mysterious
05.09.03, 14:05
Kiedyś myślałam że jak bede miała kogoś kogo kocham z wzajemnością to
wszystko bedzie takei piękne i skończa sie moje problemy .Jednak sie
myliłam ;kiedys juz pisalam ze dla niego zrezygnowałam z australii i jak
szybko sie wszystko potoczylo i odkad wrocil z niemiec po dwoch tygodniach
znajomosci praktycznie zyjemy ze soba jak małzeństwo .Kocham go bardzo ale
tyle sie problemów porobiło ze nei daje rady ,to wszystko za szybko sie
stało ,mieszkamy razem ,zaczal pracowac u moich rodziców a oni chca go
uwiazac w firmie a ja jej nie cierpie i wiem do czego to doprowadzi ,z
każdym dniem obrazam sie za byle co ,łąpie doły i nie wiem
dlaczego ,wszystko przewróciło mi sie do gory nogami ,całe zycie ,powinno
byc pieknie wiec dlaczego nei jest ,przeciez go kocham i on mnei tez