zrozpaczona_kinga
01.05.08, 09:04
Byłam z facetem prawie 3 lata. Nie zawsze było dobrze, ale wydawało mi się, że
się kochamy-to dla mnie było najważniejsze. Pomimo jego wad, było mi z nim
dobrze. Jakiś czas temu ze mną zerwał. Nie podał konkretnej przyczyny. Ja
nadal jestem w szoku. Samo zerwanie nie jest jednak takie dołująca jak to, że
gdy mówiłam mu, iż spóźnia mi się okres odpowiedział "Nie teraz, nie chce
dziecka teraz gdy zdecydowałem się odejść" (nie wiem co to zdanie miało
znaczyć, zachętę do aborcji ???). Wtedy ciąża była tylko przypuszczeniem, a
teraz już wiem na 100% że będę miała dziecko. On jeszcze o tym nie wie i
zastanawiam się czy mu w ogóle o tym powiedzieć. Nie mamy ze sobą kontaktu i
chyba raczej nie będziemy go mieli, mimo że mieszkamy w tym samym mieście. Z
drugiej strony samej będzie mi cięzko-nie mam na miejscu rodziców, nie mam też
stałej pracy. Naprawdę nie wiem czy powinnam mu powiedzieć o dziecku. Znając
jego wiem, że on może myśleć, że blefuję bo chcę, żeby wrócił i przy tym
nieźle da mi popalić. Chyba nie przypuszcza, że ja już nie chcę jego w swoim
życiu. Za dużo namieszał i nabrudził. Sparzyłam się. Zupełnie nie wiem co ma
teraz zrobić ;/ Może lepiej żeby nie wiedział...