IP: *.magusz.net / 192.168.17.* 27.08.03, 22:19
Dlaczego mężowie zdradzają? Dlaczego dobry mąż z którym dogadywaliśmy się
bez słów nagle szuka nowych doznań? Czy zaspokajanie własnych popędów jest
ważniejsze niż 15 lat wspólnego życia i dzieci? Czy można wybaczyć zdradę?
Obserwuj wątek
    • Gość: ignas Re: zdrada IP: *.ipt.aol.com 28.08.03, 09:37
      Byc moze dlatego, ze dla Ciebie - mam wrazenie - seks to jedynie zaspokajanie
      wlasnych popedow.
      • edmars1 Re: zdrada 28.08.03, 09:52
        Nie, nie mozna wybaczyc, kazdy facet to dran i chyba nie ma uczciwych
        monogamistów na tym swiecie. Im tylko świerze dupy w głowie. Zdradzają po roku,
        po 7, po 25 różnie bywa. Mój wie ze jak zdradzi to zycia ze mną nie będzie
        miał. Z dziećmi go nie rozwiode, ale ze mną życ nie będzie.
        Podrawiam i niewiedzy życze.

        • Gość: takijeden egoistki... IP: 195.170.108.* 28.08.03, 10:12
          Zastanowcie sie ile gatunkow zwierzat to monogamisci? ...
          Zdrada jest do wybaczenia, jezeli jest jednorazowa, przypadkowa itd. Zamiast
          robic teatr zrozumcie, ze czlowiek to tez zwiarze i monogamia jest tylko i
          wylacznie tworem koscielno-spolecznym, a nie naturalnym.
          Czasem warto wybaczyc zdrade, zamiast zalewac sie gorycza.

          taki jeden
          • atropos Re: egoistki... 28.08.03, 10:13
            Jasne, swiete slowa. Zobaczyc zdrade, wybaczyc, i predziutko samej zdradzic.
            Maz zobaczy zdrd e, wybaczy, i bedzie mozna zabawe rozpoczac od nowa.
      • atropos Re: zdrada 28.08.03, 10:12
        Masz racje, seks to przede wszystkim wyraz czystych i niewinnych uczuc bez
        biologicznych podtekstów. Gdyby twoj partner/ka nie wyrazal/a ochoty na seks
        ty z usmiechem zrozumienia poprzestalbys na wzieciu jej/jego w objecia i z
        rokosza kontemplowalbys zachod slonca. I mysl o poszukiwaniu kochanka/ki nawet
        nie przeszla by ci przez mysl.

        ________________________
        Zapytano pana T. w jakiej trumnie chciałby być pochowany.
        "W takiej, w której zmieściłaby się moja samotność..."
        • Gość: takijeden Re: zdrada IP: 195.170.108.* 28.08.03, 10:17
          atropos napisała:

          > Masz racje, seks to przede wszystkim wyraz czystych i niewinnych uczuc bez
          > biologicznych podtekstów. Gdyby twoj partner/ka nie wyrazal/a ochoty na seks
          > ty z usmiechem zrozumienia poprzestalbys na wzieciu jej/jego w objecia i z
          > rokosza kontemplowalbys zachod slonca. I mysl o poszukiwaniu kochanka/ki
          nawet
          > nie przeszla by ci przez mysl.


          dokladnie. Z moja zona doszlismy do porozumienia, ze jezeli sie cos zdazy...to
          trudno. Przeciez nikt nie jest niczyja wlasnoscia.

