Dodaj do ulubionych

płaczący facet

26.02.08, 08:26
Był już wątek o płaczu podczas seksu, teraz o płaczącym mężczyznie
(zbliżającym sie powoli do trzydziestki). Jesteśmy ze sobą bardzo krótko i
niedawno miała miejsce sytuacja w której on chyba bał sie że go zostawię i się
rozpłakał.Następnego dnia mi powiedział że jest wrażliwy i słaby psychicznie
no i bardzo mu na mnie zależy dlatego płakał.Co mam o tym mysleć...czy on nie
jest po prostu mięczakiem?? Czy to normalne że jest aż tak wrażliwy??
Obserwuj wątek
    • aneta-67 Re: płaczący facet 26.02.08, 09:15
      Kochana kazdy facet placze.Tylko wiekszosc tego nie okazuje.Chca
      pochodzic za twardzieli!!Faceci to mali chlopcy,w duzym formacie/To
      jest normalne ze placza wcale nie musza byc mieczakami.Atym bardziej
      =jasno twoj chlopak okazal swoje uczucia.
      • kur_anty Re: płaczący facet 26.02.08, 09:55
        > Kochana kazdy facet placze.
        ??

        Ale jeśli do tego obnosi się, albo używa jako argumentu = żenada
        pełna
        • kontik_71 Re: płaczący facet 26.02.08, 10:02
          Dlaczego odmawiasz nam prawa do "publicznego" placzu? Czy my nie
          mamy prawa okazac uczuc a czasami slabosci?
          • kur_anty Re: płaczący facet 26.02.08, 10:13
            kontik_71 napisał:

            > Dlaczego odmawiasz nam prawa do "publicznego" placzu? Czy my nie
            > mamy prawa okazac uczuc a czasami slabosci?

            Nie odmawiam. "Mamy" prawa do okazywania
            • tacx Re: płaczący facet 26.02.08, 10:21
              Eee tam pindzielicie. Keidyś się popłakałem i to w dodatku w knajpie. Dziewucha
              mówi że odchodzi, tego samego dnia wyjeb. mnie z roboty a lekarz oswiadczył mi
              parę dziwnych rzeczy które też nie wpłynęły jakoś pozytywnie. I co ? Po dwóch
              tyg. była już u mnie i została na rok cały. A co miałem skakać z radości, rzucać
              meblami o scianę
              no ale jak ktoś beczy że odejdzie... moze rzeczywiscie coś tu nie tak
              • kontik_71 Re: płaczący facet 26.02.08, 10:26
                Wiesz.. jak sie to raz na jakis czas przyprawia to jest ok.. ale
                jesliby ryczal codzienni i lazil z wiecznie napuchnietymi oczami to
                calkiem inna bajka..
                W kazdym badz razie sprzeciwiam sie stwierdzeniu, ze "prawdziwy"
                facet nie placze.. to mniej wiecej tak jak mowienie, ze kobiety
                nadaja sie tylko na sekretarki..
                • nekomimimode Re: płaczący facet 26.02.08, 10:29
                  i tu Ci muszę przyznać rację
                • tacx Re: płaczący facet 26.02.08, 10:34
                  > Wiesz.. jak sie to raz na jakis czas przyprawia to jest ok..

                  no pełna zgoda. ale jak się bedie wypłakiwał o byle głupotę to cóż... albo
                  depresja albo cuś nie tak z nim. Ale i tacy trafiają na swoje towary. jak trafi
                  na fest babę od traktora to i go przygarnie, obejmie spracowaną dłonią a jak
                  trzeba to i klapsa da coby się nie mazał za często. Wiem bo sam widziałem taki
                  układ.
                • minasz Re: płaczący facet 26.02.08, 10:35
                  ale tak z drugiej strony po ch-u-j płakac?
                  no chyba ze jakis dramat rodzinny czy gone with the wind
    • qw994 Re: płaczący facet 26.02.08, 10:01
      Wrażliwy i słaby - egzemplarz absolutnie nie dla mnie.
      • minasz Re: płaczący facet 26.02.08, 10:33
        dla ciebie to jest tu jeden egzemplarz ma nik jack20 czy jakos tak
        i jest fanem bubla i ległej
    • quba Re: płaczący facet 26.02.08, 10:06
      wiesz - jest takie powiedzenie "przed placzącym chlopczyną chron swą
      cnotę dziewczyno"

      odradzam placzącego chlopa
      potem juz cale zycie będziesz miala wszystko na glowie, a on będzie
      tylko plakal
      • bupu Re: płaczący facet 26.02.08, 10:23
        Eeee tam. Przesądy światło ćmiące.
      • minasz Re: płaczący facet 26.02.08, 10:32
        a wiesz kubus ja zawsze myslałem ze ty masz cos z takiego płaczacego chłopca :)
    • minasz Re: płaczący facet 26.02.08, 10:28
      kazdy ma trudne momenty w zyciu
      pewnie i on ma taki - jak jestes niegłupia i niezła suka to szybko okrzepnie
    • zeberdee24 Re: płaczący facet 26.02.08, 20:52
      Ciekawe czy jak szef postanowi go "zostawić", to użyje płaczu i swojej
      wrażliwości jako argumentu. Teraz są takie czasy że wszyscy - mężczyźni i
      kobiety muszą być twardzi, kto jest miękki ten zostaje z tyłu. Powiem ci
      kuriozalnie, jeżeli udaje to lepiej dla ciebie, bo to znaczy że jest cwany i da
      sobie radę, ale jeżeli jest faktycznie mięczakiem(czy też wrażliwcem - na jedno
      wychodzi), to po nim, rozjedzie go walec przemian jakim ulega ten region świata.
    • nom73 Re: płaczący facet 26.02.08, 22:39
      Jedni płaczą, inni nie, zależy od człowieka. Ja płakałem jak mi umarł tato,
      teraz jak sobie przypomnę, że go nie ma to też mi łezki w oczach stają. Moja
      była dziewczyna powiedziała mi, że nie potrafię okazywać uczuć, że jestem
      obojętny emocjonalnie, gruboskórny. Nie wiem, nie analizowałem tego, ale nie
      widzę nic dziwnego w płaczu. Jak go kochasz to zaakceptujesz to, że w sytuacjach
      stresowych płacze, a jak nie ...
    • uhu_an Re: płaczący facet 27.02.08, 23:23
      jak ja widze placzacego faceta to ok. ciesz sie, ze
      jest.....normalny. Nie wiem, czy ja mam takie glupie szczescie, ze
      spotykam nieplaczacych. I na ogol okazuje sie, ze gosc jest
      agresywny, "zwichrowana psycha", bo nie daje upuscic swoich emocji.
      Wkkurza mnie stereotyp, ze facet nie moze plakac. Podoba mi sie, gdy
      mezczyzna pokazuje swoja "miekka strone", "delikatnosc".
      • zeberdee24 Re: płaczący facet 27.02.08, 23:37
        Zwichrowany jest płaczący i okazujący emocje facet. Agresja i powściągliwość są
        immanentnymi cechami mężczyzn, a płaczą dupki, kobiety gardzą dupkami, mimo tej
        śmiesznej mody.
    • best_gigi88 Re: płaczący facet 28.02.08, 07:35
      na pewno słyszałaś coś o krokodylich łzach? faceci reagują podobnie
    • gapuchna Re: płaczący facet 28.02.08, 19:13
      Raz jeden jedyny miałam do czynienia z płaczącym mężczyzną. popłynęły mu z oczu
      prawdziwe łzy. Mówił o sobie i ja też jakoś byłam w tych łzach utopiona.
      Pierwszy raz przeżyłam w swoim życiu taką chwilę. Byłam chyba jeszcze bardziej
      wzruszona, tylko starałam się nad sobą panować. Pamiętam, ze z czułością starłam
      mu te łzy z policzków i mocno przytuliłam. To było dla mnie jedno z
      dogłębniejszych przeżyć w życiu. Tylko że ja go bardzo mocno kochałam.
    • pyzz Re: płaczący facet 29.02.08, 11:07
      Facet się w Tobie po prostu zakochał, a Ty pomyślałaś, że jest z tego powodu
      mięczakiem.
      Rozpłakał się, bo myślał, że go zostawisz, to mięczak. Dobre. Otóż wiedz, że
      kobiety, które miały takie wymagania wobec mężczyzn powinny już wyginąć w 1918
      roku, gdy dostały prawo wyborcze!

      Daj takiej miłość to zrobi z niej nóż i wbije Ci w plecy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka