Dodaj do ulubionych

Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozumieć

23.05.07, 07:12

Jestem z moim mężem 4 lata. Prawie rok po ślubie. Gdy sie poznaliśmy nasze
życie nabrało rozpędu, kolorów itp. Wybuchła wspaniała milość. Wcześniej
mieliśmy fatalne związki i byliśmy tacy szcześliwi, że na siebie trafiliśmy.
Zwolniliśmy sie z pracy, otworzyliśmy własną firme, zaszliśmy w ciąże,
kupiliśmy super mieszkanie( w tej kolejności). Nasze rodziny i przyjaciele
byli szczęsliwi, że tak nam sie super ułożyło. Byliśmy parą idealna, stawianą
za wzór perfekcyjnego dobrania się. Mój mąż tak o mnie dbał! A ja mu sie
rewanżowałam tym samym. Wszystkie koleżanki zazdrosciły mi takiego faceta(np.
że mój mąż tak mnie pragnie w ciąży i że jestem dla niego taka atrakcyjna w
tym stanie, kochaliśmy sie do samego porodu) a jego kumple za mną przepadją.
Boże, jacy my bylismy szczęśliwi. Wiadomo, było dużo stresów, czasem sie
sprzeczalismy (bo ktoś sie nie wyspał i mial zly humor, za dużo stresow
naraz) ale ogólnie było wszystko ok. Urodził się wymarzony synek (ma teraz 7
mies.). Ja przestałam pracować. Siedziałam w domu (od 8 mies. ciąży),
zajmowalam sie dzieckiem a mąż pracował nawet po 12 godz. przez 7 dni w tyg.
w naszej firmie. Bywało ciężko. Czasem byłam znudzona siedzeniem w domu
(szczególnie w ciąży) tym, że przytyłam, miewałam małe doły. Ale mimo
wszystko potrafiliśmy znaleźć dużo radości z życia, synka, naszych planów.
Woleliśmy zmęczeni (szczególnie on) spać po 2 godz. na dobę aby więcej czasu
spedzać razem. Mąż zawsze mi wmawial, że dla niego inne kobiety po prostu nie
istnieją. Ja tego nie potrzebowałam słyszeć wręcz się dziwiłam. Czasem tylko
pytalłam się czy nie podoba mu sie nasza pracownica (atrakcyjna, chuda
dziewczyna, typ ja- sprzed ciązy). Mialam wrażenie, że na nią zerka w "ten"
sposób. On sie śmiał z poblażaniem, że ..Głuptasku, dla mnie istniejesz tylko
Ty, a ona mi sie nawet nie podoba... I wlaśnie wczoraj zastałam go w łazience
jak się zadowalal. Zdziwiłam się bo zawsze powtarzal, że tego nie lubi i nie
robi od lat. Potem przyznal mi się, że od roku tak się odstresowuje myśląc
właśnie o naszej pracownicy. OD ROKU! Ale że to nie wplywu na nasz zwiazek,
bo to nic nie znaczy. Że ona go po prostu podnieca. Gdy pytalam, czemu tego
nie przerwał to powiedzial, że było mu z jednej strony z tym dobrze ale z
drugiej, że męczyły go wyrzuty sumienia i że nie mógl nad tym zapanować bo
wiedzial, ze robi żle. Wiem na 100%, że nic (fizycznie) go z nią nie łączyło
i że kocha mnie do bólu. Boję sie, że sobie coś teraz zrobi (tak cierpi) bo
ja nie mogę na niego nawet patrzeć. Nie moge tego zrozumieć. Gdyby to robił
oglądając jakieś pornole to ok. Zrozumiałabym to i nie miala mu za złe.
Absolutnie rozumiem mężczyzn w tym względzie. Ale fantazje z jedną dziewczyną
przez rok? Czy ktoś może mi pomóc to pojąć? A raczej nam? Po co były te
kłamstwa.Mowił, ze bodźcem dla niego było to, że tak przytylam w ciąży a ona,
taka laska, była "pod ręką"(trafne okreslenie). Dodam, że nasze życie
erotycz. mialo małe przestoje ale ogólnie było świetnie. A ja doszłam już do
siebie (chodzi mi o wygląd po ciąży-schudlam 24 kg., ciało ok). Co mam robić?
Czy jest sens bycia z takim facetem?
Obserwuj wątek
    • izabellaz1 Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 09:01
      aga29wro napisała:

      > Zwolniliśmy sie z pracy, otworzyliśmy własną firme, zaszliśmy w ciąże,
      > kupiliśmy super mieszkanie( w tej kolejności).

      A robiliście cokolwiek oddzielnie???

      > Byliśmy parą idealna

      Nie ma ludzi idealnych a co za tym idzie nie ma związków idealnych.

      > Mąż zawsze mi wmawial, że dla niego inne kobiety po prostu nie
      > istnieją.

      Mnie by to zastanowiło:) Jakoś mało prawdopodobnie brzmią dla mnie takie teksty
      ale może to ze mną coś nie tak bo nie uważam, żeby stan cywilny ani fakt
      pozostawania w związku upośledzał w jakiś sposób zmysły. Mają prawo podobać mi
      się inni mężczyźni i nie widzę w tym nic złego.

      > Boję sie, że sobie coś teraz zrobi (tak cierpi) bo ja nie mogę na niego nawet
      > patrzeć.

      Możesz to wyjaśnić? Bo nie rozumiem...
      • sarna666 Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 14:35
        Nie runął Ci świat, tylko o nim wyobrażenie.
        Oboje żyliście jak w domku dla lalek. Jak juz wspomniała jedna z dyskutantek.
        nie można robić wszystkiego razem. Traci się odrębnośc, a zwłaszcza traci się
        zainteresowanie partnera. Czlowiek musi mieć tajemnice. Wtedy iskrzy.
        To nie figura była głównym powodem posłabienia zainteresowania Twojego męża,
        ale właśnie to, że byliście za blisko. To niedobre na dłuższą metę. Sygnałem
        tego, że Wasz związek zaczął rozwijać się patologicznie, jest Twoje wkraczanie
        do łazienki...po co to zrobiłaś? Bo ja w przypadki nie wierzę...
        Oraz szczerość Twojego męża. Nie oszczędzał Cię. W pewnym sensie nie liczył się
        z Tobą, Twoimi uczuciami.
        I zgadzam się z innymi dyskutantami. Nic się nie stało. A niby czym różni się
        tamta dziewczyna od bohaterek pornoli? Tu, w tym konkretnym przypadku? Była
        tylko narzędziem.
        S.
    • dzikoozka Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 09:07
      dziewczyno, zapomnij o sprawie. Masz fajnego faceta, nie zdradził Cię, o
      wszystkim powiedział (a większośc by nie powiedziała nic, zaręczam), normalny,
      wyjatkowo szczery facet. Chcesz sobie i jemu rozpieprzyć życie i rodzinę a
      dziecko odsunąć od ojca z powodu głupich fantazji seksualnych???
      Skoro wróciłac do poprzedniej figury, będzie wszystko OK. A on niech sobie
      czasami pofantazjuje, Ty zresztą też mozesz. Pielęgnujcie to co macie, dbajcie
      o siebie nadal i wyluzuj, więcej tolerancji, bo wraz z dłuższym stażem
      małżeńskim ta tolerancja będzie wam oboojgu coraz bardziej potrzebna.
      Mowi ci to mężatka z 12-letnim stażem.
      • funny_game Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 09:19
        Tylko dodać mogę, że Autorka postu też może stać się nową fantazją swojego męża.
        Przecież to takie proste, zwłaszcza, że dobrze się chyba znają, a teraz - choć
        to może troszkę boli - jeszcze lepiej :)
        • aga29wro aga29wro 23.05.07, 10:30
          niby fajnie, ze mnie nie zdradził ale czemu tyle czasu to trwalo? Bo mi sie
          przytyło? A co bedzie jak bedzie druga ciąza? A gdy bede miala 50 lat?
          Teraz tak rozpacza, cierpi i martwie się o niego ale nie moge sie przelamac aby
          mu jeszcze pomóc!
          • zielonooka_bez_tyja Re: aga29wro 23.05.07, 10:42
            Normalny, zdrowy Mężczyzna, ma fantazje o różnych Kobietach. Jeśli rozpacza, to
            znaczy, że usiłuje oszukiwać siebie i naturę.
            • izabellaz1 Re: aga29wro 23.05.07, 11:16
              zielonooka_bez_tyja napisała:

              > Normalny, zdrowy Mężczyzna, ma fantazje o różnych Kobietach. Jeśli rozpacza, to
              >
              > znaczy, że usiłuje oszukiwać siebie i naturę.

              Dokładnie:)
              • zielonooka_bez_tyja Re: aga29wro 23.05.07, 11:19
                Kolejna tragedia i zakręt przewidziany jest zapewne na okoliczność stłuczenia
                zastawy obiadowej na 24 osoby... tudzież, gdy On zapomni o kolejnej Rocznicy (o
                zgrozo!! Małżeństwo jest już dla Niego nieważne!!)...

                Reset mi się kiedyś jakiś zrobi, jak jeszcze kilka takich postów poczytam...
                • eeela Re: aga29wro 23.05.07, 11:36
                  Spokojnie. Tak reagujacych kobiet jest na moje oko gdzies kole 20-30%. Lepiej
                  to sobie spokojnie uswiadomic, i nie narazac sie na niepotrzebne resety.
                  • zielonooka_bez_tyja Re: aga29wro 23.05.07, 11:38
                    Zastanawiam się, czy to życie z wypieraniem oczywistości, czy... na haju???
                    Innych opcji nie dostrzegam...
                • izabellaz1 Re: aga29wro 23.05.07, 11:49
                  zielonooka_bez_tyja napisała:

                  > Kolejna tragedia i zakręt przewidziany jest zapewne na okoliczność stłuczenia
                  > zastawy obiadowej na 24 osoby... tudzież, gdy On zapomni o kolejnej Rocznicy (o
                  >
                  > zgrozo!! Małżeństwo jest już dla Niego nieważne!!)...
                  >
                  > Reset mi się kiedyś jakiś zrobi, jak jeszcze kilka takich postów poczytam...

                  Bo Ty powinnaś tak jak ja raz w tygodniu obowiązkowy reset;PPP
                  ZAPRASZAM!!!:D
                  • zielonooka_bez_tyja Re: aga29wro 23.05.07, 11:51
                    Istnieje spore prawdopodobieństwo, od kiedy zaglądam na FK... Dobrze, że
                    Facetom podobają się Kobiety z dużymi oczętami, bo mi już całkiem nieźle z
                    orbit wyłażą;))))
                    • izabellaz1 Re: aga29wro 23.05.07, 11:58
                      zielonooka_bez_tyja napisała:

                      > Istnieje spore prawdopodobieństwo, od kiedy zaglądam na FK... Dobrze, że
                      > Facetom podobają się Kobiety z dużymi oczętami, bo mi już całkiem nieźle z
                      > orbit wyłażą;))))

                      No ja głównie na FK więc możesz się domyślać tylko jak wyglądają moje oczęta:DDDDD
                      • eeela Re: aga29wro 23.05.07, 12:02
                        Aaaa, Gollum!
                        • izabellaz1 Re: aga29wro 23.05.07, 12:08
                          eeela napisała:

                          > Aaaa, Gollum!

                          Aj tam zaraz Gullum:D
                          <czerwieni się i wkłada okulary przeciwsłoneczne>;)))))
          • funny_game Re: aga29wro 23.05.07, 10:45
            Nie wiem, nie umiem odpowiedzieć na większość pytań, które stawiasz. Ale wiem
            jedno: myśleć, co będzie i to myśleć źle, to tak, jakby sobie źle życzyć.
            Teraz jest tak, ale po jakimś czasie przyjdzie "przełamanie". Mam nadzieję, że
            wykorzystacie je dla Was, a nie przeciwko sobie :)
          • izabellaz1 Re: aga29wro 23.05.07, 11:15
            aga29wro napisała:

            > niby fajnie, ze mnie nie zdradził ale czemu tyle czasu to trwalo? Bo mi sie
            > przytyło? A co bedzie jak bedzie druga ciąza?

            No jeśli już zamierzasz, że przytyjesz bezpowrotnie po drugiej ciąży...
      • ginger_girl Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 12:32
        szczery aż do bólu... po co jej były te szczegóły, tylko poczuła się zraniona.
    • jszhc Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 10:39
      No coz, plusem jest, ze nie przelecial jej, jak niestety moglby zrobic inny
      facet....Ale na pewno dowiedzenie sie, ze facet od roku rozmysla erotycznie o
      jakiejs babce nie jest pasjonujace. Wiem, ze to nieeteczyne wzgledem
      dziewczyny, ale powinniscie ja zwolnic. Dodatkowo powinnas przez jakis czas
      zrobic cos dla siebie.....rozluznic sie.....by czas mogl choc troszke ukoic
      rany....a twoj chlop niech sie zastanowi jak ponownie zdobyc twoje
      nadszarpniete zaufanie.
      • zielonooka_bez_tyja Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 11:10
        Powinien Ją ZWOLNIĆ?????? CZY TY SIĘ ABY NA PEWNO DOBRZE CZUJESZ????????
        • trust2no1 Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 11:30
          Oczywiście, że powinien ją zwolnić. Pozbawić pensji, premii i orgazmów do
          trzech lat wstecz. Zaocznie ze skutkiem natychmiastowym.
          Albo lepiej ukamieniować. O, to by było wyjście. I jeszcze nagrać to a potem
          sprzedać jakiejś TV stacji. Byłby jakiś dochód, a nie tylko ból ręki u
          nieszczęsnego pana...
        • jszhc Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 11:32
          No co, stawiam sie w swojej sytuacji.....ja zwolnilabym i ja i jego;p...po co
          ogladac ich twarze i sie wkurzac;p
          • trust2no1 Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 11:36
            Tak! Zwolnić! Zwolnić! I kontrola z UKS, a potem Sanepid!
    • eeela Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 11:03
      Jej swiat runal, bo zobaczyla samozaspokajajacego sie meza!

      Jakiz to byl swiat, ja sie pytam?
      • trust2no1 Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 11:20
        Nie naśmiewaj się z dziewczyny, ty kobieto bez serca!
        Gdyby to był jakiś banał w stylu bankructwo, choroba, wypadek czy śmierć w
        rodzinie, to przecież by sobie jakoś z tym poradziła. Mężczyzna jej życia
        cierpi po marszczeniu freda (coś sobie naciągnął przy tej gimnastyce?), ona
        sama leży przygnieciona zawalonym światem (a może to był nawet Nowy Świat, kto
        wie?) a ty się pytasz jaki to był świat skoro runął... Jak możesz?!
        To ja ci powiem jaki to był świat: źle zmontowany.
        • zielonooka_bez_tyja Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 11:24
          Chyba "sklejany"... niby na wycinankach jest "dozwolone od lat 6", ale nie
          napisano, DO ilu... Niektórzy widać lubią się bawić przez całe życie...
          • menk.a Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 11:40
            Niezadowoleni niechaj ustawią się z pretensjami w kolejce do Najwyższego . Od
            razu uprzedzam: gwarancji nie dawał, reklamacji nie przyjmie. Zupełnie jak ja;))
            • zielonooka_bez_tyja Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 11:42
              No patrz... w życiu bym nie pomyślała, że się wzoruję na Elicie:D:D:D
              • menk.a Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 11:56
                baaaa,pewnie że elita, zawsze warto weryfikować swoje postępowanie i opinie, by
                je skorygować albo się w nich utwierdzić P;)
                • zielonooka_bez_tyja Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 11:58
                  W zależności od potencjalnych korzyści;)))
      • izabellaz1 Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 11:50
        eeela napisała:

        > Jej swiat runal, bo zobaczyla samozaspokajajacego sie meza!
        >
        > Jakiz to byl swiat, ja sie pytam?

        Ale PRZED czy PO tym jak to zobaczyła;PPP?
        • eeela Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 11:55
          Runal w momencie zobaczenia, wiec chyba jakoscia swiata 'przed' sie zgorszylam?
          • trust2no1 Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 11:57
            Nieeee.... Co to za facet? Świat się wali, a on trzepie kapucyna w kiblu...
            Zwolnij go...
            • izabellaz1 Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 12:00
              trust2no1 napisał:

              > Nieeee.... Co to za facet? Świat się wali, a on trzepie kapucyna w kiblu...
              > Zwolnij go...

              Weeeeeeź...zakrztusiłam się lodem:DDD
              • zielonooka_bez_tyja Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 12:01
                Robić loda i pisać... Kobiety, to mają podzielność uwagi! Mamy dowód na
                piśmie:D:D:P:P
                • izabellaz1 Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 12:06
                  zielonooka_bez_tyja napisała:

                  > Robić loda i pisać... Kobiety, to mają podzielność uwagi! Mamy dowód na
                  > piśmie:D:D:P:P

                  Niom...mniaaamiii...dobry;PPP
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 12:08
                    ... i to tak "w samo południe"... siakiś nietypowy:D:D
                    • izabellaz1 Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 12:08
                      zielonooka_bez_tyja napisała:

                      > ... i to tak "w samo południe"... siakiś nietypowy:D:D

                      Dlaczego zaraz nietypowy:D?
                      Lubię lody "w samo południe";)))))
                      • zielonooka_bez_tyja Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 12:10
                        Tyle, że Lodziarnie przeważnie osiągają szczyty mocy produkcyjnej rankim lub
                        wieczorem:D:D:D
                        • izabellaz1 Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 12:12
                          zielonooka_bez_tyja napisała:

                          > Tyle, że Lodziarnie przeważnie osiągają szczyty mocy produkcyjnej rankim lub
                          > wieczorem:D:D:D

                          E tam...jak ja się zabieram za loda to Lodziarnie mogą być w szytowej mocy
                          produkcyjnej całą dobę;PPPP
                          • zielonooka_bez_tyja Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 12:13
                            Ja proponuję to umieścić w sygnaturce... w tłumie reklama ginie:D:D:P
                            • izabellaz1 Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 12:16
                              zielonooka_bez_tyja napisała:

                              > Ja proponuję to umieścić w sygnaturce... w tłumie reklama ginie:D:D:P

                              No wiesz...ja skromna jestem;P
                              • zielonooka_bez_tyja Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 12:18
                                :)))))))))))
                                dobrze, że nie mam się czym zakrztusić;)))))
                                • izabellaz1 Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 12:18
                                  zielonooka_bez_tyja napisała:

                                  > :)))))))))))
                                  > dobrze, że nie mam się czym zakrztusić;)))))

                                  Chcesz loda;PPP???
                                  • zielonooka_bez_tyja Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 12:20
                                    No ba!:D:D:D Ale dzisiaj, to mogę sobie tylko pomarzyć i powyobrażać smak:D:D:D
                                    • izabellaz1 Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 12:25
                                      zielonooka_bez_tyja napisała:

                                      > No ba!:D:D:D Ale dzisiaj, to mogę sobie tylko pomarzyć i powyobrażać smak:D:D:D

                                      Żałuj...mmmmm...dobry był ale już się skończył...jeno smak pozostał w ustach;P
                • andreas3233 Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 14:15
                  zielonooka_bez_tyja napisała:

                  > Robić loda i pisać... Kobiety, to mają podzielność uwagi!
                  To sie
                  nazywa: "MULTITASKING".:)))
                  Mamy dowód na
                  > piśmie:D:D:P:P
                  :)))


          • izabellaz1 Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 11:59
            eeela napisała:

            > Runal w momencie zobaczenia, wiec chyba jakoscia swiata 'przed' sie zgorszylam?

            Tak jest! Jak to mawia mój kumpel masturbuje się 90% facetów a pozostałe 10% nie
            chce się do tego przyznać;)))
    • eeela Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 11:42
      A teraz powaznie, bo mam wyrzuty sumienia, ze niecnie sie nabijam, kiedy tobie
      runal swiat.

      Ago, 99% heteroseksualnych mezczyzn miewa fantazje erotyczne zwiazane z innymi
      kobietami niz ich stala partnerka.

      Jest tez takie znane dosc powiedzenie, ze 99% mezczyzn onanizuje sie co jakis
      czas, jesli nie regularnie. 1% zas to robi, ale sie do tego nie przyznaje.

      Masturbacja i fantazje erotyczne sa nieodlaczne naturze mezczyzny i nie nalezy
      sie nimi martwic. martwic sie nalezy dopiero wowczas, gdy maz lub partner
      zdradza inklinacje do wprowadzania fantazji w czyn.

      Jesli bedziesz mezowi czynic o to ciagle wyrzuty, on niczego nie zmieni, bo to
      jego natura, tylko po prostu zacznie sie przed toba jeszcze pilniej kryc. Jesli
      klotniami i wyrzutami zniszczysz spokoj waszego ogniska domowego, jemu moze
      przyjsc do glowy, zeby gdzie indziej szukac od awantur wytchnienia. Miej to na
      rozwadze. Nie niszcz glupio dobrego zwiazku z uczciwym facetem z powodu
      calkowicie banalnego.
      • smutas27 Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 24.05.07, 04:27
        pialem to samo na tym forum tyle razy , że już mi się znudziło.
        • eeela Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 24.05.07, 14:25
          Ilez ja sie na ten temat napisalam! Niekoniecznie na FM. Tez mi sie w zasadzie
          znudzilo, ale czesto mam nieodparty odruch niesienia kaganka oswiaty i
          poswiecania sie dla ludzkosci ;-D
          • smutas27 Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 25.05.07, 14:33
            Kiedys tez tak miałem, ale mój kaganek juz sie wypalił.
            Szkoda mi kamieni , pluje na szance i gardze tymi którzy je wznosza .
            Nie mam już niczego co chciałbym komus przekazac , czy kogos do czegoś
            przekonac. Mo testament byłby krótszy i .... wulgarny.
            Ale Twoja postawę rozumiem.
    • floo77 z igły widły - oszukujesz sama siebie że pornole 23.05.07, 11:48
      że pornole byłyby ok. wtedy napisałabyś - ah jak było nam wspaniale (a czy nie
      jest wspaniale? gość jest z Tobą szczery...), ale on ogląda pornole - dlaczego?
      tak właśnie by było. bo jesteś jedną z tych kobiet, które mają wszystko a chcą
      jeszcze więcej.
      Twój mąż z tego co piszesz rozmawia z Tobą. Więc.. porozmawiaj z nim. To chyba
      da się naprawić. podobno niczego nie zrobił. Bosh.. a tak na marginesie to musi
      być okropne nie mieć prywatności i intymności we własnym domu - zaskoczyłaś go
      w łazience? hm..
      ale co ja tam wiem...
    • zielonooka_bez_tyja hm... My tu nie w tę mańkę kombinujemy.... 23.05.07, 12:00
      > Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozumieć <


      Tu jestem za głupia... ja też nie rozumiem tego świata, ale runięciu się nie
      dziwię...
      • izabellaz1 Re: hm... My tu nie w tę mańkę kombinujemy.... 23.05.07, 12:02
        zielonooka_bez_tyja napisała:

        > > Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozumieć <
        >
        >
        > Tu jestem za głupia... ja też nie rozumiem tego świata, ale runięciu się nie
        > dziwię...

        Mnie to w tym cytacie zastanawia jeszcze jedno...Czy mamy pomóc autorce
        zrozumieć "runięty" świat czy masturbującego się Jej faceta;P
        • zielonooka_bez_tyja Re: hm... My tu nie w tę mańkę kombinujemy.... 23.05.07, 12:03
          No więc właśnie wynika na logikę, że świat:)
          • izabellaz1 Re: hm... My tu nie w tę mańkę kombinujemy.... 23.05.07, 12:07
            zielonooka_bez_tyja napisała:

            > No więc właśnie wynika na logikę, że świat:)

            No ja zaraz runę ale ze śmiechu...dajcie tego loda zjeść w spokoju:PPP
            • zielonooka_bez_tyja Re: hm... My tu nie w tę mańkę kombinujemy.... 23.05.07, 12:09
              To Ty tak do loda ze spokojem?? na chłodno?? czułości i ciepła trochę,
              Kobieto!!:P:P:P
              • izabellaz1 Re: hm... My tu nie w tę mańkę kombinujemy.... 23.05.07, 12:11
                zielonooka_bez_tyja napisała:

                > To Ty tak do loda ze spokojem?? na chłodno?? czułości i ciepła trochę,
                > Kobieto!!:P:P:P

                Ma być na chłodno aż ciarki po plecach przejdą z zimna;PPP
                • zielonooka_bez_tyja Re: hm... My tu nie w tę mańkę kombinujemy.... 23.05.07, 12:14
                  Twarda ta Twoja Lodziarnia, widzę;))))))
                  • izabellaz1 Re: hm... My tu nie w tę mańkę kombinujemy.... 23.05.07, 12:18
                    zielonooka_bez_tyja napisała:

                    > Twarda ta Twoja Lodziarnia, widzę;))))))

                    Jak to Lodziarnia;))))
              • trust2no1 Re: hm... My tu nie w tę mańkę kombinujemy.... 23.05.07, 12:12
                Ta, jasne... Do loda z ciepłem. Chyba żeby po rękach ciekło...
                • zielonooka_bez_tyja Re: hm... My tu nie w tę mańkę kombinujemy.... 23.05.07, 12:15
                  Hm... po ręku, to może niekoniecznie... zawsze się może na buzi rozpuścić;)
                • izabellaz1 Re: hm... My tu nie w tę mańkę kombinujemy.... 23.05.07, 12:17
                  trust2no1 napisał:

                  > Ta, jasne... Do loda z ciepłem. Chyba żeby po rękach ciekło...

                  Loda to się połyka a nie rozmazuje po rękach;PPP
                  • trust2no1 Re: hm... My tu nie w tę mańkę kombinujemy.... 23.05.07, 12:21
                    Możliwe. Nie mam wprawy. Ze słodyczy to ja najbardziej befsztyk prefekturuję.
                    Albo śledzia z cebulką i pięćdziesiątka czystej zamrożonej. Świat się od tego
                    nie zawali ;)
                  • zielonooka_bez_tyja Weszłam w habicie, wychodzę z lodem cieknącym 23.05.07, 12:22
                    po twarzy... hm...

                    To Forum mnie deprawuje!! Zgłoszę zażalenie!!!

                    Pa:)))))))
                    • izabellaz1 Re: Weszłam w habicie, wychodzę z lodem cieknącym 23.05.07, 12:25
                      zielonooka_bez_tyja napisała:

                      > po twarzy... hm...
                      >
                      > To Forum mnie deprawuje!! Zgłoszę zażalenie!!!

                      Do Pascala;P? Pliiiiiiizzzz oszczędź mnie niewinną i skromną forumowiczkę;PPP

                      > Pa:)))))))

                      Pa

                      Ps. Na lody idziesz;PPP?
                  • buszmen33 Re: hm... My tu nie w tę mańkę kombinujemy.... 23.05.07, 12:31
                    hehehe Jesteście naprawde dobre...Myślicie ze te lody Jej pomogą?:):):):)
                    Ciesze się ze mi się świat nie wali...
                    • izabellaz1 Re: hm... My tu nie w tę mańkę kombinujemy.... 23.05.07, 12:33
                      buszmen33 napisał:

                      > hehehe Jesteście naprawde dobre...Myślicie ze te lody Jej pomogą?:):):):)

                      Lody na wszystko dobre;P

                      > Ciesze się ze mi się świat nie wali...

                      A co? Nie chcesz loda;PPP?
                      • buszmen33 Re: hm... My tu nie w tę mańkę kombinujemy.... 23.05.07, 12:40
                        A kto będzie robił?:):)
    • mahadeva Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 14:41
      naprawde jestes w czepku urodzona, skoro od takiej rzeczy swiat Ci runal
      ciesz, ze tym, co masz :)
      • eeela Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 23.05.07, 14:49
        My sie gorszymy i produkujemy, a Agi nie ma. Albo z nas sie w kulak smieje, ze
        udalo jej sie nas nabrac, albo nie w smak jej nasze uwagi.
        • whereisnemo Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 24.05.07, 01:14
          co za różnica czy przy pornolach czy myślał o tej dziewczynie. Wydaje mi się że
          on Cię bardzo kocha, a Tą dziewczynę uważa za coś nieosiągalnego tak jak inni
          aktorki z pornoli, które oglądają i podczas ... .
          • aga29wro Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 24.05.07, 02:59
            Własnie mi o to chodzi, że o tej jednej dziewczynie myslal a nie z o to sie
            zadowolal. to uwazqam za calkowicie normalne.
            • zielonooka_bez_tyja Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 24.05.07, 08:19
              Więc przyjmij do wiadomości, ze fantazjowanie o Kobietach innych, niż swoja
              partnerka, też jest zupełnie normalne.
              • katyya1 Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 25.05.07, 12:09
                nie jest normalne jak mąż przez rok fantazjuje o zupełnie realnej jednej
                kobiecie.Zapytaj męża czy kochając się z Tobą również myślał o niej. JEśli
                tak,no to sorry dla mnie to też nie jest norma...Ja bym poradziła się
                seksuologa w tej materii na Twoim miejscu.
                życzę powodzenia
                • zielonooka_bez_tyja Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 25.05.07, 12:15
                  Jest normalne. Po prostu Niektórzy o tym nie mówią, by nie ranić swoich Kobiet.
                  Nieliczne wyjątki nie fantazjują. A fantazjuje się o obcych Kobietach, Żonę ma
                  się "pod sobą", to fantazjować o Niej nie trzeba:)
            • anti-virus fantazje abstrakcyjne a konkretne 26.05.07, 12:29
              1. głupi, po co ci powiedział o szczegółach? darmowe krzywdzenie żony

              2. nie daj sobie wmówić że jesteś głupia bo się przejmujesz, te wszystkie
              natrząsające się panienki z pewnością nie podzielają twojego komfortu życiowego
              i są przyzwyczajone do innego traktowania

              3 fantazje z ABSTRAKCYJNYMI osobami ok, masturbacja ok, ale jak kolo nonstop
              myśli o JEDNEJ RZECZYWISTEJ lasce to już nie jest ok, to znaczy że naprawdę jej
              pożąda, a stąd już tylko mały kroczek do realizacji fantazji - okoliczności są
              sprzyjające (jakby TYLKO FANTAZJOWAŁ o swojej siostrze to też byłoby ok,bo to
              TYLKO FANTAZJA?)

              4 ciekawe jakby zareagował facet jakby jego laska od roku miała fantazje z jego
              powiedzmy bratem bo on biedaczek po wypadku samochodowym był mniej sprawny,
              penie byłby wniebowzięty

              pozdro
              • smutas27 Re: fantazje abstrakcyjne a konkretne 26.05.07, 12:34
                W oderwaniu od watku , moge powiedziec , że ten post mnie sie "podoba" ,
                chociaz detale nalezaloby podookreslac.
                Widac od razu , ze pisał go ktos kto ma pojęci.
                Szacunek.
    • liberty_mike Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 25.05.07, 14:23
      Są upadki i wzloty, a dziewczyny to nic więcej jak tylko...
      A nie możecie iść do jakiejś lecznicy dla młodych, by coś doradzili z tym
      całym "problemem"? Fantazuje nt innej, to pewnie jakieś urozmaicenie by się
      przydało, by trochę więcej chemii między wami, nie wystarczy czekać, aż coś się
      samo stanie, bo owszem stanie się, ale nie to, czego sobie życzysz :P)
      • she_0 Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 26.05.07, 11:54
        Każdy pisze z własnego doświadczenia, więc ja tez skrobnę.
        Pogadaj z nim, powiedz, że potrzebujesz czasu, by to przetrawić, dokładnie
        wytłumacz, co Cię zabolało, ale na spokojnie! Wiesz, ja mam wrażenie, ze gdybyś
        się dowiedziała, że onanizuje się przy pornosach, tez bys poczuła się
        dotknięta, tylko teraz wydaje Ci się, że byłoby inaczej. Swoją drogą przez rok
        myślec o innej i wytrzymac... godne pochwały. Piszesz, że kocha Cię do bólu -
        więc nie zadręczaj się. Nigdy bym nie zdradziła męża, ale w niektórych chwilach
        przychodziły mi do głowy takie myśli. Czy myślisz, że kobiety, które się
        onanizuja myślą tylko i wyłącznie o swoich partnerach? Tak samo faceci, a nawet
        gorzej:)! Musisz ochłonąc i tyle, przyzwyczaić się do tego, spojrzeć na swoje
        wyobrażenia o swoim związku z dystansem.
        Poszukaj wątków na forach, okaże sie, że dla faceta przyjście na świat potomka,
        nawet wymarzonego, to ciężka próba. Oni inaczej do tego podchodza. Mój
        stwierdził, ze strasznie się bał, że po ciąży nie schudnę, bał się mnie
        dotknąc, bo myślał, że zrobi coś dziecku, co nie przeszkadzało mu, bym paliła w
        centralnym - ot, taka głupota facetów. Często zgrywają się na macho, udawaja,
        że nic ich nie rusza i jacy to oni silni i łzy nie uronią, nie wzrusza się i w
        ogóle.
        No i koniecznie powiedz Mu, ze Go kochasz! Koniecznie! Bo trochę Mu dokopałas,
        i teraz biedak rzeczywiście zamiast zaufania do Ciebie, zacznie się przed Tobą
        kryć i Cię okłamywać, więc koniecznie wytłumacz Mu, CO Cię zabolało, podziękuj
        za szczerośc, przeproś za wybuchnięcie, powiedz, że miałas trudny okres,
        dziecko, ciąża itd, że miałas do Niego zaufanie, które zostało nadszarpnięte, i
        z którym to problemem musisz sobie teraz sama poradzić.
        Głowa do góry, naprawdę masz dobrego męża.
        Pozdrawiam
        • aga29wro Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 27.05.07, 00:33
          Wielkie dzięki, Wasze odpowiedzi bardzo mi pomogly (no, moze nie wszystkie, ale
          zasłuzylam na kpinę:)
          Ja po prostu strasznie sie balam, ze on sie zakochal/podkochal/zauroczul itp.
          Teraz rozmawiamy i wiem ze nie. W sumie jak tyle pracowal, to kiedy mial sobie
          nawet głupiego pornola włączyc? :))))
          • zero_kelvin_heart Re: Mój świat runął , proszę pomóżcie mi go zrozu 28.05.07, 17:01
            wiesz co, jestes glupsza niz ustawa przewiduje. Wez natychmiast na plecy wiazke
            drewna bukowego, badz debowego ( nie sosnowe, za mala wartosc kaloryczna ),
            zapalki i podpalke i udaj sie do pobliskiego krematorium celem samospalenia.
            Wskaznik IQ w narodzie wzrosnie i dzieki temu nasza IV RP wzrosnie w sile.

            Ave Roman und Andrzej und Lech/Jaroslaw w trojcy podwojny!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka