Dodaj do ulubionych

faceci po 30-tce

25.04.07, 19:16
...nie nadaja sie na mezow.
Oczywiscie ci, ktorzy jeszcze nie byli zonaci.
Maja starokawalerskie nawyki, trudno im pojsc na kompromisy, nie chca
rezygnowac z typowo kawalerskich form spedzania wolnego czasu, w kazdej
sytuacji kalkuluja, nie sa spontaniczni lecz wyrachowani itd.
Nieco lepiej wypadaja faceci po 40-tce, ale tylko ci, ktorzy maja za soba
chociaz jeden zwiazek malzenski. Najlepiej oczywiscie rokuja faceci po 20-tce.
Zrodlo informacji: obserwacje wlasne i cudze.:)
Obserwuj wątek
    • ania.downar Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:18
      Hm. Chyba powinnam to glebiej przemyslec, bo poki co mam podobne obserwacje.
      • elektroniczna.pomarancza Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:23
        ania.downar napisała:

        > bo poki co mam podobne obserwacje.

        Bo spostrzegawcza i rozumna z Ciebie istota.
        • wojna71 Re: faceci po 30-tce 27.04.07, 14:13
          Bo z ciebie typowa kobitka , która nie myśli mózgiem a kieruje się emocjami.
          typowe dla was.
      • asiczka2555 a ile ty masz latek dziewczynko? 25.04.07, 19:26
        trochę dorośnij i nie pisz takich bzdur, wolę 30latka bez przejść który nie jest
        spontaniczny jak młoda 17letni siksa niż 20 do 25 latka który myśli jeszcze
        gdzie tu by wyrwać dupę i się zabawić. Dlatego pytam: ile ty masz lat
        dziewczynko? bo tak myślą tylko nastolatki, które nie mają pojęcia o co w
        związkach chodzi
        • elektroniczna.pomarancza Re: a ile ty masz latek dziewczynko? 25.04.07, 19:31
          asiczka2555 napisała:
          > trochę dorośnij i nie pisz takich bzdur, wolę 30latka bez przejść który nie
          jes
          > t
          > spontaniczny jak młoda 17letni siksa niż 20 do 25 latka który myśli jeszcze
          > gdzie tu by wyrwać dupę i się zabawić. Dlatego pytam: ile ty masz lat
          > dziewczynko? bo tak myślą tylko nastolatki, które nie mają pojęcia o co w
          > związkach chodzi

          Jak to sie stalo, ze slowem nie wspomnialas o 40-latkach?
          Slepota czy brak doswiadczen?
          I nie podniecaj sie tak wlasnymi tekstami.
        • warsawia Re: a ile ty masz latek dziewczynko? 25.04.07, 21:11
          a Twoim zdaniem facet ok 30stki,który nie jest w stalym zwiazku to mysli o
          malzenstwie ? Bo wg mnie wlasnie o zabawie i "wyrywaniu lachonów" albo szuka
          ksiezniczki z bajki, oczywiscie pod warunkiem ze soba cos reprezentuje
        • fiutek-maly Re: a ile ty masz latek dziewczynko? 25.04.07, 22:42
          asiczka2555 napisała:

          > trochę dorośnij i nie pisz takich bzdur, wolę 30latka bez przejść który nie jes
          > t
          > spontaniczny jak młoda 17letni siksa niż 20 do 25 latka który myśli jeszcze
          > gdzie tu by wyrwać dupę i się zabawić. Dlatego pytam: ile ty masz lat
          > dziewczynko? bo tak myślą tylko nastolatki, które nie mają pojęcia o co w
          > związkach chodzi

          znasz takich 30 latków którzy nie myślą gdzie wyrwać dupe? :P
        • wojna71 Re: a ile ty masz latek dziewczynko? 27.04.07, 14:36
          przynajmniej znalazła się jedna mądra.
    • zielonooka_bez_tyja Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:23
      Takie pytanka:
      > Maja starokawalerskie ... tzn?:)

      > trudno im pojsc na kompromisy... znaczy "dostosować się do mojego
      wyobrażenia"?:)


      > nie chca
      > rezygnowac z typowo kawalerskich form spedzania wolnego czasu... tzn.
      jakich?:)

      > Najlepiej oczywiscie rokuja faceci po 20-tce... bo jeszcze pozwalają sobą
      manipulować, nieobeznani "o co kaman"?;)
      • elektroniczna.pomarancza Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:29
        zielonooka_bez_tyja napisała:
        > > trudno im pojsc na kompromisy... znaczy "dostosować się do mojego
        > wyobrażenia"?:)

        Zamiast pojsc z toba na spacer wola isc do pubu z kumplami lub sie posilowac z
        hantlami. Lub powypisywac bzdury na FM.

        > > Najlepiej oczywiscie rokuja faceci po 20-tce... bo jeszcze pozwalają sobą
        >
        > manipulować, nieobeznani "o co kaman"?;)

        Manipulujesz 20-latkami?
        Moim zdaniem sa spontaniczni, pelni pomyslow, otwarci na nowe sytuacje, nie
        kalkuluja tak, jak 30-latkowie.
        • zielonooka_bez_tyja Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:38
          > Zamiast pojsc z toba na spacer wola isc do pubu z kumplami lub sie posilowac
          z
          > hantlami. Lub powypisywac bzdury na FM.
          >


          W drugą mańkę: zamiast iść z kumpelami do kawiarni, wolisz iść na spacer... z
          tym, że On woli iść do pubu z kumplami, lub na siłkę:) Każdy ma swoje
          upodobania:) Czyli... chciałabyś, by Twoje upodobania stały się jego
          upodobaniami - do kompromisu się to ma nijak:)

          > Manipulujesz 20-latkami?
          Ja nie... biorąc pod uwagę to, co wyżej Ty - masz do tego ciągoty;)

          > Moim zdaniem sa spontaniczni, pelni pomyslow, otwarci na nowe sytuacje, nie
          > kalkuluja tak, jak 30-latkowie.

          Można to przetransponować na :
          spontaniczni = nie myślą o konsekwencjach, są nieodpowiedzialni;
          pełni pomysłów = nigdy nie wiadomo, na czym się z takimi "stoi";
          otwarci na nowe sytuacje = łapią kilka srok za ogon, mają słomiany zapał;
          nie kalkulują = są bezmyślni w działaniu;

          ...każdy kij ma dwa końce - zależy, na który jest POTRZEBA:)
          • elektroniczna.pomarancza Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:41
            zielonooka_bez_tyja napisała:
            > W drugą mańkę: zamiast iść z kumpelami do kawiarni, wolisz iść na spacer... z
            > tym, że On woli iść do pubu z kumplami, lub na siłkę:) Każdy ma swoje
            > upodobania:) Czyli... chciałabyś, by Twoje upodobania stały się jego
            > upodobaniami - do kompromisu się to ma nijak:)

            Nadinterpretacja.

            > Można to przetransponować na :
            > spontaniczni = nie myślą o konsekwencjach, są nieodpowiedzialni;
            > pełni pomysłów = nigdy nie wiadomo, na czym się z takimi "stoi";
            > otwarci na nowe sytuacje = łapią kilka srok za ogon, mają słomiany zapał;
            > nie kalkulują = są bezmyślni w działaniu;

            Straszna z Ciebie asekurantka.
            • zielonooka_bez_tyja Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:47
              > Nadinterpretacja.
              Bynajmniej:) Z jakiej to okazji, On ma nagle zapragnąć Twojego sposobu
              spędzania czasu, który dotychczas spędzał z kumplami? To Kobiety mają problem z
              widzeniem świata i posiadaniem zycia poza "MY" - Mężczyźni rzadziej:) Im
              dojrzalsi mężczyźni, tym bardziej ugruntowani w słusznym zdaniu, ze "MY" nie
              oznacza końca "JA"... stąd łatwiejsze nagięcie do innego sposobu myślenia
              Dwudziestolatków+... mają jeszcze naiwną nadzieję, że to w ramach "dla naszego
              dobra":)

              > Straszna z Ciebie asekurantka.
              Wręcz przeciwnie... tam nie ma mojego zdania:) Nie znoszę uogólnień - proste:)
              Zawsze podstawą jest POTRZEBA. Jeśli ktoś zyje intensywnie i ryzyko jest jego
              słabością - POTRZEBĄ jest, dla równowagi, rozwaga:)
              • elektroniczna.pomarancza Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:51
                zielonooka_bez_tyja napisała:
                > Bynajmniej:) Z jakiej to okazji, On ma nagle zapragnąć Twojego sposobu
                > spędzania czasu, który dotychczas spędzał z kumplami? To Kobiety mają problem
                z
                >
                > widzeniem świata i posiadaniem zycia poza "MY" - Mężczyźni rzadziej:) Im
                > dojrzalsi mężczyźni, tym bardziej ugruntowani w słusznym zdaniu, ze "MY" nie
                > oznacza końca "JA"... stąd łatwiejsze nagięcie do innego sposobu myślenia
                > Dwudziestolatków+... mają jeszcze naiwną nadzieję, że to w ramach "dlanaszego
                > dobra":)

                Czy Ty nie za duzo poradnikow czytasz?;)

                > > Straszna z Ciebie asekurantka.
                > Wręcz przeciwnie...

                Wiedzialam, ze sie nie przyznasz.;)

                > tam nie ma mojego zdania:)

                Przepisalas z poradnika?!
                • zielonooka_bez_tyja Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:56
                  > Czy Ty nie za duzo poradnikow czytasz?;)
                  Od poradników trzymaj mnie boża ręko, daleeeko!! brrrr:)) Myśleć logicznie
                  czasem wystarczy - najlepiej zacząć od "jak ja bym reagowała, gdyby żądanie
                  (które wydaje mi się oczywistą prośbą) padło w drugą stronę?":)

                  > Przepisalas z poradnika?!
                  Kontrargumenty niezawężające horyzontu do "JA"?:)
                  • elektroniczna.pomarancza Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 20:01
                    zielonooka_bez_tyja napisała:
                    > Kontrargumenty niezawężające horyzontu do "JA"?:)

                    Jest was tam kilkoro?
                    • zielonooka_bez_tyja Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 20:03
                      Jesteś tak mało elastyczna, ze nie umiesz znaleźć kontrargumentacji poza "moje
                      zdanie"? Ciekawe...
                      • elektroniczna.pomarancza Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 20:07
                        zielonooka_bez_tyja napisała:

                        > Jesteś tak mało elastyczna, ze nie umiesz znaleźć kontrargumentacji
                        poza "moje
                        > zdanie"? Ciekawe...

                        Niech pomysle...Jesli nie "moje zdanie", to "cudze".
                        Raczej unikam poslugiwania sie cudzymi pogladami. Wole wlasne przemyslenia.
                        Ale cieszy mnie, gdy ktos podziela moje zdanie.:)
                        • zielonooka_bez_tyja Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 20:11
                          Ale lekturę w szkole to chociaż z jedną omówiłaś?:) I, jeśli miałas się wczuć w
                          bohatera, by odnaleźć, czym się kierował, to... narzucałaś Mu swoją
                          motywację?:) Nowum:)))
                          • elektroniczna.pomarancza Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 20:15
                            zielonooka_bez_tyja napisała:

                            > Ale lekturę w szkole to chociaż z jedną omówiłaś?:)

                            Wyroslam juz z czasow szkolnych.
                            Ale jesli Ci zalezy, chetnie mowie z Toba jakas lekture.
                            Wal smialo. "Pan Tadeusz" czy "Nad Niemnem"?
                            ;))))
                            • zielonooka_bez_tyja Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 20:16
                              Z umiejętności też?:)) Wpisz ostrzeżenie, gdzie dzieci nie posyłać;)
                              Dobranoc:)
        • ania.downar Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:40
          Dodam jeszcze, ze maja problemy z erekcja. 20-latkom sie to nie zdarza, a w
          przypadku 40-latkow nie budzi takiego zdziwienia... :-)
          • zielonooka_bez_tyja Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:50
            A może zależy od tego, ile stresu spotyka Go na co dzień?:) Że już nie wspomnę -
            od tego, przy Kim ma ta erekcja nastąpić...;)
            Poza tym, to "argument" z serii "Trzydziestki są pomarszczone i mają obwisłe
            cycki":)))
            • ania.downar Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:56
              zielonooka_bez_tyja napisała:

              > Że już nie wspomnę - od tego, przy Kim ma ta erekcja nastąpić...;)
              >

              Zawsze ktos musi wyskoczyc z tym tekstem... :-)))

              • zielonooka_bez_tyja Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:58
                Całkiem normalne chyba?:) Nie wiem, jak Ty... ja nie jestem "gotowa" przy
                Każdym Mężczyźnie:))) To znaczy, ze jestem zimną rybą?;)
                • ania.downar Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 20:01
                  Ja rowniez nie jestem gotowa przy kazdym mezczyznie i nie kazdy mezczyzna jest
                  gotowy przy mnie :-) Mysle tez, ze obie jestesmy w stanie okreslic z jakich
                  przyczyn tak sie dzieje :-)
                  • zielonooka_bez_tyja Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 20:04
                    Jakby 'nieco' od tematu odbiegłyśmy?;)
                    • ania.downar Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 20:06
                      Bo ich bronisz, nie wiadomo w imie czego. :-)))
                      • zielonooka_bez_tyja Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 20:09
                        Broni się winnych:)) Albo przynajmniej wymagających obrony:)) Ja rozmawiam:)
                        • ania.downar Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 20:13
                          Nie tlumacz sie, Kaska, nie tlumacz sie... ;-p
                          • zielonooka_bez_tyja Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 20:15
                            Ewentualnie "CI":)
                      • anhelo Re: faceci po 30-tce 26.04.07, 14:31
                        ania.downar napisała:

                        > Bo ich bronisz, nie wiadomo w imie czego. :-)))

                        Bo to w sumie męskie forum. Może na forum o feminizmie będa Ci fanatycznie
                        przytakiwać ? Spróbuj :))
                        • ania.downar Re: faceci po 30-tce 26.04.07, 20:02
                          Tutaj mi sie lepiej zartuje, tam wzielyby mnie zbyt serio.
            • elektroniczna.pomarancza Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:59
              zielonooka_bez_tyja napisała:

              > A może zależy od tego, ile stresu spotyka Go na co dzień?:) Że już nie
              wspomnę
              > -
              > od tego, przy Kim ma ta erekcja nastąpić...;)
              > Poza tym, to "argument" z serii "Trzydziestki są pomarszczone i mają obwisłe
              > cycki":)))

              Napisz prawde. Jestes facetem po 30-tce?
              ;)
              • thelma3 Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 22:53
                Nie
                ona po prostu lubi trzymać stronę facetów
                nie raz już zauważyłam
                dziwne, ale cóż
                • zielonooka_bez_tyja Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 22:57
                  No fakt... nie ma to, jak "solidarność jajników", jakie głupoty by nie
                  pletły:)))
                  • thelma3 Re: faceci po 30-tce 26.04.07, 19:35
                    głupoty? no teraz to chyba już przesadziłaś
                    widać uderz w stół, a nożyce pojechały i to ostro
                    • zielonooka_bez_tyja Re: faceci po 30-tce 26.04.07, 22:22
                      No fakt... masz rację... gorzej, niż głupoty:))
            • fiutek-maly Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 22:50
              zielonooka_bez_tyja napisała:

              > Poza tym, to "argument" z serii "Trzydziestki są pomarszczone i mają obwisłe
              > cycki":)))

              ale to w ogromniej wiekszości prawda
          • fiutek-maly Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 22:49
            ania.downar napisała:

            > Dodam jeszcze, ze maja problemy z erekcja. 20-latkom sie to nie zdarza, a w
            > przypadku 40-latkow nie budzi takiego zdziwienia... :-)

            no i po co w takim razie 30latek z problemami z erekcja ma dazyć do związku?
            koszty bycia w zwiazku sa wieksze niż korzyści.


            p.s
            dzisiaj widziałem w tv jakąś reklame średka na meskość i to nie była viagra, ale
            cholera zapomnialem nazwy (skaeroza starcza) :)

            • ania.downar Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 22:55
              Moze bys tak sobie przypomnial... to by mi poprawilo komfort zycia...
              • fiutek-maly Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 22:57
                zaczymało sie na p a konczyło ma men.
                adres był cos w stylu www.p???men.pl
                • dariop Permen 26.04.07, 22:20
                  • ania.downar Re: Permen 26.04.07, 23:11
                    Dzieki :-)
          • nemo1968 Re: faceci po 30-tce 27.04.07, 09:34
            Wiecie co, dziewczyny... trzeba by tu doprecyzować co to znaczy 40-latek. To
            jest i dla facetów i dla babek wiek (40-49) lat znacznych zmian fizycznych i
            przyspieszenia w starzeniu się organizmu. Tzn. o ile może nie być znaczącej
            różnicy fizycznej między 32 a 37 latkiem, to 42 a 47 może już być widać.
            Podobnie kwestie sprawności łóżkowej..., w ogóle kwestie sprawności fizycznej
            20 a 40 latka - przecież oczywiste, że sa różnice. Muszą być. Akturat ja sie
            bawię w pewien eksperyment - ciekaw jestem, czy za rok wrócę do sprawności
            fizycznej sprzed 20 lat? To taki mój roczny plan: 180/80/40 :)
        • fiutek-maly Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 22:40
          > Moim zdaniem sa spontaniczni, pelni pomyslow, otwarci na nowe sytuacje, nie
          > kalkuluja tak, jak 30-latkowie.

          Tak jakby kobiety nie kalkulowały. Kalkulacji uczy nas zycie. A ze wiemy czego
          chcemy to nie dajemy sie obwinąc wokół palca. Co do braku spontaniczności i
          braku otwarcia na nowe pomysły to chyba idzie ci o to, że nie szczamy po nogach
          jak nas jaks panna probuje wmanewrować w dziatki i rodzine.
        • anhelo Re: faceci po 30-tce 26.04.07, 14:25
          elektroniczna.pomarancza napisała
          >Zamiast pojsc z toba na spacer wola isc do pubu z kumplami lub sie posilowac z
          > hantlami. Lub powypisywac bzdury na FM.

          cóż za błyskotliwe stwierdzenie. Tylko że kobiety szukają przystojnych
          wysportowanych facetów, z ładnym tyłeczkiem, to gdzie mam to zrobić jak nie na
          siłowni ? A z kumplami na piwko też trzeba wyskoczyć, przecież tylko dlatego że
          jest się z kobietą/mężczyzną nie należy rezygnowac z przyjaciół i znajomych ..

          > Moim zdaniem sa spontaniczni, pelni pomyslow, otwarci na nowe sytuacje, nie
          > kalkuluja tak, jak 30-latkowie.

          podejrzewałem że jestem "kalkulatorem" :D A tak poważnie, uogólnienia z Twojego
          postu są porażające, wystarczy poczytać to forum i widać, że zdarzają się
          starzy dwudziestolatkowie i pełni werwy i młodości 30-,40-latkowie.

          A propos, jestem facetem po 30-tce i ten kto mnie zna nigdy by nie powiedział,
          że jestem wyrachowany i kalkuluje, albo że jestem mało spontaniczny :D:D

          pozdrawiam

          • ania.downar Re: faceci po 30-tce 26.04.07, 20:03
            anhelo napisał:
            >
            > A propos, jestem facetem po 30-tce i ten kto mnie zna nigdy by nie
            powiedział,
            > że jestem wyrachowany i kalkuluje, albo że jestem mało spontaniczny :D:D
            >

            Naprawde nie musiales tego pisac. To oczywiste :-)
            >
    • silic Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:34
      > Maja starokawalerskie nawyki,

      A co to takiego ?

      >trudno im pojsc na kompromisy,

      Znaczy się wiedzą czego chcą...

      >nie chca rezygnowac z typowo kawalerskich form spedzania wolnego czasu

      Rozumiem, że ty zrezygnujesz ze swoich form spędzania czasu i nie zrobisz
      niczego co robiłaś przed ślubem ?...

      >w kazdej sytuacji kalkuluja, nie sa spontaniczni

      Nie ma to jak spontaniczny kredyt hipoteczny...

      A ja pewnie się nie nadaję na męża. Kiedyś na pytanie o to reagowałem głośnym
      śmiechem, teraz tylko patrzę z politowaniem na pytajacego ...:) Szczególnie
      czytanie takich żalów utwierdza mnie w tym, że nie ma się śpieszyć do czego...
      • elektroniczna.pomarancza Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:37
        silic napisał:
        > A ja pewnie się nie nadaję na męża. Kiedyś na pytanie o to reagowałem głośnym
        > śmiechem, teraz tylko patrzę z politowaniem na pytajacego ...:) Szczególnie
        > czytanie takich żalów utwierdza mnie w tym, że nie ma się śpieszyć do czego...

        hihihihi!
        ;)
      • thelma3 Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 22:57
        Ty to się lepiej swoją zajmij
        dziwne, jak można negować tak oczywiste sprawy
        nie wiesz co to typowo kawalerska forma spędzania czasu?
        a zapytam tak: wiesz jak wygląda typowo rodzinna forma spędzania czasu?

        • silic Re: faceci po 30-tce 26.04.07, 02:57
          > Ty to się lepiej swoją zajmij

          Swoją - sytuacją ?postawą ? czy może czymś innym ?

          > dziwne, jak można negować tak oczywiste sprawy

          Zwyczajnie nie dla każdego jest to takie oczywiste. Dla mnie jest to mocno
          dyskusyjne.

          > nie wiesz co to typowo kawalerska forma spędzania czasu?

          Nie wiem. Zdaje się nie jestem typowym kawalerem.

          > a zapytam tak: wiesz jak wygląda typowo rodzinna forma spędzania czasu?
          Procentowo ? Jeśli mają dzieci to on w pracy, dzieci w przedszkolu, ona w pracy
          bądź z odmianą ona i dzieci w domu ewentualnie on, ona i dzieci śpią.
          Reszta to tylko margines.
          • thelma3 Re: faceci po 30-tce 26.04.07, 19:37
            silic napisał:
            > A ja pewnie się nie nadaję na męża<
            przyznaję rację
    • pio1973 Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:43
      To chyba jestem mamutem,albo długowiecznym Numenoryjczykiem:))
      • elektroniczna.pomarancza Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:44
        pio1973 napisał:

        > To chyba jestem mamutem

        Moge sie z Toba sfotografowac?
        ;)
        • ania.downar Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:46
          Jaka zawoalowana prosba o przeslanie zdjecia, no, no.... :-)))
          • elektroniczna.pomarancza Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:47
            Nie chodzi mi o jego fotke, ale o dowod, ze mamuty nie wymarly. Moze jaka
            nagrode dostane.:)
        • pio1973 Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:47
          Powiedzą że to fotomontaż,a Tolkiena posądzą o plagiat:))Ludzie to żmije:)
    • facettt nadaja sie, pomaranczo, nadaja :) 25.04.07, 20:39
      ale zylko dla SPOLEGLIWYCH kobiet.
      innych nie tykaja, gdyz maja juz swoj rozum :)))
      • elektroniczna.pomarancza Re: nadaja sie, pomaranczo, nadaja :) 25.04.07, 20:45
        facettt napisał:
        > innych nie tykaja, gdyz maja juz swoj rozum :)))

        No mowilam, ze wyrachowani.:)
        Serce mowi bierz, a rozum: nie tykaj bo stracisz (tu szybkie przeliczenie
        kosztow w rozmaitej walucie).
        • facettt Re: nadaja sie, pomaranczo, nadaja :) 25.04.07, 20:47
          rachunek strat i zyskow - nie przeczy czystosci uczuc...
          chyba za wczesnie sie bylas wydalas :)))
          • facettt PS. 25.04.07, 20:48
            bylbym zapomnial...
            Panowie po 30-tce robia to, co kobiety robia zawsze, w kazdym wieku...

            kalkuluja :)))
          • elektroniczna.pomarancza Re: nadaja sie, pomaranczo, nadaja :) 25.04.07, 20:53
            facettt napisał:

            > rachunek strat i zyskow - nie przeczy czystosci uczuc...


            Czyli, ze mozna kochac i przeliczac?
            To dlaczego mowia, ze milosc jest slepa i ze wszystko ci wybaczy, przeciez to
            wbrew rozumowi?
            • facettt Re: nadaja sie, pomaranczo, nadaja :) 25.04.07, 20:56
              elektroniczna.pomarancza napisała:
              > To dlaczego mowia, ze milosc jest slepa i ze wszystko ci wybaczy,
              przeciez to wbrew rozumowi?

              No tak - tak mowia Ci przed 30-tka...

              Po 30-tce polaczenie ognia z woda sie udaje.
              To kwestia ekwilibrystyki :)))
              • elektroniczna.pomarancza Re: nadaja sie, pomaranczo, nadaja :) 25.04.07, 21:01
                facettt napisał:
                > Po 30-tce polaczenie ognia z woda sie udaje.
                > To kwestia ekwilibrystyki :)))

                Niech zgadne: jestes po 30-tce?
                :)
                • facettt Re: nadaja sie, pomaranczo, nadaja :) 25.04.07, 21:05
                  elektroniczna.pomarancza napisała:
                  Niech zgadne: jestes po 30-tce? :)

                  Niech odpowiem :
                  a zeby to tylko raz :)

                  • elektroniczna.pomarancza Re: nadaja sie, pomaranczo, nadaja :) 25.04.07, 21:09
                    facettt napisał:
                    > Niech odpowiem :
                    > a zeby to tylko raz :)

                    W takim razie pogadamy za 10 lat.
                    Bedziesz wtedy reprezentowal inna grupe wiekowa.
                    Ciekawe czy to bedzie mialo wplyw na Twoje poglady?
                    ;)
                    • facettt Re: nadaja sie, pomaranczo, nadaja :) 25.04.07, 21:11
                      no tego nie wiem.
                      w kazdym razie od poczatku istnienia III. RP - w kolejnych wyborach,
                      ciagle glosuje na te sama Partie :)))
                      • elektroniczna.pomarancza Re: nadaja sie, pomaranczo, nadaja :) 25.04.07, 21:14
                        facettt napisał:
                        > w kazdym razie od poczatku istnienia III. RP - w kolejnych wyborach,
                        > ciagle glosuje na te sama Partie :)))

                        Sugerujesz, ze jestes staly w uczuciach?
                        Czy, ze sie nie rozwijasz?
                        A moze wierzysz w cuda?
                        I z tymi pytaniami Cie pozostawiam. Ide zajac sie zyciem.:)
                        • facettt Re: nadaja sie, pomaranczo, nadaja :) 25.04.07, 21:17
                          a zyj :)
                          i tak wiem, ze nie zmieniasz sie ani na jote :)))
                          pa.
    • country_grill Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 21:16
      Na szczescie sa wyjatki od reguly, nawet jesli maja ja potwierdzac ;)
    • izabellaz1 Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 21:32
      elektroniczna.pomarancza napisała:

      > Maja starokawalerskie nawyki,

      Każdy ma jakieś nawyki i przyzwyczajenia stąd w związku potrzebne są kompromisy
      w jakimkolwiek wieku nie byłyby one zawierane.

      > trudno im pojsc na kompromisy,

      Ciekawa teoria, że uzależniasz ją od wieku.

      > nie chca rezygnowac z typowo kawalerskich form spedzania wolnego czasu,

      Nie zrezygnowałam z niczego po ślubie. Mam swoje pasje i zainteresowania, które
      warunkują to kim jestem. Bez nich byłabym inną osobą.

      > w kazdej sytuacji kalkuluja,

      Mam 26 lat i zawsze wszystko kalkuluję i rozważam każdą podejmowaną przez siebie
      decyzję. Może to nie jest zawsze fajne ale tam i nie jestem po 30.

      > Nieco lepiej wypadaja faceci po 40-tce, ale tylko ci, ktorzy maja za soba
      > chociaz jeden zwiazek malzenski.

      Ciekawe. Znam Pana, który prawie całe życie mieszkał z mamą i mając 50 lat
      ożenił się. Jest świetnym człowiekiem i nadaje się na męża jak mało który
      młodszy mężczyzna.

      > Najlepiej oczywiscie rokuja faceci po 20-tce.

      Większość Panów obecnie po 20 nie nadaje się do małżeństwa. To są moje obserwacje.

      > Zrodlo informacji: obserwacje wlasne i cudze.:)

      To żadne wymierne i wiarygodne źródło informacji na szerszą skalę.
      • yagiennka Re: faceci po 30-tce 26.04.07, 00:27
        Ciekawe. Znam Pana, który prawie całe życie mieszkał z mamą i mając 50 lat
        ożenił się. Jest świetnym człowiekiem i nadaje się na męża jak mało który
        młodszy mężczyzna."

        Czyżby Kononowicz?:D
        • izabellaz1 Re: faceci po 30-tce 26.04.07, 08:58
          yagiennka napisała:

          > Ciekawe. Znam Pana, który prawie całe życie mieszkał z mamą i mając 50 lat
          > ożenił się. Jest świetnym człowiekiem i nadaje się na męża jak mało który
          > młodszy mężczyzna."
          >
          > Czyżby Kononowicz?:D

          hahahahahahaha nie...to nie Kononowicz;)
    • madzior84 Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 23:15
      Olaboga, jak to dobrze, że przeczytałam ten temat zanim chajtnęłam się z moim
      30-letnim narzeczonym, lecę odwoływać ślub! W końcu jestem z nim dopiero piąty
      rok, pewnie zaraz wyskoczą mu jakieś starokawalerskie nawyki, zacznie zostawiać
      mnie w soboty w domu, żeby wyjść z kolegami na piwo i (o matko!) będzie miał
      kłopoty z erekcją!;]

      P.S. Z tymi 'dobrze rokującymi' facetami po 20-tce to nieźle pojechałaś;]
    • mahadeva Re: faceci po 30-tce 26.04.07, 00:24
      korekta: do niczego sie nie nadaja :)
      • fajnaret Re: faceci po 30-tce 26.04.07, 10:47
        popieram mahadeva
    • yagiennka Nie ma to jak regułki 26.04.07, 00:25
      i stereotypy :) No to już powsadzałas sobie w szufladki i ruszaj na podbój świata.
      • barad Re: Nie ma to jak regułki 26.04.07, 15:19
        wiec z tego co wyczytalem wiazecie sie z facetami po 20 ktorzy zostawiaja was po
        30 zeby rwac dupy ;))). ale jesli wy nie chcecie tych po 30 to kogo oni
        wyrywaja? ;))). ciesze sie ze nie wszystkie kobiety to głupie kozy :PPP
    • mahadeva Re: faceci po 30-tce 26.04.07, 23:13
      sa bez uczuc, chca tylko miec zone i duzo zarabiac
      nie chcialabym byc nimi
    • viviene Re: faceci po 30-tce 26.04.07, 23:52
      elektroniczna.pomarancza napisała:

      > ...nie nadaja sie na mezow.
      > Oczywiscie ci, ktorzy jeszcze nie byli zonaci.
      > Maja starokawalerskie nawyki, trudno im pojsc na kompromisy, nie chca
      > rezygnowac z typowo kawalerskich form spedzania wolnego czasu, w kazdej
      > sytuacji kalkuluja, nie sa spontaniczni lecz wyrachowani itd.
      > Nieco lepiej wypadaja faceci po 40-tce, ale tylko ci, ktorzy maja za soba
      > chociaz jeden zwiazek malzenski. Najlepiej oczywiscie rokuja faceci po 20-tce.
      > Zrodlo informacji: obserwacje wlasne i cudze.:)


      Przepraszam, ale czasami mi sie wydaje,ze do niczego się nie nadają.
    • bitch.with.a.brain Re: faceci po 30-tce 27.04.07, 09:50
      złej baletnicy...;)
      A tak serio to zależy od faceta.Mnie akurat małżeństwo nie itneresuje,ale jestem
      z moim mężczyzną już prawie 6 lat, więc poza podpisanym papierem to sie niczym
      nie różni:)Tez był po 30 jak zaczęliśmy być razem i nic z tego co napisałaś sie
      nei sprawdziło.Nie wiem o jaki kawalerskie nawyki Ci chodzi.A co do kompromisów
      to jestem im przeciwna. Komrpomis to taka sytuacja, kiedy najczęsciej obie
      strony czują się pokrzywdzone.
    • lilivampire Re: faceci po 30-tce 27.04.07, 17:37
      to ja mam szczęście bo mój facet jest przed 30-stką
      • drukarka10 Re: faceci po 30-tce 28.04.07, 16:07
        A wiesz,ze masz...ja spotykalam samych 30-latkow i co i w pewnym
        momencie "chlopcy" nie wiedzieli o co im w zyciu chodzi ://
        • lilivampire Re: faceci po 30-tce 28.04.07, 16:31
          moj wie o co mu w zyciu chodzi - plazma, super komputer, a potem już tylko slub i dziecko:)
          • mahadeva Re: faceci po 30-tce 28.04.07, 23:26
            o, to tym po 30 tez tylko o to chodzi

            to straszne, ze maja tylko takie zainteresowania
            • dr.rocco Re: faceci po 30-tce 30.04.07, 17:48
              Jak zwykle ciemnogrod :(
              Psychiatria potwierdza , ze ludzie sa zdolni do zmian.
    • elisseo Re: faceci po 30-tce 07.05.07, 22:04
      Faceci po 30-tce...
      Coraz częściej umieją być dobrymi rozmówcami, znają już życie, mają
      skrystalizowane poglądy.
      Są czasem interesujący, ujmujący, empatyczni, tylko to często chodna kalkulacja.
      Niestety są też często wyrafinowanymi manipulantami i sprytnymi graczami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka