Gość: migacz IP: 217.153.88.* 25.07.03, 10:38 Jak się od tego wymigać kiedy kobiety muszą tam kupić najpotrzebniejszy duperel? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fitit Re: Supermarkety i Centra Handlowe 25.07.03, 11:48 Powiedz jej, że cię to w..rwia. U nas poskutkowało. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re: Supermarkety i Centra Handlowe IP: 217.153.88.* 25.07.03, 12:48 Jak może mnie wkurwiać to czy włoży na siebie barchany czy żopopije (stringi), albo czy zleje się Kwiatem Nocy Świętojańskiej czy Kenzo - to będzie jej pierwsze pytanie "czy mnie to nie interesuje co na siebie wkłada albo wlewa"? trzeba coś inteligentniejszego nie chcę robić obory Odpowiedz Link Zgłoś
fitit Re: Supermarkety i Centra Handlowe 25.07.03, 12:59 To o obojętności to stałe teksty. Powiedz jej, że dlatego z nią jesteś bo ma najlepszy gust na świecie, niech posłucha koleżanek, które jej zazdroszczą,że jest znana z dobrego gustu i tym podobne bzdety.Dodaj to tego trochę kasy i już masz spokój. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re: Supermarkety i Centra Handlowe IP: 217.153.88.* 25.07.03, 13:57 z ta kasą to spora dawka brawury, przecież wszyscy wiedzą, że to prawie jak małpa z brzytwą a potem puree ze smalcem do końca miesiąca, ale tekst o guście jest niezły, chociaż jak ma mnie to wiadomo gust nienaganny Odpowiedz Link Zgłoś
zalotnica Re: Supermarkety i Centra Handlowe 25.07.03, 15:17 fitit napisał: > Powiedz jej, że dlatego z nią jesteś bo ma najlepszy gust na świecie, niech > posłucha koleżanek, które jej zazdroszczą,że jest znana z dobrego gustu i tym > podobne bzdety.Dodaj to tego trochę kasy i już masz spokój. :)) Dobrze chociaz , ze na forum jestes szczery... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re: Supermarkety i Centra Handlowe IP: 217.153.88.* 25.07.03, 15:46 to nie tak, lubię być szczery bo to nie komplikuje życia, ale z drugiej strony trzeba być też facetem - trochę więcej rozsądku, nie uznaję modelu "jak wół pierdzi to stodoła słucha" i dlatego ta chęć znalezienia chociaż półzłotego środka Odpowiedz Link Zgłoś
zalotnica Re: Supermarkety i Centra Handlowe 25.07.03, 17:41 Gość portalu: migacz napisał(a): > to nie tak, lubię być szczery bo to nie komplikuje życia, ale z drugiej strony > trzeba być też facetem - trochę więcej rozsądku, nie uznaję modelu "jak wół > pierdzi to stodoła słucha" i dlatego ta chęć znalezienia chociaż półzłotego > środka ...widze, ze ze mna tez jestes "szczery" , a poza tym nie rozumiem jak mozna do kobiety odzywac sie w taki sposob...naprawde jestem "pod wrazeniem"... chyba nie musze przypominac co Prawdziwy Mezczyzna powinien zrobic...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re: Supermarkety i Centra Handlowe IP: 217.153.88.* 28.07.03, 12:50 Sorry, myślałem, ze odpowiadam Fitit-owi bo twój wątek był kierowany do niego, to był piątek stąd to roztargnienie Odpowiedz Link Zgłoś
beember Re: Supermarkety i Centra Handlowe 28.07.03, 13:51 A moze ja tak psychologicznie, behawiorystyczne,a konkretnie mowiac warunkowanie,: jak tylko w sklepie wyjedzie ze swoim glupim tekstem to ja zdziel w jape przy wszystkich, jesli nie pomoze to powtarzaj az do skutku. po jakims czasie panna skojarzy,ze dostaje jak pieprzy glupoty w sklepie i przestanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re: Supermarkety i Centra Handlowe IP: 217.153.88.* 28.07.03, 14:03 To nie tak, ona tego nie mówi w sklepie przy ludziach tylko wyciąga mnie z domu żebym z nią łaził, poza tym to boję się, że jak biję to mogę zabić i co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
beember Re: Supermarkety i Centra Handlowe 28.07.03, 14:26 to tak lekko przy uchu ja puknij, najwazniejsze zeby przy ludziach, wtedy sytuacja bedziejej sie kojarzyla ze wstydem i skonczy sie. A tak serio, ja na takich wyprawach marudzilem jak dziki-nic nie pomagalo- tylko jestes nieczuly itd,potem zaczalem chodzic ciagac swa luba po sklepach sportowych i gapilem sie na inne- pomoglo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re: Supermarkety i Centra Handlowe IP: 217.153.88.* 28.07.03, 14:41 To jest coś, gapić się na inne i trochę śliny w kącikach ust, trzeba spróbować gorzej jak się zacznie śmiać ze mnie za te gapienie, ale będzie pretekst żeby nie chodzić bo się naśmiewa, jest dobrze. Przypomniał mi się tekst mojego kumpla, który mówił - "szukasz pretekstu to przyjdź późno do domu, tak żeby już spała. Ostrożnie nasikaj do łóżka im bliżej niej tym lepiej, potem obódź ją z dużą dawką zdziwienia w głosie i zapytaj co zrobiła" podobno 99% powodzenia, potem wykorzystujesz to jak chcesz, do rozwodu możesz posunąć się krok dalej:))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
beember Re: Supermarkety i Centra Handlowe 28.07.03, 16:56 albo jak sie nawali na imprezie, to ja polozyc w pokoju, narzygac kolo niej i zawolac znajomych, hehehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
zalotnica Re: czy to sa mezczyzni...? 29.07.03, 04:50 Tak sie zastanawiam, do czego Wam te dziewczyny sa potrzebne, jak tak publicznie potraficie sobie robic z nich takie niesmaczne zarty...? I nie przeszkadza wam potem TAKA dziewczyne calowac...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re: czy to sa mezczyzni...? IP: 217.153.88.* 29.07.03, 09:03 no, no niezła godzina, rozważania są czysto teoretyczne tak więc nie przesadzajmy z tym całowaniem, nieraz jak pomyślę co niektóre dziewczyny biorą do ust to potem się dziwię, że tak spokojnie mogą jeść Odpowiedz Link Zgłoś
zalotnica Re: czy to sa mezczyzni...? 30.07.03, 05:03 Gość portalu: migacz napisał(a): >no, no niezła godzina, rozważania są czysto teoretyczne tak więc nie >przesadzajmy z tym całowaniem, nieraz jak pomyślę co niektóre dziewczyny biorą >do ust to potem się dziwię, że tak spokojnie mogą jeść ...a jak te pocalunki potem ci smakuja...? Daj swojej dziewczynie ta ciekawa lekture do poczytania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re: czy to sa mezczyzni...? IP: 217.153.88.* 30.07.03, 09:21 Witam, witam juz wstałaś czy idziesz spać? Prosiłem, żeby nie przesadzać z całowaniem, poza tym napisałem "niektóre" więc dlaczego moją zaliczasz do niektórych? A w ogóle miało być o miganiu się od supermerketów więc proszę trzymać się tematu i nie prowokować sprośnych wątków. Odpowiedz Link Zgłoś
zalotnica Re: czy to sa mezczyzni...? 30.07.03, 15:08 Gość portalu: migacz napisał(a): > Witam, witam juz wstałaś czy idziesz spać? Prosiłem, żeby nie przesadzać z > całowaniem, poza tym napisałem "niektóre" więc dlaczego moją zaliczasz do > niektórych? A w ogóle miało być o miganiu się od supermerketów więc proszę > trzymać się tematu i nie prowokować sprośnych wątków. ..o poszanowaniu kobiety nigdy nie jest za wiele.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re: czy to sa mezczyzni...? IP: 217.153.88.* 30.07.03, 15:23 poszanowanie kobiet to też jest sprośny wątek Odpowiedz Link Zgłoś
zalotnica Re: czy to sa mezczyzni...? 30.07.03, 16:08 Gość portalu: migacz napisał(a): > poszanowanie kobiet to też jest sprośny wątek hmmmmm dziwne, koledze powyzej nie zwrociles uwagi, a z ochota kontynuowales.... ...a co do przeprosin to wiadomo jak to z wami bywa, za sekunde juz nie pamietacie dlaczego to slowo uzywacie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re: czy to sa mezczyzni...? IP: 217.153.88.* 30.07.03, 16:28 to co było z beembrem to takie "dowalanie do pieca" (coś jak rozmowy o perfumach po waszemu) i faceci to lubią. Nie mogę z tobą rozmawiać tym samym językiem bo mi religia nie pozwala więc piszę jak piszę. A propos co z supermarketami, jak się migać?, co byś przyjęła jako fajną wymówkę? Odpowiedz Link Zgłoś
zalotnica Re: czy to sa mezczyzni...? 31.07.03, 03:53 Gość portalu: migacz napisał(a): > to co było z beembrem to takie "dowalanie do pieca" (coś jak rozmowy o > perfumach po waszemu) i faceci to lubią. *no nie, rece opadaja... w waszym pojeciu : perfumy = wulgaryzmy....???? > A propos co z > supermarketami, jak się migać?, co byś przyjęła jako fajną wymówkę? ...to ja mam Cie jeszcze uczyc jak dziewczyny oszukiwac...? Odpowiedz Link Zgłoś
beember Re: czy to sa mezczyzni...? 31.07.03, 09:22 co sie watek zatrzymal, moze jakies nowepomysly.. podstaw jej noge ok 0,5 metra przed ruchomymi schodami- 100% skutecznosci. albo jeszcze przed wyjsciem powiedz,ze boli cie glowa, jak nie uwierzy to pokaz jej guza,ktorego uprzednio zrobisz walac sie butelka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re: czy to sa mezczyzni...? IP: 217.153.88.* 31.07.03, 10:40 beember napisał: > co sie watek zatrzymal, moze jakies nowepomysly.. > podstaw jej noge ok 0,5 metra przed ruchomymi schodami- 100% skutecznosci. > albo jeszcze przed wyjsciem powiedz,ze boli cie glowa, jak nie uwierzy to pokaz > > jej guza,ktorego uprzednio zrobisz walac sie butelka. Wątku kurde, prawie nie ma 0 pomysłów, chyba już na mszy jest więcej ruchu. Na spacerze z psem gapiłem się za innnymi laskami (tak jak radziłeś), ale moja udawała, że nie widzi, to w supermarkecie jak będzie wpatrzona w co innego to pewnie na prawdę nie zauważy mojej śliny w kącie ust a ja tylko na coś się wp- przę i nie potrzebna będzie butelka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re: czy to sa mezczyzni...? IP: 217.153.88.* 31.07.03, 10:31 zalotnica napisała: > Gość portalu: migacz napisał(a): > > > to co było z beembrem to takie "dowalanie do pieca" (coś jak rozmowy o > > perfumach po waszemu) i faceci to lubią. > > *no nie, rece opadaja... w waszym pojeciu : perfumy = wulgaryzmy....???? > > > > A propos co z > > supermarketami, jak się migać?, co byś przyjęła jako fajną wymówkę? > > ...to ja mam Cie jeszcze uczyc jak dziewczyny oszukiwac...? No a dlaczego nie? jeśli oszustwo Cię szokuje to zaproponuj półzłoty środek, bo złotego pewnie nie ma.To samo ale jak inaczej brzmi " w poszukiwaniu półzłotego środka" a nie "jak oszukiwać dziewczynę" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: czy to sa mezczyzni...? IP: 212.160.76.* 31.07.03, 11:08 > > > A propos co z > > > supermarketami, jak się migać?, co byś przyjęła jako fajną wymówkę? > > > A ja odpowiedziałabym Ci gdybym wiedziała. Bo mam taki sam problem, albo bardzo podobny: ide z mężem do sklepu, aby zrobic zakupy (jeść coś trzeba). Ja chce kupic co trzeba i jak najszybciej wyjść. natomiast mąż mógłby godzine stać przed różnego rodzaju narzędziami, olejami, srubkami, mięsem, rybami czy owocami. Mówię mu, że tego nie lubie, i nie dociera. A wiec co ja mam robić??? Zakupy przeciez trzeba zrobić. Jak znasz odpowiedz na moje pytanie tzn, że znasz tez i na swoje. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re: czy to sa mezczyzni...? IP: 217.153.88.* 31.07.03, 11:23 Gość portalu: basia napisał(a): > > > > A propos co z > > > > supermarketami, jak się migać?, co byś przyjęła jako fajną wymów > kę? > > > > > > > A ja odpowiedziałabym Ci gdybym wiedziała. Bo mam taki sam problem, albo > bardzo podobny: ide z mężem do sklepu, aby zrobic zakupy (jeść coś trzeba). Ja > chce kupic co trzeba i jak najszybciej wyjść. natomiast mąż mógłby godzine stać > > przed różnego rodzaju narzędziami, olejami, srubkami, mięsem, rybami czy > owocami. Mówię mu, że tego nie lubie, i nie dociera. > > A wiec co ja mam robić??? Zakupy przeciez trzeba zrobić. Jak znasz odpowiedz > na moje pytanie tzn, że znasz tez i na swoje. A jak to się dzieje, że idziesz razem z nim? szczególnie te śrubki bo mięso ryby i owoce to ja też przeżyję (no może bez dorszy 5 dniowych) > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: czy to sa mezczyzni...? IP: 212.160.76.* 31.07.03, 11:58 Gość portalu: migacz napisał(a): > > > > A jak to się dzieje, że idziesz razem z nim? szczególnie te śrubki bo mięso > ryby i owoce to ja też przeżyję (no może bez dorszy 5 dniowych) kończymy prace o tej samej godzinie, on po mnie przyjeżdza i razem robimy zakupy w hipermarkecie. Więc dlatego ide z nim. W hipermarkecie jest jak wiadomo wszystko: i narzędzia i jedzenie. I on tak z 15 minut stoi na narzedziach, potem na sprzecie agd, nastepnie ogląda telewizory, czy radia. Jak chce mu wziąść koszyk i sama kupic jedzenie-tak szybciej bedzie. To on mówi"nie nie, juz ide, juz chwileczkę". Przeważnie kończy sie na tym, że odchodze( bo to nudne tak stać i patrzyc sie na np.młotki), a potem sie szukamy. Co prawda mógłby on sam robic zakupy, ale jak wracamy z pracy to mamy po drodze ten hipermarket. Pozatym gdyby on sam robił zakupy to trwało by to wieki. A tak to go troche poganiam. Więc jest szybciej. ale nie o to chodzi jak ja robie zakupy. Tylko o to , że jeżeli znasz odpowiedz na moje pytanie to znasz i na swoje. A problem chyba podobny :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re: czy to sa mezczyzni...? IP: 217.153.88.* 31.07.03, 12:11 Chyba jednak mój problem jest trochę inny, mnie moja zachęca i lekko szantażuje ale to nie jest tak, że musimy kupić jedzenie czy rzeczy potrzebne chodzi o duperele, ubrania -damskie, kosmetyki - damskie itp mam byc expertem, ty jak odchodzisz na bok to jest o.k. nikt Cię nie "zmusza" do oglądania młotków. Jak widzę oddzielny powrót do domu był by o.k. albo zakupy w sobotę to jedno zostanie w domu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: czy to sa mezczyzni...? IP: 212.160.76.* 31.07.03, 12:33 Gość portalu: migacz napisał(a): > Chyba jednak mój problem jest trochę inny, mnie moja zachęca i lekko szantażuje > > ale to nie jest tak, że musimy kupić jedzenie czy rzeczy potrzebne chodzi o > duperele, ubrania -damskie, kosmetyki - damskie itp mam byc expertem, Kiedys tez chciałam, żeby mąż mi doradzał, czy kupić to czy tamto, czy w tym mi ładnie czy w czymś innym. Jak mówiłam, żeby wszedł ze mna ze sklepu z ubraniami to pytał z zawiedziona mina :"czy musze". jak pokazywałam mu ubrania to stwierdzał, "ale ja sie na tym nie znam", "dla mnie Ty we wszystkim ładnie wyglądasz", "najlepiej wyglądasz bez ubrania". I zawsze tak mówił. Jak katarynka. I wiesz znudziło mi sie go o cos pytać, bo po co jak i tak znam jego odpowiedz. Więc moze tez tak spróbuj. Ale jak mierze bielizne, to to go jakoś nie nudzi ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re: czy to sa mezczyzni...? IP: 217.153.88.* 31.07.03, 12:48 Chyba takimi tekstami bym ją zawiódł na całej linii bez osiagnięcia efektu końcowego, odebrała by to jako policzek. Chodzi o coś extra np. "w tym sklepie sprzedają noszoną bieliznę, wiem bo dziewczyna kumpla tu pracuje i sama to robi" a w związku z ostatnim wzrostem zachorowań na syfilis w Niemczech lepiej tu nie kupuj. Oczywiście znajdzie inny sklep ale pomysł powinien iść w ta stronę. Moze jestem na coś uczulony co jest we wszystkich sklepach? A z tym mierzeniem bielizny też uważaj bo to może byc prawda a twój mąż potem oberwie po twarzy Odpowiedz Link Zgłoś
beember Re: czy to sa mezczyzni...? 31.07.03, 12:59 witam ponownie, wiem wiem wiem, robcie zakupy razem, tzn migasz z basia... tadadadadaam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re: czy to sa mezczyzni...? IP: 217.153.88.* 31.07.03, 13:03 Tak, spotykamy się na rybach bo nas rajcuje fetor nie wybranej ikry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: czy to sa mezczyzni...? IP: 212.160.76.* 31.07.03, 13:06 Gość portalu: migacz napisał(a): > Chyba takimi tekstami bym ją zawiódł na całej linii bez osiagnięcia efektu > końcowego, odebrała by to jako policzek. Na pewno byłaby troche zawiedziona. Ale jesli dobrze Cie zrozumiałam to chodzi Ci o to, że nie lubisz chodzic z dziewczyna na zakupy, doradzac jej. Chcesz ja jakos delikatnie zniechęcic do tego. Ale nie chcesz jej zawieść. To, że wymyslisz, że w jakimś sklepie jest noszona bielizna, czy ubranie nic nie da. Bo ona znajdzie inny sklep. I jeszcze inny. Takim tekstem nie spowodujesz, że ona przestanie zabierac Ciebie na zakupy. Bedziecie tylko zmieniac sklepy. A to chyba nie o to chodzi. Według mnie powinienes jej wprost powiedziec, że nie lubisz i już. No cóż bedzie troche zawiedziona, ale przecież nie jest z Toba tylko dla tego, że chodzisz z nia na zakupy. A takie wymyśłanie typu,że cos jest noszone nic nie zmieni. Bo ona nadal bedzie kupować i tego nie zmienisz. A czy ona wogóle wie, że nie chcesz z nią chodzić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re: czy to sa mezczyzni...? IP: 217.153.88.* 31.07.03, 13:29 wie wie, Ja wiem, że ona chce a ona wie, że ja nie chcę, ale chciałaby żebym udawał, że chcę. A ja bym chciał żeby ona myślała, że ja chcę ale nie mogę, chyba jasne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWOK Re: czy to sa mezczyzni...? IP: 213.241.18.* 31.07.03, 13:44 Przypomina mi się żydowski dowcip : zaprosił Mosze trzech przyjaciół na koszerną z okazji narodzin potomka. Piją, rozmawiają, w końcu MOsze mówi " tylko mam problem, nie wiem, jaką mam datę urodzenia podać do metryki dziecka - wcześniejszą czy późniejszą?" Jeden z przyjaciół mówi "wcześniejszą", drugi - "lepiej późniejszą". Wtedy odzywa się trzeci "Mosze, a może ty podaj prawdziwą datę". Mosze strasznie się zdziwił " no patrz, nie przyszło mi to do głowy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re: czy to sa mezczyzni...? IP: 217.153.88.* 31.07.03, 14:01 O.K. jeden Żyd, specjalista od obcinania napletków, chciał przejść an emeryturę, miał tylko problem co zrobić z całą skrzynią starych, obciętych napletków - poszedł do kuśnierza bo grzech i jakoś tak głupio wyrzucić. Kusnierz powiedział, żeby dał mu zaliczkę i przyszedł za tydzień to cos wymyśli. Po tygodniu przychodzi i z zaciekawieniem pyta co wymyslił kuśnierz, ale niestety nic się nie zmieniło kuśnierz miał już projekt, al potrzebował dodatkowych pieniędzy na dokończenie. Żyd wyjął następne 100 rubli. Po dwóch tygodniach gdy przyszedł, kuśnież ukończył swoje dzieło. Oczywiście przed odbiorem należało dopłacić kolejne 100 rubli. Kuśnierz zapewniał, że zrobił coś extra więc dostał je bez wiekszych oporów.Poszedł na zaplecze i przyniósł portmonetkę. Żyd mało zawału nie dostał i zapytał - tyle pieniędzy czasu i napletków i tylko portmonetka??? Kuśnierz był jednak fachowcem i odpowiedział, że jeśli się potrze portmonetkę to robi się z niej walizka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zalotnica Re:... do "migacza"..i wszystkich podobnych....o; 31.07.03, 16:02 Gość portalu: migacz napisał(a): zalotnica napisała: > Gość portalu: migacz napisał(a): > > > to co było z beembrem to takie "dowalanie do pieca" (coś jak rozmowy o > > perfumach po waszemu) i faceci to lubią. > > *no nie, rece opadaja... w waszym pojeciu : perfumy = wulgaryzmy....???? > > > > A propos co z > > supermarketami, jak się migać?, co byś przyjęła jako fajną wymówkę? >> ...to ja mam Cie jeszcze uczyc jak dziewczyny oszukiwac...? >No a dlaczego nie? jeśli oszustwo Cię szokuje to zaproponuj półzłoty >środek, bo złotego pewnie nie ma. * no dobrze, skoro tak prosisz o; ...wrecz jej swoja karte kredytowa ze slowami..."Kochanie, dzisiaj "ona" powinna mnie zastapic"....ale pamietaj, nie stosuj tego czesto, poniewaz NIC nie zastapi kobiecie Prawdziwego Mezczyzny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re:... do 'migacza'..i wszystkich podobnych....o; IP: 217.153.88.* 31.07.03, 16:14 Cześć, wstałaś czy idziesz spać :), był juz taki post, ale to jak małpa z brzytwą, do końca miesiąca puree ze smalcem Odpowiedz Link Zgłoś
zalotnica Re:... do 'migacza'..i wszystkich podobnych....o; 31.07.03, 16:46 Gość portalu: migacz napisał(a): > Cześć, wstałaś czy idziesz spać :), był juz taki post, ale to jak małpa z > brzytwą, do końca miesiąca puree ze smalcem To Ty nawet nie wiesz kto komu powinien dogadzac...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re:... do 'migacza'..i wszystkich podobnych....o; IP: 217.153.88.* 31.07.03, 16:51 Nie łapię, co ma puree ze smalcem do dogadzania? to jakiś rarytas? karta+kobieta=małpa+brzytwa to takie porównanie nie dosłownie o.k.? Odpowiedz Link Zgłoś
zalotnica Re:... do 'migacza'..i wszystkich podobnych....o; 31.07.03, 18:27 Gość portalu: migacz napisał(a): > Nie łapię, co ma puree ze smalcem do dogadzania? to jakiś rarytas? > karta+kobieta=małpa+brzytwa to takie porównanie nie dosłownie o.k.? Wybacz mi prosze, ale ja chyba jestem zbyt daleko od takich "Prawdziwych" jak Ty i...tez nie lapie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re:... do 'migacza'..i wszystkich podobnych....o; IP: 217.153.88.* 01.08.03, 08:56 co masz na myśli, mówiąc "taki prawdziwy", czy to sarkazm? czy chęć odejścia od tematu? Odpowiedz Link Zgłoś
zalotnica Re:... do 'migacza'..i wszystkich podobnych....o; 01.08.03, 11:05 Gość portalu: migacz napisał(a): >co masz na myśli, mówiąc "taki prawdziwy", czy to sarkazm? czy chęć odejścia >od tematu? ...czy nie zauwazyles ,ze nie tylko tego nie rozumiesz...? Duzo sie jeszcze musisz w zyciu nauczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re:... do 'migacza'..i wszystkich podobnych....o; IP: 217.153.88.* 01.08.03, 11:29 dobrze, dobrze oddam wszystkie karty, dorzucę portfel i klucze od samochodu i...zjem puree ze smalcem na kolację, pójdę spać i tak się skończy wstręt do chodzenia po sklepach, może być? Odpowiedz Link Zgłoś
zalotnica Re:... do 'migacza'..i wszystkich podobnych....o; 01.08.03, 16:37 Gość portalu: migacz napisał(a): > dobrze, dobrze oddam wszystkie karty, dorzucę portfel i klucze od samochodu > i...zjem puree ze smalcem na kolację, pójdę spać i tak się skończy wstręt do > chodzenia po sklepach, może być? ...no i sam widzisz, ze Prawdziwy nie "rzuca", nie obraza sie...a do tego mowi jeszcze "Kochanie...' Odpowiedz Link Zgłoś
beember Re:... do 'migacza'..i wszystkich podobnych....o; 01.08.03, 12:24 naucz sie babo,ze babie sie karty kredtowej nie daje,bo to smierc!! aaaa!! ew jakies drobne sumy w gotowce-tez chcemy zyc godnie, HOWGH!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re:... do 'migacza'..i wszystkich podobnych....o; IP: 212.160.76.* 01.08.03, 12:51 beember napisał: > naucz sie babo,ze babie sie karty kredtowej nie daje,bo to smierc!! aaaa!! ew > jakies drobne sumy w gotowce-tez chcemy zyc godnie, HOWGH!!! O Jezu!!! To z jakimi kobietami Wy mieszkacie?? Sorry, za wyrazenie, ale to jakieś "kretynki" musza być. Skoro karty im nie dacie, tylko jakies drobne sumy. Bo inaczej to wszystko wydadzą.? Bo one umiaru nie znają??? Za wszystko kupia ubrania i kosmetyki??? To, że kobiety kupuja kosmetyki i ubrania to nie znaczy, że wszystki pieniadze na to wydadzą. Ja cos nie rozumiem. oboje z męzem zarabiamy. Każdy ma swoją kartę. I jakos nie ma problemu z pozyczaniem sobie kart.I on mi pozyczy i ja jemu ( a na mojej jest dużo wieksza kwota) A tak na marginesie to nie chciałabym byc z facetem, który uważa mnie za idiotke, która wszystko wyda na kremy i ciuchy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re:... do 'migacza'..i wszystkich podobnych....o; IP: 217.153.88.* 01.08.03, 13:05 To jest taka choroba, ja nie pamiętam jak to sie nazywa, ale przecież kobity nie zabiję. Ty Basiu jesteś chyba bardzo młoda, ale z czasem też Cię to może dopaść już teraz trzeba łykać jakieś proszki albo sproszkowaną cegłę z nacią, broń Boże puree ze smalcem. I jak najmnej plastiku w użyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re:... do 'migacza'..i wszystkich podobnych....o; IP: *.polmozbyt.krakow.pl 01.08.03, 13:13 Gość portalu: migacz napisał(a): > To jest taka choroba, ja nie pamiętam jak to sie nazywa, ale przecież kobity > nie zabiję. Ty Basiu jesteś chyba bardzo młoda, ale z czasem też Cię to może > dopaść już teraz trzeba łykać jakieś proszki albo sproszkowaną cegłę z nacią, > broń Boże puree ze smalcem. I jak najmnej plastiku w użyciu. Mam 27 lat, a więc dla jednych jestem stara, a dla innych młoda. Lubie kupowac ubrania czy kosmetyki, ale tez wiem ze nie na wszystko mnie stać. Czesto wchodze do sklepu, cos przymierze, i nawet jak jest dobre to oddaje. Bo wiem, że nie moge sobie pozwolic na kupno. Bo trzeba zapłacic rachunki, bo trzeba kupic ogrzewanie podłogowe, bo trzeba oszczedzić troche pieniędzy, aby pojechac na wymarzone wakacje. Może to i jest jakas "choroba", ale nie uogólniaj, bo nie wszystkie kobiety na nią chorują. Ja mam swój "plastik" i jak narazie to korzystam z niego kupując jedzenie czy rzeczy potrzebne do remontu mieszkania. Aha i kupiłam bluze męzowi (sobie nie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re:... do 'migacza'..i wszystkich podobnych....o; IP: 217.153.88.* 01.08.03, 13:26 Nasuwa się wniosek, może zamienić na inną? jak widzę, że komuś trafiło się 100% rozsądku w posagu to mnie bolą zęby. Moja by mi bluzy nie kupiła Odpowiedz Link Zgłoś
zalotnica Re:... do 'migacza'..i wszystkich podobnych....o; 01.08.03, 16:39 beember napisał: > naucz sie babo,ze babie ..... ...Ooo...to ty z babami chodzisz do lozka....? Odpowiedz Link Zgłoś
kraszan1 Re:... do 'migacza'..i wszystkich podobnych....o; 01.08.03, 15:55 zalotnica napisała: > * no dobrze, skoro tak prosisz o; > ...wrecz jej swoja karte kredytowa ze slowami..."Kochanie, dzisiaj > "ona" powinna mnie zastapic"....ale pamietaj, nie stosuj tego czesto, > poniewaz NIC nie zastapi kobiecie Prawdziwego Mezczyzny... > Kobiece pomysły mnie rozbrajają... I zatrzyma ją policja za próbę wyłudzenia transakcji na czyjejś karcie kredytowej. W sumie dość ciekawy sposób pzdr -K ----------------------------------- Ja nie jestem hakerem, ta pani przyszla tu z tymi plikami i z nimi wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
zalotnica Re:... do 'migacza'..i wszystkich podobnych....o; 01.08.03, 16:42 kraszan1 napisał: > Kobiece pomysły mnie rozbrajają... Ciesze sie, ze ci humor dopisuje...o; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migacz Re:... do 'migacza'..i wszystkich podobnych....o; IP: 217.153.88.* 04.08.03, 09:09 Ma ktoś jakiś ciekawy pomysł? Odpowiedz Link Zgłoś