          takijeden
      • Gość: k Re: zdrada IP: *.its.it 28.08.03, 10:21
        mozna jak wybaczylam
    • Gość: quin26 Re: zdrada IP: *.com.pl 29.08.03, 08:46
      Przeczytaj sobie książkę (a w sumie dwie) 'mężczyzna i chłopiec" i " mężczyzna
      i żona" może zrozumiesz dlaczego oni tak robią mimo, że kochają swoje żony.
      Książki są super - po prostu samo życie.
      PS napisał to facet !
      • Gość: kulka jaki autor IP: *.gabo.pl 31.08.03, 15:55
        TYCH KSIĄŻEK??
    • Gość: sarra Re: zdrada IP: *.icpnet.pl 01.09.03, 00:13
      zdradzaja tacy, ktorych wszystko nudzi, a zwlaszcza zona
      • Gość: Iw Re: zdrada IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 09:22
        Droga Agatko. To samo mnie spotkało po 10 latach udanego związku. Bardzo bym
        chciała z Tobą porozmawiać. Jak się zdecydujesz to napisz a ja podam namiary na
        moją skrzynkę. U mnie jest to świeża sprawa i też chciałabym pogadać.
        Pozdrawiam.
        • Gość: agata Re: zdrada IP: *.magusz.net / 192.168.17.* 04.09.03, 10:35
          Dla mnie jest to też coś co krwawi bardzo mocno ...........
          Już nie mam siły.........., łez, Chętnie pogadam.............
        • Gość: Iw Re: zdrada IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 04.09.03, 13:08
          Jak to mówią każdej baletnicy ... Nie przesadzajmy bo można znaleźć tysiące
          powodów- czemu tak sie stało- a fakt jest faktem. Nie ma usprawiedliwienia
          jedynie przemyślana decyzja co dalej? Agatko trzymaj się. Ja sobie jakoś z tym
          poradziłam na swój sposób.
          • Gość: agata Re: zdrada IP: *.magusz.net / 192.168.17.* 04.09.03, 18:14
            Wybaczyłaś?????
            • Gość: Iw Re: zdrada IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 05.09.03, 09:10
              Droga Agatko nie wybaczyłam bo tego się nie wybaczy nigdy. Mąż nie dał mi
              odczuć przez ten czas trwania tamtego związku ,że coś jest nie tak ( ale to
              inna historia). Moje uczucia do niego się nie zmieniły. Z dnia na dzień
              zakończył tamten etap i ja byłam przy tym. Tak na marginesie to nie wiem skąd
              mam tyle siły! Staram się wymazać myśli z głowy. Moja duma, zniszczona wiara to
              nic w porównaniu do uczucia. Tak myślę,że zawsze kroiłam nasze małżeństwo wg.
              mojej miary. Stworzyłam sobie obraz idealnego partnera jakim mój mąz się
              niestety nie okazał. Ale szansę jedną jedyną można dać. Każdy ma prawo do
              popełniania błędów. Jeżeli widzisz starania z Jego strony byś już nie myślała -
              to może warto. Łatwo jest coś przekreślić. A pamiętaj ,że nie ma ludzi
              nieomylnych!
              • Gość: agata Re: zdrada IP: *.magusz.net / 192.168.17.* 06.09.03, 22:18
                Dzięki za zrozumienie. Wybaczę a może raczej schowam na dnie serca to co wiem
                żeby nie odczuły tego dzieci. Ale jak żyć dalej? Czy każdy wyjazd będzie
                związany ze strachem? Czy każdy głuchy telefon włancza dzwonek alarmowy??? Nie
                umiem żyć obok, chcę byc z, razem!!! Ktoś mi powiedział: nie podejmuj pochopnej
                decyzji żebyś kiedyś nie żałowała. Skąd mam wiedzieć czy nie będę żałowała że
                zapomniałam... Bardzo to trudne. Pozdrawiam.
                • Gość: Iw Re: zdrada IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 08.09.03, 13:29
                  Ale jak się wychodzi za mąż to również wiele się ryzykuje. Może wtedy nasze
                  decyzje są czasami mniej lub bardziej przemyślane ale stawiamy w ciemno. Teraz
                  też ja postawiłam w ciemno ale więcej oczekując w zamian. Zobaczymy -liczę się
                  z tym, że tak szybko tego uczucia się nie pozbędę. Ryzykuję bo szczerze kocham.
                  Ja już nie płaczę ::)) Spokoju ducha życzę!
                  • Gość: agata Re: zdrada IP: *.magusz.net / 192.168.17.* 09.09.03, 11:09
                    Ja chyba nie dam rady wybaczyć !!! Próbuję i im on sie bardziej stara tym
                    bardziej go nienawidzę Chcę przestać istnieć Odejść tam gdzie nikt nie może
                    mnie skrzywdzic Szkoda mi tylko dzieci....
                    • Gość: Iw Re: zdrada IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 12.09.03, 10:49
                      Kochana Agatko jestem ciekawa jak sobie dajesz radę?
                      Tyle już się naczytałam na ten temat, że zgadzam się z twierdzeniami ,iż każdy
                      przypadek jest inny. Jeszcze raz spokoju ducha (na spokojnie).
                      • Gość: agata Re: zdrada IP: *.magusz.net / *.magma-net.pl 14.09.03, 14:53
                        Droga Iw! Jestem na tyle spokojna że nie chodzę do pracy z zapuchniętymi oczami
                        Dziękuję za wsparcie (wirtualne) Gdybyś miała ochotę pogadać to proszę o
                        kontakt agata_mg@autograf.pl Pozdrawiam!
    • Gość: samowolny Re: zdrada IP: *.*.*.* 04.09.03, 11:12
      zapytaj sie samą siebie co mogło spowodować , że mąż zdradził????
      nie ma skutków bez przyczyny.... dodam od razu że nie bronie jego postępku ot
      spojrzenie z boku...
    • Gość: malami Re: zdrada IP: *.crowley.pl 04.09.03, 11:40
      wydaje mi się że za dużo było "zrozumienia" bez słów, a zwłaszcza bez słów,
      ludzie przestają ze sobą rozmawiać i wtedy coś się psuje - szukają zrozumienia
      u innych.....
    • sekretarka22 Re: zdrada 04.09.03, 13:52
      Mężczyźni zdradzają bo my ich niedoceniamy. Za mało chwalimy. Hm.. odpowiedź
      jest prosta
      • camel_3d Re: zdrada 04.09.03, 14:37
        sekretarka22 napisała:

        > Mężczyźni zdradzają bo my ich niedoceniamy. Za mało chwalimy. Hm.. odpowiedź
        > jest prosta


        Nie, moezczyzni zdradzaja, bo mezczyzni to tez zwierzeta rodzaju meskiego. Po
        prostu to lezy w naturze meskiej. I zadne ryki i placze tego nie zmienia. Tak
        wyglada prawo natury...

        camel
        • alusza Re: zdrada 04.09.03, 18:10
          camel_3d napisał:

          > sekretarka22 napisała:
          >
          > > Mężczyźni zdradzają bo my ich niedoceniamy. Za mało chwalimy. Hm.. odpowie
          > dź
          > > jest prosta
          >
          >
          > Nie, moezczyzni zdradzaja, bo mezczyzni to tez zwierzeta rodzaju meskiego. Po
          > prostu to lezy w naturze meskiej. I zadne ryki i placze tego nie zmienia. Tak
          > wyglada prawo natury...
          >
          > camel
          A kobiety to nie zdradzaja?
    • olek_m Re: zdrada 05.09.03, 11:30
      Gość portalu: agata napisał(a):

      > Dlaczego mężowie zdradzają? Dlaczego dobry mąż z którym dogadywaliśmy się
      > bez słów nagle szuka nowych doznań? Czy zaspokajanie własnych popędów
      Jest bardzo wazne, jest jednym z najwazniejszych elemntow udanego malzenstwa.

      >jest ważniejsze niż 15 lat wspólnego życia
      15 lat wspolnego zaspokajania popedow?

      > i dzieci?
      A dzieci przestaja byc jego dziecmi, bo on ma nowa?

      >Czy można wybaczyć zdradę?
      Zalezy co jest dla Ciebie wazne.
      • mentis_penetralia Re: zdrada 08.09.03, 16:13
        Uwazam,ze nie nalezy uogolniac...kazdy jest indywidualnoscia...tak naprawde
        kolezanko sekretarko powodow moze byc kilka...niekoniecznie jeden...tak wiec
        lepiej nie strzelac,ani nie gdybac...proponuje po prostu szczera rozmowe.Moze
        warto zapytac sie meza,dlaczego to zrobil,nie masz nic do stracenia...byc moze
        uzyskasz odpowiedz z najpewniejszego zródła,zycze Ci wiecej usmiechu na twarzy-
        choc pewnie ostatnio masz malo powodow do radosci...ale uszy do gory
    • Gość: Panterka Re: zdrada IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.03, 19:49
      Ja też uważam, że warto porozmaiwać z meżem. Zapytać, dlaczego to zrobił. Z
      reguly zawsze winne są 2 strony... I to zarówno jak zdradza mężczyzna jak i
      kobieta. W związku, w ktorym są kompromisy, zrozumienie- nie dochopdzi do tego.
      W związku, w którym ludzie umieją ze sobą rozmawiać. Może wg Ciebie było ok, a
      on nie potrafił powiedziec, ze cos mu nie pasuje... Może okazal się być
      zwykłym samcem i chciał sie sprawdzic w roli kochanka z inną... Czy jeszcze
      potrafi poderwać...

      Mam zanjomych- młodzi ludize, tak jak ja. Mają 4letnią córeczkę. On ja zdradzil
      z 3 jej koleżankami... Dlaczego? Bo żona była jego pierwszą i jedyną kobietą-
      chcial skubany po prostu zobaczyć jak to jest z innymi...

      Nikt nie zrozumie faceta. Ale sądzę, ze skoro jest już dojrzałym mężczyzną to
      warto z nim porozmawiac. Skoro minął mu okres, ze chce poznać co to seks...

      Wiesz, zanim poznałam męża spotykałam się z moim wykladowcą... 25lat
      starszym... Myślalam, ze jest rozwiedziony- bo tak mówił. A on mial żonę- i to
      już trzecią...

      Ciągle poszukiwał nowych wrazeń, spotykał sie ze studentkami... Chcial sie
      chyba dowartościować w ten sposób... Sprawdzic swoją meśkosć.. Nie wiem co- w
      kazdym razie żonie to ja współczuje.. Jak się dowiedziałam, ze jest żonaty to
      kopnęłam go w d...

      Można wybaczyć zdrade. Zależy czym jest spowodowana, czy był to 1 raz, czy sie
      np zakochał w kimś... Porozmaiwaj z nim... powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka