dziecka sobie nie urodzę - biologii nie przeskoczę.
            Zostaje mi właściwie adopcja, choć wiem , że to wściekle trudne. Dlatego
            poważnie zastanawiam się nad matką zastępczą. Dziecko miałoby moje geny, było by
            z mojej krwi. Wiesz co to znaczy ?...
            • elektroniczna.pomarancza Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:18
              silic napisał:
              Dziecko miałoby moje geny, było b
              > y
              > z mojej krwi. Wiesz co to znaczy ?...

              MOJE geny, z MOJEJ krwi....
              Moje, moje, moje...
              Juz wspolczuje temu dziecku. Gdyby sie odwazylo miec NIE TWOJE poglady lub
              wlasny sposob na zycie, to pewnie go zamkniesz w piwnicy.
              • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:33
                elektroniczna.pomarancza napisała:

                > MOJE geny, z MOJEJ krwi....
                > Moje, moje, moje...
                > Juz wspolczuje temu dziecku. Gdyby sie odwazylo miec NIE TWOJE poglady lub
                > wlasny sposob na zycie, to pewnie go zamkniesz w piwnicy.

                Nie ma co współczuć. To zwykła biologiczna pobudka - dziecko z mojej krwi
                przekazuje moje geny, to część mojego ciała - dlatego jest to tak wyjątkowe.
                Swoje poglądy oczywiście będę mu przekazywał. Czy je zaakceptuje i uzna - to już
                jego sprawa. Ja nie potrzebuję zabawki, będę się cieszył każdym jego krokiem i
                nigdy nie zatrzymam go przed wylotem ode mnie.
        • kochanica2 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 12:51
          Adopcja to nie takie proste. Nie wiem dlaczego ojcowie są w Polsce w jakims
          sensie są z góry 'skreślani'. To jest bez sensu!

          Nie twierdzę, że jesteś gorszy niż kobiety, bo niejedn ojciec jest na pewno
          lepszy niż matka.

          A dlaczego nie wierzysz, że znajdziesz sobie kobietę? Znam wiele przypadku, gdy
          facet po 40-tce żeni się i dopiero wtedy ma dzieci, jest wspaniałym ojcem.
        • fox_girl Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:28
          dokładnie! gorszy nie jesteś tylko tak to jest w naszym kraju że mężczyźni w
          tej kwestii maja trudniej. A kobieta dostanie jeszcze zasiłek jako samotna
          matka . Niestety na samotnie wychowujących mężczyzn społeczeństwo patrzy
          inaczej niz na samotne matki. Ja absolutnie tego nie popieram.
    • sunshineee Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 12:48
      a nie wydaje ci się, że to dziecko zasługuje na coś więcej niż tylko spełnianie
      twoich marzeń...? że powinno mieć szansę na wychowanie się w optymalnych
      warunkach, które przynajmniej na starcie nie dadzą mu szansę na bycie mądrym,
      dobrym i szczęśliwym człowiekiem...?
      z jednej strony rozumiem taką potrzebę, bo sama bardzo chciałabym mieć dziecko,
      ale z drugiej... nie popieram "posiadania" dzieci tylko po to, by zaspokajać
      swoją potrzebę bycia dla kogoś najważniejszym. moim zdaniem dziecko i jego
      dobro powinno być priorytetem.
      na temat pomysłów bardziej kosztownych, jak kupowanie dzieci nawet nie będę się
      wypowiadać...
      • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:07
        Myślisz, że ze mną dziecko nie bedzie miało szans na byciem mądrym, dobrym i
        szcześliwym człowiekiem ?! W czym jestem gorszy od rodziców patologicznych, od
        rodziców nie dbajacych o dziecko, od rodziców nie poświęcających dziecku uwagi,
        troski ? To, że jestem mężczyzną nie przekreśla mnie!. Może odebrać dzieci
        samotnym matkom bo tam nie mają te dzieci szans... Mówisz jak osoby od adopcji.
        Czy moja potrzeba różni się czymkolwiek od pary chcącej dzieci ? NIE. Niczym.
        Czyim dobrem się kierują ? Swoim. Będę dla tego dziecka wszystkim.

        Ja nie pisałem o kupowaniu dzieci - chodziło mi o zapłacenie kobiecie za
        urodzenei MOJEGO dziecka. Trudy ciaży są warte wynagrodzenia.
        • sunshineee Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:46
          nie musisz krzyczeć... nie napisałam nic, co wskazywałoby na to, że jesteś
          gorszy od patologicznych rodziców czy samotnych matek, bo nie w tym rzecz, poza
          tym nie znam cię, by móc to oceniać
          nie chodzi też o to że dzieci samotnych rodziców nie mają szans, bo wcale tak
          być nie musi. ale nie widzę nic dobrego w wychowywaniu się w niepełnej
          rodzinie. czasem tak się zdarza, że jedno z rodziców z jakiegoś powodu nie może
          lub nie chce wychować dziecka, ale to już są wypadki losowe i dlatego nie widzę
          nic dobrego w PLANOWANIU takiej niepełnej rodziny.

          > Czy moja potrzeba różni się czymkolwiek od pary chcącej dzieci ? NIE. Niczym.
          > Czyim dobrem się kierują ? Swoim. Będę dla tego dziecka wszystkim.

          i nie to, że miałbyś sam to dziecko wychować uważam za najważniejszy argument
          przeciw, a twoje powyższe stwierdzenie, które moim zdaniem wskazuje na
          niewłaściwą motywację, ale o tym pisałam wczesniej.
          • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:50
            >czasem tak się zdarza, że jedno z rodziców z jakiegoś powodu nie może
            > lub nie chce wychować dziecka, ale to już są wypadki losowe i dlatego nie widzę
            > nic dobrego w PLANOWANIU takiej niepełnej rodziny.

            Ale owa niepełna losowo rodzina daje dziecku takie same możliwości, dziecko
            dostaje dokładnie tyle samo ile dostałoby wychowywane tylko przeze mnie. Skoro
            tamte dzieci mogą to i moje będzie mogło.

            A jaka jest właściwa motywacja do posiadania dziecka ?
    • lidka_77 dziś jestem cyniczna 01.04.07, 13:25
      czy to czasem nie temat po to, żeby kobiety ochały i achały, jaki jesteś
      wspaniały - chcesz mieć dziecko, marzysz o słodkim "tato"? hm.. jak widzę
      wrażliwego faceta, to czasem myślę, że to ściema i chęć ponabijania się z
      kobiet, które dadzą się na to nabrać.

      jeśli to nie ściema to powodzenia. jest mnóstwo wolnych kobiet i do tego
      wartościowych (nie wiem jakie są Twoje wymagania), więc pewnie znajdziesz i
      założysz podstawową komórkę społeczną ku chwale ojczyzny.

      :)
      • silic Re: dziś jestem cyniczna 01.04.07, 13:38
        > czy to czasem nie temat po to, żeby kobiety ochały i achały, jaki jesteś
        > wspaniały - chcesz mieć dziecko, marzysz o słodkim "tato"?

        Bez sensu :). Nie zależy mi na zachwycie kobiet, wspaniały też nie jestem. Czy
        czytając to co napisałem masz jako kobieta takie myśli, że jestem "och i ach " ?

        >jest mnóstwo wolnych kobiet i do tego wartościowych
        Być może, jakoś nie spotykam. Musisz pamiętać o jednym - moja chęć nie
        wystarczy, potrzeba jeszcze woli drugiej strony a na to wpływu nie mam.

        Na zakładaniu rodziny i chwale ojczyzny mi nie zależy. Chciałbym mieć dziecko.
        Tylko tyle.
        • lidka_77 Re: dziś jestem cyniczna 01.04.07, 14:42
          > czytając to co napisałem masz jako kobieta takie myśli, że jestem "och i
          ach "
          > ?

          hm.. tak.. <rumieniec zakłopotania> ale ze mnie dziwna kobieta, więc nie wiem

          :-))

          no to oby Ci sie udało :)
    • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:40
      Może lepiej było by
      > namówić jakąś kobietę , żeby mi to dziecko urodziła... ?
      > Ta druga opcja jest pewnie droższa ale co tam, czego się nie robi żeby spełnić
      > się w życiu.
      > Myślicie że mam jakieś szanse ?
      > Pewnie ktoś będzie chciał się ponabijać - ok, jakoś to zniosę. Może jednak
      > ktoś powie coś, co podtrzyma mnie na duchu...
      > Usłyszeć jak dziecko mówi "tato"... marzenie....
      >
      > potwierdzilo sie ze faceci to bezmozgowce...kupic to sobie mozesz bulki w
      sklepie a nie dziecko...kup sobie lalke nakrecana ktora mowi tato ....to na
      razie powinno ci wystarczyc bo do wychowania dziecka to ty jeszcze nei
      dorosles...
      >
    • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:54
      No nie sadze, zebys mogl kupic dziecko u jakiejs fajnej kobiety :) Co Ty w
      ogole mowisz... :) A jesli chodzi o adopcje, to moze sprawdz, jakie sa
      mozliwosci... Poza tym dziecko, to wielka odpowiedzialnosc... Ale jesli cchesz
      to czemu nie :)
      • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:57
        Ale czemu "fajnej" ? I jakie kupić !
        Zrobimy razem dziecko ( czy przez pozaustrojowe zapłodnienie czy naturalnie to
        już mniejszy problem ), będę opiekował się nią w czasie ciaży, wynagrodzę jej
        trudy a po urodzeniu ona zrzeknie się praw do dziecka i już. To będzie jakby nie
        patrzeć moje dziecko.
        • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:03
          Silic, ale przeciez to oczywiste, ze urodzenie dziecka, ciaza to ogromny
          wysilek dla kobiety! To jest narazenie swojego zdrowia i zycia! To nie jest
          prosta przysluga w rodzaju pozyczenia kasy czy zalatwienia sprawy w urzedzie...
          Kobiety decyduja sie na dziecko, bo albo
          1. tak kaza normy, albo
          2. sa zakochane, albo
          3. nie chca czuc sie samotne - wiem to nie jest mila rzecz.

          A dlaczego Ty nie chcesz z ta kobieta rodziny zalozyc? Dziecko bedzie mialo
          matke i ojca, wszystko po bozemu... Nie chcesz tak?
        • avital84 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:09
          To nie takie proste. Może okazać się, że po urodzeniu ta kobieta nie będzie
          chciala wcale zrzec się praw do dizecka. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza
          jest równe 1.
          Kobieta to nie maszyna rozrodcza. Z tym wiążą się uczucia i emocje. Nawet jeśli
          nie ma się tego w zamiarze na początku to jestem pewna, że po 9 miesiącach
          noszenia życia w sobie nie jest łatwo się z nim rozstać.
            • avital84 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:18
              PS.podoba mi się najbardziej.;)

              U mnie też się zaczyna dziać.:) Sama siebie nie poznaje.;)

              A co do Silica. Albo to prima aprilis albo jednak na każdego przychodzi w końcu
              pora. Obie pamiętamy chyba podobną historię nagłej zmiany poglądów.:)
              • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:22
                Eh Silica po prostu opanowaly dziwne mysli, tydzien temu np ten seksowholik
                D.... napisal mi maila o potrzebie prawdziwej milosci (nie do mnie), ale to tez
                bylo chwilowe zaburzenie :) od razu mu sie odechcialo :)

                to zycze powodzenia :) u mnie jest ok :)
          • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 16:27
            Chyba to prawdopodobieństwo jest jednak niższe od 1. W takim wypadku
            zabezpieczyłbym się odpowiednią umową - trudno bym płacił na ciążę obcego dziecka.
            Jasne, że kobieta to nie maszyna rozrodcza. Jednak jak narazie innego sposobu
            niż urodzenie przez kobietę nie znam.
            • avital84 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:05
              Moim zdaniem lepszym wyjściem jest adopcja. Tyle dzieci czeka na to by ktoś się
              nimi zaopiekował. Na pewno lepiej będzie miało dziecko wychowane przez
              kochającego ojca niż dziecko w bidulu. Jeśli by Cię to interesowało musisz się
              po prostu zorienotować bardziej w temacie. Myslę, że szanse są.
              Pozostaje jeszcze kwestia tego czy ważne jest dla Ciebie to by dziecko miało
              Twoje geny. Dla niejtórych ludzi to ważne i ja to jak najbardziej rozumiem, ale
              myślę, że byłby to problem znaleźć gotową na to by zdecydować się na taki układ
              kobietę.
              To trochę okrutne co teraz napiszę, ale prawdopodobne, że zdecydowałaby się sna
              to kobieta, ktora desperacko potrzebowałaby pieniędzy. Mogło by to niejako
              świadczyć i nienajlepszych genach tego dziecka. Jak wiadomo część naszej
              osobowości tojednak obciążenie genetyczne.
              Możesz jeszcze po prostu spróbować sobie ułożyć życie z kobietą. Znacznie
              łatwiej jest wychowywać dziecko we dwójkę, a i dziecko mające oboje rodziców
              jest szczęśliwsze.
        • fox_girl Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:36
          tylko bardzo często kobieta, nie chce się później zrzec praw do dziecka. Rodzi
          sie w niej więź z dzieckiem i zaczyna je kochać i ... jesli myslisz o tym
          poważnie to radzę załatwić wszystkie formalnbe sprawy jak najwczesniej tylko
          mozna, bo potem możesz się rozczarować i ... to moą być bardzo ciężkie chwile
          dla Ciebie!
          • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:12
            Sam sobie Dziecka nie urodzi, wybacz - po pierwsze.

            Jeśli ma świadomość (a w tym wieku już ją ma), że nie potrafi zbudować stałego
            Związku z Kobietą (i naprawdę, nieistotne dlaczego, a istotne, że... ma
            świadomosc i nie oszukuje i siebie, i Kogoś), to Jego podejście jest dojrzałe.
            Stworzyć dom, który później będzie piekłem dla Dziecka - tylko po to, żeby to
            Dziecko sprowadzić na Świat, to świństwo, dziecinada i egoizm - po drugie.

            Od dawna Kobiety rodzą Dzieci Komuś - bezpłodnej siostrze, bezpłodnym Parom...
            dlaczego nie miałaby Jakaś urodzić Dziecka Mężczyźnie, który go pragnie i chce
            odpowiedzialnie i z miłoscią wychować?? To naprawdę godne komentu "kupić
            Dziecko"?? - po trzecie.
              • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:36
                A Ty to uparta jesteś z niezrozumieniem Innych:)) Dla Ciebie, czy dla mnie,
                opcja ze staraniem się jest oczywista. Dla Niego jasne jest już, że z takich,
                czy innych powodów, opcja "stały Związek", który w dodatku będzie na tyle
                zgodny, by Dziecko czuło, ze ma ciepły, kochający Dom - nie wchodzi w grę. Jest
                na tyle uczciwy, szczery i niezakłamany (bo nie twierdzi, ze to Kobiety są do
                bani, tylko zauważa, że Jego wymaganiaq są być może za wysokie, ale... takie są
                i tego się nie zmieni. Bo jeśli nawet je złagodzi, to po latach tego kompromisu
                z samym sobą,pretensje i frustracja może narosnąć po sufit), by to przyznać, i
                nie kombinować na siłę... Potrafisz zrozumieć, ze tacy Ludzie też istnieją i
                skoro nie krzywdzą Kogoś udawaniem "kandydata na tatusia tylko w połaczeniu z
                mamusią", to nie ma powodu by Ich potępiać, czy drwić, że "chcą kupić Dziecko"??
                • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:42
                  nie drwie, ze chce 'kupic dziecko', to jest fakt, nikt mu za darmo dziecka nie
                  urodzi i nie odda na zawsze :))) chyba ktos niespelna rozumu

                  chyba, ze znajdzie jakas oferte: chce oddac swoje dziecko... ale pewnie wolalby
                  swoje geny :)
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:49
                    Kupowało się kiedyś niewolników. Jeśli dalej nie widzisz drwiny w takim
                    określeniu sytuacji... to się poddaję i dalej nie naświetlam sytuacji:)
                    Może tylko tak... gdybyś była Dzieckiem kochającego Ojca, widziała w Nim
                    autorytet, miała oparcie i czuła miłośc z Jego strony, a Ktoś by Ci rzucił w
                    twarz "Twój tato Cię kiedyś kupił", to co byś czuła na tle tego, Kim On dla
                    Ciebie jest i ile Ci dał dobra i miłości?
                      • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:03
                        Nie o tym pisałam:) Jakbyś się czuła na miejscu takiego Dziecka, które pojawiło
                        się na Świecie właśnie dlatego, ze jakiś Męzczyzna pragnął dać Mu siebie, choć
                        bez poślubiania Kogokolwiek, a jakaś Jednostka powiedziałaby Ci "Twój Ocjciec
                        Cię kupił"?? Tak, jak teraz Ty o tym mówisz... To naprawdę w porządku?
                        • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:08
                          zielonooka_bez_tyja napisała:

                          > Nie o tym pisałam:) Jakbyś się czuła na miejscu takiego Dziecka, które
                          pojawiło
                          >
                          > się na Świecie właśnie dlatego, ze jakiś Męzczyzna pragnął dać Mu siebie,
                          choć
                          > bez poślubiania Kogokolwiek, a jakaś Jednostka powiedziałaby Ci "Twój Ocjciec
                          > Cię kupił"?? Tak, jak teraz Ty o tym mówisz... To naprawdę w porządku?


                          a czy w porzadku jest to ze on swiadomie chce pozbawic dziecka Matki?????? z
                          tego co pisze nie wydaje mi sie ze chcilby zeby dziecko utrzymywalo kontakt z
                          matka.......
                              • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 16:18
                                No fakt... mniej egoistyczne byłoby, gdyby - świadomy, że nie zbuduje Związku -
                                z premedytacją ożenił się, poczekał jak urodzi się Dziecko, a potem rozbił
                                Rodzinę:) Byłoby "jak trzeba", bo było Małżeństwo - prawda? Trudno, ze się
                                rozpadło... A jak jest uczciwy, to od razu, że egoista:)) Fffajne:)
                                • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:07
                                  .....nie mozna miec wszystkiego ....jest egoista bo mysli tylko o swoich
                                  potrzebach....ja chce i tak ma byc!....nie patrzy na to ze dziecko sie wychowa
                                  bez matki... napisal tez ze czuje sie samotny....sorry ale jesli dziecko ma byc
                                  jego rozwiazaniem na samotnosc to lepiej zeby w ogle ich nie mial i kupil sobie
                                  psa...poza tym jakos nie chce mi sie wierzyc ze nie potrafi stworzyc
                                  zwiazku....mysle ze nie raz dostal kosza od kobiety i poprostu przestal sie
                                  starac...bo z gory zaklada ze i tak go zadna nie pokocha....


                                  zielonooka_bez_tyja napisała:

                                  > No fakt... mniej egoistyczne byłoby, gdyby - świadomy, że nie zbuduje
                                  Związku -
                                  >
                                  > z premedytacją ożenił się, poczekał jak urodzi się Dziecko, a potem rozbił
                                  > Rodzinę:) Byłoby "jak trzeba", bo było Małżeństwo - prawda? Trudno, ze się
                                  > rozpadło... A jak jest uczciwy, to od razu, że egoista:)) Fffajne:)
                                  • avital84 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:10
                                    Silic sam kiedyś mówił o takiej postawie, że jest egoistyczna.
                                    Poniekąd może i jest, ale z drugiej strony.
                                    Moim zdaniem w adopcji dziecka, które nie ma rodziców i jest skazane na
                                    sierociniec jest zdecydowanie więcej dobra niż zła.
                                    Każdy kto chce mieć dziecko ma jakieś egosityczne powódki ku temu, ale to nie
                                    jest złe. Dzięki temu kręci się świat. Poza tym miłość nie polega tylko na
                                    braniu, ale i na dawaniu i chyba o to tu głównie chodzi.
                                    • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:59
                                      avital84 napisała:

                                      > Silic sam kiedyś mówił o takiej postawie, że jest egoistyczna.

                                      Oczywiście i jak najbardziej to podtrzymuję. Posiadanie (świadome) dziecka
                                      wynika z egoizmu. Nie ma w tym niczego złego ale głupio jest nie nazywać tego po
                                      imieniu.
                                      • avital84 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:20
                                        No właśnie, ale sam kiedyś krytykowałeś wypowiedzi podobne do Twoich.
                                        Chociażby w wątku Mahadevy "Dlaczego chcę mieć dzieci" na FK.
                                        Ja akurat nie nazwałabym tego egoizmem. To jest rzecz naturalna i raczej ktoś
                                        świadomy tego czym jest macierzyństwo czy ojcostwo nie nazwałby tego egoizmem.
                                        Jest to związane z rezygnacją z własnych planów, egoistycznego stylu życia i z
                                        całkowitym przewartościowaniem wszystkiego. Od kiedy zostajesz rodzicem liczy
                                        się przede wszystkim dobro dzieckam, a nie Twoje własne i trzeba być tego
                                        świadomym. Jeśli ktoś z pobudek egoistcycznych chce zapełnić swoją pustkę
                                        powinien kupić sobie latlerka.:)
                                        Mam nadzieję, że jesteś tego świadomy, bo ojcowstwo to ciężka praca, a nie zabawa.
                                        Powodzenia w spełnianiu marzeia. Na pewno będziesz dobrym ojcem.:)
                                        • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:59
                                          > No właśnie, ale sam kiedyś krytykowałeś wypowiedzi podobne do Twoich.

                                          Jeśli krytykowałem to nie takie wypowiedzi a jednynie to, że dane osoby nie
                                          potrafiły przyznać się do tego co nimi naprawdę kierowało, krytykowałem hipokryzję.
                                          Posiadanie dzieci jest egoistyczne. To nie jest jakaś Wileka Misja ale potrzeba
                                          którą realizuje się dla siebie. To silny biologiczny pęd powiązany z kulturowymi
                                          kontekstami. To możliwość poczucia się bogiem, obserwacji i wpływu na
                                          powstawanie nowego życia. To coś, przy czym blednie wiele innych spraw.
                                          Posiadanie dziecka nie oznacza rezygnacji z egozimu. Posłuchaj rodziców i
                                          radości jakiej dzieci im dostarczają. Gdyby nie to, to pewnie trudy wychowania
                                          nie przychodziłyby im tak łatwo. To wielka odpowiedzialność i dar niedostępny
                                          dla niektórych. To już od konkretnetgo człowieka zależy jak będzie to
                                          postrzegał. Jednak chce się dzieci dla siebie.
                                          To że to jest egoistyczne to nie oznacza że jest to złe czy negatywne. To po
                                          prostu takie jest.
                                          Dlatego zawsze będę krytykował osoby, które nie potrafią nazwać rzeczy po imieniu.
                                          • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 22:05
                                            to tak jak z miloscia :) chyba jestem zakochana i ten stan to jak orgazm non
                                            stop ;)
                                            rownoczesnie zyje w napieciu, czy znow skonczy sie odrzuceniem... :) ale jak
                                            zwykle czuje instynktowna pewnosc :)
                                            tak samo z dziecmi pewnie :)


                                            silic napisał:

                                            To silny biologiczny pęd powiązany z kulturowym
                                            > i
                                            > kontekstami. To możliwość poczucia się bogiem, obserwacji i wpływu
                                  • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:37
                                    Ale napisał też o tym, co chce Dziecku DAĆ... tyle, że najłatwiej jest widzieć
                                    tylko tę stronę, która pasuje do wersji popieranej. Aegoizmem kieruje się
                                    Każdy - jeśli nie potrafi tego przyznać, jest zakłamany, przykro mi bardzo. On
                                    przejawia takie samo pragnienie bycia Ojcem, jak Małżeństwo - bycia Rodzicami.
                                    Jego dopełni Dziecko, jak i Ich dopełnia Dziecko.
                                • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:34
                                  Tak naprawdę jakieś 99% decyzji i pragnień ludzkich jest podszyte egoizmem.
                                  Tylko istotnme, czy coś ten egoizm równoważy (przynajmniej), czy nie. W tym
                                  przypadku, jeśli egoizm zwycięży z mądrością serca - Dziecko jest wychowywane
                                  na klona Rodzica i nie ma przestrzeni na własne "ja".
                          • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 16:53
                            > a czy w porzadku jest to ze on swiadomie chce pozbawic dziecka Matki??????

                            Jakie pozbawianie matki ?! Jak adoptuję dziecko to pozbawię je matki ?! Czy nie
                            powinno się potępiać matek pozbawiających dzieci ojców ?
                            Nie czuję żadnych wyrzutów pragnąc tego czego pragnę.
                            Dziecko w tzw. "pełnej" rodzinie może być dużo bardziej pozbawione rodziców niż
                            będąc ze mną.
                            Czy fakt, że jestem meżczyzną ma mnie pozbawić mojego celu w życiu ? Czy chcę
                            czegoś nierealnego ?
                            • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:19
                              silic napisał:

                              > > a czy w porzadku jest to ze on swiadomie chce pozbawic dziecka Matki?????
                              > ?
                              >
                              > Jakie pozbawianie matki ?! Jak adoptuję dziecko to pozbawię je matki ?! Czy
                              nie
                              > powinno się potępiać matek pozbawiających dzieci ojców ?
                              > Nie czuję żadnych wyrzutów pragnąc tego czego pragnę.
                              > Dziecko w tzw. "pełnej" rodzinie może być dużo bardziej pozbawione rodziców
                              niż
                              > będąc ze mną.
                              > Czy fakt, że jestem meżczyzną ma mnie pozbawić mojego celu w życiu ? Czy chcę
                              > czegoś nierealnego ?
                              >


                              Dziecka w Polsce nie zaadoptujesz....nie ma takiej mozliwosci....nie spelniasz
                              najwazniejszego warunku....nie jestes zonaty...tylko malzenstwa moga adoptowac
                              dzieci....ale jest wyjscie...jesli masz konto takie jak Angelina Jolie to
                              moglbys np adoptowac dziecko z Afryki ;)

                              pozdrawiam
                  • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 16:48
                    Ale ja nie piszę że za darmo - rozumiem, że ciąża, poród i tak dalej wiążą się z
                    kosztami i te koszt oraz "za fatygę" mógłbym kupić. Dziecko jako takie nie ma
                    wartości przeliczalnej na pieniadze wiec kupić go nie zamierzam. Gdyby dziecko
                    miało przyjść na świat tą drogą to było by ono jak najbardziej moje, z mojej krwi.

                    Natomiast jeśli ktoś chciałby dziecko oddać - to to samo co adopcja, więc nie
                    miałbym nic przeciwko. Było by ono tak samo kochane jak to spłodzone przeze mnie.

                    Matki porzucają czasem dzieci - domy dziecka swoich wychowanków nie biorą z
                    kapusty...
                    • hypatia69 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 16:57
                      Szukasz dziury w całym. Ja mam wszystko, czego dziecku potrzeba i nie mam
                      postawy roszczeniowej. Jedyne, czego mi trzeba, to inteligentny facet do
                      zapylenia. Możesz sobie nawet u mnie mieszkać, bo miejsca Ci u mnie dostatek.
                      Jak sie zdecydujesz dogadać, to wiesz.
                    • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:30
                      silic napisał:

                      > Ale ja nie piszę że za darmo - rozumiem, że ciąża, poród i tak dalej wiążą
                      się
                      > z
                      > kosztami i te koszt oraz "za fatygę" mógłbym kupić. Dziecko jako takie nie ma
                      > wartości przeliczalnej na pieniadze wiec kupić go nie zamierzam. Gdyby dziecko
                      > miało przyjść na świat tą drogą to było by ono jak najbardziej moje, z mojej
                      kr
                      > wi.
                      >
                      > Natomiast jeśli ktoś chciałby dziecko oddać - to to samo co adopcja, więc nie
                      > miałbym nic przeciwko. Było by ono tak samo kochane jak to spłodzone przeze
                      mni
                      > e.
                      >
                      > Matki porzucają czasem dzieci - domy dziecka swoich wychowanków nie biorą z
                      > kapusty...
                      >

                      no tak tylko teraz znajdz taka matke zanim dziecko trafi do adopcji/domu
                      dziecka....bo jak juz pisalam szans na adopcje nie masz zadnych...
            • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:33
              zielonooka_bez_tyja napisała:

              > Sam sobie Dziecka nie urodzi, wybacz - po pierwsze.
              >
              > Jeśli ma świadomość (a w tym wieku już ją ma), że nie potrafi zbudować
              stałego
              > Związku z Kobietą (i naprawdę, nieistotne dlaczego, a istotne, że... ma
              > świadomosc i nie oszukuje i siebie, i Kogoś), to Jego podejście jest
              dojrzałe.
              > Stworzyć dom, który później będzie piekłem dla Dziecka - tylko po to, żeby to
              > Dziecko sprowadzić na Świat, to świństwo, dziecinada i egoizm - po drugie.
              >
              > Od dawna Kobiety rodzą Dzieci Komuś - bezpłodnej siostrze, bezpłodnym
              Parom...
              > dlaczego nie miałaby Jakaś urodzić Dziecka Mężczyźnie, który go pragnie i
              chce
              > odpowiedzialnie i z miłoscią wychować?? To naprawdę godne komentu "kupić
              > Dziecko"?? - po trzecie.

              BEZPLODNYM! a on bezplodny nie jest .....!! wiec w takim przypadku nie ma
              szansa na to zeby taka zastepcza matka urodzila mu dziecko..... tak samo jak i
              nie ma szans na adpocje dziecka w Polsce!chyba nei myslisz ze w tak katolickim
              kraju pozwola samotnemu facetowi zaadowptowac dziecko !!?
                      • zielonooka_bez_tyja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:05
                        Wątpię - Dziecko wychowa On i nie będzie przebywał z tą Kobietą (a to właśnie w
                        budowaniu relacji z Kobietą, tkwi problem tutaj).

                        Oczywiście, zakładając, ze mówimy o silicu (bo dziś 1.IV, dlatego dyskutuję na
                        temat, nie o określonej sytuacji akurat w Osobie silica:))
                        • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:10
                          pamietam jak moj byly mowil, ze geny matki sa rownie wazne jak jego geny, ktore
                          oddziedziczy jego potomek :)

                          ok, w pewnym momencie wymagania sie zmieniaja, obnizaja, urealniaja - widze to
                          u moich kumpli z roku, ale Silic chyba marzen nie chce oddawac :)

                            • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 15:46
                              zielonooka_bez_tyja napisała:

                              > A jak jest uczciwiej: Obniżyć (jak niektóre Kobiety) i później "ja Go
                              zmienię,
                              > wychowam", czy przyznać się przed sobą, ze nie znajdzie się Kogoś, kto
                              > zrealizuje wymagania?:)))

                              tu nie chodzi o wymagania tylko o milosc....moze ktos spelniac jego wymagania
                              ale moze nie byc chemii i na odwrot....widocznie facet sie jeszcze nie
                              zakochal.;)
                              • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:37
                                > tu nie chodzi o wymagania tylko o milosc....moze ktos spelniac jego wymagania
                                > ale moze nie byc chemii i na odwrot....widocznie facet sie jeszcze nie
                                > zakochal.;)

                                Widzisz , chemia ma to do siebie że musi działać w obie strony. Co z tego że ja
                                się zakocham w kimś jeśli ta osoba nie odwzajemni tego ? Trudno czekać całe
                                życie z nadzieją że ktoś taki się pojawi. Chęć posiadania dziecka się nie
                                zmienia i realizacja tego przez adopcję czy urodzenie przez inną kobietę
                                przynajmniej pozostaje w moich rękach. Biologia jest nieubłagana i nie będę mógł
                                zawsze mieć dziecka i nie zawsze będę miał możliwość wychowywania go.
                                • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:57
                                  silic napisał:

                                  > > tu nie chodzi o wymagania tylko o milosc....moze ktos spelniac jego wymag
                                  > ania
                                  > > ale moze nie byc chemii i na odwrot....widocznie facet sie jeszcze nie
                                  > > zakochal.;)
                                  >
                                  > Widzisz , chemia ma to do siebie że musi działać w obie strony. Co z tego że
                                  ja
                                  > się zakocham w kimś jeśli ta osoba nie odwzajemni tego ? Trudno czekać całe
                                  > życie z nadzieją że ktoś taki się pojawi. Chęć posiadania dziecka się nie
                                  > zmienia i realizacja tego przez adopcję czy urodzenie przez inną kobietę
                                  > przynajmniej pozostaje w moich rękach. Biologia jest nieubłagana i nie będę
                                  móg
                                  > ł
                                  > zawsze mieć dziecka i nie zawsze będę miał możliwość wychowywania go.
                                  >
                                  masz 31 lat a gadasz jak bys byl dobrze po 50tce...;) masz czas na znalezienie
                                  drugiej polowki i czas na dziecko...skad ten twoj pesymizm??
                                  • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:05
                                    Po 50tce już nie prowadziłbym tego typu przemyśleń - byłoby za późno. Ja znam
                                    granicę i proporcje. Wtedy już wiek mógłby rzutować na moją zdolność wychowania
                                    dziecka ( wtedy , miałbym ponad 70 lat , gdy moje dziecko osiągnełoby
                                    pelnoletność ).
                                    To nie pesymizm - to realizm:).
                                    Wcale nie muszę nikogo znaleźć a gdy o tym się przekonam może być już za późno.
                                    • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:17
                                      silic napisał:

                                      > Po 50tce już nie prowadziłbym tego typu przemyśleń - byłoby za późno. Ja znam
                                      > granicę i proporcje. Wtedy już wiek mógłby rzutować na moją zdolność
                                      wychowania
                                      > dziecka ( wtedy , miałbym ponad 70 lat , gdy moje dziecko osiągnełoby
                                      > pelnoletność ).
                                      > To nie pesymizm - to realizm:).
                                      > Wcale nie muszę nikogo znaleźć a gdy o tym się przekonam może być już za
                                      późno.
                                      >

                                      no roznie w zyciu bywa :) moi rodzice zdeycydowali sie na jeszcze jedno dziecko
                                      w wieku 43 i 49 lat wiec nie zakladaj z gory ze to jest nie realne...bo
                                      jest.....ale to nei o tym mowa....czy dowiadywales sie gdzie mozna znalesc taka
                                      zastepcza matke i ile to kosztuje??? w moich oczach jest to nie
                                      realne....proboje sie postawic w twojej sytuacji...powiedzmy jestem
                                      bezplodna ,nie mam meza i chce dziecko! i co robic? gdzie sie zglosci???
                                      znalesc kobiete na ulicy i zaproponowac jej urodzenie dziecka w zamian za
                                      pienadze? to naprawde nie jest takie proste jak ci sie wydaje....
                                  • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:06
                                    mahadeva napisała:

                                    > Silic sie nie zalamuj :) Nawet ja sie w koncu zakochalam z wzajemnoscia :) To
                                    > sie nie dzieje na codzien, ale raz na kilka lat i owszem :)

                                    dokladnie....ja tez sie nei zalamuje...a juz 3 lata jestem sama ....:)

                                      • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:15
                                        "Już trzy lata sama jestem" to żadne osiągniecie :)
                                        Zresztą ona, jeśli będzie chciała dziecka ma dużo łatwiejszą drogę. Bank spermy
                                        i załatwione. Wpadka bez informowania partnera i już.
                                        Ja muszę kombinować
                                        Zresztą zdaje się, że jestem starszy niż koleżanka botytoja.
                                        • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:19
                                          silic napisał:

                                          > "Już trzy lata sama jestem" to żadne osiągniecie :)
                                          > Zresztą ona, jeśli będzie chciała dziecka ma dużo łatwiejszą drogę. Bank
                                          spermy
                                          > i załatwione. Wpadka bez informowania partnera i już.
                                          > Ja muszę kombinować
                                          > Zresztą zdaje się, że jestem starszy niż koleżanka botytoja.

                                          ja corke juz mam :) mam 7 latek


                                          • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:20
                                            botytoja napisała:

                                            > silic napisał:
                                            >
                                            > > "Już trzy lata sama jestem" to żadne osiągniecie :)
                                            > > Zresztą ona, jeśli będzie chciała dziecka ma dużo łatwiejszą drogę. Bank
                                            > spermy
                                            > > i załatwione. Wpadka bez informowania partnera i już.
                                            > > Ja muszę kombinować
                                            > > Zresztą zdaje się, że jestem starszy niż koleżanka botytoja.
                                            >
                                            > ja corke juz mam :) mam 7 latek
                                            >

                                            ma* 7 latek , ja mam 27 ;)
                                            >
                      • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:12
                        Jak można być wybrednym co do dziecka? Nie rozumiem.
                        Moja ew. wybredność co do partnerki jest nie większa niż wybredność tej
                        partnerki wobec mnie. Jak już pisałem wcześniej, ja mogę chcieć jakiejś osoby
                        ale ona nie musi chcieć mnie więc kwestia zwiazku na życie nie leży tylko i
                        wyłącznie w moje gestii.
                        • mahadeva Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:15
                          to prawda, ale wszyscy mamy tak samo! a jednak zwiazki powstaja...
                          co jakis czas spotyka sie osobe, z ktora sobie pasujecie
                          ale prosze mysl racjonalnie - nikt nie ma latwo, wszyscy maja IDENTYCZNE SZANSE
                          na zwiazek

                          oczywiscie przypadkowosc istnieje i nikt nie mowi, ze zwiazek musi miec kazdy,
                          samotne ojcostwo jest ok, tyle, ze nie wiem, jak znajdziesz kobiete do
                          urodzenia i jak latwo bedzie z adopcja i czy dasz w tym rade ze wzgladow
                          kulturowych, juz Cie cos gryzie, skoro pytasz
                          • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 18:19
                            > to prawda, ale wszyscy mamy tak samo! a jednak zwiazki powstaja...
                            > co jakis czas spotyka sie osobe, z ktora sobie pasujecie
                            > ale prosze mysl racjonalnie - nikt nie ma latwo, wszyscy maja IDENTYCZNE SZANSE

                            Owszem , wszyscy mamy. Jednak nie każdy musi trafić. To wszystko kwestia dużych
                            liczb i statystyki. W Dużym Lotku kombinacja 1,2,3,4,5,6 jest tak samo
                            prawdopodobna jak każda inna. Jakoś nie padła jak narazie. Różnica jest taka ,
                            że losowanie w totku można robić w nieskończoność.
                            Ja tyle czasu nie mam.
                • botytoja Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 14:46
                  zielonooka_bez_tyja napisała:

                  > Owszem, ma szansę na to, ze jakaś Kobieta urodzi Mu Dziecko (z autopsji -
                  > Znajomy)


                  ?????? no tak zapoldni kobiete ....po 9 miesiacach ta mu powie masz to co
                  chciales ..dowidzenia...nawet w filmach tak sie nie dzieje.....

                  moim zdaniem poprzewracalo mu sie w glowie....
              • silic Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 17:04
                >tak samo jak i
                > nie ma szans na adpocje dziecka w Polsce!chyba nei myslisz ze w tak katolickim
                > kraju pozwola samotnemu facetowi zaadowptowac dziecko !!?

                A co ja jestem jakimś dziwem natury, mutantem popromiennym że nie mogę adoptować
                dziecka ? Czymś się od kobiety różnię jako człowiek ?
    • hypatia69 Re: Chciałbym mieć dziecko.... 01.04.07, 13:55
      Słuchaj... Dopiero zajrzałam i wiesz co? Wzruszyłam się, jak rzadko. Poważnie.
      Ja... nie jestem już może najmłodsza, ale jeszcze nie umarłam. Też jestem sama
      i raczej z nikim nie będę. A też zawsze chciałam mieć dziecko. Tylko trudno
      teraz o mężczyznę na odpowiednim poziomie inteligencji... Czytałam trochę
      Twoich postów i wiem, że nie jesteś głupi. Odezwij się na priv, to powiem Ci
      jaki mam pomysł.