eleni80 17.07.07, 09:18 "Jedynie ci kochankowie mogą o sobie zapomnieć, którzy niedostatecznie się kochali, by się znienawidzidzeć"..... Ernest Hemingway Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
angoisse Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 09:20 nene, zapomnienie o kimś = brak miłości Odpowiedz Link Zgłoś
eleni80 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 09:32 nie sądzisz, że jeśli w człowieku choć na chwilę nie zagotuje się nienawiść, bo czuje, że został zawiedziony, oszukany, to znaczy, że tak naprawdę mu nie zależało i ma to w nosie czy związek się rozpadł czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
angoisse Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 09:37 wiesz, byłam w paru związkach, krótszych-dłuższych, nie wszystkiech imiona sobie jestem w stanie przypomnieć bez dłuższego namysłu. jak myślisz- dlaczego jedne imiona pamiętam a inne nie? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
eleni80 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 09:41 1) było strasznie dużo tych facetów lub 2)masz bardzo słabą pamięć lub 3)związki były bardzo krótkie (mam nadzieję, że jednodniowych związków nie podciągasz pod ten temat) lub 4)to nie była miłość BO gdyby była, to byś pamiętała i to raczej gorycz miałabyś w ustach myśląc o tym, że już jej nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
angoisse Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 09:45 to teraz przeczytaj pkt 4 bo wygląda na to że sama sobie odpowiedziałas na pytanie a Hemingwaya bardzo lubię, zaczytywałam się nim w podstawówce, chyba odgrzebię książki z dawnych czasów :)) Odpowiedz Link Zgłoś
eleni80 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 09:48 a Ty doczytaj do końca 4 pkt (zawsze nam to powtarzali na egzaminach, aby doczytać pytanie do końca przed odpowiedzią, bo może być tak jakiś haczyk) gorycz była kluczowym słowem ;) raczej byś jej nie czuła bez nienawiści ;P Odpowiedz Link Zgłoś
angoisse Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 09:55 a ty przeczytaj jeszcze raz "tylko ci kochankowie moga o sobie ZAPOMNIEć którzy..." itd. Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 09:48 Zależy, Czyje słowa przyjmiemy dla usprawiedliwienia tego, co robimy.. "Miłość jest wielkodusznie cierpliwa i życzliwa Miłość nie jest zazdrosna, nie przechwala się, nie nadyma się, nie zachowuje się nieprzyzwoicie, nie szuka własnych korzyści, nie daje się rozdrażnić. Nie prowadzi rachunku krzywdy. Nie raduje się z nieprawości, ale się współraduje z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, na wszystko ma nadzieję, wszystko przetrzymuje. Miłość nigdy nie zawodzi." List 1.do Koryntian 13:4-8a. Biblia. "Nienawiść wznieca swary, ale miłość zakrywa wszystkie występki" (nie dlatego, że ich "nie widzi", ale dlatego że w miłości nie ma miejsca na nienawiść) Przysłów 10:12. Biblia. Nie widziałam jeszcze Człowieka, który wierząc słowom Biblii i czyniąc wedle tego, co mówi ona, był nieszczęśliwy.. a Ty? Za to choćby córka Pana, którego zacytowałaś, jest żywym (a właściwie martwym) dowodem na to, ile mądrości było w Nim "na życie". Nienawiść, jako z gruntu złe uczucie, trawi głównie Nienawidzącego - Nienawidzonemu nie robiąc żadnej krzywdy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kraszan34 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 09:54 Bez urazy ale zawsze jesteś nafaszerowana takimi cytatami i mądrościami? Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 09:56 Bez urazy, ale wątek był cytatem.. odpowiedź też, by nie było, że to "moja mondrość".. ja mądra nie jestem, natomiast uważam, że książka, którą cytowałam - owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
kraszan34 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:01 Ale komentarz na dole był chyba od Ciebie, co? Pomijam fakt , że jes płytki i czysto teoretyczny. W Starym Testamencie ( jest to część Bibii)są zawarte różne prawdy i gdyby się nimi kierować- nic dobrego by nie wynikło. Odpowiedz Link Zgłoś
eleni80 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:05 oko za oko, ząb za ząb? ;PPPPPPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
kraszan34 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:10 Nie, nie lubię jak się struga mądralę, a najprostsze pod słońcem sprawy załatwia dziecinnie. W teorii każdy jest mądry, zaś praktykę zaobserwowałem wczoraj. Duża rozbieżność.:) Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:12 Opisz tę rozbieżność.. słucham:) Odpowiedz Link Zgłoś
kraszan34 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:22 Kobieto:) daj mi już spokój. Nie potrafisz w realu dojść do ładu ze swoim chłopakiem i wciągasz w to kogoś, kogo z netu znasz ledwo 2 dni i kto Wam sczerze napisał jakie ma zdanie w tej sytuacji. Bawisz się w jakieś dziecinne podchody- o to mi chodzi. Moja najprostsza rada: nauczcie się żyć w normalnym świecie, bez tgo daleko nie zajedziecie coś budując. Nawet jeśli będziesz cytować całe wersty mądrych ksiąg. Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:26 On nie jest żadnym moim Chłopakiem i WYRAŹNIE Ci to wczoraj napisałam, prawda?:) To.. po pierwsze:) Po drugie.. wyprowadź mnie z błędu, ale.. pod tym wątkiem, to TY się pode mną wpisałeś, nie ja pod Tobą chyba jednak, co?:) Odniesienie personalne, powyżej, też TY zrobiłeś, nie ja?:) Więc.. > Kobieto:) daj mi już spokój. Do Kogo to zdanie niby i z jakiej okazji?:) Odpowiedz Link Zgłoś
kraszan34 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:29 W porządku, w takim razie ja odpuszczam. Faktycznie, ja się podpisałem. Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:31 Ja odpuściłam już wczoraj:) Sprawa zamknięta dla mnie i.. trochę mnie continuum zdziwiło, ale i.. poprawiło nastrój:):) Dzięki:) Ja tam lubię, jak się mnie Ktoś czepi.. takie S/M, nazwijmy to ;P Rozchmurkuj się;) Odpowiedz Link Zgłoś
golebicapokoju Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 17:03 gipsygirl napisała: > On nie jest żadnym moim Chłopakiem i WYRAŹNIE Ci to wczoraj napisałam, > prawda?:) To.. po pierwsze:) > hahaha jaja normale hahaha. jeszcze dwa tygodnie temu sie gzili i sex uprawiali ale haha zadną parą nie są. ty moralistko od siedmiu bolesci haha . pierwsza niewinna co innych poucza jak zyc. haha > Odpowiedz Link Zgłoś
lew-salonowy Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:35 Kraszan, wczoraj i przedwczoraj wyciągnąłeś nazbyt daleko idące wnioski :) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kraszan34 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:41 lew-salonowy napisał: > Kraszan, wczoraj i przedwczoraj wyciągnąłeś nazbyt daleko idące wnioski :) > > Pozdrawiam. Kurcze, Wy jesteście jacyś dziwni, nie pojmuję- scny zazdrości o z mej strony rzekomą (!) adoracje, jakieś dziwne podchody,a teraz moje"za dalekie wnioski". Wnioski jak wnioski: same się narzuciły, bo moje koleżanki & najome takich podchodów o kolegów (!) nie robią. Takoż ja. Więc Kolego Lwie bardzo przepraszam, ale logiczne myślenie mam w normie.:) Nawet ten tetryk Grzecho w ten sam sposób odbiera.:) Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:46 Spytam jednak.. na pewno, jako argumentu dla prawidłowości wysnuwanych wniosków, chcesz używać "teatrzyku GrzechO" ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
kraszan34 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:49 gipsygirl napisała: > Spytam jednak.. na pewno, jako argumentu dla prawidłowości wysnuwanych > wniosków, chcesz używać "teatrzyku GrzechO" ;)) > Nie rozumiem treści zdania, które skonstruowałaś. Nie kumam o co Ci chodzi. Ja pisałem O TETRYKU nie o teatrzyku. Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:51 Źle przeczytałam, ale.. sens zostaje ten sam:) Jedynie określenie się zmienia:) Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Od razu rozwinę.. 17.07.07, 10:48 Bo albo wszystkie Jego wnioski popierasz, albo wybiórczo (mało dojrzałe;)), więc.. wnioski o Tobie teatrzyku GrzechO też były prawidłowe?:)) A.. skoro nie, to może jednak mogłeś i Ty złe wnioski - tożsame z tą mizerną.. "Śtuką" - wysnuć?;)) Odpowiedz Link Zgłoś
kraszan34 Re: Od razu rozwinę.. 17.07.07, 10:58 Słuchaj . Jeśli para ze sobą grucha, całusy przesyła, jednocześnie jakieś cyrki robiąc (prośby o wysłanie maila w celu srawdzenia IP), przepychank na temat zazdrości to dla mnie jest jasne, że jakieś emocje w grę wchodzą . Pan Grzecho też to zaważył- i tu się z nim zgodzę. Ja nic nie mam do zakochanych par- przeciwnie życzę szczęścia.:)Zwłaszcza w realu. W bardzo dziwaczny sposób zdania konstruujesz,zgodzę się z kol. Suce, ciężko Cię zrozumieć. Przerost treści nad formą.Za dużo wielokropków. Jak moją dojrzałość oceniasz za bardzo mnie nie obchodzi, bo po Twych wczorajszych wyczynach ( różnych postach)i ja w Twoim teamie nie jestem. Ale Lwa lubię, bo ma niezłe poczucie humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: Od razu rozwinę.. 17.07.07, 11:04 Twojej nie oceniam nijak.. napisałam o działaniu wybiórczym, jako o niedojrzałym zachowaniu i to dość oczywiste jest, mam wrażenie i wiadome ogólnie?? A to, czy Ty takie postępowanie prezentujesz, czy nie, to.. TWÓJ wybór, nie moja ocena. Ja o ten wybór jedynie.. SPYTAŁAM:) Jak mniemam, chodziło Ci jednak o przerost formy nad treścią?:) Owszem - i nigdy temu nie zaprzeczałam. Piszę kwieciście, ale mądra nie jestem Nawet TU, na tym wątku, to powiedziałam:) Nie mam problemów z samoświadomością.. Ty z nieczytaniem mnie masz?:) Najwyraźniej, skoro się zmuszasz do czytania czegoś, co Ci nie odpowiada.. jak i Pani suce, która nic poza takimi tekstami do powiedzenia mi nie ma:) Cóż.. zapewne to jest TREŚĆ wybitna:) Przynajmniej forma jej towarzyszy odpowiednie, tu się z Tobą zgodzę, przerostu nijakiego:) A Twoja sympatia do Lwa.. co mnie interesuje? Bo jakoś nie rozumiem, co to zdanie w tym miejsu robiło:) Odpowiedz Link Zgłoś
kraszan34 Re: Od razu rozwinę.. 17.07.07, 11:23 Pani Suce (nie:suce) pisze bardzo do rzeczy i ciekawie o tym, na czym się zna: na prawie. Jest sędziną , prawda? Więc mimo , że ona jak zauważyłem za Tobą nie przepada nie pisz, że jej posty są płytkie, bo nie są. Ma też poczucie humoru i zabawny styl wypowiedzi. Takoż np Mahadewa. Jesteś bardzo agresywna w stosunku do innych kobiet i niesamowicie pobłażliwa w stosunku do mężczyzn. Nawet jeśli nie są dla Ciebie specjalnie mili. Taka moja obserwacja. Piszesz kwiecistym barokowym stylem, ale to jest bardzo słaby styl, znamionuje brak porządnych szkół. Absolutnie nie jesteś w moim typie pod żadnym względem. Jeśli Cię to interesuje. Pewnie-nie. I mało mnie obchodzi, że ja też w Twoim nie jestem. Nawet - cieszy. Na tym zakończmy. Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: Od razu rozwinę.. 17.07.07, 11:27 O MMMmmmmmatko.. nie, że JEJ POSTY są płytkie, tylko, że JEJ POSTY PODE MNĄ, co chwilę przyklejane właśnie po to, by mi powiedzieć po raz setny, co o moim pisaniu myśli (jakbym głucha była:))) są płytkie.. teraz jaśniej?:) Ja tu akurat nie piszę o tym, na czym się znam i.. nie napiszę nigdy, bo tak jak nie jest to Forum Prawp, tak i Forum Muzyka to nie jest.. zawodowo udzielam się gdzie indziej, szpanować mi się na Forum Mężczyzna wiedzą nie chce, wybacz:) A temat ogólnie uważam za.. skończony, bo jest bezsensowny, a Ty mi zaczynasz wypowiedziami pachnieć.. Kobietą, wybacz:) Miłego dnia:) Odpowiedz Link Zgłoś
kraszan34 Re: Od razu rozwinę.. 17.07.07, 11:36 Temat był przeze mnie kończony już kilka razy. :)))) Jak ktoś z dystansem i brakiem uznania dla Twej osoby ( zachowanie i zdjęcie) podchodzi, to już Ci pachnie KOBIETĄ?? Typowe. Spaczenie węchu. Ja nie zauważyłem w Twych postach choćby cienia wiedzy z jakiejkolwiek dziedziny (oprócz wiedzy na temat jkiegoś netowego uwodziciela), co da się jednak zauważyć w postach innych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: Od razu rozwinę.. 17.07.07, 11:42 Nie:) Jak pisze w Twoim stylu:) Coraz dłuższymi i bardziej "kolorowymi" zdaniami:) I chce mieć ostatnie zdanie (to już megababskie, co widać choćby.. po mnie:))) Uznanie dla zdjęcia.. he:) Nie masz szans uważać mnie za bardziej paskudną, niż uznaję się sama - tak się dziwnie składa:) Grunt, to samoświadomość, mój Drogi:) Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: Samoświadomość- bardzo cenna cecha 17.07.07, 11:51 Bywa:) Przynajmniej nie szarpię się nie wyzwania, które przerastają mnie poziomem.. również wyzwania "Człowiek":) Odpowiedz Link Zgłoś
lew-salonowy Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:57 Mówiłem Ci wczoraj, że jestem artist :)) Znasz jakiegoś artist, który nie byłby daleko od normy? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kraszan34 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:59 lew-salonowy napisał: > Mówiłem Ci wczoraj, że jestem artist :)) Znasz jakiegoś artist, który nie byłby > daleko od normy? :) Będziesz zdziwiony-ale znam.:) To nawet wymóg dzisieszych czasów.;) Odpowiedz Link Zgłoś
lew-salonowy Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 11:04 Czas wymusza normy? A ja zawsze myślałem, że brak normy jest gwarantem bycia artist ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
golebicapokoju Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 17:05 lew-salonowy napisał: > Kraszan, wczoraj i przedwczoraj wyciągnąłeś nazbyt daleko idące wnioski :) > > Pozdrawiam. hahaha a ten jeszcze lepszy hahaha jaja jak berety. nie tak dawno miłosc babsku wyznal publicznie a teraz sie wypiera. hahaha. ubaw nad ubawy. Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:09 Komentarz od Niej, poza cytatem, również był, co?:) Stary Testament jest tylko zarysem historycznym, potrzebnym dla wykazania tego, co doprowadziło do wybrania przez Boga Izraela, jako "Jego Narodu", a następnie do ofiary Chrystusowej, która była wypełnieniem Prawa danego Izraelitom. Chrystus pozostawił jedno: "Macie miłować Boga (..) i Bliźniego, jak samego siebie.. na tym całe Prawo (mojżeszowe) zawisło, jak i Prorocy (zapowiadający przyjście Chrystusa)". Skoro On stał się WYPEŁNIENIEM Prawa, to.. poprzednie unieważnił tym samym. Dlatego właśnie, ze Żydzi tego nie akceptowali i nie przyjęli Go, jako Mesjasza, dalej opierając się na Prawie Żydowskim - zostali odrzuceni (oczywiści + fakt zamordowania Syna Bożego). BTW: czy ja Ci się każę z tym zgadzać?? Podzielać?? NIE:) Tylko.. nie wiem, dlaczego coś, z czym się nie zgadzasz, od razu uważasz za płytkie i jedynie teoretyczne:) Więc.. wszystko, czym się nie kierujesz, jest.. płytkie i teoretyczne, bo.. TY się z tym nie zgadzasz?:) hm.. Odpowiedz Link Zgłoś
eleni80 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 09:56 chyba muszę znowu zacząć chodzić do kościoła, wtedy znajdę usprawiedliwienie na moje pogorzelisko w sercu i stracę związane z tym wyrzuty sumienia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 09:59 Nie wiem.. ja do Kościoła nie chodzę, dlatego mówiłam o Biblii. Kościół ma z nią niewiele wspólnego, sam będąc siedliskiem nienawiści dla każdej odmienności. Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:22 Zalezy KTO tych słów używa ... W ustach manipulatora i kłamczucha brzmią jak usprawiedliwienie swoich nieuczciwych i podłych zachowań. Odpowiedz Link Zgłoś
kopniety_mariuszek Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 11:06 Ja ze swoim sumieniem zawsze sobie poradzę, przecież nawet w Biblii jest napisane, że jeśli lasia mnie kocha to nie może być zazdrosna, rozdrażniona moim podłym zachowaniem. Powinna wierzyć i ufać mi bezgranicznie i przetrzymać wszystko, najbardziej podłe moje występki. Czy ona nie rozumie, że nie postępując zgodnie z Biblią będzie nieszczęśliwa. Przecież miłość zakrywa wszystkie występki, gdyby mnie kochała to nie mówiłaby o nienawiści. Po co mi taka nieszczęsliwa lasia , która swoim niegodnym zachowaniem, udowadnia mi, że mnie nie kocha. Ona kłamie, to ona mnie oszukuje.Krzywdiz mnie. Ja jestem szczęśliwy i zadowolony, bo postępuję wedle tego co napisano w liście do koryntian. Z Biblią w dłoni krocze przez życie, bo bardzo się zmieniłem i nie wiem czemu ona tak nie robi , też byłaby szczęśliwa. Te lasie to głupie są i z pewnością mnie nie kochają. Muszę poszukać sobie takich, które będą bezgranicznie mi ufały, nie myślały zbyt wiele i postępowały tak jak jest w Biblii napisane. Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 11:14 :))))) Nie, bo tam nie ma ani "Miłość jest ŁATWOWIERNA" ( a "wszystkiemu wierzy" oznacza, ze daje wiarę słowom, obserwując jednocześnie, czy idą z nimi w parze czyny), ani "Miłość jest NAIWNA" (czyli daje szansę w niskończoność, będąc oszukiwana na każdym kroku), ani w końcu, co najważniejsze "Miłość jest GŁUPIA".. przy tym się dłużej zatrzymam:) Jeśli kochamy naprawdę, to chcemy, by Ktoś, kogo kochamy był coraz lepszym, mądrzejszym, bardziej wartościowym Człowiekiem. I tak jak Matka mądrze kochająca swoje Dziecko nie pogłaszcze Go po główce, kiedy zacznie brać narkotyki, albo pobije Kogoś, tylko podejmie odpowiednie kroki (z miłości właśnie), by pomóc Dziecku naprostować swoją drogę, tak i.. Człowiek kochający mąrdze i na prawdę drugiego Człowieka, nie pozwoli Mu siebie traktować, jak szmatę, jak maskotkę. Właśnie dlatego, że kocha - odejdzie, wyraźnie mówiąc, dlaczego. Ale odejdzie nie równa się wtedy.. znienawidzi. Po prostu.. nie będzie się godzić na coś, co czyni Kochaną Osobę jeszcze bardziej zepsutą moralnie i złą. Odpowiedz Link Zgłoś
kopniety_mariuszek Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 12:58 Te lasie kopnięte są bardziej ode mnie.Jak można mnie nienawidzić, ja jestem taki dobry, przecież na każdym kroku to powtarzam. A one zamiast słuchac co mówię, myślą samodzielnie. Wyciągają wnioski i sprawiają same kłopoty. Po co ze sobą rozmawiają ? potem wychodzi na to, ze to ja jestem ten zły. A mój pozytywny wizerunek w ich oczach na tym cierpi. Przecież gdyby mnie kochały, to nie pzowoliły by mi na takie cierpienie.Ale jak są wścibskie to same mają co chciały. No i jeszcze mnie nienawidzą a ja teraz przez to będę bardziej zepsuty moralnie i zły - to wszystko ich wina. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 09:54 Moim skromnym zdaniem nie ma czegoś takiego jak miłość niewystarczająca. Jest miłość, albo jej nie ma. U różnych ludzi, w różnych związkach, kulturach, przybiera ona różną formę i patrzący z boku, mierzący swoją miarką, może jej nie dostrzegać. Są miłości spokojne, są burzliwe, są do grobowej deski, są przelotne, jak opady w Kadyksie, są niewidzialne i są te z afisza. Dwa tak silne uczucia (miłość i nienawiść) chyba nie mogą "istnieć" w jednym związku, żywione przez jedną i tą samą osobę. A to, co się pojawia po, to po, a nie w trakcie kochania. Miłość z tym nie ma nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 09:58 Może nawet nie ze względu na ich siłę, a.. przeciwstawność. Pierwsze jest uczuciem pozytywnym, drugie - negatywnym. p.s. a może mi byłoby łatwiej, gdybym spróbowała je połączyć?;) Myślisz?:) Odpowiedz Link Zgłoś
eleni80 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:04 gipsygirl napisała: > Może nawet nie ze względu na ich siłę, a.. przeciwstawność. Pierwsze jest > uczuciem pozytywnym, drugie - negatywnym. > > p.s. a może mi byłoby łatwiej, gdybym spróbowała je połączyć?;) Myślisz?:) Jeśli nigdy nie doświadczyłaś tych uczuć jednocześnie to znaczy, że jesteś bardzo szczęśliwą kobietą i nikt Cię w życiu jeszcze nie zranił Ale uwierz mi, że można to czuć jednocześnie -albo na zmianę - sekunda po sekundzie Ja czułam coś takiego do faceta, z którym byłam 6 lat - jestem przekonana, że to była wielka miłość, ale po tym jak mnie zawiódł, czułam, że pomimo tego, że go kocham pojawiała się nienawiść znienacka tak silna, że nie potrafiłam np leżeć obok niego spokojnie, bo by mnie rozsadziło... po chwili mijała.... ale po jakimś czasie znowu się pojawiała... Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:11 Zranił mnie bardzo.. Zranił tak, że "uciekłam za mąż" za Kogoś, kogo nigdy nie pokocham, ale i nigdy nie opuszczę, bo nie łamię raz danego słowa. A nienawidzieć nie potrafię.. Wszystko, co czułam, to ogromny ból i lęk przed tym, by się znów nie zakochać.. Odpowiedz Link Zgłoś
eleni80 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:17 ja nienawiści teraz już nie czuję dlatego tak się zastanawiam nad tym cytatem..., czy to w ogóle była miłość? Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:22 Być może dał Ci po prostu to, czego potrzebowałaś.. Człowiek dość często myli ogrom wdzięczności za błogostan, którym otacza Go drugi Człowiek, z Miłością.. Tylko, nie obraź się proszę, ale.. nie warto zachować po prostu część tej wdzięczności za coś, co przecież otrzymałaś raz na zawsze i było Ci dobrze z tym, zamiast.. samą siebie truć negatywnymi myślami? One Ci niczego nie ułatwią, nie pomogą.. Tylko się zdaje, że :rozkosz jest rozkoszą bogów" oznacza przyjamność.. Znaczenie tego przysłowia jest takie, że tylko doskonali bogowie, którzy sami są bezbłędni, mają do niej prawo i czynią ją bez konsekwencji dla swojego wnętrza.. Nienawiść i zemsta w Ludziach zawsze wypala dziury.. Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl :)))) doooobre:))) 17.07.07, 10:23 No.. rozkosz, to pewno jest rozkoszą i bogów, ale.. "zemsta jest rozkoszą bogów" być miało, rzecz jasna:))) Odpowiedz Link Zgłoś
golebicapokoju Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 17:37 gipsygirl napisała: > Być może dał Ci po prostu to, czego potrzebowałaś.. Człowiek dość często myli > ogrom wdzięczności za błogostan, którym otacza Go drugi Człowiek, z Miłością.. > Tylko, nie obraź się proszę, ale.. nie warto zachować po prostu część tej > wdzięczności za coś, co przecież otrzymałaś raz na zawsze i było Ci dobrze z > tym, zamiast.. samą siebie truć negatywnymi myślami? One Ci niczego nie > ułatwią, nie pomogą.. Tylko się zdaje, że :rozkosz jest rozkoszą bogów" oznacza > > przyjamność.. Znaczenie tego przysłowia jest takie, że tylko doskonali bogowie, > > którzy sami są bezbłędni, mają do niej prawo i czynią ją bez konsekwencji dla > swojego wnętrza.. Nienawiść i zemsta w Ludziach zawsze wypala dziury.. > buahahahaha ty piszesz takie pierdy, ze idz sie lepiej poducz gdzies na kursach krawieckich moze do renty dorobisz hahahaha.w belchatowie na pewno sie przyda krawcowa, jakies szwalnie tam maja. zawsze najwiecej porad dla innych maja jakies brzydkie babska z malych miescin co na nie nawet pies z kulawa noga nie spojrzy. > Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:23 Po co się zastanawiasz? :) Myśl o tu i teraz, o sobie. Jako, że ja człowiek-cytat jestem, to mam taki na tą okoliczność. Dave Mustaine z Megadeath rzekł kiedyś, że jeśli stoisz jedną nogą w przeszłości, a drugą w przyszłości, to sikasz na teraźniejszość ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
golebicapokoju Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 16:37 gipsygirl napisała: > Zranił mnie bardzo.. Zranił tak, że "uciekłam za mąż" za Kogoś, kogo nigdy nie > pokocham, ale i nigdy nie opuszczę, bo nie łamię raz danego słowa. A > nienawidzieć nie potrafię.. Wszystko, co czułam, to ogromny ból i lęk przed > tym, by się znów nie zakochać.. hahahaha, co za przejaw hipokryzji. "nie łamię raz danego słowa"- przyjrzyj się sobie moralistko i to uważnie, szlajasz się po forach od miesięcy i łasisz do każdego napotkanego faceta, twoje wyczyny erotyczne są słynne. i ty będziesz pouczać ludzi jak mają żyć stawiając swe zachowanie za przykład. żałosne. boisz się , żeby się nie zakochać ale za portkami ganiasz a i się poseksisz pod byle pretekstem, hahaha. > Odpowiedz Link Zgłoś
eleni80 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 09:59 a te spokojne też są miłością? ludzie często mówią, że teraz to dopiero jest "miłość" a te poprzednie to nie... mają rację czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:19 Są :) Kocham "spokojnie", tzn. nie kłócimy się, że w Faktach o tym mówią, nie rozstajemy, nie mamy jakichś zadawnionych pretensji, nie nosi nas po ścianach, bo jesteśmy obok, albo jesteśmy daleko. Ale kocham z pasją, z ciekawością każdego dnia, każdego słowa, każdego zachowania, z fascynacją, nie bezkrytycznie, ale z nastawieniem na zrozumienie, pobłażanie. Qrcze, nie umiem o tym pisać :D Każda miłość jest inna - banał, ale wierzę w niego :) Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 11:01 Chyba miłość i nienawiść mogą zaitnieć jednocześnie. W miłościach już skażonych patologią. Otello, kochał Desdemonę szaleńczo, ale chyba też jednocześnie nie nawidził. Zazdrość chorobliwa przerodziła się w nienawiść.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 11:06 Miłośc skażona patologią? To patologia, a nie miłość ;) Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 11:14 Miłość, uczucie, emocje posunięte do granic patologii.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 11:18 Miłość nie równa się namiętność, ani uzależnienie, ani klapki na oczach, ani głupota itd. To nie taka prosta emocja, przypominam, ale jedno w niej jest proste: nie jest patologią :) To sobie poteoretyzowałam, no. Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 11:27 Ogólna teoria miłości. Może się pokuszę kiedyś by ją sformułować? Tylu już w historii to próbowało zrobić. Ale Funni. Co tam teoretyzować. Praktykować trzeba, co intensywnie czynię. A Ty chyba też.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 11:35 Praktykuję intensywnie i daleko mi do ideału w tej dziedzinie. Ale wiem, że po obu stronach jest chęć dążenia do niego. Już mam szajbę, jak pomyślę o wspólnym wyjeździe. A mówi się, że żeby poznać człowieka, tzn. sprawdzić, czy się z nim dogadasz, czy możesz na nim polegać, trzeba się wybrać we wspólną podróż. Nasza zeszłoroczna wyprawa była tak cudna, że w tym roku jedni znajomi postanowili ruszyć w nasze ślady szlakiem średniowiecznych zamków. Oby im sie tak samo udała, należy im się :))) Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 11:50 Chyba kiedys kilka razy pisałem na forum kobitkom, jak przetestować faceta, kandydata na męża. Test dający stuprocentową gwarancję. Po pierwsze, zabrać gościa na porządną liczną impreze mieszaną [dancing] i pozwolić mu, by sobie potężnie popił. I obserwować. Bo wtedy wyjdzie jego prawdziwy charakter, nie da rady się maskować. Często bywać w jego domu. Poobserwować domowe obyczaje, jego relacje [ewentualne uzależnienie] z mamusią. Bo jest pewne, że 90 procent domowych obyczajów i przyzwyczajeń wniesie do małżeństwa. No i tak jak piszesz. Zabrać go na wyprawę. W towarzystwie. Najlepiej górską, wielodniowa, z namiotami. Obserwowac jak się zachowyje. Czy jest chętny narąbać drew na ognisko. Iśc do potoka z wiadrem po wodę, jak sobie w zupelnie odmiennych od codzienności radzi. Czy jest uczynny. I tak dalej. Recepta murowana. Rozczarowań nie będzie.:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
floriano Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:03 najgorsza jest obojętność Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:21 Przypomniała mi się Bree Van De Kamp z "Gotowych na wszystko" mówiąca do swojego syna, który "rzucił" jej w twarz, że jej nienawidzi. "Przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść, tylko obojętność". Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 10:35 Nienawiść = pamięć - tutaj się zgodzę, bo trudno nienawidzić, kiedy się zapomniało, ale że obecność nienawiści świadczy o wielkiej, poprzedzającej ją miłości... tu już nie. Miłość może wygasnąć i niekoniecznie jej miejsce zajmuje nienawiść.;) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 11:19 Każdy z nas umie kochać, mocno i szczerze, bezgranicznie, ale gdy nie czuje się kochany najpierw budzi się w nim niepokój, potem żal, a potem nienawiść szczególnie, gdy mamy wrażenie, ze druga strona to w jakiś sposób wykorzystuje ... czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego, że tkwimy w toksycznym układzie. W prawdziwej miłości, szczerej, bezpiecznej, spokojnej być może nie ma miejsca na nienawiść, ale jeśli w grę wchodzi toksyczna relacja, to uczucie takie towarzyszy jej na przemian ... Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 11:26 Na brak miłości nienawiść nie jt lekarstwem. Na nieodwzajemnioną miłość również. Tak się zdarzało, zdarza i będzie się zdarzać. Na manipulacje i wykorzystywanie - owszem, to jakaś obrona, odwet, zemsta, .. akcja-reakcja. Ludzkie zachowanie. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 11:31 Znienawidzamy? Musi być jakaś przyczyna takiej reakcji emocjonalnej. Czy zawsze obiektywna? Ludzie emocjonalnie są bardzo różni. Wręcz nie ma dwojga jednakowych. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 12:51 Nienawiść pojawia się wtedy, gdy zdajemy sobie sprawę z tego, że osoba, którą kochamy wykorzystuje naszą miłość ... Odpowiedz Link Zgłoś
rachela180 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 14:31 Nie... najpierw pojawia się rozpacz. I złość do samego siebie. Nienawiść może przyjść dopiero później, gdy człowiek przejdzie przez piekło i wypije odpowiednią ilość alkoholu. Wtedy... tak, zjawia się zielony demon nienawiści. A kobieta, która nienawidzi - zdolna jest do wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia_dewalgo Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 14:33 eleni- czy wypelnilas juz pamietnik ckliwymi poeamatami pisanymi blekito- rozowa kredka? Jesli nie, udaj sie do papierniczego w celu nabycia odpowiednich przyborow. hrabia dewalgo. Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: brak nienawiści = brak miłości???? 17.07.07, 19:07 Gdzieś tu dziś napisałeś, że powróciłeś na to forum po wielu latach nieobecności. No i dobrze. Na łono ojczyzny i zagrody rodzinnej zawsze się powraca. Bo przecież zaorana bruzda z ziarnem zasianym, ten kartofel z poletka koło wierzby mazowieckiej Cię wykarmił. Wróciłeś więc na Ojcowizny łono. Tylko pamiętaj! To jest forum. I szanuj Kobiety tego forum. Szanuj jak cholera. To tylko taka drobna uwaga. Pasqalina oczywiście rządzi dalej. A za tę robotę jej placą. Ale to moja kumpela. I zwracam uwagę, szanuj Kobiety tego forum. Cześć. To tyle na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś