Dodaj do ulubionych

wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was czy..

06.09.07, 18:56
jednak uczuciowe,wrazliwe,cieple.Jakie kobiety wola mezczyzni-
przyslowiowe ksiazkowe zołzy,ktore im nie podaja cieplego
posilku,wymagaja,stawiaja warunki,w pewnym sensie wychowuja czy
wolicie kobiety wrazliwe,mniej smiale (powiedzmy
wyposrodkowane),ktore dbaja o was,przytulaja ? jak to jest?
Obserwuj wątek
    • poprioniony Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 06.09.07, 19:37
      Zdradze Ci wielka tajemnice wiary:
      istotne jest to czy sypiesz sie na pierwszej randce.
      • mahadeva Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 06.09.07, 21:25
        ale to takie wolicie??? bo to moj styl...
    • wesmar Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 06.09.07, 19:42
      Strzeż mnie NIEBO od wydrowatych kobiet i tych co im nastroje pikują
      (czyli od większości kobiet mnie NIEBO strzeż)
    • forumowicz_pospolity Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 06.09.07, 19:58
      jedną wrażliwą na wynos:)
      te pierwsza opcja to strata czasu
      • sylwia257 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 06.09.07, 20:03
        zalozmy,ze facet jest egoistyczny,malo uczynny,taki migacz
        troche...i dziewczyna probuje go ustawiac-zwraca mu uwage glosno i
        wymaga zrob to czy tamto,a przynajmniej sugeruje dosc
        jednoznacznie,zeby ruszyl sie do zrobienia czegos...czy taki facet
        wytrzyma z taka kobieta,moze wlasnie takiej mu potrzeba?
        • forumowicz_pospolity Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 06.09.07, 20:17
          sylwia257 napisała:

          > zalozmy,ze facet jest egoistyczny,malo uczynny,taki migacz
          > troche...i dziewczyna probuje go ustawiac-zwraca mu uwage glosno i
          > wymaga zrob to czy tamto,a przynajmniej sugeruje dosc
          > jednoznacznie,zeby ruszyl sie do zrobienia czegos...czy taki facet
          > wytrzyma z taka kobieta,moze wlasnie takiej mu potrzeba?


          to nie o mnie mowa:)
          inni niech sie bawią z kim chcą

          jak dla mnie ten typ numer jeden mało ma kobiecosci w kobiecie
          ale masz na pewno troche racji - jak są dwie chropowate osobowosci
          to sie łatwiej moga znalezc w tego typu zwiazku
    • grzech_o_1 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 06.09.07, 20:49
      Do wszystkich do tej pory wypowiedzi.
      Kompletnie nie rozumiem, jakie można mieć kłopoty z kobietami?
      Chyba że dzielicie włos nie na czworo, ale na szesnaścioro.
      Zadziwiające.

      Kobieta jest kobietą. Nie jest stworzona na podobieństwo i
      wyobrażenie Twoje menie.
      I zrozumcie to.

      Dobranoc.
      • forumowicz_pospolity Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 06.09.07, 20:57
        grzech_o_1 napisał:

        > Do wszystkich do tej pory wypowiedzi.
        > Kompletnie nie rozumiem, jakie można mieć kłopoty z kobietami?
        > Chyba że dzielicie włos nie na czworo, ale na szesnaścioro.
        > Zadziwiające.
        >
        > Kobieta jest kobietą. Nie jest stworzona na podobieństwo i
        > wyobrażenie Twoje menie.
        > I zrozumcie to.
        >

        kobieta jest kobietą
        mężczyzna jest mężczyzną

        idem per idem


        różne są kobiety
        w tym takie z którymi mozna mieć problemy:)

        stad potrzeba podzielenia włosa


        > Dobranoc.
        • grzech_o_1 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 06.09.07, 21:14
          Różne są kobiety. Ale meni spod jednej sztancy - szlachetni.
          Ale ja gadam o kobietach. Przez wielkie 'K'.

          Ale ja już chyba za stary jestem.
          I nie wiem co gadam.

          Ale nie doradzam dzielenia włosa na szesnaścioro. Bo przecięcie
          palucha w takim wypadku gwarantowane. No i bandażowa lalka na
          paluchu i jojkanie - jaki to ten "włos" był niedobry i zły.

          Ludzie!!!!!
          To jest tysiąc razy prostsze, niż Wam się wydaje. Nie komplikujcie
          spraw prostych.
          • forumowicz_pospolity Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 06.09.07, 21:35
            grzech_o_1 napisał:

            > Różne są kobiety. Ale meni spod jednej sztancy - szlachetni.
            > Ale ja gadam o kobietach. Przez wielkie 'K'.
            >
            > Ale ja już chyba za stary jestem.
            > I nie wiem co gadam.
            >
            > Ale nie doradzam dzielenia włosa na szesnaścioro. Bo przecięcie
            > palucha w takim wypadku gwarantowane. No i bandażowa lalka na
            > paluchu i jojkanie - jaki to ten "włos" był niedobry i zły.
            >
            > Ludzie!!!!!
            > To jest tysiąc razy prostsze, niż Wam się wydaje. Nie komplikujcie
            > spraw prostych.

            Grzechu nie ubliżaj kobietom klasyfikując je jako "sprawy proste";)
            • metalicca Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 06.09.07, 21:52
              Nie mówie o Kobietach.
              Sprawy 'damsko męskie' są tysiąc razy prostsze niż Wam się
              wszystkim wydaje. Zadziwia mnie tendenca do ich komplikowania na
              własne życzenie.
              A to tylko odrobina dobrej woli i intencji obu stron. I wierzcie
              mi. To jest proste.
              Uczucie, dobra wola, dbałość i troska [wzajemna] o partnera, nic
              więcej nie potrzeba.
              Chyba rzaeczywiście jestem juz starej daty.
              • forumowicz_pospolity Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 06.09.07, 21:57
                metalicca napisał:

                > Nie mówie o Kobietach.
                > Sprawy 'damsko męskie' są tysiąc razy prostsze niż Wam się
                > wszystkim wydaje. Zadziwia mnie tendenca do ich komplikowania na
                > własne życzenie.
                > A to tylko odrobina dobrej woli i intencji obu stron. I wierzcie
                > mi. To jest proste.
                > Uczucie, dobra wola, dbałość i troska [wzajemna] o partnera, nic
                > więcej nie potrzeba.
                > Chyba rzaeczywiście jestem juz starej daty.

                jestes starej i wizje tez masz retro:)
                teraz młodsze babki wytresowane na mediach, pisemkach,sremkach
                nastręczają sporo kłopotów normalnym facetom;))
              • mahadeva Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 06.09.07, 21:57
                ale przeciez masz racje :)
                • metalicca Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 06.09.07, 22:09
                  Mam Maha, mam Maha.:)))))))

                  Napisałem pod Twym watkiem, ale już zniknął.
                  Maha, przy 169 masz ważyć 60. jak chcesz 45, to znaczy że chcesz
                  być kościotrupem. A ja kościotrupów nie lubię.
                  Nocki Maha.:)))))))Grzech_o_
                  • mahadeva Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 06.09.07, 22:13
                    nigdy tyle nie wazylam
                    zwykle 55
                    ale gdy jest 52 lub kiedys 50 to sie ciesze :)
                    • metalicca Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 06.09.07, 22:22
                      50? I Ty się cieszysz?
                      Cieszyć to się ma Twój facet. A z kości cieszył się Maha nie
                      będzie. Tylko ucieknie.
                      Ostrzegam Maha. Nie ryzykuj.;)))))) Grzech_o_
                      • mahadeva Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 06.09.07, 22:44
                        bedzie sie cieszyl bo ja sie wtedy lepiej czuje :)
    • funny_game Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 06.09.07, 22:24
      Ile razy mam powtarzać. Nieważny charakter, ważne, czy ma brzydszą torebkę i buty :)
    • nemo1968 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 08:18

      Czułe, uczuciowe, wrażliwe, ciepłe, zdecydowane, zdolne do
      kompromisu, mające własne zdanie i broniące go, samodzielne.
      jesli chodzi o przytulanie, to zawsze byłem zwolennikiem fizycznego
      okazywania uczuć, począwszy od podawania kobietom dłoni na
      powitanie :).
    • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 08:39
      Pytanie jest troche dziwaczn[ jak dla mnie!!].
      Mozna by zapytac czy na zime potrzebujesz majtek , butow , czy
      kapoty?
      Jest rzecza oczywista , ze facet potrzebuje roznych kobiet.
      Potrzebuje dobrej gospodyni i matki jako zony , "przytlamszonej"
      zyciem , niezbyt madrej kochanki i rzutkiej inteligentnej kobiety
      jako przyjaciolki.
      Moze sie obyc bez ktorejs z nich czy nawet bez wszystkich trzech ,
      ale to nie znaczy , ze ich nie potrzebuje!!!
      A tylko tyle , ze ich nie ma , zreszta z roznych powodow.
      Moze nie chciec ze ze wzgledow kulturowych , moze sie bac , moze go
      byc nie stac , na taki luksus i milion innych powodow.
      • nemo1968 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 08:43
        Moze to jest pytanie o akceptacje kobiecej dominacji w zwązku ?

        Mało znam takich związków, raczej burzliwe i chaotyczne.
        Więcej znam takich, gdzie mezczyzna dominuje. I o dziwo wszystko
        dziala. Sa tacy, którzy twierdzą, ze nie ma partnerskich związków,
        zawsze w dłuższej pespektywie jedna ze stron dominuje, nawet lekko,
        ale jednak....
        • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 08:52
          Ja tam nie mam takich "skrupulow".
          Podzial rol musi byc jasny, zadnego partnerstwa!
          Kazdy robi to w czym jest lepszy od partnera.
          A ogolne przywodztwo obejmuje ten , kto zawladnie wieksza iloscia
          dziedzin zycia rodziny.
          Normalna kwestia zdobywania przywodztwa.
          • kaska-op Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 08:56
            ''rzutkiej inteligentnej kobiety
            jako przyjaciolki''
            A zona ma byc nieinteligentna i siedziec w garach!! haha to jest model starszego
            pokolenia ale nie nas gamoniu!
            • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:09
              Oczywiscie , zew mnie dla Was!!!
              Wy juz od 40 bedziecie przebywali w domach samotnych starcow, bo
              zadne z Was nie potrafi zalozyc pozadnej , tradycyjnej rodziny
              opartej na prawach natury .
              Opieranie rodziny na wymyslach niedouczonych socjo i psychlogow
              konczy sie rozpadem o psychicznym okaleczeniem.
              Stad tyle rozwodow i samotnych kobiet z dziecmi.
              Tak samo bylo z teoria bezstresowego wychowywania dzieci.
              Dzis juz "tworcy" tej teorii przepraszaja spoleczenstwa .
              Ale robcie sobie co chcecie.
              • kaska-op Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:14
                Nie wyglaszaj przemowien Skup sie czlowieku nad tym co napisalam Zona ma byc
                glupia a przyjaciolka bystra ,inteligentna ,twoim zdaniem!!
                Glupota i tyle
                Ide popracowac bo mnie krewa zalewa jak czytam takie brednie!
                • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:16
                  Przeczytalem co napisalas .
                  Jak Cie krewa zalewa przy takich rozmowach , to znaczy ze z Twoja
                  psychika jest cos nie tak .
                  • kaska-op Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:20
                    Jak sie nie ma argumentow to sie stara przeciwnika sprowadzic do parteru mowiac
                    grzecznie niekulturalnym zachowaniem
                    Zajmij sie soba , swoja psychika .
                    • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:25
                      A jakich to Ty uzylas argumentow by zaprzeczyc mojej teorii?
                      Opartej zreszta na 30 letnim zyciu w zwiazku malzenskim!!
                      • nemo1968 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:27
                        Daj spokój, to prowokacja, ona nie wnosi w tej chwili niczego do
                        rozmowy....
                • forumowicz_pospolity Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:18
                  kaska-op napisała:

                  > Nie wyglaszaj przemowien Skup sie czlowieku nad tym co napisalam Zona ma byc
                  > glupia a przyjaciolka bystra ,inteligentna ,twoim zdaniem!!
                  > Glupota i tyle
                  > Ide popracowac bo mnie krewa zalewa jak czytam takie brednie!


                  przeciez nie napisał ze zona ma byc glupia
                  a stanie przy garach tez jest zajeciem dla ludzi inteligentnych
                  jaki facet by wpuscił zone idiotke do kuchni??;))
                  • kaska-op Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:22
                    forumowicz_pospolity napisał:

                    >
                    > jaki facet by wpuscił zone idiotke do kuchni??;))
                    napewno gamon1
                    paaa
                    >
                    >
                    >
                    • forumowicz_pospolity Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:26
                      kaska-op napisała:

                      > forumowicz_pospolity napisał:
                      >
                      > >
                      > > jaki facet by wpuscił zone idiotke do kuchni??;))
                      > napewno gamon1
                      > paaa
                      > >
                      > >
                      > >

                      a ty jak sie czujesz w kuchni?
                      umiesz gotować?
                  • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:23
                    Dokladnie tak!!
                    Ale nie chce mi sie tlumaczyc tego komus kto zamiast argumentow umie
                    uzywac tylko "hurgotu"!
                    Ja gotuje od 30 lat obiady w domu , z przerwami na delegacje
                    i "pobyt na wczasach".
                  • bad_habit nie rozumiem czegoś... 08.09.07, 22:03
                    forumowicz_pospolity napisał:

                    > kaska-op napisała:
                    >
                    > > Nie wyglaszaj przemowien Skup sie czlowieku nad tym co napisalam Zona ma
                    > byc
                    > > glupia a przyjaciolka bystra ,inteligentna ,twoim zdaniem!!
                    > > Glupota i tyle
                    > > Ide popracowac bo mnie krewa zalewa jak czytam takie brednie!
                    >
                    A kto powiedział, że kobieta, która zostanie żoną i matką, nie może być także
                    przyjaciółką jednocześnie???Przecież to całkiem normalne...jeśli facet sobie
                    znajdzie taką osobę, powinien się chyba cieszyć!
                    A jeśli chodzi o tę inteligencję etc.To chyba normalne, jeśli osoba mądra,
                    zaradna staje się czyjąś przyjaciółką niż gdyby miała to być panienka, której
                    pstro w głowie, sama nie wie czego chce od życia, etc.
                    Znam facetów, którzy nie wstydzą się przyznać do tego, że dobrze jest się
                    poradzić kogoś mądrego i dlatego takimi kryteriami się kierują dobierając
                    przyjaciół, a raczej przyjaciółki:-)
          • nemo1968 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:00
            > A ogolne przywodztwo obejmuje ten , kto zawladnie wieksza iloscia
            > dziedzin zycia rodziny.

            Raczej istotniejsze dziedziny życia. Nie decydujesz o dzisiejszym
            obiadzie, ale o zmianie mieszkania tak. Ja sam jestem zaskoczony,
            jak bardzo moja żona potrzbuje mojej decyzji z sprawach, wydawałoby
            się oczywistych. Ale rozumiem ją, bo mam tendencję do "wyłączania"
            się ze spraw rodzinnych :)
            • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:15
              nemo1968 napisał:

              > > A ogolne przywodztwo obejmuje ten , kto zawladnie wieksza
              iloscia
              > > dziedzin zycia rodziny.


              >
              > Raczej istotniejsze dziedziny życia.

              Wszystko jedno jak to nazwiesz, wiesz o co chodzi.
              Mozna to "ważyć" iloscia i waznoscia.

              Nie decydujesz o dzisiejszym
              > obiadzie,

              Decyduje ,bo ja gotuje, chociaz staram sie uwzgledniac potrzeby
              domownikow.

              ale o zmianie mieszkania tak.

              Rozmawiamy o tym ale decyzje ostateczna we wszystkich sprawach
              wspolnych finansow podejmuje ja. Ale my mamy bardzo malo spraw
              objetych wspolnym finansowaniem.

              Ja sam jestem zaskoczony,
              > jak bardzo moja żona potrzbuje mojej decyzji z sprawach,
              wydawałoby
              > się oczywistych.

              Moja tez , z kazdym glupstwem przychodzi do mnie.
              Pyta mnie nawet o to na co ma wydac pieniadze ktore sama zarobila,
              co mnie strasznie denerwuje.

              Ale rozumiem ją, bo mam tendencję do "wyłączania"
              > się ze spraw rodzinnych :)
              A ja swoja o tyle rozumiem , ze wcale nie lubie podejmowac decyzji ,
              bo za tym idzie odpowiedzialnosc , ktorej mam pozyzej dziurek w
              nosie.
              • nemo1968 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:25
                > Moja tez , z kazdym glupstwem przychodzi do mnie.
                > Pyta mnie nawet o to na co ma wydac pieniadze ktore sama zarobila,
                > co mnie strasznie denerwuje.
                > A ja swoja o tyle rozumiem , ze wcale nie lubie podejmowac
                decyzji ,
                > bo za tym idzie odpowiedzialnosc , ktorej mam pozyzej dziurek w
                > nosie.

                Dlatego ja czasem na swoją patrzę jak na bezradne dziecko, ale
                trzeba przyznac, ze ta kwestia radzenia się partnera o niektóre
                drobiazgi z kobiecego punktu widzenia cementuje związek.
                Choć miewa absudralne kształty, jak np. w "Między Słowami", kiedy
                zona dzwoni do męża który jest w Tokio, zeby zaakceptował kolor
                tapicerki kanapy, którą ona kupuje, mało - nawet przysyła mu
                kurierem próbkę tkaniny, czy ten burgund jego zdaniem pasuje...
                Czujesz ten absurd :) ?
                Ronocześnie praktycznie nie mają o czym ze sobą rozmawiac...
                • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:29
                  Pewnie ze czuje.
                  Z tym , ze to sie dodatkowo objawia np takim czyms :
                  Jak daje mamusi tysiac zl na miesiac to nie mowi o tym ani slowa
                  • nemo1968 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:34

                    > Jak daje mamusi tysiac zl na miesiac to nie mowi o tym ani slowa

                    To jest emocjonalny atawizm, to wynika z poczucia winy wobec
                    rodzica, że kiedyś było się niegrzecznym dzieckiem. Tak jakby brac
                    na siebie winę za to, ze rodzice są starzy, niedołężni i klepią
                    biedę, choć byli uczciwymi ludźmi całe życie.
                    Ale z drugiej strony jak ma wyglądąc nasze człowieczeństwo, jeśli
                    pozwolimy rodzicom cierpieć niedolę ? Nie masz wyjścia musisz to
                    zaakceptować, a poza tym co robić z kasą - lepszą brykę sobie kupić ?
                    Lepiej uszczęśliwić innych :)
                    • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:39
                      Mnie to jest zupelnie obojetne na co ona wydaje zarobione przez
                      siebie pieniadze.
                      Dom utrzymuje ja [zreszta niwiele mnie to kosztuje] , obrazuje
                      tylko mentalnosc kobiety.
                • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:30
                  Ucieklo!
                  Ale jak jestesmy w sklepie to pyta sie mnie czy moze sobie kupic
                  krem za 20zl!
                  Horrendum.
                  • nemo1968 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:37
                    Ale jak jestesmy w sklepie to pyta sie mnie czy moze sobie kupic
                    > krem za 20zl!
                    > Horrendum.

                    :))))
                    Oczywiście, że o krem zapyta, bo to nieistotne i mało prawdopodobne,
                    ze się uprzesz na Nie :)
                    Tam, gdzie jest ryzyko, że będzie problem lub dyskusja, to nie
                    zapyta :). Sądzę, że możesz być trudnym przeciwnikiem w rozmowie jak
                    masz inne zdanie. Zrozum ją :) - to bardzo kobiece :)
                    • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:43
                      Nemo , ja ja znam 31 lat!
                      W kazdym malzenstwie po takim okresie sa jakies glupie "zaszlosci".
                      Ona mnie pyta o to samo 20 lat , a ja od 20 lat odpowiadam to samo :
                      "jesli ten krem jest Ci potrzebnty to oczywiscie powinnas go sobie
                      kupic. ". :))
                      • grzech_o_1 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:53
                        Dziadek. Mam dokładnie to samo. Lat ciut więcej. I puszczam to mimo
                        uszu jako rzecz kompletnie w małżeństwie nieistotną. Bo to chyba z
                        jej strony już jakieś przyzwyczajenie. Jak to, że ona lubi sałatkę z
                        ogórków świeżych a ja nie cierpię. I bym próbował ją oduczyć
                        jedzenia tej sałatki.
                        • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:58
                          Dokladnie tak.
                          to jest juz taka malzenska rutyna , ale jak mam to przekazac
                          20letniej osobie ktora uwaza , ze starzy sa glupi , a mlodzi zbuduja
                          zwiazki bez problemow?
                          Przy pierwszym malym kryzysie w zwiazku , maja oczy jak spodki i
                          dziwia sie , dlaczego nie jest tak pieknie jak u karingtonow?
                          • nemo1968 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:04

                            Nigdy nie uważałem, ze ktoś moze byc glupi bo iles tam lat w
                            rubryce "Wiek". To cecha młodości, ze przyjmuje pierwsze
                            doświadczenie za regułę. Uwazam, ze od starszych ludzi sie mozna
                            wiele nauczyć, tylko nie zawsze są skłonni dzielić się swoim
                            doświadczeniem :))
                            • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:07
                              Ale ja od przedszkola "wiedzialem " , ze malzenstwo to obowiazki ,
                              nic poza tym.Tak bylem wychowany.
                              Dzisiaj mlodzi uwazaja , ze malzenstwo[zwiazek] to tylko
                              przyjemnosci i seks, stad rozczarowania i rozpad zwiazkow. .
                              • nemo1968 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:16

                                > Dzisiaj mlodzi uwazaja , ze malzenstwo[zwiazek] to tylko
                                > przyjemnosci i seks, stad rozczarowania i rozpad zwiazkow. .

                                Nie sądzę, że to w tym rzecz :) Jeszcze 30-40 lat temu ludzie
                                wierzyli, że ich życie jest podobne do życia innych wokół. Jak byli
                                małżeństwem, to podobnym do innych młodych małżeństw. Nie mieli
                                nadmiernie rozbudzonych aspiracji. Zwróć też uwagę, ze jesteś ze
                                środowisk inteligencji lat 70-tych, to były inne czasy :).

                                Dziś media rozbudzają aspiracje, w TV jesty tyle pięknych kobiet,
                                przystojnych mężczyzn, ludzi, którym się powodzi....Znajomi jeżdżą
                                po świecie, dorabiają się. Przez net łatwo nawiązać znajomośc,
                                romans. To sprawia, ze przy pierwszym głębszym konflikcie w związku
                                pojawia proste pytanie : "Czy ja się muszę z tym męczyć ?" "Przecież
                                gołym okiem widac, że wszędzie indziej mają lepiej" Więc zaczynam od
                                nowa, a że przy okazji dziecko, kredyt do podziału - niewazne, ważne
                                żeby uciec i się uwolnić :). Uciec do tego lepszego świata, nie
                                zostać w tym szambie, póki jeszcze młode lata i jest szansa na
                                lepsze życie...
                                • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:25
                                  OK.
                                  wedlug mnie napisales po prostu to samo tylko jezykiem czlowieka o
                                  pokolenie mlodszego. :))
                                  Zgadzam sie w 100%.
                                  Tylko dlaczego nikt mlodym nie mowi , ze zycie "gwiazdy" maze
                                  prowadzic jadna na 10000 osob, a reszta nie.
                                  Moja babcia byla nauczycielka w rodzinie [w palacu] jednego z
                                  najwiekszuch przedwojennych arystokratow, ale miala w sobie pokore i
                                  doskonale znala swoje miejsce w szeregu.
                                  Wyszla za maz za prostego lesniczego i zamieszkala w lesniczowce ,
                                  tak bylo jej wlasciwe miejsce.
                                  "Znaj proporcjum mocium panie"!!
                                  Przed rzeczywistoscia nie ma ucieczki, a ewentualne proby moga tylko
                                  spowodowac wiekszy bol przy nieuniknionym upadku.
                                  • nemo1968 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:38

                                    > Tylko dlaczego nikt mlodym nie mowi , ze zycie "gwiazdy" maze
                                    > prowadzic jadna na 10000 osob, a reszta nie.

                                    Nie można powiedzieć, bo:

                                    - nie chcą słuchać :)
                                    - chciałbyś usłyszec na progu życia, że bajka się skończyła w
                                    chwili, kiedy raczkując zaliczyłeś pierwsze Bęc :) i juz będzie
                                    tylko gorzej ?
                                    - a marketing, sprzedaż, target i biznes ? Kto kupi ten cały chłam.
                                    te megatony zbędnych rzeczy, przedmiotów ?

                                    Show must go on - wszyscy tego chcą :))))
                                    • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:43
                                      nemo1968 napisał:


                                      >
                                      > Nie można powiedzieć, bo:
                                      >
                                      > - nie chcą słuchać :)
                                      > - chciałbyś usłyszec na progu życia, że bajka się skończyła w
                                      > chwili, kiedy raczkując zaliczyłeś pierwsze Bęc :) i juz będzie
                                      > tylko gorzej ?


                                      Wlasnie to slyszalem od urodzenia!!!
                                      Co doprowadzalo mnie do pasji, gdy na przyklad obtarlem sobie oba
                                      kolana a babcia zaczynala rozmowe o "szczesliwym okresie
                                      dziacinstwa".
                                      Od malego wiedzialem , ze moze byc tylko gorzej, ze wloza mi na
                                      barki ciezar obowiazkow i odpowiedzialnosci.
                                      Sprawdzilo sie co do joty!!!
                                      Ale nie czulem rozczarowania.
                                  • floo77 hm 07.09.07, 10:46
                                    Miałam się nie odzywać, ale widze tu jakieś nieporozumienie, które
                                    wzięło się z niezrozumienia słó kasi_op.
                                    Kasia_op zauważyła tylko, że Twoje słowa o żonie, inteligentnej
                                    przyjaciółce i niemądrej kochance, mogą świadczyć o tym, że żony nie
                                    uważasz za kogoś inteligentnego i w gruncie rzeczy jest to straszni
                                    eprzedmiotowe traktowanie. Oczywiście rozumiem, że to zapewne tak
                                    modny dziś "skrót myślowy" i nie to miałeś na myśli, ale takie
                                    wrażenie powstało.

                                    A teraz co do proporcji i miejsca w szeregu. Przykład z Twoją babką
                                    nie jest trafiony. To były jednak inne czasy, kiedy podziały klasowe
                                    były większe, a mezalians mógł okazać się strasznym skandalem
                                    kładącym się cieniem na życiu małżonków [oglądam stare melodramaty -
                                    patrz: "Trędowata";] Stare dobre czasy kiedy np. być nauczycielem to
                                    było coś... ale nie o tym teraz.
                                    Widzisz, ja np. znam swoje miejsce w szeregu - i cóż? I po prostu
                                    mnie nie ma, wiesz? Bo nie można siedzieć w kącie z założeniem, że
                                    mnei znajdą, nie można mliczeć o sobie, należy się chwalić, bo kto
                                    pochwali? Tak, to inne czasy.
                                    Ale teraz jeszcze jedno - narzekacie, że młodzi mają taki pogląd na
                                    świat, że chcą na raz wszystkiego, szybko, bez stresów i żyją
                                    telewizją tylko. Nie wydaje mi się, żeby tak było. Widze tyle samo
                                    nieodpowiedzialnych osób wśród starszego pokolenia, co wśród
                                    młodego, a nawet - zaryzykuję tezę, że młodzi dziś potrafią być
                                    bardziej racjonalni i ponosić odpowiedzialność nie tylko za swoje
                                    życie.

                                    Problem polega na tym, że w tej dyskusji każdy ma swoje założenia.

                                    A jesli starsi userzy mówią, że młodzi dziś chcą wszystkiego na raz
                                    i mają zbyt duże oczekiwania to ja się spytam - kto tu się naoglądał
                                    telewizji? ;-]
                                    Ludzie w gruncie rzeczy się nei zmieniają, a chyba to lepiej, że
                                    jest więcej możliwości i np. ja mogłam sobie studiować, co dla mojej
                                    babci było.. nierealne.
                                    • gamon1.pl Re: hm 07.09.07, 11:06
                                      floo77 napisała:

                                      > Miałam się nie odzywać,


                                      Dziekuje ze sie jednak odezwalas. :))

                                      ale widze tu jakieś nieporozumienie, które
                                      > wzięło się z niezrozumienia słó kasi_op.
                                      > Kasia_op zauważyła tylko, że Twoje słowa o żonie, inteligentnej
                                      > przyjaciółce i niemądrej kochance, mogą świadczyć o tym, że żony
                                      nie
                                      > uważasz za kogoś inteligentnego i w gruncie rzeczy jest to
                                      straszni
                                      > eprzedmiotowe traktowanie.

                                      To nie jest takie proste.
                                      Faktycznie nie chcialem na zone kogos super inteligentnego , kogos
                                      kto by myslal o swojej karierze a nie odzieciach.
                                      A nawet jakby sie zajal dziecmi ti bylby cale zycie nieszczesliwy ,
                                      ze musial porzucic kariere.
                                      Inteligencja ti tylko jedna z cech czlowieka.
                                      Szukalem dobrej , wyciszonej kobiety , ktora pragnela miec dzieci ,
                                      rodzine , dzieci wyksztalcic, itp.
                                      Wszystko to w zyciu osiagnela, przy mojej , wiekszej czy
                                      mniejszej , pomocy. I wczale nie boleje nad tym , ze nie czytala
                                      prousta , nie odzczuwa braku.

                                      Oczywiście rozumiem, że to zapewne tak
                                      > modny dziś "skrót myślowy" i nie to miałeś na myśli, ale takie
                                      > wrażenie powstało.

                                      To nie jest sktut myslowy , tylko ja poddaje sie wszechmocnemu
                                      przecenianiu inteligencji , jako cechy wspanialej kobiety.
                                      >
                                      > A teraz co do proporcji i miejsca w szeregu. Przykład z Twoją
                                      babką
                                      > nie jest trafiony. To były jednak inne czasy, kiedy podziały
                                      klasowe
                                      > były większe,


                                      Hihihihi!!
                                      To wyjdz dzisiaj za radziwilla, czy sanguszke, zobaczysz czy
                                      podzialy sa mniejsze. A malzenstwa w sferze byrzuazji nadal
                                      zawierane sa "z klucza"!
                                      Zobacz dzieci Kulczyka.


                                      Stare dobre czasy kiedy np. być nauczycielem to
                                      > było coś... ale nie o tym teraz.

                                      To komunisci zdeprecjonowali zawod nauczyciela przez negatywny dobor
                                      do zawodu[wysokosc zarobkow!!!]


                                      > Widzisz, ja np. znam swoje miejsce w szeregu

                                      Ja to widze inaczej!!
                                      Wlasnie nie znasz swojego miejsca w szeregu, deprecjonujesz swoja
                                      wartosc siedzac w domu!!

                                      - i cóż? I po prostu
                                      > mnie nie ma, wiesz? Bo nie można siedzieć w kącie z założeniem, że
                                      > mnei znajdą, nie można mliczeć o sobie, należy się chwalić, bo kto
                                      > pochwali?

                                      Nigdzie nie widzialem zebys sie chcwalila, a masz czym!!
                                      Natomiast czesto widze , ze inni Cie chwala .

                                      Tak, to inne czasy.
                                      > Ale teraz jeszcze jedno - narzekacie, że młodzi mają taki pogląd
                                      na
                                      > świat, że chcą na raz wszystkiego, szybko, bez stresów i żyją
                                      > telewizją tylko.

                                      Alez ja nie narzekam , mnie to lotto!!
                                      Ja im tylko wspolczuje.

                                      Nie wydaje mi się, żeby tak było. Widze tyle samo
                                      > nieodpowiedzialnych osób wśród starszego pokolenia, co wśród
                                      > młodego, a nawet - zaryzykuję tezę, że młodzi dziś potrafią być
                                      > bardziej racjonalni i ponosić odpowiedzialność nie tylko za swoje
                                      > życie.

                                      No tu sie nie zgodze!
                                      Ile procentowo bylo samotnych matek 30 lat temu i teraz?
                                      Chyba ze uznamy 600 000samotnych matek , wiszacych u klamki pomocy
                                      spolecznej za nowa wartosc.


                                      >
                                      > A jesli starsi userzy mówią, że młodzi dziś chcą wszystkiego na
                                      raz
                                      > i mają zbyt duże oczekiwania to ja się spytam - kto tu się
                                      naoglądał
                                      > telewizji? ;-]

                                      Tego zupelnie nie rozumiem . :))


                                      > Ludzie w gruncie rzeczy się nei zmieniają, a chyba to lepiej, że
                                      > jest więcej możliwości i np. ja mogłam sobie studiować, co dla
                                      mojej
                                      > babci było.. nierealne.

                                      To tylko jeden wyjety z kontekstu przyklad.
                                      To ja ci jeszcze dodam , ze lepiej prac w pralce automatycznej niz
                                      na tarze , tylko nie moge zrozumiec jakie to ma znaczenie dla
                                      toczacej sie dyskusji.
                                      • floo77 hmm nr 2 07.09.07, 11:36
                                        Jeśli piszesz o Radziwiłłach i to jest przykładem na to, że podziały
                                        są, bo nie udałoby mi się wyjśc za takiego, to.. też nie wydaje mi
                                        się dobry przykład. Myślę, że teraz więcej jest osób o zbliżonym
                                        statusie społecznym czy majątkowym, i że łatwiej przychodzi poprawić
                                        swój status majątkowy... teoretycznie niby są większe szanse. Poza
                                        tym, myślę, że teraz teoretycnzi ema się większe szanse na spotkanie
                                        jakiegoś tam Radziwiłła, niż kiedyś. Taki plebs jak ja mógłby się
                                        wywiedzieć gdzie coś takiego bywa, a nawet przypadkiem natknąć się
                                        na takiego kogoś gdzieś. Łatwiej jest też.. można zatrzeć informacje
                                        o swoim pochodzeniu - zmiana wyglądu, może zmiana zachowania i już..

                                        Czytam Cię od jakiegos czasu i... hm.. przedmiotowe traktowanie
                                        kobiety, seks fizjologia, jak sikanie, kochanka - jakieś zahukane
                                        zwierzę, żeby się po prostu wyżyć... Może przesadzam, ale mam swoje
                                        powody, dla których czytam to ostrzej. Bez urazy, nic osobistego,
                                        cenię, że jesteś szczery.

                                        Pytasz też ile procentowo matek było 30 lat temu, a ile jest ich
                                        teraz. Hm... A czy to źle, że niektóre same wychowują dzieci?
                                        Historia prawdziwa: ona i on, jakieś chyba.. hm.. 50 lat temu. On
                                        jest sadystą, nie szanuje jej, bije ją, obraża, poniewiera, co
                                        więcej - to samo robi dzieciom, których jest... 13cioro [trojka
                                        umiera]. Dzieci nie mają często co jeść, jedno z dzieci daje prezent
                                        matce - ziemniaka, taką wartośc miało jedzenie. Czasem uciekają i
                                        nocują w zimnie w młodym lasku albo stodole. Nie zwracają się o
                                        pomoc do innych, a inni nic nie robią, chociaż wiedzą. Pytanie po
                                        latach do kobiety - dlaczego nie odeszła? Odpowiedź: "bo wtedy się
                                        nei odchodziło". I to nie jest zwykłe przetrzymanie jakiegoś tam
                                        kryzysu, ale walka o przetrwanie. To co działo się wtedy wpłynęło
                                        nie tylko na dzieci tej kobiety i tego mężczyzny, ale też na wnuki.

                                        Nie jestem za tym, żeby odchodzić z błahego powodu, ale cieszę się,
                                        że obecnie są ludzie, którzy pomogliby takiej kobiecie jak z
                                        historii wyżej i że ona sama nie wstydziłaby się zwrócić o pomoc.

                                        p.s. do polskiej_potęgi_swiatowej - nie atakuję i nie uważam
                                        wszystkich mężczyzn za sadystów i chamów, to konkretna jednostkowa
                                        historia, także spokojnie.
                                        • gamon1.pl Re: hmm nr 2 07.09.07, 11:53
                                          Nie sadze zeby w tej chwili bylo latwiej "zmieszac krew" niz kiedys.
                                          Moja rodzina przepracowala u radziwilloow ok 300lat.
                                          Moj dziadek i pradziadek czesto polowali , a i pili z radziwillami.
                                          Dzisiaj ten mur jest dla mnnie nie do przebicia, wierz mi , wiem co
                                          mowie.

                                          Floo , to co ja napisalem o "zonie , kochance i przyjaciolce " to
                                          bylo w temacie watku glownego.
                                          Zobacz moja pierwsza wypowiedz.
                                          Pytanie bylo :jakiej kobiety potrzebyje facet?
                                          gwarantuje Ci ze nie ma na swiecie takiej kobiety ktora zadowalala
                                          by wszystkie potrzeby mezczyzny!!!
                                          Pozostaje tylk oproblem czy on "uzupelnia " to sobie jakos , czy
                                          pozostaje z niezaspokojonymi potrzebami.
                                          Zreszta z kobietami jest identycznie.
                                          Kazda by chciala miec faceta zaradnego , mocno stapajacego po
                                          ziemi , zasobnego finansowo.
                                          Do tego wypoczetego , mlodego byczka do lozka , i romantycznego
                                          kochanka ktory calowalby raczki , wreczal kwiaty i pieknie
                                          pachnial .
                                          Takich facetow tez nie ma!!
                                          Kobieta tez staje przed wyborem , albo rezygnuje z pewnych potrzeb ,
                                          albo pozostawia je niezaspokojone.
                                          To co piszesz o tych matkach bitych i kopanych tez nie trafia mi do
                                          przekonania.
                                          Te co byly bite i kopane to nadal sa bite i kopane, niewiele tu sie
                                          zmienilo . Ale to jest sprawa dla prokuratuty .
                                          Powstala jednak ogromna grupa kobiet mlodych , wyksztalconych ,
                                          ktorych nikt nigdy nie bil i nie kopal , a ktore odchodza od meza bo
                                          nie moze on sprostac ich dziecinnym , wyidealizowanym wyobrazeniom o
                                          malzenstwie.
                                          Pozdrawiam , zbalaganilem pol dnia , musze sie zaraz brac za robote,
                                          ale jak cos napiszesz to odpisze wieczorem.
                                          Milego dnia.
                              • ginger43 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 11:08
                                gamon1.pl napisał:

                                > Ale ja od przedszkola "wiedzialem " , ze malzenstwo to obowiazki ,
                                > nic poza tym.Tak bylem wychowany.

                                Małżeństwo to obowiązki i odpowiedzialność za drugą osobę i rodzinę.
                                Ale nie można też do tego podchodzić, że nic poza tym! Nikt wtedy by
                                nie chciał się wiązać. To czy oprócz obowiązków są jakieś
                                przyjemności zależy od partnerów. Czyli jak sobie pościelesz, tak
                                się wyśpisz.

                                > Dzisiaj mlodzi uwazaja , ze malzenstwo[zwiazek] to tylko
                                > przyjemnosci i seks, stad rozczarowania i rozpad zwiazkow.

                                Im nie chce się zacisnąć zębów i powalczyć trochę, pokombinować co
                                można zrobić, żeby to co się źle układa jakoś wyprostować. Dzisiaj
                                żyje się szybko, a pewnych zmian nie da się zrobić z dnia na dzień -
                                często to wymaga czasu i ogromnej cierpliwości. Wiadomo, najłatwiej
                                jest wyszystko podeptać i iść dalej szukać szczęścia. Tylko nie ma
                                żadnej pewności, że się je znajdzie i można stracić coś
                                wartościowego, co wymagało jedynie dopracowania. Eh, chyba odeszłam
                                od tematu, sorry :)
                                • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 11:12
                                  Moze troszke odeszlas , ale ja sie zgadzam z tym co napisalas. :))
                                  Babcia zawsze mi mowila tak :
                                  "postepuj i zakladaj bieg wydarzen tak , zebys mogl
                                  sie "rozczarowac" tylko w przyjemny sposob".
                                  To bardzo madra rada!!
                                  Oczywiscie przyjemnosci tez byly, przyjemnie
                                  sie "rozczarowalem" . !!!
                          • grzech_o_1 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:06
                            My należymy do innego pokolenia. Totalnie innego a nie tylko
                            rocznikowo, tak jak kiedyś to było. Należymy do innego pokolenia
                            kulturowego. I żadnej 20 letniej osobie nic nie przekażemy, bo oni
                            mają już swoje prawdy absolutne.
                            Moja córka ma 36 lat. I ona należy już do innego pokolenia niż 20
                            latki. A co dopiero ja?
                            A co zrobić? Nic. Niech się sparzą lub w pewnej chwili walną głową o
                            mur. Może przejrzą na oczy.
                            • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:10
                              Pewnie , ze przejrza!!
                              Zycie wybije z glow mrzonki , nikt go nie oszuka , ale boli mnie gdy
                              patrze , jak straszna cene oni placa za to , co Tobie i
                              mnie "powiedziala babcia" i mialismy [jak gdyby] "za darmo".
                              • ulotne_piekno Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:21
                                wiesz, to chyba prawda, że "babcinych" rad powinniśmy słuchać...mnie zabrakło
                                Babci, Mamy i chyba dlatego tak "dostałam" w kość od życia
                                • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:33
                                  Wspolczuje.
                                  A ja mialem bardzo madra i wyksztalcona babcie[mame ojca] i
                                  uniknalem w zyciu jakis bardzo duzych bledow.
                                  A te ktore popelnilem zawsze byly wbrew radom babci. :))
                                  • ulotne_piekno Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:40
                                    :) kiedyś to działało...mieliśmy bezwzględny szacunek do naszych rodziców czy
                                    dziadków, ich mądrości były niekwestionowalne. teraz, dzięki samym sobie,
                                    pozwalamy dzieciom na bardziej kumpelskie kontakty, co skutkuje brakiem "władzy"
                                    • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:46
                                      U Ciebie brakiem wladzy a u dziecka brakiem wiedzy.
                                      Za ten brak to dziecko , niestety , kiedzys zaplaci!
                                      Pozdrawiam motylku. :))
                                      • ulotne_piekno Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 11:09
                                        staram się wpajać Młodemu pewne wartości, ale to trudne w społeczeństwie, kiedy
                                        koledzy krzyczą na swoje Mamy, czy stawiaja się nauczycielom
                                        pozdr.
                                        • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 11:16
                                          Wiem , ze to trudne, ale widze , u swojej corki, ze mozna sobie z
                                          tym dac rade.
                                          Ma meza i dwoch synow[13 i 7 lat] i zaden z tej trojki jej nie
                                          podskoczy.
                                          Jakies trzy lata temu ujela wszystko zelazna reka[chociaz juz byla
                                          blisko zalamania] i jest taki rygor jakiego nawet u mnie w domu nie
                                          bylo . :))
                                          • ginger43 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 11:31
                                            No właśnie i tu jest problem. Tłumaczenie nie działa, a zdobywanie
                                            autorytetu przez rygor (terror) wydaje mi się niezbyt właściwą
                                            drogą. Sztuką ogromną jest w obecnych czasach, gdzie wokoło jest
                                            mnóstwo negatywnych przykładów, pokazać dziecku właściwą drogę, bez
                                            nadużywania własnej władzy (nadmierne tłamszenie), tak żeby
                                            zrozumiało sens, a nie się bało zrobić źle.
                                            • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 11:38
                                              Tu sie zdecydowanie roznimy.
                                              To sa elementy tzw bezstresowego wychowania.
                                              odrzucam je w calosci, zreszta tworcy tych madrosci tez juz sie od
                                              nich odrzegnuja.
                                              Autorytet wymuszony sila, metoda kija i marchewki , z duza przewaga
                                              kija, to sa wlasciwe metody wychowawcze.
                                              Oboje moje dzieciaki dostali w doope tylko po razie , ale cale
                                              dziecinstwo uplynelo im w pewnosci ze za sekunde moga oberwac
                                              nastepny raz!!To pozwalalo mi zaoszczedzic reke :))
                                              • ginger43 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 11:43
                                                Absolutnie nie jestem zwolennikiem bezstresowego wychowania, żeby
                                                nie było wątpliwości! Natomiast metod siłowych też nie, choć się
                                                przyznam, że czasami zdarza mi się zastosować :( Niestety
                                                nieuchronność kary nie działa na ten czarny charakterek i to mija
                                                się z celem, bo może przynieść więcej szkody, niż pożytku.
                                                Poszukiwania i próby metod trwają.
                                                • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 11:55
                                                  Mnie sie bali jak ognia.
                                                  tylko spojrzalem to wiedzieli co maja robic, nie musialem ich
                                                  bic :))
                                                  Zreszta wnuki tez sie mnie tak boja chociaz nigdy zadnego nawet nie
                                                  dotknalem . :))To mi daje swiety spokoj.
                      • nemo1968 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 09:54
                        Zauważyłem, ze wiele małżeńst o takim stażu zaczyna ze sobą dziwnie
                        komunikowac, własnie, jak to nazwałes "Zaszłości" zaczynają
                        dominowac nad teraźniejszością. Tak, jakby tylko istotne były
                        problemy, wady, ograniczenia i popełnione błędy. Coś, jakby wtórne
                        docieranie się :)). Tak, jak w młodych związkach są różnego rodzaju
                        próby sił, wybiegi, intrygi, testy, fochy, skrupulatnie reżyserowane
                        przedstawienia teatralne - tak w związkach o długim stażu następuje
                        powrót do przeszłości i eskalacja konfliktu.
                        Co ciekawe - ja uznaję konflikt za sposób rozładowania napięcia i w
                        efekcie powstanie nowej jakości, czyli naturalny element życia :).
                        Byc może w takich "starych" związkach konflikt miewa przykry
                        przebiego, bo obie strony wiedzą, ze w istocie nie będzie jego
                        twórczej antytezy, nic się nie zmieni - nadal będziemy na siebie
                        skazani :). Nie wiem, spekuluję jedynie o sprawach, które obserwuje,
                        ale nie doświadczyłem....:)
                        • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:05
                          W wiekszosci dobrze spekulujesz!!
                          rodzine tworzy sie po to by wydac na swiat i wychowac nastepne
                          pokolenie.
                          To jest tworcze, dazenie do zaspokojenia potrzeb potomstwa i
                          sprawdzenia sie w tej spolecznej roli. To czlowieka nakreca.
                          A pozniej przychodzi czas gdy dzieci juz nie ma a zyc trzeba dalej.
                          Wtedy pojawia sie syndrom opuszczonego gniazda, czlowiek nie wie po
                          co zyje, zatraca glowny cel istnienia.
                          Wtedy trzeba od nowa ustawiac priorytety , to jest , jak rozumiem ,
                          to Twoje "powtorne docieranie".
                          • grzech_o_1 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:26
                            Z priorytetami ponownie ustawionymi masz rację.
                            Jesteśmy sami od kilku lat. I wszystko jest ustawione obecnie na -
                            mamy po latach czas tylko dla siebie.
                            Można to nagiąć do takiego stwierdzenia [z grubsza] - żyjemy tak,
                            jak byśmy przeżywali ponownie okres narzeczeństwa.

                            Ale ponawiam, mówię o naszym małżeństwie.
                            • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:29
                              Ok!Tez bym tak chcial.
                              Ale ja wlasnie jestem w okresie gdy dzieci dopiero sie
                              usamodzielniaaj, wlasnie "sie docieramy".
                              NP : Czy mieszkac w warszawie , czy przeniesc sie do starego
                              rodzinnego domu na wschod polski . ITP.
                              • grzech_o_1 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:34
                                Czy się przenieść? Jesteśmy przywiązani przeciez do pracy. Ale jak
                                praca pozwala, przenieść się.
                        • ona_28_i_pol Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:06
                          No zawsze marzyłam o Związku "nadal będziemy na siebie skazani"..
                          ej, bez takich:):)
                          dzień dobry:)
                          • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:12
                            To jest typ zwiazku po przezyciu razem 30 lat.
                            Najpierw je przezyj :)))
                            Dziendobry.
                            • ona_28_i_pol Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:19
                              Przepraszam Cię, ale ON też jeszcze ich nie przeżył, a pisze:):)
                              Poza tym znam Rozwodników po czterdziestce i pięćdziesiące, czyli..
                              na nic nie jest się skazanym dożywotnio, a już na pewno na bycie z
                              Kimś, jak "za karę":))
                        • grzech_o_1 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:19
                          To z mojego doświadczenia.
                          W małżeństwach z długim stażem sytuacje konfliktowe wygasają. Z
                          różnych przyczyn. Między innymi stabilizacja. Dzieci dorosłe i
                          samodzielne. A najważniejsze, po kilkudziesieciu latach małżeństwa
                          znamy się aż do bólu. Wiemy jaka będzie reakcja partnera na każdą
                          zaistniałą sytuację. Znamy doskonale swoje przyzwyczajenie.
                          Praktyczie wszystko jest przewidywalne.
                          Ktoś powie, że to małzeńska rutyna. Nie jest to tak wprost, bo nie
                          ma dwóch takich samych małżeństw. I mogę mówić tylko na przykładzie
                          swojego. Bo w tej chwili nie bardzo widzę sytuację, która by mogła
                          doprowadzić do konfliktu. Na jakim tle.
                          • ona_28_i_pol Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:24
                            To zapachniało nawet nie rutyną, a wprost nudą.. Nie lepiej mieć na
                            tyle spory margines siebie na początku, by jednak i po 20 latach
                            każda reakcja nie była do przewidzenia? Przecież to wykonalne..
                            dzień dobry:)
                            • grzech_o_1 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:30
                              Kasiu. Życzę Ci, byś za 25 lat prowadziła z kimś wspólnie taki tryb
                              życia, jaki my obecnie prowadzimy. Z takim ładunkiem "nudy".
                              • ona_28_i_pol Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:40
                                Ciekawie jest coś poznawać, skoro określasz drugą Osobę, jako
                                znaną "na wylot", to.. ja tylko nazwałam to, co piszesz, po
                                imieniu:) jeśli chciałeś powiedzieć coś innego, to trzeba było:)
                                • grzech_o_1 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 11:00
                                  Spędź Kasiu z kimś 37 lat. Dzień i noc. I jeżeli Twoim zdaniem
                                  poznanie najbliżej osoby 'na wylot' prowadzi do nudy, to jest to
                                  Twoje zdanie Kasiu. I jeszcze wpierw zdefiniuj pojęcie nudy w
                                  małżeństwie.
                                  • ona_28_i_pol Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 11:03
                                    O Matko, dlaczego Ty ZAWSZE czytasz coś, co NIE jest napisane?:)))
                                    Nie, że to prowadzi do nudy, jako takiej, tylko że ta Osoba jest już
                                    nudna, nieciekawa.. to JEST różnica, Andrzejku:)

                                    I właśnie o tym, by ze sobą nie spędzać nocy i dnia, nocy i dnia,
                                    tylko mieć spory margines siebie, pisałam wyżej - zauważ:) Wtedy nie
                                    poznasz Kogoś tak szybko "na wylot" i dłużej pozostaje tajemnicą:)
                                    • grzech_o_1 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 11:19
                                      No cóż Kasiu. Co ja na to poradzę, że żyje mi się wspaniale z
                                      ta 'nudną i nieciekawą'. I vice versa.:)
                                      • ona_28_i_pol Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 11:21
                                        Nie widać po ilości czasu, jaki tu tracisz.. raczej całkowita nuda,
                                        skoro to "wspaniałe życie", którego już mniej niż więcej,
                                        marnotrawisz godzinami na Forum:)
                                        • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 11:25
                                          A fe!
                                          To cios ponizej pasa.
                                          Forum to nie jest zycie, to cos co pozostaje obok zycia.
                                          Ja potrafie siedziec , ogladac z zona nowe przygody bohaterow m jak
                                          milosc i pisac na forum .
                                          Co ma jedno do drugiego ?
                                          • ona_28_i_pol Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 12:07
                                            He:) Bynajmniej, Piotrusiu:) Nie w Jego przypadku - On tu jest
                                            niemal 24/24:) Więc, jeśli pisze mi o tej ciekawej szczęśliwości, to
                                            ja mam to prawo na tle Jego ustawicznej obecności w Wirtualu,
                                            skomentować - wybacz:) Sam zaczął pisanie o sobie, nie ogólnie,
                                            prawda? No więc ja też piszę o Nim.. to, co widzę.. ma prawo?:)
                                            Dziękuję:)
                                            • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 12:10
                                              Pisz co tylko uznasz za stosowne. :))
                                              jednak przyjmujac taka postawe dajesz i innym prawo pisania co
                                              chca.
                                              Nie prawdaz?
                                              • ona_28_i_pol Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 12:23
                                                Między pisaniem co się chce, a bazowaniem na faktach, jest spora
                                                różnica, nieprawdaż?:))
                                                • kosztcalodobowy [...] 07.09.07, 18:32
                                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                        • kosztcalodobowy [...] 07.09.07, 18:26
                                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                          • ala-38 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 08.09.07, 11:42
                                            kosztcalodobowy napisał:
                                            > hahaha stara gruba panna z chcicą na męskie członki hahaha i gachem
                                            > lwem erotomanem co za każdą babą biega. ha

                                            hihihi maja problemy te stare brzydkie panny hihih
                          • gamon1.pl Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:31
                            Z grubsza zgadzam sie.
                            Tez juz sie nawet nie klucimy.
                            Nie ma o co. :))
                            • ona_28_i_pol Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:47
                              A po co w ogóle się kłócić? Nie lepiej dyskutować?:)
                        • ginger43 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 10:54
                          nemo1968 napisał:

                          > Byc może w takich "starych" związkach konflikt miewa przykry
                          > przebieg, bo obie strony wiedzą, ze w istocie nie będzie jego
                          > twórczej antytezy, nic się nie zmieni - nadal będziemy na siebie
                          > skazani

                          Dlaczego niby w starym związku ma nie być twórczej antytezy? Nie
                          wiem czy mój związek można uzanać za stary (14 lat), ale wydaje mi
                          się, że to czy "konflikt" doprowadzi do jakichś zmian, zależy tylko
                          i wyłącznie od zaangażowania jego stron, a nie stażu. Są momenty, że
                          następują jakieś tarcia i nic się nie zmienia, ale jak zauważyłam z
                          własnego doświadczenia, dzieje się wtedy, gdy nie przykłada się do
                          tego większych starań. Jeżeli obie strony chcą coś zmienić, to nawet
                          niewielkie kroki powodują duże zmiany :)
    • izabellaz1 A zołza to już nie może przytulić??? n/t 07.09.07, 10:53

      • ona_28_i_pol Re: A zołza to już nie może przytulić??? n/t 07.09.07, 10:58
        Zależy, czy jest zołzą prawdziwą, czy jedynie gra zołzę, bo tak jest
        łatwiej;)
        • izabellaz1 Re: A zołza to już nie może przytulić??? n/t 07.09.07, 11:01
          ona_28_i_pol napisała:

          > Zależy, czy jest zołzą prawdziwą, czy jedynie gra zołzę, bo tak jest
          > łatwiej;)

          hehe łatwiej dla kogo?
          • ona_28_i_pol Re: A zołza to już nie może przytulić??? n/t 07.09.07, 11:05
            Celowe pytanie.. "łatwiej" raczej - w dodatku trzeba to sobie mocno
            wmawiać
    • jack79 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 13:50
      no jakby mnie jakaś próbowała ustwić to od tego próbowania mogłoby
      ją nieźle sponiewierać...
    • zeberdee24 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 07.09.07, 19:13
      Ja wolę takie raczej ładne, tudzież bardzo ładne. Stawianie mi warunków, bądź
      wychowywanie mnie traktuję w kategoriach science-fiction.
    • luzzik21 Re: wolicie kobiety pewne siebie,ustawiające was 15.05.08, 11:04
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka