Dodaj do ulubionych

Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...?

31.08.07, 16:47
Żona znaczy się.. ;)
Przecież i bez Żony dałoby się żyć, prawda? Nie kontrolowane wypady
z Kumplami do pubu.. Dziewczyny kiedy chce, jakie chce.. Zero
rutyny.. Sex, drugs, rock'n'roll.. Żyć - nie umierać..
A jednak.. Szuka.. Wiąże się.. Zakłada obrączkę.. Ogranicza swoją
wolność.. Po co?

Obserwuj wątek
    • kozica111 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 31.08.07, 16:49
      Zabezpieczenie majątku?
      • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 31.08.07, 18:16
        kozica111 napisała:

        > Zabezpieczenie majątku?

        W jakim sensie?
    • brak.polskich.liter Bo moze lubi? 31.08.07, 17:04
      Niektorzy lubia...
      Jako potencjalne powody zostaja jeszcze wygodnictwo, wzgledy finansowe, naciski
      osob trzecich (tzw. trucie doopy) oraz czysty masochizm.
      • tengoku77 Re: Bo moze lubi? 31.08.07, 18:20
        brak.polskich.liter napisała:

        > Niektorzy lubia...
        > Jako potencjalne powody zostaja jeszcze wygodnictwo, wzgledy
        finansowe, naciski
        > osob trzecich (tzw. trucie doopy) oraz czysty masochizm.

        Naciski to chyba w 3/4 przypadków.. tak w przypadku Mężczyzn, jak i
        Kobiet..
        Dzięki za odpowiedź..
    • smok_sielski Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 31.08.07, 17:05
      Też nie wiem po co. Mam wrazenie, ze wielu ludzi po prostu probuje sie wcisnac w
      narzucony spolecznie schemat, nie myslac za wiele, nie zastanawiajac sie czy im
      to odpowiada czy nie.
      smok
      • brak.polskich.liter Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 31.08.07, 17:28
        A, tak, zgadzam sie. Dopiszmy konformizm do listy potencjalnych powodow, dla
        ktorych panowie sie zenia.
      • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 31.08.07, 18:21
        smok_sielski napisał:

        > Też nie wiem po co. Mam wrazenie, ze wielu ludzi po prostu probuje
        sie wcisnac
        > w
        > narzucony spolecznie schemat, nie myslac za wiele, nie
        zastanawiajac sie czy im
        > to odpowiada czy nie.
        > smok
        >
        Niektórzy wyłamują się z tych stereotypów.. Nie wiem czy w tym
        konkretnym wypadku to dobrze..
        Dziękuję za odp. :)
    • dziadek53 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 31.08.07, 17:46
      Az mi wstyd pisac piecdziesiaty raz to samo, ale skoro jest
      pytanie. ....
      Przed slubem pilem trzy lata bez dnia przerwy, knajpy , dziewczyny ,
      tak jak piszesz w watku.
      Wazylem 45kilo, wygladalem jak zywy trup , nie przezyl bym juz
      roku.
      Pozniej wyjezdzalem na kontrakty zagraniczne.
      Zawsze ladowalem morda w rynsztoku , raz bardziej , raz mniej ale
      zawsze.
      Zona , rodzina to jest takie cos dla faceta jak palik dla krzaka
      pomidora.Niby nie jest integralnie z nim polaczony , ale ani plonu
      bez niego nie wyda ani , praktycznie zyc nie moze.
      • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 31.08.07, 18:27
        dziadek53 napisał:

        > Az mi wstyd pisac piecdziesiaty raz to samo, ale skoro jest
        > pytanie. ....
        > Przed slubem pilem trzy lata bez dnia przerwy, knajpy ,
        dziewczyny ,
        > tak jak piszesz w watku.
        > Wazylem 45kilo, wygladalem jak zywy trup , nie przezyl bym juz
        > roku.
        > Pozniej wyjezdzalem na kontrakty zagraniczne.
        > Zawsze ladowalem morda w rynsztoku , raz bardziej , raz mniej ale
        > zawsze.
        > Zona , rodzina to jest takie cos dla faceta jak palik dla krzaka
        > pomidora.Niby nie jest integralnie z nim polaczony , ale ani plonu
        > bez niego nie wyda ani , praktycznie zyc nie moze.

        Wybacz, ale nie sledzę na bieżąco wszystkich wątków..
        W Twoim wypadku Żona okazała się być wybawieniem.. kołem
        ratunkowym.. tak jakby..
        Ładne porównanie.. :)))
        Dziękuję, że mimo wszystko odpowiedziałeś :)
        • dziadek53 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 31.08.07, 19:30
          A nie ma za co :))
          Cala przyjemnosc po mojej stronie.
          Pozdrawiam.
      • floo77 jeśli żona dla Ciebie palikiem podtrzymującym 31.08.07, 20:24
        i Ty widzisz korzyści z małżeństwa, to... ciekawe jak widzi
        małżeństwo Twoja żona - i ogólnie kobieta. Palik osłonięty
        krzaczkiem - schowany i bezpieczny? ;-]
        • dziadek53 Re: jeśli żona dla Ciebie palikiem podtrzymującym 31.08.07, 20:29
          Witam osobe mila. :))
          A czy to zle?
          Moze byc palik , ktory jest niezbednym elementem pozyskania plonu ,
          i patrycypujacy w jego konsumpcji :))
          • floo77 nie powiedziałam, że to źle. 31.08.07, 20:31
            pomyślałam tylko, że niektórym nigdy nie będzie dane bycie palikiem,
            krzakiem czy chociażby kompostem, ale chyba tego nie napisałam nawet.
            Nie oceniałam, spodobało mi sie porównanie.
            • dziadek53 Re: nie powiedziałam, że to źle. 31.08.07, 20:38
              zawsze mozna sie rozejrzec za jakas rola dla siebie.
              Trzeba tylko chciec.
              Ale to jest uwaga ogolna , nie dotyczaca Ciebie personalnie.
        • floo77 a idąc dalej tym tropem 31.08.07, 20:29
          to inne kobiety byłyby czymś w rodzaju odżywki, kompostu, słońca,
          wody itp. - tym co pomaga krzakowi pomidorów rosnąć ;-]]
          • chooligan katalizatorem :D 31.08.07, 20:30
      • funstein Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 09:33
        wiesz ilu jest facetow, co zaczeli pic po slubie?
        miales slaba psychike i szczescie do kobiety.
        Z tego nie wynika, ze malzenstwo ma jakikolwiek sens.
        • dziadek53 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 11:41
          Ale ja nie czuje sie powolany do odpowiadania za cala populacje!
          OdpowiaDAM ZA SIEBIE , na podstawie wlasnych doswiadczen.
    • andreas3233 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 31.08.07, 20:13
      Kazdy mezczyzna staje przed dwoma dramtycznym wyborami zyciowymi:
      a/ przekazywac swe geny ciaglym zwiazku z jedna kobieta;
      b/ przekazywac swe geny poprzez niestale zwiazki z wieloma kobietami.
      Obie ww. metody sa skuteczne,[ daja podobny rezultat ostateczny ]
      lecz wymagaja mezczyzn o roznych wlasciwosciach/parametrach.
      • yagiennka Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 31.08.07, 23:42
        b/ przekazywac swe geny poprzez niestale zwiazki z wieloma kobietami."

        O ho ho, taki harem?:)) A którego na to stać?? Na alimenty nie zarobi.
      • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 19:24
        andreas3233 napisał:

        > Kazdy mezczyzna staje przed dwoma dramtycznym wyborami zyciowymi:
        > a/ przekazywac swe geny ciaglym zwiazku z jedna kobieta;
        > b/ przekazywac swe geny poprzez niestale zwiazki z wieloma
        kobietami.
        > Obie ww. metody sa skuteczne,[ daja podobny rezultat ostateczny ]
        > lecz wymagaja mezczyzn o roznych wlasciwosciach/parametrach.

        Czy aby tylko o przekazanie swoich genów chodzi André? A jesli wie,
        ze nie bedzie Dzieci bo albo Ona albo On ma problem?
    • lacido Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 31.08.07, 21:38
      Bo im sie wydaje żę z zaobrączkowaną kobietą będą mieć bzykanko na zawołanie a
      potem zdziwko :)))
      • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 19:26
        lacido napisała:

        > Bo im sie wydaje żę z zaobrączkowaną kobietą będą mieć bzykanko na
        zawołanie a
        > potem zdziwko :)))

        Iiiee tam.. bez tego też mogą to mieć :P
        • lacido Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:07
          no niezupełnie
          facet widzi to tak:
          budze sie w nocy mam ochote odwracam sie do żony i jadę :)))
          • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 03.09.07, 08:08
            lacido napisała:

            > no niezupełnie
            > facet widzi to tak:
            > budze sie w nocy mam ochote odwracam sie do żony i jadę :)))

            Maja ochote, ale czasem.. ONE nie mają.. :P
    • menk.a Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 31.08.07, 22:00
      tengoku77 napisała:

      > Żona znaczy się.. ;)
      > Przecież i bez Żony dałoby się żyć, prawda? Nie kontrolowane
      wypady
      > z Kumplami do pubu.. Dziewczyny kiedy chce, jakie chce.. Zero
      > rutyny.. Sex, drugs, rock'n'roll.. Żyć - nie umierać..
      > A jednak.. Szuka.. Wiąże się.. Zakłada obrączkę.. Ogranicza swoją
      > wolność.. Po co?
      >

      A diabli wiedzą. Dla regularnego seksu? By poszerzyć
      swoje 'terytorium'? Po co obrączki?
      A może oni coś czują i nie chcą, by kobieta, konkretna kobieta,
      miała innych bogów przed nim (jak to ujął Lambert););)
      • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 20:21
        menk.a napisała:

        > A może oni coś czują i nie chcą, by kobieta, konkretna kobieta,
        > miała innych bogów przed nim (jak to ujął Lambert););)

        A to brzmi ciekawie :)
    • eleni80 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 31.08.07, 22:29
      jedyne co mi przychodzi teraz do głowy -to po to, aby zatruć mu życie ;P
      • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 20:24
        eleni80 napisała:

        > jedyne co mi przychodzi teraz do głowy -to po to, aby zatruć mu
        życie ;P

        No .. Ktoś musi wydawać pieniądze przez Niego zarobione :P
    • jszhc Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 31.08.07, 23:49
      alez to samo tyczy sie kobiet. ja sama zastanawiam sie po co mi
      facet...baaa...ja nawet wiem, ze generalnie to prawie do niczego na
      dluzsza mete mi sie nie przyda;p...taki mam charakter;).....ale mimo
      to jednak czlowiek nie chce byc dlugo samotnym, a jednonocne
      znajomosci przestaja zadowalac, poza tym ktos musi mnie utrzymywac
      buhahahaha, a facetowi dupe podtrzec jak dobiegnie 80-stkii nie
      bedzie umial trafic slomka do ust;p
      • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 20:28
        jszhc napisała:

        > alez to samo tyczy sie kobiet. ja sama zastanawiam sie po co mi
        > facet...baaa...ja nawet wiem, ze generalnie to prawie do niczego
        na
        > dluzsza mete mi sie nie przyda;p...taki mam charakter;).....ale
        mimo
        > to jednak czlowiek nie chce byc dlugo samotnym, a jednonocne
        > znajomosci przestaja zadowalac, poza tym ktos musi mnie utrzymywac
        > buhahahaha, a facetowi dupe podtrzec jak dobiegnie 80-stkii nie
        > bedzie umial trafic slomka do ust;p

        Obawa przed samotnością.. No tak.. to w dużym stopniu może mieć tu
        znaczenie..
    • niedo-wiarek Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 01:02

      Głównie do gotowania. Poza tym sprząta, pierze i robi zakupy.
      • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 20:29
        niedo-wiarek napisał:

        >
        > Głównie do gotowania. Poza tym sprząta, pierze i robi zakupy.

        No wiesz?? Od tego to Mama :P
        • niedo-wiarek Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 20:53
          tengoku77 napisała:

          > niedo-wiarek napisał:
          >
          > >
          > > Głównie do gotowania. Poza tym sprząta, pierze i robi zakupy.
          >
          > No wiesz?? Od tego to Mama :P

          Czy ja wiem... Zawsze można po prostu oddawać pranie do pralni,
          zatrudniać sprzątaczkę, a stołować się w restauracjach. Wychodzi na
          to, że kobieta na stałe jest niepotrzebna :)
          • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:07
            niedo-wiarek napisał:

            > tengoku77 napisała:
            >
            > > niedo-wiarek napisał:
            > >
            > > >
            > > > Głównie do gotowania. Poza tym sprząta, pierze i robi zakupy.
            > >
            > > No wiesz?? Od tego to Mama :P
            >
            > Czy ja wiem... Zawsze można po prostu oddawać pranie do pralni,
            > zatrudniać sprzątaczkę, a stołować się w restauracjach. Wychodzi
            na
            > to, że kobieta na stałe jest niepotrzebna :)

            Stad moje pytanie :) PO CO? :P
            A nie boisz sie samotnosci?
            • niedo-wiarek Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:18
              tengoku77 napisała:


              > A nie boisz sie samotnosci?

              A co, kobieta na stałe to jakieś remedium na samotność? Z reguły
              tylko do roboty pędzi, trzeba z nią jeździć na wakacje w różne
              idiotyczne, zarobaczone miejsca i wysłuchiwać bezsensownego
              trajkotania w każdej wolnej chwili. Kiedy jednak człowiek naprawdę
              ma jakiś problem, zwykle musi sobie radzić sam. To już lepszy wesoły
              kawalerski żywot. :)
              • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:25
                niedo-wiarek napisał:

                > A co, kobieta na stałe to jakieś remedium na samotność? Z reguły
                > tylko do roboty pędzi, trzeba z nią jeździć na wakacje w różne
                > idiotyczne, zarobaczone miejsca i wysłuchiwać bezsensownego
                > trajkotania w każdej wolnej chwili. Kiedy jednak człowiek naprawdę
                > ma jakiś problem, zwykle musi sobie radzić sam. To już lepszy
                wesoły
                > kawalerski żywot. :)

                If You say so..
                Roznie bywa.. Czasem Mezczyzna spotyka taką Kobietę, bez której nie
                potrafi życ.. bez której nie wyobraza sobie reszty życia mimo że
                wcześniej prowadził kawalerskie zywot.. i malo tego.. Są
                Przyjaciółmi, Kochankami, Rodzicami itd.

                • niedo-wiarek Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:27
                  tengoku77 napisała:


                  > Roznie bywa.. Czasem Mezczyzna spotyka taką Kobietę, bez której
                  nie
                  > potrafi życ.. bez której nie wyobraza sobie reszty życia mimo że
                  > wcześniej prowadził kawalerskie zywot.. i malo tego.. Są
                  > Przyjaciółmi, Kochankami, Rodzicami itd.

                  Też słyszałem o takich przypadkach i co do zasady popieram :)
                  • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:32
                    niedo-wiarek napisał:

                    > Też słyszałem o takich przypadkach i co do zasady popieram :)

                    Noo przekonać Niewo-wiarka to już COŚ :)
                    • niedo-wiarek Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:36
                      tengoku77 napisała:


                      > Noo przekonać Niewo-wiarka to już COŚ :)

                      Ależ ja od dawna jestem przekonany. Popieram wieloletnie związki,
                      miłość itd. Ale to, że popieram, nie oznacza przecież, że muszę we
                      wszystkich tych uniesieniach aktywnie uczestniczyć. W końcu gdyby
                      wszyscy robili to samo, świat byłby strasznie monotonnym miejscem ;)
                      • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:42
                        niedo-wiarek napisał:

                        > Ależ ja od dawna jestem przekonany. Popieram wieloletnie związki,
                        > miłość itd. Ale to, że popieram, nie oznacza przecież, że muszę we
                        > wszystkich tych uniesieniach aktywnie uczestniczyć. W końcu gdyby
                        > wszyscy robili to samo, świat byłby strasznie monotonnym
                        miejscem ;)

                        A to fakt :) Tym razem to Ty mnie przekonałeś :)
                        Wiem coś o tym :)
    • buszmen33 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 01:42
      Wszyscy ładniepięknie piszecie tylko nikt nie wspomniał o
      uczuciach:):)
      Jak dla mnie wiąże się z kobietą bo Ją kocham chce mieć rodzine i
      cieszyć się takim życiemi więcej do szczęścia mi nie trzeba.A
      chodzenie z knajpy do knajpy z imprezki na imprezkę z Panienki na
      Panienke...na dłuższą metę degeneruje człowieka .
      Pozdrawiam
      • floo77 faktycznie.. a gdzie uczucia... ehh 01.09.07, 10:35
        :-]
        • dziadek53 Re: faktycznie.. a gdzie uczucia... ehh 01.09.07, 12:20
          Czas na uczucia jest pred zawarciem stalego zwiazku.
          Pozniej zostaja tylko zobowiazania. :))
          • floo77 ... 01.09.07, 19:34
            straszne....
      • lacido Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 13:46
        oj Ty mój ideale chodzący :))))
        czy aby nos CI nie urósł jak u Pinokia :D???
      • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 20:33
        buszmen33 napisał:

        > Wszyscy ładniepięknie piszecie tylko nikt nie wspomniał o
        > uczuciach:):)
        > Jak dla mnie wiąże się z kobietą bo Ją kocham chce mieć rodzine i
        > cieszyć się takim życiemi więcej do szczęścia mi nie trzeba.A
        > chodzenie z knajpy do knajpy z imprezki na imprezkę z Panienki na
        > Panienke...na dłuższą metę degeneruje człowieka .
        > Pozdrawiam

        No Buszmenku.. zaskoczyłeś mnie :) Ciekawe.. czy Ty jestes mocno
        zdegenerowany :P Nooo.. przyznaj się :)
        • buszmen33 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 22:26
          Ja ? oj do degeneracji mi daleko:)i myśle ze mi to nie grozi....Nie
          szaleje po knajpach i po imprezach ..no moze czasem raz do
          czasu...A jeśli chodzi o kobiety no to już inna sprawa...dużo by o
          tym mówić:)
          • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 09:37
            Czasem.. raz kiedyś, tak? ;)
            A Kobiety? :) No proszę.. kontynuuj hihihih :))

            • buszmen33 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 21:18
              Co tu mówić...jak już kocham to do szaleństwa:):)
              • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 03.09.07, 08:10
                buszmen33 napisał:

                > Co tu mówić...jak już kocham to do szaleństwa:):)

                A często Ci się to zdarza? :>
                • buszmen33 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 03.09.07, 08:15
                  Szaleć?:):)
                  • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 03.09.07, 15:40
                    buszmen33 napisał:

                    > Szaleć?:):)

                    Nie Kochany Wariacie :) Kochać do szaleństwa :)
                    • buszmen33 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 03.09.07, 20:51
                      A o to chodzi...:) ja dziś taki w chmurach jestem więc nie
                      zalapałem.:)
                      • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 03.09.07, 21:26
                        buszmen33 napisał:

                        > A o to chodzi...:) ja dziś taki w chmurach jestem więc nie
                        > zalapałem.:)

                        Hahahaha Ściemniacz :)
                        • buszmen33 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 04.09.07, 11:19
                          Spójrz mi w oczy a sama się przekonasz:)
                          • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 04.09.07, 16:31
                            buszmen33 napisał:

                            > Spójrz mi w oczy a sama się przekonasz:)

                            Troche za daleko mieszkasz :) A co jak za dużo wyczytam? W końcu
                            oczy to lustro duszy :)
                            • buszmen33 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 05.09.07, 08:39
                              Może o to chodzi...byś wyczytała...
                              • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 05.09.07, 14:28
                                buszmen33 napisał:

                                > Może o to chodzi...byś wyczytała...

                                Doprawdy?? Tylko.. JAK ja mam to zrobić?
                                PS. Nie unikasz wzroku?
                                • buszmen33 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 05.09.07, 15:02
                                  Nie nigdy nie unikam .Zawsze patrze w oczy rozmówcy...A Ty?
                                  • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 05.09.07, 19:44
                                    buszmen33 napisał:

                                    > Nie nigdy nie unikam .Zawsze patrze w oczy rozmówcy...A Ty?

                                    A mi zdarza się.. Nie lubię, gdy ktoś zagląda mi w duszę.. :)
                                    • buszmen33 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 05.09.07, 20:54
                                      Nie zrobisz dla mnie wyjątku
                                      • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 05.09.07, 21:01
                                        buszmen33 napisał:

                                        > Nie zrobisz dla mnie wyjątku

                                        Nie wiem.. Nie mogę tego obiecać..
                                        Każdy oczekuje ode mnie wyjątków Dlaczego? :)
                                        • buszmen33 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 06.09.07, 11:06
                                          Jak każdy? No to zrób to dla mnie z racji długiej znajomosci:)
                                          • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 06.09.07, 12:46
                                            buszmen33 napisał:

                                            > Jak każdy? No to zrób to dla mnie z racji długiej znajomosci:)

                                            Tia.. Często to słyszę :)
                                            • buszmen33 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 06.09.07, 19:53
                                              Hmmmmam błagać?:)
                                              • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 07.09.07, 15:52
                                                buszmen33 napisał:

                                                > Hmmmmam błagać?:)
                                                >

                                                Odradzam :)
    • eeela Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 20:48
      > Dziewczyny kiedy chce, jakie chce...

      Hmmm, 'kiedy chce', byc moze, ale 'jakie chce', to juz nie jestem pewna :-)
      Zwlaszcza jesli delikwent ma nieszczescie byc obdarzony nieco bardziej
      wyrafinowanym gustem ;-)
      • niedo-wiarek Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 20:51
        eeela napisała:


        > Zwlaszcza jesli delikwent ma nieszczescie byc obdarzony nieco
        bardziej
        > wyrafinowanym gustem ;-)

        Delikwent obdarzony gustem gustuje w dwudziestolatkach, a
        żadna "kobieta na stałe" długo dwudziestolatką nie będzie ;)
        • eeela Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 20:53
          Delikwenta obdarzonego takim gustem nie mozna nazwac wyrafinowanym, a nie
          wszystkie dwudziestolatki sa glupie :-)
          • niedo-wiarek Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 20:56
            eeela napisała:

            > Delikwenta obdarzonego takim gustem nie mozna nazwac
            wyrafinowanym, a nie
            > wszystkie dwudziestolatki sa glupie :-)

            To oczywiste, że najbardziej wyrafinowani są panowie gustujący w
            paniach pod siedemdziesiątkę i wszelkiego rodzaju perwersjach..
            Miałem raczej na myśli delikwenta obdarzonego wrażliwością na
            naturalne piękno ;)
            • eeela Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 12:57
              Nie, najbardziej wyrafinowani sa panowie, ktorzy potrafia dostrzec piekno w
              roznych rzeczach. Panowie, ktorzy potrafia je dostrzec jedynie w
              dwudziestolatkach sa jak male dzieci, ktore jedza tylko pomidorowke i czekolade,
              ale zupelnie nie sa w stanie docenic walorow duszonej watrobki albo malzy w
              bialym winie.
        • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:18
          niedo-wiarek napisał:

          > eeela napisała:
          >
          >
          > > Zwlaszcza jesli delikwent ma nieszczescie byc obdarzony nieco
          > bardziej
          > > wyrafinowanym gustem ;-)
          >
          > Delikwent obdarzony gustem gustuje w dwudziestolatkach, a
          > żadna "kobieta na stałe" długo dwudziestolatką nie będzie ;)

          I pozniej mozna miec taki wyglad.. :P
          • niedo-wiarek Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:20
            tengoku77 napisała:


            > I pozniej mozna miec taki wyglad.. :P


            Później to już tylko silikony, tapety i narzekania na krawcową ;)
            • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:27
              niedo-wiarek napisał:

              > Później to już tylko silikony, tapety i narzekania na krawcową ;)

              To zabrzmiało niemal jak totalna katastrofa.. a niekoniecznie tak
              musi być..
              • niedo-wiarek Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:30
                tengoku77 napisała:


                > To zabrzmiało niemal jak totalna katastrofa.. a niekoniecznie tak
                > musi być..

                Oczywiście - przecież przejaskrawiłem problem. Chodziło mi o to, że
                mężczyźni często źle reagują na starzenie się swoich partnerek. I
                bywają tacy, którzy z góry postanawiają się przed tym ubezpieczyć,
                wybierając kawalerski żywot :)
                • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:35
                  niedo-wiarek napisał:

                  > Oczywiście - przecież przejaskrawiłem problem. Chodziło mi o to,
                  że
                  > mężczyźni często źle reagują na starzenie się swoich partnerek. I
                  > bywają tacy, którzy z góry postanawiają się przed tym ubezpieczyć,
                  > wybierając kawalerski żywot :)

                  :) Wiesz.. ja Ciebie nie będę przekonywać do zmiany tego stanu :)
                  Milość oślepia i wszystko w temacie :)

                  • niedo-wiarek Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:39
                    tengoku77 napisała:


                    > :) Wiesz.. ja Ciebie nie będę przekonywać do zmiany tego stanu :)
                    > Milość oślepia i wszystko w temacie :)

                    Oślepia, ale podobno maksymalnie przez 2-3 lata. Potem następuje
                    bolesne przejrzenie na oczy ;)
                    • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:45
                      niedo-wiarek napisał:

                      > Oślepia, ale podobno maksymalnie przez 2-3 lata. Potem następuje
                      > bolesne przejrzenie na oczy ;)

                      Zdarza się, że raz a porządnie.. na całe życie :))
                      Rozczulają mnie Starsi ludzie, którzy spacerują trzymając się za
                      dłonie :)
                      • niedo-wiarek Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:46
                        tengoku77 napisała:


                        > Rozczulają mnie Starsi ludzie, którzy spacerują trzymając się za
                        > dłonie :)

                        To rzeczywiście rozczulające, ale ja się do domu starców jeszcze nie
                        wybieram :)
                        • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:49
                          niedo-wiarek napisał:

                          > To rzeczywiście rozczulające, ale ja się do domu starców jeszcze
                          nie
                          > wybieram :)

                          Hahaha :))) Niczego takiego nie sugeruję.. Prowokatorze ;)
                    • eleni80 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 22:09
                      niedo-wiarek napisał:
                      > Oślepia, ale podobno maksymalnie przez 2-3 lata. Potem następuje
                      > bolesne przejrzenie na oczy ;)

                      ja słyszałam bardziej optymistyczną wersję...max 4 lata...
                      a to przejrzenie na oczy wynika z zaprzestania wydzielania się czegoś w mózgu
                      .... :(((
                      • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 22:35
                        Oj.. strasznie pesymistycznie to brzmi..
                        :(
                        • eleni80 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 22:55
                          no...
                          chyba się znowu rozpłaczę.. ;)
                          • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 23:03
                            eleni80 napisała:

                            > no...
                            > chyba się znowu rozpłaczę.. ;)

                            :) a po co? :P
                            • eleni80 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 23:07
                              że nic nie trwa wiecznie...
                              ...właśnie...po co...hm :/
                              • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 09:39
                                eleni80 napisała:

                                > że nic nie trwa wiecznie...
                                > ...właśnie...po co...hm :/

                                Życie nie jest wieczne.. ale.. moze być przyjemne z Kimś u boku..
                                teoretycznie..
      • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:21
        eeela napisała:

        > > Dziewczyny kiedy chce, jakie chce...
        >
        > Hmmm, 'kiedy chce', byc moze, ale 'jakie chce', to juz nie jestem
        pewna :-)
        > Zwlaszcza jesli delikwent ma nieszczescie byc obdarzony nieco
        bardziej
        > wyrafinowanym gustem ;-)

        Jesli ma 'podejscie' to teoretycznie moze miec 'jakie chce'..
        • dziadek53 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:25
          Ale tylko z pewnego przedzialu.
          • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:30
            dziadek53 napisał:

            > Ale tylko z pewnego przedzialu.

            Teoretycznie.. bo niektórzy Mężczyźni są jak wino.. Im starsi tym
            lepsi.. i potrafia zawrócić w głowie młodym Dziewczynom..
            • dziadek53 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:34
              Ja nie pisalem o wieku tylko o roznej klasie kobiet.
              Jest klasa kobiet ktore nie poddaja sie urokom uwodzicieli .
              Wrecz gardza takimi egzemplazami.
              • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:38
                dziadek53 napisał:

                > Ja nie pisalem o wieku tylko o roznej klasie kobiet.
                > Jest klasa kobiet ktore nie poddaja sie urokom uwodzicieli .
                > Wrecz gardza takimi egzemplazami.

                Wszystko zależy od tego JAK Mężczyzna podejdzie do Kobiety.. Wielu
                robi to w tak odstraszający sposób, że no comment.. A Inni subtelnie
                i trudno zauważyć, ze uwiodą..
                • dziadek53 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:43
                  Nie bede sie z Toba spieral :))
                  Sa kibiety ktore kazdego podrywacza wyczuwaja z odleglosci
                  kilometra . Sa to zawsze piekielnie inteligentne jednostki .
                  Znalem w swoim zyciu trzy , moze cztery takie kobiety.
                  Ale oczywiscie masz prawo uwazac inaczej.
                  Ja juz znikam.
                  Pozdrawiam.
                  • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:47
                    dziadek53 napisał:

                    > Nie bede sie z Toba spieral :))
                    > Sa kibiety ktore kazdego podrywacza wyczuwaja z odleglosci
                    > kilometra . Sa to zawsze piekielnie inteligentne jednostki .
                    > Znalem w swoim zyciu trzy , moze cztery takie kobiety.
                    > Ale oczywiscie masz prawo uwazac inaczej.
                    > Ja juz znikam.
                    > Pozdrawiam.

                    Kobiecie wystarczy dobra intuicja.. i wzrok sięgający dalej.. :))
                    Jeśli NIE CHCE.. żaden Jej nie uwiedzie :)
                    Pozdrawiajm i miłego wieczoru życzę :)
                    • funstein Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 09:43
                      > Jeśli NIE CHCE.. żaden Jej nie uwiedzie :)

                      hehehehehehehehhee

                      wszystko jest kwestia metody :)
                      a metody bywaja mocno wysublimowane.
                      mozna uwiezc kazda kobiete - tylko po co?
                      • eeela Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 13:02
                        > mozna uwiezc kazda kobiete - tylko po co?

                        Hyhy, no mnie bys raczej nie uwiodl, chyba ze bys mnie sila uwiozl :-)
                        • dziadek53 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 16:53
                          Tez bym chcial to zobaczyc! hihihihi.
                      • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 16:25
                        funstein napisał:

                        > hehehehehehehehhee
                        >
                        > wszystko jest kwestia metody :)
                        > a metody bywaja mocno wysublimowane.
                        > mozna uwiezc kazda kobiete - tylko po co?

                        Nie wiesz co piszesz Funstein.. Nie kazda Kobieta jest wrazliwa na
                        czule slowka, kwiaty, gesty iscie gentleman'skie itd. Pewnie Kobiety
                        sa do tego stopnia nieufne, że niemal niemożliwym staje się ich
                        uwiedzenie.. a jesli jeszcze skutecznie potrafia do siebie
                        zniechecic.... :) A po co? Nie wiem :) Może niektórzy prowadzą
                        statystykę ile uwiedli? ;)
                        • eeela Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 03.09.07, 10:35
                          Alez przeciez to nie chodzi o nieufnosc wcale. Chodzi o jakosc podrywacza, jego
                          wartosc intelektualna, obyczajowa. Jak mi cos w panu nie podejdzie, chocby nie
                          wiem jak sie staral, nie wyjdzie mu. A, niestety, jestem okropnie grymasna i w
                          panach (jako kandydatach na romans, nie na przyjazn) przewaznie cos mi nie pasuje.
                          • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 03.09.07, 15:48
                            eeela napisała:

                            > Alez przeciez to nie chodzi o nieufnosc wcale. Chodzi o jakosc
                            podrywacza, jego
                            > wartosc intelektualna, obyczajowa. Jak mi cos w panu nie
                            podejdzie, chocby nie
                            > wiem jak sie staral, nie wyjdzie mu. A, niestety, jestem okropnie
                            grymasna i w
                            > panach (jako kandydatach na romans, nie na przyjazn) przewaznie
                            cos mi nie pasu
                            > je.
                            >
                            No widzisz.. znowu podpiszę się pod Twoimi słowami..
                            Funstein twierdzi, ze można uwieść każdą z Nas i to tylko kwestia
                            metody.. Śmiała teoria acz nie sprawdzona.. U mnie musi grać wiele
                            czynników.. Jeśli z jednym jest co nie tak, to koniec.. :P
                            • witaj_smutku Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 04.09.07, 12:54
                              tengoku77 napisała:

                              > eeela napisała:
                              >
                              U mnie musi grać wiele
                              > czynników.. Jeśli z jednym jest co nie tak, to koniec.. :P

                              Też tak myślałam zanim ...nie spotkałam tego przy którym wszystkie czynniki
                              ,zasady etc....zniknęły.....:):))))))

                              Ot tak,poprostu. Nie sądzę bym była ..wyjątkiem:)

                              Pozdrawiam ciepło:)

                              ~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
                              "Brakuje czasem słów, by mówić ,jak smutno jest,gdy kogoś brak....."
                              pl.youtube.com/watch?v=IIVdP-xi_s4
                              • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 04.09.07, 16:34
                                witaj_smutku napisała:

                                > Też tak myślałam zanim ...nie spotkałam tego przy którym
                                wszystkie czynniki
                                > ,zasady etc....zniknęły.....:):))))))
                                >
                                > Ot tak,poprostu. Nie sądzę bym była ..wyjątkiem:)
                                >
                                > Pozdrawiam ciepło:)

                                Witaj :)
                                Wiesz.. ja chyba za bardzo siebie kontroluję.. i zbyt idealistycznie
                                patrzę na pewne sprawy.. Jeśli coś mi nie odpowiada, biorę
                                przysłowiowe nogi za pas.. Moze to wszystko przez to, w co sie
                                wplatałam swego czasu i do tej pory to trwa..
                                Pozdrawiam serdecznie :D
                                • witaj_smutku Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 04.09.07, 22:41
                                  tengoku77 napisała:

                                  > witaj_smutku napisała:
                                  >
                                  > > Też tak myślałam zanim ...nie spotkałam tego przy którym
                                  > wszystkie czynniki
                                  > > ,zasady etc....zniknęły.....:):))))))
                                  > >
                                  > > Ot tak,poprostu. Nie sądzę bym była ..wyjątkiem:)
                                  > >
                                  > > Pozdrawiam ciepło:)
                                  >
                                  Moze to wszystko przez to, w co sie
                                  > wplatałam swego czasu i do tej pory to trwa..
                                  > Pozdrawiam serdecznie :D

                                  Miłość..kiedyś... uwolni Cię od ..tego wplątania:)
                                  Tylko jeszcze nie trafiłaś na...Kogos kto szybiej biega od Ciebie :)
                                  Snów pięknych zyczę :)
                                  Dobranoc:)
                                  • witaj_smutku Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 04.09.07, 22:46
                                    Tengoku77:)
                                    "Zawsze gdzies czeka ktos, tak juz jest, tak musi byc
                                    Czy w pogodne, czy w deszczowe dni
                                    Zawsze gdzies czeka ktos i, by milosc mogla wejsc
                                    Trzyma dla niej wciaz otwarte drzwi ..(..)"

                                    Dobranoc:)
                                    • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 05.09.07, 14:41
                                      witaj_smutku napisała:

                                      > Tengoku77:)
                                      > "Zawsze gdzies czeka ktos, tak juz jest, tak musi byc
                                      > Czy w pogodne, czy w deszczowe dni
                                      > Zawsze gdzies czeka ktos i, by milosc mogla wejsc
                                      > Trzyma dla niej wciaz otwarte drzwi ..(..)"
                                      >
                                      > Dobranoc:)

                                      :D
                                  • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 05.09.07, 14:38
                                    > witaj_smutku napisała:

                                    > Miłość..kiedyś... uwolni Cię od ..tego wplątania:)
                                    > Tylko jeszcze nie trafiłaś na...Kogos kto szybiej biega od
                                    Ciebie :)
                                    > Snów pięknych zyczę :)
                                    > Dobranoc:)

                                    Pytanie czy.. pozwolę sobie na to..?
                                    Pytanie czy.. jest Ktoś taki..?
                                    Same pytania..
                                    Pieknego dnia :)
        • eeela Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 13:01
          > Jesli ma 'podejscie' to teoretycznie moze miec 'jakie chce'..

          Dobre sobie. Sa kobiety, ktorym 'podejscie' nie wystarcza. Chociaz moze
          rzeczywiscie niemadrym dwudziestkom 'podejscie' da rade. Jakze ja sie ciesze, ze
          juz mam ten etap za soba i nie daje sie 'podchodzic' byle komu :-)
          • niedo-wiarek Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 13:09
            eeela napisała:

            > Jakze ja sie ciesze, z
            > e
            > juz mam ten etap za soba i nie daje sie 'podchodzic' byle komu :-)

            Niby racja, w końcu w Rzymie najszczęśliwsze były matrony. Na
            miejscu kobiety też wolałbym być matroną :)
            • eeela Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 13:50
              Do matrony jeszcze mi troche brakuje, ale nie watpie, ze i w tym znajde wiele
              radosci :-)
              • niedo-wiarek Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 13:54
                eeela napisała:

                > Do matrony jeszcze mi troche brakuje, ale nie watpie, ze i w tym
                znajde wiele
                > radosci :-)

                Nie bądź taka skromna... W końcu nie liczy się to, ile człowiek ma
                lat, ale na ile się czuje ;)
                • eeela Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 13:58
                  Nie za bardzo cie rozumiem, a mimo to i tak mam przemozne wrazenie, ze trafiles
                  nie tam, gdzie celowales.
                  • niedo-wiarek Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 14:00
                    eeela napisała:

                    > Nie za bardzo cie rozumiem, a mimo to i tak mam przemozne
                    wrazenie, ze trafiles
                    > nie tam, gdzie celowales.

                    Nigdzie nie celowałem. Po prostu doceniam kobiety sięgające wzrokiem
                    daleko w przyszłość. Taka była na przykład moja prababcia :)
                    • eeela Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 14:02
                      Nie zajmuje sie wrozbiarstwem. Po prostu wiem, ze na kazdym etapie zycia sa
                      piekne i radosne rzeczy do doswiadczenia. Dlatego nie martwi mnie perspektywa
                      starzenia sie.
                      • niedo-wiarek Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 14:06
                        eeela napisała:

                        > Po prostu wiem, ze na kazdym etapie zycia sa
                        > piekne i radosne rzeczy do doswiadczenia. Dlatego nie martwi mnie
                        perspektywa
                        > starzenia sie.

                        Tak właśnie mawiała moja prababcia :)
                        • eeela Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 14:08
                          Cieszy mnie zatem, ze moja ufnosc pokladana w przyszlosci znajduje potwierdzenie
                          u innych, bardziej doswiadczonych istot ludzkich :-)
                          • niedo-wiarek Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 14:18

                            Problem jednak w tym, że rzadko kiedy aktualna fascynacja wydaje
                            się "byle kim". Miłość jest ślepa i odporna na wcześniejsze
                            doświadczenia. Dopiero po fakcie człowiek orientuje się, że popełnił
                            kolejną pomyłkę :)
                            • eeela Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 14:21
                              Och, nie w moim przypadku, w kazdym razie nie od kiedy skonczylam owe
                              dwadziescia lat. Mam wygorowane wymagania, malo kto jest w stanie je spelnic.
                              Pomylki, owszem, zdarzaly mi sie, ale nie z byle kim. Nawet moje pomylki
                              reprezentowaly soba bardzo wiele.
                              • niedo-wiarek Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 14:23

                                Może to więc nie były pomyłki? :)
                                • eeela Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 14:32
                                  Byly, a raczej byla :-) Niestety nie jest tak, ze wystarczy wiele soba
                                  reprezentowac, aby wszystko ukladalo sie jak w bajce. Trzeba jeszcze dwoch
                                  dobrze ze soba kooperujacych zestawow cech i nawykow :-)
                                  • niedo-wiarek Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 14:35

                                    No racja. Ale ja tam moich "pomyłek" nie żałuję i mam nadzieję, że
                                    nigdy nie będę żałował :)
                                    • eeela Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 14:48
                                      Pomylki wiele nas ucza, ze sie tak osmiele banalnie stwierdzic, glupio wiec
                                      byloby ich zalowac :-)
                                      • niedo-wiarek Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 14:53

                                        Czy ja wiem... Wolę pomijać walor edukacyjny "pomyłek", koncentrując
                                        się na wspominaniu najpiękniejszych momentów. Tak jest dużo
                                        przyjemniej, choć zawsze istnieje ryzyko, że nigdy niczego się w
                                        życiu nie nauczę :)
                                        • eeela Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 15:08
                                          Hm. Ja nie zywie sentymentow do swoich pomylek. Gdyby bylo inaczej, istotnie
                                          moglabym zaczac sie zastanawiac, czy aby na pewno byly to pomylki.
                                          • niedo-wiarek Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 15:12
                                            eeela napisała:

                                            > Hm. Ja nie zywie sentymentow do swoich pomylek. Gdyby bylo
                                            inaczej, istotnie
                                            > moglabym zaczac sie zastanawiac, czy aby na pewno byly to pomylki.

                                            OK, nie ma co drążyć tematu. Każdy ma swoje wspomnienia, nie zawsze
                                            przyjemne.
          • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 16:29
            eeela napisała:

            > Dobre sobie. Sa kobiety, ktorym 'podejscie' nie wystarcza. Chociaz
            moze
            > rzeczywiscie niemadrym dwudziestkom 'podejscie' da rade. Jakze ja
            sie ciesze, z
            > e
            > juz mam ten etap za soba i nie daje sie 'podchodzic' byle komu :-)
            >
            Teoretyzuję.. Wyobrażam sobie jak może być..
            Mnie trudno podejść, uwieść (zwał jak zwał) byle komu.. zbyt czujna
            jestem :P
            • mamba8 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 23:38
              po to, żeby ktoś mu posłodził życie dobrym jedzonkiem i miłym
              gestem. Po to, żeby był ktoś kto w niego wierzy i jest z nim na
              dobre i na złe. Po to, żeby mieć rodzinę jaką sobie wymarzył. Po to,
              żeby móc się popisywać swoimi mądrościami i wszystkimi durnymi i
              niedurnymi pomysłami...a wreszcie po to, by ktoś go kochał za to kim
              jest.
              • tengoku77 :)) dziekuje 03.09.07, 08:12
                mamba8 napisała:

                > po to, żeby ktoś mu posłodził życie dobrym jedzonkiem i miłym
                > gestem. Po to, żeby był ktoś kto w niego wierzy i jest z nim na
                > dobre i na złe. Po to, żeby mieć rodzinę jaką sobie wymarzył. Po
                to,
                > żeby móc się popisywać swoimi mądrościami i wszystkimi durnymi i
                > niedurnymi pomysłami...a wreszcie po to, by ktoś go kochał za to
                kim
                > jest.

                Zdaje sie, że właśnie na taką odpowiedź czekałam :)))
                Całe sedno :)
    • funny_game Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 20:56
      Po cholerę.
      Wolę być nazywana cholerą niż plagą egipską, więc nie jest źle.
      • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 21:51
        funny_game napisała:

        > Po cholerę.
        > Wolę być nazywana cholerą niż plagą egipską, więc nie jest źle.

        ;)))
        • peiekna-sara Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 17:29
          zeby codziennie miał kto robiuć za darmochę laskę !!
    • zeberdee24 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 01.09.07, 22:59
      Bo na sex, drugs, rock&roll trzeba mieć money. A większość ma tyle money że
      chociaż jedna z tych rzeczy chce mieć za free. Ci co mają duzio i bardzo duzio
      się nie ograniczają.
      • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 09:42
        zeberdee24 napisał:

        > Bo na sex, drugs, rock&roll trzeba mieć money. A większość ma tyle
        money że
        > chociaż jedna z tych rzeczy chce mieć za free. Ci co mają duzio i
        bardzo duzio
        > się nie ograniczają.

        No wybacz, ale zdaje się, że tylko na 'drugs' trzeba mieć kasę.. :)
        Z tego co napisałeś wynikałoby, że Kobieta ma dostarczać seksu za
        darmo i tylko po to jest Mężczyźnie.. Wrr!
    • polska_potega_swiatowa przyjdzie kryska na matyska.... 02.09.07, 10:04
      Kiedys napisalas ze twoj dziadek jest zwykl mowic; "Milosc nie
      kartofel przez okno nie wyrzucisz" :), z koleji moja babcia
      mowila "przyjdzie kryska na Matyska" co innymi slowy oznacza ze
      wczesniej czy pozniej kazdy zmienia zdanie, i zacznie robic to co
      kiedys tak zawziecie krytykowal.

      Ty krytykujesz, instytucje malzenstwa, czy tez mezczyzn rozumiem z
      niego korzystajacych? Czy dobrze rozumiem?

      Ale przeciez kobiety bardzo czesto tego maluzenstwa chca jak niczego
      innego w swiecie, wiec dla was kobiet rowniez ta instytucja sie
      podoba.
      • eeela Re: przyjdzie kryska na matyska.... 02.09.07, 13:05
        > Kiedys napisalas ze twoj dziadek jest zwykl mowic;

        Ach, jakie sliczne perfectum! Myslalam, ze ten czas juz zupelnie w jezyku
        polskim poszedl w niepamiec :-)
        • polska_potega_swiatowa Re: przyjdzie kryska na matyska.... 02.09.07, 13:14
          eeela napisała:

          > > Kiedys napisalas ze twoj dziadek jest zwykl mowic;

          > Ach, jakie sliczne perfectum! Myslalam, ze ten czas juz zupelnie w
          > jezyku polskim poszedl w niepamiec :-)

          Na twoim miejsuc bym sie tak nie cieszyl, bo ja jestem Polonusem z
          USA a wiadomo, jako taki kultywuje Polskosc, Polska kulture, mowe i
          spuzcizne narodowa :) W Polsce natomiast w modzie jest nowomowa itd.

          • eeela Re: przyjdzie kryska na matyska.... 02.09.07, 13:49
            Piekna konstrukcja perfectum cieszy mnie sama w sobie, bez wzgledu na kontekst :-)
      • tengoku77 Re: przyjdzie kryska na matyska.... 02.09.07, 16:38
        polska_potega_swiatowa napisał:

        > Kiedys napisalas ze twoj dziadek jest zwykl mowic; "Milosc nie
        > kartofel przez okno nie wyrzucisz" :), z koleji moja babcia
        > mowila "przyjdzie kryska na Matyska" co innymi slowy oznacza ze
        > wczesniej czy pozniej kazdy zmienia zdanie, i zacznie robic to co
        > kiedys tak zawziecie krytykowal.

        'kryska na Matyska' :)
        Maybe.. choć.. nie w każdym przypadku.. :) Odnosząc to do siebie,
        wiem że nigdy nie zrobię tego, co krytykuję.. czyli np. korupcja,
        palenie papierosów, fałsz etc.

        > Ty krytykujesz, instytucje malzenstwa, czy tez mezczyzn rozumiem z
        > niego korzystajacych? Czy dobrze rozumiem?
        >
        > Ale przeciez kobiety bardzo czesto tego maluzenstwa chca jak
        niczego
        > innego w swiecie, wiec dla was kobiet rowniez ta instytucja sie
        > podoba.

        Waldku.. ja nie krytykuję ani Mężczyzn, ani instytucji małżeństwa :)
        Próbuję jedynie dociec DLACZEGO Mężczyzna wiąże się z jedną Kobietą,
        świadomie ograniczając swoją jakże cenną wcześniej dlań wolność..
        Niektórzy Mężczyźni (Kobiety również) nigdy nie dojrzeją do
        małżeństwa, bo wolność jest dla Nich wszystkim.. Inni świadomie się
        na to godzą..
    • andreas3233 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 02.09.07, 11:06
      Historyczna geneza instytucji malzenstwa nie jest jasna:
      prawdopodobnie jest to czesc kontraktu pomiedzy mezczyznami,
      zapobiegajacego wewnetrznym walkom: wzajemna wymiana kobiet - jako
      symbol pokoju.
      Istnieja dowody na ww. hipoteze - patrylokalizm kobiet, potwierdzony
      badaniami zroznicowania mtDNA.
      • tengoku77 No to sprowokowałeś mnie ;) 02.09.07, 16:49
        andreas3233 napisał:

        > Historyczna geneza instytucji malzenstwa nie jest jasna:
        > prawdopodobnie jest to czesc kontraktu pomiedzy mezczyznami,
        > zapobiegajacego wewnetrznym walkom: wzajemna wymiana kobiet - jako
        > symbol pokoju.
        > Istnieja dowody na ww. hipoteze - patrylokalizm kobiet,
        potwierdzony
        > badaniami zroznicowania mtDNA.

        Kontrakt miedzy Mezczyznami? 'Wzajemna wymiana kobiet - jako symbol
        pokoju.'? :):) To ci wszyscy, ktorzy wybieraja szeroko pojeta
        wolnosc, kim sa? Buntownikami? 'Wrogami', ktorzy moga doprowadzic do
        konfliktu?
        • andreas3233 Re: Nie chcialem sprowokowac...:)) 02.09.07, 20:58
          tengoku77 napisała:
          > Kontrakt miedzy Mezczyznami? 'Wzajemna wymiana kobiet - jako
          symbol pokoju.'? :):)

          Pisalem o probabilizmie tego pogladu; jednak ww. dawal tak potrzebna
          ochrone kobiecie, w tych niebezpiecznych, historycznie
          czasach.

          To ci wszyscy, ktorzy wybieraja szeroko pojeta
          > wolnosc, kim sa? Buntownikami? 'Wrogami', ktorzy moga doprowadzic
          do
          > konfliktu?
          Niestety tak: kobiet i mezczyzn jest generalnie po 50%; jakiekolwiek
          zmiany w populacji K lub M zaburzaja rynek genow, i potencjalnie
          wymuszaja zwiekszona konkurencyjnosc / czasem bezwzgledna/.
          • tengoku77 To nic zlego :)) 03.09.07, 08:23
            andreas3233 napisał:

            > tengoku77 napisała:
            > > Kontrakt miedzy Mezczyznami? 'Wzajemna wymiana kobiet - jako
            > symbol pokoju.'? :):)
            >
            > Pisalem o probabilizmie tego pogladu; jednak ww. dawal tak
            potrzebna
            > ochrone kobiecie, w tych niebezpiecznych, historycznie
            > czasach.

            Czyli jednak nie chodziło tylko o pokoj miedzy Mezczyznami a rowniez
            o Kobiety i Ich dobro?

            > Niestety tak: kobiet i mezczyzn jest generalnie po 50%;
            jakiekolwiek
            > zmiany w populacji K lub M zaburzaja rynek genow, i potencjalnie
            > wymuszaja zwiekszona konkurencyjnosc / czasem bezwzgledna/.

            Nie wiem ile w tym prawdy, ale Kobiet jest ponoc znacznie wiecej.. i
            to raczej pomiedzy nimi powinno dochodzic do rywalizacji..

            • andreas3233 Re: To nic zlego :)) 06.09.07, 18:35
              tengoku77 napisała:


              >
              > > tengoku77 napisała:
              > Czyli jednak nie chodziło tylko o pokoj miedzy Mezczyznami a
              rowniez
              > o Kobiety i Ich dobro?

              Obie odpowiedzi sa poprawne. Kobiety naogol znacznie slabiej
              wladaly/wladaja dzidami i maczugami. Znane jest tylko jedno plemie /
              z wielu znanych nauce/ pierwotne /Filipiny/ - w ktorym, kobiety na
              rowni z mezczyznami uczestnicza w polowaniach. Czyli udzial kobiet w
              walce, nie jest ewolucyjna oczywistoscia.
              Generalnie - kobiety byly chronione przed niebezpieczenstwami przez
              mezczyzn.
              > >
              > Nie wiem ile w tym prawdy, ale Kobiet jest ponoc znacznie wiecej..
              i
              > to raczej pomiedzy nimi powinno dochodzic do rywalizacji..

              Niecalkiem. Wg spisu powszechnego w Chinach / 1999 / - w wielu
              rejonach tego panstwa stos. ilosci mezczyzn do ilosci kobiet wynosi
              jak 118 : 100, praktycznie ta sama relacja odnosi do subkontynentu
              indyjskiego.
              Oczywiscie, ze pomiedzy kobietami dochodzi do rywalizacji: o lepsze
              geny / o jakosc mezczyzn /.
              >
              • tengoku77 Re: To nic zlego :)) 07.09.07, 16:16
                andreas3233 napisał:

                > Obie odpowiedzi sa poprawne. Kobiety naogol znacznie slabiej
                > wladaly/wladaja dzidami i maczugami. Znane jest tylko jedno
                plemie /
                > z wielu znanych nauce/ pierwotne /Filipiny/ - w ktorym, kobiety na
                > rowni z mezczyznami uczestnicza w polowaniach. Czyli udzial kobiet
                w
                > walce, nie jest ewolucyjna oczywistoscia.
                > Generalnie - kobiety byly chronione przed niebezpieczenstwami
                przez
                > mezczyzn.

                Zdaje się, że w tym względzie niewiele się zmieniło i Kobiety nadal
                są chronione przez Mężczyzn :)
                Ufff.. Dobrze, że nikt nawet nie proponuje mi noszenia dzidy albo/i
                maczugi :)
                >
                > > Nie wiem ile w tym prawdy, ale Kobiet jest ponoc znacznie
                wiecej..
                > i
                > > to raczej pomiedzy nimi powinno dochodzic do rywalizacji..
                >
                > Niecalkiem. Wg spisu powszechnego w Chinach / 1999 / - w wielu
                > rejonach tego panstwa stos. ilosci mezczyzn do ilosci kobiet
                wynosi
                > jak 118 : 100, praktycznie ta sama relacja odnosi do subkontynentu
                > indyjskiego.
                > Oczywiscie, ze pomiedzy kobietami dochodzi do rywalizacji: o
                lepsze
                > geny / o jakosc mezczyzn /.

                Dane z Chin.. czy one przekładają się na resztę świata?
                Jak rozumieć określenie 'jakość Mężczyzn'?
    • robaczek-parszywek jak ustalicie odpowiedz to wyslijcie mi maila nt 02.09.07, 15:22

      • tengoku77 :) 02.09.07, 16:40
        Wiesz.. trudno ustalić jednoznaczną odpowiedź, bo punkt widzenia,
        zależy od punktu siedzenia :)
        • tygrysio_misio Re: :) 04.09.07, 16:37
          podpowiem Ci,ze on widzi wszytsko z poludniowego-zachodu Polski

          to chyba ulatwi Ci wybor tej odpowiedzi, ktora masz przeslac mu
          • tengoku77 Re: :) 04.09.07, 18:46
            tygrysio_misio napisała:

            > podpowiem Ci,ze on widzi wszytsko z poludniowego-zachodu Polski
            >
            > to chyba ulatwi Ci wybor tej odpowiedzi, ktora masz przeslac mu

            Yyy.. A cóż to za różnica skąd On jest? Nie bardzo 'łapię' :)
            • tygrysio_misio Re: :) 04.09.07, 22:02
              tengoku77 napisała:

              > Wiesz.. trudno ustalić jednoznaczną odpowiedź, bo punkt widzenia,
              > zależy od punktu siedzenia :)


              no on siedzi wlasnie tam gdzie napisalam;]
              • tengoku77 Re: :) 05.09.07, 07:20
                tygrysio_misio napisała:

                > no on siedzi wlasnie tam gdzie napisalam;]

                Hahahah :))) Żartownisia :D


    • jack79 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 03.09.07, 11:20
      ze strachu przed samotnością :)
      że się starzeje i zostanie sam, bo włosy wypadaja zęby żółkną,
      branie u kobitek coraz słabsze....więc trzeba jakąś zarezerwować na
      dłużej..
      Ci którzy nie mieli powodzenia rezerwują sobie jakąs panienkę jak
      najszybciej bo druga okazja może się nie zdarzyć

      ludzie gadaja że jest też druga możliwość: że jak z miłości można
      coś takiego zrobić...ale kto by tam słuchał co ludziska plotą..
      • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 03.09.07, 16:04
        jack79 napisał:

        > ze strachu przed samotnością :)
        > że się starzeje i zostanie sam, bo włosy wypadaja zęby żółkną,
        > branie u kobitek coraz słabsze....więc trzeba jakąś zarezerwować
        na
        > dłużej..
        > Ci którzy nie mieli powodzenia rezerwują sobie jakąs panienkę jak
        > najszybciej bo druga okazja może się nie zdarzyć
        >
        > ludzie gadaja że jest też druga możliwość: że jak z miłości można
        > coś takiego zrobić...ale kto by tam słuchał co ludziska plotą..

        :)) Rezerwacja.. :P
        a z ciekawości.. zgodzisz sie z tym co prawie na gorze tej strony
        napisała Mamba?
        • jack79 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 05.09.07, 15:23
          zgodzę sie z tym co napisała mamba
          to też są dobre powody
          ale dotyczą tych którym brakuje pewności siebie, tych którym brak
          wiary we własne siły, tych którzy chcą być najmądrzejsi a nie
          są...no czyli prawie wszystkich :)
          pozatym nie każda kobieta jest taka dla swojego faceta jak
          przedstawia to mamba :)
          • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 05.09.07, 20:01
            jack79 napisał:

            > zgodzę sie z tym co napisała mamba
            > to też są dobre powody
            > ale dotyczą tych którym brakuje pewności siebie, tych którym brak
            > wiary we własne siły, tych którzy chcą być najmądrzejsi a nie
            > są...no czyli prawie wszystkich :)
            > pozatym nie każda kobieta jest taka dla swojego faceta jak
            > przedstawia to mamba :)

            Nie bardzo rozumiem.. Sugerujesz, że Mężczyzna pewny siebie,
            świadomy swojej wartości, nie chce mieć tak jak opisała to Mamba?
            Nie zależy Jemu na tym?
            Fakt.. Nie każda Kobieta jest taka dla swojego Mężczyzny.. ale
            spróbuj sobie odpowiedzieć na pytanie 'dlaczego?'
            • jack79 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 06.09.07, 07:29
              > Nie bardzo rozumiem.. Sugerujesz, że Mężczyzna pewny siebie,
              > świadomy swojej wartości, nie chce mieć tak jak opisała to Mamba?

              jeśli facet jest świadomy swojej wartości i nie jest narcyzem, lecz
              np. swietnie pływa to tekst "misiu Ty jesteś najlepszym pływakiem na
              świecie" może wydać mu się głupi, niedorzeczny, moze go odebrać jako
              żałosne przymilanie się, jako wyznanie głupiej blondynki
              jeśli natomiast facet pływa słabo, ma niedopieszczone ego, wczoraj
              zaś przegrał z kumplami wyścig na 100m stylem zmiennym to
              tekst "misiu Ty jesteś najlepszym pływakiem na świecie" jest
              najmilszą muzyką w jego uszach bo uświadamia mu że jest naprawdę
              świetny (tak jak ciągle myślał) tylko wczoraj miał słaby dzień i
              wogóle to woda była za zimna....
              to samo dotyczy kobiet, są takie które uwielbiają komlementy (99%)
              ale są też takie które na tekst "masz najpiekniejsze oczy na
              świecie" zamiast się rozpłynąć z zachwytu pomyślą sobie "cwaniak
              chce mnie przelecieć i to chyba nawet już dziś"

              > Fakt.. Nie każda Kobieta jest taka dla swojego Mężczyzny.. ale
              > spróbuj sobie odpowiedzieć na pytanie 'dlaczego?'

              sugerujesz ze dlatego ze facet nie jest dobry dla niej? - zgoda
              często tak jest, ale są też inne przyczyny, np:
              - ona jest z nim dla pieniedzy ale wolałaby sąsiada
              - właśnie ma romans z kolega w pracy
              - znudził sie jej
              - ma taki charakter że nie będzie pleść głupot tylko po to zeby jej
              facetowi było miło
              • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 06.09.07, 13:08
                :)) Jack no co Ty :) Każdy Mężczyzna lubi komplementy.. liczy się
                tylko ich 'jakość'.. ALE.. nawet jeśli dla innych jakiś komplement
                wydałby się tandetny i przesycony lukrem, to dla zakochanego
                Mężczyzny będzie piękny.. bo dla Niego i od Jego Ukochanej.. Poza
                tym każdy Mężczyzna chce stworzyć związek idealny, jesli już na to
                się zdecyduje.. i słowa 'kocham Cię' to miód na duszę :) Tu jest
                tylko jeden problem.. Mężczyźni mniej okazują swoje uczucia (nie
                wszyscy oczywiście) i myślą, że jeśli raz kiedyś powiedzą 'kocham
                Cię' to wystarczy.. a tak nie jest..
                Kobiety.. w tym względzie nie różnią się jakoś szczegółnie od
                Mężczyzn.. aczkolwiek niektóre są zbyt skromne i nie potrafią
                przyjmować komlementów.. :)
                Takie myślenie jak piszesz: "cwaniak chce mnie przelecieć i to chyba
                nawet już dziś".. z czegoś to wynika..
                A dlaczego Kobiety nie zawsze sa takie jak pisze Mamba? Zgodzę się z
                tym, co napisałeś.. Nie kocha.. kocha Jego pieniądze.. nie spełnia
                Jej oczekiwań.. ALE może być i tak, że taką postawę wyniosła z
                domu.. Chłod emocjonalny..
                Sorry.. troszkę się rozpisałam :)
                • jack79 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 07.09.07, 13:57
                  > :)) Jack no co Ty :) Każdy Mężczyzna lubi komplementy.. liczy się
                  > tylko ich 'jakość'..

                  no nie wiem, słowo komplement jakby przełożyć na nasz język to by
                  chyba wyszło "słodkie kłamstwo"
                  jeśli ktoś Ci powie że masz "najładniejsze oczy na świecie" - to
                  jest bez wątpienia komplement i niestety też kłamstwo bo co ten ktoś
                  wie o oczach pozostałych 3 milardów kobiet :)
                  ale jak Ci powie że masz "ładne oczy" to wtedy może być po prostu
                  prawda...nie wiem czy prawdę można nazywać komplementem

                  > wydałby się tandetny i przesycony lukrem, to dla zakochanego
                  > Mężczyzny będzie piękny..

                  byc tak zakochanym żeby nie odróżniać "słodzenia"
                  od "rzeczywistości"? w przypadku niektórych niemożliwe!
                  • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 07.09.07, 16:22
                    jack79 napisał:

                    > > :)) Jack no co Ty :) Każdy Mężczyzna lubi komplementy.. liczy
                    się
                    > > tylko ich 'jakość'..
                    >
                    > no nie wiem, słowo komplement jakby przełożyć na nasz język to by
                    > chyba wyszło "słodkie kłamstwo"
                    > jeśli ktoś Ci powie że masz "najładniejsze oczy na świecie" - to
                    > jest bez wątpienia komplement i niestety też kłamstwo bo co ten
                    ktoś
                    > wie o oczach pozostałych 3 milardów kobiet :)
                    > ale jak Ci powie że masz "ładne oczy" to wtedy może być po prostu
                    > prawda...nie wiem czy prawdę można nazywać komplementem

                    Nooo widzę, że i Ty filozofujesz :))
                    Prawda i komplement.. Ja myślę, że jdno i drugie do siebie pasuje..
                    bo tak naprawdę tylko komplementy zgodne z prawdą są na miejscu..
                    Nie można powiedzieć osobie, która ma przekrwione oczy, że ma piękne
                    oczy.. tym bardziej, jeśli ta osoba o tym wie (że ma przekrwione) :)

                    > byc tak zakochanym żeby nie odróżniać "słodzenia"
                    > od "rzeczywistości"? w przypadku niektórych niemożliwe!

                    A ja myślę, że możliwe.. Mózg osoby zakochanej działa nieco
                    inaczej ;)
    • andreas3233 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 06.09.07, 18:45
      Poglad nauki w tej sprawie jest nastepujacy:
      a/ Mezczyzni przezywaja swoje emocje, zastepczo poprzez kobiety.
      W szczegolnosci, wielu mezczyzn nie czuje sie emocjonalnie
      istniejacymi, oprocz ich relacji emocjonalnych z kobietami.
      b/ Mezczyzna uwiarygadnia swoja meskosc poprzez relacje z
      kobieta/tami.

      (Joseph H. Pleck, 2004, Oxford UP).
      • tengoku77 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 07.09.07, 16:24
        andreas3233 napisał:

        > Poglad nauki w tej sprawie jest nastepujacy:
        > a/ Mezczyzni przezywaja swoje emocje, zastepczo poprzez kobiety.
        > W szczegolnosci, wielu mezczyzn nie czuje sie emocjonalnie
        > istniejacymi, oprocz ich relacji emocjonalnych z kobietami.
        > b/ Mezczyzna uwiarygadnia swoja meskosc poprzez relacje z
        > kobieta/tami.
        >
        > (Joseph H. Pleck, 2004, Oxford UP).

        Wszystko ok.. ale.. Mężczyzna może 'udowodnić' swoją męskość poprzez
        relacje z wieloma Kobietami.. To po pierwsze.. A po drugie, nie za
        bardzo rozumiem punkt a) :P
    • luzzik21 Re: Po co Mężczyźnie Kobieta.. na stale...? 15.05.08, 10:58

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka