Dodaj do ulubionych

Przez żołądek do serca.....

07.06.07, 15:29
Tak się zastanawiam czy któryś z Was Panowie zakochał w kobiecie która
Wam "dogadzała"kulinarnie? hehe. Myślę że coś w tym jest. Czy można zdobyć
serce faceta gotując mu. To pytanie dla mnie czysto teoretycznie choć
ostatnio zaczęłam gotować dla swojego faceta.
Obserwuj wątek
    • zeberdee24 Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 15:37
      Kobieta która gotuje ma duży plus, bo daje to nadzieję że jest nieskażona
      agresywną postacią feminizmu.
    • janwatroba Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 15:43
      Co prawda, gdy poznalem moja zone nie wiedzialem, jakim boskim jest kucharzem
      (szybko sie przekonalem) i teraz moglbym ja nosic na rekach do kuchni, bo to co
      tam robi jest fantastyczne.
      ...Jest jeden minus - brzuszka od tego dostalem :-)
      • eeela Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 15:46
        Moj tez dostaje, musze sie zastanowic nad jakimis zmianami w diecie, coby jeno
        na odczucia podniebienia negatywnie nie wplynely :-)
      • sloneczko216 Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 15:47
        hehe czyli uważacie że facet moze się zakochać w kobiecie jeżeli ta mu gotuje.
        Przyznam wam sie że nigdy w stosunku do zadnego faceta tego nie robiłam. No
        ale teraz jest inaczej......tak mnie zastanawia psychika faceta co wtedy mysli
        jak dziewczyna zaprasza go na obiad i czasem coś mu przygotuje.
        • no_okki Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:03
          a cudowne odczucie...jak widzi kulinarne rączki w ruchu.
          Dla mnie to jakby jeszcze chciała coś więcej dać, niż sam sobie u Niej biorę...
          • sloneczko216 Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:09
            hehe fajnie
    • mahadeva Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:13
      nie cierpie gotowac a i tak moge miec kazdego faceta na dluzej, to kwestia
      inteligencji... :)
      • eeela Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:14
        Inteligencja nie przeszkadza w gotowaniu, wrecz przeciwnie.
        • mahadeva Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:19
          :) nie wiem co ze mna jest :) ale nie mam najmniejszego zamiaru gotowac :)

          przepraszam, ze moja odpowiedz taka powazna :)
      • sloneczko216 Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:22
        nie cierpie gotowac a i tak moge miec kazdego faceta na dluzej, to kwestia
        inteligencji... :)

        A uważasz że kobiety które właśnie potrafią cos przygotować i lubią gotować dla
        swoich facetów są mniej inteligentne......Co masz na myśli może my kobiety
        mniej inteligentne się czegos od Ciebie nauczymy?
        • mahadeva Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:25
          nie mowie, ze jestem bardziej inteligentna :) i sorry, ze tak powaznie :)
          chcialam tylko powiedziec, ze gotowanie nie ma znaczenia :) liczy sie MILOSC :)
          szacunek itp... to jest podstawa relacji miedzyludzkich a nie schabowy :P
          • eeela Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:49
            Ja tam palam miloscia do dobrego schabowego.
            • mahadeva Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:53
              po dobrym schabowym to trzeba zrezygnowac z anala :P
              • sloneczko216 Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:54
                to na pewno dla Ciebie duże wyrzeczenie by bylo
                • mahadeva Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:57
                  wlasnie :)

                  ale jest tez drugi plus niejedzenia - latwiej zachowac figure :)
                  • sloneczko216 Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 17:00
                    A co chcesz powiedziec że masz z tym problemy dlatego boisz się nauczyć gotować?
                    • mahadeva Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 17:02
                      nie :)
                      jesli chodzi o gotownie to jestem leniem i nie chce mi sie robic rzeczy,
                      ktorych robic nie trzeba :)
                      • sloneczko216 Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 17:03
                        tzn nie trzeba jeść? to czym zyjesz sexem? bo masz go chyba aż za nadto od
                        kochanków......a prawdziwy związek po co się wysilać prawda?
                        • mahadeva Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 17:06
                          jem w restauracjach :) a teraz np jem snidanie - kanapki :) wieczorem zjem cos
                          na randce, to juz nie moj problem :)
                      • elektroniczna.pomarancza Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 17:14
                        mahadeva napisała:

                        > nie :)
                        > jesli chodzi o gotownie to jestem leniem i nie chce mi sie robic rzeczy,
                        > ktorych robic nie trzeba :)

                        Lepiej to jeszcze przemysl.
                        Bo meza nie zlapiesz.;-)))
                        • mahadeva Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 17:23
                          nie bedzie z tym problemu :)
                          • sloneczko216 Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 17:30
                            zawsze znajdzie się jakis naiwny kochanek
      • janwatroba Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:27
        Jak wroce do domu to pokaze Twoj post mojej zonie ktora - co tu duzo gadac -
        jest o jeden dyplom wyzszej uczelni lepiej wyksztalcona ode mnie :-)
        • mahadeva Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:34
          to gratuluje zony :)
        • mahadeva Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:35
          tylko niestety jeden z moich kochankow ma doktorat a wcale nie jest madrzejszy
          ode mnie :) bo ja tez jestem leniem :) i nie kolekcjonuje dyplomow, tylko
          relacje :)
          • eeela Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 17:45
            Mahadevo, czy fakt, ze nabylas w ostatnim czasie stalego partnera oraz dwoch
            dochodzacych kochankow znaczy, ze juz nie jestes prawie dziewica?
    • no_okki Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:20
      jednak antytalent kulinarny - przekreśla kandydatkę na żonę do boku prawdziwego
      faceta... :D
      • mahadeva Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:26
        :) nieprawda :) ozenie sie z kim chce, bez wchodzenia do kuchni :)
        • no_okki Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:30
          Ożeni to on się z Tobą - jak mu nie ugotujesz...
          • mahadeva Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:36
            nie ugotuje, na pewno :)
            • no_okki Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:38
              to nie pójdę na trzeciego kochanka i już.../
        • sloneczko216 Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:31
          O rany jak wy to bierzecie wszystko dosłownie zwłaszcza Ty Mahadeva jasne że
          relacje jakie się stworzy w związku są najważniejsze. Ale chciałam znać Wasze
          zdanie czy facet wtedy bardziej docenia kobiete i czy to pomaga w milości czy
          wręcz przeciwnie
          • mahadeva Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:37
            jak dla mnie to nie ma zadnego znaczenia :) nie zwracam uwagi na gary, choc
            lubie dobre jedzenie :) ale to mozemy pojsc do knajpy :)
          • no_okki Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:37
            Słonko - dla mnie to podstawa, to wielki in plus kobiety, jak potrafi kuchcić,
            powiem więcej - zwiększają się Jej szanse na chłopaka / mężczyznę życia ;]
            • sloneczko216 Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:42
              No to fajnie to słyszeć czyli w każdym przyslowiu jest troche prawdy
              • no_okki Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 17:40
                Dokładnie. Tort czekoladowo- orzechowy potrafisz zrobić ?
    • silic Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:44
      Zapewne można zakochać się w kobiecie która potrafi gotować, jednak nie sądzę by
      umiejętność gotowania był kluczowa.
      Mojego serca zdobyć w ten sposób nie można.
      • mahadeva Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 16:47
        tak jak innych fajnych facetow :)
      • sloneczko216 Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 17:13
        a w jaki sposób np Twoje serce można zdobyć?
        • mahadeva Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 17:14
          jego nie mozna :) to zatwardzialy kawaler :)
          • sloneczko216 Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 17:17
            nie rozumiem po co się wypowiadasz w czyimś imieniu
            • mahadeva Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 17:22
              bo juz sobie poszedl, a nie chcialam Cie zostawic bez odpowiedzi :) cala
              przyjemnosc po mojej stronie :P
              • sloneczko216 Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 17:31
                A niech to jakaś ty miła nie doceniałam Cię ze aż tak bardzo się o mnie
                troszczysz
                • eeela Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 17:43
                  Po prostu stosunek Silica do angazowania sie w zwiazki jest powszechnie znany
                  stalym uzytkownikom forum.


                  --
                  A kto nie wierzy, niech mu sie stolec wypsnie!
                  • sloneczko216 Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 17:53
                    Nie mogę o sobie powiedzieć że stałą forumowiczką, ale coraz częściej zaczynam
                    tu zaglądać
                    • jo.anna22 Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 17:56
                      Ja tez zaczelam sie starac ale przemknelo to niezauwazone...najwidoczniej nie
                      ta jestem, ktora powinna sie starac...ale coz poczac :) dobre serce mam i tyle.
                      • sloneczko216 Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 17:59
                        No właśnie czasem facet tego poprostu nie docenia i wtedy jest bardzo przykro.
                        Ale wiesz co Joanno że jeżeli On nie widzi ze się starasz to poprostu przestań
                        na jakiś czas i bądź obojetna to zazwyczaj działa. "Takie tam małe ziemniaczki"
          • silic Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 22:19
            Nie jestem zatwardziałym kawalerem:) Mnie się zwyczajnie niegdzie nie śpieszy.
        • silic Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 22:17
          > a w jaki sposób np Twoje serce można zdobyć?

          Najprościej przez resekcję.

          Innych skutecznych i możliwych do opisania sposobów nie znam.
          • sloneczko216 Re: Przez żołądek do serca..... 08.06.07, 15:08
            A niech to!!!!!W takim razie Ciężki orzech do zgryzienia z Ciebie
          • eeela Re: Przez żołądek do serca..... 08.06.07, 15:47
            Ty zaczynasz zdobywac moje :-) Platonicznie jeno, zapewniam :-)
            • silic Re: Przez żołądek do serca..... 09.06.07, 11:28
              >Platonicznie jeno, zapewniam :-)

              Jeśli Platonicznie sensu stricto to nie jedynie a aż....
              • eeela Re: Przez żołądek do serca..... 09.06.07, 15:34
                Platoniczna sklonnosc wedle jak najscislejszej slownikowej definicji, czyli
                sklonnosc duchowa i pozbawiona pierwiastka zmyslowego. Takie jest znaczenie
                slowa w jezyku polskim.
                • silic Re: Przez żołądek do serca..... 09.06.07, 17:01
                  Takie jest znaczenie potoczne.
                  Platon jednak wyróżniał miłość cielesną i duchową. Tą drugą cenił wyżej ale
                  droga do niej prowadziła przez pierwszą. Nie ma negacji zmysłowości, to szczebel
                  do poznania całości...
                  • eeela Re: Przez żołądek do serca..... 09.06.07, 17:14
                    Takie znaczenie funkcjonuje w jezyku polskim. Taki jest usus wyrazu. Kiedy
                    mowisz o bajonskich sumach, nie masz na mysli 43 milionow frankow, tylko spora
                    sume pieniedzy.
                    • silic Re: Przez żołądek do serca..... 09.06.07, 17:34
                      Dlatego pisałem o ścisłym sensie. :)

                      Tak jak powszechnie kobza funkcjonuje jako taki instrument z workiem, który się
                      trzyma pod pachą i który posiada piszczałki...a z prawdą nie ma to nic wspólnego :)
                      • eeela Re: Przez żołądek do serca..... 09.06.07, 17:38
                        O kobzie (dudach) prawda tez jest mi znana :-)
                        • silic Re: Przez żołądek do serca..... 09.06.07, 17:59
                          W każdym razie podtrzymuję, że to nie "jeno " a "aż"... :)
                          • eeela Re: Przez żołądek do serca..... 09.06.07, 18:06
                            Upartys :-)
                            • silic Re: Przez żołądek do serca..... 09.06.07, 18:39
                              Jakieś wady muszę mieć.
    • ania1022 Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 18:01
      Dobrze jest umiec gotowac tak w ogole. Czasem mozna cos upichcic dla faceta ale
      nie zaczesto bo i tak tego nie doceni. Jak mu sie znudzi twoja kuchnia to ci
      powie ze jestes dobra kuchara ale tak naprawde to nie o to jemu chodzi.
      • sloneczko216 Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 18:04
        heheh masz racje. Rzadko kiedy facet potrafi takie rzeczy doceniać. Dlatego
        trzeba troche porozpieszczać ale .....nie za często
        • janwatroba Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 19:18
          Ja tam jstem rozpieszczany regularnie. Dzis moje ulubione placki ziemniaczane
          ze smietana. Mniam
          • sloneczko216 Re: Przez żołądek do serca..... 07.06.07, 19:21
            smacznego
            • sloneczko216 Re: Przez żołądek do serca..... 08.06.07, 15:54
              A może zdradzicie kobietki co dobrego ugotowałyście dla swoich mężczyzn...?
    • krystkaoj Re: Przez żołądek do serca..... 08.06.07, 18:00
      Znam facetów którzy lepiej gotuja niz niejedna kucharka więc to powiedzenie w
      ich przypadku nie ma zastosowania.
    • jszhc Re: Przez żołądek do serca..... 08.06.07, 19:56
      Kkazdy z moich facetow uwazal zem 8 cud swiata, bo niby fajna dupa, a jeszcze
      jedzonko przyrzadze.... moje kolacje, palce lizac;p.....tak wiec, zdolnosci
      kulinarne pomagaja kobiecie;).....ale milosc jednak wynika z czegos innego
      Szykuje sie Rewolucja Lipcowa.
      Przemowie do Was Towarzysze...
      • sloneczko216 Re: Przez żołądek do serca..... 09.06.07, 13:27
        Też mi się tak wydaje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka